to że ta mało produktywna pomoc jest czasami (zaskakująco często) bardziej produktywna niż ta produktywna pomoc z Arthurem i Alenią :) Oczywiście nic im nie odejmuję, również wolę patrzyć na Arthura i Alenię w środku. Jednak nie narzekam, bo wiem, iż czasem aby wywieźć korzystny wynik, Barcelonie lepiej to wychodzi właśnie z mniej produktywną pomocą. Wniosek? Może nie jest ona mało produktywna tylko mniej efektowna i należy rozumieć róznicę :)
przy 8 defensywnych zawodnikach jesteśmy jedną z najbardziej ofensywnych drużyn ze wszystkich 5 największych lig na świecie. Był ostatnio o tym artykuł na tej stronie.
jego dyspozycja nie jest kwestią motywacji. Chyba widać jak na dłoni że facetowi się cholernie chce ale nie może, gra padakę i nie może nic z tym zrobić. Nie wiem czego to kwestia, ale motywacji temu graczowi nigdy nie brakowało. Może przygotowanie fizyczne + wiek? Idk
wow. Mocno popłynąłeś z wnioskami po dwóch remisach. Siedzi w głowie Valverde i wie czy gra na remis jeszcze zanim się mecz zacznie :) kuriozum. Zawodnicy pewnie też na remis grają. A jakimś cudem pierwsi w lidze tylko dlatego że inne drużyny grają by przegrać.
Okej, wyobraź sobie że w Barcelonie nie ma Rakitica i ktoś oferuje Ci tego zawodnika do drużyny. Ile dałbyś za gracza o umiejętnościach i wieku Rakitica aby przeszedł do Twojej drużyny? bo coś czuję że nie jest to 60 mln. To nie czasami najłatwiejsza metoda wyceny - ogarnięcie ile samemu dałoby się za takiego gracza w takiej formie i w takim wieku :)
Zastanów się - ile dał być za gracza pokroju Rakitica (i w wieku Rakitica) aby przyszedł do Twojego zespołu? Dałbyś 70 mln? Czy raczej 40? To najłatwiejsza metoda wyceny :) Zastanowienie się ile samemu by się dało (na klub o największych przychodach, wiec inne de facto powinny dać jeszcze mniej zważywszy na to że dysponują niższymi środkami).
pamiętam jak był mecz z super produktywną pomocą Arthur i Alenia i nie mogliśmy przez 60 minut bramki strzelić. Wszedł Rakitic - wygraliśmy 2:1. Nie pamiętam co to było za spotkanie.
I tak jeszcze chciałbym Ci polecić ostatni odcinek LaLiga Loca który przed chwilą oglądałem: [Zobacz link:
target="_blank" rel="nofollow">[Zobacz link:
] Wysłuchaj opinii na temat meczu z Lyonem i przedłużeniu kontraktu z Valverde. Słowa z którymi zgadzam się w 100%. Oczywiście to żadna wyrocznia delficka... po prostu stanowisko nad którym warto się zastanowić, nawet gdy nie zgadza się z naszym.
EDIT: sedno ostatnich spotkań "75 sytuacji bramkowych w ostatnich 5 meczach". Rozwiązanie? Być skuteczniejszym i tyle, niczym się to nie różni od gry którą prezentowaliśmy wcześniej. Po prostu jesteśmy nieskuteczni bo Messi jest pod formą (jeśli chodzi o wykończenie, bo nadal w ofensywie jest cholernie obecny) no i Suarez który jest w tragicznej dyspozycji. Także skuteczność to nie jest wina Valverde. Jeśli Ci dwaj zawodnicy dojdą do swojej dyspozycji to po prostu będziemy wygrywać spokojnie spotkania. Oczywiście problemów jest więcej (formacja środkowa) ale z powrotem Arthura znowu będziemy mieli lepsze nastroje. Naszym problemem ostatnich spotkań jest indywidualna dyspozycja zawodników (w meczu z Valladoid najbardziej widoczne) i te błędy indywidualne są odzwierciedleniem dokładności gry, która to przekłada się na bramki. Zaczniemy jeszcze strzelać, problem największy jest obecnie z Suarezem i szczerze mówiąc nie wiem jak mu zaradzić.
o cześć! :D A zarzucałeś mi że to ja odzywam w odpowiednim dla mnie momencie ;) Hipokryzja level 100. Jak widzisz, każdy tak robi. Od pory naszej rozmowy powiększyliśmy naszą przewagę w lidze, a reszta bez zmian. Porozmawiamy po rewanżu z Lyonem (będzie akurat po klasykach i LM, więc ktoś będzie miał się czym bronić) bo póki co nie ma o czym mówić. Zawsze graliśmy w lutym najgorzej, za wszystkich trenerów odkąd oglądam Barcelonę.
Przeczytam Twój post jutro, obiecuję. Ale pragnę nadmienić, że Real Madryt wygrał 3 ligi mistrzów bez napastnika. (jasne, był Ronaldo, ale to nie tak napastnik jak u nas Dembele - nie mówię o umiejętnościach. No i po prostu goleador, jak u nas Messi).
I również mi się nie wydaje aby spadek formy Suareza był chwilowy, wydaje mi się że jest on pernamentny. Na każdego przychodzi kiedyś pora.
Przyznam się bez bicia, że nie czytałem artykułu. Przeczytałem tytuł który podejrzewałem w tym wypadku oddaje sens wiadomości, przeszedłem do komentarzy i wielkie głosy na "nie". Tym bardziej nie rozumiem czemu ludzie nie chcą takiej formuły. Pojedynczy finał jest bardziej ekscytujący w swojej temperaturze niż dwumecz + więcej drużyn bije się o najwyższy cel -> wyższy prestiż rozgrywek. No bo nikt mi nie powie że wygranie "miniturnieju" w składzie Barcelona, Real, Atletico i powiedzmy Sevilla jest nudne ;-P
Okej widzę że jakoś nie lubicie spotkań między topowymi drużynami bo "odpoczynek" i "trzeba cisnąć tą Ligę Mistrzów" ;P Spoko, akceptuję wasze zdanie. A co powiecie na to aby było final 4 ale zamiast dwumeczy były pojedyncze spotkania? Liczba spotkań dla drużyny która przejdzie do finału się nie zmienia, a jakoś tak... ciekawiej.
myślałem że takie myślenie "przecież jest bogaty, po co mu 20 mln więcej + jakieś bycia ambasadorem Kataru za setki milionów euro + 50 mln prowizji dla ojca" (oczywiście trochę pozmyślałem te kwoty, nie chce mi się zaglądać do źródeł po raz n-ty) już umarło śmiercią naturalną, ale nie. Neymar spieprzył z Barcy dla ogromnej kasy i kropka. A gdyby miał wrócić chciałby zarabiać tyle co Messi który był w tym klubie całe życie i którego zasług nie można zliczyć na palcach wszystkich rąk użytkowników tego forum.
daj spokój, na mecz LM nie chodzi się codziennie. Słyszałem o ludziach którzy biorą cały dzień wolny na El Classico, a co dopiero o 19:00 stawić się na mecz. Jasne, dla kilku jednostek łatwiej, ale nie sądzę by to był powód nie rozdzielania super spotkań na 19 i 21. Jakoś w lidze spotkania odbywają się cały dzień i kibice jakoś przychodzę na stadion. Nie tak dawna historia że El Classico odbywało się o 13 czy 16.
Miałem na myśli media jako takie, młodzi ludzie nie mają telewizorów. Generalnie tv używa się często zamiennie (mylnie oczywiście) jako media (internet, gazety, kino, książki itp.)
I jak ktoś czegoś nie rozumie wystarczy mu wytłumaczyć :)
Z resztą czego tu nie rozumieć, napisałeś: " to akurat prawda, że dziś nikomu nic nie powiesz... dziś nie powiesz na Afroamerykanina murzyn" co wyraźnie wskazuje na tendencje znaną jako "poprawność polityczna" występującą w mediach. A ja odpisałem, że w rzeczywistym świecie ona wcale nie obowiązuje, przynajmniej nie w takich ekstremalnych granicach że jak choćby na portalach społecznościowych, w których ktoś się pomaluje na czarno i od razu jest afera bo "whitewashing" (tak to się nazywa?) jest w pewnych kręgach obraźliwe. Ale te "obrażone jednostki" występują tylko w internecie. Na ulicy nie spotkasz człowieka któremu przeszkadza krzyż w szkole (wyjmij Palikota z równania i paru świrów), czy zwrot gej lub murzyn (choć pewnie są takie przypadki osób które żyją w mediach i takie zwroty nabrały dla nich negatywnego zabarwienia). Obrażanie się na pewne zwrotu są domeną mediów społecznościowych, a potem maszynka zwana internetem wyłapuje te najbardziej jaskrawe i czyni z nich normę, stanowisko większej grupy. Gdy w rzeczywistości normą nie są :)
Pozdrawiam
nazywając Ramosa słabym w defensywie to trzeba mieć jaja ze stali :) coś nie dziwię się że tak często miałem okazję "skrytykować" Twoje poglądy na temat Valverde skoro wyznajesz takie kontrowersyjne teorie.
Real cyk 1:2 :D Czasem dobrze jest być w błędzie ;-) (mówię o sobie i swoim poprzednim komentarzu, ale widać pasuje do nas obydwu. Teraz kciuki za Gironę by nie pękli)
0
Dlatego idiotyzmem jest mówienie o 60-70 mln :)
1
no i 100% zgody :) oglądamy, oby się otrząsneli
0
W tej grze chodzi o zdobywanie goli :) kto strzeli ich więcej -> wygrywa.
Takie przypomnienie.
0
nie chce nic mówić ale bezproduktywny w kreowaniu akcji Rakitic ponownie produktywny.
0
to że ta mało produktywna pomoc jest czasami (zaskakująco często) bardziej produktywna niż ta produktywna pomoc z Arthurem i Alenią :)
Oczywiście nic im nie odejmuję, również wolę patrzyć na Arthura i Alenię w środku. Jednak nie narzekam, bo wiem, iż czasem aby wywieźć korzystny wynik, Barcelonie lepiej to wychodzi właśnie z mniej produktywną pomocą.
Wniosek? Może nie jest ona mało produktywna tylko mniej efektowna i należy rozumieć róznicę :)
0
przy 8 defensywnych zawodnikach jesteśmy jedną z najbardziej ofensywnych drużyn ze wszystkich 5 największych lig na świecie. Był ostatnio o tym artykuł na tej stronie.
0
jego dyspozycja nie jest kwestią motywacji. Chyba widać jak na dłoni że facetowi się cholernie chce ale nie może, gra padakę i nie może nic z tym zrobić. Nie wiem czego to kwestia, ale motywacji temu graczowi nigdy nie brakowało. Może przygotowanie fizyczne + wiek? Idk
3
wow. Mocno popłynąłeś z wnioskami po dwóch remisach.
Siedzi w głowie Valverde i wie czy gra na remis jeszcze zanim się mecz zacznie :)
kuriozum. Zawodnicy pewnie też na remis grają. A jakimś cudem pierwsi w lidze tylko dlatego że inne drużyny grają by przegrać.
0
Okej, wyobraź sobie że w Barcelonie nie ma Rakitica i ktoś oferuje Ci tego zawodnika do drużyny. Ile dałbyś za gracza o umiejętnościach i wieku Rakitica aby przeszedł do Twojej drużyny? bo coś czuję że nie jest to 60 mln. To nie czasami najłatwiejsza metoda wyceny - ogarnięcie ile samemu dałoby się za takiego gracza w takiej formie i w takim wieku :)
0
Zastanów się - ile dał być za gracza pokroju Rakitica (i w wieku Rakitica) aby przyszedł do Twojego zespołu? Dałbyś 70 mln? Czy raczej 40? To najłatwiejsza metoda wyceny :) Zastanowienie się ile samemu by się dało (na klub o największych przychodach, wiec inne de facto powinny dać jeszcze mniej zważywszy na to że dysponują niższymi środkami).
0
pamiętam jak był mecz z super produktywną pomocą Arthur i Alenia i nie mogliśmy przez 60 minut bramki strzelić. Wszedł Rakitic - wygraliśmy 2:1. Nie pamiętam co to było za spotkanie.
0
zrób eksperyment i nie oglądaj. To jest tak proste :)
0
śmieje się z bajki o Saulu
Wierzy w bajkę o 100 mln za Rakitica :)
Stary, Rakitic za więcej niż 50 mln nie pójdzie bo ma już swój wiek. Podejrzewam że w okolicach 40-45 mln się zamknie jego transfer.
0
I tak jeszcze chciałbym Ci polecić ostatni odcinek LaLiga Loca który przed chwilą oglądałem: [Zobacz link:
Wysłuchaj opinii na temat meczu z Lyonem i przedłużeniu kontraktu z Valverde. Słowa z którymi zgadzam się w 100%.
Oczywiście to żadna wyrocznia delficka... po prostu stanowisko nad którym warto się zastanowić, nawet gdy nie zgadza się z naszym.
EDIT: sedno ostatnich spotkań "75 sytuacji bramkowych w ostatnich 5 meczach". Rozwiązanie? Być skuteczniejszym i tyle, niczym się to nie różni od gry którą prezentowaliśmy wcześniej. Po prostu jesteśmy nieskuteczni bo Messi jest pod formą (jeśli chodzi o wykończenie, bo nadal w ofensywie jest cholernie obecny) no i Suarez który jest w tragicznej dyspozycji. Także skuteczność to nie jest wina Valverde. Jeśli Ci dwaj zawodnicy dojdą do swojej dyspozycji to po prostu będziemy wygrywać spokojnie spotkania. Oczywiście problemów jest więcej (formacja środkowa) ale z powrotem Arthura znowu będziemy mieli lepsze nastroje. Naszym problemem ostatnich spotkań jest indywidualna dyspozycja zawodników (w meczu z Valladoid najbardziej widoczne) i te błędy indywidualne są odzwierciedleniem dokładności gry, która to przekłada się na bramki. Zaczniemy jeszcze strzelać, problem największy jest obecnie z Suarezem i szczerze mówiąc nie wiem jak mu zaradzić.
0
tak jak mówię, napisz po Lyonie, gdzie coś się de facto rozstrzygnie.
0
o cześć! :D A zarzucałeś mi że to ja odzywam w odpowiednim dla mnie momencie ;) Hipokryzja level 100. Jak widzisz, każdy tak robi.
Od pory naszej rozmowy powiększyliśmy naszą przewagę w lidze, a reszta bez zmian. Porozmawiamy po rewanżu z Lyonem (będzie akurat po klasykach i LM, więc ktoś będzie miał się czym bronić) bo póki co nie ma o czym mówić. Zawsze graliśmy w lutym najgorzej, za wszystkich trenerów odkąd oglądam Barcelonę.
0
Przeczytam Twój post jutro, obiecuję. Ale pragnę nadmienić, że Real Madryt wygrał 3 ligi mistrzów bez napastnika. (jasne, był Ronaldo, ale to nie tak napastnik jak u nas Dembele - nie mówię o umiejętnościach. No i po prostu goleador, jak u nas Messi).
I również mi się nie wydaje aby spadek formy Suareza był chwilowy, wydaje mi się że jest on pernamentny. Na każdego przychodzi kiedyś pora.
0
jakie zmiany być zaproponowałbyś w dzisiejszym meczu? (nie pytam ze złośliwości, z ciekawości).
0
Najważniejsze to umieć przyznać się do błędu :) to jest prawdziwe zwycięstwo
0
Co jak co, ale jest nam cholernie potrzebny na Madryt.
1
Policz na paluszkach. Nie spiesz się, masz czas.
1
Przyznam się bez bicia, że nie czytałem artykułu. Przeczytałem tytuł który podejrzewałem w tym wypadku oddaje sens wiadomości, przeszedłem do komentarzy i wielkie głosy na "nie".
Tym bardziej nie rozumiem czemu ludzie nie chcą takiej formuły. Pojedynczy finał jest bardziej ekscytujący w swojej temperaturze niż dwumecz + więcej drużyn bije się o najwyższy cel -> wyższy prestiż rozgrywek. No bo nikt mi nie powie że wygranie "miniturnieju" w składzie Barcelona, Real, Atletico i powiedzmy Sevilla jest nudne ;-P
1
Okej widzę że jakoś nie lubicie spotkań między topowymi drużynami bo "odpoczynek" i "trzeba cisnąć tą Ligę Mistrzów" ;P Spoko, akceptuję wasze zdanie.
A co powiecie na to aby było final 4 ale zamiast dwumeczy były pojedyncze spotkania? Liczba spotkań dla drużyny która przejdzie do finału się nie zmienia, a jakoś tak... ciekawiej.
1
myślałem że takie myślenie "przecież jest bogaty, po co mu 20 mln więcej + jakieś bycia ambasadorem Kataru za setki milionów euro + 50 mln prowizji dla ojca" (oczywiście trochę pozmyślałem te kwoty, nie chce mi się zaglądać do źródeł po raz n-ty) już umarło śmiercią naturalną, ale nie. Neymar spieprzył z Barcy dla ogromnej kasy i kropka. A gdyby miał wrócić chciałby zarabiać tyle co Messi który był w tym klubie całe życie i którego zasług nie można zliczyć na palcach wszystkich rąk użytkowników tego forum.
4
daj spokój, na mecz LM nie chodzi się codziennie. Słyszałem o ludziach którzy biorą cały dzień wolny na El Classico, a co dopiero o 19:00 stawić się na mecz. Jasne, dla kilku jednostek łatwiej, ale nie sądzę by to był powód nie rozdzielania super spotkań na 19 i 21. Jakoś w lidze spotkania odbywają się cały dzień i kibice jakoś przychodzę na stadion. Nie tak dawna historia że El Classico odbywało się o 13 czy 16.
0
Miałem na myśli media jako takie, młodzi ludzie nie mają telewizorów. Generalnie tv używa się często zamiennie (mylnie oczywiście) jako media (internet, gazety, kino, książki itp.)
I jak ktoś czegoś nie rozumie wystarczy mu wytłumaczyć :)
Z resztą czego tu nie rozumieć, napisałeś: " to akurat prawda, że dziś nikomu nic nie powiesz... dziś nie powiesz na Afroamerykanina murzyn" co wyraźnie wskazuje na tendencje znaną jako "poprawność polityczna" występującą w mediach. A ja odpisałem, że w rzeczywistym świecie ona wcale nie obowiązuje, przynajmniej nie w takich ekstremalnych granicach że jak choćby na portalach społecznościowych, w których ktoś się pomaluje na czarno i od razu jest afera bo "whitewashing" (tak to się nazywa?) jest w pewnych kręgach obraźliwe. Ale te "obrażone jednostki" występują tylko w internecie. Na ulicy nie spotkasz człowieka któremu przeszkadza krzyż w szkole (wyjmij Palikota z równania i paru świrów), czy zwrot gej lub murzyn (choć pewnie są takie przypadki osób które żyją w mediach i takie zwroty nabrały dla nich negatywnego zabarwienia). Obrażanie się na pewne zwrotu są domeną mediów społecznościowych, a potem maszynka zwana internetem wyłapuje te najbardziej jaskrawe i czyni z nich normę, stanowisko większej grupy. Gdy w rzeczywistości normą nie są :)
Pozdrawiam
0
dobra dobra, a Messiemu zabierają piłkę gracze Realu Valladoid, ten gośc nie umie dryblować!
Nie no serio, gadanie głupiego.
6
nazywając Ramosa słabym w defensywie to trzeba mieć jaja ze stali :) coś nie dziwię się że tak często miałem okazję "skrytykować" Twoje poglądy na temat Valverde skoro wyznajesz takie kontrowersyjne teorie.
1
Real cyk 1:2 :D Czasem dobrze jest być w błędzie ;-) (mówię o sobie i swoim poprzednim komentarzu, ale widać pasuje do nas obydwu. Teraz kciuki za Gironę by nie pękli)
0
Cholera, ten Real, te piękne rotacje i ten styl :-) I do tego wynik. Sama przyjemność, nie to co głupia Barcelona.
I tak, Real i tak wygra ten mecz, może nawet 3:1. Co nie zmienia faktu że w 65 minucie jest 1:1.