3

Ale gdzie go obserwuje? Takoż i my chętnie go zaoczymy!

22

Real to taki głupi maratończyk. Nie wiem czy to kwestia braku wyobraźni czy po prostu głupoty? Real rzuca się na przeciwnika w pierwszej połowie wszystkimi siłami, ostrym pressingiem, jak maratończyk który miast biec z resztą, napiernicza sprintem. Potem oczywiście pada na pysk, wszyscy go wyprzedzają, a on oburzony krzyczy, że to niesprawiedliwe, gdyż był lepszy na początku.

1

1. Dobre! Najdroższy transfer za piłkarza z rocznym kontraktem. A jaki jest najdroższy transfer za piłkarza z 2, z 2,5, z 3, z 3,5 z 4, 5, 6letnim kontraktem? :) Kto w ogóle operuje takimi rekordami?
2. Transfer Neymara jest niecodzienny, obarczony różnymi problemami, nieścisłościami, ale jest OPŁACALNY, i nikt tego nie żałuje w Barcelonie, ani z nas kibiców. Ja dziękuję za ten transfer i życzę sobie takich następnych. Co do Bale to 101 baniek raczej jest wątpliwe i chyba nawet kibice Realu za te pieniądze woleliby kogoś innego.

0

Dokładnie. Coentrao to obrońca starego typu, tak samo jak Arbeloa. To obrońcy głównie defensywni, tacy na wzór Maldiniego. W dzisiejszych czasach taki obrońca to relitek przeszłości, bo dziś boczny to ma być głównie wachadłowy, tak jak R.Carlos, Cafu, marcelo, Dani czy Alba. Dlatego taki obronca w dzisiejszych czasach nigdy nie będzie uznawany za piłkarza świetnego, bo jest mniej przydatny. A za to Marcelo mimo ogromu wad, piłkarzem klasy światowej jest i będzie nazywany. Takie czasy, taki futbol. Ogólnie to dobrze, że tak jest.

1

Jest przeciętnym obrońcą. Pojedyncze akcje o niczym nie świadczą. Mam Ci przypomnieć jak prawy obrońca Bronowicki grający na lewej obronie ośmieszał Cristiano w meczu Polska-Portugalia. Na tej podstawie stwierdzisz, że Grzesio to elita? Nie. O Coentrao świadczy fakt, że nigdy nie przebił się do pierwszej jedenastki Realu, przy mającym wiele wad i dłuugie okresy słabej gry Marcelo. Marcelo - tak, niech bedzie, klasa światowa. Coentrao przeciętny europejski lewy obrońca.

0

Podbicie cen wiąże się ze złożeniem oficjalnej oferty. Nie sądzisz, że Real mając dwóch prawych obrońców będzie składał oferty za trzeciego. Zresztą dam sobie rękę uciąć, że w przeciągu najbliższego roku nie usłyszysz informacji, że Real złożył oficjalną ofertę za jakiegoś prawego obrońcę, więc sam się przekonasz, że mam rację.

0

Podaj link to oficjalnej informacji o tym, że Barca nie ma żadnych praw do Neymara z tytułu reklam, bo w bzdury z gazet nie wierzę.

2

Podaj źródło. Tylko konkretne. A ja ci podam ustalenie Sądu, który wycenił oficjalnie transfer na 84 mln (tyle Barca zapłaciła za transfer) + 11mln (nałożone podatki teraz). Czyli 95 mln. Chyba, że bardziej wierzysz Marce niż Sądowi hiszpańskiemu, hmm?

1

Minusy tego transferu:

- szkoda Danilo, bo jedyne, co uzyska to max wywalczenie rotacji w składzie, a u nas mógłby się sprawdzić.



Plusy tego transferu:

- są inni prawi obrońcy.

- Barca ma aż rok na dokonanie transferu. Chcielibyście już teraz zakontraktiowania prawego obrońcy, nie wiedząc co się z nim będzie działo przez rok? Ja nie. Za rok mogą być inni kandydaci, a Danilo może być przecietniakiem typu Arebola lub Coentrao.

- Real odpada z walki z rynku transferowego na tej pozycji. Barca może sobie negocjować spokojnie następny transfer wiedząc, że Real nie będzie sabotował, podnosił cen itd.
- Skoro odpada Danilo, to zwiększają sie szanse na większą motywację zarządu w sprawie Alvesa.

0

Świadczyłoby raczej o tym, że Perez to idiota i zły prezes. Wydać ponad 30 mln aby zrobić małego psikusa rywalowi? Idiota.

1

To, że to jeden z najlepszych piłkarzy na świecie? I niezależnie czy ma rok czy pięć do końca kontraktu, za takiego grajka i tak zapłacisz 95 mln (bo tyle kosztował ostatecznie). Zwłaszcza, że koleś ma mega wartość i potencjał marketingowy.

51

Modrić:
"do straty drugiego gola byliśmy szczelni w defensywie i aktywni w ataku" - zwłaszcza gol Mathieu, setka Neya i inne akcje.
"do tego doszło także zmęczenie" - koleś zapomniał chyba, że cały tydzień odpoczywali, a to Barca miała za sobą mega mecz w środę.
"byliśmy lepsi od Barcelony" - rodzynek :)

0

No właśnie. Ale to nie są setki. W pierwszej połowie obie drużyny stwarzały sobie sytuacje. Zresztą spójrz na statystykę po pierwszej połowie:
http://www.livesports.pl/mecz/dWwGaNeO/#statystyki-meczu;1
Sytuacje bramkowe: 7:9. Posiadanie piłki po stronie Barcy. Dlatego przyznam - Real był minimalnie lepszy od Barcy w pierwszej połowie.
Ale druga:
http://www.livesports.pl/mecz/dWwGaNeO/#statystyki-meczu;2
Sytuacje bramkowe: 10 - 4 (!) Miazga. Chociaż swoją drogą cieżko mi sobie przypomnieć, aby Real miał nawet te cztery. Został zmiażdżony.

7

Real (nie wiem czy to głupota czy przekonanie o własnej wielkości) postanowił, że mecz rozstrzygnie w pierwszej połowie, a drugą jakoś przetrzymają. Real rzucił się na Barcę ogromnym pressingiem. Oglądając pierwszą połowę, byłem przekonany, że w drugiej Realu już nie będzie. Tak jak w gran derbi za czasów Mou, Real postawił na mega pressing, którym nie da się grać cały mecz. Real zagrał dobrą pierwszą połowę kosztem drugiej, w której zdechł, po prostu zdechł. A że w pierwszej połowie nie zapewnili sobie prowadzenia, to pozbawieni już sił nie mogli stanąć i się bronić. Musieli biegać dalej. Nie majac już sił - zostali rozpykani. Real i jego kibice przypominają mi maratończyka, który zaczyna maraton sprintem, wszystkich wyprzedza, a potem wycieńczony pada na pysk, dając się wyprzedzić innym. Po czym krzyczy o niesprawiediwości, że niemożliwe, iż przegrał, skoro prowadził w maratonie przez jego część.

0

Kibice Realu kolejny raz tworzą własną fikcję dotyczącą meczu z Barceloną. Ilość stuprocentowych sytuacji, które ponoć miał stworzyć Real urasta w ich wyobraźni do 7, 8. Swoją drogą to bardzo ciekawy mechanizm obronny. Real poza bramką miał 3 sytuacje. Sytuacja tzw. setka to poprzeczka Cristiano. Dwie dobre sytuacje - strzał po rożnym w zamieszaniu pod koniec pierwszej połowie oraz strzał Benzemy na początku drugiej. I tyle. Sama redakcja rm.pl wczoraj w przerwie napisała w opisie 1-szej połowy, że Real byl tylko "minimalnie lepszy". O tym, że został zmiażdzony w drugiej już wspominać nie będę.

0

Cristiano był na spalonym, gdy zagrano do niego piłkę, którą zgrał do Bale'a.

1

Czyżby oznaczać to miało, iż Rakieta usiądzie na ławie z MC? W środę w pomocy wyjdą: Masche, Xavi i Iniesta.

14

Poruszę dwie kwestie dotyczące Cristiano:
1. Ciekaw jestem, czy aby nie będzie to ostatni sezon tegoż piłkarza w barwach Realu, jeśli drużyna nie wygra nic w tym sezonie?
2. Uważam, że trochę żałosne jest wczorajsze zachowanie Cristiano. Od dłuższego czasu gra piach, niczym z Balem sobie nie ustępują pod względem braku zaangażowania. A w trakcie wczorajszego meczu wystarczyło aby CR7 wykończył akcję, a potem drugą, aby na oczach całego świata udawać jedynego zaangażowanego, drącego mordę, koniec końców ostatecznie obrażonego na drużynę, która nie dokoptowała do jego "wybitnego" poziomu.
Gdybym był na miejscu innego piłkarza RM to bym mu sprzedał po cichu jakieś ostre słowo, aby nie gwiazdorzył, bo obecnie wszyscy piłkarze Realu to mniej więcej ten sam przeciętny poziom.
Jak sądzicie?

0

Modric to filar pomocy.
Ramos jest ledwie twarzą defensywy RM, gdyż o wiele pewniejszym od niego piłkarzem jest w przeciągu wielu miesięcy Pepe. Ramos jest synonimem babola.
Natomiast James to żaden filar. BBC jest nietykalne, przeto między bajki włóż sobie to, że Bale usiadłby na ławie. Zresztą sam Carlo o tym zapewnia. Jeśli zważyć, że gra BBC i 4 obrońców to w pomocy zostają 3 miejsca. Jedno dla Toniego, drugie dla Luki a trzecie dla drugiego najlepszego w tym sezonie piłkarza RM, czyli Isco. W związku z powyższym - James to żaden filar. James przy braku kontuzji tylko rezerwowy.

1

Umie. Z 82% skutecznoscią. Cristiano ma 90% skuteczności. Skoro więc Messi nie umie, to i CR7 takoż nie umie, bo również czasami się myli. Poza tym dam sobie rękę uciąć, że są piłkarze w Europie, którzy mają wyższą skutecznośc od Crisa

3

Najlepszy był i tak Mihajlovic. Nie zapomnę, jak w meczu derbowym pyknął 3 (!) gole z samych rzutów wolnych.

0

Dopiero mając przed oczyma obie statystyki Cristiano, tj. liczbę bramek i liczbę karnych, widać jak ogromne znaczenie dla jego statystyki mają karniaki - 30 do 9! Ogrom. Chcąc, nie chcąc, jednakowoż osłabia to ogólne wrażenie.

0

Ależ śliczna...
Wyjeżdżam do Jukeju

0

Redakcjo! dopiszcie w tytule kwotę netto (np w nawiasie), bo ten tytuł tworzy nowe mity na temat Barcy, płac, zarządu itd itp.

0

W ścieżce Roche'a także drugi akt rozgrywa się w Vergen? :D

2

Odkąd interesuję się Barcą, tj. od 97' było trzech piłkarzy, którzy mieli taki sposób prowadzenia piłki, jakby była ona przyklejona do jednej nogi, zaś drugą noga służyła im tylko do odpychania się od ziemi, niczem na deskorolce. To byli Messi, Zizou i właśnie Kluivert.

6

Wbrew powszechnej opinii, pragnę zauważyć, iż to nie Barca zagrała źle - to Malaga zagrała fenomenalnie.
W dzisiejszem meczu nie popełniliśmy więcej błędów aniżeli w innych. Problem polega na tym, iż przeciwnik wykorzystał jeden, po czym doskonale zagrał w obronie. W tym meczu nic nikomu nie wychodziło. Jeśli nic nie wychodzi nikomu to nie znaczy, że poszczególni piłkarze mają obniżkę formy, lecz że przeciwnik nie pozwolił na nic.
Barca jest wciąż na fali. Niestety już tak bywa i bywało, że nawet gdy jesteś na fali i grasz świetnie, trafisz na kogoś, kto tego dnia, w tym miejscu był ciut lepszy.

3

Świetny bramkarz. Bartra, Mathieu, Montoya i Adriano na obronie. Xavi i Rafa w pomocy. Pedro i Sandro w ataku, to słaba ławka? Wg mnie idealna. Warto zwrócić uwagę, że w każdej formacji wśród rezerwowych doświadczenie i młodość rozkładają się 50/50.
Roberto, Vermy i Douglasa nie będę wliczał.

2

c.d.
3. Piłkarz. To jedyny problem. Czy taki Reus mając oferty z Barcy i innych klubów, będzie wolał od razu przejść do nowego, czy jeszcze pograć trochę w starym? Wiadomo - już nie ta motywacja. Wydaje mi się, że najbardziej będzie to zależało od tego, czy piłkarz dobrze sie czuje w aktualnym klubie. Bo jeśli nie i chce odejść, to Barca ma zerowe szanse na przeprowadzenie transferu.
Podsumowując. W wyścigu o Reusów, Daniłów itp jeśli Barcelona będzie w stanie finansowo sprostać innym klubom (a będzie, bo nie wydała ani centa w tym, zimowym okienku; bo podpisze nowy kontrakt niedługo z producentem sportowym (a czuję, że będzie to kosmiczny kontrakt, bo znamy sytuacje, w jakiej jest Nike; bo zbliżają się wybory i prezydenci będą chcieli spełnić obietnice wyborce), to z punktu widzenia klubów sprzedających - oferty Barcelony będą o wiele atrakcyjniejsze od ofert innych klubów.

9

c.d.
1. Barca. Barca ma związane ręce, przeto nie ma możliwości innych transferów niźli te przeprowadzane w ww. sposób, dlatego będzie do nich lgnęła, o nie się starała. Zwłaszcza, że walka o piłkarzy typu Reus zacznie się już od lata. Dlatego Barca jest zainteresowana tego typu transferami. To oczywiste.
2. Klub sprzedający. Na potrzeby mej wypowiedzi trzymajmy się Reusa. Jako wieloletni fan FMa (pozdrawiam ludzi, którzy pamiętają czasy "zielonego" menadżera), wiem że wielokrotnie sprzedawałem ważnych dla mnie piłkarzy (bo byłem do tego zmuszony) na zasadzie opóźnienia. Czyli skoro musiałem już kogoś sprzedać, to starałem się zawrzeć umowę już, ale przejście piłkarza miało nastąpić dopiero za ileś miesięcy. Tutaj jest podobnie. Z punktu widzenia Borussi to jest mega okazja. Barca w lecie 15 płaci już od razu hajs, piłkarz zostaje w klubie na zasadzie wypożyczenia. Co to daje? Mam hajs za transfer, przeto mogę kupić nowych piłkarzy. Mam piłkarza, który jeszcze przez pół roku będzie dla mnie grał. Skoro jest u mnie na zasadzie wypożyczenia, to kontrakt ma już z Barceloną (!), przeto nie płacę za jego wynagrodzenie (oczywiście będzie to zależało od kwestii dogadania między klubami, ale nie wierzę, że BVB będzie płacić całą pensję Reusowi, ponieważ pensja będzie zależeć od jego kontraktu z Barcą). Reasumując, z punktu widzenia BVB, jeśli na stole pojawi się oferta Barcy i np Realu (porównywalnej wartości) to o niebo korzystniejsza jest ta Barcelony! Bo mam hajs, piłkarza i nie muszę płacić za jego wynagrodzenia (lub tylko jakiś procent).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: