0

KingLeonidas
Może to zabrzmi głupio, ale Ci wymarzeni partnerzy do gry mogą najgorzej wpływać na Alexisa. Pisało się o tym, że w Udine Sanchez miał osobistego trenera, z którym trenował skuteczność. Skoro ją trenował to logiczne jest, że miał z nią problem, a jeśli miał (i nadal ma) problem ze skutecznością to znaczy, że chłopak w decydujących momentach traci głowę, brak mu zimnej krwi. Taka psychika ma wpływ nie tylko na jego sytuacje podbramkowe, gdzie nie wie co zrobić, jak uderzyć, ale również na sytuacje czysto boiskową. On zdaje sobie sprawę, że otaczają go najlepsi, to jasne, że chce im w jakiś sposób zaimponować, a to sprawia u niego tą blokadę, a przynajmniej tak mi się wydaję. Wydaję mi się też, że Alexis za bardzo chce udowodnić swoją przydatność w Barcelonie. Mecz z Getafe i ten ostatni z Granadą uświadomiły mi jedno, że Sanchez jest za słaby psychicznie na Barcę. To praktycznie niemożliwe, żeby po dobrym meczu w jego wykonaniu, taki profesjonalista zagrał tak słabo tydzień później. Spina się, przez co się mota, bo wchodzi stres i presja. Albo sztab trenerski zajmie się nim jak zajęło się Udine albo jednak moja teza o tym, że Alexis pasuje do Barcelony padnie i będę musiał uznać rację julianacaraxa. Umiejętności ma, miałem nadzieję, że będzie robił istny huragan na skrzydle, no ale jednak zawodnik, który chce grać w Barcelonie musi być bardzo odporny psychicznie.

0

dezkrit
Tu nie chodzi o zwykłą krytykę, tylko o szydzenie z zawodnika. Krytykować każdy może i kogo chce, ale obrażanie Alexisa to po prostu pokaz poziomu komentującego.
Poza tym dopiszę coś do słów IceMana- Polska to zacofany kraj, jesteśmy i zawsze byliśmy zacofani względem zachodu m.in. na poziomie kulturowym. W Barcelonie możesz bez problemu paradować w koszulce Realu. Kiedy z kolei przejdziesz się np.: w koszulce Legii po Krakowie to już nie wrócisz cały do mieszkania. Może przesadzam, ale z szyderstwami można się spotkać na 100% w takim wypadku. Na zachodzie mają wyje.... na to jaką koszulkę, czyjej drużyny nosisz.
Więcej nie mam nic do dodania, świetny felieton.

0

JoeBlack
To już na pewno. Nie można dopuścić, żeby zdobyli Decime (czy jak to się pisze) przed Barcą :).

0

Suavemente
Te czasy niestety minęły... Teraz już nie ma w europejskim futbolu "Barca i długo, długo nic", teraz wszystko się wyrównało.

0

Eoren
Bądź co bądź Malaga pieniędzmi szastać nie może, co odbija się na dość wąskiej kadrze, dlatego na dwa fronty nie dadzą rady, a szkoda, bo ładnie grają.

0

JoeBlack
No i tu jest problem- obrona. Jeśli Barca miałaby chociaż tak solidną obronę jak w sezonie 10/11 to wtedy stawiałbym ich na równi z Bayernem, nawet przy obecnej grze na Messiego, no ale skoro obrona popełnia takie błędy to wątpię, żeby wygrali LM. Jak to napisałeś "trzeba mieć furę szczęścia". Właśnie to szczęście, geniusz Messiego czy też odrodzenie Villi (w co wierzę najmniej ze względu na to ile szans dostaje) mogą dać Barcelonie tytuł. Ja po prostu oceniam wg mojej własnej oceny, nie wliczając w to szczęścia. Po prostu tak wyliczam na chłopski rozum, że to Bawarczycy są faworytami.

0

Eoren
No

0

Eoren
Trochę ten Twój komentarz ni w kij ni w oko, ale dzięki za informację ;). Może ich trema zjadła?

0

JoeBlack
Sądzę tak ponieważ patrzę co osiągnęli w poprzednich latach. Heynckes prowadzi tą drużynę od 2011 roku zdążył się dostać z nią do finału LM, nie osłabiał składu, a wręcz przeciwnie, wzmacniał go. Bayern gra naprawdę solidnie, ma doświadczenie, bo wielu piłkarzy dwukrotnie otarło się o tytuł. Dlatego uważam ich za faworytów, bo mają solidną ekipę. Poza tym nie odnosiłem się do Arsenalu, bo to rzeczywiście chłopcy do bicia, ale odnosiłem się do innych faworytów.

0

MESSIah16
Potrzeba napastnika schodzi na drugi albo trzeci plan (zależy od ostatecznej decyzji Vilanovy w sprawie stopera). Potrzebna jest większa zespołowość i zaufanie do innych zawodników, żeby nie tylko Messi był argumentem Barcy w ataku.

0

JoeBlack
Fakt, ale popatrz na statystyki Bayernu, na liczbę straconych bramek i strzelonych, na kadrę i zauważ też ich doświadczenie w LM. BVB nie da rady, są nieobyci w Champion League. Może za 2-3 lata, jeśli już, ale warunkiem jest to, że nie będą się pozbywać podstawowych zawodników. PSG to zbieranina gwiazd, a o reszcie wspomniałem. Może Juve jest czarnym koniem, ale dla mnie faworytem jest Bayern. Też nie ma się co oszukiwać, Barca już nie ta, brakuje nieszablonowości. Z drugiej strony to jest futbol i wszystko się może zdarzyć, po prostu piszę co myślę.

0

MESSIah16
Mistrzowie Świata i Europy, którzy grają pod jednego zawodnika. Bayern ma tak dobrą obronę, że sam Messi nie wystarczy, a kto będzie strzelał bramki jak nie Leo? Pedro? Alexis? Jeszcze promyk nadziei w Villi i w tym, że Messi włączy (o ile oczywiście dojdzie do tego meczu) piąty bieg (czyt. błysk geniuszu, albo przebłyski). Wszystko kręci się wokół Messiego, wyłączą go z gry i asta la vista. Nawet w takiej formie w jakiej jest Iniesta nie wyratuje Barcy, bo to nie goleador.

0

No to Bayern jak będzie tak grał to pozamiatane. Patrząc w tym sezonie, na Real, Manchester i Barce to nie widzę rywala, którego mieliby się obawiać Bawarczycy. Biali nie mają tego błysku z poprzedniego sezonu, Czerwone Diabły nie mają pomocy i solidnej obrony, tak jak Barcelona, a samą, dzisiejszą Barcę łatwo rozpracować- pokryć Messiego, nie dopuścić go do strzałów i do widzenia. Chciałbym oczywiście, żeby to Barca wygrała LM, ale realnie patrząc to Bayern w tym roku jest głównym faworytem.

0

Suavemente
Nie wywołuj wilka z lasu.

0

Gdy Torres strzelił bramkę na 2:2 na Camp Nou doszło do mnie, że to nie tylko koniec przygody Barcelony, ale to również koniec przygody z Guardiolą na ławce trenerskiej. Co prawda nie widziałem mimiki zawodników na konferencjach prasowych, ale gra Barcy była dla mnie wystarczającym dowodem, że coś jest nie tak, że zawodników trapi coś, o czym, My, kibice nie wiedzieliśmy. Tamten tydzień Chelsea-Real-Chelsea, a w szczególności ostatni mecz był już gwoździem do trumny dla Pepa. To był najgorsze siedem dni w moim życiu, bo widziałem jak Barca "umiera". Jednak zawsze powtarzałem, że mecz z Athetic w finale CdR był odrodzeniem Barcelony i pokazanie, że może bez Guardioli, ale z kimś innym Barca będzie nadal jedną z najlepszych drużyn na świecie, będzie grała to samo, bo co prawda Twórca odchodzi, ale zawodnicy pozostają, mentalność, zachowanie Guardioli zostało w nich...
i żeby zostało również w Nas, kibicach, fanach Blaugrany. Guardiola dał Nam tyle radości, że teraz grzechem kardynalnym byłoby zapomnieć o tym. Pep już prawdopodobnie nie wróci na ławkę trenerską Barcy, dlatego doceńmy to co dane Nam było oglądać przez te cztery lata kadencji Mistera, cztery magiczne lata, tak jak napisane jest w artykule.
Tamte czasy już nie wrócą, ale odczucia z goli Iniesty na Stamford (albo tuż po, dla tych co dobiegli do telewizora słysząc krzyk Szpakowskiego, jak m.in,: ja), z Manity, czterech goli Messiego z Arsenalem i wielu, wielu innych pozostaną w Nas, garstce wybrańców, którzy mogli oglądać ten fenomen społeczny jakim był Pep Team.
Cytując słowa na koszulce, którą noszę z dumą Gracies per tot Pep!

0

Dwóch największych "braveheartów" piłki nożnej- Gattuso i Puyol.

0

Pires10
Warunki międzyklubowe się poprawiły, bo Mou znalazł haka na Barce i ostatnio to Real rządzi w GD, dlatego Mourinho trzyma język za zębami, bo jego drużyna wywozi korzystne wyniki z bezpośrednich konfrontacji. Nie muszę Ci chyba przypominać co wyprawiał Jose, gdy to Barca łoiła skórę jego Realowi.

0

*Barca nie gra

0

piachuFCB
A niby nie Barca gra na Messiego?. Przykład, wczorajsza (nie pierwsza) utarczka słowna z Tello. Czemu? Bo nie zagrał do Leo. Pedro, strzelający po dublety i hat-tricki w reprezentacji nagle się zacina w Barcelonie. Czemu? Bo nie musi grać pod Messiego, nie musi go szukać. Można dalej wymieniać, ale już po tych przykładach widać, że wszystko zależy od Messiego, KAŻDY szuka go pod bramką przeciwnika. To nienaturalne strzelać po 90 bramek w ciągu roku, czy po 50 w ciągu sezonu. Popatrz gdzie są inni, wielcy snajperzy jak Van Persi, Rooney, Ibra (nie wspominając o Villi, bo to zupełnie inna historia). Nie ujmuje niczego Messiemu, ale stwierdzam fakt, że zespół gra na niego, dzięki temu ma ogromny udział w grze, nawet jak na fałszywą dziewiątkę nie wspominając już o ogromnej masie bramek wypracowanych głównie przez kolegów z drużyny (ostatnimi czasy przez fenomenalnego Inieste).

0

Pires10
Podobnie zachował się kiedyś Benzema.
Piszę to, żebyście nie uogólniali piłkarzy Realu. Nie każdy zachowuje się tak jak Mou nakaże.

0

Takie ustawienie kamery zakłamuje trochę prawdziwy obraz. Dobrze, że sędzia nie odgwizdał tych spalonych, bo były naprawdę na pograniczu i decydowały centymetry (z wyjątkiem podania Alexisa do Messiego, gdzie arbiter liniowy popełnił straszną gafę). Dzięki temu mecz trzymał do końca w napięciu.

0

Ja radzę Wam z tymi spekulacjami poczekać do końca sezonu. Villa prawdopodobnie odejdzie, bo Barca potrzebuje pieniędzy na kupno m.in.: "gwiazdeczki" Neymara, a temat transferu Alexisa to tylko spekulacja. Poza tym po ostatnim meczu w wykonaniu Sancheza można mieć nadzieję, że może w końcu się odrodzi i zacznie grać na miarę swoich możliwości. Poczekajmy.

0

Samper
Ja wierzę nie w Kościół tylko w Boga i tu jest różnica, bo Kościół to tylko instytucja, która ma zbliżać ludzi do Boga. No właśnie, ma, tyle że dzięki temu, że księża to tylko ludzie i też upadają, jest coraz więcej takich ludzi jak Ty. Nie chcę Cię do niczego przekonywać, ale chcę Ci pokazać pewną różnicę pomiędzy Kościołem, a Wiarą. Gdyby ludzie wierzyli w Instytucję to chrześcijaństwa już od dawna by nie było. Przykładem może być postępowanie np.: Borgiów w XVI w. (notabene Katalończyków) na tronie papieskim. Poczytaj sobie, zresztą nie tylko o nich. Kościół zawsze czerpał korzyści ze swojego "boskiego" statusu. Taka ludzka natura i tyle.
fanfary
Wy to w ogóle jesteście panami piekła ;)

0

*"w ileś tam" chodziło mi głównie o kadencje Rosella.

0

FCBarca cule
Niemożliwe, żeby ok. 200-300 milionowy dług spłacić w ileś tam sezonów. Gromadzą oszczędności właśnie na spłatę długu, bo niby dlaczego mieliby o robić?

0

*odeszliby

0

Nie mówię, że jestem przeciwny transferowi, ale jeśli się okaże, że Bartra, czy Muniesa robią kariery gdzie indziej, w dobrych klubach to będzie świadczyło o tym, że Barca wyrzuciła grube miliony w błoto, a tego nie zmieni nawet świetna postawa Niemca. Dlaczego? Proste, zadłużenie. Barcelona co prawda musi się wzmacniać, ale powinna mieć też oko na ilość wydanych pieniędzy na zawodników, bo nie jest w najlepszej kondycji finansowej. Dla mnie kupowanie Hummelsa liczy się z ryzykiem związanym z przyszłą grą Bartry, czy Muniesy.
Poza tym nie spodziewałbym się Neymara i Hummelsa w jednym okienku transferowym, nawet jeśli odszedłby Villa i Valdes. To zbyt duży wydatek na tak zadłużony klub.

0

Dla mnie Rafinha i Thaigo to przyszłość i to daleka, środka Barcelony. Teraz się mówi albo mówiło, że Iniesta z Xavim są przyrodnimi braćmi, bo tak dobrze się rozumieją na boisku. Mam nadzieję, że w przyszłości w "centrum dowodzenia" znajdą się prawdziwi bracia, z krwi i kości, bo obydwoje maję ku temu predyspozycje. Roberto z kolei też ma moim zdaniem duże możliwości i szanse na bycie w przyszłości jednym z ważnych ogniw Barcy, no ale nie wiadomo jak ich losy się potoczą. Obawiam się, że wszyscy sobie poobiecują wiele, a będzie jak z Bartrą, Montoyą i Tello. Jeśli tak będzie, to dla tych utalentowanych piłkarzy lepszym wyjściem byłoby odejście na wypożyczenie.

0

piachuFCB
Szukasz dziury w całym. Sanchez zagrał pierwszy, naprawdę dobry mecz od dłuższego czasu. Ty i paru innych użytkowników mogłoby to docenić.

0

Oby ten występ Alexisa nie był przypadkiem. Pokazał, że może grać na przyzwoitym poziomie w Barcelonie i oby to utrzymał. Song również mi się bardzo podobał... w ogóle drużyna jako kolektyw zagrała fantastycznie, jednak tym, który się wyróżniał to znów był Iniesta, jego gra jest po prostu piękna.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: