Gary
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Częstochowa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@misterio bo te kraje są częścią Europejskiego Obszaru Gospodarczego, więc jakbyśmy chcieli wyjść na twardo, jak Wielka Brytania, to byśmy wyszli i z tego i nie musielibyśmy mieć ETSów. Ale też ciężko byłoby z handlem i byłoby to mocno nieopłacalne.
0
@messi33 w sensie?
1
@Andrzej_Majonez AMBILIGHTEM20 daje 20% zniżki.
0
@Pawlak1992 i to chyba jedyna taka sprzedaż w ostatnich nie wiem ilu latach, gdzie nie tracimy. Teraz każdy wie, że jesteśmy pod ścianą, ale wcześniej tak nie było a i tak nie umieliśmy tanio kupić a drogo sprzedać. Zawsze robiliśmy na odwrót.
3
@buglikos mogli nie napadać na Ukrainę, to by grali. Jeszcze powinni wywalić Izrael.
0
@PatrykBarca ja bym chciał Liverpool. A już zwłaszcza moja małżonka chciałaby Liverpool, bo z obecnie grających piłkarzy jej ulubiony gra w LFC i chciałaby połączyć mecz FCB z zobaczeniem tego gracza na żywo.
0
@Zoker wysłałbym zdjęcie swoich stóp po meczu tenisowym i dorzucił jeszcze w bonusie zdjęcie skarpet ujebanych mączką. xD
0
@MsBarca zjadłaby nas presja publiczności i moglibyśmy nie dać rady. To jednak byłby wstyd przegrać z United na oczach pełnych trybun oraz widzów przed TV.
3
@Safrani obawiam się, że moje przemyślenia i postulaty byłyby średnio do zrealizowania. W sensie żadnej opcji politycznej by na tym nie zależało, bo to niepopularne kroki.
1) odchudzenie administracji publicznej oraz uszczelnienie kwestii marnotrawstwa w tym sektorze (czyli jakieś lewe zatrudnienia czy nagrody i premie w spółkach Skarbu Państwa, wydanie 70 baniek na wybory kopertowe). Urzędasy nie produkują, nie wytwarzają dóbr, więc ich liczba powinna być zredukowana do minimum potrzebnego do funkcjonowania państwa. Czyli trzeba byłoby najpierw przemyśleć, które regulacje są faktycznie niezbędne, co pożytecznego robią urzędnicy (np. USC musiałby zostać, wydawanie dokumentów, dowodów rejestracyjnych itp. - spoko), a dopiero potem ciąć całą resztę. Tylko to się nikomu nie opłaca (w sensie żadnej partii, bo społeczeństwu tak), bo im więcej urzędów i urzędników, tym łatwiej dać pracę jakiemuś pociotkowi, który ma 2 lewe ręce do pracy i w sektorze prywatnym nie jest w stanie znaleźć/utrzymać pracy, bo nie umie nic pożytecznego i/lub ma fatalne nastawienie do pracy.
2) podwyższenie wieku emerytalnego a przynajmniej jego zrównanie dla kobiet i mężczyzn oraz uszczelnienie wyjątków i przywilejów. Też temat nie do przeskoczenia na razie. PO już raz wpadło tu na minę, drugi raz nie spróbują.
3) brak dofinansowania dla kościołów i wypowiedzenie konkordatu. Zgadzam się tu z @Aragorn33
4) płatny drugi kierunek studiów i każdy kolejny.
5) nawet symboliczne płatności za wizyty lekarskie, żeby ukrócić umawianie się i nieprzychodzenie. Tu nie chodzi mi o zdobywanie kasy na służbę zdrowia tylko o ukrócenie marnotrastwa, że lekarz jest i mógłby się kimś zająć, ale nikogo nie ma, bo dany pacjent nie przyszedł i nie dał znać.
6) a w ogóle to powinniśmy zainwestować w atom, żeby nie dofinansowywać górnictwa oraz ogólnie mocniej iść w przemysł, rozwijać gospodarkę, bo teraz jesteśmy montownią Europy i miejsca pracy są od zachodnich korpo, które są tu póki im się opłaca. Ten punkt kiedyś chętnie mocniej rozwinę.
4
@KichuBlaugrana "Tępy chuju, przecież ja nie mam siostry!" xD
0
@El Plutoninho to jest nieporównywalne do najczarniejszych chwil za Gasparta a co dopiero do czasów Koemana.
2
@NeroTFP1 w dzieciństwie lubiłem United, nie tak jak Barcę, ale to był naprawdę fajny klub a SAF to jeden z najlepszych trenerów w historii. Obecnie ten klub to taki mem, że aż nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać. Bo z jednej strony człowiek ma ochotę się ponabijać, ale potem sobie przypomina, że nie kopie się leżącego jak Pepe. xD
0
@Barca_Big_Moment "Jak kiedyś napisałem, że kobiety powinny grać piątego seta w szlemach (bo5) bo zarabiają tyle samo co mężczyźni to się rzuciły na mnie Julki Karyny i inne Anki, że jestem mizoginem." Julki? Ale że w sensie, że @July_6_BcN na Ciebie napadła? xD
A tak serio, to ja nie wiem, czy byśmy zdzierżyli oglądanie meczów best of 5 w wykonaniu pań. Padałyby jak muchy, końcówki meczów wyglądałyby niestrawnie, bo nie miałyby sił, zaś turnieje przeciągałyby się w nieskończoność, bo w takim turnieju WS to by zwiększyło objętość ramówki łącznie o pewnie kilkaset godzin, bez dobudowania kortów to by nie przeszło. No chyba że krecze by to zrównoważyły.
"Ale tutaj można pisać prawdę o kobiecym tenisie, nie stanie Ci się krzywda bo pań tutaj za bardzo nie ma." - No nie wiem, wystarczy, że konto ma tu moja Żona. Nie pisze, ale nigdy nie wiadomo, kiedy czyta. xDDDD
0
@July_6_BcN jak będzie się upierał, że ma być kiecka, to sobie kup za dużą koszulkę i mów, że to sukienka. xD
1
@Laminedependencia właśnie też mnie to wkurza, bo lubię pisać starannie i poprawnie, a czasem mi coś pozmienia tak, że wychodzi jakiś pokurw językowy. Oczywiście spostrzegam to jak już nie można edytować.
@July_6_BcN za 500 Euro to bym brał koszulkę Barcy a nie jakieś kiecki. xD
1
@Barca_Big_Moment "Ale sam mental dla mnie jest równie ważny co sprawność fizyczna" w męskim tenisie jest moim zdaniem wręcz ważniejszy. Bo zawodowi tenisiści z tego ścisłego topu tę fizyczność mają zajebistą i tyle. Jeden ma siłę jak Wawrinka, inny kondycję jak Rafa czy Murray, a jeszcze inny lekkość poruszania się jak Roger. I wtedy o meczach decyduje właśnie mental, to czy się potrafi rywala złamać oraz samemu nie dać złamać. Moim zdaniem Roger w tym odstawał in minus od Nadala i Nole.
U pań z kolei fizyczność odgrywa rolę, bo akurat nie wszystkie topowe tenisistki są pod tym względem super przygotowane, ale może nie będę się pastwił, bo wyjdę na seksistę. xD
3
@Kitek1640 jutro, z wygranym mecz Grimsby - United.
1
@JohnKennedy mówiłem, że Draper daleko nie zajdzie. xD @FcPortoFan1999 @Barca_Big_Moment
0
@JohnKennedy już Cię lubię. :P
1
@Barca_Big_Moment "Rafa jak miał większą przewagę w meczu szczególnie na RG to też potrafił zagrać skróty i pójść do siatki." nie każde granie skrótów czy chodzenie do siatki to efekciarstwo i granie pod publiczkę. Jak masz przeciwnika wyrzuconego pod bandę i dostajesz piłkę w pół kortu, to zagranie skróta jest najsprytniejszym wyegzekwowaniem przewagi. Ja masz gościa metr w korcie i grasz skrót, to jest to co najmniej nierozważne i może sugerować grę pod publiczkę. To samo z pójściem do siatki. Pójście w drugie tempo po wygonieniu do rogu i zagranie kończącej piłki znad siatki czy zaskoczenie rywala atakiem raz na jakiś czas to co innego niż chodzenie na pałę i próby zagrania stop woleja czy wręcz półwoleja z obrotem z nieprzygotowanej pozycji.
Rafa na początku kariery miał jak na zawodowca słabego woleja i słabą umiejętność gry na małe kara. Z biegiem lat to rozwinął a nie da się tego zrobić bez stosowania tego w warunkach meczowych, stresu turniejowego. Ale Rafa nie rozwijał tego nigdy w sposób nierozważny, zagrażający wynikowi. Bardzo daleko mi do fana Nadala, mało było zestawień, w których mu kibicowałem, bo staram się nie kibicować zadeklarowanym madrylom, ale uważam, że jego mental był wzorcowy, a przynajmniej wpasowywał się w moje podejście (nie musi być ładnie, nie muszą mi klaskać, muszę wygrać).
W porównaniu z nim wczesny Federer był zupełnie inny. Miał łatkę wielkiego talentu wcześnie, ale przed nim WSa wygrał choćby Roddick, Hewitt, bo Federer nie dojeżdżał pod kątem koncentracji. I w tym kontekście użyłem porównania do niego w kontekście Alcaraza, choć u młodego Hiszpana nie idzie to aż tak ekstremalnie, bo Federer te mecze finalnie przegrywał, zaś Alcaraz raczej przegra maksymalnie seta lub po prostu przefrajerzy jakieś 2 przełamania i z 5-1 wygra w TB.
W związku z tym to:
"Fakty mówią co innego bo Carlitos gdy mecz jest bardzo bliski to gra bardzo konsekwentnie trzymając się taktycznych (tak jak Rafa) a na fajerwerki pod publikę to sobie pozwala dopiero wtedy gdy mecz jest zdominowany przez niego."
wcale nie kłóci się z tym, co ja uważam i co napisałem wcześniej.
2
@daniel32778 sportowo, zwłaszcza w tenisie, to już było inne pokolenie. A przynajmniej można było tak uważać do niedawna. Jeszcze w latach 90-tych prime tenisistów był raczej krótki, około 30-stki większość kończyła kariery lub wypadała z czołówki, więc 5 lat różnicy można było uznawać za różnicę pokoleń, bo pod kątem szczytu formy tacy tenisiści się mijali. Dopiero Federer, Nadal, Djokovic, w mniejszym stopniu Murray to postrzeganie odmienili.
@JohnKennedy jak mocniej zacząłem czytać o tenisie w necie, czyli w 2007 roku, to panująca narracja była, że Becker czy Edberg to inne pokolenie niż Sampras i Agassi, więc analogicznie Federer byłby z innego pokolenia niż Djoko. Natomiast Big 3 tak po prostu drastycznie odmieniło postrzeganie rzeczywistości i teraz to sam już nie wiem, jak to klasyfikować.
Zgadzam się z @JimMorrisonFCB że Wawrinka to taki trochę gracz pomiędzy. Bo on się rozwinął relatywnie późno i spinał się jak mu się zachciało. Jego prime był już bardziej w erze Djoko niż Federera, choć wiekowo bliżej mu do rodaka.
Z kolei Nadal bardzo wcześniej zaczął być wielki, więc mimo różnicy wieku z Fedem można go bardziej uznać za gościa z tej samej ery co Roger, niż takiego Wawrinkę.
Edit: widzę, że @mekston napisał mądre rzeczy.
0
@FcPortoFan1999 no bo Nadal to był typ nastawiony na wygrywanie za wszelką cenę. Alcaraz lubi czasem zagrać pod publiczkę. Akurat pod tym względem (i chyba tylko pod tym) przypomina bardziej Federera, który na początku swej kariery, jeszcze przed wygranym Wimblem, potrafił przegrać wygrany mecz, bo bawił się w techniczne perełki, zamiast po prostu dograć mecz.
PS. @Barca_Big_Moment bardzo proszę o oznaczanie mnie przy takich postach.
0
@maciekofcb Dembele, Coutinho i Griezmann.
0
@damianex10 też chyba jestem dziadersem. Wkurzają mnie hulajnogarze oraz to, że porzucają te hulajnogi na środku chodnika. Jak biegam wieczorami, to wiecznie mijam takie zawalidrogi.
0
@Kasy najpierw wycygań jej fotę a nie numer, wtedy będziesz wiedział, czy chcesz numer. xD
PS. Właśnie poczułem się jak 17-19 lat temu, gdy na dawnym forum nowe użytkowniczki były witane tego typu tekstami (jak ludzie mieli dobry dzień, bo jak zły, to gorsze teksty leciały). Z jednej strony czuję nostalgię, z drugiej jednak też zażenowanie.
0
@tomek8756 ale w sensie że znaleźć pracownika z zewnątrz albo z innego działu? Patologia. Ja tylko jak ktoś przychodzi z prośbą o urlop w terminie poza planem urlopowym, to pytam czy rozmawiał z resztą zespołu - żeby nie było, że kilka osób chce i się bawią w wyścigi. Tylko wtedy rozmawiamy, czy może iść więcej osób w danym terminie, czy może jedna i muszą się dogadać, czy nikt inny wtedy nie chce i luz.
1
@Bogan ja z niesympatycznych wybrałem Cantonę. xD
@Szalik rozumiem, też mam swoich faworytów, których nie mogę nie umieścić w drużynie marzeń, bo to idole z młodości.
@Safrani wychodzi, że wybierałeś z 3 klubów, prawie jak ja, tylko ja dodałem Lahma.
Teraz mnie jeszcze naszło, że w rozważaniach zupełnie pominąłem 3 ważnych dla mnie piłkarzy: Scholesa - nawet pomyślałem o nim przez sekundę, ale odrzuciłem, bo w pomocy był i tak niesamowity tłok i bogactwo wyboru, Gattuso (bo jakbym miał dać walczaka, to byłby to i tak Keane, był lepszym piłkarzem) i Luis Enrique - tu trochę brak mi dla niego pozycji w ustawieniu, które wybrałem. Musiałbym wywalić któregoś napastnika (wtedy Cantonę) a tego chyba nie chcę robić.
0
@BORO_12 mnie chodziło o to, że jak gość był chociaż rozważany do rezerw, to nie jest gamechangerem a jedynie jakimś uzupełnieniem o statusie podobnym do Fatiego czy Pau Victora.
3
@Bogan van Bastena też nie widziałem, jedynie kompilacje i jakieś skróty a wcześniej legendy opowiadane przez tatę i dziadka. Na podstawie tego, co pooglądałem to był absolutny kozak i nie dziwię się, że ma opinię jednego z najlepszych napastników w historii.
Baresiego i Rijkaarda widziałem pod koniec ich karier, choćby w finale LM 95, Baresiego mógłbym dać zamiast Koemana, ale zadecydowały strzały z rzutów wolnych Holendra.
A co do Kluiverta, to jakoś nigdy nie byłem fanem. W w/w finale byłem za Milanem, więc Kluivert mi podpadł na starcie tym wygrywającym golem. Potem mi podpadł drugi raz wypadkiem samochodowym i tak jakoś poszło, że nigdy nie był moim ulubieńcem. Z duetu Kluivert-Rivaldo wolałem Brazylijczyka, z duetu Kluivert-Saviola - Argentyńczyka.
@Safrani Gullita pamiętam już bardziej z czasów Chelsea (bo Sampdorii nie było gdzie oglądać) i nie zapadł mi w pamięć niczym szczególnym. Wiem, że wielki piłkarz, ale chyba za młody jestem, żeby aż tak docenić.
@Szalik podoba mi się ta drużyna, doceniam umieszczenie tam van der Sara. Pamiętam, że jako dziecko go nie lubiłem, dopiero jak trafił do United to doceniłem klasę. Jako dzieciak uważałem, że jest przereklamowany i nieefektowny. Dopiero dłuuugo później zrozumiałem, że on się nie rzuca efektownie, bo ma zajebistą antycypację i po prostu ustawia się tam, gdzie trzeba.
0
@ShawnC "Rashford , który dodatkowo zjada się pozycjami z Raphinhą" no chyba właśnie na tym polega zmiennik, żeby się pokrywał pozycjami z podstawowym zdaniem.
Ba, ja się nawet z Tobą zgadzam, że Rashford jest prawdopodobnie za drogi jak na obecne finanse klubu. Z czym się nie zgadzam to Twoje upieranie się, że to nie była najtańsza opcja na rynku. Bo jeśli nie była, to ją po prostu wskaż. Ja nie jestem pewien, ale wydaje się, że niestety była i co najwyżej była opcja z niej nie korzystać i w ofensywie grać w 4 na 3 pozycje.
A co do młodego Szweda, to o nim przecież się mówi, że będzie grał w rezerwach, wcale nie jest pewne, że będzie traktowany jako pełnoprawny piłkarz pierwszego zespołu i zmiennik Yamala. Na jedną pozycję można tak zaryzykować i stwierdzić, że jak odpali, to spoko, jak nie to jakoś się załata i najwyżej Yamal będzie grał bardzo dużo, trochę się tam przesunie Raphinhę i jakoś to będzie.
Ale nie można opierać całej ofensywy na tym, że podstawowi gracze nie złapią kontuzji i że będą zawsze w formie. Nie w sytuacji, gdy liczymy na to, że przez długie miesiące będziemy grać na 3 frontach, z meczami co 3-4 dni.