0

@zurek1207 A więc tak:
-"Nieugięty Luke" był chyba kolorowy a nie czarno-biały. Widziałem, bardzo mi się podobał, chętnie kiedyś powtórzę.
-"Na nabrzeżach" - ten klasyk jest na liście do obejrzenia, to jedna z takich luk w moim życiorysie fana klasyków.
"Lawrence of Arabia" mi się tak średnio podobał, widziałem jakoś rok temu i nie wzbudził moich zachwytów, choć nie odbieram mu pewnych plusów (aktorstwo, rozmach), natomiast chyba jednak zbyt długi, w sensie dało się ściąć ze 20 minut bez strat dla fabuły).
"Czas apokalipsy" - spoko, ale do żadnego mojego topu nie trafi, jednak zbyt długi i ciężki, żebym miał odświeżać wielokrotnie. Widziałem 2 razy (normalną wersję i reżyserską) i chyba wystarczy.

5

@D10SLEO Mam ogrom sympatii dla tego chłopaka. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że jeszcze na początku zeszłego sezonu miałem go za totalnego pechowca, taki praktyczny dowód na to, że "prawo Murphy'ego" działa. Moja Żona mówiła na niego "Pan Nieszczęście", bo śmialiśmy się przez łzy, że jak Eric wystawi rękę nawet o centymetr od ciała, to centra w nią trafi i będzie karny, jak wysunie bark, to właśnie o grubość obojczyka nie będzie spalonego, jak wysunie nogę w polu karnym, to rywal się o nią potknie i będzie karny, jak 10 gości przy rożnym złapie się za koszulki, to sędzia zobaczy to jedno trzymanie Erica i da karnego/odgwiżdże faul w ataku. Przecież jeszcze z Monaco ter Stegen go wrzucił na minę a Eric "wykorzystał okazję" do wylecenia z boiska i zamiast odpuścić to sfaulował.

A teraz? Kozak, uniwersalny żołnierz. Jego gole czy asysty zawsze mnie cieszą.

2

@Rastafarnianin "Zapach kobiety" jest super, a końcowy monolog Ala to czysta poezja do słuchania. "American Psycho" aż tak mi nie wszedł. Ot, dobry film. Z takich filmów, które generalnie mogę obejrzeć zawsze, gdy na nie trafię to u mnie są klasyczne westerny takie jak "Siedmiu wspaniałych" czy "Rio Bravo", a oprócz tego "Wzgórze złamanych serc" czy "Szklana pułapka".

@Safrani Tak, postawiłem sobie za cel ponadrabiać klasyki. Na razie na zasadzie "co się trafi na Netflixie lub Canal+ Online to obejrzę", bez jakiegoś szczególnego polowania na konkretne tytuły. W październiku czeka mnie jeden wielki klasyk, którego wstyd nie znać, a jakoś się uchowałem. Znaczy 2 razy widziałem pierwsze 45 minut, bo na angielskim nam nauczycielka włączyła, ale nigdy nie dooglądałem. Mowa tu o "Poszukiwaczach Zaginionej Arki". Tak, tak, żyłem pod kamieniem, wiem. xD

7

W ciągu ostatnich 9 dni obejrzałem 8 filmów. Za wyjątkiem jednego, były to filmy, których wcześniej nie widziałem, więc można powiedzieć, że było to swego czasu nadrabianie zaległości. Zwłaszcza, że są to filmy stare (znaczy wg mojej definicji jeden z nich stary nie jest, ale wiem, że moje definicje wydają się być specyficzne dla większości ludzi, więc się o to kłócił nie będę, dla mnie filmy z 2010 r. lub młodsze to filmy nowe. xD). Poniżej lista w kolejności od tego, który mi się najbardziej podobał do najgorszego:

1) "Trzy bilbordy za Ebbing, Missouri" - ale to jest rewelacyjny film, od pierwszych minut czułem, że będzie się mi podobał. Rację mieli ci wszyscy, którzy go zachwalali z tydzień temu pod postem z jedną ze scen z tego filmu ( @Safrani @MesQueUnClub_87 @MichalZZZ ). Świetne aktorstwo, również to drugoplanowe. Uwielbiam Woody'ego Harrelsona, ale rozumiem, czemu to Sam Rockwell dostał tu Oscara za rolę drugoplanową. Frances McDormand jest rewelacyjna, często niesłusznie o niej zapominam, gdy próbuję zrobić ranking najlepszych aktorek, a oprócz Meryl Streep, która dla mnie jest niekwestionowanym numerem 1, to Frances może stawać w szranki z każdą rywalką.

2) "Przypadkowy bohater" - trzeci raz oglądałem ten film i jak zawsze super się oglądało. Dustin Hoffman to klasa sama w sobie (te prawie 30 lat temu to chyba właśnie w tym filmie widziałem go po raz pierwszy i od razu polubiłem, choć grana przez niego postać akurat sympatii nie wzbudza), Andy Garcia ma u mnie zawsze dużo życzliwości za rolę w "Nietykalnych", więc jego nazwisko w obsadzie to zawsze plus. Geena Davis spoko a i sama historia ciekawa i moim zdaniem fajnie opowiedziana.

3) "Rzymskie wakacje" - wiem, że klasyk, ale jakoś nigdy nie było okazji obejrzeć. W końcu się udało i bardzo mi się ten film podobał. Rewelacyjna Audrey a Gregory Peck ze względu na "Działa Nawarony" ma też u mnie sporo punktów i te klasyki z nim w obsadzie chcę nadrobić dość gorliwie (na pewno muszę jeszcze obejrzeć "Zabić drozda"). Co do Pecka, to niesamowite jest, że w tym filmie jest rok młodszy ode mnie teraz a wygląda bardziej jak obecni pięćdziesięciolatkowie. Te 70 lat temu ludzie inaczej się starzeli. Sam film polecam, jeśli ktoś nie widział, można się pośmiać, jest też trochę do przemyślenia.

4) "Kolekcjoner kości" - nie wiem, jak to się stało, że wcześniej tego nie widziałem. Książkę czytałem ze 13 lat temu, więc film też powinienem nadrobić wcześniej, ale się nie składało. Do pierwszej trójki ten film nie ma startu, ale Denzel gra bardzo dobrze, Angelina Jolie to bardzo dobry wybór do roli Amelii, chyba nie dało się wybrać lepiej, żeby pasowała do pierwowzoru (choć jej fanem nie jestem). Generalnie dobry kryminał, choć wolę książkę (jak praktycznie zawsze).

5) "Rodzinny interes" - lubię Connery'ego, lubię Dustina Hoffmana, więc jak tylko się dowiedziałem, że taki film jest, to dodałem go do listy. O co chodzi? Sean to stary złodziej i trochę czarna owca rodziny. Dustin to jego syn, który wycofał się z lewych akcji i jest dobrze prosperującym przesiębiorcą. Jego syn zaś, grany przez Matthew Brodericka rzuca studia i proponuje dziadkowi skok, Dustin też daje się namówić. Intryga jest generalnie szyta grubymi nićmi, ale ze względu na talent Seana i Dustina da się to bez bólu obejrzeć, choć na czwarte miejsce szans nie było a do podium to w ogóle przepaść.

6) "Bezsenność w Seattle" - cała fabuła wydała mi się bezdennie głupia, podobnie jak motywacje bohaterów, więc raczej nie planuję powrotu do tego filmu. Nie jest tak, że gardzę wszystkimi komediami romantycznymi, natomiast jakoś nie przemawia do mnie Meg Ryan i jej postać, ten jej narzeczony też jest niewiarygodny, najlepiej z tego wszystkiego rozumiem syna głównego bohatera oraz właśnie postać Toma Hanksa.

7) "Peggy Sue wyszła za mąż" - no raczej mi się nie podobał ten film i w sumie nie wiem, jaki miał być przekaz i morał. Jedyne plusy to świetna gra Kathleen Turner oraz możliwość zobaczenia młodziutkich Jima Carreya i Nicolasa Cage'a (nie mogłem uwierzyć, że to Jim jest starszy).

8) "Bliskie spotkania trzeciego stopnia" - rany boskie jakie to było gówno obesrane. Nie wiem, czy to kwestia mojej raczej niechęci do science fiction, czy ten film się źle zestarzał, ale męczyłem potwornie, 4 dni go łącznie oglądałem (byłoby 3, ale w czwartek obejrzałem 5 minut, bo Barca grała). @Safrani Ty jesteś star(sz)y, może widziałeś dawno temu i się wypowiesz, czy to się dało kiedyś oglądać, bo obecnie to było fatalne i ledwo zmęczyłem.

PS. Gdyby ktoś się pytał, czemu akurat takie filmy, to dlatego że znikały z Netflixa lub Canal+ Online a miałem je na liście i chciałem odhaczyć w Excelu. :P

@JimMorrisonFCB @Colon Chyba jeszcze Was nie oznaczyłem z osób, z którymi gadałem o filmach.

0

@agaFCB Mnie zależy, żeby Sinner nie był jedynką, nie żeby Alcaraz wygrywał wszystko, więc jak dla mnie ATP Finals może wygrać np. Zverev, Paryż Danił a Szanghaj jeszcze ktoś inny.

1

@A4ron Zlikwidować bukmacherkę, ewentualnie zwroty za krecz i po problemie. Robienie zmian w sporcie pod hazard to moim zdaniem coś absolutnie szkodliwego i dla sportu, i pod kątem społecznym

Ogólnie ten pomysł jest tak zły, że brak mi słów i tylko spowodowałby inne patologie. Np. zawodnik wzywałby lekarza, żeby ocenił potencjalną możliwość kreczu, choć tak naprawdę wcale nie miałby zamiaru kreczować, tylko by to miało na celu wybicie rywala z rytmu.

Albo po prostu zamiast kreczować robiłby 4 podwójne, returnował wszystko w siatkę itp.

Ale mogłoby to też iść w drugą stronę - lekarz bałby się powiedzieć, że gracz może kontynuować, bo tenisiści by grozili pozwami za błędną diagnozę. Generalnie zgadzam się z @Barcanajlepszyteam, że pomysł nierealny. Widzę mocne frustru, bo nie wszedł dobry kurs. xD

10

@Safrani Kazachstan w naciągany sposób w Europie leży, coś jak Turcja. Bardziej mi przeszkadza Izrael w rozgrywkach europejskich niż Ałmaty. Jak my tam byśmy musieli lecieć, to trudno, choć mam nadzieję, że po prostu więcej nie awansują.

1

@agaFCB @mekston Powiedziałbym, że wręcz formalność. Zwłaszcza że coś czuję, że Alcaraz jest w tej chwili w lepszej formie i Sinner będzie miał ciężko wszystko wygrać. A w Paryżu wieszczę innego zwycięzcę niż w ATP Finals.

3

@escarabajo @BorzyKrzys To jest nas 3, na mnie też nie zrobił wrażenia. Trybuna gości wysoko i za siatką, kible z dziurą w ziemi zamiast sedesów, wszystko generalnie stare. Wiadomo, jest sentyment, ale Old Trafford zrobiło o wiele, wiele większe wrażenie.

8

@Konradowskyy W przypadku porażek w 2 kolejnych miesiącach - że ich ta podróż wymęczyła i się nie zregenerowali. xD

@Lanosss Ewidentnie Negreira jest zamieszany w to losowanie. xD

0

@Patry10 A jak ogarniałeś bilety? Dało się bez problemu kupić na miejscu? Pytam, bo mam plan wybrać się do Bergamo i Mediolanu i może poszedłbym na mecz. Przy okazji bym się przyjrzał stadionowi bez zaangażowania emocjonalnego w mecz i jego wynik.

PS. Zaplecze wiało chujem faktycznie, przypomniałem sobie, że w kiblu nie było normalnych sedesów, tylko dziura do srania "na Małysza".

1

@MYTO Przecież post Lewego był po angielsku, to i odpowiedź Igi jest po angielsku. Już nie mówiąc o tym, co napisali @takisobiektos czy @esem91. Mam wrażenie, że Iga ma teraz złą prasę i dlatego ludzie się do niej przypierdalają o byle gówno, w tym wypadku zupełnie niesłusznie.

PS. Jak dostaję maila po angielsku, to tak odpisuję w pracy, niezależnie od tego, czy pisze do mnie Polak, Amerykanin czy może Niemiec.

1

@DariaFCB Nie wiem, czy można mówić o zapatrzeniu w siebie, a jeśli tak, to czy męska część też nie jest zapatrzona, bo na dzień kobiet zrobiliśmy quiz w postaci rozpoznawania nas - każdy dał swoje zdjęcie z dzieciństwa i trzeba było rozpoznać przyporządkować zdjęcie do danej osoby z zespołu.

No ale muszę przyznać, że dziś nie bawiłem się jakoś super i zdecydowanie wolałbym konkurs wiedzy o piłce.

4

@spiderman1899 No kurwa, już szykujemy z chłopakami quiz wiedzy o piłce i motoryzacji. Do tego część praktyczna, np. wymiana płynu do kierunkowskazów na czas, parkowanie tyłem, wymiana koła.
@Bolton Nie no, było dość śmiesznie, oprócz quizu było też przyszywanie guzika na czas. xD

1

@Pawel10FCB Tak, dla nowych socio jest pudełko powitalne, jak przedłużasz to już nie. Moja Żona w tym roku dostała, ja nie, bo socio jestem od 2021 roku, więc dostałem tylko te 4 lata temu.

0

@Quarhodron Jak nie zapomnę, to dam Ci znać jak ruszy sprzedaż dla socio, bo ogólna startuje zwykle dzień lub dwa później. To będziesz miał szansę się załapać na początek sprzedaży ogólnej - ceny tylko rosną a i z dostępnością może być różnie.

2

@DariaFCB Dzięki! Przynajmniej normalne życzenia, w pracy dziewczyny zrobiły nam z tej okazji quiz wiedzy o modzie i makijażu. :|

1

@Patry10 @RoberDzik A to na mnie zrobił średnie wrażenie, choć może to kwestia okoliczności - był to mój jedyny przegrany mecz Barcy widziany na żywo (0-2 z Milanem w 2013 r.), do tego sektor gości był bardzo wysoko i ogrodzony siatką, więc widoczność była średnia. Oczywiście sentyment budzi ogromny, zwłaszcza że ja we Włoszech kibicuję Milanowi, więc zawsze chciałem odwiedzić ten stadion, ale dla mnie niestety jako stadion raczej średni.

1

@Colon Mój pierwszy idol, nie bez powodu.

2

@Archie A propos oglądania Barcelony i ery 2 Polaków, to w styczniu byliśmy z Żoną na Valencii oraz Atalancie. 2 Polaków w podstawowym składzie, sporo też było Polaków na trybunach. Na Atalancie siedzieliśmy w pierwszej połowie za bramką Barcy. Po mojej lewej stronie było jedno puste miejsce a potem siedział jakich chłopiec z Polski z ojcem. Nie znam się na dzieciach, ale wiek szacuję na 7-8 lat. Młody przez całą pierwszą połowę śpiewał/skandował takim irytującym tonem, którego w sposób pisany oddać się nie da: "Woooooj-ciech Szczęsny", tak ze 3 razy na minutę. Myślałem, że umrę albo go zabiję. xD

Zastanawialiśmy się z Żoną, czy po zmianie stron będzie skandował "Robert Lewandowski", czy też zostanie przy Szczęsnym. Ja skłaniałem się ku Szczęsnemu, Żona i koledzy, którym napisałem na czacie o tej sytuacji stawiali na Lewego. Na szczęście po zmianie stron dzieciak zaśpiewał "Wooooj-ciech Szczęsny! Nie mam siły śpiewać!" i na dobre pół godziny zamilkł. xD

@kuczyniak My z Pinedy pojechaliśmy do Figueras i zwiedzaliśmy muzeum Salvadora Dali. A jeszcze z Barcelony wybraliśmy się do Montserrat. Również polecam, jedno i drugie.

5

@Archie To, że pojedziesz na mecz Barcy jest wiarygodne, ale że zobaczysz Roberta z Wojtkiem na nowym CN to już dla mnie abstrakcja. xD Z czego najmniej wiarygodne jest to nowe CN a nie obecność Wojtka albo Roberta. xD

A co do starego typu piłkarzy, to nie trzeba było oglądać na czarno-białym TV, przecież nawet w XXI wieku mieliśmy takiego piłkarza - Marca Overmarsa, którego bardzo lubiłem.

A samego Dembele widziałem w debiucie i potem jeszcze kilka razy. Pół żartem, pół serio napiszę, że mi zepsuł piękną passę, bo zaliczył w ostatniej minucie asystę a tak to bym dalej miał tylko 2 wyniki w meczach o punkty na CN - 1-1 oraz 4-0. No ale że to była podróż poślubna, to po prostu stwierdziliśmy z Żoną, że po ślubie jest lepiej, stąd ten dodatkowy gol na 5-0. xD

@kuczyniak Polecam ten format. Zwłaszcza, że na wybrzeżu te miejscowości pod Barceloną są skomunikowane pociągami, można wygodnie dojechać za parę Euro. Właśnie tak mieliśmy w podróży poślubnej, tydzień w BCN, tydzień w Pineda del Mar. Na wiosnę to już faktycznie CN może być otwarte. xD

@Jakchcesz Kumpel był na Real-Atalanta i też mówił, że Jude z trybun się prezentował kozacko. Z kolei taki Looman, przecież generalnie bardzo dobry piłkarz, słabo wyglądał.
Z tymi pomocnikami coś w tym jest, to chyba kwestia tego, że w TV widać głównie ludzi z piłką i ich najbliższe otoczenie, a na żywo jest przekrój przez całość i można sobie obserwować też co robi dany gracz jak akcja już poszła w innym kierunku, czy stoi jak cep, czy daje opcje do podania albo zabezpiecza zespół przed potencjalną stratą. Na żywo taki Riqui Puig mnie po prostu oczarował, zaś nawet Rakitic wyglądał bardzo zacnie.

3

@kuczyniak Ja kiedyś miałem ulubiony hostel (Pension Ciudadella), ale w pandemii zrobili remont, zmniejszając liczbę pokoi i podnosząc ceny. Przez to po pierwsze coraz trudniej o dostępność (parę razy pisaliśmy maila z pytaniem o możliwość rezerwacji i wychodziło, że nie ma już pokoi na wybrany termin), a po drugie jak na hostel stali się drodzy i da się wyhaczyć na Bookingu hotel, czasem ze śniadaniem, w podobnej cenie. Dlatego teraz raczej szukamy czegoś w ulubionej okolicy (dzielnica Born) i w zależności od terminu sprawdzamy co ma jakąś promocję. Zdarzało nam się też sypiać w innej dzielnicy (np. blisko Plaza Espanya, dzięki czemu co wieczór chodziłem na pokaz fontann), ale najbardziej lubimy z Żoną Born i tam staramy się mieć nocleg.

@Jakchcesz No jest to zatłoczone miasto, nie da się ukryć. Aczkolwiek o dziwo mnie i Żony akurat w Barcelonie tłum nie irytuje. Np. w Amsterdamie czy w Trogirze i Splicie tłok sprawiał, że moje odczucia były negatywne a przynajmniej mniej pozytywne niż mogłyby być a w Barcelonie jakoś tego nie mam.

13

@RoberDzik @cosinus90 @kuczyniak Też widziałem Messiego na żywo, musiałbym policzyć ile razy, ale pewnie 8-10 i oczywiście robił wrażenie, ale dla mnie NA ŻYWO największe wrażenie robił Iniesta. Bo Messi miał te momenty magii, gdy po prostu miażdżył, ale też wiele razy człapał czy stał. Obserwowanie Iniesty to była przyjemność przez cały czas - jego poruszanie się bez piłki, inteligencja boiskowa, balans, pokazywanie się do gry. Dla mnie coś nie do opisania. Pedri jeszcze nie w takim stopniu, ale również wzbudza we mnie ten podziw.
Aczkolwiek w kwestii Messiego to jeszcze jest ten problem, że chyba nie byłem na żadnym meczu z tych jego ikonicznych, gdy rozpierdalał system. Za to byłem na jednym z najlepszych spotkań Iniesty (kwiecień 2009 r., 4-0 z Sevillą - gol i 3 asysty Andresa) oraz Suareza (5-1 z Realem, hat-trick Gryzonia, Messi nie grał, bo złamał rękę z Sevillą). Może więc dlatego jest tak, że to Iniesta zrobił na mnie największe wrażenie z trybun.

@kuczyniak Spokojnie kupisz bilety przez stronę oficjalną, no chyba że wrócimy na CN z małą dostępnością miejsc (27k), ale nawet wtedy uważam, że będzie się dało kupić bilety.

@Jakchcesz A jak Ci się podobało miasto? Miałem czas pozwiedzać? Bo dla mnie wyjazdy do Barcelony to w tej chwili nie tylko wyjazdy na mecze, ale też wyprawa do ulubionego miasta, żeby się pokręcić po fajnych miejscówkach, zjeść pyszne żarcie itp.

PS. De Jong również na mnie zrobił na żywo ogromne wrażenie, z czego raz specjalnie obserwowałem głównie jego, naprawdę kawał piłkarza i nie rozumiem jazd po nim, które tu często się odbywają.

1

@MesQueUnClub_87 Ja to jestem taką hybrydą tego, co napisałeś - humanistą nie jestem i zawsze się śmiałem z ludzi bez zdolności analitycznych czy matematycznych, ale z drugiej strony do kwestii językowych przywiązywałem dużą wagę i swego czasu na starym forum normalnie dawałem ostrzeżenia i bany jak ktoś pisał w dziwnym narzeczu tylko trochę przypominającym polski.

Natomiast Orłowski nigdy mi nie przeszkadzał, a nawet z Laskowskim go bardzo lubiłem. Ale to też może kwestia tego, że kształtowałem sporo swojej wiedzy piłkarskiej na "Piłce nożnej" a on tam pisał/pisze (choć jak zaczynałem kupować, to chyba jeszcze nie był dziennikarzem PN). Wciąż mam jakiś sentyment do niego, ale niestety nawet ja zauważam, że ostatnimi czasy coraz mocniej odstaje, bo zwyczajnie gada głupoty. Pal sześć tę dykcję, ale myli zawodników i fakty, a tego nie znoszę.

0

@lukkobe No przecież wczoraj dał odpocząć Pedriemu, ściągnął go pół minuty przed końcem. xD
A tak serio, to mnie się bardzo podoba, że Flick rotuje tak, że każdy czuje się potrzebny. Szkoda kontuzji Gaviego, bo on potrzebował takiego grania, żeby go nie zajechać, ale dać złapać rytm.

1

@ViscaelBarca2007 Lewy mu zabrał asystę tym pudłem.

0

@Colon Świetny film i świetny zwiastun. Gdyby nie to, że parę filmów spada z Canal+ online a chce je wcześniej obejrzeć i mam napięty plan, to bym sobie odświeżył "Szczęki", bo bardzo ten film lubię.

1

@kubix05 "Komiczny Odcinek Cykliczny" bardzo mi się podobał za dzieciaka, czekałem zawsze na kolejne odcinki, miałem też kasety z piosenkami stamtąd ("Poczet królów polskich" - T-Raperzy znad Wisły oraz "Dyskoteka Szarego Człowieka").

0

@turhiay Masz jeszcze jakieś typy? :O

0

@ali3gator I właśnie chodzi o to, żeby przestała się tak zachowywać. Bo egoistyczna nie jest tu moja postawa, tylko osób, którym nie chce się nawet minimalnie dbać o środowisko.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?