7

Wszyscy cisną po Xavim i ogólnie po wypowiedziach narzekających na sędziów, bo przecież zagraliśmy słabo, więc nam się należało przegrać.

Moim zdaniem, gdy grasz w taki sposób jak Inter - prosisz się o kłopoty. Stanie w 10-11 zawodników za linią piłki i nastawienie się na kontry jest ryzykowne. Ryzykowne, bo wystarczy chwila gapiostwa i kosztuje cię to słono, gdy trzymasz przeciwnika praktycznie przez cały mecz w okolicach swojego pola karnego.

Moim zdaniem, Inter w tym meczu się doigrał - gdy zostawili osamotnionego Pedriego w środku pola karnego przy dośrodkowaniu i gdy Dumfries nie kontrolował swojej pozycji kryjąc Fatiego i zagrał ręką. Obie sytuacje powinny ich kosztować utratę dwóch bramek i ich wysiłek włożony w murowanie bramki spełzłby na niczym.

Także nie wiem co nam się, zdaniem wielu osób, należało. Przegrać przez błędy sędziowskie? Przecież na tym poziomie o wygranej decydują czasami minimalne różnice i szczegóły. Wszyscy przecież widzieli w jaki sposób Real wygrywał Ligi Mistrzów. I właśnie takie mecze jak ten nasz z Interem zbudowały ówczesny Real Madryt. Oni przechylali szalę zwycięstwa na swoją korzyść właśnie w takich momentach i to zbudowało ich potężny mental. Potem w każdym kolejnym meczu szli po swoje.

A u nas, po takim meczu? Pozostaje wku**ienie i frustracja.

2

Są tu jacyś fani muzyki "ciężkiej"? XD Mam do sprzedania dwa bilety na koncert Mgły + Marduk w Warszawie 27.11 Progresja. Jak ktoś chętny to piszcie pod spodem lub na priv. Sprzedam taniej niż nominalnie.

5

@Woland10 Ale co tutaj jest wyciągnięte z kontekstu? On naprawdę tak powiedział i widać jak na dłoni, co miał na myśli. Ronald ma duży problem - nie potrafi się ugryźć w jęzor, nie umie dobierać słów do okoliczności. Gada co mu ślina na język przyniesie, byle tylko trochę sie wybielić. Szkoda, że nie pomyślał o wielu młodych chłopakach, którzy zostawili dzisiaj serce na boisku. Skład jaki jest - każdy widzi. Listę kontuzjowanych również. Tak sie nie buduje jednak zwycięskiego ducha drużyny. Takim pierdo****m nie zbuduje się niczego.

0

@Survier Różnica polega na tym, że Deutsche Bahn razem z niemieckim operatorem komorkowym zaczął stawiać kilkaset nowych stacji bazowych na glownych szlakach kolejowych i skończą w ciągu najblizszych kilku lat, a u nas intercity wciaz ma problem z klimą w pociągach, o internecie nie wspominając.

3

@4drian0 A co miał powiedzieć, gdy będzie grał w ataku z Neymarem i Mbappe? Że jakoś to będzie?

4

Przed chwilą gadałem z kumplem o tym, kto po tych wszystkich zawirowaniach będzie kapitanem PSG w przyszłym sezonie i czy zostaną przy Marquinhosie z uwagi na tak ogromne osobowości na murawie.

Już w oderwaniu od tej rozkminy, po chwili do nas dotarło, że przecież w tym klubie właśnie znaleźli się wieloletni kapitanowie dwóch hiszpańskich gigantów, największych klubów w europie - bo przecież oprócz Leo, jest tam jeszcze Ramos.

To jest niesamowite jak wygląda nowoczesna piłka. Kapitanowie Realu i Barcelony, zostawiają swoje kluby i dołączają do innego europejskiego giganta? W CIĄGU MIESIĄCA? Kumacie to? Podobnie wielkie oczy miałem, gdy w bramce paryżan stał Gigi Buffon. To, co sie stało teraz, to już w ogóle jakiś chichot losu.

Zapamiętajcie to okno transferowe. Futbol na najwyższym szczeblu wywalił się do góry nogami. Wszelki sentymentalizm i romantyzm został mocno przeorany. Zostały tylko niedobitki typu Chiellini w Juve albo Muller w Bayernie.

Wielu śmiało się i drwiło z Busiego, gdy awansował na pierwszego kapitana. Dla mnie to był wzruszający moment. On też tutaj spędził całe życie. Oby razem z Pique zakończyli tutaj kariery. Teraz, w tym momencie, widać, jakie to rzadkie w dzisiejszym futbolu.


0

@JimMorrisonFCB To, że czegoś nie rozumiesz, to nie znaczy od razu, że trzeba tego zakazać lub nie zezwalać na tego typu wystawy.

Nagle panowie z ideowej prawicy "święcie" oburzeni, ale jak dresy od lat sprejują podobne hasła (tylko, że w drugą stronę) na budynkach w każdym mieście, to nikt nie widzi problemu. Znaczy, może i widzi, ale tylko w "wandalizmie" :) Całkiem ciekawe to jest, propsuję autora za umiejętne zwrócenie uwagi na problem szerzenia mowy nienawiści w przestrzeni publicznej. Myślę, że właśnie to miało to na celu.

Forma grubiańska i trochę idiotyczna, ale w tym przypadku to chyba zaleta, bo idealnie sie dopasowuje do haseł wypisywanych na murach przez prawilniaków.

Edit: co nie zmienia faktu, że autor jest pewnie pospolitym degeneratem XD

10

Straszną żenadę czułem podczas czytania tych wypocin "Messi powinien grać za darmo, jednak tak nie kochał bezgranicznie Barcelony", w których przodowało kilku użytkowników.

Już nawet nie chodzi o to, co wyszło dzisiaj, że Liga uwaliła takie rozwiązanie przez prawo podatkowe. Największą żenadą jest ta roszczeniowa postawa. Za nią może stać wielki żal i miłość do klubu. Być może. Jednak osoby, którym tak brzydko się ulało, mogą i powinny mieć teraz kaca moralnego.

Dzisiaj, podczas tej konferencji, zobaczyłem w załzawionych oczach Leo tego samego dzieciaka, który wskakiwał na plecy Ronaldinho po pierwszym strzelonym golu dla tego klubu. Tego samego dzieciaka, który strzelanie goli Realowi Madryt rozpoczął od hat-tricka. Dzieciaka, który jest w miejscu, które kocha. Miejscu, które dało mu wszystko.

Jednak za tym wszystkim, stoi wielka odpowiedzialność. Bycie najlepszym na świecie to wielki sukces, ale też ogromne brzemię. Te brzemię wycisnęło mu dzisiaj wiele łez z oczu.

Widać, że wszyscy, którzy go krytykowali, nie prowadzili w swoim życiu nawet budy z hot dogami. Oceniają świat przez pryzmat swojego poczucia honoru i tych wyświechtanych powiedzonek "są rzeczy droższe od pieniędzy". Łatwo jest tak mówić z pozycji kanapy, gdy co miesiąc wpływa trochę grosza tytułem pensji i mędrkować jacy to by nie byli z nich honorowi milionerzy, gdyby znaleźli się na miejscu Messiego.

Nie macie pojęcia, z jak wielką odpowiedzialnością wiąże się obracanie takim kapitałem, jakim dysponuje Leo. Nie macie pojęcia, jaki sztab ludzi za tym stoi, jakie aktywa, jakie inwestycje. Jak ważna w tej całej układance była stała, wielomilionowa pensja Leo i jak dużo gimnastyki trzeba by było, żeby pozwolić sobie na rok czy dwa grania za darmo. No ale nie, przecież on ma już tyle milionów, że się "dorobił". No wporzo. Łatwo się zarządza czyimś majątkiem, a im większy, tym lepiej. Prawda?

Któryś mędrzec go przyrównał do Tottiego. No tak, szkoda, że Totti nie powąchał nawet w połowie tak dużych pieniędzy, jakie Leo zarobił z tytułu "najlepszego piłkarza na świecie". Nigdy nawet nie otarł się o brzemię bycia najlepszym na świecie, bo nigdy też do tego nie dążył. To świetna postać, pełna wzlotów i upadków, ale porównywanie go do sytuacji Messiego... Nie wiem, trzeba być oderwanym od rzeczywistości zupełnie. Porównań do Błaszczykowskiego nawet nie skomentuję, bo ręce opadają.

Tak na marginesie - mam wrażenie, że gdyby tylko Messi FAKTYCZNIE mógł, to zagrałby ten sezon za całkowitego darmola i pozamykał japy hejterom. Tak, jak robił to zawsze. Jednak to, co on w tej całej sytuacji chciał, jak widać, nie miało zbytnio znaczenia, gdy tak wiele było przeciwko jego zostaniu w Blaugranie.

Na to wszystko, co zarobił, zapracował sobie w 100%. Tyle samo dawał bowiem ze swojego talentu klubowi przez te wszystkie lata. Zupełnie się mu nie dziwię, że chce dalej rywalizować o najważniejsze tytuły. W końcu to wszystko zakończyło się tak nagle, spadło jak grom z jasnego nieba. On pewnie odbierze złotą piłkę w tym roku, a część jełopów wysyłała go do MLS albo Argentyny, byle nie do drużyny, w której będzie grał przeciwko Barcelonie.

Zrozumcie jedno - Messi to natural born winner. Do tego tak mocno pokiereszowany przez los. Dzisiaj o tym wspominał, jak niewiele zabrakło, by w czasach Guardioli zgarnąć 3 ligi mistrzów z rzędu. Jak dużo go kosztowały te blamaże w ostatnich edycjach ligi mistrzów. Wszystko przez to, jacy klauni zarządzali tym klubem.

To niesamowite, że on wciąż czuje głód sukcesu. Że się nie złamał. Za to mam do niego wielki szacunek. Właśnie dlatego jest najlepszy i nie chce zrzucać biegu na niższy przed mundialem w Katarze.

Bardzo żałuję, że odszedł. Też jest mi z tym ciężko. Trzeba jednak ważyć słowa. Oceniać sytuację człowieka całościowo, przez pryzmat wszystkiego, co wpływa na jego decyzje. Za jego karierę i za jego decyzje, ze strony kibica Barcelony, należy się tylko wieczny szacunek. Szkoda, że nie jesteśmy w stanie wyrazić go na boisku, po raz ostatni. Na pewno stałbym wtedy ze wszystkimi i skandował jego nazwisko. Na to zasługuje najlepszy piłkarz na świecie. Cheers.

0

@blazeq Przy wykazanej stracie na poziomie prawie pół miliarda w sezonie, z budżetem płac zapełnionym praktycznie w 100%, rzeczywiście takie pieniądze dla Leo wyglądały jak coś niemożliwego do zrealizowania. Tylko, no właśnie... Laporta wiedział o tym od samego początku, gdy rozpoczynał negocjacje z otoczeniem Messiego.

Mydlił jednak oczy kibicom, że kontrakt dla Leo to "kwestia czasu". Z klubu nie wychodziły żadne pogłoski o tym, że negocjowane kwoty są poza zasięgiem finansowym klubu. Dodatkowo, Laporta ściągał nowych piłkarzy, w tym m.in. Aguero, którego zachęcił projektem sportowym z nazwiskiem Messiego w składzie. Argentyńczyk ma święte prawo czuć się oszukanym i wizerunek Barcelony mocno ucierpi na tej (kolejnej już, zapowiadającej się) operze mydlanej.

Wiadomo, że 90% (może nawet i więcej) winy za to wszystko ponosi zarząd Bartomeu, ale Laporta szedł na wybory z jasnym przesłaniem - zatrzymam Messiego w klubie. Nie zdołał tego zrobić w spektakularny sposób. Do tego kłamiąc wszystim w żywe oczy (do ostatniej chwili), że jest to do zrobienia.

Jeżeli jego planem było to, że Tebas nagnie dla nas zasady dot. limitu płac, no to jest to postawa godna pożałowania.

Uważam, że właśnie za ten populizm powinna go spotkać zasłużona krytyka. Myślę, że głównie o to mają do Laporty pretensje ludzie, którzy wylewają teraz żale w internecie. Nie jest to krytyka w całości bezpodstawna.

