0

Mnie osobiście nie tyle martwi sama gra Barcy, co właśnie kontuzje. Szlag trafia jak widzę co 2-3 mecze kolejną kontuzję. Z pozytywów dzisiaj to gra przede wszystkim Villi (szczególnie po tak długiej kontuzji ładuje bramki i pomaga kolegom ośmielę się powiedzieć lepiej niż przed kontuzją, co mnie cieszy). Pedro jest obecnie bliższy swojej dawnej formie. Najważniejsze jest to, że Barca mimo tak wielu kontuzji już od początku sezonu potrafi zwyciężać sustematycznie, to jest NAJWAŻNIEJSZE! I ważne jest również, że Tito nie jest ślepy, o co niektórzy go osądzali. Tito jest wystarczająco samokrytyczny i nie był uparty. Widział, że dziś ustawienie z 3 obrońców niestety nie jest skuteczne, stąd dobre moim zdaniem zmiany. Pozdrawiam. Najważniejsze są kolejne 3 pkty i systematyczność zwycięstw. Pozdrawiam.

0

W sumie tak sobie myślę. Może ten przygłup, który rzucał, jest tak inteligentny, że może je kromki z kamieniami/monetami etc.

0

Takie rzeczy się niestety zdarzają na stadionach, szczególnie, gdy trybuny są blisko murawy. Mam nadzieję, że złapią typa za wszary i odpowie karnie oraz dostanie zakaz stadionowy i sumkę do zapłacenia. Gdyby to ode mnie zależało, dodałbym jeszcze prace społeczne.

0

Widzę, że kłótnie non stop i emocje jednak po meczach duże i prowokacje. :) Mnie osobiście podobał się najbardziej mecz Atletico z Osą dzisiaj, jeżeli mogliście zobaczyć mecz. Z meczu na mecz mówiłem sobie, dobra jest fart, zobaczymy co Atletico pokaże w następnym meczu, dobra jest Radamel, co sezon przebłyski się zdarzają jakiemuś piłakrzowi, po następnych meczach mówię "no dobra grają dobrze, ale i tak wiadomo jaka przepaść jest pod koniec sezonu", a oni non stop nie odpuszczają. Dziś Osasuna... Atletico jest w tej chwili wzorem do naśladowania i motywacji. Myślę, że warto docenić wartość tej drużyny, to jest niesamowite mieć tyle samo pktów co Barca i walczyć nie jak zwykle o utrzymanie się w 4. najlepszych, oni mają w tym sezonie o wiele większe ambicje! Nawet o pierwsze miejsce. I dlatego będę im kibicować. Dawno nie było takiej walki w PD. I to mi się podoba. Mają cojones, co mnie cieszy, udowadniając swoim kibicom i kibicom innych lig, że ta liga hiszpańska wcale nie jest taka nudna, jak niektórzy uważają. W LL jest walka i to jest piękne!

PS. Postawa Malagi w LM też mi się podoba :) Będzie się działo :)

0

Rayo dzisiaj walczyło i zasłużyli sobie na na bramkę honorową, ale okropnie psuli swoje strzały. Widziałem to tak, jakby chcieli ilością strzałów (która była duża) zdobyć gola, ale ich jakość była niestety kiepska (poza niektórymi). Niestety (dla nich) czasem zbyt dużo było strzałów z dystansu, a widziałem, że można było podać do lepiej ustawionego kolegi. Statystyka strzałów jednak nie przekładała się u nich na bramki. Szacunek im się należy, że zagrali ofensywnie (także zmiany były ofensywne). Rayo z pewnością to jedna z drużyn w LL, która potrafi napsuć krwi drużynom z góry tabeli, jednak dziś, mimo, że potrafili dojść do bramki VV, ich strzały na bramkę (poza wyjątkami) były marne. Kolejne 3 pkty są. Regularność w wygrywaniu jest najważniejsza.

0

Cescowi należała się ta bramka w tym meczu za fantastyczną formę, którą prezentuje od kilku meczów! To jest niesamowite, jak ostatnio asystuje i czuje ten moment, w którym podanie ma paść. Podobnie chciałem, żeby dziś Pedro, który swoją formą jest o wiele bardziej zbliżony do swojej dawnej formy, stary dobry Pedro, żeby strzelił choć tą jedną bramkę. Aha i te jego rajdy, był szybszy w kilku akcjach niż obrońcy, którym było nieraz bliżej do piłki. Barca jednak (to moje zdanie, możecie się nie zgodzić) nie zagrała fenomenalnego meczu drużynowego (chodzi mi tutaj o straty i posiadanie), ale i tak potrafiła tymi genialnymi akcjami doprowadzić do MANITY. Messi, choć wg mnie nie miał swojego meczu i miał również straty i niecelne strzały, to pomimo tego widać, że nawet nie w 100% skoncentrowany dalej nie odpuszcza bramkarzom. Cesc jest wg mnie zawodnikiem meczu, ale cieszy również Pedro, jego drybling i w ogóle odciążenie Messiego w strzelaniu bramek. Szkoda jedynie Alexisa, który nie raz marnował akcje, czy to przez nieudane strzały, czy spalone. 3 pkty są, niech się teraz martwi Atletico w meczu z Osą o punkty, ja z pewnością sobie jutro tego meczu nie odpuszczę! :) Pozdrawiam.

0

Można czepiać się wszystkiego, ale nie ma co zbytnio krytykować. Sam również chciałem zobaczyć Bartrę, ale to Tito widzi lepiej. Najbardziej cieszę się z występu Villi od pierwszych minut :)

0

Dodam jeszcze, że przecież nie muszą wprowadzać tego na już, na teraz! Można przetestować ten system np. dajmy na to w jakimś turnieju. Jeśli się sprawdzi, można by było go stopniowo rozpowszechnić, jeśli nie, trudno. Jednak chciałbym, żeby FIFA dała temu szansę, a nie widzę ani jednego kroku w tą stronę. :) Domyślam się czemu, ale domysły zostawię sobie. Pozdrawiam.

0

Mazi

Tak jak pisałem, uważam, że tak. Sędziowanie byłoby wtedy sprawiedliwsze. Jak bardzo? Tego nie wiemy, ale jestem przekonany, że byłoby sprawiedliwsze. W tym przykładzie, który Ty podałeś, to zgadzam się z Tobą, że tu już zależy to od oceny sędziego, który musi intencjonalność zagrania ręką ocenić subiektywnie i przyznać karę lub też nie. Natomiast zapis wideo zlikwidowałby sytuacje, w których nie było zagrania ręką, lub była, a sędzia nie zauważył (niezależnie od intencji zagrania). "Powtórki" mogłyby rozstrzygnąć sprawy, czy w polu karnym nie było kontaktu z zawodnikiem rzekomo faulującym, czy było nurkowanie (trudniej byłoby rozstrzygnąć kwestię, gdy kontakt był - wtedy już sędzia musi subiektywnie ocenić, sam zapis przecież nie rozwiązuje wszystkiego), czy piłka przekroczyła linię bramkową czy nie, czy był spalony (mówię tu o jasnych sytuacjach, w których spalony jest w miarę wyraźny, a tak często sędziowie się mylą nawet przy sporych spalonych, szczególnie przy szybkich akcjach, lub zwrotach akcji). Różne incydenty, typu nurkowanie, aktorstwo, chamskie faule, uderzenie przeciwnika i wiele można wymieniać. Jak mówię, zapis wideo nie jest żadnym panaceum na piłkę, ale uważam, że poprawiłby jakość sędziowania. Dlatego zostaję przy swoim, ale rozumiem, że masz inne zdanie i szanuje to. Zresztą dyskutowałem już o tym wiele razy ze swoim kolegą i ani moje argumenty, ani jego nie trafiają do nas :)

0

Powiem krótko: Aby piłka nożna była sprawiedliwsza, należy wzbogacić system sędziowania o zapis wideo z kamer. Od razu sceptykom mówię, że również uważam, że nie zlikwidowałoby to wszystkich błędów sędziowskich, ale poprawiłoby to znacznie jakość sędziowania. A tak mamy, jak mamy... Wszyscy skaczą sobie do gardeł (kibice) i nikt, albo zdecydowanie mniejszość mówi o wprowadzeniu "zapisu z kamer". Cóż, jak byłem, tak będę przez następne lata cierpliwy, aż się w końcu może doczekam... Pozdrawiam.

0

Odp. na 3. pytanie: Nie bardzo się orientuję w aspektach prawnych i nie wiem zbyt dużo na ten temat. Ale wiem, że nadmierne ilości GH wykrywa się (było kilku sportowców, którzy zażywali GH w połączeniu z innymi substancjami dopingującymi) i jest to karane, jakieś regulacje kilka lat temu wprowadziła FIFA i Międzynarodowy Komitet Olimpijski (bodajże w 1989 r.), ale tak jak mówię nie bardzo się orientuję w tym temacie. Z pewnością dużo o tym pisze w Internecie. Sam sobie też poszukam, dobre pytanie btw. Trochę się rozpisałem niepotrzebnie i można to powiedzieć krócej. Ogólnie: GH ma właściwości dopingujące, ale nadmierne przyjmowanie powoduje więcej szkód niż korzyści, szczególnie w długotrwałym stosowaniu, jak u niektórych kulturystów, którzy brali go (lub IGF-1) z takimi hormonami jak np. erytropoetyna (tak - słynne obecnie EPO), insulina, testosteron, czy właśnie steroidy anaboliczne.

I jeszcze mam prośbę do wszystkich tych, którzy naśmiewają się z choroby i rzekomego dopingu Messiego:
Hormon wzrostu NIE JEST sterydem!!! Dlatego, jeśli chcecie obrażać czy tam podśmiewać się z umiarem, to nie nazywajcie Messiego "steryd", tylko sobie nazywajcie karzeł, lessi, albo hormon jak kto woli. Będzie przynajmniej uczciwiej.

Z góry sorry za tak długi komentarz, ale czasem nie mogę wytrzymać, jak ktoś pisze "Messi brał sterydy" ...

Pozdrawiam (tych sceptyków też)...

0

Chyba, że jak niektórzy sugerują, że coś "wcina" na boku :), coś co nie jest wykrywalne, ale idąc tym tropem myślenia można oskarżyć każdego piłkarza i bawić się w teorie spiskowe. Więc zostawmy to na boku. Oczywiście gdyby Messi dalej zażywał GH poprawiałoby to jego wydolność m. in. w ten sposób, że szybciej spalałby się u niego tłuszcz, tzn wykorzystanie energetyczne kwasów tłuszczowych (związane z niszczeniem adipocytów), natomiast wadą jest upośledzone wykorzystanie glukozy, co często prowadzi do hiperglikemii i bardzo często pośrednio cukrzycy. To są tylko niektóre objawy, do których należą także nadciśnienie oraz miopatia serca oraz patologiczne powiększenie organów wewnętrznych. Poza tym powikłania w wydzielaniu innych hormonów, spowodowałoby na dłuższą metę spadek wydolności fizycznej. A jak już mówiłem Messi nie bierze już tego hormonu, właśnie z tego powodu. Dodam, że argentyński River Plate zrezygnował z niego, bo w wieku 10 lat mierzył ledwie 127 cm i albo nie chcieli go, bo nie widzieli w nim talentu, albo po prostu nie chcieli opłacać 900 $ miesięcznie. Największy chyba błąd argentyńskiego klubu, którego już nie popełnił Carlos Rexach. Messi leczył się hormonem niecałe 5 lat (teraz ma 169 cm wzrostu) i dostawał go w takich ilościach, w jakich się on wydziela z przysadki mózgowej u normalnego chłopca, a NIE dostawał go w nadmiarze! Byłoby to głupotą, zniszczono by mu zdrowie, tym bardziej szkodliwości byłyby długoterminowe. Poza tym nie ma zupełnie żadnego związku pomiędzy GH a techniką, sprytem, precyzją, czy tzw "inteligencją boiskową".

0

Pyt. nr 2: Na pewno poprawiło jego wydajność, ale poprzez powrót organizmu do normalności, nikt go nie "faszerował" na wyrost, byłoby to głupotą, gdyż tylko pogorszyłoby jego wydolność, szukając w pracach naukowych można poczytać sobie na ten temat, można do niektórych dotrzeć za darmo choćby przez Google Scholar. Nie chcę się wymądrzać na ten temat za bardzo, bo nie jestem żadnym specem ani doktorem (tylko mgr) więc zacytuję np. Polish Journal of Endocrinology: "Dostępne dane z piśmiennictwa nie potwierdzają wpływu preparatów GH czy IGF-1 na poprawę wyników sportowych. Istnieją natomiast dowody na pojawianie się wielu działań niepożądanych u sportowców korzystających z tej formy dopingu. Od kilku lat dostępne są testy umożliwiające wykrywanie dopingu GH w próbkach krwi.". Pomimo tego sportowcy biorą ten hormon w połączeniu ze steroidami. Temat jest trudny i musiałbym zanudzić tu wielu czytających więc również rozwinąłem go powierzchownie. Ale absolutnie nie ma mowy o tym, żeby skutki leczenia GH Messiego w wieku 11 lat, dzisiaj przekładały się na jego kondycję. Upraszczając, hormon ten pozwolił jego organizmowi poprawnie się rozwijać, prawie tak jak normalnemu chłopakowi w jego wieku. Po prostu chłopak ma talent i tyle.

0

Nie chce mi się pisać ponownie na temat "sterydów" i Messiego, bo na prawdę uważam ten temat za żenujący, więc po prostu zacytuję swoją wypowiedź sprzed ok. 8 miesięcy w kilku komentarzach (kto chce niech sobie przeczyta, komu nie chce się czytać bo długie, trudno). A więc:

"Do wszystkich sceptyków
Co do choroby Messiego, myślę że warto, żeby trochę bardziej wytłumaczyć wpływ niedoboru GH i jego leczenia na kondycję sportową Messiego. Kiedyś borowinho zapytał się mnie w komentarzu:

"sojerrrr
mam pytanko ..ale tak precyzyjnie , opisz mi bo nie zaglebiam sie w choroby messiego i wgl w jego osobe historie . zalezy mi na tym :
co by sie z messim dzialo jak by nie wzial kuracji GH ?czy to poprawilo jego umiejetnosci ,wydajnosc itp.? czy tylko pozwolilo podrosnac ? a wlasnie tak jeszcze na marginiesie ...hormon wzrostu jest dozwolony w sporcie ? dzieki za odp. jak znajdziesz czas oczywiscie..;)"

sojerrrr:
Informacje na ten temat można znaleźć w wielu naukowych czasopismach (szczególnie tych związanych z endokrynologią), niestety niektóre z nich są płatne i można jedynie przeczytać tzw. abstract, czyli streszczenie. Odp. na 1. pytanie: Gdyby FC Barcelona nie pomogła mu w opłacaniu kuracji GH, to Messi z pewnością nie byłby nam znany tak, jak jest teraz, a najprawdopodobniej w ogóle nie. Chorował on na karłowatość hiposomatotropową, co w skrócie oznacza zmniejszeniem lub brakiem wydzielania hormonu wzrostu przez przedni płat przysadki mózgowej, co m. in. (nie chcę się rozpisywać) skutkowałoby nieprawidłowym rozwojem kośćca i mięśni, a także wpływałoby na osłabioną pamięć, skłonność do depresji oraz nieprawidłowe wydzielanie hormonów płciowych. To tylko z niektórych objawów. Hormon wzrostu pomógł mu w normalnym rozwoju. Nie był on jednak substancją dopingującą.

0

Sorry, że zamieszczam komentarz podwójnie z innego tematu:
CD. Zupełnie nie zgadzam się z krytyką wielu z Was co do krytyki postawy Valdesa w tych akurat sytuacjach. W 60' minucie Pizzi zrobił nagły zwrot robiąc na chwilę w przysłowiowe jajo obronę Barcy i strzelił bardzo groźnie w prawy (dla nich) słupek. Gdzie był wtedy "zagubiony" Valdes? Valdes w ułamku sekundy przewidział to i rzucił się pewnie łapiąc. Chwilę później bodajże w 63', VV znów ratuje groźny strzał znów w ten sam słupek. Gol samobójczy miał być obroniony przez Valdesa? To VV ma być odpowiedzialny również za złe zagrania swoich kolegów? (choć uważam, że Alba mimo samobója zagrał bardzo dobrze, ale to moja ocena)

Nie chcę zbytnio bronić Valdesa w tym meczu, gafy mu się zdarzały, czy to przy złym wybiciu, czy przy tej bramce, w której piłka przeszła mu przez rękę (choć strzał był mocny i równie dobrze mógłbym obwiniać "las" piłkarzy który stał przed Valdesem). Uważam jednak, że zbytnio się go krytykuje po tym meczu. Obawiałem się, że większość po meczu będzie równie zaciekle atakować Albę (gol +samobój), ale mile się zaskoczyłem. Były owszem negatywne komentarze w jego stronę, ale nie aż tyle, jak sobie wyobrażałem. Pozdrawiam.

0

CD. Zupełnie nie zgadzam się z krytyką wielu z Was co do krytyki postawy Valdesa w tych akurat sytuacjach. W 60' minucie Pizzi zrobił nagły zwrot robiąc na chwilę w przysłowiowe jajo obronę Barcy i strzelił bardzo groźnie w prawy (dla nich) słupek. Gdzie był wtedy "zagubiony" Valdes? Valdes w ułamku sekundy przewidział to i rzucił się pewnie łapiąc. Chwilę później bodajże w 63', VV znów ratuje groźny strzał znów w ten sam słupek. Gol samobójczy miał być obroniony przez Valdesa? To VV ma być odpowiedzialny również za złe zagrania swoich kolegów? (choć uważam, że Alba mimo samobója zagrał bardzo dobrze, ale to moja ocena)

Nie chcę zbytnio bronić Valdesa w tym meczu, gafy mu się zdarzały, czy to przy złym wybiciu, czy przy tej bramce, w której piłka przeszła mu przez rękę (choć strzał był mocny i równie dobrze mógłbym obwiniać "las" piłkarzy który stał przed Valdesem). Uważam jednak, że zbytnio się go krytykuje po tym meczu. Obawiałem się, że większość po meczu będzie równie zaciekle atakować Albę (gol +samobój), ale mile się zaskoczyłem. Były owszem negatywne komentarze w jego stronę, ale nie aż tyle, jak sobie wyobrażałem. Pozdrawiam.

0

Sorry w inny newsie zamieściłem ten komentarz więc się powtórzę... Muszę się postawić w trudnej sytuacji, jak kto zwał, ale tak się mówi najpowszechniej, jako adwokat diabła. Co poniektórzy mówicie, że Victor Valdes jako bramkarz się w tym meczu "zbłaźnił", "co on robi" "kupmy portero" "to jest śmiech jak on mógł tego nie obronić" "trzeba kupić przede wszystkim bramkarza". Mam nadzieję, że akurat w tej chwili rozmawiamy o TYM a nie innym meczu, bo w innym meczu, tam gdzie mu się zasłużyło na złe słowo również powiedziałem swoje, ale do rzeczy. Po pierwsze karny. Nie poruszając już słuszności przyznania rzutu karnego przez sędziego, tak uważam, że nie należy żadnego bramkarza obwiniać za nieobronionego karnego. Po prostu nie da się przewidzieć, w którą stronę poleci piłka... Ale z tym chyba każdy się ze mną zgodzi mam nadzieję. Owszem są lepiej broniący statystycznie bramkarze, ale karne po to zostały w tym sporcie wymyślone, żeby to bramkarz (a raczej drużyna faulująca) był bardziej na stratnej pozycji.

W 47' Pizzi genialnie strzela wolnego. Nikt, Casillas ani Buffon ani żaden bramkarz nie spodziewałby się dotknięcia tej piłki przy tak perfekcyjnie wykonanym rzucie wolnym, tak jak VV, lecz jednak wyczuł sprawę. Gdyby był o centymetry mniej dokładny VV wybiłby go (zauważcie, że mimo tak świetnego strzału był kontakt z ręką Valdesa (plus czy minus dla bramkarza?). Gdyby mu się udało wtedy byłby bohaterem, bramkarzem z wyczuciem. A tak teraz nie jest. Ale jednak nie było tak, strzał był mierzony i wyszedł dokładnie. CD...

0

Muszę się postawić w trudnej sytuacji, jak kto zwał, ale tak się mówi najpowszechniej, jako adwokat diabła. Co poniektórzy mówicie, że Victor Valdes jako bramkarz się w tym meczu "zbłaźnił", "co on robi" "kupmy portero" "to jest śmiech jak on mógł tego nie obronić" "trzeba kupić przede wszystkim bramkarza". Mam nadzieję, że akurat w tej chwili rozmawiamy o TYM a nie innym meczu, bo w innym meczu, tam gdzie mu się zasłużyło na złe słowo również powiedziałem swoje, ale do rzeczy. Po pierwsze karny. Nie poruszając już słuszności przyznania rzutu karnego przez sędziego, tak uważam, że nie należy żadnego bramkarza obwiniać za nieobronionego karnego. Po prostu nie da się przewidzieć, w którą stronę poleci piłka... Ale z tym chyba każdy się ze mną zgodzi mam nadzieję. Owszem są lepiej broniący statystycznie bramkarze, ale karne po to zostały w tym sporcie wymyślone, żeby to bramkarz (a raczej drużyna faulująca) był bardziej na stratnej pozycji.

W 47' Pizzi genialnie strzela wolnego. Nikt, Casillas ani Buffon ani żaden bramkarz nie spodziewałby się dotknięcia tej piłki przy tak perfekcyjnie wykonanym rzucie wolnym, tak jak VV, lecz jednak wyczuł sprawę. Gdyby był o centymetry mniej dokładny VV wybiłby go (zauważcie, że mimo tak świetnego strzału był kontakt z ręką Valdesa (plus czy minus dla bramkarza?). Gdyby mu się udało wtedy byłby bohaterem, bramkarzem z wyczuciem. A tak teraz nie jest. Ale jednak nie było tak, strzał był mierzony i wyszedł dokładnie. CD...

0

Pomijając już, że sędzia zachował się w kilku sytuacjach jak patałach, to: Co to był za MECZ!!! :) Dawno już nie widziałem takiego zażartego pojedynku...

0

Ta cała afera i otoczka medialna związana z tym rzekomym filmem to taka BZDURA, że nawet nie chce mi się wierzyć, że tyle osób się na to nabrało. Jakieś radio puściło plotę i wszyscy się teraz rzucają na siebie. Ja myślałem z początku, dobra, kolejna plotka, jakaś gazeta, radio, pewnie kilka słów będzie w jedną i w drugą stronę niemiłych, a tu widzę afera na całego!!! :) Dajcie już spokój. Mam nadzieję, że Pepe (bo na 100% będzie o to pytany przez dziennikarzy bo ONI TO LLLLUBIĄ! ;/ ) odpowie w równie kulturalny sposób jak Iniesta i ta cała sprawa się zakończy i przejdziemy znowu do rozmawiania o piłce nożnej.

0

Mówię o meczu finałowym z Atletico Madrid po wcześniejszych Gran Derbi. Mam nadzieję, że do tego czasu większość się podleczy i z Barcy i Realu i będziemy oglądać dwa kolejne Klasyki. I bardzo cieszy mnie fakt, że będzie to dwumecz jeśli miałoby do niego dojść, a nie sam finał. Bo co dwa mecze to nie jeden :)

0

Nie na temat: Adam Dziewulak - polski Jimmy Jump. Dostał 2 lata zakazu wstępu na polskie imprezy masowe + obciążenie kosztami sądowymi, to i tak zbyt surowa kara za okoliczności). Właśnie widziałem na żywo wywiad, bardzo mądrze i stanowczo się wypowiedział o naszych organizatorach...

0

Śledząc drzewko myślę, że najprawdopodobniej w finale zobaczymy mecz Barca - Atletico Madrid. Przynajmniej mam taką nadzieję.

0

Co ja piszę, przecie Batigol = Batistuta :) Sorry, coś niewyspany od wczoraj po tym meczu jestem :)

0

magiczny717

Batigola, a nie Batistutę. Messi z Batistutą już się zrównał.

0

Albo raczej radzę przełączyć się na kanał:
Channel - 134531, bo tamten coś nie działa

0

Ludzie, poratuję Was, ci którzy nie mają dobrej jakości :) Channel - 9764 na Sopcast. Bez odbioru i do przeczytania po meczu :) Życzę zajebistego meczu!

0

Mjonsz

Ok, dzięki.

0

Tak, jeśli rzetelnie liczyłeś, to pewnie masz rację, ja oparłem się na statystykach z tej strony, którą wcześniej przytaczaliśmy:

http://www.transfermarkt.de/pl/lionel-messi/leistungsdaten-detail/spieler_28003.html

Tam jeszcze nie zaktualizowali najnowszych meczów. Więc wynika z tego, że nawet ma lepszy udział w golach, niż pisałem. A tak z ciekawości, te dane które napisałeś są z jakiegoś konkretnego źródła, czy sam liczyłeś? I czy uwzględniają mecze towarzyskie, czy same oficjalne?

0

Widzę, że piszę bzdury !!! Wybaczcie, coś mi się pomyliło :) piszę "70% wszystkich bramek" a liczba meczów nie równa się przecież liczbie strzelonych bramek przez Argentynę :) Mój błąd, nie o to mi chodziło. Powinno być: Skuteczność w wypracowaniu bramki na mecz (biorąc pod uwagę gole i asysty) wynosi 70% u Messsiego, a myślę, że jest wyższa wspominając to, co wcześniej napisałem. Tak porównując z Cristiano Ronaldo (czego nie lubię, bo mają nieco inne role w swoich drużynach, ale zrobię tu wyjatek), to Portugalczyk ma również imponujący wynik. W 72 meczach strzelił 28 bramek i asystował 18 razy, więc miał bezpośredni udział w 46 bramkach, co stanowi skuteczność w zdobywaniu bramki na mecz analogicznie 64%, co też jest świetnym wynikiem. Wiadomo, że powinno się porównywać piłkarzy wg wieku. Mimo różnicy dwóch lat, tak dla zabawy postanowiłem porównać sobie tych dwóch piłkarzy w reprezentacjach :)

PS. Choć te statystyki są prawdziwe, nie bierzcie tego na poważnie. Tak tylko dla jaj i z czystej ciekawości sprawdziłem sobie statystyki. Wiadomo, że wartość piłkarza widzi się w wielu innych aspektach gry, które nie zawsze mogą przekładać się na liczby w statystykach pomeczowych. Tu trochę piję do Iniesty i niedoceniania jego wkładu w drużynę przez niektórych, którzy opierają się tylko na suchych statystykach :) Pozdrawiam.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: