shaun
Dołączył/a: kwiecień 2018
Opole
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@mekston BVB miała politykę wyławiania młodych, ciekawych graczy, może też świeże dobre doświadczenia z Polakami pomogły, nie wiem. Bayern chciał jak zawsze rozebrać lokalnego rywala który podskoczył za wysoko i udało się. Barcelona potrzebowała głośnego nazwiska i skorzystała że Bayern nie chce dać podwyżki Lewemu.
Oczywiście wiem o co ci chodzi - chcieli go bo to dobry napastnik. Jak dziesiątki klubów w dziesiątkach okienek transferowych. Ale że w Dortmundzie powstanie heavy metal do którego Lewy wskoczy bo Barrios się wysypie, że Bayern od Heynckesa wkroczy w 10 lat ofensywnego bajlando i raju dla napastnika, że emerytalne grzanie kości w Barcelonie przerodzi się w radosną rolę Filippo Inzaghiego w kolejnej epokowej ofensywnej maszynie - to są okoliczności na które nie ma się żadnego wpływu, ale które na twoją karierę i jej postrzeganie mogą mieć wpływ kolosalny.
0
@Stinger_ tak, zamiast się odnieść do meritum tego co pisałem to rzuć jeszcze jakiś suchar że Aubameyang by miał tyle samo goli albo podał do Raphinhi. Meh.
0
@Stinger_ ja nie twierdzę że jego kariera to szczęście (w sensie "tylko" szczęście, bo chyba to masz na myśli), tylko że ten aspekt szczęścia był kluczowy w nabiciu aż takiej ilości goli, przez co bez sensu dla mnie go wywyższać w porównaniu z innymi napastnikami. Lewy wykorzystał to co miał na maksa i to też ogromna sztuka, chodzi mi o to że inni napastnicy też by to robili gdyby mieli takie możliwości w karierze, ale dosłownie nikt nie miał, może Haaland, ale to dopiero zobaczymy.
0
@mekston Polska to słaby średniak, jeździmy na każdą imprezę mistrzowską w tym wieku, nie jesteśmy totalnym padłem. Dżeko w słabej Bośni nie ma wiele gorszej średniej, Mitrovic w podobnej Serbii ma lepszą, o Haalandzie nawet nie mówię. Znów czepiasz się ostatniego pojedynczego meczu z Litwą, a nie odnosisz się do clou argumentu - że mnóstwo grał z totalnymi słabeuszami, i ta przeciętna średnia i tak jest podniesiona dzięki temu (oczywiście, żeby nie było, U WSZYSTKICH jest podobnie podnoszona, po prostu to 0,54 to nie jest żaden argument jako coś niezwykłego).
0
@mekston no dobra, czepiacie się tego Sorlotha ale w ogóle nie odpowiadacie na resztę argumentów. Sorloth to kloc, ok, ale nie rozumiem co ci się nie zgadza w tym co zacytowałeś - jaki napastnik miał w karierze prawie 15 lat w pierwszym składzie tak ofensywnych zespołów, w epoce w której tłuką słabiaków i średnia goli napastników wyraźnie poszła bardzo do góry, nie musząc się mierzyć z jakąkolwiek rywalizacją o pierwszy skład (Choupo-Moting? Joshua Zirkzee? Ferran Torres? Błagam). Kariera Lewego wygląda jak eksperyment z probówki "ile wyciśnie taki ziomek przy 15 latach takich okoliczności". Ewentualnie prototyp eksperymentu, bo już mnie straszy druga, może jeszcze bardziej przegięta taka kariera na horyzoncie, jednego napakowanego Norwega.
0
@Stinger_ "A skąd wiesz że przechodząc do Blackburn nie wyszedłby na tym lepiej?"
Lepiej niż Sorloth czy w ogóle lepiej w karierze? Na tę drugą opcję szkoda czasu odpisywać, ale nawet jeśli "lepiej niż Sorloth", to co niby miałby osiągnąć polski napastnik na dorobku w klubie który zaraz zleciał z Premier League? Prędzej to czego doświadczył Sorloth, czyli odbijania się, wypożyczeń i mozolnego odbudowywania kariery gdzie indziej, z którego nic wielkiego by już nie wynikło.
Nie zakładam że Lewandowski miał szczęście tylko tak po prostu było. Trafił do jednej z najlepszych ekip tego wieku, pod oko genialnego trenera, a jego główny rywal do składu złapał kontuzję akurat w momencie gdy ta drużyna wchodziła w swój szczytowy moment. Niedawno mówił w wywiadzie z Ferdinandem, że pchał się do MU w 2012 roku, ale Dortmund go nie puścił. Czy gdyby poszedł do United z którego odchodził Ferguson, zamiast na 8 lat wylądować w Bayernie, myślisz że skończyłby równie dobrze? Pytanie retoryczne. Nawet z tego Bayernu chciał uciekać niedługo przed potrójną koroną bo mówił że bez transferów będzie ciężko coś wygrać.
KAŻDY napastnik ma w swojej karierze takie pułapki, w które prędzej czy później wpada, przez co jego kariera w topowych klubach trwa parę lat, plus/minus kilka. Lewandowski uniknął absolutnie wszystkich takich pułapek, a jak na koniec wydawało się że czas już na Arabię, to spadła mu z nieba drużyna marzeń jak z końcówki w Bayernie.
Tak, to jest ogromne szczęście. Nie wiem dlaczego uważasz to za słaby argument tłumaczący czemu strzelił aż tyle goli w karierze.
0
@mekston średnia 0,54 w reprezentacji, przy uwzględnieniu że jest w tym kilkadziesiąt meczów z San Marinami czy Litwami... jest szczerze mówiąc taka dość zwyczajna.
Moze powinienem zastrzec na początku, że Lewy to dobry napastnik, po prostu to co dał radę odwalić w karierze to był splot niewiarygodnych okoliczności, których chyba żaden napastnik w historii zwyczajnie nie miał.
1
@mekston tuż przed transferem Lewego też się zastanawiałem czy to on jest taki spec od ustawiania się czy po prostu miał machinę do zabijania w Bayernie. Patrzę co tam robi Kane, dodaję do tego poniższe fakty, i raczej nie mam wątpliwości:
Lewy w lidze od Kataru 22 do końca sezonu 23/24:
55 meczów
xG: 32,49
Gole: 29
Lewy od początku tego sezonu w lidze:
28 meczów
xG: 26,22
Gole: 25
Gdzie była ta zdolność do walki o pozycję, dobre ustawianie się i ogromna rola w generowaniu xG przez 1,5 roku? Co mu przeszkadzało? Wiek? Przecież był młodszy niż teraz, a teraz co chwilę czytam że to niewiarygodne robić takie rzeczy w takim wieku. Tylko jakie rzeczy? Może jednak wcale nie niewiarygodne, a zwyczajnie spodziewane przy drużynie ze średnią goli ponad 3 na mecz? Nikogo tu widzę nie przekonam, ale czuję się trochę jak w nowych szatach króla - nie rozumiem gdzie ludzie widzą te niewiarygodne, piękne ubrania.
0
@mekston nie ten, ten obecny, już wyrobiony, strzelający mniej więcej tyle ile xG wypracuje mu drużyna - czyli jak prawie każdy napastnik na jakimś poziomie, i tak samo jak Lewandowski (albo Ferran Torres). Kluczowe jest jednak ile tego xG będzie, i tutaj Lewy ma luksus jakiego chyba żaden napastnik nigdy. Spojrzałem gdzie Sorloth grał wcześniej - w wieku 22 lat trafił do Crystal Palace. Lewandowski miał w podobnym wieku iść do Blackburn, ale podobno wybuch wulkanu to zablokował i koniec końców wyszedł Dortmund. Aspekt szczęścia jest mega istotny w takich porównaniach.
1
@mekston myślę że trochę panowie tworzycie chochoły, bo teza była taka, że Lewy zawsze grał w ultra ofensywnych zespołach i dlatego ma tyle goli (casus Harry'ego Kane'a pokazuje ile w karierze Lewego znaczyło 8 lat w Bayernie), a jakby do DZISIEJSZEJ Barcy, tej konkretnej, z tego sezonu, wstawić Davida czy Sorlotha (czyli niezłego napastnika, nie fajtłapę typu Nuneza czy Jesusa), to prawdopodobnie też by mieli ogromną ilość goli. Czy to jest tak niemożliwe, skoro taki przeciętniak jak Ferran Torres strzela kiedy tylko wychodzi w pierwszym składzie?
0
@Losiex no z tym pakowaniem do składu tygrysa z Brazylii to jeszcze lepiej jak teraz z Ferranem, bo dali mu całe 2 mecze w pierwszym składzie. Ciężko rywalizować jeśli rywal ma zaklepane z automatu miejsce w pierwszym składzie co by się nie działo (a Lewy od mundialu w Katarze naprawdę ssał), a ty dostajesz takie szanse raz na ruski rok.
Mi Lewy obrzydł przede wszystkim przez podobne porównania i wywyższanie jakby robił coś niewiarygodnego, i tak od kilku lat. Napastnik mający ponad 30 meczów w pierwszym składzie ofensywnego molocha wypada lepiej od tego który ma kilka takich meczów? No nikt by tego nie wymyślił. Lewy robi swoje, ale to w zasadzie tyle, teraz niech to swoje zrobi w najważniejszych meczach, bo za często ma z tym problemy.
0
@luna666moon zwyczajny spadek ilości prób. Dawno temu zliczyłem dokładną ilość z wolnych Messiego i CR. Cristiano nigdy nie był tu jakiś oszałamiający, ale strzelał jak powalony, i nikt nie pamiętał strzałów w mur albo w kosmos kiedy raz na jakiś czas wpadał banger że zbierało się szczękę z podlogi. Pod koniec w Realu zaczął już zwyczajnie trochę rzadziej podchodzić do piłki. A ta kontuzja kolana o której niżej piszą to fejk który wymyślił sobie jakiś gościu na Twitterze, ale jak to z fejkiem powielonym 1000 razy...
1
@Eklerek no mniej więcej o tym mówię. Powtarzasz najbardziej wyświechtane statystyki w alarmistycznym tonie, korzystając z tego że sprostowanie jednej rzeczy trwa kilka razy dłużej niż jej wygłoszenie, jest bardziej nudne, a konkluzje mogą nie być jednoznaczne. Takich krzykaczy jest dużo, dużo więcej, i jak krzykną 1000 razy to głosy przeciwne giną w tumulcie.
1
@Eklerek to pierwsze brzmi jakby chatgpt generował, ciągle powtarzane wnioski i niewiele konkretów. To jest chyba zresztą najczęstszy schemat w temacie - granie na emocjach i strachu, mało faktów.
1
@Danny Gaucho no to wyjaśnione, bo trochę w ostatnich tygodniach zgłupiałem. Jak Lewy przychodził do Barcelony to luknąłem sobie najlepszych strzelców żeby sprawdzić gdzie może się zakręcić i to na pewno nie były te liczby które ostatnio krążą, gdzie 130 goli Eto'o i Rivaldo to top 5, i zacząłem się zastanawiać czy ja coś źle wtedy zapamiętałem... teraz jeszcze musisz dotrzeć do polskich dziennikarzy xD
0
@mekston wedle oficjalnej strony Barcelony nie liczą mu na transfermarkt dwóch goli z sezonu 40, dwóch następnych z sezonu 46, i jeszcze dwóch z sezonu 49. Nie wiem gdzie mu to pogubili, ale z Cesarem jeszcze nie ma takiego problemu jak z Escolą, Samitierem i Paulino Alcantarą - coraz szerzej krążą listy bez nich albo gdzie mają inną ilość goli, te gdzie Eto'o jest w Top 5, i już na bazie głuchego telefonu te błędne listy zostaną w świadomości.
0
@MesQueUnClub96 no szukaj jakiegoś haka z dupy dalej, bo potrafisz co najwyżej 100 postów dla atencji walnąć, a merytorycznie nic w nich nie ma.
1
@MesQueUnClub96
Benzema 21/22 liga+LM:
46 setek/42 gole
20 stworzonych okazji
10 goli z mocnymi rywalami w fazie pucharowej Ligi Mistrzów
Drużyna grająca od przypadku do przypadku, wyciągnięta do trofeów przez niego i bramkarza
Lewandowski 24/25 liga+LM:
56 setek/34 gole
Kluczowe podanie raz na kilka meczów
Bramki w LM nabite w większości na planktonie, może zaraz dojdzie 10. zespół Bundesligi.
Drużyna chodząca jak w zegarku, ze średnią goli ponad 3 na mecz, gdzie nawet drewniany Ferran Torres strzela jak tylko wyjdzie w pierwszym składzie, a nawet jak nie wyjdzie.
Dialog to ty i tobie podobni powinni prowadzić ze swoją pustą głową jak chcą porównywać oba sezony na korzyść Lewego.
1
@Mitch_Atleta a może właśnie zaczyna proces który przeszedł Ronaldo i na koniec będzie sępił w polu karnym. Ale i tak coś czuję że długo po trzydziestce nie będzie grał.
2
@MagdJanko Mbappe ma dość słabą skuteczność, Lewy podobnie, ale to jest ten komfort gry na 9 w superklubie - można sobie na to pozwolić a i tak cyfry się będą zgadzać. Ilość meczów które Real przepycha indywidualnymi zrywami to jest coś dla archiwum x, ale już przestałem się na to zżymać, szkoda nerwów. Chodzi o to że Mbappe jest kolejnym takim puzzlem, który w wyrównanym, zamkniętym meczu jest w stanie zrobić akcję jak ta z Atletico, po której mieli karnego. Klasyczny przykład gościa, który potrafi zrobić coś z niczego, dla mnie ma potencjał żeby być wymienianym wśród najlepszych w historii, ale musi to udowodnić w Realu. Na razie idzie mu... różnie, no ale właśnie - jego pozycja była już zajęta przez innego świetnego piłkarza i musi się tułać. Wyobraź sobie że Lewandowski po przyjściu gra na skrzydle bo w ataku zostaje Aubameyang... trochę abstrakcja.
W każdym razie też dziękuję za wymianę zdań, fajnie z kimś tu normalnie podyskutować.
0
@MagdJanko Lewy to bardzo dobry napastnik - ale to po prostu tyle, kropka. A wiele osób nie chce tu postawić kropki i traktuje go jakby właśnie można go było porównywać do tego Ronaldo czy Messiego. Jak zaczął tak potężnie strzelać przed covidem to zacząłem oglądać Bayern, bo wszyscy przekonywali że Lewy wszedł na jakiś wyższy poziom - i się rozczarowałem bo on robił to co zawsze robił, ale wtedy właśnie powstało jakieś zbiorowe zaczadzenie i zastanawiałem się czy ja mam jakieś inne oczy?
Mbappe to w sumie dobry przykład o co mi chodzi - rozczarowuje, dusi się, rzęzi i zgrzyta na tej 9, partaczy setki czasem gorzej niż Lewy, a I TAK mają porównywalną ilość goli. O to mi właśnie chodzi, że postawisz w takim klubie jak Real czy Barca na ataku kogoś kto nawet nie jest typową 9, ale dasz mu cały sezon gry to tak czy owak strzeli dużo. Możesz się nazywać Joselu i rozstrzygnąć półfinał Ligi Mistrzów. Tylko że Mbappe jest za taką grę krytykowany bo dla niego to podłoga, każdy wie że stać go na znacznie więcej, z kolei dla Lewego takie coś jak w obecnym sezonie czy trzech ostatnich w Bayernie to już absolutny sufit.
1
@Matheu12 dosłownie gdyby nie wygrał rywalizacji z Claudio Bravo to kto wie czy nie wpadłaby jedna albo dwie LM więcej. Niewiarygodne że on na dekadę zabetonował sobie miejsce w bramce.
0
@MagdJanko ja nie oczekuję od niego zmiany gry bo właśnie doskonale widzę co on może a czego nie, problem mam z tą medialną sieczką dookoła niego, porównań z tyłka, zwłaszcza wśród polskich mediów i kibiców, jakoby on robił nie wiadomo jakie rzeczy. Póki grał w Bayernie to sobie tylko machałem ręką na te teksty, ale od kiedy tu trafił to już ciężko tego unikać. Mam wrażenie jakby mnóstwo ludzi właśnie bardzo chciało od niego czegoś niezwykłego, no ale ciężko to znaleźć więc szukają bardzo na siłę, i potem trzeba czytać 15 razy do porzygu "PEWNIE NIE ZAUWAŻYLIŚCIE CO LEWY ZROBIŁ PRZY GOLU NA 2:2", jakby to było coś więcej niż przepychanie się z obrońcą, czyli właśnie zwyczajna robota napastnika, przy której u absolutnie nikogo innego nikt by nie robił takiego rabanu. Nawet i twój komentarz o to zahaczył, a z ręką na sercu, ile on w tym sezonie miał takich goli jak ten z Atletico żeby używać tego jako przykład jego gry, a nie wyjątek od reguły?
Może generalnie mam problem z dzisiejszą piłką, Lewandowski tu jest tylko "chłopcem do bicia". Coś się zmieniło przez ostatnią dekadę i te wszystkie Haalandy i Kane'y z poziomu 25-35 goli na sezon mogą teraz nabijać 40-50 jeśli tylko grają w wystarczająco dobrej ekipie. Potem czytam że to są ludzie na Złotą Piłkę - tylko przez te cyfry - a potem włączam mecz i nic u nich zjawiskowego nie widzę.
1
@4drian0 tak samo pobije jak Lewandowski co jesienią miał dobić do 50 goli Messiego.
1
@Hawatkhar moim zdaniem Raphinha i zwłaszcza Yamal są powodem dlaczego ta drużyna nie gra jak za Xaviego, nie na odwrót. Gdyby Flickowi nie spadł z nieba Yamal to nie jestem przekonany czy byłoby wiele lepiej niż za Xaviego. Z kolei Lewandowski jest w tym równaniu przezroczysty - jak nikt mu nie rozerwie obrony to zazwyczaj będzie wyglądał jak w ostatnich latach w reprezentacji albo w zeszłym sezonie w Barcelonie. To nie on sprawia że drużyna gra lepiej tylko poziom drużyny determinuje ile może strzelić. Jak drużyna ma średnio 3 gole na mecz to może się zakręcić nawet przy 50 golach. I to można powiedzieć o każdym napastniku, więc chciałbym zobaczyć w Lewym coś ponadto - ale włączam mecz i robi to tak samo rzadko jak inne dziewiątki. Stąd nie rozumiem zachwytów nim.
0
@MagdJanko tak, moim tokiem rozumowania jakby postawić na 9 Ferrana to nie byłoby wielkiej różnicy, dokładnie o to mi chodzi. Czy strzeliłby tyle goli to nigdy nie sprawdzimy bo nikt mu nie da takiej roli w drużynie, ale kto wie, w zeszłym sezonie trafiło się że jakiś drewniany Dowbyk miał tyle okazji co Lewy do tej pory i... no i wiadomo. Mi chodziło po prostu o nieużywanie populistycznych porównań, bo to że rola napastnika wszędzie jest mniej więcej taka sama i od drużyny zależy jak wygląda jest oczywiste, może nawet jest sednem całej sprawy. Lewy zwyczajnie się pod tym względem nie wyróżnia na plus tak jak każdy próbuje wmawiać.
2
@Comentateiro rano czytałem że passa bez porażki jak w 2016... świetna gra do przerwy reprezentacyjnej w marcu, jak wtedy... co może pojść nie tak?
0
@daniel32778 a może zwyczajnie relacjonować rzeczywistość taką jaka jest? Raphinha dobrze wrzucił a Ferran wykończył i tyle, NIE NIE NIE, od wczoraj jedyne co o tym golu ktokolwiek pisze to o udziale jaki miał w nim Lewandowski. Rzygam już tym stawianiem mu pomników za byle co, nawet nie tyle chcę mu umniejszyć co zachować jakiś rozsądek, a nie powtarzać bzdury za stadem baranów.
0
@Hawatkhar no zgadza się, Nunez jest fatalny pod bramką, przecież tego nie neguję. Ale Lewy wcale wybitnie lepszy nie jest, a jaki sens ma ich porównywanie gdy po słabym zeszłym sezonie Nunez stracił miejsce w składzie i gra względne ogryzki, a Lewy po słabym zeszłym sezonie utrzymał pierwszy skład w praktycznie każdym meczu, w drużynie która dla rozrywki wrzuca po 4 gole Realowi, Atleti czy Bayernowi?
A o co chodzi z Yamalem i Raphinhą spijającymi śmietankę to nie rozumiem, oni ubijają tę śmietankę, rozrywają obronę, wykreowali prawie 50 setek w lidze, Raphinha dokłada do tego gole, Yamal drybluje jak połączenie Messiego z Neymarem. Lewy może wyglądać słabo a i tak będzie miał przy takiej drużynie mega liczby, każdy średnio dobry napastnik by miał.
0
@mindbender84 już rano się śmiałem z tej narracji, jest wieczór i ludzie dalej się do tego tasują xD on chciał sam wywalczyć pozycję do strzału, PRZEGRAŁ TĘ PRZEPYCHANKĘ, a ludzie z tego robią szachy 5D byle pospuszczać się nad Lewym. Jakie to jest żenujące. Już nie mówiąc że Ferran i tak by nie był na spalonym.