AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
W całej dyskusji powinniśmy też pamiętać o jednym: nie rozmawiamy o wyborach demokratycznie wybranego prezydenta jakiegoś kraju, lecz o decyzji prezydenta firmy, której dotychczasowi socios, w tym ci nie głosujący i głosujący na kandydatów innch niż Rossel, są współwłaścicielami. Rację ma Challenger pisząc o wyborze drogi do usprawnienia członkostwa - delikatnej lub konfrontacyjnej. Racje mają rozdrażnieni fani, którzy na możliwość bycia Socio czekali długo, a teraz ta możliwość zostaje im odebrana, jeśli nie zdążyli do określonej daty. Po części rację też mają Ci piszący o Katalońskiej tożsamości klubu. Clue tematu jest jednak, rozważenie roli członkostwa w zarządzaniu samym klubem. Mam nadzieję że Challenger napisze szybko jakiś tekst w którym można będzie to przedyskutować.
0
FCBarca92 - sprawdzaj co piszesz. Wyszła mała pokraka: powinno być "requiescat in pace" łac. lub zangielszczone " rest in peace". Spoczywaj w pokojach ? :)
0
Ale faktem jest, że kila tez ma celnych:
Po pierwsze Rosel długo gadał o fatalnej sytuacji finansowej klubu. Nawet przed wyborami. Audyt trwa, a przecieki faktycznie osłabiają zaufanie choćby sponsorów.
Dwa - polityka transferowa. Jeśli jakiś transfer, nawet przepłacony, ale gracza perspektywicznego, wydaje się kiepski, ale zawodnik jest w planach trenera, to sprzedaż za wszelką cenę jest chyba chybionym pomysłem.
I trzy - oskarżenia o nieetyczne postępowanie poprzedniego zarządu, kontra długie wakacje podczas okna transferowego, które skróciły czas na negocjacje w sprawie Ibry. Wydaje mi się że czuć tu hipokryzję.
Sam artykuł, o ile tłumaczenie "oddaje ducha", jest wyważony, więc sensowny.
0
alealk - i tu dochodzimy do "... Tylko nie chcę słuchać, że on gra lepiej, bo to są subiektywne doznania, dla ciebie zawsze lepiej będzie grał sergio, a dla mnie nawet Gago". Jeśli masz argumenty, że mój tok myślenia jest błędny, to przytocz je. Musimy wrócić do osi dyskusji, a tą jest moje twierdzenie że teza zawarta w artykule jest prawdziwa. Przyjmując więc nawet Twoje zdanie, że Alonso jest powiedzmy o 1/3 wartościowszy od Sergio, bronię opinii że lepiej mieć za darmo zawodnika stanowiącego 2/3 wartości gracza za którego Real dał 35 mln.
Co do jakości tu też się z Tobą nie zgodzę. Podejrzewam że zdanie o Sergio wypracowałeś sobie na podstawie kilku zaledwie meczy i choć sam jestem zwolennikiem Ture (wielkim) to przyznaję że Sergi rozwija się szybko i dobrze, a ma 22 lata anie 29 jak Alonso.
0
alealk - w jakieś absurdy popadasz. Ja liczę stosunek ceny do jakości gry na danej pozycji. Ustaw Ronaldo w obronie albo na bramce i będę twierdził że tam jest gorszy od Muniesy czy Pinto z Barcy. Chyba oczywiste.
P.S. "terefere:)" - fajny argument ;)
0
alealk - proste i oczywiste - ile Barca za Sergio zapłaciła? 0$ ile Madryt za Alonso? Jeszcze jakieś uwagi ? Polecam się.
0
realny89 - Jak byś troszkę znał historię, ostrożniej oceniał byś ilość w kontekście jakości. Za czasów franco hopki w stylu wygranie pierwszego meczu przez Barcę i zastraszenie zawodników i porażka 1-11 w rewanżu zdarzały się częściej niż raz. Podkupienie Di Stefano, marionetkowy prezydent Barcy obsadzany z Madrytu i wiele innych faktów. Jeśli liczysz też te "zwycięstwa" to gratuluję. Można to trochę porównać do Legi w PRL i wyboru - albo grasz w Legii albo do wojska. Ale policz czasy choćby od '75 i już nie robi się tak pięknie. Ale w ogóle o czym dyskutujemy, teza jest jasna - dobór zawodnika na tą pozycję w Barcelonie jest lepszy i tańszy dzięki szkółce. Nie zgadzasz się z nią - podaj fakty.
0
Antykatalonia - powiem krótko - duża część piszących tu kibiców Barcy wie o Katalonii więcej niż Ci się wydaje, choćby dzięki artykułom na stronie. A Anti-madridista to nie to samo co Antykatalonia - pierwsze oznacza anty fana drużyny, drugie przeciwnika regionu. Spora różnica. Twój tekst "skoro też masz żałosny nick" świadczy, że uważasz swój za żałosny widać, ale do oceny czyjegoś przynajmniej prawidłowo go zinterpretuj. Leito delikatnie zwrócił Ci uwagę na uogólnienia a ty dalej swoje "Ja nie lubię Barcy za to,że grają dobrze w piłkę,tylko za to jakimi są ludżmi,zapatrzonymi w siebie,każdy zespół dla nich jest gorszy,no i po pierwsze nie umieją przegrywać,przypomnę tylko zraszace po półfinale kiedy odpadli z Interem". Nie będę bronił zraszaczy - powiem,z że wszędzie się znajdzie jakiś element, ale ten u nas był z obsługi technicznej. A tobie gratuluje znajomości osobistej z wszystkimi Katalończykami. Jeśli nie znasz wszystkich to jakie masz na to potwierdzenie, chyba że to kolejna z Twoich teorii jak ładnie ujął to Leito :)
0
patryk - zgoda, ale kontuzje są często wynikiem wyeksploatowania zawodników. A to prowadzi do wniosków o krótkiej ławce. My wyniki posiadania krótkiej ławki odczuliśmy w tamtym sezonie, trochę mniej dotkliwie bo mistrzostwo wywalczyliśmy, ale jednak. Jeśli chce się patrzeć na zespół w kontekście możliwości walki o najwyższe cele to trzeba także ocenić potencjał zmienników. W Barcelonie z roku na rok sytuacja się poprawa - doświadczenie i umiejętności zyskują zawodnicy Barcy B. Świadczy o tym wątpliwość czy w ogóle Cesc jest nam potrzebny, mamy Dos Santosa, Tiago, paru innych. Arsenal podkupuje a nie szkoli, a to długofalowo jednak raczej nie działa, co widać w Realu choćby, który dysponuje parokrotnie większym budżetem na transfery.
0
Barceloona_91 - w imieniu jakiej większości ? Swojej rodziny ? :) Nie wypowiadaj się w ten sposób dopóki nie masz potwierdzenia na piśmie. Ja tam chętnie czytam wszystko co napiszą redaktorzy, z niektórymi sugestiami się zgadzam z innymi nie, ale czytam wszystkie.
0
yoli - Mała uwaga. Według prawa FIFA dotyczącego kontraktów długoterminowych, graczy przed 26 rokiem życia, to po 3 latach zdaje się, mogą oni wykupić resztę kontraktu i na zasadzie wolnego transferu przejść do dowolnego klubu. W takim wypadku Arsenal by dostał jakieś 37 mln. funtów o ile się nie mylę i po Cescu. A każdy kolejny sezon zmniejsza tę kwotę o kilka milionów. Dlatego nie ma dylematu "jak im podpadnę a będę musiał tu zostać 5 lat, to co". Po prostu odejdzie w brzydkiej atmosferze a tego by Fabregas po prostu chciał uniknąć zapewne.
0
gooner92 - dwie uwagi. Nie mów że "Cesc czuje wdzięczność do Wengera, że ten wyciągnął go z Barcy, gdzie nie był doceniany (...)" bo to bzdura. Wszyscy wiedzieli jakim dysponuje talentem, ale prawo Hiszpańskie zabraniało podpisywać profesjonalnych kontraktów 16-latkom. Wenger - bardzo dobry trener, żeby nie było, słynie też w europie z podkradania wychowanków. Łatwo mu to robić bo PL cieszyła się niedawno renomą najlepszej w europie, a dla piłkarzy w pewnym wieku możliwość gry jest wielokrotnie ważniejsza , od trofeów zwłaszcza tych najważniejszych i najodleglejszych w perspektywie. Ale przychodzi też moment gdy człowiek chciałby grać o coś i wtedy reflektuje się. W przypadku Cesca, to dobry przykład stanowi jego kolega z drużyn młodzieżowych - Messi ma tych meczów rozegranych pewnie podobną ilość a osiągnięć znacznie więcej. Jeśli tak chcecie dobra Fabregasa, nie powinniście pozwolić my odejść i kibicować żeby zdobył swoje upragnione trofea ?
Żeby nie było nie jestem zwolennikiem transferu Fabregasa za taką cenę. Myślę że za trzy lata, kiedy Xavi bardziej niż teraz będzie potrzebował zmiennika by wytrwać sezon, a Cesc będzie tańszy, nastąpi lepszy moment.
0
FCB nurki - jakbyś się choć trochę postarał i popatrzył na jedną z akcji, to okaże się że linię spalonego złamał Xabi Alonso, ale co tam, przecież jest z Twojego Realu. Sergio Ramos najlepszym piłkarzem mundialu?!? Chyba Ci się coś pomyliło. Ja oprócz jednego zejścia do środka i strzału to widziałem setki niecelnych dośrodkowań i akcje bez pomysłu. W ogóle jak Hiszpania grała z Navasem i Ramosem w pierwszych meczach to prawa strona to byli jeźdźcy bez głowy. Sto dośrodkowań na 1 Torresa, których nawet nie miał szans dotknąć, a Villa ustawiony po lewej. Generalnie zamiast szybkiej piłki była masa bzdurnych podań do obrońców przeciwnika. Jedyną bodaj bramkę głową zdobył Puyol (obrońca) o 10 cm. wyższy niż średnia Hiszpanów po rzucie rożnym, więc też się zastanów na kogo narzekasz.
PS. Twoja ksywa świadczy chyba o tym jak rzadko oglądasz Real z CR9. Największa kompilacja w internecie przewrotek teatralnych należy do tego Pana.
0
Baros1990 - tylko pytanie jest czy biadolenie coś rozwiąże. Poza tym posiadanie 15 lat nie zwalnia z odpowiedzialności - jak masz głupiego kolegę w gimnazjum zwróć mu uwagę, zamiast śmiać się z jego wygłupów. Jak by tak robił każdy narzekający myślę że zniknęło by przyzwolenie na brak odpowiedzialności.
A co do kibicowania - patriotyzm i kibicowanie nie są tożsame. To jednak "tylko" sport.
0
A według mnie pomysł poroniony. Jest najprostszy system filtra decyzji o klubie. Niech ci co chcą decydować robią to składając podpis w pokoju na Camp Nou. Jak ktoś jest z Chin czy Polski nie będzie latał za każdym razem, więc klub pozostanie Kataloński, natomiast bycie socio to nie tylko pragnienie władzy. Dla mnie to wsparcie klubu, także finansowe. Co z tego że nie skorzystam ze zniżki na park linowy czy tańszych zakupów na stadionie co kilka dni jak w gazetce dostaję ofertę. Dla mnie liczy się fakt bycia częścią klubu.
0
Feanor85 - dlatego też, uważam że argument nie łapał się nawet na "przynajmniej". Po prostu zdania i socio i kogoś bez tego statusu, w dyskusji na temat klubu prowadzonej na łamach prasy czy w internecie, są sobie równe i do udowodnienia tej tezy dążę.
Przykład z giełdową spółką miał za zadanie zilustrować zależność a nie dokładną proporcję. Tym bardziej że proporcja, a więc możliwość posiadania tylko jednego udziału w klubie, działa jeszcze bardziej na niekorzyść twojego zdania o różnicy wagi sądów kibiców zrzeszonych i niezrzeszonych. W książeczce ze statusem klubu, którą otrzymujesz wraz z kartą jest z resztą dokładnie napisane do czego socio ma prawa i nie ma tam ani zdania o wyższości jego oceny nad innymi.
I last but not least, nie "czepiam się" formy Twojej wypowiedzi a właśnie nie zgadzam się z treścią, przesłaniem jej duchem, który zakłada dwie tezy. Powyższą którą już omówiłem i tę przy której się upierasz - o dziecinności wypowiedzi autora, co wedle mnie jest bardziej Twoim osobistym odczuciem, ale używane w sposób jaki Ty używasz tego stwierdzenia staje się argumentem za błędem w rozumowaniu autora artykułu, z czym się nie zgadzam.
Pozdrawiam.
0
Feanor85 - nie bronie autora, bronię poziomu dyskusji, stąd mój sprzeciw wobec personalnych przytyków.
Po drugie - prawem autora tekstu jest wybór konwencji tekstu. Jak napisałem, może on się Tobie personalnie nie podobać, ale jest to jego wybór. Zasadniejsze dlatego wydaje się być dyskutowanie z "treścią" nie z "formą". Natomiast argument o współwłasności klubu jest dość naciągany. Czy w spółce akcyjnej, której masz akcje, w ilości poniżej 5% bodaj (które to mają już pewne prawa), a tu z pewnością jest taka sytuacja, poczuwasz się do mówienia właścicielowi kogo ma zatrudniać ? Nie, twoja rada udzielona temu właścicielowi jest tyle samo warta, co kogoś zupełnie nie związanego z firmą. Można je obie wziąć pod rozwagę lub nie. Tego dotyczy moja wypowiedź. Nikt z resztą nie odmawia Daniemu zaangażowania, zwłaszcza autor tekstu.
Co zaś do dziecinności, to po raz drugi opierasz się na krytyce formy literackiej, która na dodatek zapewne przekształcona była w tłumaczeniu, a tłumaczenia wiadomo są jak kobiety - wierne nie są piękne i na odwrót.
Pozdrawiam.
0
FEANOR85 - zgoda co do jednej uwagi - co do długości tekstu. Reszta poza poziomem dyskusji z Twojej strony. Po co uderzać w osobiste tony ? Nie wiem, raczej to głupie. Wiek oceniasz na podstawie czyjegoś tekstu, któremu to przywiązujesz "dziecięcy" poziom ? Niepoważne. Z założenia autor tekstu, przedstawia swoje zdanie i nikt nie każe Ci się z nim zgadzać, lecz zamiast podać kontr-argumenty wyszydzasz autora/tłumacza. Jeśli mam obstawiać kto tu zachowuje się zbyt pyszałkowato, stawiam na Ciebie. Druga rzecz - jakim prawem odmawiasz komentarza nie-socios. Nie każdy z powodów choćby materialnych może sobie na ten luksus u nas pozwolić, a wstawianie takiego cenzusu uczestnictwa w dyskusji, zubaża ją. No i na dodatek zarzucasz autorowi autorytaryzm sądów a sam wygłaszasz swoje z wysokości co najmniej "kremlowskiej" trybuny. Na przyszłość polecam więcej spokoju i dystansu przed wpisaniem komentarza.
0
patrycja2308
W sklepie internetowym koszulka meczowa 2010/11 kosztuje 90 Euro, customizacja
0
qbarca - wszystko racja 100%, tylko ciężko by było Messiemu "przekłuć" swoją klasę na cokolwiek ;) Pozdrowienia.
0
challenger - zapewne pamiętasz że nie zawsze się zgadzamy, tak w kilku kwestiach będzie i tu: Tytuł "Barca odpada z honorem" nie zawęża z definicji dyskusji do wydarzeń czysto sportowych. Tu pozaboiskowo zdarzyło się dość duży by o tym wspomnieć.
Tak niektórzy piłkarze, obsługa i fani inie zachowali się jak gentlemani. Gwizdali i buczeli, rzucali fantami w Mou. Ale by uogólniać trzeba mieć do tego szersze podstawy - i tu się w pełni z Tobą zgodzę - krytycy spójrzcie na siebie, nawet jeśli ktoś narzuca sobie jak Barca wysokie standardy "Mes que un club", i _czasem_ ich nie dotrzyma, to lepiej niż nie dotrzymywać tych standardów w ogóle.
Odnośnie stylu fani Realu, Interu, Chelsea niech się nie wypowiadają. Fani Arsenalu przynajmniej mogą próbować jak ich drużyna, lecz o tym jakie to ciężkie i jakiej wymaga pracy, niech świadczy wynik dwumeczu.
W przyrodzie zawsze jest tak, że jak samiec alfa przegra po latach panowania (6 tytułów, 4 wygrane mecze z realem) pojedynek z młodym wilczkiem (Inter po wielu latach posuchy w LM) to najgłośniej szczekają ci co do tej pory zawsze obrywali.
Do moderacji nadają się bluzgi. Proszę o nie powstrzymywanie się przed banami, nawet jeśli ci fani Realu czy Arsenalu i innych zespołów którzy przychodząc tutaj nie czytają regulaminu, mieli by po wszystkim rozpowiadać że ich stąd wyrzucono za bycie fanem swojego zespołu, a nie Barcy. Kultura dyskusji przede wszystkim.
0
Zgadzam się z zlote - jakieś konkrety - obecność tłumacza ? Bo mój kataloński to 4 słowa a po hiszpańsku to co najwyżej 10 razy więcej. Warto by wiedzieć czy jechać porozmawiać, czy postać i posłuchać ładnego ale niezrozumiałego języka....
0
Świetny artykuł. Ciekawe czy" Dawid Babunsky" to Polak ? :)
0
challenger - Ciężko mi oceniać co widziało 80% komentujących, a łatwo zauważyć że mogą mieć swoje zdanie, a jeśli je popierają argumentami (różnej jakości, tu zgoda) to warto nie traktować ich z góry. Co do oceny faulu, bo tu treż trawa spór - to właśnie na tych stronach, przeczytałem: "(...)Do takiej samej konkluzji miał dojść również Massimo Busacca, który w pomeczowym raporcie dopisał uwagę, iż pomylił się dyktując rzut karny w 87 minucie i wyrzucając z boiska Carlesa Puyola. Właśnie ten dokument ma być podstawą do anulowania kartki kapitanowi Barçy." Jak widać Twoje argumenty nie są takie bardzo mocne jak myślisz w tym wypadku, więc dopuść możliwość że mylisz się i w innych rzeczach.
Całej sprawy nie było by gdyby nie dopisek do ocen o którym wspomniałem w swoim pierwszym poście. Jeśli wystawiasz swoją pracę (a taką jest ocenienie zawodników) do weryfikacji innym, pogódź się z tym, że jakaś ich cześć gruntownie się będzie z Tobą nie zgadzać.
Co zaś do dyskusji z sciah, to mimo wszystko jest na poziomie - doceń to i powściągnij emocje - choćby w sytuacji ze słynnym Stevem. Wzburzył Cię domniemany brak szacunku dla osiągnięć muzyka (zaleciało wręcz polityczną poprawnością), a sam z wielką łatwością rozdzielasz razy osobie której - zgaduję - życiowego dorobku nie znasz. Warto by mierzyć wszystkich jedną miarą, w tym siebie. Zwłaszcza że z góry oceniasz spójność czy logiczność ich argumentów a odmawiasz im takiej oceny wobec swojego zdania. Często czytając Twoją odpowiedź, na tekst sciacha miałem wrażenie że wypadł z Twojej listy osób które zasługują na szacunek nieco zbyt łatwo.
Pozdrawiam, bo naprawdę cenię i lubię Twoje teksty, choć wolę kiedy komentarze pod nimi nie zamieniają się w protekcjonalne traktowanie współ dyskutantów.
P.S. Ilość angielskich wtrąceń też raczej przeszkadza w płynnym czytaniu, zwłaszcza że nie są to wyszukane przysłowia a raczej równoważniki zdań. Ale dla jasności to moje zdanie :)
0
afcfanhanti - jeśli zostaniesz sędzią, to Twoje zdanie będzie zdaniem sędziego, a kto wie :). Nic się nie da wykluczyć -
Pozdrawiam.
0
afcfanhanti -
"Gdyby nie zajscie Puyola z Cesca mogłaby paść bramka , wg przy potencjale tego zawodnika niemalże stuprocentówka". Według mnie zadaniem sędziego nie jest ocenianie potencjału zawodnika, a tego czy doszło do złamanie przepisów i ocenianie sytuacji w kontekście. Według tego samego sędziego, który obejrzał sytuację w powtórce, do wykroczenia nie doszło, co chyba ucina dalszą dyskusję.
Pozdrawiam.
0
Chalanger - z pełnym szacunkiem, ale sporo racji ma sciah, bo z Twojego komentarza pod tekstem przebija trochę "napinanki". Strasznie łatwo przychodzi Ci nazywanie czyichś argumentów (różnych) "prima aprilisem", "fanklubem maxwella" czy branie oceny w cudzysłów, bo jest niezgodna z Twoją. A gdzie się podziało "Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen." Rozumiem że przekonującej dla CIEBIE - oceniającego, ale warto włożyć trochę wysiłku by argumentujący nie poczuli się "zlani". Pozdrawiam i wierzę w zreflektowanie się :).
0
afcfanhanti - Trochę bardziej wierzę ocenie sytuacji przez Puyola. Tym bardziej że powtórki pokazują że ma rację. Dyskusję sprowadzamy do poziomu konsekwencji. Po pierwsze każdy obrońca ma za zadanie "przeszkadzać" napastnikowi. Chodzi o to czy przy "przeszkadzaniu" przekracza przepisy, a tu tak nie było, co potwierdził Bussaca w protokole pomeczowym. Dwa że przy przeszkadzaniu Messiemu w pierwszych kilku minutach, obrońca Arsenalu popełnił podobne "wykroczenie". Messi przyjął piłkę i odbił przed siebie, a obrońca kopnął go w nogi. Mimo wszystko uważam że tu też nie ma karnego bo Messi już z tej akcji by nic nie zrobił, a obrońca cofał już nogę w końcowej fazie. Tak samo było z Puyolem - też już odskakiwał i Cesc trafił mu stopą między uda i się efektownie wywrócił.
A co do wycieczek o "sezonowcach" - podaj numer karty Socio i sobie pogadamy. Stary wolę dziesięcio "sezonowców" płacących składkę przez jeden-dwa sezony niż napuszającego się "starego" sknerę.
0
pakulos79 - a takim komentarzem udowadniasz że z poziomem swoim to się wogóle tu nie powinieneś pchać - wolę dzieci i sezonowców niż takich "prawdziwych" jak ty - pozdrowienia dla wszystkich którzy się wystrzegają wycieczek osobistych.
0
A według mnie sędzie wypaczył wynik brakiem konsekwencji - w pierwszej połowie ktoś tak samo skosił Mesiego - na tej samej zasadzie - kontakt był, a tam nic a tu czerwo i karny. Trochę głupio. No i tyle zmarnowanych okazji.