lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Widzę, że przemawia przez Ciebie niechęć do Rakitica, ale prawda jest taka, że daje on lepsze rozegranie niż Roberto + atuty, o których pisałem w poprzednim wpisie. Nie mniej jednak jestem zdania, by miejsce Rakitica zaczął powoli zajmować Arthur, bo widzę w nim potencjał w rozegraniu piłki i dążyć do tego aby w pomocy grywali Arthur-Busquets-Coutinho, a sam Rakitic wchodziłby na miejsce Busquetsa gdyby ten odpoczywał lub pojawiałby się w pomocy gdyby Coutinho został przesunięty do ataku....
0
Zgadza się. Barca trafiła idealnie z generacją świetnie dobranych do siebie piłkarzy w drużynie i trenera Pepa, który dodatkowo wydobył z nich maxa. W przypadku Lucho to w pierwszym sezonie miał Xaviego. Pomijając kwestię co wnosił do gry, bo to wszyscy wiemy ale drugim aspektem było to, że z uwagi na obecność Rakitica w składzie Lucho rotował zawodnikami w związku z nadurodzajem w formacji pomocy przez co były spinki, że co niektórzy chcieliby więcej grać ale zgarnialiśmy z tego profity w postaci wypoczętych graczy... To, że są rekordowe transfery nie oznacza, że gra tych zawodników dla zespołu będzie od razu adekwatna do wydanych na nich pieniędzy. Zawodnicy muszą być do siebie dobrze dobrani i podstawowym kryterium jest wizja tego jak ma grać zespół i jakich zawodników z jakimi umiejętnościami będziemy potrzebowali na konkretnych pozycjach. I Klopp, o którym wspomniałeś jest jednym z najlepszych w branży pod tym względem... A co do naszego składu - wskazane jest by stale rotować zawodnikami - Arthur, Vidal, Malcom, Lenglet, nawet kosztem chwilowych pretensji, że nie ktoś z podstawowego składu będzie uważał, że ciut za mało gra i dążyć do tego aby w kolejnym sezonie Malcom (albo nowy napastnik) był na równych prawach co Suarez, a Coutinho i Arthur byli naszymi podstawowymi pomocnikami... Uwierz mi - Coutinho w parze z Arthurem wskrzeszą kreatywność rozegrania w naszej pomocy !!!
0
Musimy patrzeć na to co jest teraz, a nie "co by było gdyby"... Rakitic jest solidniejszy w czytaniu gry, bardziej skoncentrowany i nie czarujmy się, że Barca z nim w pomocy funkcjonuje lepiej niż Roberto... A piłkę czasami, a nawet często, trzeba podać do tyłu, bo to także jest elementem gry.
0
Nie zgodzę się z Tobą... Rakitic ma swoje walory, które są przydatne w Barcy, a jego największym "grzechem" w oczach wielu kibiców jest po prostu to, że nie jest Xavim...
0
Nie chcę umniejszać tutaj pracy trenera, gdyż "trenerka" w wielu dyscyplinach (także i w piłce nożnej) jest jednym z najbardziej niedocenianych elementów i nie twierdzę, że Pep miał łatwo, bo tak naprawdę odwalił kawał dobrej roboty z Barcą ale trzeba też otwarcie powiedzieć, że miał lepsze "puzzle do układania" niż ma obecnie Valverde. Messi, Iniesta i Xavi byli na pierwszych 3 miejscach w 2010 do zgarnięcia Złotej Piłki co obrazuje kogo tak naprawdę mieliśmy w drużynie. Zespół Pepa potrafił pięknie operować piłką między formacjami i czasami Xavi lub Iniesta w sytuacji gdzie byli naciskani przez rywala w środku boiska i wydawało się, że nic z tego nie będzie i zostaną zmuszeni do odegrania piłki do tyłu ci mijali go zwodem na balansie ciała i posyłali podanie między trzeba zawodnikami wypuszczając napastnika sam na sam z bramkarzem (wtedy w Barcy to było powszechne, dziś to rzadkość), lecz i tamta Barca miała jedną piętę Achillesową - nie radzili sobie z dobrze wyszkolonymi technicznie, zorganizowanymi i fizycznie grającymi zespołami grającymi pressingiem w środku pola i bazującymi na kontrach. Obecna Barca jest lepiej przygotowana na takie zespoły ale za to nie mają tej opartej na nieziemskiej kreatywności swobody rozegrania i operowania piłką w środku boiska... Stąd Barca tworzy mniej szans na zdobycie bramki, gra wygląda ciężej mimo, że statystycznie nadal bywamy 70% meczu w posiadaniu piłki, częściej bazuje na geniuszu Messiego, a "wchodzenie z piłką do bramki" nie jest już tak częste jak za czasów Pepa...
20
Jeśli Beckham wierzy, że pozyska Messiego przed upływem kontraktu to niech skończy w tych Stanach imprezować ze Snoop Dogg'iem...
1
Oczywiście, że Roberto nie jest "świeżakiem" na pozycji pomocnika, ale widocznie ta pozycja nie leży mu do końca jak pokazuje życie, a wczoraj chyba doszła do tego gorsza dyspozycja dnia + obecność holownika Rafinhi jak to nazwałeś...W ogóle wczorajsza pomoc była bardzo eksperymentalna i pierwsza moja myśl była taka, że "kurde, będzie trudny mecz, a w pomocy większość będzie na głowie Rakitica". Poza tym zobacz jak wyglądała formacja pomocy w ostatnich 10 latach przy 3 pomocnikach w polu i do jakiego standardu przywykliśmy my jako kibice i do jakiego stylu gry zespołu jesteśmy przyzwyczajeni - Xavi, Iniesta, Busquets, Rakitic, Coutinho... Przy całym szacunku do Sergiego Roberto, którego uważam za bardzo dobrego gracza ale nie jest on w stanie wnieść takich wartości, by podtrzymać jakość formacji pomocy w aspekcie kreatywnego rozprowadzenia piłki i rozegrania jej przy użyciu balansu ciała jaką oferowali inni wyżej wymienieni... Sergi Roberto jest dla mnie pewnego rodzaju zjawiskiem w Barcy, bo przypomina mi ucznia, który ze wszystkich przedmiotów ma "czwórki" ale z niczego nie jest wybitny. I ta wszechstronność sprawia, że jest graczem uniwersalnym, którego można wystawić na kilku pozycjach i z punku widzenia trudów sezonu bardzo potrzebnym w składzie ale tak naprawdę na żadnej pozycji nie będzie graczem robiącym różnicę, a pierwsza jedenastka Barcy w większości składa się z takich graczy, którzy jednak tą różnicę robią. I ta właśnie wszechstronność, która jest jego wielkim atutem jest zarazem też jego przekleństwem, bo nigdy nie będzie zawodnikiem, który będzie mieć ugruntowaną pozycję w pierwszym składzie Barcy... Pozdrowienia :) !
1
Bardziej bym powiedział, że to była Barca Xaviego i Iniesty niż Barca Pepa, bo to oni tworzyli przewagę w środku pola, która ułatwiała potem grę w ataku... Ale fakt, ta Barca była świetna! Wychodzili na boisko i od pierwszych minut zaznaczali kto dyktuje warunki meczu. Dlatego czekam na więcej minut dla Arthura w pierwszym składzie, bo wierzę, że on, Coutinho i Busquets mogą zrobić dużo dobrej roboty w aspekcie rozegrania piłki w środku pola i ułatwienia życia formacji ofensywnej...
0
W pełni się zgadzam, aczkolwiek za grę Roberto bardziej winiłbym Valverde niż jego samego, bo jest to zawodnik, który nie sprawdza się w pomocy w ustawieniu 4-3-3 i wnioski można było wyciągnąć już z meczu z Alaves gdzie Roberto zaczął w pomocy i w drugiej połowie gdy zszedł na prawą obronę i Barca strzeliła 3 gole po przerwie... Roberto nie gwarantuje odpowiedniej jakości rozegrania piłki jaka stawiana jest formacji pomocy Barcelony i jak w ustawieniu 4-4-2 to ginęło tak przy 4-3-3 jest to widoczne jak na talerzu...
0
no to pełna zgoda zatem :) !
4
To czy ktoś sobie zasłużył czy też nie zasłużył jest subiektywną oceną przebiegu meczu i wydarzeń na boisku, a nie oceną prawidłowości strzelonych bramek i suchym wynikiem końcowym. Sociedad mimo, że miał tylko ok. 30% posiadania piłki to stworzył 4-5 "setek", których nie wykorzystali, a my zdobyliśmy 2 gole po "kotłach" w polu karnym, a takiej prawdziwej "setki" to chyba nie mieliśmy żadnej... Dzisiejszy mecz przypominał mi Barcę z lat ok. 2002-2003 gdzie potrafiliśmy kontrolować mecz ale nie potrafiliśmy stwarzać sobie klarownych sytuacji i rywale często punktowali nas kontrami. W tym meczy bardziej sprawiedliwy byłby remis, więc mamy się z czego cieszyć, że 3pkt jadą do Katalonii.
1
Odniosę się do Twojego ostatniego zdania - na takie mecze możemy pozwolić sobie wybiórczo, ale nie w fazie pucharowej LM i z czołówką tabeli w La Liga, czyli w meczach o większą stawkę. Bo ci lepsi to raczej nie spier.....lą trzech "setek" w przeciągu 5min...
1
Mecz z cyklu wyciągnąć wnioski ze słabej gry defensywnej, bo Sociedad miał z 4-5 sytuacji łatwiejszych do zdobycia gola niż ta, z której strzelili bramkę, a resztę to prostu zapomnieć... Zestawienie formacji pomocy jak dla mnie bez pomysłu, Roberto nie może grać w pomocy w ustawieniu 4-3-3, bo nie jest tu właściwie wykorzystany. Więc albo pomoc w ustawieniu 4-4-2 albo prawa obrona, Rakitic w jeśli już grał w miejscu Busquetsa to zamiast Roberto powinien grać Arthur, bo ta pomoc była bezpłciowa. Poza 3pkt., na które co prawda nie zasłużyliśmy to pociesza mnie jedna rzecz - minuty w nogach zaoszczędzili Busi i Coutinho, Vidal też dostał te 15min, a i Rafinha też trochę pograł. Liczę, że na mecz z Gironą szansę w wyjściowym składzie dostaną Lenglet i Arthur. Tak samo dobrze byłoby wpuścić trochę do gry Malcoma lub Munira, bo zaraz zaczną nam "rdzewieć"...
1
Zaczęło się podobnie jak w zeszłym sezonie na Anoeta... Oby równie podobnie się skończyło :P .
0
Paradoksalne jest to, że gdyby Thiago nie był podatny na kontuzje to Barca kupiłaby go za te 70mln z pocałowaniem ręki... A tak to jest to kupno kota w worku i wszyscy mają tego świadomość.
0
Tylko, że Arthur został kupiony jako wizja nowego Xaviego :) . A to, że nie wydaliśmy na niego 100mln to może być dla nas strzałem w 10-tkę... A co do Arthura to nie bardzo rozumiem dlaczego nie dostał powołania na mecz z Sociedad... Za 4 dni startuje i LM i mamy PSV na Camp Nou więc nie wierzę, że wtedy dostanie jakieś "sensowne" minuty, liczę, że wyjdzie w pierwszej jedenastce na mecz z Gironą i zagra 90min jeśli mecz się ułoży...
0
Nie do końca mnie przekonałeś z tym brakiem "nowego Xaviego" :) i już mówię dlaczego. Nie chcę tak do końca oceniać kogo dopada syndrom starości w zespole na podstawie poprzedniego sezonu, bo poprzedni sezon zajechał graczy, a gracz zajechany ma zmęczony układ nerwowy i ciało do sprawia, że ma mniej siły, zwrotności, wydajności, podejmuje gorsze decyzje i refleks oraz jest mniej zdeterminowany na boisku. Mówisz, że nie ma już tego środka do był prawie 10 lat temu ale normalnym jest, że jeśli zespół się osłabia to trzeba go ponownie wzmocnić.
Defensywnie Barca jest ciut słabsza, bo osłabły nasze boki defensywy, głównie brak Alvesa + słabszy Busquets w poprzednim sezonie. Barca 10 lat temu miała w pomocy potęgę finezyjną i potęgę w rozegraniu, ale nie miała siły. Dlatego mądrze prowadzony pressing i fizyczna gra neutralizowała środek pola - stąd kiedy Barca zaczęła rosnąć w siłę kilkanaście lat temu fizycznie grające zespoły Mourinho (głównie Chelsea) były największą zmorą Barcy, bo grały bardzo niewygodną dla Barcy piłkę.
Sprowadzenie Rakitica urozmaiciło pomoc Barcy w pozytywną stronę ale w chwili odejścia Xaviego zarząd nie szukał jego następcy, bo jak to sam Xavi powiedział, jakieś 2 lata zespół przespał na rynku transferowym jeśli chodzi o zastąpienie jego osoby kiedy on odchodził więc to co wykorzystujesz jako argument to są to po prostu błędy zarządu. Nie twierdzę, że Barca nie powinna znajdować zawodników fizycznych z techniką, bo są oni zdecydowanie potrzebni natomiast co jest atutem w tym momencie Barcelony - jeśli Arthur zagwarantuje nam w 80-90% na rozegraniu to co dawał nam Xavi to zobacz jak wszechstronna stanie się nasza pomoc. I to jest to czego Ty troszkę unikałeś nie widząc w zespole następcy Xaviego. Jeśli w naszym zespole będzie finezja z wizją gry, przetrzymanie piłki i rozegranie w środku pola + zawodnicy fizyczni z dobrą techniką to mamy pomoc praktycznie przygotowaną na każdego przeciwnika. Nie mając finezyjnego rozegrania zawężamy nasze opcje gry. Za czasów Xaviego-Iniesty mieliśmy potęgę rozegrania w pomocy, że tuszowało to brak siły w tej formacji. Nie wrócimy do tych czasów, to oczywiste ale kiedy mając Arthura i Coutinho i jeśli oni daliby nam 80-90 tego rozegrania co dawali Xavi i Iniesta + siła i fizyczność z defensywą w środku pola, którą mamy teraz (Rakitic i Vidal+może Pogba niedługo) a nie mieliśmy tego wtedy to uwierz mi - będzie genialnie. Co do Messiego w media puncie to Messi mógłby się ciut cofać na rozegranie nie chciałbym żeby cofał się dalej niż na 30-ty metr, bo ma zbyt dużo walorów ofensywnych by rozgrywać piłkę w środku pola+nie chciałbym żeby był on jedyną opcją finezyjnego rozegrania. Messi jest bardziej efektywny kiedy może rozegrać piłkę mając trochę przestrzeni i podać piłkę gdzieś w uliczkę, a do tego potrzebne jest dobre podanie z rozegrania ze środka pola, które może być asystą drugiego stopnia + rozegranie ze środka pola daje większe możliwości rozciągania gry.
Więc jak widzisz - Twoja wizja bez "nowego Xaviego" daje nam także solidny zespół ale mniej wszechstronny, a zespół mniej wszechstronny to większe ryzyko przegrania meczu z zespołem wskutek braku "odpowiednich narzędzi" na jego pokonanie :) ...
2
Czy w dzisiejszych czasach ktoś jeszcze obserwuje grę ze zrozumieniem, czy tylko rybryczka statsy, trofea i wyniki? Chyba większość fanów nie pamięta co było kluczem do powstrzymania Barcelony czasów Pepa... Była to neutralizacja środka pola. Xavi z Iniestą potrafili ściągać na siebie zawodników, rozegrać piłkę między sobą i podać ją przez formację pomocy tak, że formacja ataku Barcelony miała przed sobą 3-4 zawodników do przejścia, a nie 5-6. Dzięki tej współpracy Messiemu było łatwiej wzbić się na taki kosmiczny pułap, robić to co robił, a i wyniki były. Formacja pomocy Barcy tworzyła przewagę kosztem defensywy przeciwnika i formacja ataku Barcy miała przez to łatwiejsze zadanie, proste! Tercet MSN swoimi nietuzinkowymi umiejętnościami tuszował słabnącą na znaczeniu pomoc w późniejszym okresie kiedy odchodził Xavi, ale zawodnik układający grę w środku pola w sposób jaki robił to Xavi (dlatego tak entuzjastycznie patrzę na przyszłość Arthura w Barcy) jest kluczem do sukcesu i podtrzymania z grubsza filozofii gry jaka funkcjonuje w klubie od kilkunastu lat... W Coutinho widzę następcę Iniesty, ale jeśli ktoś twierdzi, że zawodnik o pokroju Xaviego nie jest potrzebny Barcelonie to niech wytłumaczy mi jak wygląda w jego oczach stworzenie odnoszącego sukcesy kolektywu przy obecnych zawodnikach? Chętnie posłucham, bo jestem otwarty na konwersacje i odmienne punkty widzenia i zastrzegam, że nie przyjmuję jako pomysłu na grę "Messi przedrybluje 5 zawodników i strzeli" :) ...
1
Ooo.... I to jest jeden z przykładów umiejętności zarządzania ryzykiem w trakcie sezonu. Trzeba monitorować czas gry zawodników w trakcie sezonu i wiedzieć, kiedy można wrzucić do boju "drugi garnitur". Czasami nawet trzeba siłą usadzić kogoś na ławce.
1
Przede wszystkim najważniejsze jest rozegranie dobrego, RÓWNEGO sezonu !!! Dobrze zarządzany pierwszy skład będzie mieć siłę w końcówce sezonu jak i również będzie posiadał zmienników, na których można liczyć. W zeszłym sezonie odpadliśmy z LM nie dlatego, że mieliśmy słabszy zespół tylko przez złe zarządzanie składem, które zaczęło zbierać swoje pokłosie w drugiej części sezonu. W tym roku w tym składzie i przy odrobinie szczęścia stać nas na tryplet, a co do samej LM to w przeciwieństwie do tytułów ligowych to trofeum zbyt szybko się od nas oddalało w ostatnich latach...
2
Właśnie to jest nielogiczne co napisałeś :) . Żeby być najlepszym trzeba najlepszych pokonać, a w LM jest więcej najlepszych drużyn niż w lidze krajowej. Nie trzeba wcale odpuszczać ligi krajowej, że skupić się na LM. Wystarczy tylko lepiej zarządzać składem i umiejętniej podejmować ryzyko, a na większe ryzyko można pozwolić sobie właśnie w lidze. Kiedy wtopisz w lidze 1 mecz w drugiej części sezonu to na naprawienie wpadki masz zwykle kilka meczów, w LM jeden wtopiony mecz w fazie pucharowej zmusza zespół do odrobienia całości strat tylko w jednym meczu lub nawet sprawia, że odpada się z gry... (tak jak rok temu z Romą)
2
Mamy trochę tych zawodników, którzy potrafią spoza 16-tki uderzyć, ale niech Valverde zainwestuje trochę w Malcoma, bo czuję, że jest ten ciut odstawiany na bocznicę i też da mu pograć, bo chłopak poza świetnym dryblingiem i prowadzeniem piłki krótko przy nodze ma mocne, kąśliwe uderzenie, w którym piłka nabiera rotacji w bok w drugiej połowie lotu... Przy strzale z 20m i takiej umiejętności to wcale nie trzeba przymierzyć przy słupku by zaskoczyć bramkarza...
18
Obczaj sobie na yt jest skrót gdzie jest każdy jego kontakt z piłką. Świetnie kontrolował środek pola, bez paniki, zaliczył kilka odbiorów. Rywal był dość cofnięty więc trudno było o jakieś genialne podania przez formacje + gdy miał piłce przy nodze to koledzy jakoś nie zrywali się do podań otwierających drogę do bramki, ale miał 2 sytuacje gdzie była szansa górnego podania do przodu do zawodnika, który mógł wyjść na czystą pozycję, oba były ładnie w tempo lecz niestety były też za niskie na tyle, że obrońca bez większych trudów interweniował. Ma on świetny przegląd pola gry, podejmuje dobre decyzje, ma świetne płaskie podanie ale troszkę brakuje precyzji na tych dalszych podaniach do przodu. Jeśli to doszlifuje to Barca będzie mieć swojego nowego Xaviego.
0
A jeśli "klamka zapadnie" to lepiej żeby grali w marcu lub kwietniu? Inna para kaloszy jest taka, że jeśli ten 1 mecz w sezonie Barca będzie grała w USA to liczę, że z tego tytułu klub będzie mieć sensowne profity...
0
Tak, ćwierćfinały... Czyli jeszcze etap gdzie przy dobrym losowaniu możemy trafić na średniaka z tabeli i może być nas stać by jeden mecz zagrać w połowie rezerwowym składem (jeśli Valverde mądrze podejdzie do sprawy) + do tego Barca ma bardzo łaskawy terminarz ligowy w styczniu. W grudniu kończy się LM, a łatwej grupy nie mamy, w marcu startuje LM i nie wiem czy jakieś zgrupowania kadry po drodze jeszcze nie będą więc lepiej wtedy nie tracić czasu na zmęczenie przelotami. Jeśli już lecieć do USA to ten termin w drugiej połowie stycznia jest optymalny.
2
Ja będę spokojny jak zobaczę, że pierwszy skład będzie mieć mniej "minut w nogach" na półmetku sezonu niż miało to miejsce w tym samym punkcie zeszłego sezonu :P ... A poza pozycją Alby to mamy naprawdę spore możliwości rotowania składem !!!
2
Tomek74, sukces tuszuje błędy więc gdyby Valverde zdobył tryplet to podejrzewam, że nawet gdyby zmiennikiem Alby był Cillessen to mogłoby mu się upiec ;) ... Nie zmienia to jednak fakty, że złe decyzje to złe decyzje, a porażki te decyzje uwypuklają :P ...
2
Pisałem też o tych minutach w zeszłym sezonie przed drugim meczem z Romą, że piłkarze mają za dużo minut "w nogach" w stosunku do rywali...
0
Mam mieszane uczucia ale patrząc na to z perspektywy, że NBA też wysyła swoje drużyny na mecz w Londynie w trakcie sezonu, a sam mecz z Gironą byłby w okresie gdzie nie ma jeszcze natłoku spotkań to bardziej jestem "na tak" niż "na nie". Za to jestem całkowicie przeciwny rozgrywaniu finału LM za oceanem !!!
2
Co nie zmienia faktu, że może Valverde się odmieniło od czasu lata... Trener Barcy jest oporny by wstawiać do gry nowych sprawdzonych graczy, a co dopiero dawać szansę młodzieży z La Masii. Dobrze, że nie dostał zmiennika na tą pozycję, bo może wymusi to na nim inwestycję w młodzież chociaż obstawiam, że odpoczynek dla Alby będą "łatać" na lewej stronie Roberto i Lenglet :P ...