shaun
Dołączył/a: kwiecień 2018
Opole
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Stinger_ Werner to tylko powierzchownie dobry przykład. Poszedł do zespołu ze średnią goli ledwo ponad 1,50, rzucali go po skrzydle, większość sezonu Chelsea tłukła się gdzieś dalej w tabeli. Gdzie to porównywać do obecnej machiny Barcy.
Chelsea w ogóle to od dłuższego czasu zespół-pułapka dla napastnika, to samo Manchester United. Mówi się że Gyokeres może iść do United, jeśli to zrobi to moim zdaniem spali karierę. I tu jest potrzebny ten element szczęścia o którym mówię - jak niby przewidzieć do jakiego klubu powinien teraz iść żeby wskoczyć na najwyższy poziom i tam zostać? Czy Lewy idąc do 5 zespołu Bundesligi mógł marzyć że to zaraz będzie klub na poziomie finału Ligi Mistrzów i będzie trampoliną do ogromnej kariery? Na takie rzeczy nie ma się wpływu.
Piszesz że Lewy przyszedł do Barcy w kryzysie - do Barcy w kryzysie to przyszedł nie wiem, Aubameyang albo Depay, Lewy przyszedł już do dobrej Barcy. I strzelał w niej "dobrze". A zaczął strzelać na potęgę dopiero jak Barca stała się znowu potęgą. Jak wchodzi do składu tej Barcy średniak to też strzela na potęgę. Tylko o to mi chodzi - nie widać różnicy, więc nie widzę sensu w hymnach pochwalnych na cześć Lewego.
Dobra, podziękuję już chyba za dyskusję. Bardzo długo piszemy i trochę już wysiadam, a każdy zostanie przy swoim zdaniu. Mimo wszystko dzięki za polemikę, trzymaj się!
0
@Stinger_
Mówiłem już że nie przedstawię ci przykładów bo takich przypadków praktycznie nie ma. Jak Joselu zaliczy dobry sezon w średniaku i idzie do Realu to idzie tam jako zapchajdziura, i może zapewnić finał Ligi Mistrzów w kilka minut, a nijak to nie zmieni jego statusu. Wszyscy napastnicy uznawani za klasowych byli kiedyś na takiej liście 15+ goli, ktoś ich wyłowił i dał im prawdziwą szansę w mocnym klubie. Oceniamy ich post factum jako wielkich bo dostali taką szansę, to mam na mysli mówiąc o szczęściu w karierze - Lewandowski dostawał takie szanse w idealnych momentach w idealnych klubach, lekkie zmiany i efekt motyla by go popchnął w inną stronę. Przykładowo - Ronaldo miał slaby sezon w United? Ława z której już nie wstał i wylot z klubu. Suarez przestał spełniać oczekiwania? Nara, spadaj do Atletico. Lewandowski zaliczył slaby sezon i ewidentnie się starzeje? Dzięki za wszystko Robert, masz tu bilet do Arabii, Xavi chce cię sprze... a nie, nowy trener ma tego samego agenta co ty, zostajesz. Czy w tych trzech historiach ci napastnicy mieli wpływ na to jak się to potoczyło? Żadnego.
"Liverpool 3 sezony temu był tak mocny jak dzisiaj". W życiu. Byli na 5 miejscu w tabeli. Od dwóch sezonów są mocni, dopiero w tym bardzo mocni, a akurat w tym Nunez nie ma miejsca w składzie. Przez dwa sezony Nunez zagrał 27 meczów jako napastnik w pierwszym składzie i strzelił 16 goli. Not great, not terrible, a jak popatrzysz że przez te dwa sezony Salah podchodził do 16 karnych, a Nunez do jednego, to chyba wiele nie ryzykuję mówiąc że miałby lepsze staty przy roli pierwszego strzelca zespołu. Poza tym pisałem o tej Barcelonie, z tego sezonu, ją oglądam regularnie i widzę jak to wszystko niewiarygodnie hula, a Ferran jak wychodzi w pierwszym to ładuje, choć bliżej mu do Nuneza niż Lewandowskiego.
W ogóle ta dyskusja dość mocno odbiegła od tego co ja w ogóle miałem na myśli kiedy się zaczynała - że w tej Barcelonie postawić na napadzie średniaka i też strzeli dużo, a że Lewandowski w pierwszym składzie strzeli w lidze 30+, a Ferran miałby może bliżej 20+? Najpewniej tak, ale clou sprawy w kontekście Barcy było dla mnie że wielkiego wpływu na grę to nie będzie miało.
