sphinks
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@kruszol: Jeśli ktoś nie umie znaleźć, to może sam poszukaj?
;)
0
Wykrakałem... :(
0
Kibicując naszym jestem niesamowitym optymistą. Ale jednak oglądając mecz Zaragoza - Real jestem realistą, żeby nie powiedzieć pesymistą. 1-1 to świetny wynik, ale trzeba pamiętać, że Zaragoza dostała czerwo i ma w zespole jednego zawodnika mniej. Do końca meczu jeszcze grubo ponad 15 minut (już sędzia się o to postara) więc szanse na dowiezienie tego do końca raczej marne - Real ciśnie, nie jakoś szczególnie, ale pcha się na przód... Sevilla nie dała rady mając wyrównane szanse, to nie wiem co by się musiało stać, żeby Zaragoza sobie poradziła.
Ten optymista we mnie lekko się jednak jeszcze odzywa - Zaragoza wyprowadza ciekawe kontry, mogłoby im się poszczęścić, a wtedy strata punktów przez Real byłaby baaardzo nomen-omen realna... :)
0
Będzie tak. Barça szybko zdobędzie pierwszego gola a potem przez resztę spotkania będzie się męczyła z obroną Interu, a raczej tym autobusem postawionym w środku pola karnego... Ale w 93' Iniesta strzeli na 2-0 i Barça w finale! Hmm, szkoda tylko, że ten scenariusz ma jeden poważny mankament - Iniesta nie jest w stanie grać. :(
A tak na poważnie, to nie nazywałbym siebie prawdziwym Cule, gdybym nie wierzył, że obejrzymy spektakl, od którego futbol będzie miał już tylko dwa kolory: blau i grana! Po prostu musimy zmiażdżyć Inter i to włoskie catenaccio...
Typuję 2:0 lub 4:1.
Vamos Barça!
0
@SempreCule: Lahm? Nieporozumienie. Poza tym to Niemiec. ;)
Ja bym chętnie obejrzał jakiegoś duziego mudzina na prawej obronie, niekoniecznie by musiał grać w ofensywie. Dani pcha się do przodu, a w tym sezonie może w 2, 3 spotkaniach zagrał przyzwoicie jeśli chodzi o jego wrzutki i efektywność w ataku. Za to w obronie często go brakuje, bo jak jest na miejscu to z reguły do niego zarzutów mieć nie można. Przydałby się ktoś od brudnej roboty, z dobrym przeglądem pola gry.
0
@Iskier: Można się wykazać jakąś umiejętnościĄ, ale Barça wygrała CL w zeszłym sezonie dzięki własnym umiejętnościOM. Może zacznij się jarać językiem polskim jak się jarasz futbolem...
0
@Ja Cule: Za postawienie Overmarsa w pierwszym szeregu masz u mnie dużego plusa... :) To był mistrz! 11 to do dzisiaj mój szczęśliwy numer.
Zawsze kibicowałem Holandii i nigdy nie potrafiłem zrozumieć dlaczego nie zdobywają tytułów. Najbliżej było w '98 i 2000, grali najpiękniej ze wszystkich ale zabrakło szczęścia. Po półfinale z Włochami płakałem, pierwszy i ostatni raz w mojej karierze kibica. :)
Teraz już jestem za stary na płacz, ale wiem, że jeśli Barça nie odprawi z kwitkiem Interu, to emocje będą równie silne jak wtedy... Obym nie musiał sobie tego przypominać. Nie będę! Vamos Blaugrana!
0
@Pyrzo_Barca: Gwarantuje Ci, że gdyby powstała tu sonda na temat najbardziej kompromitującej się tutaj osoby to wygrałbyś w przedbiegach...
Możesz te swoje wynaturzenia dalej uprawiać, na pewno zdajesz sobie sprawę, że nikt już ich nie bierze na poważnie. Nie jesteś obiektywny. Przemawia przez Ciebie zawiść, że nie zostałeś wielkim piłkarzem i nie zarabiasz na chleb kopiąc piłkę, czy jak? Bo tak to wygląda jak na razie...
Co do incydentu to chętnie bym zobaczył całą sytuację, musiało być ostro.
Balotelli dobry chłopak, za to Materazzi to kawał uja... Już chyba zawsze będę żałował, że Zidane na odchodne nie wykonał na nim jakiegoś stompa na twarz. Może by się czegoś nauczył makaron. Ech.
0
@Davide Santon: Statystyką fauli mi tu nie wymachuj, bo sędzia z Portugalii nie odgwizdał po faulach na naszych nawet 50% tego co powinien.
A co do starcia Maicona i Messiego - To nie Messi wskoczył na Maicona, a Maicon wbiegł rozpędzony na rękę Messiego. Wystarczyło pomyśleć.
Czerwona kartka... Dooobre. :D
0
@Bojan18: w# ---> realmadrid.pl jak masz tak pisać o jednym z naszych zawodników.
0
Ja po meczu napiszę krótko, bo smutek totalny mnie ogarnął i już pora spać...
Wypiszę tak po krótce czynniki dzisiejszej porażki - od najważniejszych do najmniej ważnych.
W tym meczu brakowało Iniesty. Tak, to prawda, że w tym sezonie nie błyszczy i ma ciągłe problemy ze zdrowiem. To prawda, że na jego pozycji przyzwoicie radzi sobie Keita i w wielu miejscach braku Andresa nie widać. Jest jednak coś takiego w tym piłkarzu, czego moim zdaniem Barcelonie w dzisiejszym meczu zabrakło - niesamowity spokój, przekonanie o własnej wielkości. Iniesta nadaje temu zespołowi rytm, uspokaja grę, zawsze cofa się za akcją i walczy w defensywie, świetnie wyprowadza piłkę z własnej połowy. No i ma niesamowite przebłyski, na które przeciwnik nie ma wpływu - pamiętnego półfinału sprzed roku nikomu nie trzeba chyba przypominać. Cóż, kontuzja Andresa to moim zdaniem największe osłabienie Barçy jakie mogło nam się przydażyć. Niby przeszliśmy wszyscy nad tym do porządku dziennego, ale prawda jest taka, że powinniśmy płakać...
Kolejny czynnik jaki wpłynął na wynik to słaba gra Zlatana. Zawsze stoję za nim murem, ale w dzisiejszym spotkaniu był bezradny i nie pokazał w żaden sposób, że jest piłkarzem wybitnym. Jest po kontuzji, która trafiła się w momencie w którym wydawało się, że zaczyna odzyskiwać formę, to też pewnie jakieś znaczenie ma. Usprawiedliwieniem dla niego może być to, że koledzy nie stwarzali mu możliwości do popisania się dobrym zagraniem czy strzałem, jednak piłkarz tego pokroju powinien być wstanie coś samodzielnie wykreować. No i powtórzę się jeszcze w temacie Abidala. Maxwell dzisiaj zabłysną przy bramkowej okazji, ale poza tym nie było go widać, nie próbował się przebijać, w większości wypadków grał do tyłu. Abidal z kolei potrafił się przebić i brakowało po jego akcjach typowej "9" w polu karnym. Gdyby od początku grał Abidal, gra Zlatana wyglądałaby moim zdaniem inaczej.
Sędzia. Nie będę rozwijał, kto oglądał ten wie. Największe przekleństwo piłki nożnej to niesprawiedliwe sędziowanie. Dzisiaj byliśmy tego świadkami.
Cały blok defensywny. Cały sezon obserwowaliśmy profesorską grę naszych defensorów. Dzisiaj wszystko prysło. Nie jestem w stanie znaleźć przyczyny. Jeśli już miałbym wskazać jeden konkret to nic innego nie przychodzi mi do głowy jak Daniel Alves. Jego gra od kilku już spotkań nie wyglądała dobrze i dzisiejszym meczem tylko potwierdził, że brak zmiennika na tej pozycji i nadmierne eksploatowanie zawodnika nic dobrego przynieść nie mogą.
Trzeba też wspomnieć krótko o Messim. Przyzwyczaił nas już do tego, że potrafi sam rozstrzygać o losach meczu. Dzisiaj był totalnie wyłączony z gry. To była masakra patrząc jak ciągle na jego plecach siedzi obrońca Interu. No i te próby minięcia zwodem - wiecznie w ten sam sposób - balans ciała i próba zejścia na lewo. Wiem, że Messi przechodzi w ten sposób obrońców skuteczniej niż robi to z tą swoją przeplatanką CRy, ale dzisiaj tej skuteczności nie było. Dzisiaj nie oglądaliśmy Boga, a jedynie jego cień...
Miało być krótko, ale krócej nie umiem.
Nie mogę jednak nie dodać, że nie mam pretensji ani do naszych zawodników, ani też do Pepa. Dali z siebie 100%. Dzisiaj po prostu rywal był lepiej dysponowany fizycznie, a do tego sędzia i szczęście sprzyjało.
Wierzę, że na Camp Nou obejrzymy naszą ukochaną Blaugranę w najlepszym wydaniu. Każdego piłkarza z osobna i cały zespół razem. Wynik 2:0 jest jak najbardziej możliwy do osiągnięcia. A jeśli uda się zdominować grę to możliwy jest i o wiele lepszy rezultat. Każdy z nas wie na co stać Messiego, każdy też wie jak potrafi asystować Xavi, w końcu też każdy z nas widział Zlatana w przekroju jego kariery i przebłyski (Arsenal!) jakie ma grając w Barçy i wie, że stać go na naprawdę dużo... Nikt nam nic nie za darmo. Ale tak domagać się o swoje potrafi tylko Barça. Niechaj więc uczyni to samo w świątyni Camp Nou i zniszczy Inter!
Wiara, wiara i jeszcze raz wiara. Bez tego nie można siebie nazywać kibicem. Ja cały czas pozostaję optymistą, a realista we mnie nie wyraża sprzeciwu. :)
Vamos Blaugrana!
0
Co najmniej bramkowy remis musi dzisiaj być... Wierzę, że strzelimy pierwsi i dalej już się nam mecz ułoży, bo taktyka Interu przestanie mieć znaczenie...
Tylko żeby nie było kwasu ze składem... :) http://www.fcblog.pl/foto/mini/5c781cb3b048f0fa02190ccc309fd2a7.jpg
0
Bruno teraz dobry... :D
0
@ deejay20092 : Chciałeś komentarz to masz - bez komentarza...
0
Nie ma co się przejmować dziecinnymi komentarzami... Ja do Guardioli nie mam pretensji - na pewno nie ułożył takiej taktyki na to spotkanie po to, żebyśmy przegrali. Ułożył, bo życie go nauczyło, że należy wierzyć w siebie i swoją wizję. On miał na to spotkanie taką jaką miał, trudno, nie ma ludzi nieomylnych. 1 wywalczony punkt to nie powód, żeby mieszać z błotem trenera, bez którego nie mielibyśmy tej kosmicznej ekipy... Także zastanówcie się co poniektórzy co piszecie... :/
Ja tam się nie załamuję, grunt to wierzyć w naszych - jeszcze nic się nie stało, mogliśmy sobie pozwolić na stratę punktów.
Trzeba dostrzec pozytywny aspekt tego remisu - na Inter nasi wyjdą naładowani i głodni bramek. Czerwo dla Alvesa bez formy oznacza, że nie zagra w następnym meczu (no chyba, że się odwołamy i będzie pozytywna odpowiedz - jak wiadomo faulu nie było - a jak się , a to oznacza, że na prawej zagra Maxwell a na lewej nareszcie zobaczymy Abidala. Ja osobiście już się nie mogę doczekać, bo uwielbiam patrzeć jak on robi różnicę na boisku. :)
Uszy do góry. Visca el Blaugrana!
0
Nie ma co - vilarato. Czerwo za nic, mecz w którym jest więcej przerw niż gry przedłużony o 3 minuty i nawet tych 3 minut sędzia nie dał zagrać... Ciekawe ile teraz sędzia bierze, ale mam nadzieję, że Real wydaje kasę na marne...
0
Vilarato!!!
0
@Pyrzo: Jak zwykle, bez komentarza.
Co do powrotu Zlatana to jest to znaczące wzmocnienie, o ile wystąpi w pierwszym składzie. To samo z Abidalem. A propos - niby Ibra grał z Maxwellem w Interze, ale odnoszę wrażenie, że Brazylijczyk nie ma jaj, żeby dobrze grać w ofensywie. Za to Abidal tak i już w tym sezonie wiele razy to udowadniał. Dobrze też wyglądała gra Zlatana kiedy Abi był na boisku i z tego co pamiętam zdarzało się, że asystował Zlanowi... Dlatego też liczę na powrót tej dwójki do pierwszego składu. Uważam, że muszą rozegrać ten mecz z dwóch powodów - po pierwsze dlatego, że robią różnicę, a mecz z Espanyolem jest w tym momencie kluczowy, po drugie dlatego, że przed Interem powinni wejść w rytm meczowy, żeby nie było problemu z regularnością...
Vamos!
0
Eto'o na 2:0 w 92' :)
0
Inter gra z Juve, od końcówki pierwszej połowy w przewadze, bo Cissocco dostał czerwo. Inter ciśnie, ale nie potrafi wykorzystać setek. Aż do teraz - rzut rożny, piłka trafia do Maicona stojącego poza polem karnym - ten podbija sobie piłkę raz, potem drugi raz (mijając w ten sposób obroncę, trzeci raz a następnie uderza z volleya... Brama, ale jaka! Nieźle. Postawiłem na nich 50zł jak zobaczyłem, że Juve bez jednego zawodnika gra i mam nadzieję, że się nie przejadę. :)
Mimo wszystko Inter nie imponuje, jestem spokojny jak na razie o co najmniej remis w Mediolanie...
0
@makaj: Spoko. Na pewno wiesz, że tak czy siak bardzo doceniamy pracę jaką Ty i pozostali redaktorzy tutaj odwalacie. Także szacun za to.
Mi chodziło raczej o to, że Ci wszyscy wychwalający Barcelonę mogliby się nieco bardziej wysilić i powiedzieć coś oryginalnego. Z drugiej jednak strony nie jest to zadanie najłatwiejsze, bo trochę już osób swoje zdanie wypowiedziało i może się wydawać, że tutaj nic więcej dodać nie można...
Ja zawsze jak sobie myślę o Barçy Guardioli to jestem pod wielkim wrażeniem tego, że udało mu się stworzyć z zawodników prawdziwą rodzinę. Tutaj każdy siebie nawzajem docenia i szanuje, zawsze staje w obronie, kiedy ktoś ośmiela się atakować któregoś z kompanów... To jest piękne i myślę, że stanowi 50% sukcesu... Jak patrzę na inne zespoły to nie widzę takiego ciepła u trenerów jak u nas w teamie. Widzę za to różnego rodzaju animozje i wzajemne pretensje wśród zawodników.
Co nie zmienia faktu, że bez wybitnych jednostek jak Messi, Xavi czy Iniesta tego sukcesu by nie było...
0
Ja też za jakiś czas będę chciał dołączyć do FCBP i potwierdzam to co ktoś tam niżej pisał - niedługo będzie cały stadion w Polakach... :) Ja już planuję wyjazd na mecz, a zabieram ze sobą dziewczynę. Mamy to szczęście, że kibicujemy klubowi z miasta do którego każda dziewczyna chce pojechać, nieważne, że to o znienawidzoną (statystycznie) piłkę nożną chodzi. Barcelona - słowo wytrych do kobiecego serca. :)
No i to jest piękne, istota kibicowania to starać się być jak najbliżej swojego ukochanego klubu. A przynajmniej tak blisko jak to tylko jest możliwe... Chociaż możemy żałować, że nasza krew jest blaugrana a żyjemy w PL, to jednak ma to swoje plusy - na przykład to, że taki wyjazd to niezapomniane przeżycie i coś co ma naprawdę ogromne znaczenie dla kibica, a ktoś, kto na co dzień mieszka w Barcelonie, nigdy nie będzie wiedział jak to jest... :)
0
A co to za noname? :P
Nie no, niby coś tam kiedyś znaczył... No ale 'nius' mało ciekawy, takich jak ten pojawiało się tutaj już kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt...
0
Już tam cały Madryt drżał ze strachu przed Almeria... No i skończyło się jak prawie zawsze (Barça!) w tym sezonie, 3 punkty dla Realu. Szkoda, bo były szanse...
0
Uche why... Jaki on jest słaby, tyle okazji co miał, powinien coś strzelić...
0
Błagam, żeby tylko nie chciał przychodzić do nas...
0
Almeria ładnie... :) Oby tak dalej.
0
@AuuGa: Ty w ogóle czytałeś ten tekst? LOL
Ja się zgadzam z Rivaldo, Messi to materiał na kolejnego króla futbolu... Zobaczymy jak się jego losy potoczą, ale ja jestem spokojny o to, że kolejna dekada należy do niego.
0
W dupach się poprzewracało, ot co...
0
@maga205: A tym bardziej bez niej... Ach te kobiety. :P