5

Znudziłeś mi się. Ostatnio każdy mój komentarz - nagle, bach, wyskakuje Twój anty. Nawet już nie czytam Twoich wpisów, więc se oszczędź klepania w klawiaturę, ziomek.

20

Tam każdy może opowiadać autorskie farmazony. Jesteśmy reprezentacją opartą na kilkunastu piłkarzach. Gdy brakuje nam Glika, jak widać po dzisiejszym meczu, nikt nie jest w stanie go zastąpić. I Cionek, i Bednarek po prostu dali ciała. Stąd się zaczął główny problem. Pomniejszy (wcale nie!!!) polegał na ustawieniu. Jak można grać 6 spotkań towarzyskich, i każde z nich inną taktyką, niż tą, którą wychodzi się na mecz MŚ? Jakaś linia obronna? Halo! Bo ja nie widzę! I ten parokrotnie wracający po kontuzji Milik. Nie bójmy się tego szczerze powiedzieć - Nawałka popełnił karygodne błędy. Jak można nie wykorzystać roli jednego z najlepszych napastników na świecie? Jak można nie być w stanie z takimi piłkarzami jak Zieliński i Krychowiak, rozrzucać długich piłek, przyspieszać gry i rozciągać jej na skrzydła? Aj-waj! Skrzydła! Nasza największa siła, stała się tragi-komedią. Ta sam moc, która wywindowała nas do mistrzostw, dzisiaj nie istniała. Afrykańska myśl szkoleniowa wyłączyła nasze skrzydła z gry. No Kurde!!! Potrzeba nam innej recenzji??? Nie było dośrodkowań, nie było ścinania akcji do środka, nie było podań z drugiej linii na strzał. Ten mecz, Panie i Panowie, przede wszystkim przegrał Adam Nawałka. Tak, ten sam, zasłużony selekcjoner i taktyk, który dał nam tyle radości, i którego bardzo cenię. Ale dzisiaj nie można wkładać głowy w piasek jak struś i udawać, że nic się nie stało. Tylko konstruktywna krytyka kadry może pomóc reprezentacji w kolejnym meczu. Bo jeśli odwalimy manianę z Kolumbią, będziemy mieć blackout. Kolejny cios maczugą w czerep i dobranockę. Kurde bele, w swojej kibicowskiej karierze, nie chciałbym przeżywać tego po raz kolejny.

P.S. Milik nie może wyjść w podstawowym składzie z Kolumbią. Lubię go, ale jest bez formy. Sabotuje naszą grę. Panie Adamie, myśl, kombinuj, rób coś pozytywnego. Musimy zagrać ofensywnie. Dość zagłaskanej taktyki. Czas przypierzyć, dać wodze fantazjom. Albo laur albo śmierć. Nie ma innej drogi.

0

Zgadzam sie w dwustu procentach. Piona Generale :)

0

Czytałem na poważnie dopóki pisałeś o Lewym. Kane wczoraj był beznadziejny, ale zdarzyło mu się otrzymać kilka piłek i z tego szczelił dwie. Guru RL9 nie dostał żadnej, więc nie miał okazji szczelić ani razu. Dalszy Twój wywód nie ma sensu, bo to są kolejny multiplikacje bo, bo, bo, bo, bo... całkiem słuszne zresztą, ale nie odnoszą się bezpośrednio do esencji tematu...

0

Typowa 9 wymaga podań. Chyba że ktoś uważa, iż Lewy nie jest typową 9. Koniec przekazu.

6

Nie o takem komentarze walczyłem. Biłem się z poprzednim PZPNem i trenerem na życie, na śmierć. Nikogo nie zdradziłem, na nikogo nie donosiłem. A że zawsze są plusy dodatnie i plusy ujemne...

Jako główny wątek tego wpisu podejmę sytuację Roberta. Miej w składzie Lewandowskiego, prawdopodobnie najlepszego napastnika od 40 lat, i swoją taktyką nie daj mu przestrzeni do gry, nie predestynuj skrzydłowych i ofensywnych pomocników do podań w jego stronę. Jednocześnie Janusze i Grażyny wymagają od Lewego, aby grał jak Messi, choć on Messim nigdy nie był, nie jest, i nie będzie. Czy z naszą myślą szkoleniową naprawdę jest wszystko w porząsiu? Bo mnie się nie wydaje. Następnym razem takiego grajka możemy mieć za sto lat. Jeśli do tej pory nie nauczymy się jak światowej klasy zawodnika obsługiwać podaniami, możemy sobie co najwyżej kciukami naiwaniać w pady. Robert Lewandowski w aktualnej reprezentacji Niemiec, niemalże gwarantowałby im tytuł MŚ. Jeszcze przed pojawieniem się niesnasek transferowych, dojcze redaktoren piali z zachwytu nad taką konfiguracją. A teraz jest sportowa bessa i szukanie jelenia. I w Rajchu, i w Polszy. Dziękuję bardzo wszystkim.

2

Yyy... napisałem waleczny Góralski, ewentualnie Linetty, bo to podobna pozycja? Milik nie grał nic. Był piątym kołem u wozu. Kompletnie się nie sprawdził. Już wolę Kownackiego czy Teodorczyka. Daj spokój. Lubię Arka, ale po tym meczu (i nie tylko) nie ma co go bronić. Jego nieobecność pomoże zmienić ustawienie...

18

Jak dla mnie na Kolumbię: choćby i niepełnosprawny Glik, waleczny Góralski i brak Milika. Ewentualnie wejście Linettego. Poza tym trzeba uruchomić naszą główną broń, czyli skrzydła. Bez tego Lewandowski może być i najlepszym napastnikiem we Wszechświecie, lecz jeśli nie dostanie piłki, to przecież sam jej sobie ani nie narysuje, ani jej nie wyczaruje. Należy rozróżnić typowe 10 od 9, kurczę jego mać!!!

50

Obejrzałem wszystkie mecze w pierwsze kolejce i z czystym sumieniem mogę napisać, że byliśmy wśród najgorszych 5 drużyn. Zagraliśmy tak beznadziejny futbol, że to nie był futbol. Wciąż wierzę w kadrę i Nawałkę, ufam im i wierzę w wyjście z grupy, ale czy jest mi w stanie ktoś powiedzieć po jaki grzyb przez ostatnie 5-6 spotkań graliśmy trzema środkowymi obrońcami i z dwoma wahadłowymi, a z Litwą 4-3-3, żeby z Senegalem zagrać 4-4-2? Ktoś, coś? Przecież to jest właśnie K-O-M-P-R-O-M-I-T-A-C-J-A. Kadra nie spotyka się ze sobą tak często jak piłkarze z klubu... Powinna mieć wypracowany konkretny styl... Tymczasem mieliśmy tasowanie... I po 6 meczach zagraliśmy takim ustawieniem... Halo, Houston? Mam awarię silników!

1

W tym meczu Senegal nie pokazał zbyt dużo. Większość ich akcji wynikała z naszych błędów. Koniec telegrafu.

20

Wieta co, chołpaky, cebulaky, take same jak ja?

Zagraliśmy beznadziejnie, tragicznie, nasze główne torpedy - skrzydła, nie działały. Środek pola był beznadziejny. Jak już pisałem, wstydem jest, żeby jeden z najlepszych napastników na świecie nie dostał podania. Senegal jest przeciętny. Powiedzmy to sobie szczerze, przegraliśmy ze średnią drużyną. Uważam, że kontuzja Glika zrobiła nam fikołka na huśtawce i rozbiliśmy sobie głupi ryj o piaszczystą podłogę. Jestem niemal pewien, że z Kamilem tych dwóch bramek by nie było. Może i nie byłoby naszej bramki. Najpewniej byłby remis. A tak moim zdaniem jest mizeria z ogórkami. Jest źle. Kolumbia grała w dziesiątkę i miała przeciwko sobie karnego, ale atakowała. My, wraz z Arabią, Tunezją i jeszcze jakimś prawiczkiem np. jak Panama, zagraliśmy najgorzej w tej pierwszej kolejce. Pozostały dwa mecze. Albo będzie ogar, albo do svidaniya.

0

Jasna sprawa. Dziękuję za zwrócenie uwagi :)

0

Nie. Glik jest opoką defensywy, dyrygentem. Gdyby grał, nie stracilibyśmy tak beznadziejnych dwóch bramek. Pozdrawiam serdecznie :)

1

Słabe LSD, bo nie pasuje.

0

Hę?

8

Wszystko wskazuje na to, że wraz z kontuzją Glika przegraliśmy mundial.

1

Wraz z Arabia i Tunezja jestesmy najgorsi w pierwszej kolejce. Serce mnie boli, ale to prawda.

16

Z drugiej strony Senegal wcale nie jest mocarzem w tym meczu, prezentuje się lepiej, a i owszem, ale potrzebował Cionka do strzelenia bramki. Jeśli Nawałka w przerwie meczu dokona taktycznych roszad, wszystko zdarzyć się może. Wstydem jest sytuacja, gdy jeden z najlepszych napastników na świecie nie dostaje nawet pół-podania!!!

1

Niestety nie oddaliśmy chyba celnego strzału na bramkę. Nie gramy nic. Kompletnie. Moim zdaniem Milik pierwszy do zmiany. Jeśli po przerwie drużyna się nie ogarnie, to będzie pewna przegrana. Zamknęli nam skrzydła, nie istniejemy. Nigdy bym się nie spodziewał, że drużyna z Afryki będzie lepiej zorganizowana taktycznie od Polski. Czas wylizać rany i ruszyć do przodu.

29

Gdybym urodził się w Berlinie - kibicowałbym z całych sił Niemcom. Gdybym urodził się w Moskwie - kibicowałbym z całych sił Rosjanom. Ale jestem Cebulakiem-Polakiem-Rodakiem i jestem z tego dumny, dlatego z całego serca dzisiaj będę trzymał kciuki za naszych kochanych husarskich Cebulaczków!!! Panowie, do boju! Dwanaście lat czekania. Rywal jest trudny, ale dajcie z siebie wszystko, wejdźcie na szczyty własnych możliwości. Niech ORZEŁEK na piersi Was motywuje. Lecimy!!!

1

Nie znam, innym razem, obiecuję :) Teraz jestem nakręcony na mecz. Cebula ze mnie :D

4

"Baptised in fire
Forty to one
Spirit of Spartans
Death and glory
Soldiers of Poland
Second to none..."



Jedziem!!!

41

Dzisiaj o godzinie 17 - jak w wigilię - powinna zaświecić się pierwsza gwiazdka, więc jak wielka rodzina zasiądziemy do piłkarskiego stołu. I ci wierzący w reprezentację, i niewierzący. I racjonaliści, i sceptycy, i chwilowi optymiści, i nawet ci, dla których drużyna narodowa nie znaczy wcale zbyt dużo. Prawie wszyscy zgodnie z naszą polską tradycją o tej godzinie będziemy ucztować. Przełamiemy się sportowym opłatkiem, na dwie godziny staniemy się dla siebie jak bracia i siostry. Futbol potrafi łączyć i spajać uczucia. Po dwunastu latach oczekiwania są gigantyczne. Jak i stres. Czy pod choinką znajdziemy wspaniałe prezenty, wprost z marzeń naszego dzieciństwa? Czy może Mikołaj po prostu przyniesie nam rózgę? Do przodu, Polsko!

0

Ale w pełni rozumiem stanowisko pani Rusin. Zaproponowałem pewną dygresję. Nie warto się zawsze kurczowo trzymać tematu i próbę abstrakcyjnego myślenia odbierać jako atak. Moje komentarze to nic więcej jak "filozofowanie". Raczej nikogo tym nie uraziłem...

0

A widzisz, zinterpretowałeś mój wpis jak Ci wygodnie. A w ogóle nie o to mi chodziło.

Ludzie oddają swoją wolność w zamian za bezpieczeństwo. W pewnym momencie przestają już myśleć samodzielnie i nie potrafią zauważyć faktu, że powoli transformują się w zaprogramowane jednostki. Są inwigilowani, odbiera się im prawa i wolności, zastrasza, nie pozwala decydować na co idą ich pieniądze, mass media kontrolują światopogląd. Zatracamy człowieczeństwo, swobodę wyboru, nawet i popełniania błędów. Popędem staje się kompulsywne gromadzenie pieniądza i liczba zer na koncie. Sprytnie i powolutku zostaliśmy wykastrowani z naszej natury. Czy aż tak bardzo różnimy się od zwierząt siedzących za kratkami ogrodzenia?

1

Ostatnio chodziłem po zoo. Tak przyglądałem się zwierzętom i doszedłem do prostej konkluzji. Szczególnie te słabsze jednostki otrzymują pokarm o który nie muszą walczyć, bezpieczeństwo przed drapieżnikami, w zamian za odebranie im przyrodzonej wolności, radości z obcowania z naturą. I tak obecnie dzieje się z naszą cywilizacją, tak dzieje się z ludźmi. W wielkich aglomeracjach ludzie żyją jak w obozach koncentracyjnych, których są strażnikami, budowniczymi i więźniami jednocześnie. Większość marzy o opuszczeniu ich, ale jednak zostaje. Paradoks.

1

Wiem, jaki styl gry preferuje Anglia. To nie była bezpośrednia piłka. To nie była żywiołowa walka na skrzydłach. To nie były kontry. To było kaleczenie się z niepełnosprawną Tunezją. Coś okropnego.

8

Szybkość + główki + stałe fragmenty gry = potęga dumnych Synów Albionu. Gra piłką? Podania? Kreatywność? A komu to potrzebne? Ciężko się ich oglądało. I to z jeźdźcami bez głowy z Tunezji, którzy co chwila się gubili i wybijali lagę aby dalej. Angielski T-A-R-T-A-K!!!

5

Tunezja gra bardzo chaotycznie. Zero dyscypliny taktycznej. Wygląda to jakby po murawie biegali młodzi podpaleni zawodnicy. Nawet podanie są jakieś takie siłowo bite, że odbierającemu jest ciężko opanować piłkę. Dziwie się, że wciąż na tablicy widnieje taki wynik. Zorganizowana i świetna w pomocy drużyna jak np. Hiszpania, nie pozwoliłaby im powąchać futbolówki. Środek pola Anglików przypominał w pierwszej połowie tartak.

2

Jedynie w ten sposób mogłem w miarę uczciwie zestawić najlepszych pomocników. Generał miał to do siebie, że niczym mitologiczny Argos posiadał oczy dookoła głowy. Biegał i jednocześnie rozglądał się na boki, a potem bach... leci dopieszczona piłeczka. Warto też dodać, że najrzadziej z nich faulował, oraz oprócz Xabiego zaliczał najmniej strat i złych przyjęć piłki. W defensywie także radził sobie nieźle. Zdecydowanie najbardziej kreatywny i organizujący grę pomocnik. Niezwykle inteligentny, przewidujący boiskowe ruchy ze znacznym wyprzedzeniem. Technik. Brak słów. Nikt go nie zastąpi. Bardzo ciężko będzie się komukolwiek do niego zbliżyć.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?