I Guardiola potrafił zremisować z takimi drużynami z niższej półki. Ostatni mecz z Espanyolem wygraliśmy 0:4.... Villareal pomimo formy to świetna drużyna która potrafi sprawić kłopoty w zasadzie każdemu. A ostatni mecz wygraliśmy z nimi 2:0.
nigdy nie miałeś tak że nie pisząc szybko i wciskając alt w jednym słowie w ostatniej literze klikasz alt też bezwiednie w drugim wyrazie? Nawet w tym zdaniu napisałem przez chwilę "pisząć" przytrzymując alt zbyt długo.
Co do wyjściowego komentarza - typowy przykład "nie wiem, ale się wypowiem" :)
polecam obejrzeć ostatni odcinek La Liga Loca i posłuchać o takich "oczywistościach". Ja też nie wiedziałem o kontuzji i konflikcie z trenerem i dlatego się nie wypowiadam o zawodniku którego obejrzałem 0 spotkań :)
Nie zgadzam się z tyloma stwierdzeniami w tym artykule, że aż nie wiedziałbym od czego zacząć.. :) (pozdrawiam autora) Z racji że jest dopiero 6 i wciąż dochodzę do siebie chyba odłożę sobie dłuższą wypowiedź na później, ale póki co rzucę parę cytatów
"Najlepszym jednak wyznacznikiem ewentualnego przemęczenia i przeciążenia organizmu są kontuzje" To tak jakby powiedzieć że wzrost PKB odwzorowuje wzrost dobrobytu w kraju. Otóż nie, obejmuje on jedynie wzrost ilościowy, a nie jakościowy. Kontuzję są miernikiem ale w żaden sposób nie determinują przemęczenia. Organizm może być zmęczony a mimo to zdolny do gry. Mięśnie mogą być zmęczone, a nie nadwyrężać się. Bycie przemęczonym objawia się w braku odpowiedniego doskoku, wolniejszych osiągach (umysł chce, ciało nie może), byciu o te pół roku za rywalem, małej ilości przebiegniętych km (tego akurat nie można zarzucić Rakiticowi) słabym trzymaniu się na nogach w sytuacjach box-to-box przy ogólnych dobrych warunkach fizycznych oraz spóźnionych powrotach do defensywy (wiecie jaką akcję mam na myśli pewnie, co nie? ta, w której cała drużyna nie wróciła do defensywy), czy słabszej gry ogólnie (poprzez mniejszą dokładność podań, wyczucie siły itd.) Mówiąc "patrzcie Rakitic nie jest przemęczony bo nie ma kontuzji" jest próbą zaklinania rzeczywistości i nie dostrzegania mankamentów gry Chorwata (mówię to jako największy fan Raktica we wszechświecie. Mówię wam, jest on po Messim moim ulubionym zawodnikiem w drużynie na tą chwilę) . Widać jednak w każdym meczu bardzo wiele z tych punktów które wyżej przytoczyłem w grze Rakitica (i tak samo Modrica).
"Nawet jego słabsze występy, których w tym sezonie było kilka i nie były bynajmniej wynikiem przemęczenia" - zastanawiam się skąd wziął się ten wniosek. Choć chyba wiem. Z tego że wychodzimy z pewną teorię i potem formujemy rzeczywistość tak aby pasowała ona. Swoją drogą co sprawiło, że akapit wcześniej piszesz o tym że ze względu na wąską ławkę brakowało zawodnikom świeżości. (zgadzam się z tym, ale czym to się różni od Rakitica obecnie poza faktem, że jest dopiero połowa sezonu więc jeszcze się chłopak zdąży zmęczyć bardziej) Jednym z tych graczy był właśnie Rakitic który wcale nie gra rzadziej w tym sezonie.
I tak, facet jest mega wytrzymały. Ale to tak jak z biegaczem długodystansowym... przebiegł 40km, jasne, przebiegnie jeszcze 40 jak go zmusisz, bo jest super wytrzymały. I powiesz potem dumny "a nie mówiłem że przebiegnie 80?" (choć jego nogi będą odmawiały posłuszeństwa). Ale jak mu dasz odpocząć to będzie w stanie dać lepsze rezultaty na tym dodatkowym dystansie. Na pewno mu to nie zaszkodzi i z pewnością nie jest tak że Rakitic bez 100%-owego rytmu meczowego to gracz na poziomie polskiej ekstraklasy (bo spotkałem się z teoriami, że niektórzy potrzebują rytmu... ciekawe kto nie potrzebuje?). Tak czy inaczej, wydaje mi się że zmęczenie Rakitica jest widoczne w meczach. Nie mam tyle czasu, cierpliwości, ani też ochoty by wycinać ze spotkań konkretny fragmenty w których brakowało natychmiastowego doskoku, powrotu, czy sprintu do kontry. Bo jakby nie mam interesu kogoś przekonywać, nie przekonam sceptyków, a zwolenników teorii przekonywać nie muszę. Warto jednak po prostu obserwować tego gracza i sposób w jaki się porusza na tle innych piłkarzy.
o to chodzi że ja właśnie nie porównuję do tego co robił, interesuje mnie tu i teraz. I tu i teraz mnie nie zachwyca :) Nie patrzę na nazwisko, nie patrzę na statystyki, nie patrzę na historię... patrzę na czystą grę z dnia na dzień w której nie widzę niczego wyjątkowo, nie mówiąc już o zdobyciu tytułu najlepszego piłkarza globu
I żaden z nich nie został najlepszym zawodnikiem na świecie (oprócz Szewczenko oczywiście).
ja po prostu tego nie widzę. Nazwij mnie ślepym, nie mam z tym problemu żeby przyznać że gdy włączam sobie meczyk, ten gracz w tym momencie nie wyróżnia się. Nie istotne że to przez wiek, istotne że się nie wyróżnia. To tak jakby przyznawać nagrody dla 80 latka za to że biega, albo dla 6-letniego dziecka bo ładnie śpiewa jak na swój wiek :) Nigdy tego nie rozumiałem. Podziw? Owszem. Wyróżnienie? Nie u mnie :)
Ja się czasem zastanawiam czy ominąłem jakiś mecz w tym roku Cristiano w którym absolutnie zdeklasował wszystkich innych piłkarzy na całej planecie? No i oczywiście więcej niż jeden taki mecz, bo przecież za jedno spotkanie nie przyznaje się złotych piłek. Czuję się jakbym coś przeoczył, w czym Ronaldo tak w tym sezonie zachwycił tych wszystkich ludzi? Transferem do Juventusu czy co? Bo na prawdę nie rozumiem, oglądałem prawie każdy mecz Realu, oglądam co drugi mecz Juventusu i o do prawdy nie rozumiem. Ktoś zechce mi opisać grę tego pana w tym roku że aż tak zasłużył na to wyróżnienie? Bo ja pamiętam dosyć mało wyróżniającego się zawodnika oprócz goli (których notabene trudno nie strzelać będą głównym napastnikiem Realu Madryt. O Juve nie wspominam bo dziennikarze i tak oddawali głosy jeszcze w połowie roku).
Równie dobrze złotą piłkę za ten rok może otrzymać Donald Tusk, dla mnie najlepszym piłkarzem na świecie będzie ten który ma największe umiejętności i który te umiejętności pokazuje w meczach. Tak zgadliście, chodzi o niego. Nie ma drugiego piłkarza na świecie który tak świetnie robi wszystko - drybluje, podaje i strzela.
"Nie kojarze zawodnika z topu, który w trakcie swojej kariery ingerowałby w inne, duże kwestie." Dosłownie 100% piłkarzy w marketingu. A tak w sumie to trzeba coś robić w życiu, masz 1-2h gry dziennie i 22h wolnego i kilkadziesiąt milionów na koncie, śmiem twierdzić że jest wystarczająco dużo czasu i pieniędzy aby nie przeznaczać wszystkie na rozrywkę i granie w Fortnite'a :)
najmocniej przepraszam za moją pomyłkę z tym zwrotem, szczerze mówiąc nie spojrzałem na autora komentarza jakoś nie zauważyłem by ktoś się dołączył do dyskusji.
Oczywiście że nie powiem że to była jednostronna drukarnia :) Było to po prostu bardzo źle sędziowane zawody (jak piłkarzom zdarzają sie gorsze dni, tak i arbitrom). Powiem Ci szczerze że kiedyś jeszcze w liceum mieliśmy rywalizację klasową, taki turniej wewnątrzszkolny piłkarski. Sędziami byli oczywiście inni uczniowie. Raz zdarzyło mi się sędziować i powiem szczerze - tamtego dnia zrozumiałem jak trudno jest być sędzią bo kontakty piłkarzy następują dosłownie w ułamku sekund.
Szczerze mówiąc nadal myślę że mecz w którym sędzia popełnia błędy tylko w jedną stronę może być po prostu efektem złego sędziowania (tu apropo Realu). Bo być może w deterministycznym świecie w drugą stroną (na korzyść rywali) nie doszło do spornej sytuacji która powodowałaby pomyłkę sędziowską. Oczywiście nie powiem że to niemożliwe aby arbiter był stronniczy, ale szczerze mówiąc nie mieszałbym w to samych organizacji takich jak UEFA... przynajmniej bez najmniejszych dowodów. Na wszystko wikileaks znajduje te swoje maile to i na to powinny już się znaleźć. Byłby niezły skandal.
Ale dziękuję za merytoryczną odpowiedź i pozdrawiam :) Jeśli mój sposób narracji w pierwszym komentarzu wydawał się agresywny to miej na uwadze że wcale taki nie był, po prostu taki bezpośredni styl pisania preferuję w sekcji komentarzy. Pozdrawiam :)
P.S. również mnie dziwi że mecz z Chelsea pamiętają ludzi do końca życia a błędów na korzyść Realu - jakby ich nie było. Może jednak to wynikać z tego że tak źle sędziowanego POJEDYNCZEGO meczu jak tamten to nie było w tych meczach Realu. Kontrowersje wokół wygranych drużyny z Madrytu oscylują wokół pojedynczych błędnych decyzji na przestrzeni kilku spotkań... wiesz, to jest jak takie rozcieńczone wodą piwo w podrzędnym barze ;p kontrowersje rozeszły się w czasie. No i nie zapominajmy że w tamtych latach to Barcelonie zazdrościła cała Europa, o Madrycie już nie wspominając. Więc to normalne że pamiętają tamto spotkanie.
Real został ukarany banem. A dlaczego nie musi wynikać wcale z tego że to Real tylko tym że każdy przypadek jest analizowany oddzielnie i takie porównania "w Barcelonie było to 5 piłkarzy a w Realu 14" to może tylko głupie dziecko podać :) (nie piję do Ciebie, ale były tu takie opinie. 14>5 więc nie trzeba się przyglądać sprawie. A sprawa wyglądała taka że nieprawidłowości były odnotowane w graczach którzy od praktycznie urodzenia mieszkali w Hiszpanii albo ich rodzice przenieśli się do kraju dużo zanim pojawiły się zainteresowania klubu. Na liście tych piłkarzy byli synowie Zidane'a którzy posiadali hiszpańskie obywatelstwo i przebywali na terenie hiszpanii itd. Nie chcę tłumaczyć bo widać pamiętasz trochę krótko, jesteś lekko ujmując uprzedzony do naszych rywali co można wyczytać po zdaniu że ban został skrócony bo to Real bez jakiejkolwiek analizy merytorycznej sprawy. Ponadto niezbyt pamiętam szczegóły ale w przypadku Realu de facto było tych nieprawidłowości mniej. Takie zaskoczenie :)
(rzeklbym nawet, że nieco bardziej na korzyść Anglików).
- tutaj Twoja pamięć chyba ponownie zawodzi bo o ile błędy oczywiście były w dwie strony to więcej było na korzyść Barcelony :) chyba że "pamiętasz" ten mecz z pewnych filmów na youtube które ŚWIADOMIE nie uwzględniały sytuacji na niekorzyść Chelsea. A były takie ale wystarczyło zajrzeć do pełniejszych skrótów aby wykryć manipulację.
Tak swoją drogą - w ciepłe kulki dla Realu też wierzysz? Bo jeśli tak to chyba sobie nie porozmawiamy :)
(co przez to rozumiem - to że losowanie jest ustawione POD REAL. Bo to że może być ustawione tak by spotkania generowały większe zainteresowanie jak np. spotkanie City Guardioli z Barceloną Enrique to jestem jak najbardziej w stanie zaakceptować - w sensie uwierzyć).
Takie wywiady uwielbiam, z których coś można wyciągnąć. Wiadomo, że w pewnych kwestiach należy wypowiadać się powściągliwie jednak odpowiedział na wszystkie zadane pytania.
nie żyjemy :) Po prostu to się przewijało, a to w radiu, a to gdzieś w telewizji, a to w internecie. No kompletnie od świata odcięty nie jesteś skoro tutaj rozmawiamy ;-) Nie mówiąc że raczej okres mundialu to ten wyjątkowy moment w którym wszędzie można usłyszeć o mundialu, nawet w pracy od koleżanek które z piłką nie mają nic wspólnego ale ich faceci oglądają ;-) I tylko dlatego jestem zdziwiony że nie obiło Ci się o uszy. #Neymarchallange to się nazywało (i nie, nie mam twittera)
Który piłkarz nie jest pazerny na kasę? Nie wiem, taki który nie odchodzi z Realu czy Barcelony do Chin czy "Kataru" w kwiecie piłkarskiej kariery :-) (jak 99% zawodników) Pazerność też ma swoje stopnie. Na prawdę nie porównywałbym gościa który odchodzi z Barcelony rok po podwyżce do jakiegoś katarskiego gówna w którym piłkarzom płacą aby się z kibicami witali (odsyłam do Der Spiegla) do Ronaldinho czy Messiego (oboje na boisku mogę stwierdzić że są/byli wzorami do naśladowania). Jestem pewien że bym nie przeszedł z Barcelony do PSG (gdybym miał pewne miejsce w składzie tuż obok Messiego to już w ogóle nawet bym się drugi raz nie zastanawiał. Podobnie z resztą jak Saurez) :-) I jestem pewny na 95% (o ile kibicujesz naszym tak mocno jak ja) że Ty też byś nie przeszedł. Toż to byłoby spełnienie marzeń dla kogoś kto od dziecka kibicuje, pasjonuje się tym klubem. Tak jak Messi nie przeszedł do City czy gdzie indziej tak jak Iniesta grał tu cała karierę, tak jak Xavi. Zarabiali dużo, na pewno byli kuszeni przez innych. Mascherano też na pewno był kuszony (było o tym wiele mówione) Ale wybrali Barcę. Ale kochali klub, to miejsce, ludzi wokół których się obracali bardziej niż dodatkowe miliony :-) Alba daleko ustępuje Neymarowi w symulce, Suarez owszem często przesadza. Ale przynajmniej nie robi z siebie takiego debila i nie robi 5 obrotów na ziemi. Ponownie odsyłam do Neymarchallange. Nie żeby go to usprawiedliwiało ale walka Suareza zdecydowanie mi się bardziej podoba niż przewracanie się Neymara przy każdej okazji oraz kopanie przeciwników po nogach przy odbiorze (notoryczne dodam).
No nic, dobranoc :) nie kontynuujmy, i tak Neymar tu nie wróci także nie ma co gadać. Nadal jestem ciekaw co będą ludzi mówić po tym jak przejdzie do Realu
wiesz, Raul też był genialny. Jestem ciekaw czy po przejściu Neymara do Realu osoby które teraz tak bardzo chciałyby go z powrotem zaczną go nienawidzić... nagle fakt że jest świetny, magiczny itp przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie. Prawda jest taka że oprócz świetnego piłkarza jest symulantem, pazernym na kasę razem z ojcem, dzieckiem które obraża się jak mu się karne/wolne zabiera, maniak sławy. Jednym słowem osoba której nie chcę w klubie.
Ja nawet nie wiedziałem że takie kompilacje powstały.
Poważnie? :D Mój ojciec wie (widział może 2 mecze, a piłką nożną się nie interesuje). Moja babcia nawet widziała na dzieńdobrytvn czy innej śniadaniówce. To był światowy fenomen! :)
To taki jeden z przykładów. Cały świat się z gościa śmieje, cały świat wytyka go palcami że symulant, że płaczek, że pazerny na kasę razem z ojcem.
Nie wiem, że ludzie chcą takich ludzi z Barcelonie bo "ma magię" :) Wolę by miał mózg. Jak ktoś chce pooglądać magię to nie ma sprawy, odpalacie sobie meczyk PSG i pooglądajcie sobie Neymara, nie widzę najmniejszego problemu :)
pamiętam jak to samo myślałem gdy w 1/8 wylosowaliśmy Manchester City. Koledzy już przed meczem dokuczali, że krótka ta przygoda Barcy w LM w tym roku ;-) Sam byłem dosyć negatywnie nastawiony bo to było City w sezonie w którym nikt im w lidze nie podskakiwał. A później wygraliśmy oba spotkania. Także ja wolę takich definitywnych stwierdzeń unikać.
pomijając całe te nieprzyjemności podczas transferu Neymara do PSG (na prawdę, zapomnijmy o tym w dyskusji)... To dziwię się że ludzie chcą w swojej drużynie zawodnika który jest pośmiewiskiem na arenie światowej ze względu na swoje turlanie po boisku. Niech pierwszy rzuci kamień kto nie śmiał się na kompilacjach ludzi naśladujących Neymara podczas mundialu.
nie wiem o której był ten komentarz ale nie ma to jak strzelić 2 bramki, zaliczyć genialną asystę drugiego stopnia po 3 tygodniach kontuzji i zagrać piach :)
Nie chcę się za bardzo udzielać bo tak jak powiedział Generał, to troszkę głupia dyskusja. Ale do jednego się odniosę. Grało się na ataku i kilka razy zdarzyło się że gdy zdobyłem zwycięską bramkę to się zdejmowało koszulkę i biegło do kolegów. Ale to z radości, czysta normalna radość.
Nigdy natomiast nie napinałem mięśni, brzucha, czy czegokolwiek bo wydaje się to trochę idiotyczne. "Strzeliłem bramkę, pokażę jaki jestem zbudowany" :D no idiotyczne. Gdyby zdjął koszulkę i pobiegł do normalnie do linii jakoś nie sądzę by ktokolwiek robił jakieś problemy... podobnie sprawa się w pokazywaniu na siebie jak jakiś zarozumialec ;d No tyle bramek się strzeliło i nigdy by mi przez myśl nie przeszło pokazywać na siebie "jaki to ja jestem dobry". Kretyńskie :)
Ale to tylko moja opinia, jeśli komuś się coś takiego podoba... no to już ich sprawa :)
Nie widzisz tego bo Rakitic nie wdaje się dosłownie w żadne pojedynki szybkościowe ponieważ oddaje zawsze piłki. A są takie sytuację (1 lub 2 na mecz) gdy jest kontratak, trzeba kogoś wyprzedzić i Raktic niestety ogromnie przegrywa w takiej rywalizacji (nie chodzi o to że jest wolniejszy tylko traci wtedy taką piłkę). Gra na wyprzedzenia na krótkim dystansie również jest ważna, Rakitic coraz częściej nie zdąża z odpowiednim wślizgiem i fauluje przeciwnika przy okazji.
Również jest ogromny regres w przypadku powrót za akcją. Ogromny.
Szybkość nie w aspekcie "biegam tyle km/h" ale w aspekcie bycia o 2 kroki przed przeciwnikiem w sytuacjach stykowych bądź powrót/kontra. Rakitic wygląda niestety dosyć słabo w tym aspekcie w tym sezonie. (mówię to jako jego dozgonny fan. Uwielbiam tego zawodnika).
Nie mam jak Ci tego udowodnić, musisz cofnąć się do jego wcześniejszych sezonów by mieć porównanie :) Fizycznie Rakitic wyglądał dużo lepiej. I nie zganiajmy na wiek podczas gdy zawodnik gra 90 minut w każdym meczu. Poza tym Raktic nie jest jeszcze stary, w takim wieku zawodowy sportowiec powinien być w bardzo dobrej dyspozycji. Szczególnie gość który od zawsze był znany właśnie z tego że pod względem fizycznym prezentował wysoki poziom (nie stratosferyczne, ale wysoki)
Zastanawialiście się kiedyś kogo dzieci naszych dzieci będą cytować z naszych czasów? Jakieś pomysły? (tylko nie mówię o postaciach filmowych, wyłącznie realni ludzie)
0
Czy wam się to kiedyś znudzi czy dopiero po tryplecie?
1
I Guardiola potrafił zremisować z takimi drużynami z niższej półki.
Ostatni mecz z Espanyolem wygraliśmy 0:4....
Villareal pomimo formy to świetna drużyna która potrafi sprawić kłopoty w zasadzie każdemu. A ostatni mecz wygraliśmy z nimi 2:0.
0
nigdy nie miałeś tak że nie pisząc szybko i wciskając alt w jednym słowie w ostatniej literze klikasz alt też bezwiednie w drugim wyrazie? Nawet w tym zdaniu napisałem przez chwilę "pisząć" przytrzymując alt zbyt długo.
Co do wyjściowego komentarza - typowy przykład "nie wiem, ale się wypowiem" :)
0
polecam obejrzeć ostatni odcinek La Liga Loca i posłuchać o takich "oczywistościach".
Ja też nie wiedziałem o kontuzji i konflikcie z trenerem i dlatego się nie wypowiadam o zawodniku którego obejrzałem 0 spotkań :)
4
ja to zazdroszczę tym wszystkim, co mieli okazje zobaczyć te 3 mecze Valencii aby wydać jakąśkolwiek opinię ;-)
0
Sam zasłynąłeś z dosyć niemądrego zdania "pozbyć się Rakiety" a mnie pouczasz :)
2
ulubione zespoły: Barcelona, RM, Manchester City
Nie ma to jak słuchać rad takich ludzi :)
33
Nie zgadzam się z tyloma stwierdzeniami w tym artykule, że aż nie wiedziałbym od czego zacząć.. :) (pozdrawiam autora) Z racji że jest dopiero 6 i wciąż dochodzę do siebie chyba odłożę sobie dłuższą wypowiedź na później, ale póki co rzucę parę cytatów
"Najlepszym jednak wyznacznikiem ewentualnego przemęczenia i przeciążenia organizmu są kontuzje" To tak jakby powiedzieć że wzrost PKB odwzorowuje wzrost dobrobytu w kraju. Otóż nie, obejmuje on jedynie wzrost ilościowy, a nie jakościowy.
Kontuzję są miernikiem ale w żaden sposób nie determinują przemęczenia. Organizm może być zmęczony a mimo to zdolny do gry. Mięśnie mogą być zmęczone, a nie nadwyrężać się. Bycie przemęczonym objawia się w braku odpowiedniego doskoku, wolniejszych osiągach (umysł chce, ciało nie może), byciu o te pół roku za rywalem, małej ilości przebiegniętych km (tego akurat nie można zarzucić Rakiticowi) słabym trzymaniu się na nogach w sytuacjach box-to-box przy ogólnych dobrych warunkach fizycznych oraz spóźnionych powrotach do defensywy (wiecie jaką akcję mam na myśli pewnie, co nie? ta, w której cała drużyna nie wróciła do defensywy), czy słabszej gry ogólnie (poprzez mniejszą dokładność podań, wyczucie siły itd.)
Mówiąc "patrzcie Rakitic nie jest przemęczony bo nie ma kontuzji" jest próbą zaklinania rzeczywistości i nie dostrzegania mankamentów gry Chorwata (mówię to jako największy fan Raktica we wszechświecie. Mówię wam, jest on po Messim moim ulubionym zawodnikiem w drużynie na tą chwilę) . Widać jednak w każdym meczu bardzo wiele z tych punktów które wyżej przytoczyłem w grze Rakitica (i tak samo Modrica).
"Nawet jego słabsze występy, których w tym sezonie było kilka i nie były bynajmniej wynikiem przemęczenia" - zastanawiam się skąd wziął się ten wniosek. Choć chyba wiem. Z tego że wychodzimy z pewną teorię i potem formujemy rzeczywistość tak aby pasowała ona. Swoją drogą co sprawiło, że akapit wcześniej piszesz o tym że ze względu na wąską ławkę brakowało zawodnikom świeżości. (zgadzam się z tym, ale czym to się różni od Rakitica obecnie poza faktem, że jest dopiero połowa sezonu więc jeszcze się chłopak zdąży zmęczyć bardziej) Jednym z tych graczy był właśnie Rakitic który wcale nie gra rzadziej w tym sezonie.
I tak, facet jest mega wytrzymały. Ale to tak jak z biegaczem długodystansowym... przebiegł 40km, jasne, przebiegnie jeszcze 40 jak go zmusisz, bo jest super wytrzymały. I powiesz potem dumny "a nie mówiłem że przebiegnie 80?" (choć jego nogi będą odmawiały posłuszeństwa). Ale jak mu dasz odpocząć to będzie w stanie dać lepsze rezultaty na tym dodatkowym dystansie. Na pewno mu to nie zaszkodzi i z pewnością nie jest tak że Rakitic bez 100%-owego rytmu meczowego to gracz na poziomie polskiej ekstraklasy (bo spotkałem się z teoriami, że niektórzy potrzebują rytmu... ciekawe kto nie potrzebuje?). Tak czy inaczej, wydaje mi się że zmęczenie Rakitica jest widoczne w meczach. Nie mam tyle czasu, cierpliwości, ani też ochoty by wycinać ze spotkań konkretny fragmenty w których brakowało natychmiastowego doskoku, powrotu, czy sprintu do kontry. Bo jakby nie mam interesu kogoś przekonywać, nie przekonam sceptyków, a zwolenników teorii przekonywać nie muszę. Warto jednak po prostu obserwować tego gracza i sposób w jaki się porusza na tle innych piłkarzy.
0
o to chodzi że ja właśnie nie porównuję do tego co robił, interesuje mnie tu i teraz. I tu i teraz mnie nie zachwyca :) Nie patrzę na nazwisko, nie patrzę na statystyki, nie patrzę na historię... patrzę na czystą grę z dnia na dzień w której nie widzę niczego wyjątkowo, nie mówiąc już o zdobyciu tytułu najlepszego piłkarza globu
I żaden z nich nie został najlepszym zawodnikiem na świecie (oprócz Szewczenko oczywiście).
0
ja po prostu tego nie widzę. Nazwij mnie ślepym, nie mam z tym problemu żeby przyznać że gdy włączam sobie meczyk, ten gracz w tym momencie nie wyróżnia się. Nie istotne że to przez wiek, istotne że się nie wyróżnia. To tak jakby przyznawać nagrody dla 80 latka za to że biega, albo dla 6-letniego dziecka bo ładnie śpiewa jak na swój wiek :) Nigdy tego nie rozumiałem. Podziw? Owszem. Wyróżnienie? Nie u mnie :)
23
Ja się czasem zastanawiam czy ominąłem jakiś mecz w tym roku Cristiano w którym absolutnie zdeklasował wszystkich innych piłkarzy na całej planecie? No i oczywiście więcej niż jeden taki mecz, bo przecież za jedno spotkanie nie przyznaje się złotych piłek.
Czuję się jakbym coś przeoczył, w czym Ronaldo tak w tym sezonie zachwycił tych wszystkich ludzi? Transferem do Juventusu czy co? Bo na prawdę nie rozumiem, oglądałem prawie każdy mecz Realu, oglądam co drugi mecz Juventusu i o do prawdy nie rozumiem. Ktoś zechce mi opisać grę tego pana w tym roku że aż tak zasłużył na to wyróżnienie? Bo ja pamiętam dosyć mało wyróżniającego się zawodnika oprócz goli (których notabene trudno nie strzelać będą głównym napastnikiem Realu Madryt. O Juve nie wspominam bo dziennikarze i tak oddawali głosy jeszcze w połowie roku).
2
Równie dobrze złotą piłkę za ten rok może otrzymać Donald Tusk, dla mnie najlepszym piłkarzem na świecie będzie ten który ma największe umiejętności i który te umiejętności pokazuje w meczach. Tak zgadliście, chodzi o niego.
Nie ma drugiego piłkarza na świecie który tak świetnie robi wszystko - drybluje, podaje i strzela.
0
Modric rzemieślnik... w jakich to czasach przyszło mi żyć
2
To trochę tak jakbyś Ty przez 18h dziennie żył szkołą
2
"Nie kojarze zawodnika z topu, który w trakcie swojej kariery ingerowałby w inne, duże kwestie." Dosłownie 100% piłkarzy w marketingu. A tak w sumie to trzeba coś robić w życiu, masz 1-2h gry dziennie i 22h wolnego i kilkadziesiąt milionów na koncie, śmiem twierdzić że jest wystarczająco dużo czasu i pieniędzy aby nie przeznaczać wszystkie na rozrywkę i granie w Fortnite'a :)
0
najmocniej przepraszam za moją pomyłkę z tym zwrotem, szczerze mówiąc nie spojrzałem na autora komentarza jakoś nie zauważyłem by ktoś się dołączył do dyskusji.
Oczywiście że nie powiem że to była jednostronna drukarnia :) Było to po prostu bardzo źle sędziowane zawody (jak piłkarzom zdarzają sie gorsze dni, tak i arbitrom). Powiem Ci szczerze że kiedyś jeszcze w liceum mieliśmy rywalizację klasową, taki turniej wewnątrzszkolny piłkarski. Sędziami byli oczywiście inni uczniowie. Raz zdarzyło mi się sędziować i powiem szczerze - tamtego dnia zrozumiałem jak trudno jest być sędzią bo kontakty piłkarzy następują dosłownie w ułamku sekund.
Szczerze mówiąc nadal myślę że mecz w którym sędzia popełnia błędy tylko w jedną stronę może być po prostu efektem złego sędziowania (tu apropo Realu). Bo być może w deterministycznym świecie w drugą stroną (na korzyść rywali) nie doszło do spornej sytuacji która powodowałaby pomyłkę sędziowską. Oczywiście nie powiem że to niemożliwe aby arbiter był stronniczy, ale szczerze mówiąc nie mieszałbym w to samych organizacji takich jak UEFA... przynajmniej bez najmniejszych dowodów. Na wszystko wikileaks znajduje te swoje maile to i na to powinny już się znaleźć. Byłby niezły skandal.
Ale dziękuję za merytoryczną odpowiedź i pozdrawiam :) Jeśli mój sposób narracji w pierwszym komentarzu wydawał się agresywny to miej na uwadze że wcale taki nie był, po prostu taki bezpośredni styl pisania preferuję w sekcji komentarzy. Pozdrawiam :)
P.S. również mnie dziwi że mecz z Chelsea pamiętają ludzi do końca życia a błędów na korzyść Realu - jakby ich nie było.
Może jednak to wynikać z tego że tak źle sędziowanego POJEDYNCZEGO meczu jak tamten to nie było w tych meczach Realu. Kontrowersje wokół wygranych drużyny z Madrytu oscylują wokół pojedynczych błędnych decyzji na przestrzeni kilku spotkań... wiesz, to jest jak takie rozcieńczone wodą piwo w podrzędnym barze ;p kontrowersje rozeszły się w czasie.
No i nie zapominajmy że w tamtych latach to Barcelonie zazdrościła cała Europa, o Madrycie już nie wspominając. Więc to normalne że pamiętają tamto spotkanie.
1
Real został ukarany banem. A dlaczego nie musi wynikać wcale z tego że to Real tylko tym że każdy przypadek jest analizowany oddzielnie i takie porównania "w Barcelonie było to 5 piłkarzy a w Realu 14" to może tylko głupie dziecko podać :) (nie piję do Ciebie, ale były tu takie opinie. 14>5 więc nie trzeba się przyglądać sprawie. A sprawa wyglądała taka że nieprawidłowości były odnotowane w graczach którzy od praktycznie urodzenia mieszkali w Hiszpanii albo ich rodzice przenieśli się do kraju dużo zanim pojawiły się zainteresowania klubu. Na liście tych piłkarzy byli synowie Zidane'a którzy posiadali hiszpańskie obywatelstwo i przebywali na terenie hiszpanii itd. Nie chcę tłumaczyć bo widać pamiętasz trochę krótko, jesteś lekko ujmując uprzedzony do naszych rywali co można wyczytać po zdaniu że ban został skrócony bo to Real bez jakiejkolwiek analizy merytorycznej sprawy. Ponadto niezbyt pamiętam szczegóły ale w przypadku Realu de facto było tych nieprawidłowości mniej. Takie zaskoczenie :)
(rzeklbym nawet, że nieco bardziej na korzyść Anglików).
- tutaj Twoja pamięć chyba ponownie zawodzi bo o ile błędy oczywiście były w dwie strony to więcej było na korzyść Barcelony :) chyba że "pamiętasz" ten mecz z pewnych filmów na youtube które ŚWIADOMIE nie uwzględniały sytuacji na niekorzyść Chelsea. A były takie ale wystarczyło zajrzeć do pełniejszych skrótów aby wykryć manipulację.
Tak swoją drogą - w ciepłe kulki dla Realu też wierzysz? Bo jeśli tak to chyba sobie nie porozmawiamy :)
(co przez to rozumiem - to że losowanie jest ustawione POD REAL. Bo to że może być ustawione tak by spotkania generowały większe zainteresowanie jak np. spotkanie City Guardioli z Barceloną Enrique to jestem jak najbardziej w stanie zaakceptować - w sensie uwierzyć).
0
żart jest na prawdę zabawny :-) szkoda jedynie że w połowie człowiek się domyśla zakończenia
4
Takie wywiady uwielbiam, z których coś można wyciągnąć. Wiadomo, że w pewnych kwestiach należy wypowiadać się powściągliwie jednak odpowiedział na wszystkie zadane pytania.
0
albo my zobaczymy że nie ma... :-)
1
nie żyjemy :) Po prostu to się przewijało, a to w radiu, a to gdzieś w telewizji, a to w internecie. No kompletnie od świata odcięty nie jesteś skoro tutaj rozmawiamy ;-)
Nie mówiąc że raczej okres mundialu to ten wyjątkowy moment w którym wszędzie można usłyszeć o mundialu, nawet w pracy od koleżanek które z piłką nie mają nic wspólnego ale ich faceci oglądają ;-) I tylko dlatego jestem zdziwiony że nie obiło Ci się o uszy. #Neymarchallange to się nazywało (i nie, nie mam twittera)
Który piłkarz nie jest pazerny na kasę? Nie wiem, taki który nie odchodzi z Realu czy Barcelony do Chin czy "Kataru" w kwiecie piłkarskiej kariery :-) (jak 99% zawodników) Pazerność też ma swoje stopnie. Na prawdę nie porównywałbym gościa który odchodzi z Barcelony rok po podwyżce do jakiegoś katarskiego gówna w którym piłkarzom płacą aby się z kibicami witali (odsyłam do Der Spiegla) do Ronaldinho czy Messiego (oboje na boisku mogę stwierdzić że są/byli wzorami do naśladowania).
Jestem pewien że bym nie przeszedł z Barcelony do PSG (gdybym miał pewne miejsce w składzie tuż obok Messiego to już w ogóle nawet bym się drugi raz nie zastanawiał. Podobnie z resztą jak Saurez) :-) I jestem pewny na 95% (o ile kibicujesz naszym tak mocno jak ja) że Ty też byś nie przeszedł. Toż to byłoby spełnienie marzeń dla kogoś kto od dziecka kibicuje, pasjonuje się tym klubem.
Tak jak Messi nie przeszedł do City czy gdzie indziej tak jak Iniesta grał tu cała karierę, tak jak Xavi. Zarabiali dużo, na pewno byli kuszeni przez innych. Mascherano też na pewno był kuszony (było o tym wiele mówione) Ale wybrali Barcę. Ale kochali klub, to miejsce, ludzi wokół których się obracali bardziej niż dodatkowe miliony :-)
Alba daleko ustępuje Neymarowi w symulce, Suarez owszem często przesadza. Ale przynajmniej nie robi z siebie takiego debila i nie robi 5 obrotów na ziemi. Ponownie odsyłam do Neymarchallange. Nie żeby go to usprawiedliwiało ale walka Suareza zdecydowanie mi się bardziej podoba niż przewracanie się Neymara przy każdej okazji oraz kopanie przeciwników po nogach przy odbiorze (notoryczne dodam).
No nic, dobranoc :) nie kontynuujmy, i tak Neymar tu nie wróci także nie ma co gadać. Nadal jestem ciekaw co będą ludzi mówić po tym jak przejdzie do Realu
0
wiesz, Raul też był genialny.
Jestem ciekaw czy po przejściu Neymara do Realu osoby które teraz tak bardzo chciałyby go z powrotem zaczną go nienawidzić... nagle fakt że jest świetny, magiczny itp przestanie mieć jakiekolwiek znaczenie.
Prawda jest taka że oprócz świetnego piłkarza jest symulantem, pazernym na kasę razem z ojcem, dzieckiem które obraża się jak mu się karne/wolne zabiera, maniak sławy. Jednym słowem osoba której nie chcę w klubie.
Koledzy mogą go lubić, nic mi to nie przeszkadza.
0
Ja nawet nie wiedziałem że takie kompilacje powstały.
Poważnie? :D Mój ojciec wie (widział może 2 mecze, a piłką nożną się nie interesuje). Moja babcia nawet widziała na dzieńdobrytvn czy innej śniadaniówce. To był światowy fenomen! :)
Cały świat się z gościa śmieje, cały świat wytyka go palcami że symulant, że płaczek, że pazerny na kasę razem z ojcem.
Nie wiem, że ludzie chcą takich ludzi z Barcelonie bo "ma magię" :) Wolę by miał mózg. Jak ktoś chce pooglądać magię to nie ma sprawy, odpalacie sobie meczyk PSG i pooglądajcie sobie Neymara, nie widzę najmniejszego problemu :)
4
pamiętam jak to samo myślałem gdy w 1/8 wylosowaliśmy Manchester City. Koledzy już przed meczem dokuczali, że krótka ta przygoda Barcy w LM w tym roku ;-) Sam byłem dosyć negatywnie nastawiony bo to było City w sezonie w którym nikt im w lidze nie podskakiwał. A później wygraliśmy oba spotkania.
Także ja wolę takich definitywnych stwierdzeń unikać.
0
pomijając całe te nieprzyjemności podczas transferu Neymara do PSG (na prawdę, zapomnijmy o tym w dyskusji)...
To dziwię się że ludzie chcą w swojej drużynie zawodnika który jest pośmiewiskiem na arenie światowej ze względu na swoje turlanie po boisku. Niech pierwszy rzuci kamień kto nie śmiał się na kompilacjach ludzi naśladujących Neymara podczas mundialu.
0
nie wiem o której był ten komentarz ale nie ma to jak strzelić 2 bramki, zaliczyć genialną asystę drugiego stopnia po 3 tygodniach kontuzji i zagrać piach :)
3
Utrzymywanie się przy piłce przez Betis to dla nas świetna informacja ponieważ taką walkę to my wygramy :) i bez piłki będą cierpieć
11
Nie chcę się za bardzo udzielać bo tak jak powiedział Generał, to troszkę głupia dyskusja. Ale do jednego się odniosę. Grało się na ataku i kilka razy zdarzyło się że gdy zdobyłem zwycięską bramkę to się zdejmowało koszulkę i biegło do kolegów. Ale to z radości, czysta normalna radość.
Nigdy natomiast nie napinałem mięśni, brzucha, czy czegokolwiek bo wydaje się to trochę idiotyczne. "Strzeliłem bramkę, pokażę jaki jestem zbudowany" :D no idiotyczne. Gdyby zdjął koszulkę i pobiegł do normalnie do linii jakoś nie sądzę by ktokolwiek robił jakieś problemy... podobnie sprawa się w pokazywaniu na siebie jak jakiś zarozumialec ;d No tyle bramek się strzeliło i nigdy by mi przez myśl nie przeszło pokazywać na siebie "jaki to ja jestem dobry". Kretyńskie :)
Ale to tylko moja opinia, jeśli komuś się coś takiego podoba... no to już ich sprawa :)
Jak inaczej się odbiore taką cieszynkę: https://www.barcafan-club.com/2013/03/david-villa-from-wembley-to-wembley/
A inaczej taką: https://m.allfootballapp.com/news/Headline/Man-Utd-fans-mock-Ronaldo-for-six-pack-celebration-during-UCL-defeat/866909
Nie wiem, niech każdy sam indywidualnie ocenia :) Generalnie temat nie warty dyskusji, wybaczcie że jednak musiałem zabrać 2 słowa
1
Nie widzisz tego bo Rakitic nie wdaje się dosłownie w żadne pojedynki szybkościowe ponieważ oddaje zawsze piłki. A są takie sytuację (1 lub 2 na mecz) gdy jest kontratak, trzeba kogoś wyprzedzić i Raktic niestety ogromnie przegrywa w takiej rywalizacji (nie chodzi o to że jest wolniejszy tylko traci wtedy taką piłkę). Gra na wyprzedzenia na krótkim dystansie również jest ważna, Rakitic coraz częściej nie zdąża z odpowiednim wślizgiem i fauluje przeciwnika przy okazji.
Również jest ogromny regres w przypadku powrót za akcją. Ogromny.
Szybkość nie w aspekcie "biegam tyle km/h" ale w aspekcie bycia o 2 kroki przed przeciwnikiem w sytuacjach stykowych bądź powrót/kontra. Rakitic wygląda niestety dosyć słabo w tym aspekcie w tym sezonie. (mówię to jako jego dozgonny fan. Uwielbiam tego zawodnika).
Nie mam jak Ci tego udowodnić, musisz cofnąć się do jego wcześniejszych sezonów by mieć porównanie :) Fizycznie Rakitic wyglądał dużo lepiej. I nie zganiajmy na wiek podczas gdy zawodnik gra 90 minut w każdym meczu. Poza tym Raktic nie jest jeszcze stary, w takim wieku zawodowy sportowiec powinien być w bardzo dobrej dyspozycji. Szczególnie gość który od zawsze był znany właśnie z tego że pod względem fizycznym prezentował wysoki poziom (nie stratosferyczne, ale wysoki)
1
Zastanawialiście się kiedyś kogo dzieci naszych dzieci będą cytować z naszych czasów? Jakieś pomysły? (tylko nie mówię o postaciach filmowych, wyłącznie realni ludzie)