0

"Busquets - 7 - (...) Do tego momentu wywiązywał się ze swoich zadań defensywnego pomocnika w zasadzie bezbłędnie (oprócz jednego złego wybicia w szóstej minucie). Najgorsze jest, iż kataloński młodzian niedoceniany jest za swoją ogromną pracę w defensywie, a jedynie rozliaczny za to, co zagra do przodu'. A nie za to się ceni defensywnego pomocnika."

Trochę niespójne - złe wybicie, a jednocześnie nacisk na to, że powinien być oceniany za defensywę (w której popełnił błąd). Moim zdaniem 6 - zdecydowanie był mniej pod grą niż na przykład Pedro i Henry, w defensywie, w środku pola przydarzały mu się błędy, uciekali mu rywale i spóźniał wślizgi - choćby ten przy którym odniósł kontuzję. Właśnie tych błędów nie powinien popełniać "ostatni" pomocnik.

0

A zasadzie to oceny "słowne" graczy poszczególnych dość dobrze oddają ich wkład w mecz, ale dla kogoś kto oglądał spotkanie jasne powinno być że za brak wkładu w grę drużyny jako całości, brak tego "impulsu" dla reszty zespołu, wszyscy powinni dostać -1 do oceny końcowej. Po prostu cała drużyna była negatywnym bohaterem meczu.

0

A Ty sądząc po nicku to jesteś taki długo stażowy że ho ho... Trochę szacunku - to że ktoś zaczyna kibicować rok temu nie czyni go mniej istotnym, ale nawet mi się nie chce tego powtarzać po raz 1000...

0

A ja powiem że to jeden z gorszych meczów jakie widziałem - Barca nie skonstruowała żadnej płynnej akcji! ŻADNEJ ! Klepanina na klepisku. Nie było ani jednej postaci która by wzięła na siebie grę w trudnym momencie, słabe tempo rozgrywania akcji. Bardzo kibicowałem Barcie ale po tym meczu zaczynam się obawiać trudniejszych przeciwników.

0

A ja "odgrzałem" wiarę w Boga - w 87 minucie bodaj, przy poprzedniej akcji powtarzałem sobie "jeszcze raz, jeszcze raz", żeby wpadła jeszcze raz piłka do tej samej bramki.... i jak wpadła to normalnie dziękczynne modły wznosiłem.

0

maxweil - jak już tu wspomniano, gdybyś lepiej się orientował w historii transferu Fabregasa do Arsenalu, to byś wiedział że nerwy tego Hill-Wooda to tak jakby nas Rosjanie pouczali o dobrym sąsiedztwie i przyjaźni między narodami. Zwłaszcza z czołgiem za plecami. Swego czasu to Arsenal się specjalizował w podkradaniu najzdolniejszych piłkarzy z lig i krajów w których profesjonalny kontrakt można było podpisać później niż w Anglii.

0

A moje skromne podsumowanie:

Valdes - dobre zawody, trochę pecha przy bramce, i ogólnie. Pewnie teraz podniosą się głosy że do reszty bramkarzy reprezentacji Hiszpanii to mu brakuje. Ja bym na to spojrzał z innej strony. Stał w miejscu gdzie napastnik starał by się strzelić, bo lewą stronę obstawiał mu bodaj Abidal. Strzału nie było tylko takie "muśnięcie" a i tak prawie zdążył. Powiedział bym, że na linii jest nie do przebicia nasz bramkarz.

Iniesta - mecz w jego wykonaniu nierówny - z jednej strony sporo strat i kilka spowolnionych akcji, a z drugiej wiele doskonałych odbiorów. Brak dobrych podań wynika w tym sezonie raczej z małej ruchliwości drużyny w wielu meczach.

Sergio B. - dość poprawny mecz - w jego wypadku staram się oceniać ile z podań kieruje do przodu, czy do ilu się pokazuje, a tu gra coraz lepiej. Gdyby jeszcze nie te babole w defensywie.

Xavi - zmęczony. Krótko i na temat.

Messi - na fali wznoszącej.

Pedro - jak słusznie zauważyli komentatorzy z Canal+, dobre mecze gra gdy ma u boku dobrych zawodników - to może klucz do jego sinusoidy?

Ibra - Według mnie dobry mecz, a i podawał i popracował w pressingu i gola strzelił. Można rozważać czy na wspomniane spowolnienie gry z przodu w porównaniu z zeszłym sezonem nie ma wpływu właśnie jego osoba, ale o korzyściach bądź stratach decyduje taktyka, a on daje nam inne walory. I jak dotąd wybór Pepa się sprawdza bo meczu jeszcze w lidze nie przegraliśmy. A często Ibra mając 1-2 szanse strzela tego gola. Z Eto'o mieliśmy więcej szans ale czasem nawet 3-4 mu nie wystarczyły. Czy nie o to chodziło?

0

ProSabaku - Podobne kompilacje widziałem odnośnie Kuszczaka, Fabiańskiego, Boruca, i dziesiątków innych bramkarzy. To stabilność formy jest najważniejsza na tej pozycji, a o tej lepiej świadczą statystyki. Valdes poza Barcą nie jest popularny. Więcej nawet tu spotyka go często masa krytyki, ale to pochodna wymagań wobec piłkarzy takiego klubu jak Barca. Nie ma więc o nim tyle kompilacji, ale chcesz przykłady - ubiegłoroczne półfinały z Chelsea, ale i wiele wiele więcej. Jedyne co ja osobiście mu mógłbym zarzucić to to, że niesamowite interwencje - długie ich ciągi, przerywa czasem babolem. I tak jak obrony są najwyższych lotów, to te babole to nie zwykłe wpuszczone bramki, ale babole właśnie. Poza tym niesamowicie zatrzymuje na rękawicach bardzo mocne piłki nie dając okazji do dobitek. Zwróciłeś na to uwagę?

No i jeszcze w 100% zgoda z tym co napisał Muhito.

0

To trochę świadczy o brakach trenera - nie wykorzystuje potencjału najlepszych zawodników. Powinien tak ustawić zespół i zawodników na boisku, aby wszyscy najlepsi byli zaangażowani w kreowanie akcji.

0

Jednego nie rozumiem w tych filmikach zmontowanych. Po kiego grzyba wplatają tam także dobitki z metra, farfocle, babole obrońców, karne. Każdy piłkarz tego formatu to te rzeczy powinien mieć BEZWZGLĘDNIE opanowane. To jest ABC piłkarskie, a nie kunszt.

0

Linek - zgadza się, a pamiętasz jak czasem denerwowały te kółeczka Xaviego i dryblingi Iniesty, które kończył przy bocznej linii, a czas uciekał... Z czasem Xavi z kółeczek uczynił broń, bo nie traci piłki i cały czas widzi co się dzieje na boisku, a Iniesta już wie co zrobić z piłką przy linii. Teraz już nie spowalniają gry, tylko regulują tempo. To się nazywa doświadczenie i przychodzi z czasem :)

0

Mrozio_ - dobre :), chociaż czasem to dobra praktyka, a często o kupnie nie decyduje chęć lecz możliwość. Jak się ograją na wypożyczeniach to się przydadzą w zespole, a jak nie.. cóż może się uda odzyskać część kasy. Żeby nie było tylko jak z Eto'o w Realu :). A tak mimochodem, może ich taktyka jest lepsza w niektórych wypadkach- sprzedawać z prawem pierwokupu ?

0

szczepan-ink - transfery stoperów raczej słabo wychodzą w czasach Guardioli? a Pique na przykład? A włączenie do składu Muniesy ? hmmm odważna opinia z Twojej strony.

0

alma-blanca - nie mam wykształcenia manipulacyjnego, ale pewne rzeczy są po prostu faktami do sprawdzenia, o których obaj jako ludzie z tego co czytam, interesujący się piłką i klubami którym kibicujemy, wiemy bez cytowania źródeł. Stąd taki zwrot retoryczny. Ale postaram się go nie używać skoro wolisz. A teraz kolejno.:

Rolą szkółki JEST przygotowanie do gry w pierwszej drużynie, lub jak często się dzieje w Waszym, czy Ajaxu przypadku - korzystnej odsprzedaży zawodnika. Przecież nie szkolenioe go samo w sobie - kosztowne i czasochłonne jest celem. A mimo działania czynników które zdefinowałem a Ty jeszcze ich ilość słusznie poszerzyłeś, rolą klubu i trenera jest integrowanie wychowanków z klubem, by właśnie spełnili rolę w szkółce - gra w drużynie A czy odzyskanie pieniędzy za szkolenie lub nawet zysk.

Jeśli właśnie pre-sezon i spotkania o pietruszkę nie są od tego żeby kombinować, między innymi z młodzikami to jakie mecze są? Na tym polega przewaga Barcy, że mimo podobnej klasy zawodników w Realu w tym sezonie, My JUŻ jesteśmy zgrani, a kupieni zawodnicy, z natury prezentują pewien określony styl, podobny do tego, którym gra Barca. Dzięki temu na podstawowe zgranie się wystarczy 2 - 3 mecze i treningi. I gwoli ostatniego komentarza tego punktu - nie chodzi włączanie pojedyńczego zawodnika do składu, lecz o kwestię skali. W pre-sezonie w Barsie wiele minut zagrała drużyna złożona prawie WYŁĄCZNIE z wychowanków. Na dodatek szło jej bardzo dobrze. To jest jednak ewenemen świadczący o sile szkółki.

Całkowita zgoda, lecz czy sewilla jest złą drużyną ? Dużo bym dał żeby zatrudnić niektórych jej zawodników u nas, czy żeby macze ligowe z nią, były prostrze :)

Zgadza się, lecz do tego właśnie piję :) - kwestia jakości materiału to właśnie w dużej mierze szczęście i fachowość oceny ludzi za nią odpowiedzialnych. Jakość szkółki, to zbudowanie z materiału różnej jakości, choćby przydatnych rzemieślników, a najlepiej pełnoprawnych członków drużyny A i to się Barsie uddaje lepiej niż Realowi mimo wszystko. Nie istniał by temat hispanizacji drużyny w ustach wielu decydentów i piłkarzy realu, gdyby nie byli zgodni że wiele zdolnego materiału nie ma szans zabłysnąć, przez przyjętą politykę - kupna a nie szkolenia. Przewaga polityki w Barcie, rzutująca na jakość szkółki - lepiej się dać szkolić mając świadomość że ktoś na Ciebie postawi, nie :).

Zgadza się jest, ale kwestia ilu i czy już czychają na ich miejsca w składzie zdolni wychowankowie. Tu kolejna przewaga Barcy.

Jedyne co MUSZĘ przyznać, to że w większości przypadków, lepiej sprawdza się sprzedaż z prawem pierwokupu, który to model preferuje Wasz zarząd. U nas za wiele talentów ucieka - vide Fabregas, Pacecho i jeszcze kilku innych.

Podsumowując, 3-1 na korzyść Barcy w ilości argumentów, a że argumentów nie należy liczyć, lecz ważyć, przewaga jeszcze rośnie moim zdaniem :). Co należało udowodnić :).

P.S.

Pozytywnie wyrużniamy się długością i jakością dyskusji - na prawdę jak się poczyta wcześniejsze komenty, to aż mi wstyd.

Pozdrowienia.

0

alma-blanca - nie zrozum mnie źle, wcale nie ujmuję nic z jakości waszej szkółki, tyle że nawet reszta Twojej wypowiedzi poniekąd potwierdza moje słowa. Jeśli przyjąć że rolą szkółki piłkarskiej, jest przygotowanie młodych zawodników do gry w pierwszej drużynie, to Barca realizuje ten cel bardzo dobrze i na pewno lepiej niż Real. A żeby nie być gołosłownym, to poza transferami - udanymi lub nie, w ostatnich latach, trzon zespołu stanowili wychowankowie. W każdej formacji w Barsie jest ich kilku (może poza bramkarzem - tam jeden wystarczy ;). Po drugie, będę się upierał przy wielkiej roli dobrego wprowadzania wychowanków do składu. Nie udaje się to u nas za każdym razem (z różnych przyczyn - prawo, ambicje zawodników, finanse), ale dużo lepiej niż u was. Skoro jest u was w szkółce sporo diamentów, to czemu nawet w pre-sezonie nie grają ? W meczach pre-sezonu Guardiola ogrywa wychowanków, zapewniając płynny przepływ zawodników między drużynami A i B to jest także plus szkółki Barcy.

Dos Santos starszy, skoro powołujesz się już drugi raz na jego przykład, nie chciał cierpliwie czekać i wolał odejść szukać szczęścia gdzie indziej, miał pecha grać na pozycji Messiego. Co to dla niego oznaczało - można się domyślać. A w lidze angielskiej trafił do "niższych stanów wyższych" Totenham jest pierwszy w tabeli, ale ogólnie w tym sezonie często włączany jest do grona faworytów rozgrywek.

Obaj znamy więcej przykładów "rozkwitłych" w Barcie niż uciekających z tąd, więc ta duma a nie "wywyzszanie Waszej szkolki do poziomu niemal niebios".

No i ostatni Twój argument - o skautingu. W części jest prawdziwy, lecz jedynie w tej części w jakiej skauting decyduje o sile każdej szkółki. A myślisz skąd trafił do Was Raul? Jako młodzieniec grający w Atletico Madryt został wypatrzony przez skautów Realu. Jest jasna definicja wychowanka według przepisów FIFA i wedle niej wszyscy wychowankowie Barcy o których się mówi, w tym i Messi, to bezwzględnie jej wychowankowie, podobnie jak Raul jest wedle tej definicji wychowankiem Realu, który go w sformalizowany, taktyczny sposób, nauczył wszystkiego o piłce. To że ktoś mieszka bliżej stadionu lokalnego rywala czy w Argentynie nie czyni z niego mniej wychowanka.

Pozdrawiam równie serdecznie :)

0

A poza tym nazwanie kariery Henry-iego w arsenalu "przygodą" to ładne :)

0

alma-blanca - ale obiektywnie rzecz biorąc, musisz przyznać że w "aktywnym życiu" pierwszej drużyny to Barca odnosi więcej sukcesów w pracy z młodzieżą. Po drugie, Twój przykład Dos Santosa jest tylko przykładem szerszego zagadnienia - tak dużej i dość wyrównanej kadry wychowanków, że jest problem gdzie ich pomieścić. Balans między wpuszczaniem wychowanków a wynikami to w Barcelonie bodaj najtrudniejsze zadanie trenera - vide przykłady wychowanków, którzy kariery robią gdzie indziej. Jeśli zaś spojrzysz na ostatnie mecze, dostrzeżesz jak wielkie postępy robią te młode chłopaki z meczu na mecz. Wierzę że najlepsi wejdą na stałe do kadry, nawet jeśli będą w międzyczasie mieli być wyporzyczani. I w końcu - ta "medialność" szkółki Barcy jak ją określiłeś, choć ja bym ują to "marka" to właśnie skutek sukcesów. Gdyby madrycka była tak dobra to mówiło by się o niej jeszcze więcej ze względu na komercyjną popularność Realu. Niemniej jednak, nie zaprzeczę również, że szkółka Realu jest druga po naszej, choćby ze względu na "kaliber" klubu. Kwestia jednak dystansu między pierwszym i kolejnymi miejscami :).

Pozdrowienia.

0

BelJar - Może czarna wołga nie wyłożył tego dość dokładnie ale sporo prawdy w tym jest. Zysku na koszulce dla klubu nie jest tak wiele (podatki, koszt koszulki, itd.) - o dokładnej kwocie mogę jedynie spekulować, ale przytoczona suma 267mln została osiągnięta po sprzedaży ponad 1 mln koszulek ! Sam pisałem o specyficzności przypadku Beckcsa, co znaczy że podobny wynik może się nie powtórzyć. A i sama kwota to PRZYCHÓD z koszulek, a nie zysk a i według mnie jest przeszacowana. Budżet Realu to jakieś 400 mln rocznie, może więcej w tym sezonie, ale kwota dotyczy okresu sprzed paru lat - wszelkie przychody ze sklepiku zaliczają się do rocznego budżetu klubu - czy to znaczy że nie sprzedawano innych koszulek, bo wypada że ponad 90 mln rocznie przez te trzy sezony to przynosiły koszulki samego Beckhama? Może dane dotyczą dłuższego okresu?

Zywiec21 - jęli tak jest bo nie jestem specjalistą prawa w tym zakresie i pewnie masz rację, to na pewno jest też druga strona - jeśli Real kręci reklamówki z drużyną i płaci za to zewnętrzna firma, lub czerpie zyski z filmów typu Goal 2 i innych narzędzi w których pojawiają się wizerunki piłkarzy, to musi proporcjonalne kwoty im oddać, myślę więc, zdając sobie sprawę z "Twardości" niektórych agentów piłkarskich, że w tym przypadku zadbali oni, żeby układ był korzystny dla obu stron, więc nie jest tak że to tylko real zyskuje. Ale to już na prawdę czze spekulacje, bo nie wiemy nic o szczegółach kontraktów.

Pozdrowienia

0

alma-blanca - a jakiż to wychowanków w ilościach większych niż 2 potrafiła dać ta madrycka szkółka do pierwszej 11 realu w ostatnich kilku latach. Myślę jednak że tu jest przepaść prawdziwa między nami.

Pozdrowienia

0

BelJar - ciekawe zabawy liczbowe :) - ale 2 błędy w założeniach - Real odwiedza ok. 30 mln turystów rocznie i założyłeś o ile dobrze się orjętuję, że choć co czwarty kupi koszulkę któregoś, ale licząc to przychód z koszulek podzieliłeś przez 4, a więc wyszło Ci, że co czwary kupił by komplet 2 koszulek, a więc trochę to mniej prawdopodobne :). Po drugie właśnie przychodu nie opodatkowuje się od kwoty całej, ale odlicza się koszt uzyskania, a VAT płaci kupujący a nie klub. Ale ogólnie najlepiej się oprzeć na precedensach. Do tej pory, jedynym transferem który się zwrócił z koszulek był Beckham, ale to był specyficzny przypadek zakupu "żywej reklamówki", nie ujmując nic jego wartości jako piłkarza. Skoro nie udało się z Zidanem i poprzednim Ronaldo myślę że i tym razem będzie ciężko.

Pozdrowienia i szacun za ciekawe podejście do zagadnienia :)

0

Siadłem sobie i przeczytałem dokładnie wszystkie komentarze pod newsem i dochodzę do wniosku, że trzeba by zatrudnić więcej moderatorów, albo limitować liczbę postów. Oczywiście żartuję ale łapy opadają, jak się czyta te wywody w stylu "ja jestem lepszym kibicem niż ty, a ty to wogóle jesteś sezonowiec". Ludzie, jak nie macie nic na temat do powiedzenia to przynajmniej nie róbcie tutaj kibla. Lubię sobie poczytać różne opinie, ale trudno to robić jak toną w morzu głupot. A może po prostu założyć kanał czatu pod tytułem "kto jest największym kibicem/sezonowcem" i hulaj dusza... ? Ci którzy uwarzają się za dojrzałych, niech nie dają się w ciągać w głupie dyskusje, a Ci którzy mają ZAWSZE racje, niech ją mają bez dzielenia się z innymi. Trochę szacunku dla reszty.

Pozdrowienia

0

Barcelonista87 - masz pewnie rację, ale oceniam jego grę dla Barcy i nie wychodzi mi z tej oceny pozytywny wniosek. Może faktycznie, jak zauważyło kilka osób, nie jest to gracz dla Barcy stworzony. Może nie masuje do tego stylu gry, a o charakterze drużyny świadczy styl właśnie.

0

Generalnie fakt faktem, że pierwszego sortu, przeciwnik to to nie był. W Barsie musiał by grać przeciwko europejskim potentatom i dlatego cieżej mu szło, a brakuje mi u Hleba takiego przeglądu sytuacji i szybkości decyzji. Przy prędkości akcji Barcy to niezbędne, ale może faktycznie za mało grał by to złapać.

0

qcp - Tak, ale Iniesta grał na skrzygle, głównie w przypadkach kontuzji i rotacji - to wydaje mi się powód, dla jakiego bywało, że gra się nie kleiła - brak innych zawodników kluczowych. A zauważyłem, że często Iniesta gra właśnie jak lewo skrzydłowy - schodzi z lewego skrzydła do środka, szukając okazji do strzału lub dogrania - jedną z dwóch najpiękniejszych i najważniejszych bramek tamtego sezonu strzelił właśnie schodząc z lewego skrzydła. Poza tym, doskonale gra przy lini na małej ilości miejsca - przesunięcie go bardziej do przodu, raczej da mu więcej okazji do takiej gry - wtedy będzie sprawiał jeszcze większą różnicę ! :) Fabregas zaś wypełnił by lukę po Inieście na środku. Trzymając się nawet faktu, że to Xavi jest rozgrywającym, potrzeba mu właśnie drugiego technicznego zawodnika z przeglądem pola do kreowania akcji - jeśli oni we dwóch ściągną na siebie/miną 2-3 a nawet 4 zawodników przeciwnika, to zrobi się właśnie miejsce z przodu. Fabregas właśnie do tej roli by się nadawał. Inna sprawa że w La massia czeka już Dos Santos, a Jest jeszcze Ture, który również wykracza daleko poza zwykłego defensywnego pomocnika. To chyba tyle.

Pozdrowienia.

0

qcp - bo nie ćwiczą tyle co w klubie :) a poza tym, Iniestę przesunie się na lewe skrzydło zamiennie z Henrym, co zabezpieczy 2 kontuziogennych zawodników, a za plecami 2 rozgrywających ustawi się genialnego Ture + Keita i Busquets do rotacji i jest jak to się mówi "nic na siłe, ino wielki młotek" :)

0

bonjaskyboniek - Nie wiem komu kibicował wcześniej i w sumie to Jego sprawa, a zakładanie z góry że jak zespół spadł to przestał kibicować poprzedniemu, może być krzywdzące - nie uważasz? Sezonowiec w pejoratywnym sensie tego słowa, jak go używasz, to będziesz mógł go określić, jak po paru pierwszych przegranych meczach tego sezonu, zauważysz jak kibicuje gorąco Realowi na rm.pl. Na razie nie oceniaj pochopnie.

Pozdrowienia.

0

bonjaskyboniek - naprawdę się nie wpieniam, a naprawdę męczy mnie tylko podział na "sezonowców" / "niesezonowców". Wydumany bardzo i niczego nie ułatwiający, a będący tandetnym "para-argumentem".

Pozdrowienia

0

Keirrison, Milito, Thuram - wrzucasz ich do koszyka nieudanych transferów, czy przepłaconych ? Kontuzja Milito była nie do przewidzenia, a gość w momencie transferu, był jednym z lepszych środkowych obrońców, Thuram - wiekowy, lecz solidny. Załatał dziurę po Milito, no i ostatni - K9, to wręcz rarytas i taniocha. Fakt, dzięki klauzurze z kontraktu z poprzednim klubem, o którą zadbał sam zawodnik, ale plus dla zarządu że podjął ryzyko sprowadzenia go.

0

bonjaskyboniek - "jestes sezonowcem i tyle,jak bedziesz kibicował Blaugranie jeszcze pare lat to zmienie zdanie na Twoj temat"

Skąd pomysł że mu Twoje zdanie na jego temat do szczęścia potrzebne. To raz. Po drugie, jeśli dla Ciebie wyznacznikiem jest staż a nie zaangażowanie, to trochę głupie - tak jak pisałem, Rajkard w 2003/2004 też był sezonowcem ? Nie chce mi się po raz 10 klepać tego samego tematu, ale chyba każdy kiedyś po raz pierwszy spotkał się z Barcą... miarą "sezonowości" jak się upierasz powinno być raczej ilu z tych co się zetknęli, pozostało przy niej.

Pozdrowienia, oczywiście, ale chłopaki trochę zrozumienia dla tych co się urodzili parę lat po was.

0

shanhaevel - Wpadłem jeszcze tylko zerknąć, ale się tylko upewniłem, że chyba na przyszłość to szkoda na takich strzępić języka/klawiatówy. O ile darthjaag można posądzać o prowokację i choć trochę poczucia humoru, fakt w dziwnym stylu :), to drugi rodzaj "dyskutanta" typu starscream, jest jeszcze gorszy. Niby z nim gadasz a na końcu i tak się okaże że do zakutej pały oleju nie nalejesz, a jeszcze smrodu narobi. Pozdrowienia i naprawdę dobranoc.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: