Niedziela wieczur i humor gitówa - wygrana nad białymi, Supercopa wygrana, Raphinia piękny jak zawsze.
No to ode mnie kubeł zimnej wody w poniedziałkowy poranek: 1. Czułameni kopnął Eryczka w polu karnym i wykonał efektowne padolino - w tej sytuacji oczywisty penalti a favor del real madrid, niepodyktowany - pierwszy błąd sędziego 2. Brak penalti a favor del real madrid, należnego po wejściu Mekbame - drugi błąd sędziego 3. Czerwona kartka dla de Jonga - jak najbardziej słuszna, ale dlaczego dopiero w końcówce meczu - trzeci błąd sędziego 4. Zakończenie meczu po upływie doliczonego czasu gry, zamiast po strzeleniu przez real wyrównującej bramki - czwarty błąd sędziego
znalazłoby się więcej, ale wiecie, do czego zmierzam. Liga Negreiry, jak Real miał wygrać, grając w 11 na 12, zamiast jak zwykle, 12 na 11. Dopiero wyrzucenie de Jonga wyrównało siły, ale to i tak by nic nie dało.
A poza tym nie zapominajmy: ze wszystkich pucharów ten był najmniej ważny i gdyby real chciał, to by wygrał.
No. Pośmiali się? To do roboty w ten piękny mroźny poniedziałek :)
@Kubox na Dolnym Śląsku jest masa atrakcji. Twierdza Kłodzko, Twierdza Srebrna Góra, Jaskinia Niedźwiedzia, Kopalnia Uranu, Muzeum Hauptmanna - to tak pierwsze z głowy. No i góry. 15/28 szczytów Korony Gór Polski jest na Dolnym Śląsku. Jest w czym wybierać.
Ogólnie Dolny Śląsk ma sporo do zaoferowania, ja sukcesywnie odwiedzam kolejne miejsca kilka razy do roku.
A po Książku masz blisko do Wałbrzycha, a tam polecam burgery w Złotej Stacji ;)
@TheNekro94 na dużych mapach: 1) Nekropolia 2) Forteca 3) Loch na małych mapach: 1) Twierdza 2) Zamek 3) Cytadela Zamkami z HotA też się fajnie gra - Przystań fajnie zbalansowana, a jednostki fabryki mają fajne zdolności. I muzyka w tym zamku jest TOP!
Btw. Ktoś podobnie jak ja w majówkę łupie z kumplem w hiroski? :D
ludzie, Wy tak serio z tym narzekaniem?
nie tylko Barca ma niewyrównane rachunki w Lidze Mistrzów - ktoś jeszcze pamięta ostatni finał?
a dzisiaj grają nie jakieś papudroki, co nie potrafią wygrać z Rayo, tylko mistrzowie Hiszpanii z drużyną, która wciąż gra o mistrzostwo Anglii.
mecz gorący jak koncert Iron Maiden z gościnnym udziałem Montserrat Caballé (pdk:), wszyscy za********ją od bramki do bramki jak Pershingi, a Wy narzekacie, że słabo?
Niedziela wieczur i humor gitówa - wygrana nad białymi, Supercopa wygrana, Raphinia piękny jak zawsze.
No to ode mnie kubeł zimnej wody w poniedziałkowy poranek: 1. Czułameni kopnął Eryczka w polu karnym i wykonał efektowne padolino - w tej sytuacji oczywisty penalti a favor del real madrid, niepodyktowany - pierwszy błąd sędziego 2. Brak penalti a favor del real madrid, należnego po wejściu Mekbame - drugi błąd sędziego 3. Czerwona kartka dla de Jonga - jak najbardziej słuszna, ale dlaczego dopiero w końcówce meczu - trzeci błąd sędziego 4. Zakończenie meczu po upływie doliczonego czasu gry, zamiast po strzeleniu przez real wyrównującej bramki - czwarty błąd sędziego
znalazłoby się więcej, ale wiecie, do czego zmierzam. Liga Negreiry, jak Real miał wygrać, grając w 11 na 12, zamiast jak zwykle, 12 na 11. Dopiero wyrzucenie de Jonga wyrównało siły, ale to i tak by nic nie dało.
A poza tym nie zapominajmy: ze wszystkich pucharów ten był najmniej ważny i gdyby real chciał, to by wygrał.
No. Pośmiali się? To do roboty w ten piękny mroźny poniedziałek :)
@paweldunajecfcb O którego Boga konkretnie chodzi? We współczesnym świecie mamy co najmniej kilka monoteistycznych religii o globalnym zasięgu, których fundamentalnym założeniem jest wiara w jedynego Boga. Więc albo mamy błąd logiczny, albo różne kultury na świecie, w różnych okresach historii, wytworzyły podobne systemy wierzeń, różniące się w istocie niewielkimi detalami. Idąc tym tropem, to nie Bóg stworzył człowieka, a człowiek stworzył Boga (bogów?). Tłumaczenie, że zjawiska zachodzące w przyrodzie są sprawką tworu ludzkiej kreatywności i wyobraźni, jest dla mnie cokolwiek zabawne.
Człowiek w swej ciekawości dąży do poznania otaczającego go świata. Jest tylko kwestią posiadania odpowiednich zasobów (wiedzy, metod badawczych), by móc zrozumieć go coraz lepiej (przykładowo, niewiele mogliśmy powiedzieć o budowie komórki przed wynalezieniem mikroskopu). Większość "boskich" interwencji czy oddziaływań w fizyczny świat datuje się na okres przed rewolucją naukową. Spójrzmy chociaż ile nowych religii (nie odłamów od tych już istniejących) o zasięgu globalnym powstało po XVw. Moim zdaniem wynika to z tego, że przy braku odpowiednich zasobów do wyjaśnienia pewnych fizycznych zjawisk (jak choćby rozstąpienie się morza, płonący krzew na pustyni czy wielki potop, żeby przywołać biblijne) sięgamy po zasoby zakorzenione w naszej kulturze, mitach i powstałych na ich bazie systemów wierzeń.
Z czasem w społeczeństwach (tu mówimy o procesie, którego początku nie jesteśmy w stanie dokładnie datować, ale są dowody mówiące o czasach ok X w p.n.e, a może i wcześniejszych) wykształciły się kasty ludzi, trudniące się "tłumaczeniem" fizycznych zjawisk, takich jak opady deszczu, przypływy, zaćmienia słońca. Owi ludzie (kapłani, bramini, rabini - różnie, zależnie od kultur) zorientowali się, iż rozumiejąc prawa przyrody nieco lepiej, niż przeciętni obywatele, są w stanie tymi przeciętnymi obywatelami rządzić. "Deszcze nie spadły, bo byliście grzeszni! Musicie ukorzyć się przed bogiem/bogami, którego/których jesteśmy posłańcami!"
Kończąc przydługi już wywód, odsyłam do książek. Do tych uznawanych za święte, jak najbardziej. Biblia, żeby pozostać w naszym kręgu kulturowym, jest bardzo ciekawa. Ale zachęcam do sięgnięcia dalej i skonfrontowania stanu wiedzy autorów Biblii ze współczesnym stanem wiedzy i próbami wyjaśnienia "boskich" interwencji za sprawą coraz lepiej nam znanych praw przyrody. Do poczytania np. "Krótka historia religii" - która ciekawie tłumaczy rolę religii w społeczeństwach, a "Sapiens" opisuje prawdopodobne mechanizmy, jakie doprowadziły do powstania religii, i jak przeszliśmy drogę od animistycznych, regionalnych kultów, przez politeizm i dualizm, aż po uniwersalne religie monoteistyczne.
Jak zatem tłumaczę sobie "boskie" zjawiska? Działaniem praw przyrody. Które w jakimś stopniu znamy i rozumiemy, a z czasem poznamy coraz lepiej.
Komentarze
2
@Safrani kolega nowy w internetach jak widzę ;)
1
@Kgorecki2500 ciekawy, czy jak upadł to sobie głupi ryj rozwalił :D
4
Niedziela wieczur i humor gitówa - wygrana nad białymi, Supercopa wygrana, Raphinia piękny jak zawsze.
No to ode mnie kubeł zimnej wody w poniedziałkowy poranek:
1. Czułameni kopnął Eryczka w polu karnym i wykonał efektowne padolino - w tej sytuacji oczywisty penalti a favor del real madrid, niepodyktowany - pierwszy błąd sędziego
2. Brak penalti a favor del real madrid, należnego po wejściu Mekbame - drugi błąd sędziego
3. Czerwona kartka dla de Jonga - jak najbardziej słuszna, ale dlaczego dopiero w końcówce meczu - trzeci błąd sędziego
4. Zakończenie meczu po upływie doliczonego czasu gry, zamiast po strzeleniu przez real wyrównującej bramki - czwarty błąd sędziego
znalazłoby się więcej, ale wiecie, do czego zmierzam. Liga Negreiry, jak Real miał wygrać, grając w 11 na 12, zamiast jak zwykle, 12 na 11. Dopiero wyrzucenie de Jonga wyrównało siły, ale to i tak by nic nie dało.
A poza tym nie zapominajmy: ze wszystkich pucharów ten był najmniej ważny i gdyby real chciał, to by wygrał.
No. Pośmiali się? To do roboty w ten piękny mroźny poniedziałek :)
0
@Kubox na Dolnym Śląsku jest masa atrakcji. Twierdza Kłodzko, Twierdza Srebrna Góra, Jaskinia Niedźwiedzia, Kopalnia Uranu, Muzeum Hauptmanna - to tak pierwsze z głowy.
No i góry. 15/28 szczytów Korony Gór Polski jest na Dolnym Śląsku. Jest w czym wybierać.
Ogólnie Dolny Śląsk ma sporo do zaoferowania, ja sukcesywnie odwiedzam kolejne miejsca kilka razy do roku.
A po Książku masz blisko do Wałbrzycha, a tam polecam burgery w Złotej Stacji ;)
1
@TheNekro94
na dużych mapach:
1) Nekropolia
2) Forteca
3) Loch
na małych mapach:
1) Twierdza
2) Zamek
3) Cytadela
Zamkami z HotA też się fajnie gra - Przystań fajnie zbalansowana, a jednostki fabryki mają fajne zdolności. I muzyka w tym zamku jest TOP!
Btw. Ktoś podobnie jak ja w majówkę łupie z kumplem w hiroski? :D
20
ludzie, Wy tak serio z tym narzekaniem?
nie tylko Barca ma niewyrównane rachunki w Lidze Mistrzów - ktoś jeszcze pamięta ostatni finał?
a dzisiaj grają nie jakieś papudroki, co nie potrafią wygrać z Rayo, tylko mistrzowie Hiszpanii z drużyną, która wciąż gra o mistrzostwo Anglii.
mecz gorący jak koncert Iron Maiden z gościnnym udziałem Montserrat Caballé (pdk:), wszyscy za********ją od bramki do bramki jak Pershingi, a Wy narzekacie, że słabo?
5
@AlicjaFCB no tak, bo Hiszpania, Anglia czy Szwecja do grania z rywalami tej klasy się nie zniżają :P
4
Niedziela wieczur i humor gitówa - wygrana nad białymi, Supercopa wygrana, Raphinia piękny jak zawsze.
No to ode mnie kubeł zimnej wody w poniedziałkowy poranek:
1. Czułameni kopnął Eryczka w polu karnym i wykonał efektowne padolino - w tej sytuacji oczywisty penalti a favor del real madrid, niepodyktowany - pierwszy błąd sędziego
2. Brak penalti a favor del real madrid, należnego po wejściu Mekbame - drugi błąd sędziego
3. Czerwona kartka dla de Jonga - jak najbardziej słuszna, ale dlaczego dopiero w końcówce meczu - trzeci błąd sędziego
4. Zakończenie meczu po upływie doliczonego czasu gry, zamiast po strzeleniu przez real wyrównującej bramki - czwarty błąd sędziego
znalazłoby się więcej, ale wiecie, do czego zmierzam. Liga Negreiry, jak Real miał wygrać, grając w 11 na 12, zamiast jak zwykle, 12 na 11. Dopiero wyrzucenie de Jonga wyrównało siły, ale to i tak by nic nie dało.
A poza tym nie zapominajmy: ze wszystkich pucharów ten był najmniej ważny i gdyby real chciał, to by wygrał.
No. Pośmiali się? To do roboty w ten piękny mroźny poniedziałek :)
4
@paweldunajecfcb
O którego Boga konkretnie chodzi? We współczesnym świecie mamy co najmniej kilka monoteistycznych religii o globalnym zasięgu, których fundamentalnym założeniem jest wiara w jedynego Boga.
Więc albo mamy błąd logiczny, albo różne kultury na świecie, w różnych okresach historii, wytworzyły podobne systemy wierzeń, różniące się w istocie niewielkimi detalami. Idąc tym tropem, to nie Bóg stworzył człowieka, a człowiek stworzył Boga (bogów?). Tłumaczenie, że zjawiska zachodzące w przyrodzie są sprawką tworu ludzkiej kreatywności i wyobraźni, jest dla mnie cokolwiek zabawne.
Człowiek w swej ciekawości dąży do poznania otaczającego go świata. Jest tylko kwestią posiadania odpowiednich zasobów (wiedzy, metod badawczych), by móc zrozumieć go coraz lepiej (przykładowo, niewiele mogliśmy powiedzieć o budowie komórki przed wynalezieniem mikroskopu). Większość "boskich" interwencji czy oddziaływań w fizyczny świat datuje się na okres przed rewolucją naukową. Spójrzmy chociaż ile nowych religii (nie odłamów od tych już istniejących) o zasięgu globalnym powstało po XVw. Moim zdaniem wynika to z tego, że przy braku odpowiednich zasobów do wyjaśnienia pewnych fizycznych zjawisk (jak choćby rozstąpienie się morza, płonący krzew na pustyni czy wielki potop, żeby przywołać biblijne) sięgamy po zasoby zakorzenione w naszej kulturze, mitach i powstałych na ich bazie systemów wierzeń.
Z czasem w społeczeństwach (tu mówimy o procesie, którego początku nie jesteśmy w stanie dokładnie datować, ale są dowody mówiące o czasach ok X w p.n.e, a może i wcześniejszych) wykształciły się kasty ludzi, trudniące się "tłumaczeniem" fizycznych zjawisk, takich jak opady deszczu, przypływy, zaćmienia słońca. Owi ludzie (kapłani, bramini, rabini - różnie, zależnie od kultur) zorientowali się, iż rozumiejąc prawa przyrody nieco lepiej, niż przeciętni obywatele, są w stanie tymi przeciętnymi obywatelami rządzić. "Deszcze nie spadły, bo byliście grzeszni! Musicie ukorzyć się przed bogiem/bogami, którego/których jesteśmy posłańcami!"
Kończąc przydługi już wywód, odsyłam do książek. Do tych uznawanych za święte, jak najbardziej. Biblia, żeby pozostać w naszym kręgu kulturowym, jest bardzo ciekawa. Ale zachęcam do sięgnięcia dalej i skonfrontowania stanu wiedzy autorów Biblii ze współczesnym stanem wiedzy i próbami wyjaśnienia "boskich" interwencji za sprawą coraz lepiej nam znanych praw przyrody.
Do poczytania np. "Krótka historia religii" - która ciekawie tłumaczy rolę religii w społeczeństwach, a "Sapiens" opisuje prawdopodobne mechanizmy, jakie doprowadziły do powstania religii, i jak przeszliśmy drogę od animistycznych, regionalnych kultów, przez politeizm i dualizm, aż po uniwersalne religie monoteistyczne.
Jak zatem tłumaczę sobie "boskie" zjawiska? Działaniem praw przyrody. Które w jakimś stopniu znamy i rozumiemy, a z czasem poznamy coraz lepiej.
3
my w pracy oglądaliśmy :) co prawda na telefonach, ale dawało radę :)