Elvith
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
11 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
3
No i w przeszłości pomagał nam Generał Franco, a jak chcieliśmy komuś spuścić łomot, to do szatni przeciwnika w przerwie wchodziło wojsko.
1
Komentarz usunięty
1
Największy żal mam do Kolumbijczyków za to, że grali murarkę mimo naprawdę fajnych piłkarzy z przodu... Martinez, Gutiererrez, Rodriguez, Falcao, Cuadrado, Mejia... Przecież to nie są jacyś przypadkowi grzybiarze. I z takimi zawodnikami parkowali autobus....
Poza tym jak pisałem- najlepszym zagraniem Di Marii było zejście z boiska. Dzisiaj nie Ever Banega tylko Never Banega. Messi świetny w kreacji i dryblingu, szkoda tylko zmarnowanej setki. Naprawdę fajnie wyglądała defensywa Argentyny. Albicelestes mają naprawdę zrównoważony i mocny skład, to już nie sam atak. Kolumbia dostałaby trójkę, gdyby nie dużo szczęścia i Ospina. Dobrze, że nie przeszli dalej.
0
GDZIE JEST TEVEZ?
4
W tym meczu nie Ever Banega tylko Never Banega...
5
Zejście Di Marii to jego najlepsze zagranie w tym meczu.
0
jak mawia Szpaku Benega.
0
Di Maria do tańca z gwiazdami...
0
Pomyślałeś o tym, że sam zawodnik mógł stwierdzić, że chce grać więcej? To dla niego ostatni moment na przejście do zespołu z górnej półki w którym będzie pełnił istotniejszą rolę niż w Barcelonie.
Poza tym bez przesady. W tym sezonie grał słabo lub czasami średnio. Może problemy zdrowotne się na nim odbiły?
11
Zawsze mnie fascynuje ten tok myślenia. Jeśli ktoś pracuje ciężko i źle zarabia, a ktoś inny pracuje lżej i zarabia lepiej, to chyba nie świadczy o niesprawiedliwości a o złych wyborach podjętych przez jedną z tych osób?
No i z drugiej strony- prawie każdy może być robotnikiem, a ile osób jest w stanie osiągnąć poziom Messiego? Płaci się poniekąd za unikatowość.
3
No tak. Właśnie dlatego Abidal czy Keita mieli takie problemy w szatni... Faktycznie muzułmanie się u nas nie dogadują z resztą drużyny.
1
człowieku. Popełniasz dwa błędy w zdaniu tak prostym jak: "Ale to nie był profesor, od Polonistyki?" i masz czelność zwracać komuś innemu uwagę na interpunkcję czy ortografię? Ogarnij się.
0
Niezawodna Mona Belucci ;) Choć już trochę wiekowa.
8
Ktoś wie, czy poczta w Hiszpanii jest czynna w sobotę w nocy? Robi się aferę z dwóch dni obsuwy, ale może poniedziałek był pierwszym terminem do wysłania listownych gratulacji? No i to było sprytne zagranie- była nagonka za brak internetowych gratulacji, to teraz mogą się tłumaczyć tym, że wysłali podziękowania w bardziej eleganckiej formie w pierwszym możliwym terminie.
5
Nie ma świętych krów? Na jakim świecie żyjesz, kolego? To że raz na jakiś czas nagłośnią sprawę z kimś sławnym, nie znaczy, że nie ma nietykalnych. Niestety.
0
Przejrzałem resztę postów, chyba nie troll mimo wszystko. A jeśli troll, to wybitny.
9
Rozumiem smutek, że Juve przegrało kolejny finał z rzędu, ale bez przesady. Skąd wniosek, że skoro od 12 lat nie wygrali finału, to teraz się należy? Byli gorsi, to przegrali. Twój komentarz jest niespójny logicznie i wygląda raczej na prowokację. niż chęć dyskusji.
Radzę zacisnąć zęby i czekać, może za rok Juve w końcu wygra? No i nie zapominajmy, że Juve mimo wszystko miało naprawdę świetny sezon.
3
według Ciebie patrząc obiektywnie? Przecież to zaprzeczenie... Sprawdź znaczenie słów "obiektywny" oraz "subiektywny".
0
12 lat to chyba przedwcześnie, żeby pisać, że Barcelonę masz we krwi i kibicujesz jej od trzeciego roku życia ;)
0
Nie, nie. Zakłady obstawia się tylko wtedy, kiedy kurs jest na tyle wysoki, żeby rekompensować ryzyko przegranej. Np. kiedy masz kurs 2 zł na wygraną zespołu A, to opłaca się stawiać na zwycięstwo A wtedy, gdy uważasz, że ich szansa na zwycięstwo wynosi co najmniej 50%. Dlaczego? Ponieważ 50%*2zł=1zł. A rzecz w tym, żeby zakładane przez Ciebie prawdopodobieństwo razy kurs zawsze dawały co najmniej 1. Wtedy znaczy to, że każda złotówka, którą inwestujesz, da co najmniej złotówkę zwrotu (średnio).
A na ten mecz osobiście nie grałbym niczego, bo nic nie wydaje mi się tego warte. Oczywiście Barcelona może wygrać i jest na to duża szansa. Pytanie tylko, czy na tyle duża, żeby kurs był tak niski?
3
Nie stawiaj zakładu na zwycięstwo Barcelony, gdyż jest to zwyczajnie nieopłacalne. Kurs jest za niski jak na to, że to finał.
3
O czym Ty mówisz? Zadłużenie Barcy i Realu jest duże, ale tylko bezwzględnie. Żeby to zobrazować- uważasz, że większy dług ma miliarder, który jest dłużny 100 MLN dolarów, czy koleś, który ma 1000zł i jest winny 10 tys. złotych?
Dług sam w sobie nie jest niczym złym. To niemożność spłacenia zobowiązań i utrata płynności jest zła.
0
Uwielbiam Xaviego. Jego przewidywanie, ustawianie się, wychodzenie z pressingu czy zmysł strategiczny. W formie miał taki wpływ na drużynę jak Messi- potrafił wykorzystać atuty całej drużyny. Czasem miałem wrażenie, że myśli szybciej niż wszyscy pozostali na boisku (poza Busim). Tak jakby on grał w warcaby z dzieckiem, a przeciwnik rozgrywał partię szachów z arcymistrzem.
Strasznie będzie mi go brakować. Razem z Puyolem byli dla mnie uosobieniem "Mes que un clubu". Wielkie serce, potężny umysł, przykład dla młodych, lojalność wobec Barcelony, miłość do klubu i regionu...
A że Ogrodnik i "Byliśmy lepsi"? I tak mało mu się nazbierało przewinień. PRZECIEŻ GRAŁ W BARCELONIE PRAWIE 20 LAT!
0
Do niego nalepiej pasowało określenie "Mały, ale wariat". Nigdy nie czułem do niego asympatii, mimo tylu lat gry w Madrycie.
4
Nie obrażę się na Vijasza Boasza albo Di Matteo ;)
0
2 miejsce w lidze.
0
Prawda. Za zaborów to się porządnie obchodzono z Polakami, którzy nie szanowali symbolów narodowych Prus i Rosji. A jacyś Katalończycy i Baskowie to już mogą bezkarnie gwizdać. Skandal.
0
kiczowate strasznie.
2
Co roku w każdych rozgrywkach tak jest. Pierwsze co pamiętam, to Porto The Special Five'a, które wygrało LM po błędzie sędziowskim w meczu z Manchesterem. I właściwie co rok coś było. Najbardziej irytujące są dla mnie trzy sytuacje:
-dwumecz z Chelsea 08/09 kiedy w pierwszym meczu Chelsea powinna zostać zmieciona a Barca powinna mieć co najmniej dwa karne. Było 0:0 i nikt nie pamięta pierwszego meczu, ale oczywiście każdy pamięta drugi mecz i wielkie pretensje do FCB.
-dwumecz z Interem, kiedy Busi obrzydliwie wymusił czerwoną i kiedy nie uznano prawidłowej bramki dla Barcelony dającej awans do finału.
-zeszły rok, 38 kolejka La Liga i pojedynek dwóch drużyn walczących o mistrzostwo... Sędzia nie uznał bramki Messiego, która mogła przesądzić o tytule...
Generalnie ja nie winię piłkarzy za symulki, nie winię sędziów za błędy. Jedynym winnym są tutaj federacje, które nie zrobią niczego z tą chorą sytuacją i zabijają tak piękny sport.
0
Co złego w Łodzi? Byłem w tamtym roku przez tydzień w Łodzi i bardzo mi się podobało. Śliczne miasto, kiedy człowiek odrzuci pozory i stereotypy.