0

Sandu! Dzięki. Wiesz jak to okno zamknąć?

0

Ile jest, bo nigdzie nie mogę znaleźć porządnej transmisji

0

Fakt, gdy kibice Barcy odśpiewują hymn a capella to aż mnie ciary przechodzą, mimo że jestem oddalony o parę tysięcy kilometrów.

0

boski cristiano
Czy ja wiem, może po prostu artykuły nie tworzą jakieś dyskusji. Gdyby np.: Mourinho powiedział, że Barca nie zasługuje na tytuł mistrzowski, bo nie wygrała z ubiegłorocznym mistrzem, to w niecałą godzinę pojawiłoby się ponad 100 komentarzy.

0

Kto wie, kto wie... może coś to spotkanie da, jakiegoś kopa, ale czy wystarczy? Ja nadal uważam, że tylko cud może wyratować Barce, dlatego trzeba wierzyć do końcowego gwizdka arbitra w rewanżowym meczu na Camp Nou, bo cuda się zdarzają.

0

Barca potrzebuje fury szczęścia i świetnej dyspozycji dnia całego zespołu. Dwoma słowami potrzebny jest "mecz sezonu" na ten rewanż. Jest tylko mały problem- taka świetna dyspozycja nie może przyjść ot tak. Dlatego jeśli już na coś mamy liczyć, to chyba tylko na tzw.: cud. Cuda się zdarzają, dlatego trzeba wierzyć, ale równocześnie niczego sobie nie obiecywać, bo w to mało prawdopodobne, żeby Barca przeszła dalej.

0

Poza tym tak czy inaczej Alexisowi pozostaje trochę czasu na udowodnienie swojej wartości, jeśli go nie wykorzysta... no cóż, jak powiedział Vilanova na początku tego sezonu "to nie klub towarzyski". Do tego Pedro, myślałem, że po słabym, poprzednim sezonie się odbuduje, miał furę czasu, a gra dalej słabo. Poza "jednoosobowym pressingiem" nie wnosi wiele. To zawodnik niemal idealny do gry zespołowej. Gdy takiej w Barcelonie nie ma, bo generalnie każda akcja w ofensywie idzie na Messiego, to wtedy Pedro automatycznie siada. Jeśli Barca chce dalej tak grać, gdzie niemal za wszystko będzie odpowiedzialny Leo, to dla swojego własnego dobra, Pedro powinien odejść, bo po prostu się marnuje. Swój pełny potencjał może pokazać raz na jakiś czas, grając dla reprezentacji, gdzie prezentuje się dużo lepiej niż w Dumie Katalonii. No i Villa, którego odejście jest na 90% pewne. Zobaczymy jak to rozegra Vilanova i jak będzie wyglądał skład na przyszły sezon, bo co do zmian, wprowadzenia świeżej krwi, to raczej każdy się zgodzi.

0

SirBastos
Nie zwracaj uwagi na te plusy i minusy, bo to niczego tak naprawdę niczego nie obrazuję.

0

Nabre
Wszystko pięknie, fajnie, tylko, że to Vilanova i Roura muszą zaryzykować, nie my. My możemy sobie gdybać. Z drugiej strony jednak masz rację, że potrzeba jakiegoś żywego srebra nie tyle na skrzydle co w całej drużynie.

0

Deulofeu ma co prawda talent, ale poza egoizmem w jego grze posiada jeszcze jedną bardzo ważną wadę- jest chimeryczny. Dobre mecze potrafi przeplatać słabszymi. Co prawda to jest spowodowane po części jego małym doświadczeniem, ale lepiej by było, żeby zaczął nad tym pracować. Inaczej wyrośnie "drugi Cesc".

0

Wątpię, żeby się podnieśli psychicznie do meczu z Milanem. Piszcie co chcecie, ale poprzedni sezon, dokładniej tydzień Chelsea-Real-Chelsea, pokazał, że zwycięstwa w meczach poprzedzających ważne spotkania są bardzo ważne. Teraz Barca przegrywa, a jeśli już zdobywa punkty to bardzo wymęczone. Bez komfortu psychicznego nie strzelą Milanowi 3 bramek, dlatego nie oczekuję od nich niczego, niech zagrają swoje, a nuż zdarzy się jakiś cud, bo chyba tylko on na chwilę obecną może uratować Barcelonę.

0

Henry95
Zgodzę się z Tobą, potrzebna jest remontada w składzie. Kto wg Ciebie powinien odejść?

0

To od innej strony
Pressing była najgroźniejszą bronią Pep Teamu. W tamtym naciskaniu na rywala każdy brał udział w próbie odbioru piłki, łącznie z Messim. To sprawiało, że było sporo miejsca na boisku, przez co funkcjonowała tiki-taka. Tiki-taka jak i press wymaga zespołowości, wtedy każdy miał wpływ na akcję Barcy, każdy mógł być tym podającym i tym strzelającym (no prawie każdy). Gdy z kolei to Barca miała piłkę to Messi szukał gry, a nie gra szukała Messiego. Leo wymuszał ruch u kolegów, poza tym zostawiał wystarczająco dużo pola dla Pedro, Iniesty, Xaviego czy Villi, żeby i oni rozwinęli skrzydła. Teraz jest inaczej. Messi czeka na piłkę, nie szuka jej, a jeśli już to niezwykle rzadko.
Bieganie jest jednym z punktów, które powinno się wypełnić, wg mnie aby doszło do poprawy, jednym z podstawowych, bo dzięki bieganiu jest pressing, dzięki pressingowi pojawia się tiki-taka i zespołowość, a zespołowość=nieprzewidywalność, której tak bardzo brakuje Barcelonie. To jest po prostu mój punkt widzenia i tyle.

0

bixmix
Po prostu nie daje się "ponieść" z Messim tak jak kiedyś mnie "poniosło" z Ronaldinho, o ile domyślasz się o co mi chodzi. Po prostu od tamtego czasu patrzę trochę z innej perspektywy i gdy coś nie jest w porządku to po prostu się z tym dzielę z innymi forumowiczami. Wg mnie za dużo podlega pod Messiego, nie ma tej równowagi jaka była w sezonie 10/11. Nie widzę Leo, żeby chociaż próbował. Bieganie jest tu podstawą, bez tego niczego nie zdziała. Fakt, ratował wiele razy tyłki Barcelonie, ale w tym najważniejszym momencie go nie ma, nie ma lidera, na którego Messi został wykreowany parę lat temu. To po części jest spowodowane taktyką obecnej Barcy, ale Leo, jak i inni muszą wnieść coś od siebie. Rozumiem, to tylko człowiek, ma prawo na gorszy okres, ale w nawet tak beznadziejnym momencie swojej kariery w jakiej się znalazł Alexis on (Sanchez) i tak próbuje, biega! Po Messim tego nie widać. Wydaję mi się, że jakby czekał na ruch kolegów, podczas gdy niegdyś to on zmuszał innych do ruchu.
Taką sytuację jaką mamy sprawiła sytuacja z poprzedniego sezonu, która rykoszetem odbiła się na obecny. Wspomniałem o kontuzjach Villi, Pedro, Alexisa, poleganie na młodych... to jasne, że Leo musiał wziąć na siebie ciężar zdobywania bramek. Jednak wziął na siebie coś poza tym, od mniej więcej roku wszystko co w ataku zależy od Messiego. Teraz oglądamy pełne uzależnienie od geniusza z Rosario, nic bez niego w ataku nie może się dziać. W sezonie 10/11 czegoś takiego nie było, była równość, każdy uczestniczył w akcji, każdy się bronił. Teraz to bardziej przypomina Messiego i Spółkę niż tą drużynę, która zachwycała jeszcze nie tak dawno. Oni nie zapomnieli jak się gra, jak się zwycięża, wiedzą to, zapomnieli tylko o zespołowości, która była najważniejszym czynnikiem pressingu, a co za tym idzie tiki-taki.

0

bixmix
No nie wiem, ja myślałem, że piłka nożna to sport, w którym podstawą jest bieganie, które obowiązuje niemal każdego. Bez biegania nie da się grać w piłkę, nawet gdy posiada się taki geniusz jaki ma Leo.
I tak, nadal tak sądzę, że 39 bramek to efekt gry zespołu pod niego. Nie ma Messiego nie ma Barcelony i to po prostu widać gołym okiem, czy to w meczu z Milanem, czy z Valencią, czy z Sevillą, nie wspominając o Realu. Leo jest pokryty, nie ma miejsca i co? Zawodnicy głupieją, nie mają jak rozegrać akcji bez Messiego. Leo to jest cały argument w ataku Barcy, nie ma innych. Jest jeszcze inny przypadek, gdy Tello waży się strzelić na bramkę nie odgrywając piłki pod nogi Argentyńczyka. To pokazuje jak cały atak, jak cała ofensywa jest oparta na jednym piłkarzu, który jest tylko człowiekiem i który nie wystarczy na Milan. Pisałem to od niemal roku, że Messidependencja się zemści, widać nadszedł ten czas.

0

bixmix
Te 39 bramek to w głównej mierze efekt gry całego zespołu pod niego. Leo może sobie bezkarnie spacerować, od czasu do czasu podbiegając do przeciwnika, żeby się rozgrzać. Messi nie biega prawie w ogóle. Kiedy ostatnio widziałeś zmęczonego Argentyńczyka gdy schodził z boiska? Bo ja od bardzo dawna czegoś takiego nie widziałem. Spójrz prawdzie w oczy- Leo gra słabo, poniżej poziomu, na który go stać. Nie patrzę tu z perspektywy 2-3 meczy, tylko całego roku (od razu piszę- nie uważam, że Leo grał podczas tego roku słabo, grał przyzwoicie, tylko poniżej swojego poziomu, na który wchodził wyjątkowo rzadko). Kontuzja Villi, urazy Pedro i Alexisa w poprzednim sezonie doprowadziły do Messidependencji, która zbiera swoje żniwa w takich meczach jak z Realem czy Milanem.

0

Hmm... napisałem wstęp do pressingu, a tak naprawdę nic o nim nie napisałem.
Pressing to była główna broń Barcy za Guardioli. Wszystko było wyćwiczone, robione było automatycznie, a do tego za pressing był odpowiedzialny cały zespół, nie tylko jeden zawodnik. Po co on (Pedro, bądź Alexis) biega, skoro może jak Messi stanąć i od czasu do czasu, żeby nie było, podbiec do przeciwnika. Jego wysiłek jest bezproduktywny. Kiedyś za press był odpowiedzialny w głównej mierze Busquets. Dlaczego? Bo on musiał być tym ostatnim z pomocników, gdy podchodził wyżej, bliżej bramki przeciwnika, robił to cały zespół, żeby nie dopuścić do powstawania wolnych przestrzeni. Pedro z kolei był takim "adiutantem", gdy Busi podchodził wyżej, to była oznaka dla Kanaryjczyka, żeby przycisnąć przeciwnika, za nim z kolei szła reszta formacji ofensywnej, łącznie z Messim. Teraz, jak pisałem, Messi dłubie w nosie, Busquets jest głęboko cofnięty, Iniesta mimowolnie schodzi do swojej nominalnej pozycji (jeśli gra na skrzydle), a Villa z Pedro, lub Alexisem harują w praktycznie pojedynkę. Gdzie tu zespołowość? Barca Vilanovy pozbawiła się swojego największego atutu, jakim nie jest tiki-taka, tylko pressing. Niedawno zrozumiałem, że ta tiki-taka nie istnieje bez pressingu. Gdy Barca Pepa grała bez naciskania na przeciwnika na jego połowie to z pewnością gra Pep Teamu nie byłaby tak magiczna. Pressing uwalnia wolne przestrzeni, tak bardzo potrzebne dla funkcjonowania tiki-taki.

0

Drugą sprawą jest pressing. Skrzydła Barcelony są, jak napisałem, kompletnie bezproduktywne. Dla mnie Pedro się wypalił i nie widzę sensu, żeby go trzymać w zespole. Facet przy najmniejszym kontakcie się wywraca, popełnia proste błędy, których nie popełniłby jeszcze 2 sezony temu. Co do Alexisa mam wątpliwości, ale jeśli dalej będzie cieniem samego siebie to również powinien pożegnać się z Barceloną po tym sezonie. Poza nimi wątpię, żeby Villa zgodził się na bycie Larssonem TitoTeamu, dlatego przypuszczam, że również odejdzie. Tak więc wg moich obliczeń Barcelona, żeby dalej krążyć wokół europejskiego szczytu potrzebuje zmian, takich jakich dokonał Guardiola na początku swojej pracy. Zespół potrzebuje świeżości jak powietrza, bo cały plan gry Barcy jest już rozpracowany.
Ot, takie przemyślenia, "mądrego" Polaczka.

0

Mówiąc szczerze obrona Barcy wręcz zaprasza przeciwników do bramki. Alba i Alves bez kontroli sobie hasają po skrzydłach, przez co zostaje dwóch obrońców, stoperów, którzy nie pokryją dobrze całej szerokości boiska. Dlatego, żeby zapobiec takiej ogromnej luce Busquets wchodzi między stoperów, przez co brakuje go w środku. Nie ma tam nikogo do odebrania piłki, jest po prostu wolna, niezabezpieczona przestrzeń. Co więcej skrzydła Barcy są praktycznie nieproduktywne, a co za tym idzie? Powstanie 3 ogromnych, pustych sfer, dwóch na skrzydłach, jedna w środku, z których bez problemu wykorzystują tacy piłkarze jak El Sharawy, Ronaldo, Boateng, Di Maria czy Oezil. Brakuje zawodnika, który to wszystko balansował, sprawiał, że Alves mógł sobie latać po skrzydle jak chciał. Takim typem był Abidal. "Był" bo wątpię, żeby wrócił do odpowiedniej dyspozycji. Dlatego potrzebny jest obrońca zbliżony charakterystyką do Abiego, nie koniecznie stoper, bo mam nadzieję, że w ostatnich meczach ligowych, gdzie wszystko będzie przesądzone, Bartra pokaże swój talent i przekona do siebie Tito. Wtedy Busi wróciłby na pozycję, którą okupował za Guardioli i gdzie widać jego boiskową inteligencję, czyli w środku pola (chodzi mi o pozycję przyjmowaną podczas szturmu na bramkę Barcy) i wszystko wyglądałoby tak jak za Pepa.

0

Nie wiem, czy powiedzieć "tak zagraliśmy, kolejny już, słaby mecz." jest aż takie trudne?! Tak trudno się przyznać?! Tzn tylko jedno, że Roure, zadanie bycia tymczasowym trenerem, przerosło. Takie gadanie niszczy Barce od środka, bo piłkarze poczują, że robią wszystko dobrze, tylko sędziowie odbierają im punkty. Nie będzie chęci do poprawy i będą nadal trwać w przekonaniu, że wszystko im się należy. "Duch Guardioli" ulatuje z nich szybciej niż się spodziewałem.

0

MadridistaForEver
Fakt, takiego obrońcy możemy pozazdrościć. Defensywa Barcy wygląda jak ser szwajcarski i póki co nic nie idzie ku poprawie. Varane po prostu dostał szansę i ją wykorzystał, podczas gdy taki Bartra grzeje trybuny, a szkoda.

0

Karny co prawda był i to ewidentny, ale to nie zmienia faktu, że to był kolejny mecz Barcy bez pomysłu, bez pasji i finezji. Zagrali po prostu słabo i tyle, a to, że Real nie zagrał od pierwszych minut w najmocniejszym składzie jeszcze bardziej mnie przeraża.
Bardzo ciemno to widzę przed rewanżem z Milanem. Barcelona zgubiła gdzieś swoją magię.

0

Dla mnie ten artykuł jest trochę naiwny. Skąd autor wie, że wyjdą na SB tak ustawieni, tak zmotywowani jak sobie wyobrażamy? Można w tym przypadku tylko strzelać, bo nie wiemy w jakiej dyspozycji fizycznej i psychicznej są piłkarze Blaugrany. Poza tym gdyby uczyli się na własnych błędach, to nie wyszliby w takim samym ustawieniu jak w meczu z Milanem, na mecz z jeszcze silniejszym Realem. To wina Vilanovy i Roury, że dopuścili do czegoś, do czego nie dopuściłby Guardiola.
Też nie ma co być naiwnym, tak samo jak coś ma swój początek, ma i swój koniec, niestety. Każdy kibic Barcy chciałby, żeby ta era zwycięstw trwała wiecznie, ale to niemożliwe. Barcelona wypala się i trzeba to napisać i powiedzieć wprost. Coś kończy i ten początek końca widzieliśmy w meczu z Milanem. W sensie wypala, chodzi mi o brak pomysłu na grę. Brak nieszablonowości, szybkości w podaniach, dynamiki w wychodzeniu na pozycję, brak dynamiki w pressingu i można tak dalej wymieniać. Barca jest rozpracowana do ostatniego elementu i utartymi schematami niczego wielkiego nie zdobędą. Sam Messi nie pomoże.
Na koniec, już w tamtym sezonie były bojowe nastroje po przegranym pierwszym meczu z Chelsea i skończyło się jak się skończyło, a wiele się nie zmieniło. Mam wątpliwości co do "rewanżu" na SB i do rewanżu z Milanem. Poprzedni sezon mnie tego nauczył.

0

Mourinho
Ja już od bardzo długiego czasu nie widziałem porządnego rajdu w wykonaniu Messiego, na który niewątpliwie go stać. Leo zatracił gdzieś ten młodzieńczy polot, co jest oczywiste- stał się piłkarzem dojrzałym.

0

Takiego piłkarza brakuje Barcelonie, kogoś kto potrafiłby się wyłamać ze schematu, zaskoczyć. Dla mnie Ronnie to póki co najlepszy piłkarz jakiego w moim krótkim życiu widziałem.

0

Markus32
No tak, ale Barca ma 25 miejsc i kogoś trzeba będzie pożegnać, jak to zrobił Guardiola. Z transferami się zgodzę, są potrzebne i to bardzo, potrzeba świeżej krwi. Tylko oby to były TRAFIONE transfery i dobrze zainwestowane pieniądze.

0

Markus32
Jakich graczy masz na celowniku? Bo w pewnym sensie się z Tobą zgodzę. Dla mnie transfer Cesca do Barcy był nie potrzebny i do dziś tak uważam, bo dla mnie to zawodnik niezwykle chimeryczny, potrafiący bardzo często przeplatać świetne zawody słabszymi. Wcześniej też bym obstawiał Alvesa, ale on nagle odzyskał formę. Poza tym strzelam, że do swojej czarnej listy dajesz Alexisa, za to moim skromnym zdaniem w Barcelonie nie powinno mieć miejsca dla Pedro. Nie wiem, gdzieś stracił ten błysk, nie potrafi się do końca odbudować.

0

Markus32
Zaryzykować? Co masz na myśli, mógłbyś bardziej rozwinąć?

0

Ku... ludzie... zrozumcie, że szydzi z każdej Waszej odpowiedzi, nieważne cobyście napisali. Nie zwracajcie na dzieciaka uwagi, to się znudzi, jak to gimbusy mają w zwyczaju. Popisze się jeszcze przed monitorem i sobie pójdzie.

0

LFPFan
Hejterem, gimbusem? Na pewno nie debilem kibicującym Realowi. Jeśli już to antybarcelonista.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: