1

@KRISU77 Wypraszam sobie, nie jestem ani starszy, ani miły. xD
@mekston @Czajka90

1

@LeszekFCB Chyba jest lepiej, co?

1

@Rafalloxfcb Wybierasz sektor i dostajesz bilety na około 2 dni przed meczem. Jeśli kupisz 3 (chyba do 4 można) przy jednej transakcji, to teoretycznie masz gwarancję miejsc koło siebie, z czego w rozumieniu Barcy jeden za drugim to też koło siebie.

0

@LeszekFCB Skąd to zaufanie do mnie? xD

3

@Esteban_ Na razie ilekroć podgrzewał, to było co najwyżej średnio, a czasem sraka, więc mam te obawy, co @barteq.

3

@FCBparasiempre @Safrani Czyli można powiedzieć, że jesteśmy "dupkami". xD

0

@FCBparasiempre Z książek piłkarskich czytałem w zeszłym roku "Herr Guardiola" o pracy Pepa w Bayernie i to tyle w sumie. W 2024 roku czytałem autobiografię Iniesty i jedną z biografii Messiego. Generalnie mało czytam książek piłkarskich, choć sporo mam na półce i czekają na swoją kolej. Wolę piłkę oglądać niż o niej czytać. Problem jest też taki, że akurat do czytania książek piłkarskich (oraz innych sportowych - w moim przypadku o tenisie lub NBA) potrzebuję czasu i skupienia, bo sobie opisywane akcje odpalam na YT, przypominam dane mecze i sytuacje.

Problem jest też taki, że te (auto)biografie piłkarzy często wydają mi się słabe i miałkie. Czasem są pomylone fakty (książka o Pique to był jakiś armagedon, chyba naliczyłem kilkanaście błędów, a często czytałem w łóżku lub na kiblu bez szczególnego weryfikowania faktów, gdzie miałem jakieś wątpliwości, czy też nie ma babola, liczyłem tylko te błędy, gdzie byłem pewien), czasem po prostu książka jest dość nudna i nie ma dla mnie nic nowego. Dlatego od jakiegoś czasu czytam 1-2 rocznie. Z ciekawych książek, ale to 11 lat temu, czytałem "FIFA mafia" o różnych wałach FIFA. Problem z kolei w tym, że autor nie ma zbyt lekkiego pióra, więc czytało się to wolno.

Najwięcej czytam beletrystyki, trochę reportaży i książek historycznych.

1

@FCBparasiempre Pracuję normalnie po 8h dziennie. Natomiast książki to jedno z moich hobby i zawsze znajduję na nie czas. Z mojej perspektywy dużą zaletą jest to, że nie przeszkadza mi czytanie "przerywane", nie muszę czytać dużo jednym ciągiem, jak mam 5 minut, to czytam np. 5 stron i jestem zadowolony, że coś przeczytałem, zwłaszcza jak książka jest ciekawa. Do tego zawsze czytam przed snem. Średnio tę godzinę dziennie na czytanie udaje mi się wygospodarować. Czasem jest to tylko 15 minut, innym razem 2-3h. Jak podróżujemy, to czytam w samolocie, kiedyś dużo czytałem w pociągach.

1

@maroon Ja prowadzę Excela plus dodatkowo oceniałem książki na Biblionetce, która niestety wyzionęła ducha. I dlatego cieszę się, że mam Excela, dzięki temu dalej wiem, co czytałem w ostatnich kilkunastu latach. Może w miejsce Biblionetki założę konto na jakimś portalu, ale z Excela z przyczyn bezpieczeństwa nie zrezygnuję.

2

@NeroTFP1 Twoją książkę też mam na liście do przeczytania. A co do czytania książek, które się dobrze zna, to ja też kilka takich w roku czytam.
@Safrani Widzę, że podchodzimy na odwrót - ja nie notuję za bardzo oglądanych filmów a Ty czytanych książek. U mnie pierwszy plik z książkami przeczytanymi w danym roku powstał w 2009 r., od tego czasu co roku skrzętnie notuję wszystkie czytane pozycje.
@clyde No pewnie, że będę czytał w kolejności.
@maroon Do biegania słucham muzyki, co też mnie odpowiednio napędza. Audiobooki to nie moja bajka, musi być papier. Słuchać mogę podcastów, vlogów itp., ale generalnie jestem wzrokowcem i wolę czytać oczami a nie uszami.

9

Podsumowanie roku 2025 pod kątem czytelniczym:
48 przeczytanych książek, mniej niż planowałem, ale 4 miesięcznie to też nie jest tragedia. W drugiej połowie roku jakoś miałem mniej weny na czytanie, też mniej czasu przez treningi biegowe.
Średnio 55 stron dziennie - mniej więcej tyle, co rok wcześniej, do wyniku z czasów studenckich nawet się nie zbliżam.
Średnia długość książki - 418 stron, całkiem nieźle.
Był to już kolejny rok, chyba 17. z rzędu, w którym codziennie czytałem chociaż jedną stronę.

Cieszę się, że udało mi się sięgnąć po kilku nowych autorów - Nele Neuhaus, Nelson DeMille i Sebastian Fitzek to tylko kilka przykładów. Z czego DeMille'a miałem w planach od 15 lat i nigdy nie mogłem się zabrać, dopiero gdy kilka osób poleciło tutaj (na pewno @JimMorrisonFCB był jedną z tych osób), to sięgnąłem. Polecano mi "Szkołę wdzięku", ale nie była dostępna w bibliotece, za to "Złote Wybrzeże" stało na półce, więc skorzystałem. Potem jeszcze poszedłem za ciosem i przeczytałem kontynuację, czyli "Adwokata diabła". Fitzka z kolei @NeroTFP1 i @Safrani mi zdaje się polecali. Czytałem "Nocny powrót", podobała mi się ta książka, ciekawy pomysł, mroczny klimat, na pewno jeszcze sięgnę po coś tego autora.

Oprócz książek dla mnie nowych odświeżyłem też kilka czytanych dawno temu a lubianych, przede wszystkim "Firmę" Grishama i "Niebezpieczną fortunę" Folletta".

W tym roku postaram się sięgnąć po Cartera polecanego przez @clyde.
A jak u Was z czytelnictwem?

1

@Luciano99 "będę mógł zainwestować w rozwój firmy" czy chodzi o zakup Imperatorów albo jakiegoś innego taniego acz mocnego piwa?

1

@Safrani To mam 34,7 punktu za bieganie, książki przeczytałem nawet nie 5%, więc nie liczę. xD

1

@Safrani Obawiam się, że szanse mam marne, zwłaszcza w serialach, ale będę zapisywał, co oglądam i zobaczymy. Dziś oglądam darta, więc coś czuję, że będę miał stratę już na starcie.

Czy będą jakieś bonusowe punkty za przeczytane książki lub przebiegnięte kilometry?

1

@July_6_BcN Nie sądzę. Może migawki w hiszpańskiej TV, jeśli padnie rekord świata czy Europy. Obawiam się, że mnie nie pokażą.
@marcin62 To nie postanowienie noworoczne, jak coś to bardziej październikowe.
@PIWOSZ89 No właśnie problem w tym, że tę masochistyczną decyzję podjąłem na trzeźwo. Ba, ja już dzisiaj przebiegłem ponad 17 km.

@Fc112 Kiedy lecisz? Bo ja biegnę 15 marca.

14

Klamka zapadła, zapisałem się na maraton w Barcelonie. Trenuję w tym celu od października, termin mi pasuje, nie ma co tego odwlekać.

@Rafalloxfcb @dorszyk22 @heniusss

0

@Popitek12 dziękuję, też uważam, że ten rok będzie dla mnie.

0

@clyde Przecież ona jest wieczna, te wszystkie zielone łady to w trosce o to, żeby zostawić jej planetę w jak najlepszym stanie. xD

1

@partymaker Oj tak! Chociaż jak byłem na koncercie to akurat miał chyba słabszą formę. No i na Narodowym akustyka nie jest najlepsza, może to zaważyło, że nie byłem zachwycony koncertem.

7

@July_6_BcN Ja nienawidzę wszystkich po równo, niezależnie od imienia. xD

2

@DragonxNF Rok na plus. Może nie tak, żeby skakać z radości pod sam sufit, bo były rzeczy na minus, ale pozytywy wyraźnie przeważają.
1) To kolejny rok w zdrowiu, spędzony z najcudniejszą osobą na świecie. @Safinetka
2) Udało się zrobić remont kuchni, bez nerwów, wszystko tak jak założone.
3) Udane wyjazdy w tym te na mecze, nigdy tylu meczów na żywo nie widziałem w jednym roku.
4) Wróciłem do biegania i mam swój plan i cel, do którego zmierzam.
5) Barca nie tylko wygrywała, ale też cieszyła oko.
6) Udało się nadrobić sporo filmowych klasyków.
7) Powrót na FCBarca.com, zacząłem się aktywnie udzielać na LR.

Na minus mniej przeczytanych książek niż w zeszłym roku i niż chciałem. Zawodowo też bywało lepiej, tu największy minus. No i poczułem się mocno zawiedziony jedną społecznością internetową i z niej odszedłem.

0

@esem91 Mecz z Sevillą, chyba zremisowany 1-1, jeśli dobrze pamiętam.

2

@pt9 Jest to zbieżne z moimi obserwacjami. Z jednej strony dyrekcja produkcji to najgorsi poganiacze niewolników, z drugiej sporo debili i krętaczy, do tego jeszcze związki zawodowe, które też są straszną patologią pod wieloma względami. Cieszę się, że nie pracuję w zakładzie produkcyjnym i nijak nie podlegam pod tamtą dyrekcję, wystarzy mi bycie w sąsiednim budynku na wspólnym terenie (moja jednostka ma osobną dyrekcję, ale nasz biurowiec jest przy zakładzie, mamy wspólną stołówkę, parking itp.). Jakiś czas temu dyrekcja zakładu przegrała w sądzie pracy, bo gnębili jednego związkowca i to jeszcze w absurdalny sposób.

2

@ArcziArtt Z tego, co słyszałem to sądy pracy są dość propracownicze, więc jeśli prawniczka mówi, że jest spora szansa na wygraną, to możesz optymistycznie patrzeć w przyszłość.
@lithotripter na przykładzie moich znajomych mogę stwierdzić, że do sądu idzie maksymalnie 10% tych, którzy by mogli/mieli podstawy, więc jak sama tylko jedna prawniczka miała 3 wygrane sprawy (a strzelam, że nie jest jedyna, która reprezentowała kogoś przeciwko tej firmie), to tam musi być grubo.

Ale mam wrażenie, że w firmach produkcyjnych sranie na prawa pracownicze to niestety norma. Pracuję w takiej firmie, ale w biurze i dyrekcja jest pod względem praw pracowniczych ok, natomiast dyrekcja produkcji odwala takie akcje, że to się w pale nie mieści.

5

@MesQueUnClub_87 Bardzo lubię Hopkinsa, rewelacyjny aktor. Bardzo lubię go w "Słabym punkcie".
@Safrani w nawiązaniu do innego wątku filmowego z dziś - wydaje mi się, że "Draculę" oraz "Okruchy dnia" też oglądałem w tym roku.

3

@mekston Zwłaszcza z Brazylią zapadł mi w pamięć, ja od MŚ 94 team Brazil jak @Bobo25, więc mnie te porażki z 98 i 2006 bolały, więc Zidane mnie wkurzał swoją bardzo dobrą grą.

1

@Safrani Właśnie sobie jeszcze przypomniałem, że robiłem też podejście do polskich filmów - odświeżenie klasyki ("Vabank", "Psy", "Piłkarski poker") i dorzucenie kilku, których nie widziałem: "Vabank 2, czyli riposta", "Kroll", "Trzy kolory: czerwony". Oglądałem też "Operację Samum" oraz "Demony wojny wg Goi", ale nie jestem pewien, czy na początku tego roku, czy pod koniec zeszłego.

0

@mekston No chyba też to napisałem, że mundial 98 miał średni a 2006 dobry. ;) A użyłem słowa "paradoksalnie", bo jak się mówi "Zidane 2006", to raczej przychodzi do głowy uderzenie z byka a nie to, że ciągnął Francję do finału.

2

@mordini123 No takiej odpowiedzi oczekiwałem, ale zgodnie z tym legendarnym filmikiem to pytanie musiało paść, żeby mogła paść odpowiedź. xD

0

@NeroTFP1 Mogę się podpisać pod tym, co napisałeś, a mimo wszystko też już niejednokrotnie przechodziła mi przez głowę myśl @FCB24 "czy kariera Zidane nie jest nieco przehypowana przez 2 gole w finale mundialu 98?" A pamiętam jego karierę dość dobrze. Wydaje mi się, że właśnie te 2 gole wrzuciły go półkę wyżej. Zinedine miał średni turniej, dostał głupie czerwo (niejedyne takie w swojej karierze), gdyby nie te 2 gole, to by nie było mowy moim zdaniem o ZP dla niego. Oczywiście, te gole w najważniejszym momencie strzelił, taki Higuain by się obsrał na miętowo i trafił piłkę barkiem a nie głową, uderzył w słupek itp., ale mimo wszystko uważam, że status Zidane'a te gole podbiły bardzo mocno, aż za mocno. Tylko że on też potem ten status utrzymał, np. grą w finale LM 2002 czy wcześniej na Euro 2000. Paradoksalnie miał też bardzo dobry turniej w Niemczech w 2006 r. dopóki nie zajebał z dyni Materazziemu. Podsumowując, dla mnie to gracz mniej więcej z tej półki, co Iniesta, natomiast przez te 2 gole i ZP jest stawiany w hierarchii wyżej niż Hiszpan, moim zdaniem niesłusznie. Natomiast też nie zgodzę się z tezą, że to gość na końcówkę top 50, po prostu mam go te 8-10 miejsc niżej niż w większości rankingów go umieszczają.

@Bobo25 W sumie napisałeś w krótszy sposób sporo tego, co i ja chciałem ująć.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: