Jeżeli ktoś cały czas stara się udowodnić jedną tezę, która na dodatek średnio znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, a gromada followersów w Twoim imieniu i zainspirowana Twoimi wypowiedziami idzie nawet o krok dalej wjeżdżając nieustannie na redakcję, to dla mnie osobiście, wybacz, zahacza to bardzo konkretnie o szeroko pojęte sianie fermentu i dzielenie ludzi, tam gdzie tego zaiste nie potrzeba.
Widzę, że rewolucja pod sztandarem pax'a trwa w najlepsze - a hejtowanie challengera stało się całkiem nowym trendem od czasu paru felietonów z niewygodnymi dla niektórych opiniami. Karol wspomniał o masq i hancu (ciekawe ilu userów ich pamięta?), oni też przez to przechodzili, taka widać kolej rzeczy.
Nie róbcie takiej napinki, ot twarzydło Mikiego Reizigera, który jest raczej symbolem holenderskiej Barcy spod znaku Luisa van Gaala, do tego nie był nigdy supergwiazdą, którą mogli poznać młodsi kibice. Jako starszy stażem fan mogę powiedzieć tyle - nie wińmy młodych kibiców Barcy, że nie pamiętają tamtych czasów, bo jak mają je pamiętać? Każdy musi kiedyś zacząć.
Wszyscy przyczepili się do Messiego/Iniesty, a jakoś niewielu zwraca uwagę na zawyżone oceny obrońców. Mam tu na myśli głównie noty Pique i Bartry, którzy sprezentowali Sevilli możliwość strzelenia co najmniej 3 bramek w pierwszej połowie (poza tą którą udało się im zdobyć) i ze 2-3 na samym początku drugiej. Mam już trochę dość faworyzowania niezwrotnego, nieogarniającego, wolnego Pique przez oceniających - gdyby Mascherano popełnił taką ilość gaf w meczu dostałby w łeb tróją, albo czwórką - nie mam pojęcia czemu wobec Pique i Bartry stosujecie zupełnie inne standardy. Prztyk do Bartry - wolny, wolny i jeszcze raz wolny - dawał się banalnie prosto obiegać napastnikom Sevilli, a przecież nie są oni ani najszybszymi plejerami, ani też największymi wirtuozami. Dodatkowe baty za podawanie ciężkich piłek Valdesowi, w momencie gdy naciska na niego napastnik, a murawa jest tak przepełniona wodą, jak cela Trynkiewicza pornografią dziecięcą. Jako, że cały blok defensywny działał tak sobie, to i po głowie powinno się bardziej dostać Montoyi i Adriano, którzy o niebo lepiej grali do przodu niż z tyłu.
Nie mam zastrzeżeń co do ocen, a jedynie podziękuję redaktorom, że nie dali się ponieść fali hejtu na Alvesa i nie są ślepymi fanbojami Messiego (ZM wg. kibiców - litości...)
aaa, przepraszam, nie wiedziałem, że jesteś pierwszy raz w internecie ;) skończmy na tym, bo niebezpiecznie offtopujemy w zupełnie niepasującym do tego newsie.
Po końcu sezonu, po trwającej teraz destabilizacji trzeba się zająć poukładaniem spraw, uspokojeniem wszystkiego, transferami i przygotowaniem do następnego sezonu. Jakoś nie widzę, żeby mogło to nastąpić gdy zacznie się pranie brudów i wyciąganie różnych spraw, zaognianie konfliktów podczas kampanii prezydenckiej.
Zrobisz teraz wybory ? Wiesz co by się działo, przez następne miesiące zamiast skupić się na grze i na sprawach klubowych to zaczęło by się wyjmowanie haków i kruczków, ciemnych spraw itd. Jednym słowem kampania prezydencka - rozpierducha od środka i tyle.
słuchaj, dopóki sąd nie skarze imć Rosella prawomocnym wyrokiem, to istnieje coś takiego jak "domniemanie niewinności" - jesteś niewinny i nie można Cię oczerniać publicznie dopóki nie ma w sprawie żadnych konkretnych dowodów
Brawo, ten socio (pal licho czy jest "człowiekiem Laporty" czy innego z rywali Rosella) właśnie uderzył nie tylko w prezesa lecz zdestabilizował cały klub, którego jest ponoć kibicem...
Jeżeli Tata nie daje Fabregasowi zaufania, a taki przekaz wynika ze słów samego zainteresowanego, to naprawdę cisną mi się na temat inteligencji trenera pewne słowa, ale ze względu na moderację komentarzy je pominę. Nie chcę być mądrzejszy od papieża, ale rozumiem taką sytuację tylko w przypadku gościa, który gra piach (choć przecież Martino stara się odbudowywać nawet Pedro, któremu w słusznej ilości meczów za wiele nie wychodziło). Natomiast Cesc, który w 15 minut potrafi stworzyć 3-4 sytuacje swojemu zespołowi zasługuje na pierwszy skład, po prostu mu się należy.
Sciah, Karol - rozumiem, że Bartra fajnie wprowadza się do składu,gra lepiej od Puyiego, ogólnie imponuje coraz bardziej i dojrzewa, super. Mimo wszystko 7 za występ z Celtą wydaje mi się mocno naciągana z powodu jednego błędu, który przy normalnej interpretacji sędziego dawał Celcie karnego (ew. bramkę, bo piłka do niej wpadła, jeśli dobrze pomnę). Starcie VV, napastnika Celty i Marca w pierwszej połowie - efektem powinien być gol, albo jedenastka (dodajmy w sytuacji, w której Barcelona prowadziła nieznacznie). Marc w debilny sposób popchnął zawodnika gospodarzy i nie ogarniam jak można to przeoczyć, jak można tego nie uwzględnić w końcowym rozliczeniu. Rozumiem, że Bartra zyskuje nasze uznanie i sympatię, ale po pierwsze - nieco otrzeźwienia daje taki błąd, po drugie - jestem wiecznym złośliwcem i lubię się bawić w adwokata diabła ;)
Ode mnie przynajmniej pół pkt niżej za ten błąd, który wszakże mógł się okazać o wiele poważniejszy w skutkach.
Mnie ofensywnie właśnie nie zachwyca, w obronie gra trochę w kratkę, ale popatrz na jego grę 1 na 1. Gdy jego stroną pędzi skrzydłowi drużyny przeciwnej, to w ponad 90 procent przypadków traci piłkę, tak było w ostatnich meczach czy to z Celtą, Realem. Nie puszcza nikogo swoją stroną, nie atakuje na raz, nie prowokuje głupich kartek. Według mnie w tym elemencie Dani się jeszcze poprawił. Wracając do ogólnego obrazu, to nie olśniewa, ale raczej nie schodzi poniżej pewnego poziomu.
Sprawa jest dość skomplikowana, bo mimo że tracimy mniej bramek niż w zeszłym sezonie, to jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż to nie jest zasługa poprawy w szeregach defensorów (może z wyjątkiem Alvesa, który imponuje mi ostatnio, jak nigdy, w akcjach 1 na 1) a robota VV. Nasz portero przeżywa najlepszy okres w karierze, jest autentycznie niezniszczalny i nawet bramka Jesego tego nie zmieniła. Wczoraj znowu był spektakularny - Puyol i Bartra już nie.
Bartra - grał dość spokojnie w odbiorze, nerwowo w wyprowadzaniu piłki i popełnił katastrofalny błąd przy nie-bramce Celty (jak najbardziej prawidłowo zdobytej). Jeśli już nie uznać gola, to za faul Marca Celcie należał się oczywisty rzut karny - popchnął gracza galicyjskiego zespołu zupełnie w pozbawiony sensu sposób.
Puyol, niezły w odbiorze, waleczny, ale nadal zwrotność kuleje, łatwo zmylić go w pojedynkach 1 na 1. Oczywiście jest to w pewnym sensie efekt braku ogrania więc można Tarzana nieco rozgrzeszyć tutaj. Nie można rozgrzeszyć go za to za sytuacje, w których tragicznie, w zupełnie niegodny kapitana i gracza Barcelony sposób tracił piłkę i wikłał się w dryblingi przy wyprowadzaniu jej ze strefy obronnej - rzecz niedopuszczalna. Wiem też, że Carles jako perfekcjonista na pewno zdaje sobie sprawę z tych błędów i zrobi wszystko, żeby się poprawiać.
Wkurza mnie mały szczególik - Alexis oczywiście faulowany - sędzia liniowy ślepy, ale na Boga, czemu Chilijczyk siedział na tyłku zamiast się podnieść i wspomóc Messiego w akcji ?
0
Jeżeli ktoś cały czas stara się udowodnić jedną tezę, która na dodatek średnio znajduje potwierdzenie w rzeczywistości, a gromada followersów w Twoim imieniu i zainspirowana Twoimi wypowiedziami idzie nawet o krok dalej wjeżdżając nieustannie na redakcję, to dla mnie osobiście, wybacz, zahacza to bardzo konkretnie o szeroko pojęte sianie fermentu i dzielenie ludzi, tam gdzie tego zaiste nie potrzeba.
0
Zapewne mam na myśli te teksty, w których challenger "śmiał" skrytykować Leo Messiego.
0
Widzę, że rewolucja pod sztandarem pax'a trwa w najlepsze - a hejtowanie challengera stało się całkiem nowym trendem od czasu paru felietonów z niewygodnymi dla niektórych opiniami. Karol wspomniał o masq i hancu (ciekawe ilu userów ich pamięta?), oni też przez to przechodzili, taka widać kolej rzeczy.
0
Zyskujemy następnego sponsora, kasa się zgadza, ale niektórzy i tak będą wybrzydzać. Weź dogódź Polakom.
0
Nie róbcie takiej napinki, ot twarzydło Mikiego Reizigera, który jest raczej symbolem holenderskiej Barcy spod znaku Luisa van Gaala, do tego nie był nigdy supergwiazdą, którą mogli poznać młodsi kibice. Jako starszy stażem fan mogę powiedzieć tyle - nie wińmy młodych kibiców Barcy, że nie pamiętają tamtych czasów, bo jak mają je pamiętać? Każdy musi kiedyś zacząć.
0
Wszyscy przyczepili się do Messiego/Iniesty, a jakoś niewielu zwraca uwagę na zawyżone oceny obrońców. Mam tu na myśli głównie noty Pique i Bartry, którzy sprezentowali Sevilli możliwość strzelenia co najmniej 3 bramek w pierwszej połowie (poza tą którą udało się im zdobyć) i ze 2-3 na samym początku drugiej. Mam już trochę dość faworyzowania niezwrotnego, nieogarniającego, wolnego Pique przez oceniających - gdyby Mascherano popełnił taką ilość gaf w meczu dostałby w łeb tróją, albo czwórką - nie mam pojęcia czemu wobec Pique i Bartry stosujecie zupełnie inne standardy. Prztyk do Bartry - wolny, wolny i jeszcze raz wolny - dawał się banalnie prosto obiegać napastnikom Sevilli, a przecież nie są oni ani najszybszymi plejerami, ani też największymi wirtuozami. Dodatkowe baty za podawanie ciężkich piłek Valdesowi, w momencie gdy naciska na niego napastnik, a murawa jest tak przepełniona wodą, jak cela Trynkiewicza pornografią dziecięcą. Jako, że cały blok defensywny działał tak sobie, to i po głowie powinno się bardziej dostać Montoyi i Adriano, którzy o niebo lepiej grali do przodu niż z tyłu.
0
To co w tym meczu robił środek obrony woła o pomstę do nieba, czysta amatorszczyzna. Dzięki Bogu za wreszcie decydującego Messiego.
0
Nie mam zastrzeżeń co do ocen, a jedynie podziękuję redaktorom, że nie dali się ponieść fali hejtu na Alvesa i nie są ślepymi fanbojami Messiego (ZM wg. kibiców - litości...)
0
Czego wymagać od gościa, który nazywa się González González ;)
0
aaa, przepraszam, nie wiedziałem, że jesteś pierwszy raz w internecie ;) skończmy na tym, bo niebezpiecznie offtopujemy w zupełnie niepasującym do tego newsie.
0
co nie znaczy, że redakcja nie może pokazać szacunku dla starszych stażem czytelników...
0
Ogromny szacunek dla człowieka, wielka strata.
0
Ta moda na róż w strojach piłkarskich mnie przeraża.
0
Po końcu sezonu, po trwającej teraz destabilizacji trzeba się zająć poukładaniem spraw, uspokojeniem wszystkiego, transferami i przygotowaniem do następnego sezonu. Jakoś nie widzę, żeby mogło to nastąpić gdy zacznie się pranie brudów i wyciąganie różnych spraw, zaognianie konfliktów podczas kampanii prezydenckiej.
0
Jordi Cases, jeden z wielu pożytecznych idiotów.
0
Póki Sandro nie ma nic udowodnione, to tylko dwa słowa ode mnie - domniemanie niewinności. Dziękuję.
0
Przecież to te same "mózgi", które dopiero spamowały komentarze na konfie w youtube, czego od nich wymagać ? ;)
0
Zrobisz teraz wybory ? Wiesz co by się działo, przez następne miesiące zamiast skupić się na grze i na sprawach klubowych to zaczęło by się wyjmowanie haków i kruczków, ciemnych spraw itd. Jednym słowem kampania prezydencka - rozpierducha od środka i tyle.
0
Tak, niech zarzuty się rozwiną, a na zawodników i klub to w ogóle nie wpłynie i na pewno wszystko wygramy... myślcie głową ludzie.
0
skaże* oczywiście ;)
0
słuchaj, dopóki sąd nie skarze imć Rosella prawomocnym wyrokiem, to istnieje coś takiego jak "domniemanie niewinności" - jesteś niewinny i nie można Cię oczerniać publicznie dopóki nie ma w sprawie żadnych konkretnych dowodów
0
Brawo, ten socio (pal licho czy jest "człowiekiem Laporty" czy innego z rywali Rosella) właśnie uderzył nie tylko w prezesa lecz zdestabilizował cały klub, którego jest ponoć kibicem...
0
Miejmy nadzieję, że poradzi sobie o niebo lepiej niż swojego czasu ŚP Robert Enke.
0
Gdy widzę Mendietę w koszulce FCB, to zawsze żałuję, że nie przeszedł do Barcy tak ze 4 lata wcześniej, u szczytu możliwości.
0
Jeżeli Tata nie daje Fabregasowi zaufania, a taki przekaz wynika ze słów samego zainteresowanego, to naprawdę cisną mi się na temat inteligencji trenera pewne słowa, ale ze względu na moderację komentarzy je pominę. Nie chcę być mądrzejszy od papieża, ale rozumiem taką sytuację tylko w przypadku gościa, który gra piach (choć przecież Martino stara się odbudowywać nawet Pedro, któremu w słusznej ilości meczów za wiele nie wychodziło). Natomiast Cesc, który w 15 minut potrafi stworzyć 3-4 sytuacje swojemu zespołowi zasługuje na pierwszy skład, po prostu mu się należy.
0
Na podstawie tego meczu i z przymrużeniem oka - wyleczyliśmy się z Messidependiencii, wpadliśmy w Neydependiencię ;)
0
Sciah, Karol - rozumiem, że Bartra fajnie wprowadza się do składu,gra lepiej od Puyiego, ogólnie imponuje coraz bardziej i dojrzewa, super. Mimo wszystko 7 za występ z Celtą wydaje mi się mocno naciągana z powodu jednego błędu, który przy normalnej interpretacji sędziego dawał Celcie karnego (ew. bramkę, bo piłka do niej wpadła, jeśli dobrze pomnę). Starcie VV, napastnika Celty i Marca w pierwszej połowie - efektem powinien być gol, albo jedenastka (dodajmy w sytuacji, w której Barcelona prowadziła nieznacznie). Marc w debilny sposób popchnął zawodnika gospodarzy i nie ogarniam jak można to przeoczyć, jak można tego nie uwzględnić w końcowym rozliczeniu. Rozumiem, że Bartra zyskuje nasze uznanie i sympatię, ale po pierwsze - nieco otrzeźwienia daje taki błąd, po drugie - jestem wiecznym złośliwcem i lubię się bawić w adwokata diabła ;)
Ode mnie przynajmniej pół pkt niżej za ten błąd, który wszakże mógł się okazać o wiele poważniejszy w skutkach.
0
Mnie ofensywnie właśnie nie zachwyca, w obronie gra trochę w kratkę, ale popatrz na jego grę 1 na 1. Gdy jego stroną pędzi skrzydłowi drużyny przeciwnej, to w ponad 90 procent przypadków traci piłkę, tak było w ostatnich meczach czy to z Celtą, Realem. Nie puszcza nikogo swoją stroną, nie atakuje na raz, nie prowokuje głupich kartek. Według mnie w tym elemencie Dani się jeszcze poprawił. Wracając do ogólnego obrazu, to nie olśniewa, ale raczej nie schodzi poniżej pewnego poziomu.
0
Sprawa jest dość skomplikowana, bo mimo że tracimy mniej bramek niż w zeszłym sezonie, to jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, iż to nie jest zasługa poprawy w szeregach defensorów (może z wyjątkiem Alvesa, który imponuje mi ostatnio, jak nigdy, w akcjach 1 na 1) a robota VV. Nasz portero przeżywa najlepszy okres w karierze, jest autentycznie niezniszczalny i nawet bramka Jesego tego nie zmieniła. Wczoraj znowu był spektakularny - Puyol i Bartra już nie.
Bartra - grał dość spokojnie w odbiorze, nerwowo w wyprowadzaniu piłki i popełnił katastrofalny błąd przy nie-bramce Celty (jak najbardziej prawidłowo zdobytej). Jeśli już nie uznać gola, to za faul Marca Celcie należał się oczywisty rzut karny - popchnął gracza galicyjskiego zespołu zupełnie w pozbawiony sensu sposób.
Puyol, niezły w odbiorze, waleczny, ale nadal zwrotność kuleje, łatwo zmylić go w pojedynkach 1 na 1. Oczywiście jest to w pewnym sensie efekt braku ogrania więc można Tarzana nieco rozgrzeszyć tutaj. Nie można rozgrzeszyć go za to za sytuacje, w których tragicznie, w zupełnie niegodny kapitana i gracza Barcelony sposób tracił piłkę i wikłał się w dryblingi przy wyprowadzaniu jej ze strefy obronnej - rzecz niedopuszczalna. Wiem też, że Carles jako perfekcjonista na pewno zdaje sobie sprawę z tych błędów i zrobi wszystko, żeby się poprawiać.
0
Wkurza mnie mały szczególik - Alexis oczywiście faulowany - sędzia liniowy ślepy, ale na Boga, czemu Chilijczyk siedział na tyłku zamiast się podnieść i wspomóc Messiego w akcji ?