0

Może trzeba dać szansę Neto?

0

Coutinho usłyszał doping kibiców z głośników i go chyba zablokowalo... Mizerny mecz, chłop do zmiany natychmiast. Usmanek w jego miejsce jak najszybciej.
Szkoda tej frajerskiej bramki, będzie jazda po Minguezie, a chłopak miał po prostu pecha.
Dziś mało ruchu bez piłki, a przy tak zorganizowanej obronie rywala nie da się na stojaka wygrać meczu. Mam nadzieję, że Mingueza wyjdzie na 2 połowę, widać chłopak zestresowany schodził, a tak podbuduje pewność siebie.
Koeman musi coś zmienić, bo wyjazd będzie na minus. Teraz to murowanie się zacznie. Kadyks będzie chciał dowieźć za wszelką cenę to prowadzenie, wychodząc czasem z kontrą mała ilością piłkarzy.

1

Nie było wczoraj chętnych do czytania bardzo ciekawej lektury autorstwa Michała Gajdka, do której link wrzuciłem. Tekst długi, ale bardzo ciekawy. Załączę dwa fragmenty, może kogoś zainteresuje.
Javier Tebaz:
Cyt:" Barcelona miała własny głos, gdy rozmawiała z ligą, UEFA czy FIFA. Jednak od trzech lat powtarza tylko to, co mówi Real Madryt. Bartomeu był rzecznikiem Péreza, prawdziwego masterminda tego pomysłu. Bartomeu ma zerowy autorytet w świecie piłki”.
Z kolei to, o czym jest napisane pod spodem pewnie do dziś nie dociera do małej, na szczęście, grupy osób, która twierdziła, że to brednie i wymysły wrażej, madryckiej prasy.
Cyt:"
Prokuratura żądała dla obu kary więzienia (dla Bartomeu 2 lat i 3 miesięcy, a dla Rosella 7 lat), ale zdecydowała się wycofać oskarżenie. Dlaczego? Ano dlatego, że Bartomeu się z nimi dogadał – w zamian zaakceptował skazanie za przestępstwa podatkowe… klubu. Tak, tak, kupił własną wolność za klubowe pieniądze, a konkretnie za 5.5 miliona euro grzkywny, które musiała zapłacić FC Barcelona. I przez to klub jako organizacja w świetle hiszpańskiego prawa jest przestępcą podatkowym. A Bartomeu oraz Rosell są niewinni."
Ten artykuł to piękne podsumowanie rządów i działalności o u panów.
Przypomnę, że tekst w całości jest na blogu Michała 9campnou.

2

@JarekS Bo to jest polityka. Obietnice, mniej czy bardziej realne do spełnienia, są elementem każdej kampanii wyborczej. Barca to potężna firma, generująca olbrzymie pieniądze. Nawet w czasach kryzysu każdy garnie się do koryta, bo jasno zdaje sobie sprawę, że przy takim korycie można nażreć się do woli i na zapas, ustawić kilku znajomych, czy rodzinę.
Przy okazji to prestiż i uznanie w świecie sportu.
A metody? Im prostsze, tym lepsze.
Z tych zapowiedzi wynika, że kto nie zostanie wybrany, to kibice martwić się nie muszą. Jeden ściągnie Haalanda, inny Neymara, jeszcze inny Mbappe albo obu na raz, kolejny wyremontuje stadion, albo zatrudni najlepszy staff piłkarski na świecie.
Słowem, można spać spokojnie, po wyborach wszystko wróci na swoje miejsce, może nawet któryś z nich odmłodzi nam Messiego.

1

@don'T.R.I.P.e Artykuły 9campnou pojawiają się tutaj, zresztą kolega Michał Gajdek, który jest inicjatorem tego bloga właśnie wczoraj zamieścił swój tekst o transferach Rosella i Bartomeu. Zresztą, myślę, że ten tekst pojawi się na stronie w kilka dni.
W każdym razie dziękuję za to ostrzeżenie.

1

https://www.9campnou.com/pl/alfabet-sandromeu-czyli-dekada-wstydu/
Artykuł długi, ale świetny, jeśli ktoś nie czytał jeszcze.

1

@michalgajdek Ja nie jestem jakimś wybitnym znawcą piłki, kiedyś coś kopałem, futbol kocham po prostu, a Barcelonę miłością bezgraniczną i szczera, bo poznałem ją już jako dorosły facet, który skończył lat 20. Kocham magię tego sportu i choć często zaglądam do cyferek to istotniejsze dla mnie jest widowisko i emocje z nim związane.
Pamiętam Rosellowi Dinho, ale pamiętam odebranie Johanowi prezydentury honorowej, pamiętam Neymargate i poniżenie Barcelony na sali sądowej, pamiętam też odejście Pepa. Już wtedy jasne dla mnie było, dokąd zmierza ta ekipa. Bartomeu nie ufałem od początku, nie miałem żadnej wiary w jego sportowy projekt, bo wszystko, co robił było niespójne. Pisałem o tym na forum, ale zdecydowana większość była zapatrzona w tryplet, transfery i przychody. Niewielu ludzi było po mojej stronie. Transfer Cou uważałem za szaleństwo, ale ludzie krzyczeli, że to crack i lepszy jest od Neymara.
Piszę to, bo nie bardzo przychodzi mi do głowy, jakim sposobem Barto potrafił zaczarować katalońskich kibiców? Jak socios mogli nie dostrzec, że to nie idzie we właściwym kierunku, że te podwyżki, transfery, nowe kontrakty, czas ich trwania, gaże dla nowych piłkarzy, chwilę potem brak konkretnych ruchów w sprawie nowego stadionu, Setien po Valverde, zwalnianie ludzi, którzy tworzyli Barcelonę 6 pucharów, że to kupy się wszystko nie trzyma i lada moment po prostu runie. To nie są nowe pytania, ale do tej pory nikt nie potrafił odpowiedzieć na moje wątpliwości. Po hiszpańsku gadam słabo, a przy okazji meczów mieszkam u jednego gościa (przy Portbou) którego futbol w ogóle nie interesuje, bo jest artystą. Do głowy mi nie idzie, jak Barto z tą ekipa tyle się utrzymali, skoro tu, w Polsce, na forach ludzie potrafili dostrzec problemy, które dyskwalifikowały w trybie natychmiastowym tego krętacza.


1

@AxelF Dzięki AxelF, faktycznie było o tym pisane, nie wiem nawet czy nie w tekście Michała " Co kryją księgi Barcelony", w każdym razie chciałem go dopytać, czy można coś wyszukać, co mogłoby obciążyć finansowo Bartomeu, jakieś dziwne faktury, niezrozumiałe wydatki, płacenie zawyżonych kwot za usługi, jak w przypadku I3Ventures itd.

1

@michalgajdek Dzięki, oczywiście na 9campnou zaglądam, świetna inicjatywa, czytania o Barcelonie nigdy za wiele.

0

Na taką wiadomość czekałem, nareszcie.

3

Niemal wszystkie oceny mam o stopień niższe od Redakcji i Czytelników, wyjątkiem są... Trincao i Buzi, których oceniłem o stopień wyżej, a to tylko dlatego, by nie czytać zarzutów, że jestem nieobiektywnym hejterem. Po meczu napisałem, co sądzę o grze Portugalczyka. Ktoś napisał wczoraj, że przypomina Deulofeu, a ja myślę, że dzisiejszy Trincao "bije go na głowę" swoją nieporadnością.
Taka uwaga, niezwiązana zupełnie z ocenami.
Nigdy nie byłem piłkarzem pro, choć coś tam w galę haratalem, jestem prawonożny i rzecz jasna miałem problemy z lewą nogą. Starałem się ile mogłem i choć dryblować lewą nie potrafię, to strzelać, prowadzić piłkę już jak najbardziej.
Jak to jest, że profesjonalista, trenujący od dziecka ma zupełnie wyłączoną jedną nogę. Gość ma problem z przełożeniem piłki, o strzelaniu nie wspominam.

4

Kiedyś każdy tekst Bartka Rabija to była uczta dla kibica. Dziś na teksty @michalgajdek czekam z niecierpliwością. Świetna lektura i proszę o więcej.
Nawiązując do Bartomeu, myślisz Michał, że będzie zmuszony sięgnąć po własne środki, by pokryć część długów Barcelony, czy to wszystko spadnie jednak na nowy zarząd?
Odnośnie wyborów, jakie są klimaty przedwyborcze, Font czy Laporta, a może ktoś inny?
Jak Ty to widzisz? W przypadku wygranej Fonta, czy będzie w ogóle w stanie udźwignąć ten ciężar wraz ze swoją ekipą?
Przypuszczam, że na nadmiar wolnego czasu nie narzekasz, gdybyś znalazł jednak chwilę na kilka słów o wyborach byłbym wdzięczny.

0

Bardzo chciałbym widzieć Puiga w I składzie, ale kolejny mecz pokazuje, że Riqui do tej układanki Koemana kompletnie nie pasuje. Oczywiście się stara, pokazuje kolegom, pracuje w pressingu, ale to nie jest jego gra. Na DM jest zbyt wątły, a z przodu nie widzę pozycji dla niego, bo niby za kogo? Za Dembele, Coutinho, Griezmanna? Chyba tylko na środku za napastnikami, bo na skrzydła jest za wolny. Natomiast w 4-3-3, jeśli Koeman kiedyś wyjdzie takim ustawieniem, Riqui powinien mieć pewny plac.

0

Brakło mi gola dla Ferencvaros, bym trafił wynik...
Druga połowa nie cieszyła oka jak pierwsza, ale też w II Trincao grał znacznie lepiej, choć w polu karnym jakoś mu nie idzie. Potrafi ładnie rozciągnąć grę, dorzucić jakiegoś crossa, ale w polu karnym i przed, ostatnie podanie, czy wykończenie, to jest do zdecydowanej poprawy. Ogólnie mam wrażenie, że po 3 golu Barca spuściła z tonu, choć mecz miała pod kontrolą. Budapeszt postawił za to wszystko na jedną kartę i w II połowie bardzo chcieli wturlać choćby honorowego.
Myślę, że nie będzie w tym żadnej przesady jeśli uzna się OD za zawodnika meczu, dla mnie z pewnością nim został. Chłopak robił robotę od początku do końca.
Widać, że Koeman coraz więcej na niego stawia, daje mu złapać rytm bardzo rozsądnie, bez forsowania. Jeśli ominą go kontuzje, to Dembele powinien zostać w Barcelonie. Nikt nie zapłaci za niego sensownej kwoty, a prezentów Barca narobiła juz dość.
Na pochwały zasługuje oczywiście Neto, który uratował przynajmniej 1 setkę, propsy dla Desta, który ładnie nawija rywali tym swoim zwodem, choć pewnie do czasu. Potrafi też coś dorzucić w pole karne. Nie błyszczał, ale podobać się mógł. Oczywiście Antoni i Martin.

0

Żadnego rzutu rożnego, to nie zdarza się często.
Mecz ogląda się przyjemnie, napastnicy ciągle w ruchu, każdy stara się być opcją dla kolegi, dużo miejsca ułatwia grę Barcelonie. Bardzo dobry mecz rozgrywa Dembele. Miło widzieć Francuza, który się wraca, współpracuje z kolegami, walczy o piłkę, nie traci, asystuje i strzela. Takiego piłkarza chcą widzieć kibice w każdym spotkaniu. Kolejny dobry mecz Griezmanna, bardzo dużo pracuje jak zwykle w odbiorze.
Nie podoba mi sie tylko Trincao, holuje piłkę w poprzek boiska, a jak ma pozycję to się przewraca w polu karnym. Gość ma czasem klapki na oczach, drybluje dla samego dryblowania. Jeśli coś zasługuje na pochwałę to jego przerzuty, mniej lub bardziej udane.
O dziwo, piłkarze z Budapestu uzbierali 42% posiadania.

1

Piękna kombinacja, Dembele nie do poznania.

0

Pomimo tego, że Barca ma awans w kieszeni, to jestem bardzo ciekaw dzisiejszego jej występu . Ferencvaros raczej nie będzie u siebie przypominał wystraszonej drużyny, jaka wyszła na CN i spodziewam się odważniejszej gry.
Griezmann będzie miał w końcu więcej miejsca, więc powinien pokazać się z dobrej strony. Nie podchodzi mi tylko ten Trincao. Po meczach o pietruszkę na początku sezonu, gdzie pokazał się całkiem przyzwoicie, zobaczyłem piłkarza z jedną nogą, do tego bardzo jednowymiarowego. Oby jak najszybciej zaczął uwalniać swój potencjał, bo jest drużynie potrzebny. Wolałbym na prawym skrzydle Dembele, a z lewej zobaczyć Konrada, ale to tylko moje życzenia.
Mimo, że nie mam dużej wiary w Koemana, to podoba mi się jego prowadzenie drużyny. Fajnie, że nie zapomniał o dobrych występach Neto kiedy MATS był nieobecny. Za czasów Ernesto, czy Setiena o takich zmianach można było pomarzyć.
Dlatego właśnie czekam z niecierpliwością na każdy kolejny mecz, by zobaczyć kto zagra, z jakich opcji skorzysta Koeman. Człowiek nigdy nie jest pewny, kto wybiegnie na boisko.
Najważniejsze jednak, że odpoczywa GOAT, a biorąc pod uwagę roszady jakie robi Koeman, żal mam ogromny, że nie ma Suareza. No i chłop mógłby w końcu odpuścić Puigowi i dać mu zagrać w wyjściowym, chociaż w takim spotkaniu.
Barcelona-Ferencvaros 3-1.

0

Odpadnięcie w fazie grupowej to spore straty finansowe dla klubu. Oczywiście czekam na ten dzień z niecierpliwością, ale jakoś trudno mi uwierzyć, że to nastąpi.

0

To nie jest jakiś kuzyn Winstona?
Sam sobie odpowiem, bo sprawdziłem, Winston jest jego wujem.

4

Sportowo Rosell bije na łeb w/w, bo nie możemy zapominać, że Ronnie na CN, to w ogromnej mierze właśnie zasługa Sandruszko. Kolejny supertransfer to Neymar, szkoda tylko, że historia z nim tak smutno się skończyła.
Dziś Laporta nie ma za plecami Rosella, nie ma Dinho, złotego pokolenia z La Masii, Pep przeciągnął kontrakt z City, u Obywateli rządzi też Soriano, który w mojej opinii był bardzo istotnym ogniwem w strukturze Laporty i na kasie zna się jak mało kto.
Jakich ludzi zdołał przekonać do siebie Laporta? Barcelona, czy własna kariera będzie dla nich celem nadrzędnym?
Do wczoraj, czyli oficjalnego komunikatu Joana o starcie w wyborach, "byłem" w obozie Fonta. "Członkostwo" mało zdecydowane, ale z całego grona kandydatów to właśnie Victor zrobił na mnie wrażenie. Nie ma oczywiście doświadczenia Laporty, ale jestem w stanie uwierzyć, że nad projektem pracował długo i ciężko.
Laporta rozczarował mnie w 2015, wskoczył w tamte wybory jak po ogień.
Wciąż mam jednak dobre wspomnienia z jego prezydentury, z nim kojarzy się wszystko co najlepsze dla kibica Barcelony. Od Laporty z całą pewnością możemy spodziewać się jakiegoś asa w rękawie. Facet nie przychodzi tym razem z pustymi rękoma.
Taki wybór jakie czasy-trudny.

0

@Encore Paru zawsze się znajdzie.

7

Cyt:"Johan Cruyff: Dokonał kulturowej i sportowej rewolucji. Dzięki niemu zdobywaliśmy tytuły i zostawiliśmy za sobą strach przed wygrywaniem. Uczynił nas zwycięzcami i nauczył nas zamiłowania do dobrego futbolu. Będzie mi go brakowało, ponieważ zawsze mi doradzał i robił to dobrze. Mam nadzieję, że dużo się nauczyłem, ponieważ był wielkim mistrzem, ale on jest niezastąpiony. W każdym razie będziemy myśleć „co powiedziałby Johan”. To punkt odniesienia całej kandydatury i mam nadzieję, że będziemy podejmować właściwe decyzje, szanując tę filozofię."
Muszę przyznać, że ujął mnie tą wypowiedzią.

0

Ten Umtiti to się okazuje, że jakiś sabotażysta, a przecież Barca nic mu nie zrobiła :)

1

Jakby to nie brzmiało to należało kierować swoje pretensje nie pod adresem klubu, a zdymisjonowanego zarządu i byłego już prezesa. Brzmi to o wiele lepiej i jest bliższe prawdy. Z powodu niewłaściwych decyzji osób, których już nie ma, cierpi reputacja klubu, a fan Busiego podobno złożył nawet pozew do sądu.
Tymczasem nie każdy może mieć Barcelonę w swoim CV, to jest z pewnością trampolina do lepszej pracy. Rozumiem złożoność tej sytuacji, ale mimo wszystko drażni człowieka, że akurat teraz każdy chce dać kopniaka od siebie, gdy nie ma struktur, a klub pogrążony jest w głębokim kryzysie.

7

Morda się cieszy gdy widzi młodzież na boisku, do tego uzdolnioną. Trzeba jednocześnie pamiętać, że ten chłopak ma dopiero 18 lat i gra w każdym spotkaniu to jest ogromne obciążenie dla młodego organizmu. Jeśli zatem po dobrym spotkaniu Koeman posadzi go na ławce, warto pomyśleć, zanim obrzuci się Holendra błotem.
To samo powinno dotyczyć Desta, ale tu Holender nie ma za dużego wyboru.

0

Całkiem logiczne, wszak Gryzak najlepiej sprawuje się właśnie grając z tyłu za 9.
Kiedy grał Suarez był trochę inny temat, ale i staty Antoniego wtedy nie były przecież złe. Marca nie dokonała żadnego odkrycia, natomiast chyba każdy się spodziewał, że Francuz jest bardziej uniwersalnym piłkarzem i będzie umiał się odnaleźć wszędzie tam, gdzie wystawi go trener, mam na myśli oczywiście ofensywę.

2

@Colon Bo inne też było/jest prowadzenie obu piłkarzy, jak również dzisiejsza opieka medyczna czy metody regeneracji pomeczowych. Wszystko to jednak w zestawieniu z talentem Diego, jego ponadczasowym stylem jest niczym. Wspaniały piłkarz, choć grał dla drużyny, której właściwie nigdy nie kibicowałem, bo zawsze trzymałem za Brazylią.

1

Barca zagrała to co najlepiej potrafi, w ustawieniu jakim najlepiej się czuje. To chyba najlepszy mecz, jaki rozegrali ze sobą Leo z Griezmannem, bardzo dobrze pokazał się Braithwaite, dobrze radził sobie bez piłki, wychodził na pozycje, był opcją dla kolegów.
Świetny Antoni i takiego Griezmanna chciałbym widzieć w każdym spotkaniu.
Osasuna natomiast niczym nie przypominała tej drużyny, jaką była zaraz po awansie, dobrze zorganizowanej, której ciężko było strzelić gola. Mimo kartonika, piękny gest Messiego.
Teraz trzeba czekać na komunikat klubu w sprawie Lengleta, jestem optymistą.

2

Sympatykom pięściarstwa pozwolę sobie przypomnieć, że na Polsacie Sport Extra startuje właśnie gala, na której walką wieczoru jest starcie Daniela Dubois i Joe Joyce'a. Starcie dwóch ciężkich ze stajni Franka Warrena. Znających temat nie trzeba chyba bardzo zachęcać.

1

Nie wiem kto i kiedy się wahał, ale jeśli dobrze pamiętam to oprócz Barcelony nie było wielu poważnych chętnych do zakupu piłkarza, a ten transfer akurat śledziłem i nieco częściej oglądałem Ligue 1. Częściej też przeglądałem L'Equipe, France Football czy inne francuskie gazety. Jedynym klubem na poważnie zainteresowanym Umtitim był Milan, dwa czy trzy lata, zanim trafił do Barcelony. Nie sądzę by Milan był w stanie płacić piłkarzowi więcej od Barcelony.
Bardzo chciałem tego zawodnika widzieć w Barcelonie, ale zdaje się, że piłkarz nie potraktował za poważnie klubu z Camp Nou. Teraz jako jeden z pierwszych piłkarzy zadeklarował zgodę na obniżkę pensji, ale trzeba też zwrócić uwagę na sytuację piłkarza i fakt, że pozostało mu dwa lata kontraktu. Czas najwyższy zatem ruszyć tyłek i zrobić coś dla klubu, który na niego postawił. Big Sam głupi nie jest i raczej ma tego świadomość, że nie znajdzie się zbyt wielu chętnych na kogoś, kto więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na boisku, a przecież to wciąż młody piłkarz.

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?