Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Dlatego, że Wasza strona jest najlepsza i zmieniacie ją zawsze na dobre, także pod względem udogodnień dla użytkowników. Ja nie wymagam czegoś na dzisiaj, na teraz, ale w perspektywie i wiem, że przy Waszej dobrej woli poradzicie sobie z tym znakomicie, tak jak do tej pory. Tytaniczną pracę wkładasz w ten portal i wiem o tym, bo to widać po efektach. Mi chodziło o taką małą rewoltę, która i Wam przyniesie, także więcej wyświetleń i komentarzy. Na pewno na tym nie stracicie. Ot, taka symbioza :)
2
Touche! Dziękuje Robertinho, tylko o to mi chodziło. O usystematyzowanie tego. Mniej pracy dla Was, więcej pola do popisu dla użytkowników przy swobodnej wymianie zdań. W mojej skromnej opinii załatwi to niemal wszystko :)
3
Dokładnie o to mi chodzi pax :)
3
Do Ciebie będę miał zawsze wielki szacunek :) W takim razie albo zróbcie tę dupę maryny albo akcję promującą forum? No coś z tym trzeba zrobić, a chyba sam przyznasz, że banowanie jest i pracochłonne, i żałosne, bo eliminuje konsumenta.
5
Czy to taki problem jest dać w zakładce Gorące tematy/Polecamy czy wymyślić jakąś inną i napisać o dupie marynie? Tam każdy mógłby pisać o wszystkim! I za jednym ruchem usunęłoby się niezwiązane z tematem komentarze w innych topicach. Jak dla mnie wystarczy tylko dobra wola, nic więcej. Skoro zrobiliście jakichś znajomych, odnośniki do fb, twitterów, to chyba naturalną konsekwencją tego jest konsolidacja użytkowników? Jaki był inny cel tego przedsięwzięcia? A skoro userzy stworzyli zwarty szereg, lubiących wymieniać się między sobą opiniami, to co za problem jest nadać życie takiemu wiecznie przyklejonemu tematowi? No chyba, że wolicie inwestować w don Kichotów walczących z wiatrakami. W takim razie chapeu bas za logikę!
8
Na tej stronie pisałem i artykuły, i mnogo się udzielałem swego czasu. Chodzi mi o to, że Redakcja jest w patowej sytuacji, kompletnie sobie nie radzi z zapotrzebowaniem rynku, z konsumentami. Nie apeluję o możliwość pisania wszędzie o wszystkim, ale skoro są w stanie stworzyć tak barwną i przyjazną oku stronę, to nie wiem dlaczego brakuje im potencji intelektualnej, aby zaspokoić potrzeby swoich użytkowników także i w tym rejonie. Być może potrzebny jest rewolucyjny pomysł, ale cóż to dla tak wielkiej witryny? Masowe banowanie jest ucieczką z podkulonym ogonem.
14
Chodzi o to, że Redakcja banuje za komentarze nie związane ze sportem, nie oferując przy tym od siebie nic w zamian. A oczywistym jest, że lwią część użytkowników tej strony stałą się małą barcelońską rodziną i uwielbia ze sobą dyskutować na różne tematy. My, będąc userami tej strony, czyli konsumentami, domagamy się, aby nasz dostawca/producent/whatever zaczął respektować nasze zdanie, gdyż dzięki nam nie tylko istnieje, ale i zarabia. I teraz pałeczka jest po stronie Redakcji. Czekam na ich kreatywność, a nie kolejne bany, które są pustą odpowiedzią na głos wołającego w puszczy.
130
Redakcjo!
Tę stronę tworzą użytkownicy, a nie Wy. Gdyby nas tylu tutaj nie było, stalibyście się jakąś prowincjonalną stronka, która nie mogłaby na siebie zarabiać takich pieniędzy jak zapewne zarabia obecnie. Sporo ludzi pisze na owej stronie, bo zawiązało między sobą stosunki, korelacje, swoistą internetową przyjaźń. I choć płaszczyzna jest głównie sportowa, to także userzy chcą wymieniać się różnymi innymi opiniami. Albo tak jak dotychczas w różnorakich sprawach, wpadniecie na pomysł jak to wszystko zintegrować, albo przestańcie podcinać gałąź, na której siedzicie. Jest to strasznie słabe z Waszej strony, wręcz nie odpowiadające intencjom kibiców przesiadujących na fcbarca.com. Ta witryna jest dla nas, czy my dla niej?
9
Tutaj dyskusje o rasizmie są kompletnie obok tematu. Sednem sprawy są finanse. Jeśli ktoś chce przyjąć migrującą ludność i zapewnić jej wikt i opierunek, to proszę bardzo, ale nie za moje pieniądze, a także innych Polaków, którzy w pocie czoła każdego dnia walczą o przetrwanie w tym biurokratycznym buszu. Proponuję piewcom dobroczynności założyć organizację charytatywną i ze swoich pensji wpłacać na jej konto szmal. Jeśli zbierzecie tyle, aby utrzymać kilkutysięczny tłum, który ma ręce i nogi, a pracować nie chce, a żeruje na naiwności - po raz kolejny, proszę bardzo, nic mi do Waszych zasobów pieniężnych. Jednak narzucenie sponsoringu na cały Naród uważam za haniebny i bezczelny, roszczeniowy. Tyle w tym temacie ode mnie.
6
O mój Boże! Jakie to nieszczęśliwe, jakie to śmieszne! Barcelona wygrała 0-1, mecz się zakończył, a tutaj zgryźliwie komentarze na Real. I to nie tylko katalońskich kibiców, ale i także znowuż nastąpił abordaż białej swołoczy. Po cóż to? Cieszmy się z własnego dorobku. Ich wieczorne gimnastykowanie się 'na żywo' nie powinno obchodzić nikogo, wszak my Blaugrana, a oni Królewscy. Osądźmy rywala po 90 minutach.
2
Na początku sezonu najważniejsze są 3 pkt w każdym meczu, a nie walory wizualne. Póki co zwycięstwo jest jak najbardziej możliwe.
6
Tego meczu wcale nie przegraliśmy przez obronę - choć ta zagrała słabo i nie jest ze sobą zgrana - ale przez pomoc. Takiego szarpania, bałaganu i kołtunerii w środku pola już dawno nie widziałem. I raptem się okazało, ile znaczy Busi, żelazne płuca Rakitic czy inteligentnie cofnięty Andrzej. LE chciał zguardiolizować wizję Barcelony, a rozumiem przez to losowy dobór zawodników, jakieś wyimaginowane taktyki i przekonanie o wiecznym płomieniu, którego nie zgasi żaden zespół, choćby Barca grała składem wybranym o 5 nad ranem. Wielkiej tragedii z tej porażki bym nie robił. O dziwo, może podziałać wzmacniająco na potencję intelektualną trenera i formę całej drużyny.
10
Na pewno sporo użytkowników (w tym ja) potraktowało komentarz Boro jako pewną formę żartu, kabaretu, zręcznie zresztą napisanego. Jeśli oglądasz kabaret, to kwestie w nim poruszane traktujesz z przymrużeniem oka, żartobliwie. A p. Boro mnie rozśmieszył i za to dostał punkcik.
P.S. Pax, nie traktuj wszystkiego tak poważnie. Czasami zachowujesz się jak typowy księgowy.
4
Ten mecz został przegrany przez trenera. Nie wiem jak można było wystawić na wpół rezerwowy skład, ale ok - LE podjął się takiego wyzwania i kataloński łeb spadł z baskijskiej gilotyny. Czy istnieje szansa w rewanżu? Szczerze powiedziawszy, musiałby się zdarzyć cud, ale niech chłopaki próbują, wszak mało znany p. Głowacki dzisiejszej nocy nakopał w dupę legendarnemu, pysznemu Szkopowi, więc wszystko w sporcie jest możliwe.
26
Najbardziej infantylny komentarz jaki przyszło mi przeczytać. Poziom emocji jak w czajniku. Nie lubię Laporty, bo jest POLITYKIEM, ale jak wygra nie zamierzam się nigdzie wynosić. Nie uzależniam swojej egzystencji tutaj od wygrania bądź niewygrania wyborów przez jednego z dowolnych pasożytów. Tymczasem Ty zachowujesz się jakby to miało wpływ na Twoje życie, własność, zawartość portfela, swobody etc. Aż ciężko uwierzyć, że ktoś jest w stanie spłodzić takie brednie.
7
Od powietrza, głodu, ognia, wojny i Laporty, zachowaj nas Panie.
12
Pan Laporta podążył tropem ex-prezydenta USA - Billa Clintona. Ów demokrata palił marihuanę, ale się nie zaciągał (jakże by śmiał!). Natomiast nasz opalony zegarmistrz nie gwizdał, no może jedynie odrobinkę. A to gwizdek się zapchał, a to ubrano go w drogie ciuchy i nieopatrznie postawiono wśród innych VIPów, toteż nie wypadało mu w tak zacnym gronie wypuszczać powietrza w malutkie ustrojstwo, które sprawi, że zacznie jeszcze bardziej purpurowieć na twarzy niż dotychczas. Otóż, nasz umiłowany Prezydent, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jak już go socios wybiorą na piedestał, to gwizdać będzie mógł do woli. I nie będzie w tym żadnego dysonansu poznawczego. Można będzie gwizdać na deficyt budżetowy, prywatność i intymność podległych mu wyrobników i oczywiście z całą mocą gwizdać będzie na katarskich sponsorów, co chwilę rzucając w eter jakieś obsceniczne słowa. Jako, że Joan jest prawdziwie tolerancyjny, co udowodnił swoją patronacką miłością do odmiennych tendencji seksualnych, jego (a jakże!) politycznie poprawne ekscesy ogniskujące w sobie i degustacje (żadne tam pijaństwo), dobroczynność (wcale nie rozrzutność) a i miłosną frywolność (broń Boże dziwkarstwo) domalowują jego postaci radosny rys romantycznego bohaterstwa. Jak przy takim kandydacie spojrzy się na tego, który abdykował, po to by uprawomocnić swoje dalsze rządy, to z całą przejrzystością możemy dostrzec, że zwolennicy zupełnie-nie-polityka będą przy urnach wyborczych w posiadaniu moralnej wyższości nad znienawidzonym niegramotnym łgarzem, który ledwo ledwo dochrapał się trypletu.
14
I co znawcy, warto było w przerwie meczu toczyć pianę z pyska i gównoburze na Roberta?
5
Najgorsze, co może spotkać scementowaną i zjednoczoną w tej chwili drużynę, to zbyt rozhuśtana polityka. Barcelona jest jednością i nie może dać się podzielić pod wpływem nadchodzących wyborów. Kampania powinna być ostrożna, bez populizmów i jadu.
Czekam na raport o stanie Klubu i wtedy będzie można merytorycznie dyskutować. A zadecydują ci, którzy mają w tym największy interes - właściciele, czyli socios.
3
Nie wiem czy ktoś inny o tym pisał, ale jestem bardzo kontent, że mamy takiego redaktora jak Majerr. Bardzo ciekawe felietony, kultura osobista, nietuzinkowe artykuły etc. Szacunek.
7
Dzisiejszy poranek na kacu to chwile dziękczynienia. Dziękuje chłopakom za fantastyczny sezon, dziękuje trenerowi, prezesowi, dziękuje kibicom śpiewającym w trakcie meczu kilkukrotnie hymn Barcelony. Dziękuje również kibicom Realu Madryt za wielką klasę i gratulacje nam składane. A przede wszystkim jestem mega hiper uber giga szczęśliwy. Barcelono, jesteś wielka !!!
5
Kochani kibice Barcelony :
Jesteśmy MISTRZAMI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
24
Jaka wolność słowa? Skoro w ogóle podnosi się temat, że objeżdżanie rywala niesamowitymi trikami, tańce szczęścia po zdobytych bramkach to jakieś formy obrażania czy braku szacunku wobec przeciwnika, to dziękuje, ale mentalność europejska jest na poziomie cukierkowego tyrana. To co wynikające z prawa naturalnego jest złe, zaś gendery, transseksualizmy są cacy. I jeszcze niby demokracja stoi na straży wolności (w tym też wypowiedzi)? Te bezmyślne tłumy, które w to wierzą są forpocztą implozji cywilizacyjnej.
17
Jestem pewien, że choć Xavi odchodzi, to duch jego profesjonalizmu, dokonań, przywiązania do klubu jeszcze przez wiele stuleci będzie błąkał się w murach twierdzy Camp Nou. Byłem świadkiem całego życiorysu Hernandeza w naszych barwach. Jego pożegnanie będzie niezwykle bolesne. Cząstka tych wszystkich godzin spędzonych przed ekranem telewizora i komputera, kiedy mogłem podziwiać jego chwile glorii i potknięć, już na zawsze pozostanie w moim sercu. Ta cząstka mojej barcelońskiej duszy zostanie złożona w wehikule, ku pokrzepieniu i edukacji przyszłych kibicowskich pokoleń. Generalne, byłeś, jesteś i pozostaniesz Wielki!
Xavi Hernandez nie zdobył Złotej Piłki, lecz podniesienie w górę trzech pucharów w tym sezonie, stanie się najpiękniejszym podsumowaniem jego osiągnieć w bordowo-granatowych barwach.
3
I to jest Barcelona, która nie gra miliarda podań, a potrafi strzelać bramki po kontrze tak jak z City, jak z PSG. Za odpowiednie uplastycznienie się do rywala należy się szacunek. Bicie głową w mur jest coraz mniej spotykane (choć się zdarza).
7
Jeżeli Barcelona i Real rządzą ligą i narzucają jej swoje lewicujące, z góry ustalone prawa wedle podziału łupów z mediów, nie wolnorynkowe, ale przymusowe, to żeby ten system dalej mógł trwać, wprowadza się trzecią siłę, realne zagrożenie np. Atletico i pokazuje, że da się z tym niewolniczym systemem jakoś walczyć, jednak z góry wiadomo, że takie Atletico dłużej jak sezon-dwa nie powalczy i dzięki niemu betonuje się scenę piłkarską w danym kraju. Atletico krzyczy o równiejszy podział praw - lekko się go słucha, w końcu to 3 siła! - i się lekko taki przyznaję, ale system dalej trwa, więc taka Valencia, która załóżmy, że jest wolnorynkowa i chcę, żeby każdy pracował na własny sukces jest marginalizowana, bo przecież podaje się argumenty, że system lekko się otworzyło na żądanie trzeciej siły! Jednak wolnego rynku wciąż nie będzie, bo nie zmieni się ustrój, a jedynie lekko zmodernizuje się jego dystrybucję.
Mam nadzieję, że chociaż niektórzy to zrozumieli.
44
Wiem, że niemal wszystkie media krajowe i polskojęzyczne dla tubylczej masy pracowały przez 26 lat czekoladowej demokracji na zohydzenie i obrzydzenie naszych tradycji i poczucia własnej wartości. Wiem, że jesteśmy atakowani jako sprawcy holocaustu i przedstawia się nas jako tanią siłę roboczą, ale do ciężkiej cholery, czy młodzi kibice, młode pokolenie nie jest w stanie się unieść ponad te wszystkie mózgowe odwierty i głośno przyznać : tak mamy napastnika klasy światowej, którego respektują za granicą, który wspiął się na pułap niedostępny do tej pory dla żadnego innego zawodnika z rodzimych boisk?
Trochę wiary w polskość, troszkę więcej dumnego podnoszenia czoła, toć to jest jeden z Nas.
P.S. Poczytajcie komentarze kibiców Realu, tuż przed meczem, kiedy wpakował im 4 bramki.
3
Cała FC Barcelona powinna być skupiona na jednym celu - zgwałceniu Bayernu. Musimy się im odgryźć, pokonać ich, wdeptać w trawę, zdemolować, rozszarpać. Jakieś bzdetne filmiki puszczane przed meczem jako hołd Guardioli, to jest totalnie niepoważna sprawa. Tak samo jakikolwiek apluaz w jęgo stronę. Piłkarze i kibice mają być gotowi na walkę do ostatniej sekundy, wypruwania żył, a nie oglądania różowo-głaskającego po czerepie filmu na cześć BYŁEGO trenera naszego klubu, a aktualnie RYWALA. Sentymenty sentymentami, ale mamy Bawarczykom tak nakopać w d***, żeby mecz na AA był tylko formalnością.
5
Sędzia to autorytet! Każdy obraza jego osoby lub decyzji powinna zakończyć się karą. Nieważne czy obraża CR7, RL9, LM10, Alba czy Hector Moreno. Musi istnieć hierarchia i szacunek. Jeśli uważacie inaczej, to należałoby zlikwidować posadę sędziego, bo będzie zbędna!!!
1
Sędzia ma być autorytetem, rozjemcą. Nie można z nim dyskutować. W sądzie dostaje się karę porządkową, a w trakcie meczu - żółtą lub czerwoną kartkę. Na jaką zasłużył cham i prostak Alba okażę się, gdy zajrzymy do protokołu. Do tej pory powinna panować względna cisza ze strony kibiców.