1

@xparix Bez dwóch zdań. Jest bardzo duża różnica, szczególnie po stracie piłki i zdecydowanie wyższym wyjściu całego zespołu do pressingu, z dobrze wybieranymi momentami do tych skoków pressingowych.

2

Jak to leciało? "Tutaj już żaden trener nie pomoże":). Przecież ta drużyna ma naprawdę duży potencjał, potrzeba trenera (witaj ponownie Xavi, czytając z nim wywiady odnośnie postrzegania piłki, jestem spokojny ze to poukłada), ktory wydobędzie z tych chłopaków wszystko co najlepsze, ustawi taktycznie i przywróci im radość z grania. Sergi już to lepiej czuję i robi od Koemana. No ale jak sie wystawialo De Jonga, którego nigdy w tym klubie nie powinno być, notorycznie Sergiego Roberto czy wciskanie na siłę przesłabego Coutinho, to rzeczywiście nie mieliśmy o czym rozmawiać.

1

@Nefir Geny po ojcu odziedziczył. Fran to był inteligentny zawodnik, bazował na szybkości, ale nie był jezdzcem bez głowy. Być może ojciec również wplynal na jego postrzeganie piłki i jej rozumienie. Póki co Nico gra w Barcelonie niezwykle dojrzale i wydajnie.

0

Podobają mi się jego decyzje personalne i zarządzanie meczem. Szczególnie te z L. De Jongiem czy Coutinho. Lubiłem go jako piłkarza. Zapieprzał aż się kurzyło i do tego był sprytny i bystry na boisku.

0

Zwraca uwage bardzo dobrze rozegrany doliczony czas gry przez Barcelonę. Jak za starych dobrych czasów, oddalenie zagrozenia od własnej bramki i utrzymywanie się przy piłce na połowie przeciwnika (poza jedną prostą stratą Minguezy), a przy ewentualnej stracie, szybki doskok i próba odbioru. Oto właśnie chodzi, tak należy rozgrywać końcówki, a nawet przy jednobramkowym prowadzeniu, człowiek jest o wiele spokojniejszy:)

3

Teraz będzie można poznać prawdziwą wartość Puiga. Jeśli nie będzie grał praktycznie w ogóle jak dotychczas, to z pewnością wina leży po jego stronie. Jeśli przy Xavim dostanie więcej szans i je wykorzysta, to jednak z poprzednimi trenerami było coś nie tak. Jestem bardzo ciekawy jak to się rozwinie i osobiście liczę na opcję numer dwa.

18

Mimo wszystko dzięki Ronald! Brawa za danie szansy młodym (nieważne, czy by zadebiutowali/grali, gdyby nie było tyle kontuzji). To Ty dałeś im szansę i nikt Ci tego nie zabierze, podobnie jak tego tego, że jesteś legendą tego klubu jako piłkarz. Ci młodzi teraz chłopcy, będą o tym kiedyś wspominać (Iniesta wielokrotnie podkreślał jak ważny był dla niego ten pierwszy mecz i jak doskonale go pamięta). Tak samo jak ja pamiętam, że praktycznie od gola na Wembley w 92, zaczęła się u mnie przygoda z tym wyjątkowym klubem:)

4

@felix_v Podobnie jak Van Gaal postawił kiedyś na młodego Xaviego czy Puyola. Van Gaala potem dwukrotnie pogoniono, a Xavi i Puyol zostali legendami. Może tym razem będzie podobnie, a zawodnicy którym Koeman pozwolił zadebiutować w pierwszym zespole czyli Pedri, Gavi, Nico też zostaną legendami. Pod sterami Xaviego?:)

0

To co teraz powtarzamy historię z Kovacem i Flickiem?:) A nie czekaj, podobno już żaden trener tutaj nie pomoże...

2

@Zed1992 Nie poddawaj się zed1992, walcz do końca! Pamiętaj, że wstyd to kraść:)

9

Publiczne krytykowanie najmłodszych i być może tych najcichszych świadczy o chęci wyzycia się i zrzuceniu winy na najmniej doświadczone jednostki (bo pokornie schyli głowę i nie odpowie?). Niestety ale Koeman bardzo się pogubił, a jego porywczy charakter w takich sytuacjach nie jest jego sprzymierzeńcem. Umiejetnosc skutecznego psychologicznego podejścia podczas dłuższego okresu niefortunnego ciągu zdarzeń jest jedną z najtrudniejszych rzeczy w piłce nożnej. Jak nie najtrudniejsza. Często wtedy ze wszystkich stron narasta frustracja, irytacja i pojawia się wszechobecne zwątpienie. Trzeba być naprawdę bardzo dobrym psychologiem i silnym człowiekiem żeby z tego skutecznie wyjść, bez narobienia sobie wrogów wśród piłkarzy i bezpowrotnej utracie szatni czy wśród kibicow.

0

Czy to na pewno Koeman wystawiał skład czy już Laporta?:D Nie spodziewałem się, że ktoś w tym całym grajdole wystawi sensowny skład (przynajmniej na papierze). A jednak się doczekałem:)

0

@socha Kowal, tzn Stano, pisał w ksiazce, ze gość zawsze byl przemądrzały i nikt go nie lubił w drużynie.

0

Mimo, że praktycznie od samego początku nie byłem za Koemanem, to przygnębiająca mina legendy Barcelony pod koniec meczu była bardzo smutnym i przykrym widokiem. Ale cóż, jeśli jest się tak upartym i ciągle "upycha" Sergiego Roberto oraz dodatkowo wstawia goscia ktorego nigdy tutaj nie powinno byc - Luuka De Jonga, to niestety ale samemu na siebie kręci się bat.

7

Niezwykle trafny artykuł panie Gajdek. Idealnie pokazałeś absurdy decyzji trenera, czy to te z Trincao, czy z Konradem,czy z Puigiem. To oczywiste, że może nie wszystko jest winą Koemana, ale zarówno jego jak i jego zwolenników łączy jedna rzecz: nie potrafią spojrzeć w głąb siebie i uczciwie przyznać: "Ok, pomyliłem się, nie mam racji, to też moja wina". Po prostu zacząć od siebie, a nie szukać na siłę wymówek i winnych dookoła. Potem usiąść, przeanalizować to wszystko, pomyśleć gdzie mogę się poprawić, wyciągnąć wnioski z błędów, doradzić się kogoś mądrzejszego od siebie, bardziej doświadczonego, spróbować uspokoić całą sytuację. U Koemana nie widać wyciągania wniosków. Liczy się to, żeby było na jego, że to on ma ostatnie zdanie, że to on wszystko wie najlepiej. Liczą się jego wewnętrzne wojenki i przekonania, a nie dobro klubu czy zespołu.

Jego decyzje z każdym kolejnym miesiącem są coraz bardziej irracjonalne. I dalej dla wielu zwolenników Koemana nie ma problemu, to nie jego wina, tu żaden trener by nie poradził, dajmy mu czas, etc. Podobnie było z Bartomeu, jak na światło dzienne wychodziły kolejne machlojki z udziałem tego krętacza, mnóstwo osób go zaciekle broniło. Mało tego, jak znam życie, mogę się założyć, że nawet teraz znajdą się osoby które dalej stoją po stronie Bartomeu. Pamiętajcie, tylko krowa nie zmienia poglądów, naprawdę to nie wstyd:).

Co do stylu Koemana, jego filozofii i ostatnich dzid w pole karne. Idealnie ujął to Arrigo Sacchi w świetnym wywiadzie z Lipińskim na Kanale Sportowym. Bodajże Ancellotti zapytał go kiedyś: "Trenerze, dlaczego częściej i szczególnie pod koniec meczu nie wstrzeliwujemy długiej piłki w pole karne? Sacchi odparł, że jeszcze nam wyjdzie i następnym razem będziecie chcieli grać tak cały mecz".

Jeśli chodzi o ocenę poczynań trenera i dawania mu czasu, to tutaj z kolei oddajmy głos pisarzowi Sofronowowi: "Mądremu wystarczą dwa zdania, głupiemu to i referatu (tzn felietonu pana Gajdka) mało".

1

Koeman innowator i awangardzista. To on stworzył 3 wieże: Araujo, Pique, De Jong.

1

@Rhaan Według mnie zdecydowanie 4-3-3. Ter Stegen - Mingueza, Pique/Garcia, Araujo, Alba/Balde - Busquets, Pedri, De Jong - Depay, De Jong, Demir. Zresztą późniejsze zmiany i przejście na 4-3-3 pokazały, że wcale źle mogło to nie wyglądać. Przy tym ustawieniu dopiero miałoby sens wystawienie Luuka na 9, przy Depayu na 11 i Demirze na 7. Jeszcze można było bardziej pokombinować (Frenkie też już grywał wielokrotnie dużo wyżej, to była jedna z opcji), ale to już przekracza możliwości naszego wspaniałego trenera. Najlepiej wystawić Roberto na wahadle, wysłać go na rzeź i gwizdy, a potem zwalić na kibiców. Tu trzeba pokazać jaja i odwagę od początku, a nie kunktatorstwo i zachowawczy styl. Koeman to stawia na młodych jak już nie ma wyjścia lub jak jest pozamiatane. Wizjonerem to on nigdy nie był i raczej się nie zanosi. Nikt nie ma pretensji za porażkę z Bayernem, ale za styl i pomysł taktyczny na ten mecz, a raczej tradycyjnie jego brak.

2

@raben24 I to jest niestety główny problem tego trenera.

1

Wystawia Roberto na wahadło, tylko dlatego, że nie było innego który się nadawał. Gdyby był, to Sergi by na pewno nie grał, bo się nie nadaje na tę pozycję:D Czyli wychodzi systemem pod który obecnie nie ma wykonawców i z chorym Albą. Nie, to się nie dzieje... Kabaret to mało powiedziane.

2

Tutaj już nawet za bardzo nie chodzi o wynik. Gorszy jest brak nadziei, widząc poczynania naszego wspaniałego upartego trenera i regularnosć w dostawaniu srogich batów z dobrymi/bardzo dobrymi zespołami. Koeman przypomina mi hazardzistę, który ciągle powtarza i piekli się, że on jeszcze wygra, ze odwróci kartę, ze jeszcze będzie pięknie. Jednak ciągle robi to samo i nie wyciągając wniosków, oczekuje innych rezultatów. A potem znowu jest brutalna weryfikacja i rzeczywistość.

"Największym ryzykiem jest niepodejmowanie ryzyka".

Kurczę, Valverde przy nim to chyba jednak był Pan Trener...

0

"Miałeś sąsiad rację. Trzeba mu było nakłaść po mordzie".

0

@denks1984 Najgorszy ale od kilkunastu lat:). Kiedyś byl świetny, oprócz znakomitego głosu i emocji, dokladał również merytoryke. W XXI zaliczył niesamowity zjazd i wcale nie chodzi tutaj tylko o jego pomyłki przy wymawianiu nazwisk. Zatrzymal się po po prostu na latach 90 tych i od tamtej pory rozmienia się na drobne i przeważnie ośmiesza.

0

@amanter Uważam, że z trenerem o mentalności urodzonego zwycięzcy, jakim jest bez wątpienia Jasikevicius, Barcelona ma większe szanse niz w ostatnich latach i może po 7 latach uda się odzyskać tytuł. Jasikevicius jako zawodnik Barcelony zdobywał z nią mistrzostwo dwukrotnie i wygrywał z nią Euroligę. Po roku trenowania doprowadził ją do finału Euroligi i teraz jako trener doprowadzi ponownie Barcelonę do mistrzostwa.

Warto pamiętać, ze rywalizacja w finale w tym roku jest tylko do 2 zwycięstw.

0

@izabella
Widzę ładne bzdury. Ale po kolei:
1. Zapoznaj się proszę z tym, jakie znaczenie ma powiedzenie "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki".
2. Olał Barcelonę. No olał, bo odszedł nie zdobywając 100 pucharów. Jednym słowem bez komentarza.
3. Miał farta. Farta to można mieć na loterii fantowej i innych grach losowych. Prowadzenie drużyny piłkarskiej to cały proces z tym związany, w którym trzeba podjąć mnóstwo istotnych decyzji w duzej grupie ludzi i miec niesamowicie rozwiniety wachlarz umiejetnosci na różnych płaszczyznach. To bardzo trudny i wymagający zawód. Fart to jeden z setki innych czynników, które decydują o sukcesach w tym zawodzie.

Oj Izabella Izabella...

Z reguly jak czytam o fartach w trenerce, samograjach, złotym pokoleniu, prowadzeniu zespołu przez sprzątaczki, zasługach poprzedniego trenera, który zostawił gotową drużynę, to już wiem, że ten ktoś albo nie uprawiał piłki noznej i nie był w szatni, albo kompletnie nie zdaje sobie sprawy z tego, jaki wplyw ma i moze miec trener na drużynę. Przeważnie nie odpowiadam tutaj na powyższe stwierdzenia, ale czasami widząc kompletne bzdury, zrobię wyjątek:)

3

Przed sezonem 2013/2014, Barca oddała do Atletico za czapkę gruszek Davida Villę i te zdobyło mistrza. W tej kampanii podobna historia z Suarezem. Teraz tylko Laporta musi przekonać prezesa Atletico, ze z Braithwaite'em w składzie zdobędą potrójną koronę:)

0

@Beztroskii Jeden z lepszych komentarzy jakie kiedykolwiek przeczytałem na tej stronie. Mam tylko nadzieję, że z Minguezą jednak się pomylisz:) Takich wychowanków właśnie nam trzeba. Pamiętam początki Puyola, oczywiście zachowując wszystkie proporcje. Piłka często potrafi być irracjonalna, a to dlatego, że wszystko zaczyna się i kończy w głowie. No może prawie wszystko:).

5

Nie no, trzymanie Puiga na ławce praktycznie całą drugą połowę sezonu, żeby go wpuścić na końcówkę i liczyć, że nieograny kompletnie zawodnik coś zrobi, to jest robienie z samego siebie ignoranta trenerskiego i świadczy o osobie wykonującej takie ruchy. A to co odwalił Koeman w końcówce sezonu z Roberto i jego wpychanie na siłę do składu, choć każdy kolejny jego mecz był coraz gorszy, niestety skreśla go jako trenera poważnego klubu. Wędka dla Roberto to znowu zaoranie samego siebie (tak wiem, jutro pewnie się okaże, że Roberto zgłosił dolegliwości i trzeba było go oszczędzić na następny mecz). Koeman niestety jest zbyt uparty i butny, żeby przyznać się do pewnych błędów i wyciągnąć z nich wnioski, woli niestety w stylu Mourinho zrzucić winę na sędziów. Nerwowe ruchy, którymi potem próbuje naprawić swoje błędy, wprowadzają więcej szkody niż pożytku. Zajechał 13-14 ludzi, nie zbudował rezerwowych. Aż się ciśnie na usta wieczorową porą: jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz:).

Holender kilka rzeczy poprawił. Ma swoje zasługi, wprowadził młodych (nieważne czy by grali, gdyby kilku doświadczonych zawodników nie złapało kontuzji). Trzeba mu oddać za to szacunek i docenić. Ale liczba jego błędów, z serii tych niewybaczalnych, jest niestety za długa. Kilka razy miał okazję wyciągnąć wnioski ze swoich błędów, jednak ostatnie wydarzenia pokazują, że nie jest w stanie tego zrobić. Nie sądzę żeby zrobił to w następnym sezonie. Dlatego liczę na to, że Laporta po raz kolejny zaryzykuje, tak jak to uczynił swego czasu z Guardiolą...

3

Niestety już poprzednie mecze z Getafe i z Villareal (fatalna druga połowa) brzydko pachniały stratą punktów. Jak to sie mówi: co się odwlecze, to nie uciecze. Był pamiętny rok 2007 i Tamudazo poprzedzone stratą punktów z Betisem w 94 minucie. Teraz będzie Granadazo.

Doceniam Koemana za wiele rzeczy, ale niejednokrotnie pokazał, ze zbyt dużo razy podejmuje decyzję z czapy w ważnych momentach. Do tego często gra w madryckim stylu na utrzymanie wyniku, zamiast dążyć do jego podwyższenia. A takie coś w Barcelonie zawsze się mści. Dlatego wważam, ze niestety powyżej pewnej przysłowiowej części ciała nie podskoczy. Jeżeli dla niego priorytetem jest ogrywanie w najważniejszej części sezonu S.Roberto, który po fatalnym meczu w Villareal, dzisiaj gra całe spotkanie, to nie mamy o czym mówić. Przedkłada dobro pojedynczych zawodników ponad zespół. Nikt nie może grać za zasługi, nawet jak jest wychowankiem. To jest po prostu działanie na szkodę drużyny. Tym bardziej, ze Dest naprawdę fajnie sobie radził. To jest to właśnie stawianie na młodych. Dawali radę, ale oczywiście jak wróciły stare syte koty (Pique, Roberto), które dużo waznych meczow przegrały w ostatnich latach, to muszą grac bez względu na formę. Valverde się na to dawał złapać, Setien również. Wychodzi na to, ze Koeman podobnie. Szkoda...

1

@Gaz Otóż to! Totalnie bez sensu zmiana. W ogóle Koeman to zmienia Busquetsa jak gra naprawdę dobrze, a jak gra słabo lub fatalnie, to przeważnie go trzyma na placu bardzo długo lub do końca.

0

@Bulos11 Kiedy Barcelona wygrała na Bernabeu 4:1, gdy trenerem był Zidane? Bo nie kojarzę... Fart? He he, jakbym miał 15 lat, to mógłbym powiedzieć, ze fart. Jednak jak to mówił Kazimierz Górski, jeśli coś się powtarza po raz kolejny, to już nie jest fart:). Po prostu potrafię docenić trenera głównego rywala, tak samo jak potrafiłem go docenić jak grał w piłkę. Ale to chyba nie było zbyt trudne, bo większość to robiła:).

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: