ferdas_rawa
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
5 obserwujących
7 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Nightraider piłkarz jest tyle wart ile chcą za niego zapłacić. Cały rynek wie, że Barca musi czyścić kadrę bo ciśnie ich FFP, dlatego płacą mniej, do tego mamy styczeń, większość klubów co miała wydać wydała. Teraz raczej idą promocję. 10 mln za Erica to dobra kwota... niestety.
1
@Cule2013 dokładnie. Wyborcy Konfederacji głosują na kandydata Konfederacji :-)
0
@Natwill la liga to jest mem. Kiedys najlepsza na swiecie, dzisiaj 3, a lada moment przegonia Nas Niemcy i spadniemy z podium. Efekt FFP
1
@RoberDzik piękne jest że w Barcy grali praktycznie wszyscy magicy piłki... z tych których mi w Barcy brakowało to legendy, Maldini, Pirlo, Vieira, Nesta, Buffon. Nie da się mieć wszystkich.
0
@HypeR
18 meczów razem, to nie do końca prawie w ogóle, wtedy mieliśmy dość duży tłok w obronie, ale jednak masz rację dość mało.
Natomiast poniżej masz pary, Lenglet grał naprzemiennie z Umtiti. Obaj byli początkowo w mega formie. Lenglet nie raz odowadniał, że ma papiery na granie, ale jak miał się pokazać, jak w Barcy zaczęło się dziać coraz gorzej. Lenglet od lat jest wypychany z klubu. Flick w presezonie sam przyznał, że Lenglet wypadła dobrze, ale musiał odejść ze względu na kontrakt. Więc wbrew opinii, Lenglet nie jest złym obrońcą, ale dla nas jest za drogi i tyle.
https://www.transfermarkt.com/samuel-umtiti/gemeinsameSpiele/spieler/126540/gegner/182904/kriterium/2/wettbewerb//liga/0/verein/0
https://www.transfermarkt.com/clement-lenglet/gemeinsameSpiele/spieler/182904/gegner/18944/kriterium/2/wettbewerb//liga/0/verein/0
https://www.transfermarkt.com/gerard-pique/gemeinsameSpiele/spieler/18944/gegner/126540/kriterium/2/wettbewerb//liga/0/verein/0
0
@Ronad10 Nie ma też co zakłamywać sytuacji, że jesteśmy w super kondycji finansowej, ale wychodzimy na prostą. Gdyby nie to FFP to nawet nikt by nie zauważył, że coś jest nie tak. Standion budujemy, piłkarzy kupujemy, sprawozdania są niezłe. Do tego nadal mamy przychody w top 5 klubów na świecie... długi? Każdy ma długi, Barca Nuneza też miała długi i każdego kolejnego prezydenta. Laporta już raz posprzątał po Nunezie, to i po Bartomeu posprząta. Nie jestem jego fanem, ale nie będę go krytykował za coś za co nie należy mu się krytyka.
1
@OldMc84
Znowu piszesz nieprawdę.
Barcelona planowała, że zakończy rok 2022/2023 zyskiem na poziomie 274 mln, natomiast zakończyła rok na poziomie 304 mln. Do tego Duma Katalonii" obniżyła także swoje zadłużenie, które zmniejszyło się z 680 milionów euro w czerwcu 2021 roku do 552 milionów euro. Nieźle jak na bankruta. Podsumowując Barcelona w sprawozdaniu odnotowała 1,25 mld przychodu! To nie jest plan, to jest sprawozdanie finansowe.
https://www.fcbarca.com/113366-fc-barcelona-zaprezentowala-szczegoly-budzetow-2022-2023-i-2023-2024,dyskusja-13706879.html
W linku powyżej masz szczegóły. Artykuł pochodzi z 2023, czyli pokazuję jak realnie wyglądał sezon 2022/2023. Przychody zwykłe to 860 milionów. Więcej niż zaplanowano na 2023/2024 - realnie wyszło coś koło 800 mln.
Każdy budżet który przedstawiał Laporta i wychodził na plus opierał się na dźwigniach. - mam Ci udowodnić, że i tu kłamiesz? Nie nie każdy budżet Laporty opierał się na dźwigniach.
"W rzeczywistości jesteśmy w bardzo złej sytuacji finansowej i tylko sprzedawanie naszych aktywów pomaga spiąć budżet." - nie, sprzedaż aktywów ma nam pomóc wyjść z FFP. Barcelona nie jest w złej sytuacji finansowej, wszystko się spina, ale La Liga ciągle mówi mało. Dlatego stoimy przed widmem gry o Puchar Konfederacji a nie LM. Dlatego poświęcamy coś kosztem czegoś. W przypadku Barcelony nie zakwalifikowanie się do LM to setki miliionów straty w krótkim okresie - a to dla takiego klubu może oznaczać upadek.
Czy myślisz, że bank do którego pójdziemy po kredyt na 100 mln nie potrafi zweryfikować naszej faktycznej zdoności kredytowej? - przecież Barcelonie dają kredyty. Sam pisałeś, że rok temu zaciągnęliśmy kredyt na spłatę zoobowiązań krótkoterminowych - fachowo mówi się na to konsolidacja i nie jest to zwiastun problemów. Do tego Barca dostała kredyt na budowę Camp Nou... i głównie po to się robi te cyferki... aby zachować płynność, często kosztem maksymalizacji przychodów.
Owszem Barcelona traci na tych dźwigniach - długoterminowo, tu się zgadzam, ale... to nie jest wina złej sytuacji fin w klubie, ale tego, że nas ciśnie FFP.
"Obecnie przekraczamy budżet wynagrodzeń o 157 mln." - tak mówi nam zarząd Ligi... papiery mówią, że nam się wszystko spina. Wygenerowaliśmy w 2023 prawie 400 mln dochodu nadzwyczajnego, żeby przetrwać, a nie żeby kupić Lewego. Ty naprawdę tego nie rozumiesz.
Laporta zrobił to czego nie powinien - kompletnie się na tym nie znasz. Co mógł zrobić innego? Krytykowanie zawsze fajne, ale realnie co mógł zrobić?
"Bo nie będą mogli nic sprzedać i będą mieć masę obciążeń finansiowych o jakich nam zwykłym ludziom się nie śni." - czyli jakich? Nawet Real Madryt, który ma niby zdrową sytuację finansową ma ponad 300 mln długu. Bierzesz się za ocene zjawisk, których nie rozumiesz.
0
@mkl87 Lenglet w parze z Umtiti stanowili topowy duet stoperów. Po kontuzji Umtitiego, Lenglet również obniżył swoje loty. Od tamtej pory nie było na niego pomysłu, ale jak najbardziej nie raz udowadniał, że grać potrafi.
0
@OldMc84 co roku mamy budżet na minusie?!
Wiesz, że to kłamstwo ;-)
2023/2024 zanotowaliśmy stratę 91 mln euro, ze względu na wiele czynników w tym przebudowę Camp Nou! Grając poza Camp Nou straciliśmy ok 30 mln z biletów, 36 mln z biletów VIP i 20 mln z muzeum. Razem prawie 90 mln.
Barcelona jeszcze w 2022/2023 notowała przychody na poziomie 1.2 mld euro a zysk netto to był 300 mln na plusie! Do tego w sezonie 2022/2023 odnotowano zmniejszenie zadłużenia klubu. Barcelona nie ma kasy ale rozbudowuje stadion, kupuję piłkarzy... i podobno notuję same straty... przeczytaj raz jeszcze te sprawozdania bo niestety nie masz racji.
0
@Seba41 Ale wyobraź sobie, że skoro musiała zarobić 3 euro, żeby wydać 1, to znaczy, że zostało jej 2 euro. Właśnie to jest kretyński w tym FFP, że klub musi wysprzedawać majątek, aby dalej grać o mistrzostwo. Jasne mogliśmy sprzedać wszystkich i być jak Sevilla na 14 miejscu. Tylko powiedz proszę, ile rocznie stracilibyśmy na prawach telewizyjnych oraz Lidze Mistrzów? Wychowankami bylibyśmy tu gdzie jesteśmy? Myślisz, że Pedri, Yamal i inni chcieli by grać w klubie z środka tabeli?
@zenoowity ale kredyt to nic strasznego, wiele firm ma gigantyczne kredyty, pozatym ja pamiętam te gadki o kredytach od czasów Nuneza, czyli od prawie 30 lat.
@Castro to co napisałeś to są Twoje wnioski, dlaczego ja mam na nie odpowiadać?
Barcelona wpadła w dziurę po FFP, zobacz, że w sprawozdaniach Barca nie notuję setek milionów strat, ale dalej Liga nie chcę nam przyznać pełnego limitu... Limit na pensję w Realu to 727 mln euro przy przychodach rzędu 1 mld. Barcelona ma przychody na poziomie 900 mln a limit ok 450 mln... jak mamy konkurować z Realem czy Atleti, jak my mamy gorsze warunki. Konstrukcja FFP jest taka, że jak wpadniesz w dziurę to w niej zostajesz, albo jak Sevilla robisz reset. My wybraliśmy drogę walki i utrzymania się w topie.
1
@Seba41 ale ty nie rozumiesz, że Barcelona ma na te pensję, ma też kasę na transfery, to zarząd ligi twierdzi, że ich nie mamy. Przecież Olmo przyszedł, dostaję pensję... więc gdzie tu brak kasy. FFP w hiszpanii jest tak skonstruowane, że jak raz wtopisz, to później ciężko jest z tego wyjść. Idealnym przykładem jest Sevilla, która ma ten sam problem. Tylko, że ona jest 14!
2
@comtedurgell i super, bo zejdzie nam pensja Lengleta.
0
@PizzerMan Wesolych Swiat :)
0
@AxelF nie musimy... Jakbysmy sie zgadzali, to pewnie rozmowa skonczylaby sie po jednym poscie. Ja rozumiem Twoj punkt widzenia, obralem inna sciezke i mi jest z tym dobrze. Ja rozumiem czemu ludzie wola Po od Pis, i odwrotnie. To nie moja bajka, juz wole partie Razem, choc pogladami to dla mnie Marsjanie.
Co do linku ciekawa sprawa, bo na komputerze nie ma paywall, na telefonie jest. W kazdym razie najwazniejszy cytat podalem w komentarzu.
Wesolych Swiat.
0
@Comentateiro "Liczy się tylko to, żeby nie zniżyć się, nie stanąć po czyjejś stronie, nie przyznać komuś racji, nie przyłączyć się do czegoś, co wydaje się „zjawiskiem masowym”, a wręcz „społeczną przyrodą”. Być ponad to, ponad wszystko – oto cel symetrysty. Cel śmieszny, urojony – bo tam, gdzie chciałby się znaleźć, nie ma nic. Nic, tylko samotność narcyza."
- pięknie to opisałeś, szkoda, ze nie swoimi słowami! Tak, masz rację. Jestem ponad to. Będę stał sam jak narcyz i patrzył na tych co taplają się w gównie. Ty non stop obrażasz, atakujesz wszystkich którzy nie myślą tak jak ty! Nie będziesz ze mną rozmawiał, ale o mnie - nie ma problemu, do woli, byle źle, byle obrzucić łajnem, ale co innego możesz? Co ty możesz? :-) Zachowujesz się jak stara baba w kolejce,która krtykuję innych. Coś mruczysz pod nosem, niby do kolegi, niby w próżnie. Jaki ty jestes piękny, jaki cudowny... szkoda tylko, że bez gównoburzy nieistniejesz.
Jeśli profesor Hartman piszę o takich jak ja źle, to wiem, że robię dobrze, to wiem, że jestem dobrym miejscu, a czy jestem tu sam? Myśl co chcesz, i tak to niewiele warte :-)
0
@AxelF Co du uporu dotyczącego definicji. Zacznę od tego. Ty ciągle upierasz się, że Twoja definicja jest najlepsza. Mam inne zdanie. Co ja poradzę, że nie zgadam się z tym co piszesz. Ja rozumiem, że pewne 'symetryczne' zachowania są dla Ciebie negatywne i krytykujesz to, masz prawo. Ale zasłanianie się definicją i pisanie, że jest powrzechna, gdzie nie jest, jest troszkę nie fair. Bo szukając potwierdzenia Twoich słów, trafiałem raczej na linki, którę potwierdzają to co ja piszę. Więc jak możesz mówić, że ty posługujesz się wiedzą powrzechną? Opisałem Ci nawet fragment recenzji książki Władyki i Janickiego, największych krytyków symetryzmu, oni również piszą o symetrystach jako ludziach stojących pośrodku. Dla mnie temat jest naprawdę zamknięty. To czy taka postawa jest ok, czy jest moralna, możemy porozmawiać.
Co do prawa. Prawo jest binarne. Kara za złamania prawa już nie. Zadałem Ci pytanie. Ile trzeba ukraść, aby być już prawdziwym złodziejem? Mamy prawo i kodeks karny mówi wprost kiedy jest się złodziejem. I złodziej ponosi karę. Jeśli nie ma kary, nie można o kimś mówić, że jest złodziejem. Jest to binarne. Może są jakieś wyjątki i kruczki prawne, ja nie jestem ekspertem prawa. Ale życie dla mnie jest dość proste. Polityk, który łamie prawo (nie popełnia wykroczenie a przestępstwo) powinien odejść. Proste. A za jego czyny poniesie karę. Karę adekwatną do czynu. Jednak odebranie mandatu posła jest warunkiem koniecznym.
Co do naprawy Polski po PIS... ja nie jestem zwolennikiem naprawy prawa poprzez jego łamanie. Bo moim zdaniem stan sądownictwa w Polsce na dzisiaj jest gorszy niż za czasów PIS. Obecny rząd nic tak naprawdę nie zmienił. Wina prezydenta? A co jak wygra Nawrocki? Będzie dalsze łamanie konstytucji? Czy dalsza bezsilność?
Co do lustracji... coż jakże zabawne jest to, że lustrację uwalił człowiek, na którego po latach znalazła się zweryfikowana teczka. Lustracja nigdy nie została wdrożona i to była powód bezpośrednii czemu tego procesu nigdy nie przeprowadzono.
Co do Mellera... rozumiem, ale widać, żę Cię to drażni. Mnie nie, dlatego mamy ostrą dyskusję.
"Po drugie to PiS od pluszaków, pustej lodówki, po dziadka z wermachtu rozpoczął agresywną narrację obrony "prostego ludu" przed "łże elitami" jak je określali. " "Masz wybiórczą pamięć lub symetryzujesz." - przecież wtedy obie strony zaczęły się okładać wyzwiskami :-) Pozwolę sobie odpowidzieć cytatem.
"Tuż po wyborach w 2005 roku Tusk i Kaczyński rzucili się sobie do gardeł z zajadłością, jakiej polska polityka wcześniej nie widziała. Wraz z upadkiem Kaczyńskiego nic się nie zmieniło, rok 2007 nie był końcem epoki, Czwarta RP, czyli świat polityki opartej na permanentnym konflikcie, okrzepła w tej postaci na długie lata. Tusk i Kaczyński byli ulepieni ze zbyt podobnej gliny, aby wymiana jednego na drugiego coś istotnego zmieniła (...) Polska polityka stała się ekspresją wzajemnych urazów w gronie trzech osób. Ślepą zemstę rozpoczął Tusk w 2005 roku, nie potrafiąc się pogodzić z przegraną. Po 2007 roku pałeczkę przejął Lech, który się mścił na Tusku za to, że pokonał mu brata. Tusk się odwijał mocniej, więc po katastrofie dzieło zemsty przeszło w ręce Jarosława" - Robert Krasowski
Robert Krasowki napisał też:"Jeśli Czwarta RP miała sprawnego przywódcę, to był nim Tusk". Piszę to, aby pokazać, że autor tych słów, w gruncie rzeczy jest zwolennikiem rządów Tuska. Ale jednak nie wybiela obecnego premiera.
"Gdy trzeba było niszczyć rywala, Tusk sięgał po sztylet lub truciznę, dyskretne narzędzia niezostawiające śladów. Kaczyński odwrotnie, wolał pałkę lub kastet." - dla mie to piękne podsumowanie całego sporu Tusk vs Kaczyński.
I ja sie z tymi słowami zgadzam. Obaj Panowie przyczynili się do upadku polskiej demokracji. A wszystko zaczęło się w 2005, ale po tym, jak Tusk przegrał w wyborach prezydenckich z Lechem, podwójna przegrana. Owszem kampania oparta na dziadku w Werchmachcie było ciosem niemoralnym, grającym na niskich instynktach. Kurski, odpowiedzialny za te słowa, jest w moich oczach, największym ch...m w polskiej polityce. Ty dążysz, aby winę zwalić na Kaczorów, a ja ciągle będę stał przy swoim. Winę za ten bałagan ponosi całe trio, Kaczory + Tusk. Nie ma żadnej taryfy ulgowej, dla "obu".
"Jeśli oceniam uczynki to zabójstwo w samoobronie jest równe dla ciebie morderstwu z premedytacją?" - wiesz dobrze, że nie. Jednak obrona konieczna ma swoje granicę. I nie respektowanie prawa, może byc przyczynkiem do pełnej anarchii. Ty zdaje się tego nie dostrzegasz. Obrońcy obecnego ładu, jak mantrę powtarzają, że nie można było zrobić inaczej i cel uświęca środki. Przecież tymi samymi hasłami, Kaczyński tłumaczył swoje "reformy"!
Do tego np: przejęcie TVP było kwestiowane przez wielu, tego też w tej dyskusji nie wskazałeś - widzę, że troszkę "symetryzujesz"...
np: https://businessinsider.com.pl/prawo/spor-o-legalnosc-zmian-w-tvp-zabraklo-trzeciego-kroku-analiza/r464gn3
Do tego eksperci wskazywali alternatywne ścieżki przejęcia - legalnego - trwało by to dłuzej, ale nieznacznie:
np: Sejm mógł wymienić Krzysztofa Czabańskiego z Rady Mediów Narodowych na kogoś innego, cieszącego się zaufaniem aktualnej koalicji rządzącej. Jego głos jest bowiem decydujący w pięcioosobowej Radzie, w której tylko trzech członków (w tym Czabański) pochodzi z nominacji PiS, a pozostałych dwóch z nominacji SLD. Wymiana Czabańskiego umożliwiłoby legalne przejęcie kontroli nad RMN, a następnie legalną wymianę rad nadzorczych i zarządów mediów rządowych.
"Osobiście uważam że raczej powinniśmy się trzymać tej dyskusji. Trudno mi odpowiadać za innych." - ale to dotyczyło powrzechności definicji. Uważam, że warto wyjść z tej dyskusji, aby poczytać, że jednak Twoja definicja nie jest powrzechna. I że Twój punkt widzenia nie jest przyjęty jako standard. Bo non stop zarzucasz mi, że Twoja definicja to niemalże aksjomat. Stety, niestety tak nie jest.
"atokratów z ludźmi starającymi się postępować według demokratycznych reguł." - przepraszam, ale już nie mogę. Kto jest kim? Ta dyskusja nie ma sensu, ty bezkrytycznie akceptujesz wszystko to co robi obecny rząd! Przejęcie TVP i PK było demokratyczne? Nie, nie było. I to jest to co ja powtarzam od lat. Usprawiedliwianie czynów, "wyższym celem" jest złem samym w sobie. I to ja relatywizuję?
"Acha, czyli w sumie bez sensu cała ta dyskusja." - uważam, że tak. Dotyczy to dyskusji o definicję, jak również jej ocenę.
"No właśnie nie. To ty usiłujesz spłycić to do znaczenia słowa." - gdzie? Jeśli tak to odebrałeś to mój błąd. Non stop czytam, że nie mam racji, bo nie podoba Ci się moja definicja. Którą próbuję rozwinąć, ale nie mam racji bo większość ma inne zdanie. Nie interesuję Cię co mają do powiedzenia sami symetryści a nawet krytycy, Ciebie interesuję tylko Twoja definicja, która jest jedyną słuszną. Tak odbieram Twoje słowa.
"Przecież wyrwałeś z kontekstu opis mechaniki i piszesz jakby to był zarzut personalny." - nie do końca. Sam zaczynam sieibie postrzegać jako symetrystę, więc odebrałem to personalnie. Czytając to co piszesz, często mam wrażenie, że próbę zestawienia dwóch rzeczy, aby pokazać, że obie są złe odbierasz jako próbę obrony tych z PIS. Może to też mój błąd.
"Odnosiłem się do tego co napisałeś. Nie znam dokładnie przypadku. Nikogo nie bronię. Tylko to nie jest symetryzm, ale sprawiedliwość." - widzisz, to co w tobie oceniam jako symetryzm, ty uzanajesz za sprawiedliwość, i na odwrót. Ta rozmowa naprawdę nie ma sensu. Zestawiłeś Gajewska z ludźmi z PIS co na księżyc lecieli, a teraz nawet nie znasz jej przypadku... W rozmowie z Gajewska użyłeś mechanizmu, który nazywasz symetryzmem. Ja rozumiem, że nikogo nie bronisz, ale symetryści często też nikogo nie bronią.
Podsuowanie:
Zadałeś pytanie, po czym na nie odpowiedziałeś. Już jest pytanie z tezą.
W opisanej sytuacji zestawiasz dwa godne potępienia czyny. Żaden z nich nie jest czymś co pochwalę, a raczej oba czyny potępiam. Jeśli zestawiasz to do tego co robi PIS i PO, to karykaturalny przykład. Tylko zobacz, że winy jednego zacząłeś usprawiedliwiać, bieda, głód itd. A drugiemu przypisałeś co najgorsze. A po co? Inni nie głodowali? Inni nie żyli w biedzie? Dla mnie obaj mieli wybór, obaj wybrali źle. Skąd wiesz, że ten co wydał sąsiada, nie stałby się strażnikiem w obozie SS, gdyby tylko dostał szansę. Bo moim zdaniem, PO jest właśnie tym co wydał sąsiada a teraz został strażnikiem w obozie... nagle stanie się dobrym człowiekiem? Nie. Obaj są źli, obaj powinni zostać ukarani.
Symetrysta mając do wyboru zło i mniejsze zło, nie wybierze wcale! Symetryście nie stoją po żadnej ze stron! Symetryści jednocześnie nie opowiadają się po żadnej ze stron sporu. Ty chcesz pokazać, że stanie pośrodku nie ma sensu, że jest złe... tylko, że symetryści nie stoją po środku, oni - co pisałem - zachowują równy dystans wobec PO i PiS-u. Życie to nie jest prosta, żeby trzymac równy dystans nie trzeba stać po środku. Obrazując to na płaszczyźnie, to symetryści są 3 wierzchołkiem trójkąta równoramiennego. To Ci upaprani w walkę PO PIS za wszelką cenę chcą sprowadzić symetrystów na swoją prostą, aby oceniać czy przypadkiem nie stoisz za blisko wierzchołka PIS czy PO.
Nie wiem czym odniosłem się do wszystkiego. Dużo tego.
0
@AxelF PIS przekroczył wszelkie granice, dlatego nie można stać pośrodku... :-) można a nawet trzeba!
"Nie jest tak, że wyszukiwanie na siłę pretekstu do tego by walić w obecny rząd, tylko po to by na tle wydawało się że złodziejstwa, podłości, łamanie prawa PiS wydają się odrobinę mniejsze" i to jest podstawowy błąd, który jest często powielany. Ty uważasz, że ktokolwiek próbuję zmniejszać winy pis. Ogólnie w życiu jest tak, że nie da się trochę złamać prawa. Jeśli obecny rząd je łamię to należy mu się krytyka i nie ważne, że poprzednicy złamali to prawo "bardziej", albo "mniej".
Rozmawiasz o symetrystach i masz wrażenie, że słuchasz Mellera, czyli człowieka który jest symetrystą... to chyba dobrze świadczy o tej dyskusji?
"Pamiętasz rok 2007?" - Tak. Pamiętam też 1992, jak Tusk wraz z agentem Bolkiem obalali rząd Olszewskiego. Pamiętam też czasy przed 2007, już wtedy Polska była podzielona. I po obu stronach tego podziału stali Tusk i Kaczyński. Część ludzi, dość wygodnie przyjęło sobie 2007 jako datę, początku końca. Ja ten początek widzę znacznie wcześniej. Przecież awantura na dobre rozhulała się po 2005, jak Tusk przegrał w wyborach z Lechem Kaczyńskim.
Co do poseł Gajewskiej... usprawiedliwiasz ją bo "ukradła" tylko 34 tys? Jaka jest granica oszukiwania na kilometrówkach? Ja nie wybielam złodziei z PIS, ale nie chce takich samych złodziei z PO. Jeśli rozliczamy PIS, rozliczmy Gajewska, niech ją potraktują zgodnie z polskim. Co to jest nielogicznego?
"Ale po raz kolejny wracamy do początku. Symetryzm ma definicje zrozumiałą dla wszystkich, i to że wymyślasz własną hermetyczną niczego nie zmienia." - cham to określenie chlopa ze wsi, jednak większość używa tego jako wyrazu pisującego kogoś wulgarnego, aroganckiego. Czy mam prawo się nie zgadzać z osądem większości? Czy mam klaskać jak inni? Definicja symetryzmu:
https://pl.wiktionary.org/wiki/symetrysta
https://pl.wikiquote.org/wiki/Symetryzm
Wybacz, ale ta powrzechna definicja chyba nie jest aż tak powrzechna.
"Ale to już nie ma związku z symetryzmem pojmowanym w żaden sposób." - otóż to! I dlatego odpisałem koledze, bo on zareagował na ten komentarz pisząc, że symetryzm = uciekanie od sedna. Co ma piernik do wiatraka, gość nie chce kąpać się w rzecze pełnej gówna i nagle dostaję łątkę symetrysty który ucieka od problemu. Dlatego odpisałem.
"definiujesz plagę czarnej śmierci jako niegroźną i przecenianą wysypkę" - z góry przypisałeś, że symetryzm to plaga. A my chyba właśnie o tym dyskutujemy i wymieniamy się poglądami czy tak jest. Ja uważam, że to jest coś dobrego, a ty złego. Więc ja nie definiują tego jak "niegroźną i przecenianą wysypkę", ale szansę na zmianę. Symetryzm pozwala się oddalić od PIS i PO na tyle daleko, aby nie kąpać się ich żółci.
"Przedefiniowujesz znaczenie terminu i usilujesz przenieść dyskusje o nim, na te nowo wymyślone znaczenie by go oswoić." - to samo mogę powiedzieć o Tobie :-) po raz wtóry w jednej wypowiedzi piszesz, że moja definicja jest zła, Twoja jest Twojsza... jeśli chcesz możemy odkopać parę artykułów z 2015 i poczytamy jak definiowali symetryzm autorzy. Bo to jak zdefiniowali ja przeciwnicy już wiemy.
""Krytykuj za złe i chwal za dobre" przecież znów usilujesz przypisać zupełnie niezwiązany atrybut do terminu znaczenie którego wymyśliłeś.
To do piszesz to po prostu uczciwy osąd. " - znowu zgoda. Tylko, że skoro jak atakuję Tuska za niezgodne z prawem przejęcie PK i TVP, to jestem symetrystą który relatywizuję, czy uczciwie osądzam? Bo ja mam w nosie epitet, dla mnie ważny jest cel.
"Ale znów, co to wspólnego z symetryzmem" - bardzo dużo. W kółko tłumaczyć nie będę. Wyjdź poza dyskusję o poczytaj jak widzą to inni. Również przeciwnicy. Jednym z zarzutów jest postawa, która mówi, że PIS należy krytykować zawsze. Nieważne, że coś zrobili dobrze, bo suma win jest większa.
"Autorzy książki w 2016 roku, zaraz na początku rządów PiS, wprowadzili pojęcie symetryzmu do słownika języka politycznego. W ich ocenie PiS demolujący ład konstytucyjny, praworządność, media, system edukacyjny, prawa kobiet i prawa mniejszości nie mógł być traktowany na równi z innymi partiami politycznymi. Symetryści zaś – dziennikarze, komentatorzy, eksperci i wyborcy – nie dostrzegają wyjątkowości obecnej władzy i, jak twierdzą, zachowują równy, właśnie symetryczny dystans do wszystkich sił polskiej sceny politycznej, w efekcie jednak taki sam do demokratów jak do autokratów. " - to opis książki Władyki i Janickiego, którzy wyraźnie piszą, że PIS należy traktować gorzej. I ci autorzy piszą, że: " jak twierdzą, zachowują równy, właśnie symetryczny dystans do wszystkich sił polskiej sceny politycznej". Czyli autorzy sami piszą, że symetryści "zachowują równy, właśnie symetryczny dystans do wszystkich sił polskiej sceny politycznej".
Ja mam troszkę w nosie, jak Ty postrzegasz symetryzm, ja rozumiem ich ideę, zgadzam się z nią i chyba nawet jestem symetrystą. To co piszę, jest spójne z moim światopoglądem. Natomiast ocena tego zachowania jest niesprawiedliwa. My tu się kłócimy o słowo, a nie o ideę która się za nim kryje.
"by usprawiedliwiać winowajców którzy nieproporcjonalnie dużo przewinąć mają na koncie" - kiedy kogoś usprawiedliwiałem?! Raz Kaczora, że dał w mordę temu Komosie. Ja symetryzm wykorzystuję, jako metodę do wyważenie społeczeństwa. Lać k i złodziei. Nie ważne kim są. Gajewska oszukiwała, zabrać mandat posła. Ktoś z pis tak robił? Również! Gdzie tu jest usprawiedliwianie? Kaczor dał 2 mld na TVP - głupota, Tusk chciał dać 3 mld, większa głupota.
"Przecież skoro u zarania dyskusji przytoczyłem definicji, Przecież skoro u zarania dyskusji przytoczyłem definicji, bardzo łatwo ocenić kiedy ją ktoś spełnia" - zgodnie z Twoją definicją 90% ludzi to symetryści. Ty również. Pisałeś coś, że Gajewska to w sumie przekręciła na 34 tys, a ci z PIS to dopiero złodzieje... Do tego z Gajewską to troszkę też półprawdy użyłeś, bo lista jej win jest dłuższa, a najpoważniejsza, że do zeznania majątkowego nie wpisała domu.
Serio nie rozumiem Twojego toku myślenia, jesteś rzeczowy, przyznaję, ale tutaj w temacie ideologii nie mogę złapać z Tobą stabilnego gruntu na rozważanie na temat symetryzmu. Masz swój osąd, okopałeś się głęboko. Ja również i to zanim symetryzm stał się "niemodny"...
4
Piękna asysta Casado...
1
@Ramon_Villaverde chętnie bym ten wywiad przeczytał, był gdzieś na stronie? Przegapiłem
8
Z Realem, Borusia, Atletico graja jak marzenie... zespoły z końca tabeli są problemem... dziwne. Niby, że słąbsze zespoły się tylko bronią... ale Atletico również tak robi i jakoś gramy nieźle. Nie kumam
0
@KondiCules no właśnie oni tak kombinują z tą ręką, ale ogólnie jeśli dotknięcie ręka było przypadkowe to się nie gwiżdże. To było. Ale... wyobrażam sobie, że są sędziowie co by to gwizdnęli.
0
@AxelF A teraz do meritum, troszkę mnie tu wyciągnąłeś do odpowiedzi. Symetryzm, jak wynika z nazwy to trzymanie "równego dystansu wobec PO i PiS-u".
Oczywiście w myśl zasady albo z nami, albo przeciwko nam, ówczesna opozycja zaczęła wrzucać symetrystów do worka pisowców. Traktując ich jak wrogów demokracji. I to uważam jest niesprawiedliwe i jak widać po komentarzach - ciągle żywe. Ja napisałem, że dla wielu jest to wada, ale nie dla mnie. Bo większość zarzutów w stronę symetrystów jest tylko i wyłączenie efektem niechęci do tych co ośmielają się krytykować obecny rząd.
Wielu atakuję też symetrystów za to, że nie potrafia ważyć czynów. Tylko Ci sami ludzie zapominają, że często atakującymi są Ci co szli do wyborów z hasłami - rozliczmy. I tak Pani poseł Gajewska, co z dumą prezentowała listę złodziei z PiS, sama teraz musi się tłumaczyć z kilimetrówek itp. To ma się prawo nie podobać, i to powinno się niepodobać! Bo ludzie którzy chcą rozliczać, sami nie zostali rozliczeni!
" Symetryzm to takie używanie półprawd, niedopowiedzeń, opinii sprzedawanych jako fakty by sprzedać wrażenie" - ale zobacz, że twój komentarz, to też próba sprzedania mi swojej opini jako fakt. Wiele osób nie podejmie się nawet próby przedstawienia pojęcia symetryzmu, natomiast bardzo chętnie wyrazi o nim swoją opinię.
Dla mnie symetryzm, to jest właśnie krytkowanie, i jednych, i drugich. Dostrzeganie zalet, i jednych, i drugich.
Cały wątek zaczął się od postu w którym padło min. zdanie "Obecnie nie wolno krytykować nikogo, bo cię przypiszą do drugiej strony." i to zostało okrzyknięte symetryzmem czyli uciekaniem od problemu. I dla mnie ta opinia jest krzywdząca! I od momentu, gdy napisałem to co napisałem, niektórzy próbują mi wmówić, że ignoruję istotę problemu, bo oni chcą pisac o rozliczaniu PiS! Każdy inny temat jest niedoprzyjęcia.
W końcu odpowieadając na Twoje pytanie:
"Jak symetryzm może być pozytywny?" - Może być i jest, ale ty w symetryźmie widzisz same wady i dlatego, dla Ciebie ta postawa jest nie do zaakceptowania. Ja w wymetryzmie widzę jedną rzecz, która w normalnym kraju jest cnotą, u Nas przedmiotem do kpin. Krytykuj za złe i chwal za dobre. Tylko nie wiem, czemu się przyjęło, że jak jakaś opcja jest gorsza, to trzeba z niej zrobić zło wcielone. Ja widzę plusy PiS, ja widzę plusy PO, ale to samo tyczy się minusów.
Mnie wręcz rzuca na boki jak widzę, że ktoś próbuję oceniac innego za czyny, które sam non stop popełnia. Niby symetryzm jest zły, podałeś piękną definicję... tylko zgodnie z nią 90% ludzi to symetryści. Cała ta dyskusja to uzywanie półprawd i niedomówień. Więc jaki to symetryzm, skoro te same cechy mają i POwcy i PISory? .
0
@AxelF on mnie niby zablokowal a jednak czyta co pisze jeszcze obraza. Odpisze ci co mysle na temat Twojego posta, troszke pozniej, ale nie mieszaj mnie w dyskusje z tym gosciem.
Jestem sliski, ale jednak naciska pokaz komentarz, a jednak czyta... Po co? Szuka gownoburzy i chce obrazac dalej.
1
@Bzyczekk uważam, że w świetle nowych faktów, @Sulimo powinien włożyć swoje buty do szafy sąsiadów!
1
@Sulimo Szafa na korytarzu narusza pewnie przepisy ppoż.
5
@Aragorn33 "(...) że kolega, którego nazwałem symetrystą, spełnia właśnie jej definicję, którą podałem" - ok po proszę źródło tej definicji, bo mamy inne deficje... On nic nie bagatelizował, ty natomiast przekręcasz jego wypowiedź.
"Wytykanie hipokryzji, a relatywizowanie problemu poprzez jego bagatelizowanie i powoływanie się na problemy innych - to są dwie różne kwestie" - zagadzam się. Dlatego uważam, że posługujemy się inną definicją symetryzmu, ale nie wiem dlaczego próbujesz swoją przepchnąć jako tę lepszą. Skąd mam pewność, że ją dobrze rozumiesz, jak moje słowa jak również antymadridysty dość znacząco przekręcasz.
"symetryzmem w żadnym wypadku nie jest wytykanie hipokryzji jak twierdzisz" - ty czytasz a nic nie rozumiesz. Napisałem "Symetryści często pokazują hipokryzję innych." - a to oznacza zupełnie coś innego niż piszesz.
"to jest właśnie relatywizacja oderwana od rzeczywistości" - nie, to jest znajomość problemu o którym się mówi.
"Może spróbujesz przeczytać jeszcze raz co napisałem?" - ale ja nie piszę o Romanowskim, Kaliszu i całej tej sprawie. Ja odnoszę się tylko do Twojego postu do kolegi, plus Twojemu ciągłemu pisaniu o sprawach PIS, Stanowskiego, Konfy itd. Nie różnisz się niczym od Stanowskiego, do tego jesteś częścią spolarozywanego społeczństwa i nie akceptujesz tego, że ktoś chcę być poza tym szambem i nie będzie skazywał ludzi tylko dlatego, że są z PIS.
4
@Aragorn33 "azyl dla Romanowskiego nie ma podstaw" - kto o tym decyduję? Jeśli masz podstawy, żeby sądzić, że nie będzies miał sprawiedliwego sądu, przysługuję Ci prawo wystąpienia o azyl. Ale ta druga strona musi na to przystać. I uwaga! Sprawiedliwy wyrok, nie oznacza, że na sprawę należy patrzeć winny niewinny. To mogą wchodzić w grę dodatkowe zarzuty i przyznanie kary niewspółmiernej do winy. Czy to w przypadku Romanowskiego miało miejsce. Nie wiem, pewnie nie, ale ty znowu wydajesz wyrok mimo, że nie jesteś sędzią.
"ale ja tak samo mam prawo krytykować jego postawę i komentować jego wypowiedzi skoro dopuszcza się ich publicznie" - i to robisz, ale ja szukam w tym logiki. Bo robisz to co Stanowski, którego krytykujesz, chyba to można nazwać relatywizacją? Nie?
6
@Aragorn33 to mamy inne definicje. Dla mnie ta jest lepsza:
Symetryzm – postawa w polskiej publicystyce, zgodnie z którą dostrzega się zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty działania danego obozu politycznego, zestawiając je z analogicznymi poczynaniami oponentów politycznych. Zestawienie to NIE relatywizacja. Kolega właśnie to zrobił.
Symetryści często pokazują hipokryzję innych. Nie uważam, że relatywizują cokolwiek - to raczej opinia a nie definicja.
Kolega, którego nawałeś symetrystą nic nie wspomniał o Romanowskim. Napisał, że dzisiaj wrzucają Cię na siłę do jakiegoś worka tylko dlatego, że odważyłeś się kogoś skrytykować. Więc o czym ty teraz piszesz?
Idealnym przykładem jest sprawa TVP, jak PIS ja upolitycznił, to było złe, ale jak Tusk to zrobił to dobre... i jak ktokolwiek to widzi... jest PiSFederatą... Chłopie. Nie wiem na kogo głosowałeś, ale ty jak już piszesz o polityce, to zajmujesz się praktycznie krytyką PiS i Konfederacji. Ty i paru innych, więcej piszecie o prawicy niż... prawaki. Mimo, że to nie oni rządzą. Jak Stanowski robi to samo, to już źle, to już już stosujesz upupianie, już z Krzysztofa Krzysia robisz.
Ja sobie cenię postawę symetrystów. Za zasadzie porównań starają się ocenić dany rząd. Jest to odpowiedź na spolaryzowane społeczeństwo, chcą tym samym pokazać drugiej stronie. Wy krytkujecie ich? Ale Wasi robili dokładnie to samo.
4
@Aragorn33 " ładny symetryzm, ale to typowe uciekanie od tematu." i jak się wtrące. Bo wiele osób uważa symetryzm jako wadę, a dla mnie to wielka zaleta! Dla Ciebie uciekanie od tematu?
Kurde. Zauważyłeś, że Pisowcy gadają tylko o tym jaki to Tusk straszny, a Kaowcy o tym jaki to PiS jest straszny.
Popatrz na siebie. Ja widzę, tylko Twoje ataki, nie widzę, żebyś pisał, o czymś pozytywnie, może piszesz, ale to się nie przebija. Co i tak potwierdza moją tezę. Polaryzacja społeczna nas niszczy, dlatego symetryzm to jedyny ratunek.
Mam w d. czy Stanowski sprzyja PiSowi. Robi to jako osoba prywatna, medialna ale prywatna. Tak samo Mazurek. Kilku dziennikarzy nie wielbi Tuska, no straszne.
0
@Nightraider A masaż jest przemocą fizyczną! Powinnien być zakazany. Do tego często zmuszają się, żebyś się rozebrał, więc to jeszcze lekki gwałt! Skandal. Zakazać ustawą!