0

Kapitan hawk
Realizator nie wskazał, żeby Pepe się rozgrzewał. Laskowski też nic nie mówił, a wspomniał, przy owacji dla Villi, że Guaje się rozgrzewa, dlatego wysnułem taki wniosek.

0

victor_valdes
To mu nie odpisuj. Odpisując tylko dokarmiacie gimbusa.

0

Xaoo
To był taki gest rozpaczy bezradnej Barcelony. Nie mamy na to wpływu.
replikant
Ja bym raczej spalił się ze wstydu na miejscu tych ludzi, którzy wygwizdali wczoraj Fabregasa, gdy schodził z murawy.

0

Dlaczego? Nieobecność trenera to jedno, drugie to Messidependencja. Więcej nie trzeba. Uzależnienie od Leo zaczyna zbierać swoje żniwa. Obawiam się, że będzie to trwało tak długo dopóki nie przyjdzie trener, który pokaże Messiemu kto rządzi w drużynie. Vilanova jest raczej potulny i nie będzie się ważył powiedzieć ostrego słowa w kierunku Argentyńczyka.

0

Co tu można innego napisać jak "gratuluję Realowi"? Serio, Biali byli lepsi po prostu lepsi, taka jest piłka i trzeba im pogratulować. Poza tym Barca nie pokazała nic, zagrali kompletnie bez pomysłu, w zaparte grając 5 pomocnikami, nie, 6 uwzględniając Messiego. Nie wiem ile jeszcze potrzeba takich meczów, żeby potwierdzić Messidependencje... Nie ma Leo, nie ma Barcelony i to było widać w tym meczu, w meczu z Milanem i można przytoczyć również parę innych. Sam Argentyńczyk wystarczy niestety na słabszych rywali, z kolei przeciwnicy, którzy umieją się dobrze bronić kpią z prób przedarcia się Messiego. Z takim nastawieniem Barca będzie potrzebowała furę szczęścia, żeby zdobyć LM w tym sezonie czy w innych.
Ta dzisiejsza gra Barcy zaczyna mi trochę przypominać grę zespołu Rijkarda po zdobyciu Ligi Mistrzów. Pchają wszystko w środek, chcą zagrać zbyt koronkowo, tylko po co, skoro jest cała obrona rywali skondensowana na 16 metrze? Brakuje polotu, finezji, pomysłu i zespołowości. Obecnie drużyna przypomina zlepek gwiazd, bezwładnie krążących wokół tej najjaśniejszej. To nie idzie w dobrym kierunku, no ale cóż, nic nie trwa wiecznie, wszystko ma swój początek i ma również koniec...
Tylko co ja mogę? Jestem zwykłym, szarym Polaczkiem, który może podskakiwać wygodnie z fotela i krytykować każdą decyzję sztabu, jak i grę Barcy. To Vilanova musi zauważyć, że coś jest nie tak, to zawodnicy powinni dojść do wniosku, że nie grają tiki-taki i to oni wspólnie muszą coś zmienić, bo nieważne co bym napisał i tak nie będzie miało to większego znaczenia. Jedynie co możemy to dalej wspierać chłopaków i zaufać Tito.
To nie ostatnia porażka Barcelony, muszą się podnieść i iść dalej, innej rady nie ma, a my musimy być przy nich.
Jeszcze raz gratulacje dla Realu i prawdziwych kibiców.

0

Skończcie tą debilną kłótnię i dajcie w spokoju odmierzać czas.
Emocji życzę i niech wygra lepszy (oby to była Barca).

0

lech i barca
No i ok, chodzi mi o sposób wypowiedzi nic więcej. W końcu każdy ma swoje zdanie.

0

hoeniker
Haha, nie no błysnąłeś. Wiesz, niedawno był taki felieton o krytyce wobec Sancheza. Jak nie pamiętasz to Ci przypomnę sens tamtego artykułu- krytykować można każdego, nikt nam nie zabroni, ale poziom i złośliwość w tej krytyce to już inna sprawa. Może i gra słabo, poniżej poziomu potrzebnego na grę w Barcelonie, ale czy to Ci się podoba czy nie to nadal piłkarz Barcy, a co jak co, ale szacunek do piłkarzy drużyny, której kibicujemy powinien być.

0

Czy ja wiem, czy był sens wydawać 40 mln na Martineza? Mi się wydaję, że nie. Jest dojrzały Cesc i młody Thiago, a Bask tylko blokowałby miejsce jednemu z nich i byłby to prawdopodobnie Alcantara. Poza tym Busquetsa omijają kontuzję (odpukać) dlatego myślę, że wydawanie takiej kasy na rezerwowego to byłaby spora przesada. Wątpię żeby grał regularnie. Barca ma Songa, który ze swojej roli wywiązuje się bardzo dobrze i nie można żałować.

0

barcawooorld
Szacunek powinien być na pierwszym miejscu, nieważne do kogo. Fakt, można się nie lubić, ale szacunek to pojęcie dla wielu nie znane. Wielu jest zakompleksionych na punkcie Barcy (głównie "fani" Realu, a raczej antyfani Barcelony). To działa też w drugą stronę, jest wielu "fanów" Barcy, którzy gdy przyjdzie posucha w trofeach to nie zawahają się odwrócić od Blaugrany i poszukać innego zwycięskiego klubu.
Niestety, widać ewidentny brak szacunku pomiędzy kibicami. Czy tak trudno uszanować to komu się kibicuje? Widać w tak zacofanym kraju jak Polska nie ma czegoś takiego jak szacunek.

0

lokusinho
Argumenty to Barca ma, problem jest z ich wykorzystaniem.

0

Wg mnie ZM dla Tello to lekka przesada. Fakt, dał dobrą zmianę, zespół na tym skorzystał, ale to nie był jakiś spektakularny występ, popełnił parę błędów, jak np.: długie składanie się do strzału w końcówce meczu, zamiast uderzać z pierwszej piłki. Gol na 3:1 dałby spokój i nie byłoby takiej potrzeby fatygować Busquetsa. Dla mnie najlepszym piłkarzem był Alvesm. Zagrał jak za swoich najlepszych sezonów w Barcelonie. Jeśli utrzyma taką formę do obydwu GD to Ronaldo będzie miał z nim furę problemów.
Co do Montoyi, fakt, nie zabłysł, ale trzeba mieć to na uwadze, że długo nie grał, do meczu z Sevillą był pomijany, dlatego brak rytmu meczowego dla tak mało doświadczonego piłkarza ma swoje minusy. Trzeba o tym pamiętać.

0

Fakt, zapomniałem o tym mnożniku.
Czyli 3:0 albo 4:1, takie wyniki premiują Barce. Będzie ciężko.

0

VivaBarca!
Nie no wiesz, LaLiga nie ma wiele wspólnego z Ligą Mistrzów dlatego te 68 pkt nie mają znaczenia.
Barca musi wygrać co najmniej 3 bramkami żeby awansować. Mogą wygrać 3:0 lub 4:1 (wyższy wynik jest raczej niemożliwy). W innym wypadku nawet jeśli Barcelona wygra np.: 3:1 to i tak odpadnie, chyba że...
no właśnie, dobre pytanie, czy jak będzie 3:1 to będzie dogrywka?
Wracając, każdy inny wynik poza zwycięstwem TRZEMA bramkami premiuje Milan do następnej fazy pucharowej. Ligi Mistrzów.

0

whatis
Albo w 2014, albo w 2015, ale chyba to pierwsze.

0

VillaMarvilla5000
Marz dalej. Takie mecze gdzie jeden potentat w taki sposób nokautuje drugiego potentata zdarzają się raz na dekadę. Poza tym Barca jest daleko od tamtej formy, to był szczyt. Po prostu muszą zagrać swoje, z pazurem, a dodając jeszcze odpowiednią taktykę i skuteczność to powinni wygrać, ale o 3 bramki nie tracąc żadnej będzie piekielnie ciężko. Jeśli już Barcelona ma awansować to bardziej bym stawiał wynik 4:1 niż 3:0, ale powtarzam, będzie bardzo ciężko.

0

whatis
Kasa, kasa, ot cały powód. Liga Mistrzów przynosi duże profity, którym Rosell nie mówi "nie".

0

Jak oglądałem ten mecz to wydawało mi się jakby Roura i Vilanova tłumaczyli sobie to co tu piszemy i wcielali w życie. Villa na szpicy, Tello szeroko na lewej stronie, Song i Busquets w środku dla zabezpieczenia środka... normalnie wszystkie pomysły jakie były tu przedstawione.
A na poważnie, mecz trzymający w napięciu, ale dobrze, że w drugiej połowie dzięki zmianie ustawienia udało się zdobyć 3 punkty przybliżające do mistrzostwa.

0

Pedro i Alexis zawodzą, na takiego rywala jak Milan Iniesta i Cesc nie potrafią znaleźć sobie miejsca na boisku to czemu niby nie dać szansy przede wszystkim Villi, jak i również Tello? Pamiętacie gol z Realem na SB w pierwszym meczu SH w sezonie 11/12? Gol z niczego i to jaki gol, nie, golazo. Takiego zawodnika brakuje i oby sztab przejrzał na oczy.
Takie mecze jak ten rewanżowy z Milanem, o być albo nie być to coś dla Guaje. Mam nadzieję, że wyjdzie w pierwszym składzie.

0

Markus32
Czy się pożegna to się okaże. Nawet jeśli szanse są bardzo małe, to nie można zapominać, że to jest futbol.
Barca musi czymś zaskoczyć w rewanżu, bo inaczej naprawdę Barcelona pożegna się już w 1/8. Samo zaangażowanie nie wystarczy, trzeba odpowiednio poustawiać zawodników.

0

O ten mecz się jakoś nie martwię. Zawsze po słabych wynikach w następnym meczu Barca pokazywała pazur i sportową złość. Do tego jak było napisane, powrót Abidala to coś co niezwykle podniesie morale zespołu.

0

Zawodnik, którego uwielbiałem oglądać i dzięki któremu zacząłem kibicować Barcelonie. Dla mnie nadal pozostaje najlepszym piłkarzem jakiego w życiu widziałem.

0

Podobno Vilanova podsunął pomysł Guardioli z Messim na środku ataku w pamiętnej zemście na Santiago Bernabeu i podobno, wg Tito Villa jest potrzebny Barcelonie. No więc czekamy panie Trenerze na kolejną roszadę, która pozwoli rozkruszyć mur o nazwie AC Milan, a dokładniej rozmontować taktykę tej drużyny.
Fakt, nie mam co się równać z Vilanovą, ale po prostu widać gołym okiem, że są takie mecze, w których Messi nie ma czego szukać na środku. Jeśli już jest ta Messidependencja to dobrze by było, żeby coś z tego wynikło pozytywnego. Chodzi mi o przesunięcie Leo w takich meczach jak wczoraj na prawe skrzydło. W niczym mu to nie zaszkodzi, a wręcz przeciwnie może mu pomóc i całej drużynie. Może przecież grać jak Iniesta, tylko że na prawej stronie. No i oczywiście każdy wie kogo widziałbym na środku ataku. To są jednak moje własne przemyślenia, a decyzja należy do Tito. Trzeba po prostu Mu zaufać.

0

Markus32
Zawsze pozostaje opcja 4:1 dla Barcy, ale to już mało prawdopodobne. To musiałby być kosmiczny mecz w wykonaniu Barcelony przy takiej defensywie rywala. Coś a la Barca-Arsenal z sezonu 09/10. Tylko jest mała różnica- Arsenal grał i gra ofensywnie i nie potrafi zaparkować autobusu. Milan to inna historia.

0

Markus32
Fakt, ale chodziło mi o postawę w defensywie. Wątpię, ze nawet przy takiej taktyce jaką zastosuje ponownie Milan zawodnicy zachowają tą samą koncentrację i tą samą perfekcję w odbiorach. To że ustawią autobus to jest pewne, wszystko zależy od Barcy. Trochę się obawiam tego rewanżu, bo Barca nie potrafi grać z drużynami stawiającymi zasieki na swojej połowie, nie mówiąc o strzeleniu 3 bramek i nie straceniu żadnej. Będzie ciężko, ale kto wie? Może uda im się ta remontada, w końcu to jest futbol.

0

Mimo że optymistą nigdy nie byłem, to przyznam, że cień szansy jest. Milan już lepiej zagrać chyba nie może, a powtórzyć to samo będzie im bardzo ciężko, z kolei gorzej Barcelona zagrać też nie może, w końcu nie ma dwóch takich samych meczów. Poza tym zagrają u siebie, na murawie, która odpowiada Blaugranie i wiem jedno, że wyjdą zmotywowani. Jedynie czego się obawiam to obrona i sędzia, żeby nie wypaczył wyniku na czyjąś korzyść. Trzeba mieć nadzieję i wierzyć w Dumę Katalonii, pokazali już, że warto na nich liczyć. Mimo tego w hurraoptymizm bym nie popadał, to nie jest jednobramkowa różnica.
Nie wiem czemu, ale mam dziwne przeczucie, że Villa coś może namieszać, chociaż realnie patrząc wątpię, żeby zagrał od pierwszych minut. Szkoda, bo jego doświadczenie by się z pewnością przydało., właśnie w tym momencie. Guaje i Iniesta są stworzeni do ważnych bramek, a te będą bardzo potrzebne w meczu z Milanem

0

blaugrana158
Fakt, obrona zagrała wczoraj nieźle, no ale jednak te dwie bramki, a raczej jedna z czegoś musiała paść, bo pierwsza to błąd sędziego, ale zostawmy to. Poza tym Puyol i Pique nie tworzą sami obrony, bo poza nimi są jeszcze Alba i Alves, którzy bez żadnej kontroli obydwaj sobie hasają po swoich stronach na połowie przeciwnika. Ok, oskrzydlają ataki, no ale bez przesady, od czego jest Pedro? Taka gra wyłącza Busquetsa z środka pola, bo ten musi wchodzić pomiędzy stoperów, żeby Puyol i Pique mogli ich asekurować. Kto wtedy będzie czyścił piłki w środku, skoro Busi jest w linii obrony? Gdy był Abidal czegoś takiego nie było, a pressing funkcjonował bardzo dobrze. Teraz w środku brakuje ważnego elementu, którym jest Sergio i to moim zdaniem sprawia taką liczbę straconych bramek, ta większa bezpośredniość.

0

banankuba
Tak, zaczekaj, tylko znajdę telefon do Vilanovy... człowieku, jak masz pisać takie brednie to najlepiej w ogóle nic nie pisz. Wysokiego "napadziora" kup sobie w fifie, bo Ty, ja i prawdopodobnie każdy tutaj nie ma zdania.

0

Tak jak zapewne wielu z Was byłem wczoraj kolokwialnie mówiąc wkurwiony na graczy Barcy, rzecz normalna. Jednak po pierwsze trzeba sobie uświadomić, że to tylko ludzie.
Zagrali słabo, bez jakiegokolwiek pomysłu na grę, ciągle grając w zaparte szukając bez przerwy Messiego, bardzo rzadko rozciągając grę i czekając aż boski Leo weźmie piłkę i po wspaniałej szarży strzeli gola. No niestety, takie metody to na słabszych rywali, nie na przeciwników pokroju Milanu. Messi był odcięty od strefy, w której jest najgroźniejszy i momentalnie wszyscy głupieją i pytają "Jak grać?!". Kolejny dowód na Messidependencję. Nikt nie potrafi wziąć piłki, rozegrać jej, a może nawet posłać otwierającego podania, wtedy, kiedy drużyna tego potrzebuje, nie wszyscy polegają na Leo. Tutaj mam największy ból do Iniesty i Xaviego. Zagrali jak nie oni, jak młodziki. Z kolei Pedro i Cesc- porażka, chociaż Cesc głównie dlatego zagrał tak słabo, bo miejsce zabrał mu Iniesta, zapominając, że gra bliżej lewego skrzydła i Fabregas nie miał się gdzie podziać. To jeszcze mogę zrozumieć, no ale Pedro? Wieszacie psy na Alexisie, a spójrzcie na Pedro.
Co z tego, że jednej bramki nie powinno być, ale to nie zmienia faktu, że Barca po bardzo słabym meczu przegrała go w pełni zasłużenie. Optymistą nie jestem, raczej realistą, dlatego patrząc na sposób gry Milanu i dziurawą obronę Barcy uważam, że tylko cud, fenomenalna gra Blaugrany i słaba Rossonierich może uratować Barcelonę przed odpadnięciem.
Sami sobie uwarzyli piwo, teraz muszą je wypić. Zobaczymy jak się do tego zabiorą za dwa tygodnie.

0

Messidependencja to bzdura? Bzdurą jest pisać, że to bzdura. Nie ma Messiego, nie ma Barcelony i tyle w temacie, nie potrafią nic zrobić bez niego i koniec, dziękuje. Przykład? Np.: wczorajszy mecz. Leo pozbawiony miejsca na 30 metrze, traci swoje największe atuty, sprawia, że przemienia się w kolejnego rozgrywającego, a to z kolei sprawia, że nie ma nikogo przed polem karnym przeciwnika. Xavi, Iniesta, nie wspominając o Fabregasie i Pedro nie mają zielonego pojęcia jak zagrać, a co gorsza gdzie biegać.
Z resztą się zgadzam, Barca przegrała ten mecz zasłużenie i przegrała go taktycznie, w sposób, na który nie pozwoliłby Guardiola. Żal było mi ich wczoraj oglądać, no ale cóż mówi się trudno, wyciąga konsekwencję i idzie się dalej. Pokazali, że są tylko ludźmi, bo każdemu zdarzają się porażki, nawet takie.
Poza tym, mój kolega powiedział mi dzisiaj, że jeszcze niedawno każdy próbował grać z Barceloną jak Barcelona, czyli ostry pressing i utrzymywanie się przy piłce. Teraz każdy podchwycił pomysł Mourinho z głęboką defensywą co przynosi efekty. Wtedy z Interem ludzie znajdowali kolejne wytłumaczenia, że sędzia, że wulkan, ale kolejne takie mecze sprawiły, że teraz każdy przeciwko Barcelonie chce zagrać jak Chelsea, Inter, no bo niby jak inaczej ma zagrać. Dużo się nie zastanawiając doszedłem do wniosku, że chłopak ma rację. Blaugranie brakuje nieszablonowości, styl jest rozpracowany, przez co tiki-taka funkcjonuje już tylko ze słabszymi rywalami, zaś przy mocniejszym przeciwniku ta wspaniała, ofensywa taktyka przemienia się w taktykę tysiąca (bezcelowych) podań. Taka prawda, Barca jest rozrysowana i bez jakieś nowości, innowacji w składzie nie przejdzie Milanu, nie wspominając o zdobyciu LM.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: