- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1698 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
79 odpowiedzi
Nazio_87
1
Kwestia czasu kiedy Maja wyprzedzi Igę
19 odpowiedzi
FabianekMrozek
0
Dobra wytłumaczcie mi, bo nie znam się na tenisie, jak to możliwe, że ruskich dopuszczono do... » Czytaj dalej
24 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1698 Culés
0
Pytanie do wierzących jak i ateistów. W jakiej sytuacji byliście najbliżej zmiany poglądów w tej materii? Jak wyglądał wasz największy kryzys/przypływ wiary?
1
@MessiForeverTheBest kryzys wiary, a raczej praktykowania miałam w gimnazjum, bo miałam wtedy religię z księdzem z parafii i był to człowiek niezrównoważony, ale na szczęście szybko sam zrezygnował z bycia katechetą, a potem poprosił o zmianę parafii, bo uznał, że tu sami źli ludzie żyją. Natomiast samej wiary jako takiej jeszcze nie miałam.
1
@MessiForeverTheBest Gdy byłem młodszy, to regularnie się modliłem, byłem religijny i miałem nawet własny ołtarzyk z różnymi modlitwami, obrazkami, etc. Chciałem również zostać księdzem.
Ale jak to ze mną bywa, wygrało lenistwo i w pewnym momencie już coraz mniej mi się chciało i coraz bardziej mówiłem byle jak modlitwy, by tylko mieć to za sobą.
Później już zrezygnowałem i nadszedł moment pełnego wątpienia w wszelkie religijne ideologie. W międzyczasie stałem się także cyniczny.
Po prostu nie widzę w tym sensu i religie praktykowane i stworzone przez ludzi traktuję jako iluzję, która ma być odpowiedzią na to, że nie rozumiemy w pełni rzeczywiści. No ale to ja.
3
Ja byłem niewierzący od zawsze i pewnego dnia, po 10 latach starań o dziecko, po 3 in vitro, po 2 ciążach pozamacicznych, z czego jedna była w jajowodzie, który usunęli z płodem, gdy już lekarze powiedzieli, że nie będziemy mieć dzieci metodą naturalną, żona zaszła w ciążę, później w drugą i od tamtej pory dalej nie wierzę...
3
@MessiForeverTheBest Nie wiem, za dzieciaka byłem poddawany indoktrynacji katolickiej to wierzyłem, ale jak zacząłem mieć "swój rozum" w wieku 13-14 lat to przestałem wierzyć i jest tak do dzisiaj. Nigdy nie byłem blisko nawrócenia.
1
@LAMC_10 U mnie mniej więcej ta sama historia, wiek też podobny, na początku gimnazjum przestałem wierzyć. Nawet udało mi się nie iść do bierzmowania, choć wymagało to podstępu.
@MessiForeverTheBest
0
@Gary co to znaczy podstępu?
1
@MessiForeverTheBest Rodzice powiedzieli, że mam iść, więc się nie kłóciłem, tylko doprowadziłem do tego, że katechetka mnie wyjebała z listy, to tak w skrócie, kiedyś to może opiszę w jakimś poście.
1
@Gary To wychodzi, że sami bezbożnicy na ramblii ;)