gilbert3
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Bydgoszcz
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Według wszystkich oznak na niebie i na ziemi Messi też nie powinien grać w piłkę, a jednak gra, i to jak. Dlatego opowieści o "skłonności do kontuzji" to nie jest do końca prawda.
0
Oprócz środkowego obrońcy przydałby się ktoś na miarę Ronaldinho, który będzie w końcu skutecznie wykonywał rzuty rożne lub wolne.
0
Po tym, co widziałem na Old Trafford jestem pełen niepokoju. Niepokoju związanego z tym, że angielskie drużyny grają perfekcyjny futbol. My też taki graliśmy, ale ten terminarz z kulminacją na koniec sezonu przyciął nam skrzydła. Nie da się grać perfekcyjnie co 3 dni. Marzą mi się 4 remisy z rzędu. Ten czwarty bramkowy.
0
Panowie administratorzy, mecz z Chelsea już był. Mała rzecz a drażni (patrz górna prawa część strony).
0
Jeszcze jakiś czas temu też byłem zdania, żeby było ograniczenie liczby obcokrajowców w drużynie, ale... pomyślałem trochę i stwierdziłem, że to niedorzeczne. Niedorzeczne dlatego, że zamkniemy drogę wybitnym piłkarzom z ubogich krajów - nie będą mogli być sprowadzani, ponieważ nie będzie można mieć tylu obcokrajowców. Spadnie liczba transferów, piłkarze z krajów dorodnych piłkarsko będą dusić swoje gwiazdy w swoim kraju w cienkich ligach i efekt będzie taki, że poziom się wyrówna, ale w dół.
0
Odwaga przy ustawieniu 1+10+0+0? Do tego elementy kick boxingu oraz zemsta sędziego za Bayern. W Londynie jak będziecie grali jak Grecja A.D.2004 to was kibice ukochają gwizdami.
0
Mi się też wydaję, że Toure będzie lepszym obrońcą od Abidala czy Caceresa na środku. Pytanie tylko czy nie zrobi "dziury" zapędzając się pod pole karne przeciwnika?
0
Taktyka Chelsea to było 11+0+0. Normalnie paw... pograją z nami w Londynie czy od razu położą się na stos koło Cecha?
0
Panie i panowie uważam, że mecz na Stamford jest wygrany. Oni nie umieją grać w piłkę, oni umieją tylko i wyłącznie blokować grę. Blokowali grę dzisiaj na Camp Nou, bo myśleli, że to da im przepustkę do finału. Otóż nie da. Jak zagrają tak samo u siebie, to najwyżej doprowadzą do dogrywki, gdzie zejdą na zawał. Inny sędzia troszkę inaczej poprowadzi grę i będą płakać, że wylosowali Barcelonę, a nie MU.
0
Antyfutbol osiągnął kulminację. Grecja AD 2004 się chowa w stosunku do Chelsea. Chelsea w tym wykonaniu to jest po prostu piłka na którą patrzeć, to tak jak chlać codziennie wódkę - nic nie widać i trzeba mieć miskę na podorędziu. Jeśli zależało im, żeby nie strzelić gola w tym meczu, to swój cel osiągnęli, pytanie ile przegrają na SB - ja wam odpowiem co najmniej trzema bramkami przegrają, chyba, że zdecydują się na rzuty karne.
0
Dlatego Hleb nie strzela goli, co za buła z niego...
0
Puyol wylej sobie wodę na głowę, bo zrobimy sobie dziesięciu na jedenastu.
0
Pięknie bez Marqueza, bez Puyola, bez dobrych decyzji sędziego...
0
Alves jeszcze raz będzie wykonywał rzut wolny, to normalnie wyjdę i sam strzelę.
0
Chelsea kładzie się jak Espanyol na murawę. 0:0 nic im nie daje, bo na SB jak będą musieli strzelić gola dostaną baty.
0
wiedziałem, że będzie twardo, ale nie widziałem, że to piłkarski kick boxing. Ze wskazaniem na kick.
0
Jeju co za pokot...
0
Biorąc pod uwagę, że druga połowa jest zawsze troszeczkę gorsza to nie jest dobra wiadomość. Strzelajcie gole panowie, bo na Stamford Bridge będzie o te gole ciężej niż dzisiaj.
0
Co oni wyprawiają... chyba chcą przegrać... ja dziękuję, Marquez gra z głową w chmurach... a tak dobrze grał...
0
Nie Valdes wybronił, tylko Drogba strzelił prosto w niego!
0
Znowu kurde sędzia w roli głównej...
0
Komentatorzy mają rację, gramy za wolno.
0
Messi co ty robisz, ja wiedziałem, że on wraz z włosami traci trochę umiejętności.
0
Ehh szkoda, że nie mamy takiego bramkarza....
0
Po słabym meczu z Valencią wcale się nie dziwię, że wylądował na ławce. Z jednej strony nie wiadomo jak to wpłynie na morale drużyny, skoro kapitan siedzi na ławce rezerwowych, z drugiej strony cieszy, że nawet kapitan nie jest nietykalny. Poza jednym wyjątkiem: Victor Valdes.
0
@ StasiuJP chyba masz napisane, ale czytanie to trudna umiejętność, niektórzy nie umieją.
0
@GaGo8 - bez jednego roku mam 2 razy tyle lat co Ty. Nie jest to powód do szczególnego wymądrzania się ani takie tam, ale wiem, że w twoim wieku człowiek nie jest jeszcze stabilny emocjonalnie. Na forum publicznym to brzmi prawie jak obelga, ale... ja też kiedyś miałem 17 lat i grałem wtedy w piłkę i nosiłem koszulkę z numerem 9 - Boniek. Ale nie prawdziwą, tylko ręcznie wyszywaną przez mojego ojca, który miał do tego talent. Jedynymi publikacjami o piłce nożnej była książka Bońka, który wymienił najlepszych 100 piłkarzy, których praktycznie nie znałem. Dzisiaj to są czasy niewspółmiernie uprzywilejowane - można oglądać niemal wszystkie ligi, na jakie ma się ochotę, jak nie w TV to przez internet i tych wszystkich piłkarzy się zna. Wracając do stabilności - wówczas propaganda robiła wodę z mózgu i dla mnie najlepszą drużyną była Polska, niemal płakałem jak zremisowali 0:0 z Belgią i awansowali do MŚ w Meksyku. Dzisiaj po latach już Polsce nie kibicuję, bo to jest reprezentacja złożona z ludzi, którzy nic sobą nie reprezentują. Nie ma tam już rodowitego Bydgoszczanina (moje miasto) Bońka, który gryzł trawę na boisku z moim teściem (naprawdę siedzieli w jednej ławce!), żeby zaistnieć i udało mu się. Nie ma drugiego takiego charakteru jak on - nasi spoczywają na laurach po pierwszym możliwym sukcesie. Słomiany zapał - to charakteryzuje Polaków. Kończąc ten przydługi wywód - trzymać kciuki za drużynę, która jest bliska twojemu sercu to musi tam być niepodważalnie i obiektywnie, a nie tylko dlatego, że ktoś, kogoś w dzieciństwie obdarzaliśmy idealistycznym wizerunkiem dzisiaj jest cieniem samego siebie. Jak widzisz oglądając ten mecz - Real i Raul może nie grać dobrej piłki, ale i tak wygra, bo gra również sercem i gryzie trawę, tak jak Boniek. Gryzie trawę i wygryza każdy jej kęs spod nóg Sevilli.
Ja nigdy nie będę kibicował Realowi, bo moje oczy kochają piękną kombinacyjną grę, za którą pokochałem Barcelonę AD 2004. Nie cierpię tej siłowej i przebiegłej piłki, stosowanej na wyspach, dzięki której Hiszpańskie drużyny, w tym Real odpada z LM w przedbiegach. Real za bardzo gra w ten sposób, w jaki gra się na wyspach, to jest taka Hiszpańska wersja Chelsea. Niestety nie ma ku temu fizycznych argumentów, dlatego odpada z LM. Następny tydzień da odpowiedź czy opłaca się grać piłkę piękną czy siłową. Pytanie czy wygra futbol cwany czy futbol piękny. Ja postuluję za tym drugim. I nic tego nie zmieni.
0
@GaGo8 - z całym szacunkiem - czym więcej Ciebie czytam tym bardziej mam ochotę powiedzieć, że Ty chyba jesteś kibicem Barcelony, który przyszedł udawać kibica Realu. Takie normalnie mam odczucia.
0
Ja nic nie chcę mówić, ale zobaczycie, że identycznie będzie w drugiej połowie - 1:2 dla Realu w 89 minucie, a przedtem 3 znakomite sytuacje zmarnuje Sevilla, a dwie obroni końcami palców Casillas. To jest właśnie cały Real, normalnie kopia tego samego Realu z 2007 roku, tyle że wtedy byliśmy nieco słabsi.
0
To jest właśnie Real Madryt. I Raul, o którym wspomniałeś... mi ręce opadają, jak to widzę