yaaneck
Dołączył/a: maj 2011
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
odejść w połowie swojego najlepszego sezonu w karierze, ze światowej potęgi do klubu uznanego, ale dopiero aspirującego do futbolowego TOPu ... to nie wygląda na rozsądne posunięcie :)
jestem pewien, że Adriano zostanie. forma, jaką osiągnął, daje mu mocne miejsce w drużynie. inaczej było w przypadku Maxwella, który był zaledwie 3 w kolejce (za Abim i Adriano) do gry na lewej obronie.
0
do wszystkich krytyków Pedro, Alexisa i Villi.
owszem, jeszcze parę sezonów temu Messi, Henry, Etoo, Pedro, Zlatan, Villa (niekoniecznie w jednym sezonie :) dzielili się bramkami bardziej 'po równo'
ale jeszcze parę sezonów temu Messi był skrzydłowym, miał mniejszy udział w strzelonych bramkach. od początku kadencji Pepa rola Messiego znacząco wzrosła - inna pozycja na boisku, inny zakres obowiązków, inna swoboda w grze, większy udział w kreowaniu i wykańczaniu akcji, większa skuteczność.
jeśli spojrzymy na całą drużynę - zdobywa ona wciąż coraz więcej bramek, padają rekordy. coraz większy w tym udział Messiego, to prawda. nieco mniejszy pozostałych napastników, też prawda. ale kiedy zespół wygrywa 17 z 18 ligowych meczów, strzelając przy tym 61 goli, to narzekanie na skuteczność jest lekkim nietaktem. Messi strzela więcej, Pedro mniej - bilans się zgadza. dobro drużyny na pierwszym miejscu.
0
wygląda na to, że Tito znalazł jedenastkę gwarantującą wynik 4:0 :)
0
@emotive: jeszcze trochę za wcześnie na pisanie scenariuszy na ostatnie kolejki ligi, nie sądzisz? :)
z drugiej strony, właśnie temu (między innymi) służy niniejsze forum, dlatego, idąc podanym przez Ciebie tropem, pozwolę sobie na odrobinę spekulacji.
kluczem do właściwego rozegrania sezonu, o czym Tito doskonale wie, jest oszczędzanie sił. na początku sezonu niewiele grał Iniesta, wciąż oszczędzany jest Villa, a gdyby nie liczne kontuzje, tacy gracze jak Xavi czy Mascherano spędziliby zapewne więcej minut na ławce.
kolejna istotna sprawa: wychowankowie. wprowadzanie graczy z Barcy B na 'wygrane' mecze (końcówka fazy grupowej LM, rewanże w CdR) dają szansę na odpoczynek graczom pierwszej 11, a minuty spędzone na boisku zaprocentują w przyszłości młodych zawodników.
obie powyższe sprawy powinny przełożyć się na wzrost i utrzymanie formy piłkarzy. wiemy doskonale, że nie wszyscy imponowali równą, dobrą grą w pierwszej fazie sezonu. mając zaufanie trenera, wsparcie klubu i kibiców, jestem przekonany, że zrobią wszystko, by wspiąć się na wyżyny formy. co może mieć jedynie pozytywny wpływ na postawę całej drużyny.
na koniec słówko o zagrożeniach: w tej chwili widzę dla Barcelony 3. kontuzje nie wymagają dalszego wyjaśnienia. rywale - nie tylko Atletico i Real (choć niektórzy zdają się nie traktować ich poważnie), ale każdy zespół, który wychodzi na boisko grać przeciwko Barcelonie, marzy o urwaniu jej punktów. pozostało jeszcze 21 spotkań w lidze, więc szansa, że któremuś się uda, jest całkiem spora (choć nie wątpię w klasę Barcelony, ale passa 31 wygranych [od remisu z Realem do końca ligi] wydaje się czymś nieprawdopodobnym).
ostatnim zagrożeniem jest nadmierna pewność siebie i utrata koncentracji. jednak nie sądzę, aby miało to nastąpić.
0
nie chcę być uznany za malkontenta, ale każda passa kiedyś zostanie przerwana. mam jednak nadzieję, że seria ligowych meczów bez porażki potrwa co najmniej do końca sezonu - a co za tym idzie, wiadomo.
co do najbliższego meczu - obecność Tito na ławce, świąteczno-noworoczny wypoczynek - to czynniki, które będą budować przewagę Barcy w spotkaniu z Espanyolem.
0
z równym powodzeniem można bronić tezy, że obaj trenerzy niczego nowego nie wynaleźli, jak tej, że są wielkimi wizjonerami futbolu.
jednak, kiedy spojrzy się na ich osiągnięcia, mówienie 'nie wynalazł niczego' jest, moim zdaniem, niepoważne.
nikt przed Guardiolą nie wygrał 6 trofeów w jednym roku. nikt przed Mourinho nie wygrał 4 europejskich lig (poprawcie mnie, jeśli się mylę). a więc jeden z nich wynalazł sposób na totalne zdominowanie wszystkich rozgrywek, a drugi - przeniesienie swojego stylu na zupełnie różne drużyny, grające w bardzo odmiennych piłkarskich kulturach.
aha, argument 'zobaczmy, jak sobie poradzi w innych klubach' też do mnie nie przemawia. idąc tym tropem, Alex Ferguson nie jest wybitnym trenerem? Albo Marcelo Lippi, który przez (niemal) całą karierę trenerską pracował we Włoszech (w różnych klubach i z reprezentacją, ale wciąż, to jedna piłkarska kultura).
0
Jooe - miałem na myśli raczej cały zespół, niż poszczególnych zawodników. owszem, Pedro i Sanchez nie strzelają bramek. ale ktoś jednak się na te 57 goli 'złożył'.
może zatem powinienem napisać tak: mimo słabej skuteczności niektórych graczy, drużyna strzela wiele bramek, co przekłada się na imponującą skuteczność wygranych meczy. innego określenia na 49 pkt na 51 możliwych nie mam :)
0
fenomenalna skuteczność. dwa słowa, które (moim zdaniem) najlepiej opisują grę Barcy w tym sezonie.
wielkie gratulacje dla Tito i całej drużyny! potrafili przekuć to, co w zeszłym sezonie było największą słabością (brak skuteczności, koncentracji, szczególnie na wyjazdach) w zabójczą siłę.
na koniec ciekawostka: Messi wypracował więcej bramek, niż zdobyło ... 17 zespołów La Liga. tylko Atletico i Real przekroczyły liczbę 31 goli, a tyle wynosi suma bramek i asyst Leo.
0
trudno, żeby dochodził do formy, kiedy spędza niewiele minut na boisku.
w tym sezonie albo wchodzi z ławki, albo wychodzi w mocno 'przemeblowanej' jedenastce. Tito jakoś nie ułatwia mu powrotu do formy, jednak mam nadzieję, że do żadnego transferu nie dojdzie.
(niech wyjdzie w '11' z Valladolid!)
0
wiele wskazuje na to, że 1213 rzeczywiście będzie dobrym rokiem :)
0
praca, jaką wykonał w trakcie zaledwie roku Simeone w Atletico, zasługuje na wielki szacunek i uznanie. zbudował zespół, który ma spore szanse naruszyć obowiązujący przez ostatnie kilka lat porządek w La Liga, i być może, pogodzić odwiecznych rywali.
jutro przekonamy się, na ile mam rację, ale nie mam wątpliwości, że zobaczymy świetny futbol.
0
historia nie ma tu żadnego znaczenia.
oba zespoły są na topie, są cholernie mocne, mają świetnych trenerów, znakomitych piłkarzy i supersnajperów.
naprawdę, nie potrzeba nic więcej, aby móc liczyć na widowisko na wielkim poziomie.
aż chce mi się płakać, że nie będę mógł obejrzeć na żywo ... :(
0
trudno pisać o zawodniku, który już dziś jest legendą klubu. jednak jeszcze parę lat gry przed nim, a jest na najlepszej drodze, by móc wymieniać go w jednym szeregu z Maldinim, Giggsem, Scholesem, Gerrardem.
jeśli chodzi o ilość trofeów, trudno się z nim równać, chodzi mi o przywiązanie do barw klubowych, szacunek dla rywali i klasę - nie tylko sportową.
obserwując jego grę nabieram pewności, że pogra jeszcze przez kilka sezonów - jego ruchy są oszczędne, nie wykonuje niepotrzebnych sprintów - siłą Xaviego nie jest dynamika i wytrzymałość - jest nią ogromne doświadczenie, przegląd pola, niesamowita precyzja podań i charakter lidera.
za kilka lat, nawet będąc w stanie grać po 15-20 spotkań w sezonie, wciąż będzie ważnym piłkarzem w składzie Barcelony.
0
w temacie Zamory: defensywa gra coraz pewniej, bramek strzelamy na potęgę = mniej straconych bramek przez Valdesa i więcej przez pozostałych portero. i życie staje się piękniejsze :)
świetnie wyglądają statystyki Cesca (o Messim nawet nie trzeba wspominać). a jeszcze świetniej wygląda gra całego zespołu, i to cieszy mnie najbardziej.
0
grudzień zapowiada się ciekawie :)
niektórzy mówią, że Premier League wygrywa się właśnie zimą, ciekawe, czy potwierdzi się to w przypadku Primera Division.
ważne, że mecz z Benficą, choć o pietruszkę, Barca gra u siebie. Tito zapewne wystawi rezerwy, ale jedna podróż mniej (nawet krótka) w tym miesiącu, to więcej czasu na odpoczynek i regenerację sił.
co do spotkań ligowych - kluczem do uzyskania kompletu punktów w grudniu będzie rozsądne rotowanie składem. Villa, Tello, Puyol, Montoya - odpoczywali w meczu z Bilbao. Thiago dopiero wrócił do gry, ale jest w niezłej formie i na pewno nie raz się przyda w drugiej linii. to może być miesiąc cichych bohaterów :)
0
Progressive - święta racja :)
niech drużyna zachowa obecną koncentrację i wolę walki, to przy rosnącej (w szalonym tempie!) formie, będziemy mieli wiele powodów do radości :)
0
Progressive - to by dopiero było :)
moim małym marzeniem jest sezon bez porażki - to już osiągnięcie, jakie nie zdarza się często, tym bardziej w czołowych europejskich ligach.
0
patrząc na obecne wyniki Barcelony, tym bardziej doceniam 99 pkt Barcy i 100 Realu. to wprost niewiarygodne!
myślicie, że drużyna Tito jest w stanie ustanowić nowy rekord?
0
braterk123 - proszę Cię, zdefiniuj swoje pojęcie 'grają na Messiego'.
drużyna gra po to, by wygrywać. raz bramki strzela Messi (raczej często), czasem Villa, Cesc, Adriano, ktokolwiek inny. radzę Ci dokładniej przyjrzeć się statystykom - szczególnie ilości asyst, które notuje Messi. poza bramkami, to statystyka, która najwyraźniej oddaje jego wkład w grę.
mówienie o takich graczach, jak Ronaldo, Messi, czy kiedyś Ronaldinho, Zidane, że są skrzydłowymi/rozgrywającymi/napastnikami - to też trochę bezcelowe. oni są na tej pozycji, na której akurat uważają, że powinni się znaleźć - a ich wielkość polega(ła) na tym, że zazwyczaj podejmowali słuszne decyzje.
na dobrą sprawę, Ronaldo i Messi niemal co kolejkę dostarczają kolejnych argumentów dla swoich zwolenników w odwiecznej debacie - który z nich lepszy. moim zdaniem, debata na dzień dzisiejszy nie ma sensu - podszyta jest emocjami, sympatiami klubowymi itp. poczekamy jeszcze z 10-12 lat, kiedy obaj pokończą kariery, porównamy na spokojnie osiągnięcia ... i nie dojdziemy do żadnych wniosków, debata będzie trwać dalej, tak jak wciąż niemożliwym zdaje się wyłonienie najlepszego z dwójki Pele/Maradona.
i to jest piękne w futbolu :)
0
Messimilian - świetny klip!
0
dzięki elastyczności takich piłkarzy jak Adriano, Mascherano, Iniesta, Cesc czy Messi, możemy być pewni, że mimo kontuzji, w dowolnym momencie sezonu, w kadrze Barcy jest 2 równorzędnych piłkarzy na każdej pozycji.
kłopoty bogactwa? oby jedyne, jakie Tito napotka w tym sezonie.
0
forma Barcelony rośnie w pięknym tempie. Spartak, Levante, teraz Bilbao - przed trudnymi meczami z Betisem i Atletico, to może tylko cieszyć kibiców.
na pewno jednym z tych, którzy zasługują na wyróżnienie, jest Adriano - z początku był w Barcelonie dublerem Abidala, musiał rywalizować z Maxwellem, nikt nawet nie myślał, by mógł grać na prawej stronie zamiast Daniego. a tymczasem dziś jest w topowej formie, jego szarże na skrzydłach sieją popłoch wśród obrońców rywali, a bramki strzela z godną podziwu regularnością.
nic, tylko się cieszyć formą Adriano :)
0
fajnie, że Cuenca trenuje z grupą. w drugiej fazie sezonu może być przydatny, na pewno zwiększy (i tak dużą) konkurencję w ataku.
szczególnie, że nie będzie miał 'w nogach' tylu rozegranych spotkań, co Pedro, Alexis czy Tello.
0
z całym szacunkiem dla wszystkich typujących składy i (przede wszystkim) zmiany.
macie jakieś szklane kule na składzie? wiecie, jak się potoczy mecz? czy zakładacie po prostu, że Tito jest tak genialnym wizjonerem, że już przed pierwszym gwizdkiem wie, kogo zechce wprowadzić z ławki?
wyjaśnijmy sobie parę spraw: trener powołuje na mecz 11 piłkarzy + 7 rezerwowych. tych, którzy aktualnie są zdrowi, w dobrej formie i potencjalnie przydatnych w najbliższym meczu. o tym, kogo wprowadzi z ławki, decyduje przebieg spotkania - kartki, kontuzje, wynik. jaki zatem sens ma pisanie: skład taki i taki, a drugiej połowie wchodzą ten i tamten?
pozdrawiam typerów i życzę wielu emocji na meczu. mam nadzieję, że wygranym przez Barcelonę :)
0
oby nazwisk na liście kontuzjowanych ubywało jak najszybciej, wtedy jedynym problemem Tito będzie problem bogactwa.
gra kombinacyjna i ostatnie podanie Alby czy uniwersalność i strzał z dystansu Adriano?
aktywna gra bez pilki i absorbowanie przeciwnika Pedro czy błyskawiczne wejście w pole karne i strzał-zabójca Villi?
magiczny taniec z piłką Iniesty czy prostopadłe podanie Cesca?
takich 'problemów' życzę Tito Villanovie.
0
@dariush - ok, ale team, w którym grał Raul, nigdy nie zdobył 100 punktów w La Liga. to było zaledwie w ubiegłym sezonie i aż w ubiegłym sezonie, ale jeszcze trochę za wcześnie, żeby o tym zapominać.
mimo nie najlepszej obecnie formy Realu.
'class is permanent, form is temporal'
0
nie, nie i jeszcze raz nie.
żadna drużyna nie odrobiła 11 punktów straty? ok, prawda.
a teraz poproszę o przykład drużyny, która w listopadzie zdobyła mistrzostwo.
dopiero 1/3 sezonu za nami - sezonu zaczętego wspaniale, ale liczy się tylko to, co będzie w tabeli po 38 kolejkach.
0
szacunek dla rywala - proste.
przecież nikt rozsądny nie zacznie teraz, w listopadzie, celebrować mistrzostwa kraju.
tym bardziej, kiedy się przypomni ubiegły sezon i sytuacja odwrotna - pogoń (choć nieudana) Barcy za Realem.
0
niby kwestia awansu była rozstrzygnięta, ale woli walki graczom Alaves nie można odmówić. pokazali się z dobrej strony i mogą mieć pretensje do arbitra.
jeśli chodzi o rękę Songa, wydaje mi się, że sędzia podjął słuszną decyzję - zgodną z duchem gry, bo Alex nie miał zamiaru zatrzymać piłki ręką.
natomiast druga bramka dla Alaves - prawdopodobnie liniowy zasygnalizował pozycję spaloną piłkarza, który stał przy prawym słupku bramki Pinto - był na spalonym, ale nie brał udziału w akcji, a więc bramka powinna być uznana.
z kolei Barca może mieć delikatne pretensje o żółtą, a nie czerwoną kartkę dla Manu Garcii.
ogółem: ocena pracy sędziego 3/6.
0
i świetnie! systematycznie rośnie jego forma, co powinno się przełożyć na ilość minut na boisku.
Tito wie, co robi. oszczędzał Iniestę, którego forma eksplodowała w meczu z Levante. mam nadzieję, że podobnie 'odpali' David w nadchodzących meczach z Bilbao, Betisem i Atletico.
na pewno łatwo o punkty i nie będzie i każde trafienie El Guaje może być bezcenne.