0

@DonMatteo901 Ku*** co to za pismo obrazkowe. Ludzkość przechodzi na piktogramy?

0

@MesQueUnClub_87 Wciąż nie wiem jakie znaczenie ma to, że Szpakowski komentował dobrze mecze 20 albo 30 lat temu. Mówię, że od kilku albo może nawet kilkunastu lat jest w tym przeciętny. Nie odbieram mu oczywistych zalet, które pozwoliły mu zacząć pracę na tym poziomie. Ten początkowy okres rzeczywiście mocno wpłynął na zbudowanie jego pozycji, ale tak samo mocno powinny go zdeprecjonować wszystkie słabe mecze, których miał mnóstwo. Do tego ma do siebie mało dystansu i nie potrafi racjonalnie spojrzeć na własną osobę. Jego silne oburzenie, gdy ktoś wypomina mu pomyłki, strasznie mnie bawi. Sam niejako przyznajesz, że Szpaku komentuje za zasługi i nie kumam tego oburzenia, bo mam wrażenie, że się zgadzamy akurat w tej kwestii. Z tym, że nie sposób nie odnieść wrażenia, że jego obraz w Twojej głowie, podobnie jak w wielu głowach milionów polaków, jest troche zniekształcony. Moim zdaniem Pan Darek trochę przestał nadążać za współczesnym futbolem, być może z uwagi na wiek i radiowym głosem tych oczywistych negatywów własnej pracy już nie jest w stanie nadrobić. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść. Niech bierze przykład z Szaranowicza.

Co do finału Copa America - to był ciężki turniej do komentowania. Mecze bez kibiców, bardzo słaba jakość piłkarska, do tego w późnych porach nocnych ze słabą oglądalnością. Trzeba to mieć na uwadze oceniając prace komentatorów. Nie zmienia to faktu, że Jasina i Rabij nie podołali temu cięzkiemu zadaniu i trzeba to przyznać. Jednak ogólnie argument imo nietrafiony. Z resztą, to było już kolejne Copa America, które oglądałem, również komentowane przez Jasinę i zawsze jego komentarz był naprawdę fajny. Ten turniej był inny dla wszystkich osób pracujących przy nim i było to widać.

Węgrzyna już zostaw w spokoju. Moim zdaniem on też nie nadaje się zbytnio do tej roboty, ale widać że chce nadrobić emocjami i być sobą na tych meczach, przeżywać je razem z nami. Za to mam do niego szacunek. Tysiąc razy bardziej wolę jego niż do bólu oczywistego, męczącego Żewłakowa, czy innych pseudo-ekspertów typu Wichniarek, ale tutaj się raczej zgadzamy.

0

@MesQueUnClub_87 Odczuwanie emocji to jest sprawa czysto subiektywna, a moim zdaniem w przypadku Szpaka jest to mocno zniekształcone przez pryzmat tego, że on komentuje same ważne mecze. Myśle, że jego osoba bardziej nam się kojarzy z tymi ważnymi meczami i dlatego mamy do niego jako naród jakąś tam sympatię i kojarzy nam się z wielkimi emocjami. Wyobrażasz sobie go komentującego mecz Burnley - Stoke w środku sezonu? Albo pojedynek beniaminków w Hiszpanii? Sorry ale komentując finał Euro i nie wyrażać emocji to trzeba w ogóle chyba nie być fanem piłki.

Myślę, że po odrzuceniu emocjonalnego nastawienia, a popatrzenia na Szpaka na chłodno, to Szpaku wypada naprawdę słabo. Nie rozumiem jego fenomenu i nie wiem dlaczego jest to główny głos komentatorski w kraju, po tylu wpadkach i wręcz zawalonych meczach.

Poza tym, podkreślasz rolę budowania emocji w zawodzie komentatora, a jedziesz po Węgrzynie? No szanujmy się. To jest dosłownie jedyna rzecz, w której Kazek jest naprawdę dobry. Jego komentarz brzmi wujaszkowato, ale gość żyje meczem, bije od niego wręcz taka dziecięca radość z oglądania piłki. Jechanie po nim za to odznacza się mocną hipokryzją. Na tej stronie wielbi się np. Raya Hudsona, pomimo tego, że jest jeszcze bardziej infantylny i piskliwy niż Węgrzyn.

4

https://www.rp.pl/Komentarze/307129913-Szczeplek-Zukowski-Ocean-hipokryzji-i-cynizmu.html

Ile jeszcze będą stawiać pomnik za życia temu Szpakowi? Trzeba sobie powiedzieć wprost - Szpakowski jest przeciętnym komentatorem. TVP wbiło nam do głowy jego pięknie namalowany przez lata obraz, bo komentował najważniejsze imprezy. Tylko w sumie dlaczego? Do meczów tych był moim zdaniem średnio przygotowany, myląc nazwiska, bardzo mało wiedząc o piłkarzach, oprócz najbardziej medialnych. Ewidentnie zatrzymał się na czasach Bońka, max latach 90, czyli piłkarskiej prehistorii. W obecnej piłce, i mam tu na myśli okres mniej więcej 15 lat do tyłu, Szpakowski jest zagubiony i średnio się orientuje. Do tego od dobrych kilku lat pojawiają się u niego oznaki jakiegoś starczego otępienia.

Sam artykuł wręcz obrzydliwy. Też sie zdziwiłem, że dali ten finał Borkowi, ale jak już troche sie zastanowisz i przeanalizujesz karierę Matiego i jego doświadczenie w komentowaniu, to nie jest to już takie dziwne. Jeszcze do tego wielkie oburzenie, że śmiał przyjąć propozycję! XD Drwienie z Węgrzyna, że jest "trampkarzem", to już w ogóle poziom podłogi. Stefan Szczepłek "polskie sumienie dziennikarstwa" jak zwykle w formie.

Szkoda, że nie dali mu tego finału. Może wtedy skłoniłoby go to do zakończenia kariery i zrobienia miejsca młodszym i lepszym.

0

@sendesara Ronaldo osiągnął więcej, mimo że odpadł XD ręce opadają.

1

@KB_nueve No i co z tego, przecież mieli nie wyjść z grupy bo byli tak słabi. Wygrali i wyszli nie pozostawiając złudzeń kto był lepszy. Z Busquetsem gra zaczęła im się wyraźnie zazębiać. Być może był tym brakującym ogniwem.

4

Luis Enrique człowiek wielkich meczów. Strasznie mi tego brakuje od jego odejścia - tego, że można wygrać mecz i zamknąć japy gdy wszyscy kładą na tobie ch**a.

1

@VenoM jak masz garniak z takich tkanin jak oni to czujesz sie lepiej niż w większości "letnich" strojów

1

@Lathspell na calym świecie tak podchodzą do komentowania. Tylko w polsce się spinają i chcą być bardziej francuscy od francuzów

0

@Michael24 z miłości do Becksa ;)

0

Pan Bartek Rabij jest fanem Barcelony z tego co wiem, więc może tu zagląda... skoro tak -panie bartku, troche więcej życia przy tym komentowaniu. Niby jeździ Pan po świecie, a komentarz przy meczach tak bardzo gnuśno-polski i momentami wręcz "zniesmaczony" że aż sie odechciewa oglądać.

2

0

@Abominacja Nie wiem o co Ci chodzi chłopie. Piszesz, że trener słabo przygotował piłkarzy, bo przewidział za dużo zagrożeń. A co jeśli te wymienione na filmie to właśnie te najważniejsze? Być może Sousa prosił, żeby nie pokazywać więcej, żeby nie zdradzać zbytnio jego taktyki w trakcie turnieju. Wziąłeś sobie z sufitu jakąś liczbę "50" i się jej kurczowo trzymasz. Z resztą, jakie to ma znaczenie... Przecież wyraźnie zwrócił im na to uwagę i na pewno przećwiczył to z nimi na treningach. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej.

Dla mnie reakcja Lewego po golu Skriniara była symptomatyczna. Od razu rozłożył ręce i wymownie sie patrzył w ich stronę. Wiedział, że zawalili. Przecież takich obrazków nie da się bronić w taki sposób, że "trener nie powiedział". To wyglądało jakby wszyscy na raz zdali sobie sprawę, że absolutnie nikt nie kryje Skriniara i wszyscy na raz do niego podbiegli próbując gasić pożar. Dodatkowo zostawiając niekrytych wszystkich innych zawodników w promieniu 20 metrów. To wyglądało strasznie amatorsko. Na takie obrazki trener nie ma wpływu. Być może potrzebuje dużo więcej czasu, żeby to przepracować. Sousa tego czasu być może nie miał i mogło to zaważyć, ale takich sytuacji nie można zwalać na jego barki.

6

@Abominacja Jaki materiał propagandowy? Dobrze się czujesz? Normalne nagranie zza kulis z pracy sztabu trenerskiego z zawodnikami. Poza tym jak mówił o 50 innych zagrożeniach to tym bardziej dobrze o nim świadczy i o jego kompleksowym przygotowaniu. Najlepszy i tak ten leśny dziadek z debaty w Eurosporcie, który mówił, że ma "zakulisowe info". No rzeczywiście, widać jak na dłoni - tak wygląda sztab trenerski, który z automatu zakłada 3 punkty. Może to nie w sztabie z automatu zakładali 3 punkty, tylko zawodnicy? Oceniając postawę trenera i zawodników (jóźwiak odprowadzający Maka wzrokiem, pasywny Lewy) to chyba trzeba sie skłaniać ku drugiemu.

0

@IronSanHybrid Po co w ogóle mówić takie rzeczy w trakcie turnieju? Równie dobrze mogą z tej grupy jeszcze wyjść. Co wtedy? Chyba już się zaczyna przygotowywanie gruntu pod wywalenie Sousy i powrót do sprawdzonego, bezpiecznego schematu pt. wsadźmy kolejnego wuja na stołek trenerski w kadrze i klepmy się po plecach na zgrupowaniach.

0

@RonaldoR9 Niby masz rację, ale wszystko idzie w kierunku jakiegoś forum ogólnotematycznego ze zmarginalizowanym sportem, a wysuwającymi się na pierwszy plan kłótniami ideologicznymi. Jakoś trzeba nad tym zapanować moim zdaniem, bo jak widać sporo osób ma z tym problem.

23

Ja w sumie dziwię się moderacji, że kosztem być może trochę większej ilości kliknięć świadomie zezwalają na taki merytoryczny śmietnik. Przecież ostatnio do wchodzenia na La Ramblę przyznał się pan Jacek Laskowski... Tomek Ćwiąkała też wspominał, że przegląda. Już nie chodzi o to, że są to nie wiadomo jakie majestatyczne osobistości i po prostu wstyd dla Barcelonismo za takie wojenki jak przy stole imieninowym u wujka. Chodzi po prostu o to, że takich osób jak Ćwiąkała czy Laskowski jest tutaj dużo, ale nie są to osobistości znane, więc cięzko się nimi podeprzeć jako przykładem.

Są to ludzie, którzy ogólnie chcą pogadać o sporcie wszelakim, a nie o szczepionkach czy LGBT. Właśnie po to miało być to miejsce, aby sobie pogadać na luzie o sporcie z Barceloną niezwiązanym. Myślę, że taki przyświecał temu cel, bo tego typu miejsc zrzeszających fanów sportu nie ma zbyt wiele.

Szczerze mówiąc, wiele osób to zniechęca, bo wchodząc tutaj, oczekuję dowiedzieć się czegoś ciekawego o sporcie. Miejsc w necie z wojenkami ideologicznymi jest wystarczająco. Ta sekcja ma naprawdę spory potencjał na fajne i rozwijające miejsce do dzielenia się wiedzą i przemyśleniami sportowymi, ale dopóki gdy 10 najbardziej plusowanych komentarzy to ludzie wszczynający wojny ideologiczne w komentarzach, a pozostała reszta próbuje ich pacyfikować... No nie wiem, naprawdę nie rozumiem dlaczego moderacja jedną prostą aktualizacją regulaminu nie załatwi sprawy raz na zawsze.

1

@DonMatteo901 On naprawdę ma problem z tym, że władze klubu oczekują wyników i z nich go rozliczają, zamiast stanąć obok niego i mydlić oczy kbiicom? Co ten Laporta miał powiedzieć? Kibice oczekują od niego zmian w klubie po objęciu sterów, a nie tlumaczenia kolejnych porażek. Trener jest za to w pełni odpowiedzialny. Z ostatnich 5 meczy wygrał 1 (słownie: jeden). Co miał zrobić Laporta gdy sam trener używa słów: "Nie wiem, co się stało." po koncertowo położonej końcówce sezonu? Nie kumam, czego on oczekuje.

0

@LatajacyHolender "Optymalna forma" to nie jest jakieś skomplikowane do rozszyfrowania pojęcie i jakbyś poświęcił mu chwilę to skumałbyś, o co mi chodzi. Przecież Real i Atletico prezentują się w tym sezonie po prostu przeciętnie, tracąc masę punktów. Będąc 30 punktów w plecy w tej fazie sezonu już dawno zapomnielibyśmy o mistrzostwie, bo ktoś z tej dwójki dawno by nam odjechał, gdyby prezentował obiektywnie wysoki poziom.

Uprawiasz jakieś wróżbiarstwo, że z Suarezem mielibyśmy już mistrzostwo w kwietniu. A co jeśli po prostu przejąłby część bramek Leo i Griezmanna? Nie wiemy tego. Poza tym jak sądzisz, że przy tak źle prezentującej się defensywie zostawienie Suareza zapewniłoby nam mistrzostwo, to chyba już nie ma o czym dalej gadać. Podobnie jak twierdzenia, że Busquets i Alba nie umieją bronić (to mnie rozbawiło, kibicujesz Barcelonie od Setiena?) Nawet jeśli Sergio nie sprawdzał się przeciwko szybko grającym zespołom, to przecież Koeman miał Moribę. Z jakiegoś powodu wolał jednak stawiać z uporem na busquetsa, nawet jak w formie nie był. To samo z Pique po kontuzji, który był zawsze stoperem z topu, ale Koeman wsadził go wprost po kontuzji do środka pola i skończyło się to katastrofą. Guardiola i Klopp z gorszych graczy niż z Pedriego robili piłkarzy światowego formatu i przywalanie się do tego chłopaka w tym kontekście to argument wyciągnięty z czterech liter.

Takie myślenie, że większa ilość goli załatwiłaby sprawę to jest myślenie z Orlika, a nie prowadzenie drużyny w nowoczesnym futbolu. Przecież w tym sezonie tylko Bayern strzelił więcej bramek od Barcelony. Na co się to zdało? Na nic. Wbrew pozorom brak napastnika nie był aż taką tragedią w tym sezonie. Napisanie "drużyna bez prawdziwego napastnika" w kontekście zespołu posiadającego w składzie Leo Messiego to jest w ogóle hit sezonu. Nawet jeśli przyjmiesz, że Leo sam wiele nie zdziała, to przecież był Griezmann, który bądź co bądź w drugiej fazie sezonu stanął na wysokości zadania i był kluczowy w kontekście wygrania Pucharu Króla. Pozdro i nie spinaj się tak, bez odbioru.

0

@LatajacyHolender Bzdury piszesz. Southampton nie wzięło się z niczego innego jak z wpompowanej w ten klub kasy, podobnie jak Everton. Kluby w Anglii zaczęły dysponować naprawdę potężną gotówką i sam Everton wydał 140mln funtów przed sezonem, w którym Koemana zwolniono. Ronald wyleciał wtedy z hukiem po przegranej 5-2 z Arsenalem, notując bodajże 8 punktów na ostatnie 9 meczów. Podobnie było z Feyenoordem, który był w zapaści finansowej, ale mądre zarządzanie klubem dało pokaźne zastrzyki gotówki od sponsorów i klub wstał z kolan. Koeman zaliczył tam jednak takie wydarzenie, jak np. najgorszy start sezonu w historii zespołu, po czym zrezygnował.

Co do defensywnego stopera - Kante "sam" nie rozniósł Realu. Kolejna bzdura. Real rozniosła drużyna. Sam Kante niewiele by zdziałał. Co do argumentu Walkera nadążającym za Mbappe - obejrzyj sobie rewanż z PSG i zobacz, jak świetnie radził sobie z nim Firpo. To się właśnie dzieje, gdy gra cała drużyna.

Barcelona miała sporo momentów w tym sezonie, kiedy wyglądała jak drużyna. Tylko co z tego, skoro brakuje w tym wszystkim jakiejś konsekwencji, spójności? Koeman zdaje się szybko wystrzeliwać z pomysłów oraz ulegać jakimś sympatiom/antypatiom zamiast stawiać na tych, którzy akurat mogliby najwięcej wnieść do zespołu. Dlaczego w ostatniej fazie sezonu zaczął stawiać na najgorsze mozliwe zestawienie linii obrony?

Zagraliśmy dobry mecz z Juve na wyjeździe, po czym skompromitowaliśmy się u siebie. To samo z PSG, tylko na odwrót. Ronald zdaje się mieć dobre pomysły i widać, że wie o co chodzi w piłce, ale nagle wrażenie to odchodzi w zapomnienie. Jego spsoób ustawiania zespołu który przynosi efekty zdaje się być łatwy do rozszyfrowania i działa po prostu raz. Zdolni trenerzy wyłapują to i mamy takie kwiatki jak bycie dwukrotnie rozgromionym w LM oraz 1 remis i 3 porażki z czołówką La Liga.

Jeszcze raz powtórzę - nikt nie neguje faktu, że Koeman dostał zespół w słabym stanie. Morale na niskim poziomie, do tego spore braki kadrowe. Do mnie jednak po prostu nie trafiają te argumenty, że przy tych wszystkich niedogodnościach facet "do ostatniej chwili bił się o mistrza". No szanujmy się, gdyby Real i Atletico były w optymalnej dyspozycji to moglibyśmy się bić co najwyżej z Sevillą o play-offy, a nie z nimi o mistrzostwo. Nie przy ponad 30 straconych punktach na tym etapie sezonu.

0

Tak naprawdę, co może się zmienić w naszej grze w przyszłym sezonie? Co przemawia za tym, żeby dawać Koemanowi szansę? Czy tranfsera Depaya oraz Garcii to będzie naprawdę to, co pozwoli wnieść zespół na wyższy poziom?

Mamy ogromne problemy z defensywą. Silne drużyny nie mają problemu z rozpracowaniem nas taktycznie. Do tego są ewidentne problemy z jakością gry poszczególnych zawodników. Ktoś tych zawodników przecież wpuszcza na boisko i jest to trener. On za nich odpowiada. Powinien widzieć, że Pique odstaje motorycznie, że Roberto jest cieniem samego siebie z okresu Lucho, że Lenglet jest elektryczny i popełnia masę prostych błędów itd. Tak samo powinien zauważyć, że Pedri od miesiąca oddycha rękawami.

Myślę, że Koeman będzie miał problem z wniesieniem tego zespołu na wyższy poziom. Jego ostatnia wypowiedź jest symptomatyczna: "Nie umiem wytłumaczyć, co się stało." Nie umie, czy może nie chce? Sam nie wiem co gorsze.

Koncertowo położona najważniejsza faza sezonu powinna wszystkim kibicom zapalić lampkę w głowie i wywołać flashbacki z poprzednich sezonów. 1 remis i 3 porażki z czołówką La Liga, wpier**l od Juventusu i od PSG... To naprawdę nie napawa optymizmem. Nie oszukujmy się, gdyby Real prezentował poziom z zeszłego sezonu, w tym momencie bilibyśmy się o play-offy z Sevillą. Zobaczenie Barcelony w play-offach byłoby trochę żenujące. Byłoby blisko.

Koeman nie poradził sobie w Valencii, nie poradził sobie w Evertonie. Wiele wskazuje na to, że podobnie będzie w Barcelonie. Chociaż trzeba mu przyznać, iż już ]]coś po sobie zostawił - zdolną młodzież, na którą stawia.

Laporta musi znaleźć złoty środek pomiędzy szaleństwem w postaci zwalniania trenerów co sezon goniąc za trofeami, a stagnacją w postaci szkoleniowca ze średniej półki, który tak jak w tym sezonie zagwarantuje nam bycie w czołówce tabeli, ale znowu nie będziemy się liczyć w walce o trofeum.

#Koeman_out


Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: