2

Jeśli są tutaj fani, a nawet nie fani, jedynie okazyjni przeglądacze wysokiej jakości poezji, polecam te dwa krótkie filmiki. Mistrzostwo:


1

"Zawodnik z pewnością przeżywa przedziwne "deja vu" gdyż niespełna pół roku wcześniej zaczynał sezon a tu zaczyna go znowu."

To zdanie jest przepiękne, jakbym czytał Kurta Vonneguta, a z moich stukających w klawiaturę palców, to jedna z najwyższych pochwał.

7

Tatuaż może być fajny artystycznie, ale tak jak nie wyobrażam sobie szwendać się po mieście ubrany jak barcelońska choinka w przeróżne kiczowate ozdóbki, tak też nie czuję potrzeby dziergania sobie na skórze na pokaz jakichś wydumanych rysuneczków, czy przemądrych tekstów. Jeśli kiedyś miałbym się zdecydować na tatuaż, to tylko w miejscu, które jest nie na pierwszy rzut oka widoczne, żeby coś dla mnie znaczyło, a nie dla anonimowych przechodniów. Mój kumpel stwierdził, że jedyna dziara, na jaką by przystał to słowa Edwarda Stachury: i nie masz tu nic trwałego poza tęsknotą za trwałością.

3

Odpowiem Ci tak, moim ulubionym hip-hopowym utworem:

46

Wczoraj przedzierałem się przez Puszczę Knyszyńską i śrubokrętem wycinałem niedojrzałe jeszcze sosenki, kiedy moim oczom ukazał się wielki na kształt rozciągniętego jelita teksański kamper z napisem - hamburgery, zimne piwko, fcbarca.com. Zamaszystym krokiem, czyli z buta, otworzyłem odrzwia i wparowałem do środka. Jeszcze zanim zdołałem wydobyć ze swej opuchniętej krtani jakikolwiek dźwięk, już w sukurs przybył mi odziany w przyjemnie mordeczkowato-luźne pantalony i obwisły jak napęczniały worek ziemniaków sweter Kononowicza Psychopata, który wydobył z siebie erotyczny wisk: Żiruuuu!!!
Ze zdumieniem ominąłem go półpijanym krokiem i spojrzałem przed siebie. Zobaczyłem gościa, jakiego świat nie widział. Nad głową miał wydrukowany pastelowymi kolorami napis: DarioŁeb! i jak taśmy paragonów ze swojego języka wypluwał wcale nieskomplikowane przemowy na temat obronności ukochanej drużyny łyżwiarstwa figurowego. Zażenowany widokiem, na wpół trzeźwym wzrokiem rzuciłem na prawo: spierdzielaj z tą transferową szklanką, spierdzielaj z nierządem. Pomachując pijanym beretem spojrzałem na lewo: a ten Bartomeu to chwast nie do wyrwania, w sensie bracia - trzyma się mocno, i niech mu sprawa gwiazdą betlejemską będzie.
Jako że po świńsku nachlany byłem, rękoma złapałem się za stalowe półki, i nagle, na głowę, spośród szczelnie zamkniętych opakowań z odkurzaczami na tors zaczęły mi się sypać najnowsze XBOXY. Co to jest, kurna? - wybełkotałem, wciąż lewą ręką trzymając się stelaża.
I wtem, zobaczyłem - jeden stolik rzewnymi łzami płakał nad jakimiś transferami, drugi nad wychowankami jak kukułcze jaja podrzucanymi, trzeci tłukł szkła o linoleum, bo nie tak miało być, absolutnie nie takie moje widzimisię było, czwarty wprowadzał adekwatną ilość płynu do gardła, krzycząc: dupa od nadmiaru dobroci mi się rozrywa!!! I spostrzegłem go, szedł, wprawnym ruchem, kołyszącymi się na boki kulistymi barkami, z czaszką lekką w dół przekrzywioną, z uśmiechem sardonicznym. Już nie szedł, biegł na mnie, chcąc mnie staranować i krzyczał, aż mu fioletowe żyły nabrzmiały, aż ślina pociekła, aż w końcu amerykańskiego futbolu ciosu używając powalił na glebę, i ja leżąc, jak nic nie znaczący podgrzybek, z ust jego, nabrzmiałych, lecz sprawiedliwych, kilka słów dosłyszałem: Wodzu, przecież, to ban będzie!!! I odpowiedziałem: Amen, kurła, no chyba, że nie inaczej!

1

Najbardziej spodziewany przeze mnie komentarz. Może masz rację. Poczekajmy.

12

Abstrahując już od tego, czy komuś Thiago Alcantara śni się po nocach, czy może najchętniej zobaczyłby go tam, gdzie stało ZOMO, to zastanawiam się nad ruchami zarządu wobec jego domniemanego bądź też nie, transferu.

Nie od dzisiaj wiadomym jest fakt, że były gracz FC Barcelony jest wystawiony na listę transferową. Duma Katalonii zaopatrzyła się już w Arthura. W międzyczasie stara się o pozbycie balastu ze środka pola. Jednocześnie ponoć negocjuje transakcję Rabiota. Z każdym kolejnym upływającym dniem, Bayern ma coraz większy problem względem Thiago, bo presezon zbliża się wielkimi krokami, nowy trener chciałby mieć uporządkowaną kadrę na pierwsze treningi i sparingowe zmagania, a tutaj nie może się pozbyć niepotrzebnych piłkarzy. Sytuacja podobna do tej ze zbędnymi nam zawodnikami. Automatycznie wymagania zarządu z Monachium muszą się obniżać. I co powiecie na to, że w swojej przemyślności, medialnie negując zainteresowanie, tym samym Bartomeu i spółka licytują w dół kwotę za Thiago Alcantarę? Oczywiście, może do gry wkroczyć inny rywal, jak choćby przebąkiwany Manchester United, ale przecież FC Barcelona w ogólnym rozrachunku nic na tym nie straci. Im mniej ewentualnie zapłacą, tym bardziej korzystny będzie powrót Thiago. A jak nie przyjdzie, to alternatywy są. I 60-70 mln euro w kieszeni. Buraczany Uli Hoeness zostanie z ręką w nocniku.

3

Tak. I wcale się nie zawiodłem, a wręcz przeciwnie - okazali się wartościowymi ludźmi. Do tej pory, na ile pozwoli nam czas, utrzymujemy kontakt w rzeczywistym świecie.

57

Gołym okiem widać, że MŚ się zakończyły i sezon coraz bliżej, bo jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne wylewy na temat Valverde. Gościa, który po przegranym SPH (poczytajcie sobie komentarze z tamtego okresu) uczynił błyskawiczną metamorfozę, tak uformował dostępny w rękach materiał, że jeszcze FC Barcelona zakończyła sezon z dubletem. A gdyby zadufani w sobie piłkarze jak niektórzy na tej stronie kibice, nie podeszli lekceważąco do jakiejś tam AS Romy w rewanżu, wiadomo - ogórasa przecież, to zupełnie inaczej mogłaby wyglądać końcówka LM. Jasne, Ernesto popełnił kilka błędów, ale jak na pierwszy sezon pracy, było ich naprawdę niewiele. Wcale nie zawsze od rozpoczęcia ery Cruyffa graliśmy pięknie i widowiskowo - to mit. Z Van Gaalem w pewnym momencie wisieliśmy kilka punktów nad strefą spadkową, a Antić wyciągnął zespół na 6 miejsce!!! Co by się tu działo, gdyby Barcelona skończyła na 6 miejscu w tabeli??? Za Ferrera i Rexacha Rivaldo cudem-przewrotką uratował 4 miejsce w tabeli i kwalifikacje do LM. Sezon później Rexach powtórzył wyczyn i było 4 miejsce. Końcówka Rijkaarda do olśniewających też nie należała. Tata Martino od pewnego momentu nie miał pomysłu na drużynę i gra wyglądała jak nudne klepanie. Oj, Pepie Guardiolo, dziękuję Ci za wszystko, oprócz tego, że na własnym spracowanym łonie wyhodowałeś stado roszczeniowych i rozkapryszonych nastolatków, którzy zapatrzeni w Twój cudowny okres w klubie, nie mogą teraz patrzeć na drużynę pełną sukcesów, bo im jedna nóżka krótszą się wydaje!!!

1

Mój ulubiony serial. Obejrzałem go dwa razy. Większość osób z każdym kolejnym sezonem jest coraz bardziej zrażona wobec produkcji. Mam na odwrót. 5 i 6 sezon bardzo mi się podobał, bo robi się z tego sci-fi z domieszką filozofii, fizyki (także tej pseudo), nawiązań do religii. Co kto lubi. Dla mnie majstersztyk i wielki sentyment.

4

Też czekam na jego pełny rozwój. Zresztą zaznaczyłem, że ma wielki potencjał. Jeśli nie będzie przewlekle kontuzjowany w zbliżającym się sezonie, prawdopodobnie odpali. I dobrze by było, bo zainwestowano w ten transfer grubo ponad 100 mln euro. Jak na razie nie można mieć pretensji, że nie był zdolny do gry. Przecież naumyślnie po pijaku się nie połamał. Zrządzenie losu i tyle.

Co do Silvy w pełni się zgadzam. Bardzo mnie raziło jego niechlujstwo i ogólna indolencja w ofensywie. Wiesz, dlaczego wybrano Dembele a nie Asensio? Ze względu na głośny transfer, na zawrotną kwotę. To jest właśnie ten pułap rozczarowania. Upadek z wysokiego konia boli najbardziej. Tak samo można uznać, że Messi czy Ronaldo zawiedli, bo przecież po takich tytanach futbolu oczekiwano, że dojdą zdecydowanie dalej. Jednak w pewnym wymiarze swoje odfajkowali.

1

Nie oceniam Neymara, tylko Dembele. Moim zdaniem to nie był słaby sezon Francuza w Barsie, bo nie da się go uczciwie ocenić - kontuzje w drobny mak rozbiły jego bieżące możliwości. Jak w nadchodzącej kampanii rozegra 70% meczów, wtedy będę miał prawo sprawiedliwie komentować rzeczywistą przydatność dla klubu. Stan na teraz - niewiadoma z wielkim potencjałem. Dembele na mundialu według whoscored - 6.37.

4

Ten ranking podałem jako przykład hipokryzji i dyskredytowania sprawdzonych dziennikarskich marek, bo się komuś coś tam pod nosem nie podoba względem lubianego piłkarza. Nie miał słabego sezonu, tylko był kontuzjowany przez większość czasu. Jak zaczynał grać kilka spotkań pod rząd, to się powoli rozkręcał, jednak na MŚ okazało się to zdecydowanie za mało. Zawiódł. Widzi to pół świata, ale nie fcbarca.com.

15

Skoro niczego od niego nie oczekiwano, to po co znalazł się w kadrze na MŚ? Po co dwa razy wystąpił w podstawowym składzie w fazie grupowej? Proszę bez wycieczek osobistych, bo to nic nie wnosi do dyskusji.

26

Nie no, ludzie kochani, te manipulacje względem Dembele zachodzą już zdecydowanie za daleko. Po pierwsze, FourFourTwo jest rzetelnym portalem piłkarskim. Przypomnę tylko, że jak według niego Messi za poprzedni rok powinien dostać Złotą Piłkę, to 3/4 osób z wywalonym językiem śliniło się na ów ranking i w jednym chórze śpiewało: i to jest prawdziwe źródło, znają się na rzeczy! Po drugie, oni skonstruowali nie najgorszą jedenastkę mundialu, tylko jedenastkę największych ROZCZAROWAŃ. Wiem, że większość użytkowników jest zakochana w Dembele, a miłość bardzo często zaślepia, ale Francuz na tych MŚ nie pokazał nic. Przejrzyjcie sobie jego statystyki. Serio, 2 udane dryblingi na 166 minut? Do tego sporo strat i jak magik znikanie na dłuższe momenty spotkania. Jasne, miał trudny sezon, kontuzje, ciężko mu było się po czymś takim rozbujać, ale na litość boską, chłopak kosztował ponad 100 mln euro, był jednym z głośniejszych transferów, mistrzostwa zaczął od miejsca w podstawowym składzie, które przez słaby występ z Australią stracił, a potem w meczu o pietruszkę z Danią znowu zaprezentował się miernie. Niemal wszystkie serwisy równo oceniają go jako rozczarowanie, Deschamps omijał go szerokim łukiem i się nie pomylił, bo tytuł zdobył, jednak kibice FC Barcelony, emocjonalnie z nim związani, pełni oczekiwań wobec utalentowanego gracza jako neymarowego zastępstwa, przymykają oczy na rzeczywistość. Był rozczarowaniem mundialu i to jest jasne. Nie jednym z najgorszych, ale zawiódł. Teraz najważniejsze, aby wrócił do treningów i pokazał pełnię swoich możliwości, na co bardzo liczę. Życzę mu powodzenia!

2

John Fowles - Kolekcjoner
Boris Akunin - Gambit turecki
Philip K. Dick - Płyńcie łzy moje, rzekł policjant
Thomas Harris - Milczenie owiec
Elia Kazan - Mordercy
Leopold Tyrmand - Zły
Frederick Forsyth - Dzień Szakala

11

Chodzi o zwykłą ludzką przyzwoitość. W tamtym roku odwiedziłem meczet - przed wejściem do niego zdjąłem buty, bo tego wymagają obyczaje. Jeśli przekraczam próg kościoła, obnażam głowę. Jako gość w domu znajomych przestrzegam ich reguł. Jeśli zwiedzam obce państwo, respektuje jego prawa i wolności. Ktoś kto postępuje inaczej, jest zwykłym chamem, a jeśli do tego wszczyna burdy, smarka we flagę, bije obywateli i niszczy majątek - powinien być deportowany albo gnić w więzieniu. Zero tolerancji dla takich zachowań.

16

Największą plagą naszych czasów są ludzie zero-jedynkowi. Porusz temat polityki, uchodźców, religii a wysypią się ich mrowia. Co z tego że na obrazie z kamer jak byk widać, iż ludzie demolują sklepy, niszczą samochody, czyjś dobytek, na który ktoś ciężko harował, wstawał z rana - wystarczy nazwać osobę krytykującą rasistą lub homofobem i sprawa załatwiona. Za chwilę dowiesz się, że polscy kibice robią tak samo. Pewnie i postępują podobnie, i taka osoba ma rację, ale co z tego, skoro kurczowo trzyma się swojego zniewolenia ideologicznego, i zamiast otwarcie przyznać: postąpili jak bandyci, jak szubrawcy, wywleka atak na stronę, która zjawisko opisuje. Nie potrafi uczciwie przyznać - i jedni, i drudzy są złem. To samo np. jest z katolikami. Nie ważne, że wśród księży są pedofile, dorobkiewicze, krótko mówiąc, ludzie, którzy nie powinni się tam znaleźć. Wytknij to, a za moment poleci fala błota na paradujących po ulicach homoseksualistów albo lewicową mentalność. Mało kto w tych czasach trzyma się tematu. Większość ludzi jest rozpruta pomiędzy dwie zwalczające się płaszczyzny. Nikt nie chce uznawać mediów rywala. Jak dla mnie wiarygodnym źródłem bandytyzmu na Zachodzie może być i TVP, i inne prawicowe media, bo nie boją się poruszać tego tematu, nawet jeśli czasami coś podkoloryzują. Gdyby nie one, byłaby martwa cisza. Tak samo szanuję np. takie Fakty i Mity, bo dzięki nim na światło dzienne wychodzą przekręty księży. I znowu, gdyby nie one, polska pobłażliwość wobec wyznania katolickiego nabrałaby wody w usta. Wiem, że i tak mój komentarz niczego nie zmieni, ale chciałem wyrazić, co mi leży na wątrobie.

1

Jeśli lubisz Fiodora, koniecznie przeczytaj jego trzy arcydzieła: "Idiota", "Bracia Karamazow" i "Biesy". Perełki literatury światowej.

0

Ignorancja to siła. Wolność to niewola. Wojna to pokój - George Orwell "Rok 1984".

112

Dwadzieścia lat, a jakaż różnica. Przypomniałem sobie świętujący Paryż w 1998 roku i ten wczorajszy. Przepaść. Obrazki po pierwszym MŚ są sielankowe, radosne, nieprzebrane tłumy pijane ze szczęścia, człowiek człowiekowi uśmiechem odpowiada, rzeczywista "wolność, równość i braterstwo", jak głosi ich narodowe hasło. A wczoraj? Jakbym oglądał przedsmak za chwile mającej się rozpocząć Rewolucji, która pomaszeruje na Bastylię - powywracane auta, powybijane szyby, zadymione place, tumany kurzu, powszechna panika, bezradna w tym wszystkim policja. Jak się zestawi te dwa wydarzenia, to chyba nawet najoporniejszym ludziom powinna się w głowie zapalić żarówka. Coś poszło nie tak. I nie są to żadne bajania ani tanie prowokacje. Smutna rzeczywistość.

4

Jan z imienia, Tomaszewski z nazwiska
Swego prezesa najpokorniej za kolano ściska
Ścisnąłby i wyżej... może za kolano...
Jednak, na nieszczęście, im to zakazano
Zresztą, on ekspert, a telewizja pobożna
Nie można!

0

Mój znajomy wierzy w płaską Ziemię. Kiedyś wszedłem z nim w debatę, wytaczałem argumenty działa armatnie, ale każdy był zbijany w prosty sposób: to spisek, kłamią, oszukują, manipulują, pieniądze na tym zarabiają. Poddałem się. Do tej pory ze szczerą radością wspominam tamtą potyczkę.

9

Widzę, że przyjemniaczek z Ciebie. Pięć komentarzy w dorobku i każdy jadowity. Kompleksy i frustrację z życia prywatnego powinno się zostawiać w domu, w przeciwnym razie nie wróżę koledze zbyt długiej kariery na tym portalu.

1

To nie miało być śmieszne. Zapytałem na poważnie.

29

Jak myślicie, polscy kibice Realu Madryt w najbliższym spotkaniu Ligi Narodów, Polska - Portugalia, wciąż będą mieć rozdarte serca? Czy może to już koniec ich żarliwego romansu z tą reprezentacją?

15

Zazwyczaj nie wypowiadam się w kwestii Złotej Piłki, ale moim zdaniem prestiż MŚ nakrywa czapką LM. Mundial odbywa się raz na cztery lata i jest najbardziej medialnym turniejem ze wszystkich. Jeśli najlepszy piłkarz mistrzostw również w klubie osiąga wiele i utrzymuje wysoką formę przez cały rok, bez żadnych wątpliwości powinien otrzymać Balona. I nie ma w tym łaski ani żebractwa. Na nieszczęście coraz mniej zdrowego rozsądku w futbolu i prawdopodobnie Stara Dama zatryumfuje.

27

Śmiechy, chichy swoją drogą. Też lubię czarny humor i jestem fanem Monty Pythona. Nie spodziewałem się jednak, że na La Rambli jest aż tylu rasistów. Bo inaczej nie można nazwać osób, które wyzywają piłkarzy Francji za kolor skóry, a nie odnoszą się z merytoryczną krytyką np. względem ich taktyki, potencjału czy postawy na boisku. Znajdujemy się w jakimś rezerwacie?

7

Murowany faworyt wygrywa mundial. Mimo że byłem za Chorwacją, cieszę się, że w drugiej połowie Francja zagrała lepiej i pozostawiła po sobie pozytywne wrażenie. Byłbym wpieniony, gdyby nic nie prezentujący na murawie zespół po takim 2-1 został Mistrzem Świata. Gratulacje!

A Chorwaci? Jaką dumę muszą czuć ich rodacy. Doszli do finału, wypruwali żyły dla barw narodowych, prezentowali ofensywny futbol, bez kalkulowania, bez odstawiania nogi. Na pewno jako kibice o nich nie zapomnimy. Oklaski na stojąco!!!

0

Co to za dziwny turniej i dziwny mecz. Ostrość nad ostrościami. Tego jeszcze nigdzie nie grali.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?