0

Fajny komentarz.. Absolutnie tak!

0

Popieram w całości.. i wreszcie rozsądny głos w kwestii Rabiota!

0

Dywagacje na temat "czy jest się za, czy przeciw Valverde" bez uwzględnienia tego, że wszystko dzieje się w konkretnej historii są mocno pozbawione sensownych podstaw. Zacznę może od tego, że aby oceniać rzetelnie obecnego trenera nie można zapomnieć o sytuacji jaką zastał. A mianowicie, no może nie powiem że AŻ spaloną ziemię, po profesorku Enrique i odejściu moNeya, ALE biorąc pod uwagę potencjał jakim Barca dysponowała (i jeszcze dysponuje, gdyż wciąż mamy Messiego i pozostałości po "Starej Gwardii") wyniki osiągnęliśmy raczej mizerne.. bo nawet uważam że tryplet za L.E. był wręcz "wypadkiem przy pracy", który paradoksalnie pozbawił nas miłośników ZJAWISKA pod nazwa "Barca - Mes que un club" - trzeźwości i ostrości widzenia co do kwestii trenera jaki Barcy jest potrzebny..
Może to nie będzie odkrywcze, co powiem, ALE nie zmienia faktu, że -dla mnie- spostrzeżenie o znaczeniu fundamentalnym.
Otóż po odejściu ś.p. Tito Vilanovy, który, wiadomo, że był współautorem największych sukcesów Wielkiej Barcelony, nie mieliśmy aż do przyjścia Ernesto -tak, TAK.. piszę to POMIMO iż jestem Jego krytykiem- trenera z prawdziwego zdarzenia.. Roura, Tata Martino, i śmiem napisać, że także profesor W-F, to NIE trenerzy na miarę FC Barcelony. Paradoksalnie dopiero przyjście Valverde z tym Jego anemicznym, zachowawczym stylem wyrażającym się kucaniem przy bocznej linii, pozwala na powolne bo powolne lecz jednak JAKIEŚ ogarnięcie sytuacji po latach zamącenia świadomości co do kolejnej kwestii.. mianowicie z uporem maniaka będę to powtarzał: po odejściu Xaviego NALEŻAŁO ZA WSZELKĄ CENĘ postawić na znalezienie Jego następcy. To, że tego nie zrobiono odbija nam się czkawką do dziś. To był historyczny błąd Zarządu i ówczesnego trenera.. i za to pewnie przez historię zostaną rozliczeni; gdy tymczasem wciąż słyszymy o projektach i sukcesach finansowych Wielkiej Barcy, która -drobny to szczegół - od kilku lat nie potrafi przejść 1/4 rozgrywek Ligi Mistrzów. Uważam, że nawet jeśli wygramy L.M. to Valverde jest tylko trenerem przejściowym na teraz i owszem, bo z kucającym stylem, ale przynajmniej trenerem, który począwszy od sytuacji po moNeyu, sprząta, coś tam kleci i próbuje budować. Powiem raz jeszcze, jest to moje głębokie osobiste przekonanie: od czasu odejścia Tity, Wielka Barcelona wciąż nie ma trenera - ponieważ NIKT dostatecznie w klubie wpływowy, nie postawił SKUTECZNIE na obsadzenie kluczowej -po Xavim- pozycji rozgrywającego, łącznie -niestety- z trenerem.

0

Z Twoim zdaniem: "Valverde i Enrique... obaj rzuceni na pożarcie oczekiwaniom rozpieszczonych kibiców, obaj tak samo skazani na porażkę" zgadzam się całkowicie.
Na niedawnym Walnym Zgromadzeniu Socios, prezes Bartomeu wypowiedział zdanie, które wywołało uśmiech na twarzy, nie tylko pewnie u mnie,
że w osobie Valverde mamy odważnego trenera.. i w tym aspekcie niewątpliwie jest odważny, że w ogóle podjął takie wyzwanie, jak prowadzenie pierwszej drużyny Barcelony.
Co do meritum sprawy.. wiadomo, iż moja wypowiedź była tak samo świadomie obrazoburcza, jak i celowo "przesadzona", a to wszystko dlatego, że nie mieści mi się w głowie, iż kierownictwo potężnej FIRMY jaką jest FC Barcelona z rocznymi przychodami rzędu prawie 5 miliardów PLN, która z takim potencjałem jaki generuje choćby sam tylko Messi, nie wie TEGO, że priorytetową sprawą OD LAT jest obsadzenie kluczowego w niej etatu: ROZGRYWAJĄCEGO.. i to jest dopiero paradoks!!

0

Nie jest naiwne. Nie zapominajmy, że tryplet zdobyła drużyna, w której jeszcze grał Xavi, a który przez lata był mózgiem ówczesnej Barcy.
Później przyszła - wraz z decyzjami L.E. - era Turanów i Gomesów, których notabene do dziś się nie pozbyliśmy..
"wiele wspaniałych bramek padło po kontratakach i błyskach geniuszu świętej trójcy" Tak, to był właśnie klucz do trypletu. Dokładnie tak..
Przez jeden jedyny sezon to się udawało i jeszcze działało.. szybkie przerzuty z własnego pola do świętej trójcy, ponieważ z powodu braku (no niech będzie że w sezonie 2015/16 kulejącego) środka pola -paradoksalnie- była to wtedy jedyna możliwa taktyka, którą niejako wymusiła sytuacja. Tak to widzę. A później to już tak nie działało, dlatego aż do ostatniego sezonu odpadaliśmy już w 1/4 LM.
Ciekawe jak będzie teraz? Nie robię sobie jednak zbytnich nadziei ponieważ wciąż nie widzę aby Coutinho grał na pozycji ofensywnego pomocnika.
Mało tego, my wciąż nie mamy w ogóle rozgrywającego.. tylko geniusz Messiego sprawia że po raz kolejny zdobył w roku kalendarzowym najwięcej bramek, jednocześnie spełniając funkcję rozgrywającego właśnie.
Cóż za paradoks..

0

Dywagacje na temat "czy jest się za, czy przeciw Valverde" bez uwzględniania kontekstu, czyli, że iwszystko dzieje się w konkretnej historii są mocno pozbawione sensownych podstaw. Zacznę może od tego, że aby oceniać rzetelnie obecnego trenera nie można zapomnieć o sytuacji jaką zastał. A mianowicie, no może nie powiem że AŻ spaloną ziemię, po profesorku Enrique i odejściu moNeya, ALE biorąc pod uwagę potencjał jakim Barca dysponowała (i jeszcze dysponuje, gdyż wciąż mamy Messiego i pozostałości po "Starej Gwardii") wyniki osiągnęliśmy raczej mizerne.. bo nawet uważam że tryplet za L.E. był wręcz "wypadkiem przy pracy", który paradoksalnie pozbawił nas miłośników ZJAWISKA pod nazwa "Barca - Mes que un club" - trzeźwości i ostrości widzenia co do kwestii trenera jaki Barcy jest potrzebny..
Może to nie będzie odkrywcze, co powiem, ALE nie zmienia faktu, że -dla mnie- fundamentalne.
Otóż po odejściu ś.p. Tito Villanovy, który, wiadomo, że był współautorem największych sukcesów Wielkiej Barcelony, nie mieliśmy aż do przyjścia Valdka -tak, TAK.. piszę to POMIMO iż jestem Jego krytykiem- trenera z prawdziwego zdarzenia.. Roura, Tata Martino, i śmiem napisać, że także profesor W-F, to NIE trenerzy na miarę FC Barcelony. Paradoksalnie dopiero przyjście Valverde z tym Jego anemicznym stylem i kucaniem przy bocznej linii, pozwala na powolne bo powolne lecz jednak JAKIEŚ ogarnięcie sytuacji po latach zamącenia świadomości co do kolejnej kwestii.. mianowicie z uporem maniaka będę to powtarzał: po odejściu Xaviego NALEŻAŁO ZA WSZELKĄ CENĘ postawić na znalezienie Jego następcy. To, że tego nie zrobiono odbija nam się czkawką do dziś. To był historyczny błąd Zarządu i ówczesnego trenera.. i za to pewnie przez historię zostaną rozliczeni; gdy tymczasem wciąż słyszymy o projektach i sukcesach finansowych.. Uważam, że nawet jeśli wygramy L.M. to Ernesto i tak jest trenerem przejściowym.. kucającym bo kucającym, ale przynajmniej trenerem, który począwszy od sytuacji po moNeyu, sprząta i coś tam kleci i próbuje budować. Powiem raz jeszcze, jest to moje głębokie osobiste przekonanie: od czasu odejścia Tity, Wielka Barcelona nie ma trenera. Cóż za paradoks.

0

"Wygrywamy 3-0 a on woli Denisa wpuszczać, który jest na wylocie" TAAAK...
i to jest właśnie clou sprawy - dlaczego to nie jest dobry trener.

1

Jasne! To jest najlepszy argument ZA

0

Dokładnie tak samo wytypowałem natychmiast po losowaniu. A ciekawe jak będzie...

0

Dokładnie właśnie TAK!

1

Bardzo lubię i cenię Twoje komentarze Kolego, więc pozwolę sobie przytoczyć komentarz, z którym jeszcze bardziej się zgadzam niźli z Twoją argumentacją -w tym przypadku- co do zachowania Pikeja:
"Przegrywając 2-4 Ernest chciał bronić wyniku?! Kto ogląda Barcę już ładnych parę lat ten wie że jak przegrywamy to stawiamy wszystko na jedną kartę i zazwyczaj wychodziliśmy z takich sytuacji na remis albo zwycięsko. Zostawał często jeden góra dwóch zawodników z tyłu. Valverde ma tak pełne portki na tym stanowisku że zapomina o podstawach piłki nożnej. Czego on chciał bronić przy takim wyniku?! smiech na sali. Popieram Pique a uważam że praktycznie całą drużyną trzeba było pójść do ataku i pressingu! Śmieszny trenerek! Na taczkę z nim! Dosyć cackania się. Lucho przy nim to profesor"

0

Nigdy dość przywoływanie tego tekstu: [Zobacz link: https://www.fcbarca.com/68863-kosciol-cruyffa-wiecznie-szerzacy-futbolowa-ewangelie.html]]
Jak się ma obecna praktyka do idei, która wyznaczyła nowy kierunek rozwoju footbolu? Johan Cruyff mawiał:
"Jaki masz środek pola taką masz drużynę"
 Lucho  po  odejściu  Xaviego, po zakontraktowaniu między innymi Gomesa, Denisa chełpił się iż ma najsilniejszy skład w historii Barcelony... a  tymczasem  my  DO  DZIŚ  nie  mamy  drugiej  linii ! Czy  to  jest  wina  obecnego  trenera?  Na  pewno nie..  choć  gdy  widzę Coutinho grającego w ataku  w  sytuacji  gdy  wciąż nie  mamy  ROZGRYWAJĄCEGO dla  mnie woła  to  o  pomstę  do  nieba,  iż  pokarał  nas  owym  trenerem. Jednak istotna przyczyna, że  mając  najlepszego  piłkarza w historii,  nie  zgarniamy  wszystkich  (no  niech  będzie  że  prawie  wszystkich :-)  trofeów  jest  dużo  bardziej  poważna  i  sięga  dużo  dużo  wyżej..  Jest  to  kwestia  braku  "przeglądu  pola"  zastanej  sytuacji  przez  ZARZĄD, łącznie -oczywiście- tym, że "obdarzył" nas trenerem jakiego mamy.. trenerem który mozolnie modyfikuje DNA Barcelony Cruyffa w jego De eN O!

5

Nasz umiłowany trener ma spore szanse by twórczo rozwinąć myśl i pracę Mistrza Johana i z czasem zmodyfikować DNA Barcelony w DNO Barcelony :-)

1

Lucho to co najwyżej profesorek.. Jakże dzisiaj śmieszny -z perspektywy czasu- gdy chełpił się po zakontraktowaniu między innymi Gomesa, Denisa iż ma najsilniejszy skład w historii Barcelony... a tymczasem nie było w ogóle drugiej linii po odejściu Xaviego długo, BARDZO DŁUGO. Wciąż nie ma tak naprawdę. To już jednak kwestia dla Zarządu TAK NAPRAWDĘ.
My WCIĄŻ nie mamy II linii jak i trenera na miarę Barcy! Ja pierdzielę... żeby Coutinho grał w ataku, kiedy wciąż nie stawia się - w klubie z taką historią- na znalezienie czy obsadzenie ROZGRYWAJĄCEGO??

1

A mnie -qurna- martwi brak zmiennika dla trenerzyny

1

Dobre, dobre.. Super dobre!

0

Wygląda jakby w DNA coś się naszym popierdzieliło...
Qurde, obyśmy tylko z naszym umiłowanym trenerem nie musieli jeszcze sięgnąć dna

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

0

Dobre! Super dobre!

0

Popieram.. bardzo dobry pomysł!

0

Dobre, dobre.. bo zauważalne wciąż jest,
że trener nie ma pomysłu na zmiany

0

"wolę samemu wyciągać wnioski" i SZACUN.. bo tak zawsze i przede wszystkim trzeba!
- choć wiadomo, że nie musi to być ta właściwa racja.. gdyż jednak NAUKA to potęgi klucz :-))

0

super, Super, SUPER!!

1

Super, Super, SUPER! i na pewno wie co mówi :-))

0

Wytrzyma! Ten koleś ma naprawdę cochones.. Czy są jeszcze tacy w piłce kopanej? Prócz Kloppa oczywiście, bo ten to ewenement absolutny

0

Kolego.. a może warto poczytać nieco, zanim się autorytatywne wypowiedzi sformułuje :-)

https://sportowefakty.wp.pl/siatkowka/780209/ms-2018-fabian-drzyzga-wskazal-klucz-do-sukcesu-heynen-ma-jaja

Fabian Drzyzga wskazał klucz do sukcesu: "Heynen ma jaja"
Drzyzga po raz drugi w karierze może się cieszyć ze zdobycia tytułu mistrza świata.
Polski rozgrywający przyznał, że kluczem do sukcesu w Bułgarii i Włoszech była osoba Vitala Heynena. - Ten gość ma jaja - stwierdził.
Rozgrywający wskazał trenera Vitala Heynena jako głównego budowniczego tego sukcesu. - Ten turniej nas budował. Nie będziemy oszukiwać, że od początku graliśmy fenomenalnie. Kluczem była jednak szczerość Vitala. Ten gość ma jaja, by być z nami szczerym - stwierdził Drzyzga." Od siebie dodam, że ten trener 4 lata temu prowadził drużynę Niemiec, która zajęła 3-cie miejsce na MŚ.
w siatce oczywiście, czyli brązowy medal zdobyła a wcześniej nam mocno krwi napsuła. Gdzie dziś są Niemcy w siatce??

0

Vital Heynen na trenera FC Barcelony!
Fabian Drzyzga wskazał klucz do sukcesu: "Heynen ma jaja"
Drzyzga po raz drugi w karierze może się cieszyć ze zdobycia tytułu mistrza świata. Polski rozgrywający przyznał, że kluczem do sukcesu w Bułgarii i Włoszech była osoba Vitala Heynena. - Ten gość ma jaja - stwierdził.
Rozgrywający wskazał trenera Vitala Heynena jako głównego budowniczego tego sukcesu. - Ten turniej nas budował. Nie będziemy oszukiwać, że od początku graliśmy fenomenalnie. Kluczem była jednak szczerość Vitala. Ten gość ma jaja, by być z nami szczerym - stwierdził Drzyzga.

0

Brawo! BRAWO!! Super analiza. Szacun.

2

...i my mamy swoją nawałkę w Barcelonie!
Polecam: http://drybler.pl/dlaczego-barcelona-powinna-zwolnic-valverde-jeszcze-dzisiaj/]
Super tekst.. A super, bo jest w nim zawarte w pigułce to co sam piszę w swoich komentarzach -niestety- od dłuższego czasu..
Czy podnoszona często tutaj kwestia nieumiejętności motywowania zawodników przez trenera jest kwestią podstawową? Nie jest, bo zmotywować może tylko ktoś kto posiada AUTORYTET. A jak to jest, że jeden człowiek ma autorytet a drugi nie? Dlaczego Cruyff, dlaczego Pep - jako trenerzy, bardzo szybko zyskali autorytet? bo mieli przede wszystkim cel i plan.. a w konsekwencji wyniki. Mieli odwagę i świadomość tego jak CEL za sprawą PLANU wprowadzać w życie dzięki obranej strategii i taktyki, dobranej do narzędzi jakimi dysponowali. Tak więc jeśli zawodził plan "A", to robiony był plan "B", a jak i "B" zawodził to konsekwentnie wprowadza się plan "C". Drobny szczegół polega na tym, że PROFESJONALISTA ( trener, manager firmy, dowódca na froncie itp.) takie plany MUSI MIEĆ przygotowane. Nawiasem mówiąc, jest to bardzo proste i oczywiste w przypadku prowadzenia własnego biznesu.. bo jak nie to bankrutujesz :-(
Jeśli chodzi o obecnego trenera piszę o tych oczywistych, prostych sprawach w swoich komentarzach od wyjazdowego frajersko zremisowanego meczu z Las Palmas w zeszłym sezonie. Zaś wynikami osiągniętymi przez obecnego wciąż trenera EV nigdy się nie brandzlowałem, bo w świetle tego co widziały moje oczy, nie miały one wielkiego znaczenia.
Tak drodzy Bracia i Siostry Cules (przy każdej możliwej okazji propaguję genialny tekst o fenomenie współczesnej FC Barcelony:
https://www.fcbarca.com/68863-kosciol-cruyffa-wiecznie-szerzacy-futbolowa-ewangelie.html]
Barca to więcej niż klub.. ale trzeba mieć jeszcze Cochones.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?