yaaneck
Dołączył/a: maj 2011
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Hubert16 - wnosząc po skrócie meczu, to klasyczna 9 :)
0
nie oszukujmy się, Barca jeszcze straci ligowe punkty w tym sezonie. mam jednak nadzieję, że nie nastąpi to w najbliższych dwóch meczach.
siłą w rywalizacji Barca - Real są często wyniki drugiego zespołu. kiedy Ronaldo zdobył 40 goli w Lidze, w następnym sezonie Messi nastrzelał 50. Barca potrafiła ugrać 99 ligowych punktów, Real pokazał, że można i 100. jak na razie 100% skuteczność pozwala mi marzyć, że i ten rekord jest do pobicia.
0
blaugrana158 - piękna wizja :) na razie cieszy skuteczność Leo, rosnąca forma Tello i znakomita gra Pedro. mało kto zauważa, ale to Pedrito był cichym bohaterem meczu ze Spartakiem - miał ogromny udział przy bramkach Messiego.
kiedy jest w formie, jest (moim zdaniem) jednym z najlepszych skrzydłowych na świecie. na pewno jednym z najbardziej nowoczesnych, których rola nie sprowadza się do minięcia bocznego obrońcy i dośrodkowania w pełnym biegu. Pedro świetnie absorbuje uwagę obrońców, często jest faulowany blisko pola karnego, aktywnie gra w pressingu. ma też świetne przyspieszenie i niezły drybling, co przekłada się na łatwość dochodzenia do sytuacji strzeleckich.
tak w skrócie: uwielbiam tego piłkarza!
0
Messi był dziś typowym egzekutorem. ale tylko na podstawie tego meczu, można by powiedzieć: bez Tello, Pedro i Busquetsa ani rusz.
Tello - wg mnie bohater meczu. bramka i asysta - a przed meczem miał dość kiepskie notowania.
Pedro - cały czas aktywny, szukający gry, bramki Messiego padły po jego akcjach. chyba 2 żółtka obrońcy Spartaka złapali właśnie po faulach na nim.
Sergio - w momencie, kiedy trzeba było gonić wynik, dał niezbędny spokój z tyłu, pozwalając Messiemu, Xaviemu i Cescowi na spokojne rozgrywanie piłki.
cały mecz - emocjonujący. cieszą 3 punkty i udana remontada.
0
żeby było śmieszniej - to jest ten sam Messi, którego wiosną wielu z nas sadzało na ławce, żeby odpoczął. tylko dlatego, że miał delikatny dołek formy. a potem zaczął odpalać 3,4,5 goli w meczu i znów był tym Messim, którego wszyscy uwielbiamy.
0
skoro już wspominacie o Złotej Piłce ...
o grze Messiego nie da się już chyba powiedzieć nic odkrywczego. można się nią tylko zachwycać, niemal w każdym meczu.
mimo to, mam nadzieję, że Złotą Piłkę za rok 2012 otrzyma Iker Casillas. bramkarz, który w tym co robi, bardzo przypomina ... Messiego. zawsze skromny, szanujący rywala, a przy okazji nieustannie dążący do perfekcji i głodny sukcesu. i trzeba mu przyznać - o ile wiosną w La Liga miewał słabsze momenty, tak na EURO prezentował poziom równie kosmiczny co ... Leo Messi. (o ile oczywiście można porównać napastnika i bramkarza)
Leo pewnie jeszcze nie jedną Złotą Piłkę zdobędzie, natomiast Ikerowi należy się ona jeśli nie za sam rok 2012, to choćby za całokształt twórczości.
0
rzeczywiście, w zeszłym sezonie pokazał kilka dryblingów, których Ronnie by się nie powstydził. liczę na to, że będzie się dalej rozwijał i cieszył nas swą grą, bo ma ku temu wszelkie predyspozycje.
0
zwycięstwa na trudnym terenie to dobry prognostyk, bo w zeszłym sezonie wiemy, jak wyglądała gra na wyjazdach. cieszy udany początek sezonu, oby forma tylko rosła.
co do samego Sergio - postęp, jakiego dokonał w ciągu 4 lat, jest niewiarygodny. od anonimowego piłkarza z Barcy B do czołowego gracza klubu i reprezentacji, z gablotą pełną trofeów. a najlepsze lata kariery dopiero przed nim!
0
zauważ, że Pep w ubiegłym sezonie też mocno rotował składem. niestety, często ze słabym skutkiem na wyjazdach.
myślę, że obaj trenerzy są (byli) świadomi, że nie da się zagrać 50 spotkań jedną 11. rotacja jest po prostu niezbędna, a jedynym czynnikiem, który świadczy o jej skuteczności, są wyniki zespołu.
0
Katalonka1900 - nie samymi wychowankami Barca gra :)
transfery są potrzebne, żeby uzupełnić słabiej obsadzone pozycje, wzmocnić konkurencje w drużynie - samo trenowanie w La Masii to czasem za mało, żeby mieć miejsce w pierwszym składzie (Bojan, Giovanni dos Santos).
a transfery - cóż, czasem są bardziej, czasem mniej udane - jednak nie sądzę, żeby ktokolwiek z kibiców żałował pieniędzy wydanych na Daniego, Javiera, Erica czy Davida.
0
Alexis9 - taka zasada byłaby więcej warta, niż to zabawne 'finansowe fair play', które na razie jest równie realne, co jednorożce i kwiaty paproci.
natomiast wspomniana przez Ciebie zasada - miodzio! trochę zachwiałoby to układem sił w europejskiej piłce, ale czy są fani futbolu, których nie cieszyłoby oglądanie Ajaxu, Porto, Benfici, Anderlechtu czy Borrusi liczących się w walce o Puchar Ligi Mistrzów?
0
ważne, że mecz z Getafe wygrany dość małym nakładem sił. mam nadzieję, że w LM Messi, Villa, Alves i Song dostaną więcej minut. z kolei przeciwko Granadzie Tito może wystawić nieco 'eksperymentalny' skład, by oszczędzać siły, na przełom września i października.
najważniejsze, że rotacja na razie przynosi punkty i oby tak było dalej, zarówno w La Liga, jak i w LM.
0
myślę, że Tito w ciekawy sposób kontynuuje to, co zaczął w zeszłym sezonie Pep - choć oczywiście, teraz to jest jego projekt i widać subtelne, ale znaczące różnice.
chodzi o umiejętność mądrego dysponowania siłami, rotację w składzie, zachowanie świeżości. w sezonie jest do rozegrania ok 50-60 meczów i tacy piłkarze jak Xavi, Puyol, czy Villa siłą rzeczy nie będą w stanie zagrać w nich wszystkich. Nawet Messi czy Dani Alves będą czasem potrzebować odpoczynku, by zachować świeżość i energię.
widać było w zeszłym sezonie, że Pep doskonale zdaje sobie z tego sprawę - przecież w początkowych 20-kilku meczach wystawiał zupełnie inną 11. niestety, często skutkowało to stratą punktów na wyjeździe. Tito na razie zdobył ich komplet. jeśli kadrę ominie plaga kontuzji, to jestem przekonany, że Barcelonę czeka piękny sezon.
0
nadejdzie taki rok, że ilość bramek w sezonie/roku kalendarzowym, jaką strzeli ten mały fenomen, będzie wyrażana liczbą trzycyfrową.
0
mam nadzieję, że zagra Villa. w meczach z rywalem, który potrafi świetnie murować bramkę, potrzebny jest błysk geniuszu, nieszablonowa akcja, strzał z dystansu - słowem, takie mecze często rozstrzygają wybitne indywidualności. Villa do takich należy. Tello jeszcze nie, ale dajmy mu czas, niech się spokojnie rozwija. Na razie jego miejsce w Barcy B jest jak najbardziej uzasadnione.
0
zasłyszane w szatni Barcy:
Xavi: Leo, słyszałeś, że kartki A4 nie da się złożyć na pół więcej niż 7 razy?
Leo: Challenge accepted!
i tak padł kolejny rekord ...
0
Podsumowanie sierpnia dla nielubiących czytać.
-dobrze: komplet punktów w La Liga.
-źle: przegrany Superpuchar.
oby we wrześniu forma ustabilizowała się na wysokim poziomie.
0
przyspieszenie bolidu F1, strzał snajpera wyborowego, inteligencja szachowego mistrza - Pedro wraca do wielkiej formy!!
0
wielki piłkarz i wielki człowiek!
kiedy przychodził do Barcelony, jako boczny obrońca - w porównaniu do Alvesa - wypadał, moim zdaniem, blado. ba, uważałem go za najsłabsze ogniwo drużyny.
wykonał ogromną pracę, stając się jej pewnym punktem i naprawdę topowym obrońcą. a Jego walka z chorobą to inspiracja dla każdego, nie tylko sportowca. myślę, że jednego możemy być pewni - jeżeli wróci (w co mocno wierzę) - to silniejszy niż kiedykolwiek.
0
ludzie, ogarnijcie się trochę! wiem, że Barca w ostatnich latach dokonywała rzeczy niemal niemożliwych, ale wymagać niemożliwego w od każdego zawodnika w każdym meczu?
Cesc jest w pierwszej drużynie od roku, przepracował dopiero 1 cały presezon. Zapomnieliście, ile lat (!) pracowali Xavi czy Iniesta, żeby grać tak jak dziś?
obaj są wychowankami Barcy, ale szczyty swoich możliwości osiągają dopiero od 2008 roku - po kilku (kilkunastu) latach pracy, pod okiem znakomitych trenerów, ucząc się od takich piłkarzy jak Deco, Ronaldinho, Giuly, Guardiola, Luis Enrique.
Cesc może z kolei podpatrywać Messiego, Xaviego i Iniestę. I jestem pewien, że tym, czego się od nich nauczy, jeszcze nie raz nas wszystkich zadziwi.
0
@Catalonya1992 - a są tacy?
przede wszystkim to piłkarze o innej charakterystyce. Song jest piłkarzem bardziej atletycznym, a jego doświadczenie z Wysp jest bezcenne w potyczkach z rywalami, grającymi twardy, siłowy futbol. z kolei Busquets na boisku zdaje się używać więcej mózgu, niż mięśni - i zazwyczaj wychodzi to na dobre drużynie.
0
z przeprowadzonej przeze mnie fachowej symulacji (za pomocą nieocenionego programu symulacyjnego produkcji EA Sports :) wynika, że w dzisiejszym meczu Barca wygra 3:1 po bramkach Busquetsa (2) Villi i Ronaldo.
chyba nikt z nas się nie obrazi na taki wynik
0
Javier na swojej pozycji jest równie zjawiskowy i fenomenalny, jak Messi w ataku czy Iniesta w pomocy.
Od początku gry w Barcelonie jest zaangażowany na 110% - @edi81 napisał dokładnie wszystko, a ja dodam tylko, że w tym sezonie to nasz najlepszy piłkarz. wobec licznych kontuzji i wahań formy on był prawdziwą ostoją defensywy, pewny i skuteczny w każdym meczu. imponuje mi ten zawodnik!
0
muszę przyznać, że irytuje mnie nieco postawa niektórych kibiców Barcy.
skąd ta pewność, że (niezależnie od wyniku GD) Real straci punkty? i skąd wiadomo, że akurat w meczu z Bilbao?
dlaczego dopisujecie Barcelonie 3 punkty już przed dzisiejszym meczem? czyżbyście nie zdążyli zauważyć, że mecze z Realem żądzą się kompletnie innymi prawami, niż każde inne zawody?
pomijając fakt, że to Real, a nie Barca, jest liderem, już choćby to wystarczy, żeby zachować szacunek dla rywala.
wierzę, że Barcelona wygra w tym sezonie wszystkie możliwe trofea, ale jeszcze nie postradałem zmysłów, żeby pisać o pewnym zwycięstwie nad Realem, Chelsea, Bilbao ... jak zresztą JAKIMKOLWIEK innym zespołem.
0
bla bla bla. temat wałkowany dziesiątki razy.
odpowiedzcie sobie na dwa pytania:
-co porabiał pan Hleb od momentu opuszczenia Barcelony?
-co w tak zwanym międzyczasie osiągnął Guardiola?
wnioski wyciągnijcie sami, dziękuję.
0
aż dziw, że trzeba o tym wspominać, ale skoro trzeba ...
kibicom obu klubów życzę, żeby to był mecz twardej walki, ale nie brutalnego chamstwa.
chcemy oglądać błyskotliwe zagrania boiskowych geniuszy, a nie cięte riposty na konferencjach prasowych.
życzymy sobie, żeby bohaterami spotkania byli piłkarze, a nie sędziowie.
pragniemy wspominać piękne akcje, strzały, dryblingi, bramki, a nie kontrowersyjne sytuacje, rodzące kolejne bezsensowne kłótnie.
stają naprzeciwko siebie dwie wielkie drużyny, mające w składzie fenomenalnych piłkarzy, a na ławkach wybitnych strategów.
jedyne, czego potrzeba jutrzejszemu spotkaniu, to 100% futbolu.
dlatego, do ciężkiej cholery, niech jutro wygra FUTBOL w najlepszym możliwym wydaniu. takim, jaki kochamy. i takim, jakiego mamy prawo oczekiwać od Barcelony i Realu.
0
tacy zawodnicy jak Xavi, Puyol czy Iniesta w każdym meczu z Realem są bezcenni.
nie sposób porównać ich doświadczenia w tych wyjątkowych rozgrywkach z doświadczeniem żadnego z piłkarzy Realu (z wyjątkiem w osobie Casillasa)
a jak wiemy, Gran Derbi to mecz, jak żaden inny. i jak w żadnym innym meczu, wychowankowie Barcy, choćby mieli w nogach 60 spotkań w sezonie, zawsze dają z siebie wszystko.
dlatego o grę Barcy w GD jestem tak spokojny, jak to tylko możliwe. czyli umiarkowanie, bo tym meczu może przydarzyć się absolutnie wszystko.
0
myślę, że tym, co broni Barcy i jej stylu, są wyniki.
a te jakie są, każdy widzi. kilka porażek nie powinno ich przekreślić. gorzej, jeżeli porażki przychodzą w kluczowym momencie sezonu i/lub przesądzają o tytułach lub ich braku.
a więc: zobaczymy pod koniec maja. Barca wciąż jest w grze o wszystkie trofea, więc trochę za wcześnie na ocenę sezonu.
0
@duch toma joad - zdajesz się potwierdzać to, co napisałem nieco wcześniej ... i trudno mi się z Tobą nie zgodzić. już przed tym sezonem przyznał to Pep, mówiąc, że o każde trofeum będzie im coraz trudniej - tabela La Liga dobitnie to potwierdza.
ale to nie łatwe zwycięstwa nad przeciętnymi rywalami piszą historię klubu. historia Barcy to wielkie mecze w Gran Derbi, to Kaiserslautern, to Londyn, to Giuly, Larsson ... to tylko kilka przykładów, ale to takie mecze, nawet skromnie wygrane, pamiętamy bardziej, niż 8:0 z Osasuną.
a te zwycięstwa są pokłosiem konsekwencji i grania 'swojej' piłki, nawet ryzykując niepowodzenie. a kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.
i słówko na temat Alexisa - nie skreślajmy faceta po jednym nieudanym meczu! już w tym sezonie (debiutanckim i przeplatanym licznymi kontuzjami) pokazał nieraz lwi pazur (choćby na Bernabeu). i jeszcze nie raz pokaże, bo to wojownik, jakich mało.
0
Xavi zwrócił uwagę na jedną z rzeczy, która stawia Barcę w gronie wielkich zespołów - to wierność swojemu stylowi.
czasem (jak ostatnio z Chelsea) ta wierność nie wychodzi im na dobre. ale to są wyjątki, a regułą w ostatnich latach stało się, że Barca dominuje nad każdym rywalem i absolutną większość spotkań rozstrzyga na swoją korzyść.
dla niektórych to będzie drobiazg, dla mnie - podstawowy wyznacznik wielkości tej drużyny.