0
@Stinger_ z Nunezem stosujesz kolejną metodę manipulacji, czyli cherry picking - wybierasz najgorszy możliwy przykład żeby pasował, a ignorujesz całą resztę. Od 4 lat prowadzę statystyki ludzi którzy w ligach top 5 strzelili co najmniej 15 goli, ile mieli setek i jaką skuteczność. Mniej więcej o takich ludziach (nie o KAŻDYM MOŻLIWYM NAPASTNIKU) mówię że strzelaliby dużo goli w superdrużynach (znów - ja nie mówię że tyle co Lewandowski, chociaż wciąż mi wmawiasz że tak mówię! Być może trochę mniej, ale wciąż dużo). Nuneza nigdy nie było na tej liście, bardzo możliwe że dlatego że to faktycznie totalny kasztan, ale poza tym: on nie spełnia warunku nr 2 (stałe pierwsze miejsce w składzie), a co znacznie ważniejsze: nie jest główną strzelbą zespołu, więc porównanie np. do Lewandowskiego, który nigdy się z nikim nie musiał dzielić taką rolą, jest bezcelowe. Głównym strzelcem Liverpoolu jest Salah, jeżeli na siłę kogoś z tej drużyny brać do porównania to jego, nie Nuneza.
"co do tego że Lewandowski zaczął trochę później nie oznacza że tylko dlatego gra dłużej" z konkretnych danych o których ci mówiłem wynika że przede wszystkim dlatego, średnio po 13-15 latach gry w topowych ligach kończy się takie granie i Lewandowski się w to póki co wpisuje. Ciężkie zasuwanie i siłownia po treningu to jest taka mowa-trawa, z której nic nie wynika - na tym poziomie praktycznie wszyscy ciężko pracują zeby się na nim utrzymać, jedni pewnie trochę ciężej, drudzy lżej, a średnia lat spędzonych na topowym poziomie i tak jest podobna, więc ciężka praca nic nie tłumaczy. Lewandowski ciężko pracował żeby znaleźć się tam gdzie jest JAK PRAKTYCZNIE KAŻDY z tego poziomu, i do tego miał szczęście do drużyn JAK PRAKTYCZNIE NIKT z tego poziomu.
0
@Stinger_ "najlepsi trenerzy w historii stawiają..." lecisz tzw. argumentem z autorytetu - kolejna zagrywka kiedy nie wie się jak odpowiedzieć. Ja nie mówię co gada Simeone na standardowych formułkach dla prasy tylko dyskutuję z tobą na konkretny temat.
"Jeśli naprawdę myślisz że każdy średniej klasy napastnik mógłby wejść w buty Lewandowskiego..." to znów nie jest to co ja piszę, mimo że już naprawdę wielokrotnie i konkretnie formułowałem o co mi chodzi. Oczywiście że najlepsze kluby biorą najlepszych napastników i Lewandowski do takich należy, ja mówię że w porównaniu do całej światowej topki tak bardzo wyróżnia się na plus liczbą strzelonych goli bo sumując całą karierę miał najlepsze warunki do gry (najwięcej dobrych okazji na gola) z wszystkich tych napastników, a to wynika ze szczęśliwie ułożonej kariery, na co już nie miał wpływu mimo swoich niezaprzeczalnych umiejętności.
"Że co? Podaj mi średniej klasy napastnika który przez 15 lat grał na wysokim poziomie"
Ok, tu mój błąd bo nie doprecyzowałem że chodzi mi właśnie o topowych napastników. Kilka miesięcy temu zrobiłem takie porównanie, 30 dobrych napastników z tego wieku + Messi i Cristiano, przyjąłem założenie że bierzemy tylko ligi TOP 7 i liczyłem od kiedy dany zawodnik wskoczył do pierwszego składu (co najmniej 1800 minut, czyli 20 meczów), i do kiedy przestał spełniać takie warunki. Średnio wyszło że napastnicy zaczynali taką grę w wieku 20 lat i kończyli po 14 latach. Lewandowski zaczął tak grać w wieku 23 lat i właśnie mu leci 14 rok, więc wpisuje się w średnią. Ta jego domniemana "długowieczność" to trochę jak u Modricia, czyli wynika z późnego rozpoczęcia gry na topowym poziomie. Są inni tacy, jak Luca Toni albo Quagliarella. Długowieczny to był Francesco Totti.
Tabela strzelców którą mi dałeś (poza Salahem, to nie jest środkowy napastnik, ale tak, ON TEŻ MA TYLE GOLI BO MA W TYM SEZONIE DUŻO OKAZJI) tylko potwierdza to o czym piszę - masz pierwszy skład i dużo okazji w topowym klubie to nabijasz cyfry, nieważne czy masz 25 lat czy 35.
0
@Stinger_ zauważ jak znowu przeinaczasz to co piszę. Podkreślę tym razem: "druga teza to że w tej Barcelonie każdy niezły napastnik strzelałby dużo MAJĄC PEWNY PIERWSZY SKŁAD". Moje założenia są konkretne: musimy mieć drużynę która stwarza tyle okazji co obecna Barcelona (na palcach dwóch rąk można takie drużyny w tym wieku znaleźć) i kogoś kto zagrałby w takiej drużynie dużo meczów, niech będzie chociaż 2000 minut w lidze.
A ty mi na to odpowiadasz Sorlothem, który nie spełnia pierwszego warunku, albo Joviciem czy Kolo Muanim, którzy nie spełniają drugiego, albo Jacksonem Martinezem który nie spełnia obu.
Podałeś dlaczego się nie zgadzasz, to prawda, ja z kolei napisałem czemu się się z tym kontrargumentem nie zgadzam i uznałem że dlatego wyczerpaliśmy temat. A potem ty zacząłeś mnie podszczypywać i przeinaczać to co pisałem.
Jeśli mam jednak do tego wrócić - nie podam ci dużo przykładów bo po pierwsze, patrz wyżej: drużyn spełniających pierwszy warunek (nazwijmy go: średnia goli około 3 na mecz) jest niecałe 10 w całym wieku. Wszystkie miały tam z przodu ludzi topowych, nie niezłych czy średnich, więc ci średni, jeśli w ogóle tam byli, pełnili role marginalne (nie było szans żeby dobili do 2000 minut w lidze), ale z kilku takich przypadków które pograły na napadzie trochę więcej niż kilkaset minut (Morata 16/17, Choupo-Moting 22/23, Ferran Torres 24/25) można moim zdaniem argumentować że moja teza jest prawdziwa.
Możesz uważać że to zbyt fragmentaryczne dane, że jakby grali w pierwszym składzie cały czas to zjadłaby ich presja, cokolwiek - nie sprawdzimy kto ma rację, ale te dane istnieją, potwierdzają że nawet przeciętni napastnicy w takich drużynach mieliby dobre okazje i strzelaliby dużo goli, wczorajszy mecz też trochę to potwierdził. A to prowadzi mnie do ogólnej konkluzji że na pozycji środkowego napastnika nie twoje umiejętności są najważniejsze w tym ile goli strzelisz (CHOĆ NAPASTNICY SIĘ TYMI UMIEJĘTNOŚCIAMI RÓŻNIĄ, podkreślę to żeby nie było niedomówień, Lewandowski jest lepszy niż Morata, itd.), ale w jakim zespole grasz i ile dobrych okazji otrzymasz.
A że Lewandowski gra 15 lat - to jest właściwie standardowa długość kariery. Już od dwóch lat wykazuje zresztą ewidentne oznaki starości, ale obecna drużyna znakomicie to pudruje.
0
@Stinger_ no jeśli twoim zdaniem w tym pierwszym poście napisałem to co ty sugerujesz post wcześniej, albo nawet teraz ("wypisujesz głupoty mówiąc, że napastnik klasy Sorlotha osiągnąłby to samo na miejscu Lewandowskiego") to zwyczajnie masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Moje tezy nie są trudne - pierwsza to że Lewandowski ma aż tyle goli więcej od innych napastników bo na przestrzeni CAŁEJ europejskiej kariery grał w superdrużynach i dzięki temu miał więcej okazji niż inni. NIE że Lewandowski jest słaby. NIE że marnuje dużo setek a inni nie. Druga teza to że w tej Barcelonie każdy niezły napastnik strzelałby dużo mając pewny pierwszy skład. NIE że Sorloth jest napastnikiem klasy Lewandowskiego. NIE że jestem pewien że strzeliłby tyle co Lewandowski. Możesz się z tym zgadzać albo nie, ale wypadałoby podać dlaczego a nie przeinaczać argumenty drugiej strony. Ja mam wrażenie że temat jest wyczerpany.
0
@Stinger_ "Robert Lewandowski strzelił ponad 100 bramek w LM, a on mówi, że nie robi to na nim żadnego wrażenia bo zmarnował 10 setek więcej od Sorlotha i miał szczęście" ... "on wyjeżdża z Sorlothem lub innym piłkarzem tej klasy i mówi że to ten sam poziom"
To tylko przykłady z ostatniego posta, ale przejrzałem sobie jeszcze co pisaliście i jak widzę ile razy ty przeinaczyłeś to co pisałem byle przedstawić mnie w złym świetle jest po prostu żałosne, mimo że ja wielokrotnie i dokładnie pisałem o co mi chodzi w całej dyskusji. To cechuje ludzi nie będących w stanie się nijak merytorycznie odnieść do argumentów drugiej strony, którzy muszą sobie przekręcić to co ktoś mówi i wtedy już radośnie mogą walić w chochoła którego sobie zbudowali. Przestań mnie oznaczać.
0
@Stinger_ "dlaczego nieuczciwe" bo piszemy czemu Lewy ma aż tyle goli i że nie wynika to z tego że jest lepszy od innych dobrych napastników, a ty wyskakujesz z zupełnie innym typem piłkarzy którzy nie spełnili oczekiwań. Dwa inne tematy.
"Wcześniej pisałeś że jest to prawdopodobne, teraz tylko że masz podstawy" jakby no... to się nie wyklucza xD mam dobre podstawy by tak sądzić = uważam to za prawdopodobne.
"Ferran to inny przykład" nie, to dobry przykład, wyszedł jako podstawowy napastnik w 5 meczach i strzelił w nich 6 goli, ogółem ma ponad 20 setek w tym sezonie. Ale jak się poda jeden przykład to zaczynają się prośby o więcej, tak to już jest. Choupo-Moting po odejściu Lewego zagrał 13 meczów w pierwszym składzie Bayernu, miał 13 setek i strzelił 10 goli. "Może by nie podołał presji" to jest gdybanie, ja przedstawiam konkretne liczby i twierdzę że nie chodzi o żadną presję tylko ile okazji stworzy napastnikowi zespół.
"Może Lewandowski zrobiłby lepsze liczby z Messim niż Suarez" nie zrobiłby, wynika to dosłownie z liczb które mam.
Czemu Sorloth nie jest podstawowym napastnikiem? Nie wiem, spytaj Simeone xD jaki to ma związek z tym o czym piszę to znów - nie mam pojęcia. A osobiste wrzutki że kogo to obchodzi poza mną to już w ogóle... może nikogo, trudno, dla mnie to ciekawe i nieschematyczne podejście do tematu. Jeśli tylko dla mnie - trudno, już się zamykam. I tak już się ta dyskusja ciągnie jak krówka mordoklejka.
0
@Stinger_ trochę już lecisz manipulacjami ("możesz uważać że Lewandowski to fart a Sorloth to Top"... serio? Nigdzie tak nie piszę) i odwracasz kota ogonem. Tak, ludzie typu Michał Pol albo 40-letni kibic co odpali dzisiaj z piwkiem wieczorem Barcę w dupie mają takie rozkminy, nie wiem po co powtórzyłeś ten argument jak się z nim zgodziłem. Piszę bo może ktoś nie patrzy tak powierzchownie i tabloidowo, ale zdaję sobie sprawę że pewnie niewielu.
Nie jestem w stanie sprawdzić tezy o której potwierdzenie mnie prosisz, nawet jej nie głoszę, to znaczy NIE WIEM czy Sorloth strzelałby tyle co Lewy w tym sezonie, ale WYDAJE MI SIĘ że gdyby dać mu taką pozycję w drużynie (non stop pierwszy skład, schodzenie z boiska co najwyżej w 70 minucie) to strzelałby bardzo dużo, bo obecna Barcelona jest maszyną do stwarzania okazji, I MAM PEWNE PODSTAWY BY TAK SĄDZIĆ BO mam szerokie dane podsumowujące skuteczność napastników, a także naoczny rodzaj dowodu że wchodzi na boisko Ferran Torres, czyli właśnie szczaw typu Sorloth, i ma tu okazji na potęgę.
Coutinho, Depay, Griezmann? To już w ogóle nie wiem jak skomentować, ani to środkowi napastnicy z monopolem na pierwszy skład, ani nie grali w takich maszynach jak obecna Barca, więc porównanie jest nieuczciwe.
0
@Stinger_ oczywiście że to tylko nerdowska dyskusja i nikt "normalny" się nad tym nie będzie zastanawiał, piszę dla ułamka który może będzie miał po tym jakieś przemyślenia.
"Jak ktoś miał 100 setek i strzelił 50 goli to nie znaczy..." - po wszystkim co mam podliczone właśnie dokładnie to znaczy i dlatego piszę to co piszę. Średnia setki/gole u praktycznie wszystkich tych napastników jest dość podobna. Więc jaka jest między nimi różnica? Test oka? Ludzi typu Luis Suarez, Henry, Ronaldo Nazario jest garstka, a różnica między Lewym, Haalandem, Kane'm, Jardelem, van Nistelrooyem, Shearerem, DZIESIĄTKAMI podobnych topowych napastników w historii jest praktycznie nieistniejąca. Więc jakieś kryterium decyduje że ktoś tak podobny do wszystkich innych jak Lewy ma aż tyle goli więcej, i jest to właśnie liczba okazji. Jeśli np. Kane ma 56 setek przez całą karierę w LM, a Lewandowski ponad 150, to muszę to uważać za decydujące kryterium. A ta potężna różnica w otrzymanych sytuacjach wynika z tego w jakich zespołach grali.
0
@Stinger_ nikt nie miał tylu lat i okazji w takich drużynach jak Lewandowski. Wszystko to mam podliczone (szczegółowe dane są od sezonu 14/15, ale to bez różnicy bo właśnie wtedy tak wzrosła liczba goli strzelanych przez topowych napastników), więc bazuję na danych, a nie na tym co mi się wydaje. Na bazie tych danych uważam to co uważam. Ty uważasz że kluczowe były praca, wytrzymałość, itd., ja że takie przymioty wykazuje zdecydowana większość piłkarzy z topu więc trzeba szukać gdzie indziej, a takie gadanie jest jak te ciągłe klisze że Ronaldo to ciężka praca, brzuszki na siłowni, blablabla.
Jeśli nie jesteś przekonany to trudno, poddałem temat pod dyskusję i to chyba tyle co można z tego wycisnąć :)
0
@Stinger_ lista była tylko moją odpowiedzią na twoją tezę że "gdzieś widziałeś że Lewy ma więcej goli niż wielu dobrych napastników", też żadnych wniosków z niej nie wyciągam bo się właśnie zgadzam że tu chodzi głównie o ilość meczów, dokladnie o to mi chodzi, dlatego też na podstawie tego że Lewy ma nawalone meczów i okazji z planktonem jak nikt inny i w nich strzelał na potęgę nie wyciągam wniosków że jest lepszy od tego czy innego napastnika, A MNÓSTWO OSÓB TAK ROZUMUJE. 100 goli w Lidze Mistrzów? Nikt nie ma podjazdu (nieważne że np. tylko w sezonie 19/20 miał więcej setek w Bayernie niż Suarez w ogóle po 30 roku życia), 85 w reprezentacji? Kosmos, itd.
Z Sorlothem chodziło mi tylko o ten konkretny sezon i tę konkretną Barcelonę, nie że to jest napastnik na poziomie Lewego ogółem. Mam podstawy tak uważać patrząc jakie xG generuje w tym sezonie Barcelona nawet komuś takiemu jak Ferran Torres.
A jeśli nie uważasz że Lewandowski to jakiś wyjątkowy napastnik wśród tych topowych to w ogóle nie mamy się o co kłócić. Ja walczę tylko z medialną i kibicowską narracją na którą co rusz się napotykam i mnie irytuje, a która go tak wywyższa.
0
@Stinger_ z tym że ja nie mówię że to tylko szczęście, ale że szczęśliwie zaprojektowana kariera w klubach stwarzających ogromne ilości okazji (Bayern, obecna Barcelona), w świetnych czasach do strzelania goli jest decydująca w tym że ma AŻ TYLE goli, a w związku z tym nie widzę powodu by go stawiać nad innych dobrych napastników jego pokolenia. Tylko tyle i nie wiem gdzie tu trigger.
Powiedzmy że rozumiem jeszcze czemu Alex jest jechany, bo on doszedł może do podobnych wniosków jakimiś pokracznymi drogami (coś jakby mówić że religia jest fałszywa bo księża to pedofile), ale wydaje mi się że ja prezentuję to co myślę jednak dość logicznie a nie jak potłuczony, nawet jeśli się ze mną nie zgadzacie.
1
@Stinger_ ma tyle goli z mocnymi co inni, nawet mniej z racji mniejszej ilości meczów, rok temu jeszcze się nawet nie łapał na taką listę:
https://zapodaj.net/plik-52ZfdVHqRi
No dosłownie o to mi chodzi, w tym sezonie Bayern najpewniej nie stworzy Kane'owi w lidze xG na poziomie 30 to nie będzie miał ponad 30 goli. Tak jak Lewy w zeszłym sezonie miał małe xG i nie dobił nawet do 20 goli, a teraz Barcelona bije rekordy goli to pewnie przekroczy 30 goli. Ich wpływ na to jest na granicy żadnego, liczy się co drużyna ma do zaoferowania im.
Moim tematem nie są napastnicy typu Sorloth ani że Lewandowski jest słaby, ja argumentuję dlaczego Lewandowski ma aż tyle więcej goli niż podobni mu klasą napastnicy, i dlaczego powodem tego nie jest, jak wszyscy dookoła trąbią, jakaś jego wyjątkowość .
0
@Trojanek23 jasne że tak, pełna zgoda. Życie to splot przypadków.
0
@Stinger_ BVB z lat 11-13 to dla mnie jedna z najlepszych drużyn tego wieku - ale szeroko patrząc, nie że na poziomie najlepszej Barcelony czy Bayernu . Obecne BVB to zupełnie inna drużyna, zajmuje 10. miejsce w tabeli i taka ekipa na etapie ćwierćfinału Ligi Mistrzów to słabeusz. To naprawdę nie wydaje mi się trudne do zrozumienia.
"Nie wiem, nie liczyłem tego" no właśnie, nie wiem ale przyjmę jakieś założenia nie patrząc czy są prawdziwe. Ja sprawdziłem, podliczyłem, porównałem z innymi napastnikami żeby sprawdzić czy się mylę a to inni mają rację. Ale okazało się że ma skuteczność jak zwyczajny napastnik. Więc czemu ma tyle goli? Bo JEDYNE gdzie się wyróżnia to ilość okazji jakie otrzymuje. I teraz co jest bardziej prawdopodobne - że to on jest tak unikalny że otrzymuje tyle okazji, czy to kwestia drużyn (zwłaszcza Bayernu) które generowały mu tyle okazji? Przed transferem do Barcelony jeszcze się sam trochę zastanawiałem, ale po pierwszym sezonie Kane'a w Bayernie i 2 pierwszych sezonach Lewego w Barcelonie, gdy miał "tylko" bardzo dobrą drużynę, odpowiedź jest dla mnie oczywista.
0
@K1ngKong7 to nie tak, ja nie mówię że Lewandowski to przeciętny piłkarz wszystko zawdzięczający szczęściu, jedynie że TAK WYSOKA liczba goli jaką strzelił w karierze jest bardziej kwestią szczęścia do okoliczności niż jego umiejętności.
A Messi tak, jak najbardziej miał furę szczęścia z powodów które wymieniłeś, ale to nie te okoliczności sprawiły że łączył strzelanie, rozgrywanie i drybling jak może nikt inny w historii sportu.
0
@Stinger_ to jest chyba najczęściej powtarzany mit, "czemu inni tyle nie strzelają słabiakom", o to właśnie chodzi że strzelają, tylko nikt nie ma tyle meczów z nimi. W reprezentacjach tylko Messi i Ronaldo zagrali jeszcze więcej meczów z planktonem. W Lidze Mistrzów nikt nie ma takiego procentu meczów z drużynami spoza top 5 jak Lewandowski; ba, nawet wśród tych z top 5 nikt tyle razy nie grał z drużynami które akurat były poza pierwszą szóstką w tabeli (i zaraz będzie miał kolejne dwa takie mecze, na etapie ĆWIERĆFINAŁU LIGI MISTRZÓW). O to mi mniej więcej chodzi, że takie szczęśliwe okoliczności + gra całą karierę w skrajnie ofensywnych, dominujących ekipach, gdzie jesteś jedynym napastnikiem = sky is the limit jeśli chodzi o liczby.
0
@Trojanek23 to ja nie rozumiem o co ci chodzi z Kloppem, w sensie jakie znaczenie mają jego słowa, o ile w ogóle to faktycznie powiedział? Jakby Lewy został to Borussia zamiast o utrzymanie walczyłaby o mistrzostwo? Błagam.
No jeśli jesteś rezerwowym cały sezon, a potem wskakujesz do pierwszego składu bo twój rywal wyleciał z kontuzją to jak to nazwać jak nie szczęście? Jaki Lewy miał na to wpływ? No chyba że specjalnie mu przetrącił kulasy na treningu to wtedy ok. Z Pizarro nie komentuję bo to była taka "rywalizacja" jakby teraz mówić że wygrywa rywalizację z Ferranem.
0
@JimMorrisonFCB "zrobił karierę na plecach Borussi" to twoje określenie, ja twierdzę że miał mega szczęście znaleźć się tam w tym konkretnym momencie (a nie na przykład w takim jak Ebi Smolarek) i że więcej on zawdzięcza Borussii niż sam był przyczyną ich wzlotu.
0
@Trojanek23 o czym ty mówisz? Po Lewandowskim przyszedł do Lecha Rudnevs, potrafił walnąć hat-tricka Juventusowi i rok później został królem strzelców. Tak, tamten Lech to też było bardzo dobre miejsce dla napastnika i to kolejny przykład jak idealnie toczyła się Lewemu kariera. BVB to samo, przejrzyj sobie napastników po Lewym którzy tam mieli pewne miejsce w składzie i zobaczysz że częściej strzelali 20 goli w lidze niż nie strzelali. Lewy był tam królem strzelców jeden raz. A to o Kloppie i mistrzostwie to nie rozumiem o czym mówisz, Lewy się ewakuował w idealnym momencie bo oni potem bronili się przed spadkiem a nie grali o mistrza, JESZCZE JEDEN przykład jak szczęście za nim chodziło w karierze. A rywalizację z Barriosem przegrał, tyle że on doznał kontuzji a potem zabrał zabawki i poszedł do Chińczyków za kasą.
No był królem strzelców eliminacji, brawo. Jakiś Ermin Siljak też był jak mu się udało postrzelać Cyprowi i Malcie. Olisadebe czy Frankowski też bywali w czołówce. Wszystko jest możliwe przy odpowiednich rywalach, ale generalnie tak, ta wersja Lewego z czasów 2014-2017 chyba najbardziej mi się podobała.
0
@Stinger_ miałem iść spać już dawno więc ostatni raz jeszcze napiszę xD Dortmund szedł w górę jeszcze bez wielkiego udziału Lewego. Przychodził do klubu który grał w Lidze Europy, a kiedy zdobyli mistrzostwo w pierwszym sezonie to miał jeszcze marginalną rolę. Tak, Messi też miał ogrom szczęścia, i tak, każdy kto osiąga sukces w jakimś stopniu musi je mieć. Tylko że poza tym miał umiejętności o skali absolutnie unikalnej w historii. U Lewandowskiego widzę to co u setek podobnych jemu w historii - ma nosa do ustawienia się w polu karnym, dobrze trzyma linię spalonego. Top napastnik ale to tyle, strzela tyle ile mu stworzą. Więc dlaczego idzie na ilość goli jakiej żaden napastnik nie ma? Pracę i wylany pot masz u większości zawodowych piłkarzy. Ale Lewy grał w drużynach które mu to umożliwiły. Miro Klose nie był złym napastnikiem, ale żeby ktoś taki był najlepszym strzelcem w historii mundialu? Musiałby mieć mega szczęście do drużyny. Uważam że Lewy to trochę klubowa wersja tego co zrobił Klose na mundialach.
0
@JimMorrisonFCB "przypadek" który ja mam na myśli - pójście do zespołu walczącego o udział w Lidze Europy, który zamienia się potem w klub grający w finale Ligi Mistrzów; chęć pójścia do klubu w którym zmarnujesz sobie karierę zablokowana przez weto twojego klubu, dzięki czemu niedługo lądujesz na 8 lat w jednej z najbardziej ofensywnych ekip w historii.
"Przypadek" który ty mi wmawiasz że głoszę - Lewandowski strzelił 600 goli przypadkiem.
Ja nie wiem co się dzieje z ludzką umiejętnością czytania ze zrozumieniem, ale wysiadam.
0
@Stinger_ no dla mnie właśnie tamten Dortmund był mega i bardziej Lewy z niego korzystał niż był jednym z głównych powodów ich marszu w górę - bardziej, nie że w ogóle nie był w tym ważny. Znalazł się w idealnym miejscu w idealnym czasie, a zaraz potem jeszcze raz gdy połknął go Bayern chcący rozmontować tamten Dortmund.
Zostawmy tego Sorlotha, Sorloth to drewno xD wkładasz mi w usta rzeczy których w ogóle nie twierdziłem. Norweg to tylko przykład na to że w drużynie stwarzającej tak wiele okazji nawet takie drewno by dużo strzelało.
0
@mekston odchodził w młodszym wieku niż Lewy z Dortmundu. Ale wybrał United, łamacza karier - głupi wybór i jego wina, nie? Lewy w wywiadzie z Ferdinandem mówił że chciał do United w 2012, ale klub go nie puścił. Przypadki, przypadki, przypadki. Dobra idę spać już serio, jeszcze raz dzięki za rozmowę.
0
@addept no ja wiem że tak było, dlatego to napisałem. O to mi chodzi, można było go odstawić albo sprzedać, ale dostał szansę gdy Barrios wypadł z kontuzją, a reszta jest historią.
0
@mekston z tym że łatwiej chyba jednak w super ekipie idącej po mistrza (Dortmund Lewego) niż wypalonej drużynie pół sezonu szorującej po strefie spadkowej (Dortmund Immobile). O to mi właśnie chodzi - odpowiedni timing jest kluczowy.
A co jest nie tak z Lukaku? Ja wiem co - wszystko xD na mundialu i Euro miał ikoniczne pokazy indolencji. Pokraczna nieskuteczność w porównaniu z Lewym, nie?
Lukaku 14/15-23/24 (liga)
225 setek-159 goli
Lewandowski 14/15-23/24 (liga)
459 setek-280 goli
Lukaku nie grał po prostu całą karierę w mega ekipach, nie ma wcale gorszej skuteczności. Ale jest jedna topowa drużyna w której gra całą karierę - Belgia. Nie uwierzysz jakie ma tam statystyki.
Dobra, kończę na dziś, dzięki za pisaninę. Zgódźmy się że się nie zgadzamy, a Lewy niech strzeli ważne gole w finale LM albo klasykach - i wszyscy będą zadowoleni :)
0
@Stinger_ nie wszystko tłumaczę szczęściem, tylko czemu Lewandowski ma ponad 600 goli, a nie na przykład ponad 300. Dortmund 11-13 to dla mnie była jedna z lepszych ekip w tym wieku, możesz się nie zgadzać, ale była naprawdę klasowa, ultra ofensywna, w sam raz żeby napędzić karierę napastnikowi, o to mi chodziło. A w OBECNEJ Barcelonie tak, myślę że dużo strzelałby nawet Sorloth (skoro strzela Ferran to czemu nie?), ale to nie znaczy że Sorloth to dla mnie jakiś mega napastnik.
0
@mekston dlatego mówiłem o tym bazowym warunku "Lewy to dobry napastnik", Haaland tak samo - ale tak samo kilku-kilkunastu innych w każdym pokoleniu, a jednak coś sprawia że Higuain nie ma tylu goli co Lewandowski. Co? Według wszystkich dookoła klasa Lewandowskiego - według mnie to ta sama klasa co Lukaku czy inny Kane, a kluczowe są te czynniki które opisywałem.
0
@mekston Immobile to niegłupi przykład na to o co mi chodzi. Wyobraźmy sobie że Lewy w pierwszym sezonie głównie grzeje ławę, mało strzela, Niemcy nagrywają prześmiewcze filmiki że nie umie trafić do kibla, a po sezonie zostaje oddany do słabszego klubu. W którym jeszcze mocniej grzeje ławę... wpaść w spiralę niepowodzeń można tak samo jak dostać wiatru w żagle bo twój rywal ze składu się połamał i wskoczyłeś do pierwszego składu heavy metalu Kloppa.