3

Super tekst! SUPER!
Dodam od siebie tylko, że w mojej pamięci
Valverde pozostanie w pamięci jako trener, który potrafił nie spojrzeć nawet w kierunku zmienianego piłkarza schodzącego z boiska.
Już w ogóle nie mówię o podziękowaniu za grę, czy uściskaniu, jak to ma w zwyczaju Pep czy Jurgen. Zero relacji. O jakiej charyzmie w ogóle by tu mówić? Wrażenie było jakby zobaczyć "Obcego na pokładzie Barcy"

0

Dokładnie.. i to jest dopiero zdumiewające!

0

Nie chodzi tylko o brak charyzmy. Sprawa jest jeszcze poważniejsza. Nie raz zwróciłem uwagę na to, że kiedy zmieniany piłkarz schodził z boiska Valverde nawet nie spojrzał w jego kierunku... Nie mówiąc już w ogóle o podziękowaniu czy uściskaniu, jak to ma w zwyczaju Pep czy Jurgen

0

Qurna, aż dziwne że nikt Cię jeszcze nie poparł. To co napisałeś jest ABSOLUTNIE KLUCZOWE!

0

Super komentarz.. kiedy go czytam masz już 83 poleceń (łącznie z moim :-)
Nie-raz nam już cztery litery Dembuś ratował, i na pewno jeszcze swoje pokaże, bo to po prostu talent czystej wody.. a że nieco specyficzny? Cóż...

0

Super, że dziś -w dobie internetu- jest możliwe tak racjonalnie te wszystkie ważne fakty przywołać. Emocje są najprostsze... Dzięki Ci Hering za kawał dobrej roboty!

0

Super że wspomniałeś o tym szczególe.. okoliczności odejścia moNeya wciąż bulwersują

0

WZAJEMNIE! Przyłączam się do życzeń.. Vamos!!!

5

No niemożliwe! Kiedyś Dembele, nie tak dawno Malcom, a teraz i sam Valverde odpalił!

0

Widzę, że Valdek czyta jednak moje komentarze, gdyż po meczu z Levante - jedynym przegranym - prawie więc historycznym - w poprzednim sezonie, a dokładnie 14 maja 2018 - straszliwie po Nim pojechałem - iż Messiego nie wystawił CHOĆBY W REZERWIE - by w ostatniej chwili mógł ostatecznie odwrócić los meczu i zrobić tym samym HISTORIĘ!!
Nie zrobił tego wtedy, więc chyba jednak się uczy..
Swoją drogą to jeden z Jego większych - w dużej kolekcji- błędów.
Przeszedłby do historii FC Barcy -i nie tylko- gdyby wtedy Messi mógł wejść do gry... Zobaczymy dziś!

0

No i co by nie mówić, Krysia teraz nieco cieniej przędzie

0

Dziękuję kolego :-)

0

Kosmiczna przewaga naszego kosmity - na dziewięć kolejek przed końcem ligi!
A swoją drogą ciekawe jakie statystyki ma obecnie Krystyna w Juventusie...
Wie ktoś może?

0

Fajnie, że dzisiaj prima aprilis :-)

0

Jakby co to z Leganes też przegraliśmy, na początku sezonu

1

Fajne są Twoje komentarze - bo rozsądne, a nie jest to tutaj takie częste. Sam też daję się ponosić emocjom, bo wydaje się człowiekowi, że zrobiłby coś lepiej od trenera czy wręcz nawet i samego Zarządu potężnego Klubu.. a jakże jest to niepoważne i śmieszne, tak naprawdę.
Będę Cię więcej czytał.. choćby dla zachowania większej dozy samodyscypliny :-))

0

akurat w tym meczu zareagował i -jak bardzo rzadko kiedy- zmiany zrobił i to AŻ dwie po przerwie.. więc może i jest jeszcze jakaś nadzieja, choć z drugiej strony to kiedy oglądałem ostatni mecz Chelsea vs MC, tuż przed rzutami karnymi.. widząc Guardiolę jak motywował swoich piłkarzy - WIDZIAŁEM o co CHODZI TAK NAPRAWDĘ w ogóle w życiu, bo nie tylko w sporcie. Widziałem PASJĘ.. dlatego
-qurna- szkoda mi Messiego, bo on ją ma

0

Masz rację jeśli chodzi o zawodników. Natomiast kluczową sprawą u nas jest tak naprawdę TO co wymyśli trener

3

Absolutna zgoda!

0

Przedostatnia także pierwsza klasa!

0

DOKŁADNIE TAK!!!

0

Jeśli Guardiola miał niegdyś łatwiej bo trenował Barce B a potem objął pierwszą drużynę i w konsekwencji wiedział kogo wciągnąć do pierwszego składu.. to co najmądrzejszego będzie Barca będzie mogła zrobić w przyszłości?
Ten sam schemat zastosować z Xavim! Proste jak budowa FC Cepa!!

0

Dokładnie uważam tak samo, tyle, że oczywiście nie wiemy co by było gdyby...

0

Fajny komentarz.. Absolutnie tak!

0

Popieram w całości.. i wreszcie rozsądny głos w kwestii Rabiota!

0

Dywagacje na temat "czy jest się za, czy przeciw Valverde" bez uwzględnienia tego, że wszystko dzieje się w konkretnej historii są mocno pozbawione sensownych podstaw. Zacznę może od tego, że aby oceniać rzetelnie obecnego trenera nie można zapomnieć o sytuacji jaką zastał. A mianowicie, no może nie powiem że AŻ spaloną ziemię, po profesorku Enrique i odejściu moNeya, ALE biorąc pod uwagę potencjał jakim Barca dysponowała (i jeszcze dysponuje, gdyż wciąż mamy Messiego i pozostałości po "Starej Gwardii") wyniki osiągnęliśmy raczej mizerne.. bo nawet uważam że tryplet za L.E. był wręcz "wypadkiem przy pracy", który paradoksalnie pozbawił nas miłośników ZJAWISKA pod nazwa "Barca - Mes que un club" - trzeźwości i ostrości widzenia co do kwestii trenera jaki Barcy jest potrzebny..
Może to nie będzie odkrywcze, co powiem, ALE nie zmienia faktu, że -dla mnie- spostrzeżenie o znaczeniu fundamentalnym.
Otóż po odejściu ś.p. Tito Vilanovy, który, wiadomo, że był współautorem największych sukcesów Wielkiej Barcelony, nie mieliśmy aż do przyjścia Ernesto -tak, TAK.. piszę to POMIMO iż jestem Jego krytykiem- trenera z prawdziwego zdarzenia.. Roura, Tata Martino, i śmiem napisać, że także profesor W-F, to NIE trenerzy na miarę FC Barcelony. Paradoksalnie dopiero przyjście Valverde z tym Jego anemicznym, zachowawczym stylem wyrażającym się kucaniem przy bocznej linii, pozwala na powolne bo powolne lecz jednak JAKIEŚ ogarnięcie sytuacji po latach zamącenia świadomości co do kolejnej kwestii.. mianowicie z uporem maniaka będę to powtarzał: po odejściu Xaviego NALEŻAŁO ZA WSZELKĄ CENĘ postawić na znalezienie Jego następcy. To, że tego nie zrobiono odbija nam się czkawką do dziś. To był historyczny błąd Zarządu i ówczesnego trenera.. i za to pewnie przez historię zostaną rozliczeni; gdy tymczasem wciąż słyszymy o projektach i sukcesach finansowych Wielkiej Barcy, która -drobny to szczegół - od kilku lat nie potrafi przejść 1/4 rozgrywek Ligi Mistrzów. Uważam, że nawet jeśli wygramy L.M. to Valverde jest tylko trenerem przejściowym na teraz i owszem, bo z kucającym stylem, ale przynajmniej trenerem, który począwszy od sytuacji po moNeyu, sprząta, coś tam kleci i próbuje budować. Powiem raz jeszcze, jest to moje głębokie osobiste przekonanie: od czasu odejścia Tity, Wielka Barcelona wciąż nie ma trenera - ponieważ NIKT dostatecznie w klubie wpływowy, nie postawił SKUTECZNIE na obsadzenie kluczowej -po Xavim- pozycji rozgrywającego, łącznie -niestety- z trenerem.

0

Z Twoim zdaniem: "Valverde i Enrique... obaj rzuceni na pożarcie oczekiwaniom rozpieszczonych kibiców, obaj tak samo skazani na porażkę" zgadzam się całkowicie.
Na niedawnym Walnym Zgromadzeniu Socios, prezes Bartomeu wypowiedział zdanie, które wywołało uśmiech na twarzy, nie tylko pewnie u mnie,
że w osobie Valverde mamy odważnego trenera.. i w tym aspekcie niewątpliwie jest odważny, że w ogóle podjął takie wyzwanie, jak prowadzenie pierwszej drużyny Barcelony.
Co do meritum sprawy.. wiadomo, iż moja wypowiedź była tak samo świadomie obrazoburcza, jak i celowo "przesadzona", a to wszystko dlatego, że nie mieści mi się w głowie, iż kierownictwo potężnej FIRMY jaką jest FC Barcelona z rocznymi przychodami rzędu prawie 5 miliardów PLN, która z takim potencjałem jaki generuje choćby sam tylko Messi, nie wie TEGO, że priorytetową sprawą OD LAT jest obsadzenie kluczowego w niej etatu: ROZGRYWAJĄCEGO.. i to jest dopiero paradoks!!

0

Nie jest naiwne. Nie zapominajmy, że tryplet zdobyła drużyna, w której jeszcze grał Xavi, a który przez lata był mózgiem ówczesnej Barcy.
Później przyszła - wraz z decyzjami L.E. - era Turanów i Gomesów, których notabene do dziś się nie pozbyliśmy..
"wiele wspaniałych bramek padło po kontratakach i błyskach geniuszu świętej trójcy" Tak, to był właśnie klucz do trypletu. Dokładnie tak..
Przez jeden jedyny sezon to się udawało i jeszcze działało.. szybkie przerzuty z własnego pola do świętej trójcy, ponieważ z powodu braku (no niech będzie że w sezonie 2015/16 kulejącego) środka pola -paradoksalnie- była to wtedy jedyna możliwa taktyka, którą niejako wymusiła sytuacja. Tak to widzę. A później to już tak nie działało, dlatego aż do ostatniego sezonu odpadaliśmy już w 1/4 LM.
Ciekawe jak będzie teraz? Nie robię sobie jednak zbytnich nadziei ponieważ wciąż nie widzę aby Coutinho grał na pozycji ofensywnego pomocnika.
Mało tego, my wciąż nie mamy w ogóle rozgrywającego.. tylko geniusz Messiego sprawia że po raz kolejny zdobył w roku kalendarzowym najwięcej bramek, jednocześnie spełniając funkcję rozgrywającego właśnie.
Cóż za paradoks..

0

Dywagacje na temat "czy jest się za, czy przeciw Valverde" bez uwzględniania kontekstu, czyli, że iwszystko dzieje się w konkretnej historii są mocno pozbawione sensownych podstaw. Zacznę może od tego, że aby oceniać rzetelnie obecnego trenera nie można zapomnieć o sytuacji jaką zastał. A mianowicie, no może nie powiem że AŻ spaloną ziemię, po profesorku Enrique i odejściu moNeya, ALE biorąc pod uwagę potencjał jakim Barca dysponowała (i jeszcze dysponuje, gdyż wciąż mamy Messiego i pozostałości po "Starej Gwardii") wyniki osiągnęliśmy raczej mizerne.. bo nawet uważam że tryplet za L.E. był wręcz "wypadkiem przy pracy", który paradoksalnie pozbawił nas miłośników ZJAWISKA pod nazwa "Barca - Mes que un club" - trzeźwości i ostrości widzenia co do kwestii trenera jaki Barcy jest potrzebny..
Może to nie będzie odkrywcze, co powiem, ALE nie zmienia faktu, że -dla mnie- fundamentalne.
Otóż po odejściu ś.p. Tito Villanovy, który, wiadomo, że był współautorem największych sukcesów Wielkiej Barcelony, nie mieliśmy aż do przyjścia Valdka -tak, TAK.. piszę to POMIMO iż jestem Jego krytykiem- trenera z prawdziwego zdarzenia.. Roura, Tata Martino, i śmiem napisać, że także profesor W-F, to NIE trenerzy na miarę FC Barcelony. Paradoksalnie dopiero przyjście Valverde z tym Jego anemicznym stylem i kucaniem przy bocznej linii, pozwala na powolne bo powolne lecz jednak JAKIEŚ ogarnięcie sytuacji po latach zamącenia świadomości co do kolejnej kwestii.. mianowicie z uporem maniaka będę to powtarzał: po odejściu Xaviego NALEŻAŁO ZA WSZELKĄ CENĘ postawić na znalezienie Jego następcy. To, że tego nie zrobiono odbija nam się czkawką do dziś. To był historyczny błąd Zarządu i ówczesnego trenera.. i za to pewnie przez historię zostaną rozliczeni; gdy tymczasem wciąż słyszymy o projektach i sukcesach finansowych.. Uważam, że nawet jeśli wygramy L.M. to Ernesto i tak jest trenerem przejściowym.. kucającym bo kucającym, ale przynajmniej trenerem, który począwszy od sytuacji po moNeyu, sprząta i coś tam kleci i próbuje budować. Powiem raz jeszcze, jest to moje głębokie osobiste przekonanie: od czasu odejścia Tity, Wielka Barcelona nie ma trenera. Cóż za paradoks.

0

"Wygrywamy 3-0 a on woli Denisa wpuszczać, który jest na wylocie" TAAAK...
i to jest właśnie clou sprawy - dlaczego to nie jest dobry trener.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?