0

To o mnie?

Jeśli tak, to jestem zaskoczony, ale człowiek uczy się całe życie.

0

Hmm, część ze sponsorem wymaga rozwinięcia, żeby o niej dyskutować. I z mojej, i z Twojej strony. Co do sankcji- wiem, że zostały przyznane za łamanie bzdurnych przepisów, które działają na niekorzyść młodzieży. Ale zostały złamane. I tyle.

Co do Brazylijczyków- choć uważam, że kwota za Keirrisona (jak na ówczesny rynek i jego karierę) była absurdalna, podobnie kwota za Neya, ogólnie się z Tobą zgadzam, że moje wnioski były zbyt pochopne.

0

Sądzę, że na obu stronach jest podobnie dużo jadu. A jadu wobec CR7 u nas jest znacznie więcej niż jadu na Messiego tam;)

I zgadzam się z Tobą pod tym względem, że jeśli istnieją jakieś kompleksy, to w obie strony.

0

Kochani, dziękuję wszystkim za gorące komentarze pod moją wypowiedzią. Nie jestem w stanie się do nich wszystkich odnieść z pracy. Aczkolwiek nie wycofuję się z dyskusji, jeśli ktoś chciałby ją kontynuować wieczorem.

Miłego dnia!

0

Część 2

"Żenujace jest jednak podkreslanie obecnego statusu klubu sukcesami sprzed ponad pół wieku. Pięćset lat temu bylismy potęgą w handlu zbożem - klękajcie, narody. Tako i ty, nie mieszaj porzadków, nie zaklamuj historii i nie wyjezdzaj z kompleksami, moralisto."

Naprawdę nie widzisz abstrakcyjności tego porównania? Po pierwsze- Polacy wciąż szczycą się swoim srebrnym wiekiem, Wielką Rzeczpospolitą i husaria, ale to nieistotne. Po drugie- Real ma tytuły sprzed pięćdziesięciu lat w gablocie, a my korzyści po byciu potęgą ekonomiczną nie mamy już żadnych. Poza tym, czy Decima to budowanie ego o sukcesy sprzed 50 lat? Zdobyli 10 PM/LM to zdobyli, mają też 4 LM, więc nie można sugerować, że Decima to zasługa Franco. I wobec tego, deprecjonowanie tego uważam za kompleks Realu. Gdyż normalny kibic po prostu przyjmie, że sumarycznie mają więcej tytułów i niemożliwe jest obiektywne zbadanie, czy wszystkie z nich należą się obu stronom (no przecież skoro my wyskakujemy z Franco, to czemu Realiści nie wyskoczą z równie niemerytorycznymi argumentami sędziowania w dwumeczu Chelsea- Barcelona itp.?).


Barcelona zdobyła dwa tryplety, a mimo to jest znacznie mniej utytułowana niż Real. To świadczy o wielkości Królewskich i o wielkości Barcelony, gdyż potęga naszego odwiecznego rywala najlepiej pokazuje wielkość Barcelony. I tyle.

I żaden ze mnie moralista. Bawią mnie ludzie, którzy odmawiają kibicom Realu do dumy z trofeów zdobytych x lat temu. Bo co? Czy nie mają ich w gablocie? Czy może można się cieszyć jedynie z trofeów zdobytych max 10 lat do tyłu a inaczej to już siara?

Miłego dnia.

0

Część 1

"Oczywiscie, ze zostało to dawno udowodnione. W wielu plaszczyznach. Do tamtych czasów rywalizacja, oczywiscie na polu sportowym, byla mniej wiecej (mniej wiecej) wyrownana."

I tu pozostaniemy bez zgody. Nie interesują mnie artykuły historyczne i wypowiedzi świadków o erze Franco. Tzn. czytam je z wielkim zainteresowaniem, gdyż dotyczą Barcelony, ale nie mają dla mnie żadnej wartości. Dlaczego? To że Franco pomagał Realowi to coś innego, niż to, że Real dzięki Franco tytłuy zdobył. Niemożliwe jest zmierzenie, jaki udział Franco miał przy tytułach Królewskich, niemożliwe jest odebranie ich Realowi. Stąd uważam, że nie ma co z Franco wyskakiwać i trzeba zaakceptować, że Real te trofea zdobył i już na zawsze pozostaną w jego gablocie. A nam pozostaje jedynie gdybać "co by było bez Franco"? A no właśnie co? Może bez represji kulturowych Barcelona nie stałaby się tak silną marką, wyrazem całego regionu i obecna Złota Era w ogóle by nie nadeszła? To jest nie do zbadania, wobec czego uważam to za nieistotne i to jest clue mojej wypowiedzi.

0

Zgadzam się z tym, co napisałeś i uważam, że w Hiszpanii jest jeszcze gorzej;)

0

Znam historię transferu Di Stefano. Znam też, o ile to możliwe, inne historie dotyczące wpływu Franco na sukcesy Realu. I nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób zmieniało to sens mojej wypowiedzi.

I sama duma ze zdobycia trypletu nie jest niczym złym. Ale jeśli podpisujesz się pod słowami:

"Real w istocie sześć z tych osławionych dziesięciu pucharów europy skompletował w czasach niemal gdy grano jeszcze świńskim pęcherzem wypełnionym powietrzem, a piłka stała na poziomie najwyżej półamatorskim."

czy

"Real bez Franco , miałby tyle trofeów w europejskich pucharach co Arsenal , i to jest przykre w sumie ze taki klub jest uważany za najlepszy"

które padły w komentarzach do tego artykułu (nie jedyne przecież w tym tonie) i które są powodem mojego komentarza, to rzeczywiście, moja wypowiedź skierowana jest również do Ciebie.

0

Problem w tym, że wielu młodych "kibiców" Barcelony ma bardzo ograniczoną perspektywę. W Barcelonie nie byli, a jeśli byli to z żadnymi Hiszpanami/ Katalończykami nie rozmawiali. Mediów hiszpańskich nie rozumieją,bo nie rozumieją po hiszpańsku. I żyją w błogiej niewiedzy. Niestety, życie nie jest takie proste, Barca nie jest idealna, dążenia niepodległościowe nie są jednoznacznie umotywowane (i odwrotnie - polityka hiszpańskiej twardej ręki wobec dążeń wspólnot autonomicznych nie jest moim zdaniem przemyślana z myślą o dobru całego kraju), a my w porównaniu z Hiszpanami mamy obiektywną i neutralną politycznie prasę i inne media.

1

Nie neguję, ale piszę, że "nie sposób udowodnić". To coś innego. I zaznaczam też, że nawet bez tytułów za Franco mają tyle samo LM, co Barcelona, więc nie ma co ich wyśmiewać..

2

Szkoda, że nie doczytałeś chociaż do końca zdani, bo wtedy zrozumiałbyś, że tyczy się to tylko tych, którzy deprecjonują tytuły Realu. Jeśli nie czytasz całych wypowiedzi, to czytaj chociaż całe zdania, bo inaczej mogę Ci napisać:

"jesteś bubkiem, jeśli nie czytasz wypowiedzi do końca" a Ty doczytasz tylko "jesteś bubkiem", obrazisz się i zgłosisz moją wypowiedź do administracji.

15

Jesteście żałośni z tym deprecjonowaniem tytułów Realu.

City czy PSG złe, bo nie mają trofeów i zaczęli cokolwiek zdobywać teraz?

Real Madryt zły, bo masę tytułów zdobyli w połowie XX wieku?

Ale Barcelona jest oczywiście super.

Niestety muszę was zmartwić. Real Madryt ma dokładnie tyle samo trofeów za Ligę Mistrzów co Barcelona (4) i aż o 5 Pucharów Europy więcej. Śmiać mogą się co najwyżej kibice Realu z tego, że jesteśmy klubem, który przed 1992 miał tyle samo trofeów Pucharu Europy co Zawisza Bydgoszcz i historię wyczynów w najbardziej prestiżowych rozrywkach europejskich podobną do City, Chelsea i PSG.

Mam wrażenie, że tryplet skrzywdził wasze postrzeganie świata. Prawda jest taka, że obecnie Barcelona nie jest już tak błyszczącą i niewinną gwiazdą jak jeszcze 5-8 lat temu. Ktoś pamięta okładki hiszpańskich gazet: "kasa czy szkółka?" przed Gran Derbi? Obecnie brzmiałyby "kasa czy katarska kasa?". Dodatkowo zostaliśmy ukarani sankcjami za łamanie przepisów w instytucji, która miała być perłą w naszej koronie- La Masii. Mamy reklamy na koszulkach (od wątpliwego moralnie sponsora). Regularnie przeprowadzamy podejrzane transfery z Brazylii, których nie da się inaczej wytłumaczyć niż wyciąganiem kasy z klubu...

Obecnie jesteśmy wielcy piłkarsko, ale jeśli chodzi o trofea, wciąż możemy czyścić buty Realowi. Wasze wypowiedzi wskazują zaś na to, że istnieje w Was potężny kompleks Madrytu, bo oni po zdobyciu Decimy mniej pajacowali niż wy przy naszej Piątce. Mamy dwa tryplety. Super. Tylko że wciąż to Barcelona musi gonić Real w liczbie trofeów o najwyższym znaczeniu. A o generale Franco proszę mi nie mówić. Nie sposób Królewskim jasno udowodnić, że zdobyli cokolwiek dzięki El Generalisimo, a z ich gabloty pucharów z XX wieku nie zabierzecie. A Barcelona jako instytucja obecnie wcale nie jest taka kryształowa.

1

I kto teraz będzie Grubym z Atletico? Idź Pan z takim odchudzaniem. Jeszcze Łysy z UEFA przeszczepi sobie włosy i współczesna piłka straci wszystkie symbole.

4

Mimo wszystko fragment z Konoplanka to brak szacunku dla Sevilli. On juz jest w wielkim zespole.

0

Ech, kolego. Musisz uważać z komentarzami ;) Jeśli po sloganie nawiązującym do Kameruńskiej Perły tłumaczonym dowolnie z hiszpańskiego jako: 'bARSA węglu pokłoń się tamponowi" myślałeś, że piszę serio, to musisz poćwiczyć poczucie humoru;)

30

Dobra, dobra kolego, ale pamiętam Cię jeszcze z czasów, gdy ta strona miała 20 razy mniej użytkowników i 20 razy wyższy poziom komentarzy. Tak łatwo mnie nie zwiedziesz. Jesteś kimś gorszym niż sezonowiec, jesteś kibicem Barcelony. Teatru ze sterydem-hobbitem, brazylijskim nurkiem i wampirem w rolach głównych. Ja jestem od zawsze za Królewskimi, najlepszym klubem 20 wieku, który zdobył jako jedyny dziesięć La Desim. Pamiętam nawet przyjście Hamesa Rodrigłeza, wielkiego piłkarza i wspaniałego człowieka. A Ty? Brzydzę się takimi jak Ty! Zobaczymy jak będziesz gadał, gdy Real zdobędzie jedenastą Desimę w tym sezonie.



Hala Madrit, putta barsa. bARSA karbon saluta el tampon. Swoich idoli oglądasz chyba na gali oskarów, hehe. Nie pozdro.

7

Czy ja wiem? Tak jak z giełdą i każdym innym rodzajem inwestowania- jeśli umiesz to robić, to się opłaca;)

1

Świetny plan. Jakiś troll ze zmiennym IP byłby w stanie z 20 różnymi kontami zablokować połowę użytkowników strony w kwadrans....

0

Obawiam się, że bardzo niewielu użytkowników spełnia wymagania i podołałoby. Konieczny byłby po prostu jakiś casting na moderatorów nowych. Obecni chyba nie mają wystarczających mocy przerobowych na ogarnianie spamu. Moim zdaniem strona ma na tyle wielu użytkowników, że moderatorów powinno być tylu, żeby jeden miał w danym momencie dyżur (żeby np od 8 rano do północy co najmniej jeden mod był cały czas na stronie, a w czasie meczów co najmniej dwóch modów). Do tego pewnie potrzeba by było z 50 modów, ale przy ilości użytkowników to wciąż nic.

0

No i weszło, chociaż było blisko;)

2

Absolutnie masz rację.

0

Typowy Cou. Pół meczu niewidoczny, czasem jakiś zryw, zaczynasz się zastanawiać skąd te zachwyty i nagle jak nie pierdyknie...

2

Musisz sobie odpowiedzieć na jedno bardzo ważne pytanie- to w końcu szukasz, czy nie szukasz?

0

ano. Wychodzę z zasady, że value w wysokości 20 groszy na kursie przy dość niskim ryzyku zakładu jest tak samo fajne, jak złotówka więcej na ryzykownym becie;)

Smutno tylko będzie, jeśli Legia znów postanowi postrzelać. Ale czy komuś z tej śmiesznej ligi będzie się chciało biegać przy tej pogodzie?

0

Panie, jak będzie over 2,5 to będzie dla mnie sensacja większa niż Cristiano Ronaldo oddający karnego komuś z drużyny.

0

Zgadzam się, kurs jakiś z kosmosu. Moim zdaniem jest na tym duuuże value. Sądzę, że realne byłoby 1,55 około.

8

Więc idź być leniuszkiem gdzie indziej ;)

1

Też wolę awans i dominatora;) Sądzę, że drużyna w LM mogłaby pokazać potencjalnym inwestorom, że liga polska to stosunkowo tania opcja na wejście do LM i zarobek, więc może mielibyśmy przypływ inwestorów do piłki ;) Ewentualny dominator, jeśli nie wydawałby dobrze kasy, miałby więc dość szybko rywali.

1

Prawda jest taka, że wejście do grupy podniosłoby roczne przychody Legii o co najmniej 50%, o Lechu to już w ogóle nie mówiąc. To byłby potężny zastrzyk pieniędzy dla polskiej piłki. I choćby dostali w każdym meczu 5:0, to piłkarze przynajmniej złapaliby doświadczenie i może po roku-dwóch wyszliby na mecz grupowy LM bez pełnych gaci. Potrzebujemy awansu drużyny do LM, potrzebujemy kilku baniek euro włożonych w akademie młodzieżowe i przemyślane transfery, żeby polska piłka za jakieś 5-8 lat osiągnęła poziom czeskiej czy belgijskiej (nie chodzi o jakość talentów piłkarskich, ale poziom ligi).

Jedyny problem jest taki, że ewentualna drużyna w grupie LM, jeśli dobrze wyda zdobyte pieniądze, zmonopolizuje ligę na kilka lat. To jest naprawdę olbrzymia gotówka jak na nasze realia. A że Legia jest bardzo dobrze zarządzana, to jej awans do LM zrobiłby nam ligę jednego zespołu (ale przy okazji Legia moim zdaniem stałaby się zespołem godnym regularnego awansu do grupy LM i 3 miejsca, w każdym razie gry bez kompromitacji w grupie i pewnej 1/8 LE).

0

Dla mnie francuska jest dość ciężka do oglądania. Bardzo fizyczna i masa meczów, gdzie obie drużyny nastawiają się przede wszystkim na niestracenie bramki. Niemiecka za to jest fajna. No i jeśli gdzieś można zobaczyć jakieś nowe rozwiązanie to właśnie w Bundeslidze albo Primierze (ewentualnie Serie A, zwłaszcza przy SFG).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: