blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wiem doskonale na czym polega. Najwyraźniej w odróżnieniu od ciebie.
0
O czym ty gadasz? Barcelona ubiegły sezon skończyła z 40 mln na plusie. Gdyby wydała o 50-60 mln więcej w poprzednim okienku, to już byłyby podstawy, by klub ukarać. Barcelona owszem zarabia 500 mln rocznie, ale niemal tyle samo wydaje. Nie może więc nagle zacząć wydawać kolejne 100 mln na transfery, bo roczny budżet musi być zbilansowany.
City i PSG nie zostały ukarane za długi, ale za bilansowanie budżetu pieniędzmi z zewnątrz.
0
Dotyczy każdego klubu piłkarskiego. Po prostu nie została jeszcze ukarana.
1
Budżet klubu musi się bilansować, inaczej Barcelona zostanie ukarana, tak jak City czy PSG. Sprowadzenie nowych zawodników przy już wydanej ponad setce milionów to nie jest najlepszy pomysł, zwłaszcza że wynagrodzenia zawodników to istotna część budżetu.
Zresztą zastanów się, kiedy ten Samper czy Grimaldo mogliby zagrać? Na DMC mamy Busquetsa, Mascherano, a do tego nie raz i nie dwa występował na tej pozycji Rakitić. Na lewą obronę jest Alba, Adriano i ew. Mathieu. Jedyny problem to atak, ale trudno sobie wyobrazić, by Barcelonę było stać na sprowadzenie np. Reusa tylko po to, by siedział na ławie.
Spójrz na Real - kontuzja stopera i zawieszenie drugiego - musi grać Nacho. Kontuzja Benzemy i nie ma klasycznego napastnika. Tak naprawdę wąska kadra to lepiej ograni zawodnicy, zdrowsza atmosfera i większa szansa na wyciągnięcie kogoś z rezerw.
5
Wg Whoscored Rafinha miał kilkakrotnie więcej wygranych główek od Alexisa, a procentowo o bodaj 30%, przy czym Alexis wyglądał bardzo marnie. Między 168 cm a 181 cm (Alexis - Suarez) jest miazga.
Masz rację, w grze głową liczą się też umiejętności. I właśnie wspomniany Vermaelen słynie z tego, że znakomicie gra głową. Mathieu jest o 7 cm wyższy od Bartry, to sporo, ale nieistotne. Ważne, żeby obrońca miał 180+, bo wtedy może walczyć z większością napastników.
Suarez wielu bramek głową nie strzelał, ale potrafi grać głową. Jeżeli w polu karnym piłka spadała na głowę Neymara i Messiego i czasem nawet po tym kontakcie wpadała do siatki, to śmiało można założyć, że z Suarezem ta szansa będzie większa. A co do pozycji Suareza - Munir strzelił 4 bramki w meczach presezonu - grał na pozycji Suareza. Przejrzyj jak strzelał te bramki i w jakiej strefie się wtedy znajdował. Podobnie będzie grał Luis. Będziemy mieli dwójkę środkowych napastników, przy czym Neymar z racji profilu częściej będzie schodził na skrzydło, robiąc miejsce Messiemu.
Po transferach 3/10 pozycji z pola mamy wyraźnie lepiej obsadzonych pod względem wzrostu. To bardzo dużo.
5
Jeżeli dla ciebie wymiana 1/3 składu to nie jest rewolucja, to co ja mam tutaj napisać. Ter Stegen i Bravo są wyżsi od Valdesa - to ma znaczenie. Jeżeli w pierwszym składzie będzie grał Mathieu z Pique, to masz już o 16 cm więcej niż w przypadku Mascherano. Dalej Rakitić to kolejne 14 cm więcej w jedenastce, kolejne 12 cm to Suarez za Alexisa/Pedro. Ter Stegen za Valdesa to 6 cm więcej i dodatkowe kilka cm więcej zasięgu przy dośrodkowaniach. Razem możemy mieć w pierwszym składzie dobre 42 cm więcej w polu, nie licząc bramkarza.
A patrząc trochę inaczej - mamy napastnika potrafiącego całkiem dobrze grać głową i mogącego walczyć z większością stoperów o górne piłki przy precyzyjnych dośrodkowaniach, mamy nowych dwóch stoperów potrafiących grać głową i pomocnika ze 184 cm wzrostu, który też o górne piłki dobrze walczy, co było widać w presezonie. A te nic nie znaczące 178 cm to też duże niedomówienie. Bo jeżeli taki Rafinha będzie grał na pozycji, gdzie przyjdzie mu rywalizować o główki z graczami ok. 180 cm, to ma szansę walkę wygrać. Z całym szacunkiem np. Alexis był skazany na porażkę.
30
Biorąc pod uwagę, że sezon jest długi, to jest to rewolucja, również pod względem warunków fizycznych. W zespole mamy nowych: Ter Stegena (189), Masipa (180), Bravo (185), Vermaelena (182), Mathieu (190), Rakiticia (184), Suareza (181), Rafinhę (178). Najniższy z pozyskanych do tej pory do pierwszego składu zawodników jest o 2 cm wyższy niż średnia wzrostu w ubiegłym sezonie. Poza tym 8/22 obecnej kadry pierwszego zespołu to nowi zawodnicy, a do tego są Bartra, Montoya, Roberto, których nie utożsamiałbym z wypaloną generacją. Nowi zawodnicy stanowią więc 36% kadry, a jeżeli doliczymy do tego wspomnianą trójkę wychowanków, to mamy 50% ludzi, których moim zdaniem należy traktować jako "świeżą krew".
Kadrowo jest to moim zdaniem rewolucja, a przy tak wąskiej kadrze (22) tylko naiwniak liczy na to, że nowi zawodnicy nie pograją. Więcej - przy takiej kadrze nawet gracze rezerw sobie pograją - przynajmniej w Pucharze Króla, ale pewnie również w lidze i LM.
1
Jaka irytacja? Mnie to bawi. Natomiast teksty typu "fiu, fiu" i "gruuubo" raczej świadczą o braku szacunku z twojej strony. A to, że o futbolu nie masz pojęcia i taktyki nie umiesz czytać to fakty, które wyciekają z historii twoich postów. Dla nikogo nie jest to niespodzianką. Z mojej strony EOT.
1
Bo masz ledwie blade pojęcie o tym, czym jest FC Barcelona. Zresztą w ogóle o futbolu masz niewielkie pojęcie. Taktyki nie umiesz czytać, w kółko powtarzasz to samo, a to twoje "nie bójmy się tego głośno powiedzieć" to będzie niedługo przydomek. Spamuj tutaj dalej - póki nie łamiesz regulaminu, to zawsze znajdzie się dla ciebie miejsce w naszej piaskownicy :)
1
Finanswoe Fair Play na to nie pozwala. Za wiele to już w tym sezonie nie poszaleją, no chyba że korzystnie sprzedadzą Songa.
3
Nie musi nikogo zbawiać. Mnie cieszy, że będą dostawać swoje szanse. Od przeszło 15 lat kibicuję temu klubowi i nie uważam, żeby sukcesy były najważniejsze. Najważniejsze są idee, które podczas ostatnich dwóch sezonów zaczęły zanikać - mało minut dla wychowanków, pomimo ich rekordowego sezonu w Segunda. Do tego ze względu na finansowe Fair Play dużo więcej w tym okienku nie wydadzą, a biorąc pod uwagę zakaz na dwa kolejne okienka, to można oczekiwać dalszej redukcji długu. Ja tam widzę same zalety.
0
Nie ma takiej możliwości. Kary już Barcelona nie uniknie.
6
Dla mnie świetna wiadomość. Młodzież dostanie swoje szanse, a w tym okienku przyjdzie jeszcze prawy obrońca. A Zubiego można na bezpłatny urlop na rok wysłać :D
4
Autor tego artykułu w MD nie kuma czaczy :) Messi zagra cofnięty na środku, a Rafinha ewentualnie jako prawy napastnik. Szkoda mi tylko Bartry i Munira, bo obaj zasłużyli na danie szansy w oficjalnym spotkaniu.
3
Aha. Czyli po prostu wiesz swoje, a to co na boisku w presezonie się nie liczy. Ok. Twoje prawo do posiadania własnego zdania. Trener jednak musi postępować logicznie i jeżeli ktoś się nie stara i nie wypełnia jego założeń taktyczny, a inny zawodnik to robi i do tego strzela 4 bramki, to chyba byłoby nie w porządku postawić na lenia, a pracowitego strzelca odesłać "w nagrodę" do Barcelony B.
23
Ciekawe czy będzie podobnie gadał, jak mu Fabs nagle w marcu zacznie kopać się po czole :) Statystyki to Cesc w Barcelonie miał lepsze niż w Arsenalu. Gorzej z przełożeniem tego na sukcesy drużyny.
2
Może gdyby miał tego charakteru wystarczająco dużo, to kiedy dostawał te 20 minut - po stracie zapieprzałby za rywalem, a nie człapał jak sierota. Sam zapracował na to, że jest teraz w Sevilli i paradoksalnie może na tym dobrze wyjdzie. Dwa ostatnie występy w presezonie Gerarda pokazały wyraźnie, że nie podoba mu się stawianie jakiegoś Munira ponad niego - nie było walki, odpowiedniego pressingu. Jeżeli to nazywasz charakterem, to się nie dogadamy. Dla mnie to właśnie Munir pokazał charakter zapierdzielając pod własne pole karne za bocznym obrońcą. Deulofeu to pokazał raczej, że ma syndrom gwiazdeczki, który nie pozwala mu wykorzystać potencjału, który niewątpliwie posiada.
2
Wróżysz z fusów. W presezonie dużo lepszy był Munir i tyle. Co więcej - lepszy był też Sandro. Nie ma żadnych podstaw, by stawiać Deulofeu przed Munirem. Może na to zapracować w Sevilli i oby to zrobił. Tam pewnie będzie grał regularnie, a tylko tak odpowiednio się rozwinie. Bo widać treningi w Barcelonie nic nie dały i nadal bronić nie potrafi.
2
Dobra mistrzu. To teraz mi powiedz, jeżeli Carlo w Realu powiedział, że transferów do klubu nie będzie, to wyjaśnij mi, kim będzie grał taki Madryt, kiedy kontuzji doznają powiedzmy Benzema i Ronaldo? James - Jese - Bale? A może James - Isco - Bale? Oni to dopiero będą w ciemnej dupie w przypadku kontuzji. Więc jeżeli przywołujesz potencjalne problemy w rywalizacji z RM i AM, to bądź uczciwy w drugą stronę.
A co do Deulofeu - czemu miał zostać, skoro podczas presezonu przegrał rywalizację z Munirem i Sandro?
3
Ale co ty tam porównujesz. W przypadku Neymara ogłoszono, że było to 57 mln euro, a później po prostu ujawniono pozostałe koszty związane z opłatą agenta + szwindel z pierwokupem zawodników. Sama kwota zapłacona klubowi była prawidłowo podana - bez żadnej ściemy. Ukryte koszty to były dziwne transakcje w celu iniknięcia podatków.
Tutaj klub oficjalnie ogłasza, że negocjował i obniżył żądaną kwotę i jeżeli kłamie, to ja czekam na reakcje władz Liverpoolu. Jeżeli jej nie będzie, to te słowa dziennikarza możesz sobie o kant dupy potłuc. Bo nie wyobrażam sobie, by władze Liverpoolu sobie pozwoliły na rozpowszechnianie informacji, jakoby sprzedali Suareza za mniejszą kwotę, niż to rzeczywiście miało miejsce.
3
Nie do końca. Sevilla będzie mogła go kupić za 6 mln, ale Barcelona będzie mogła ofertą 9 mln go odzyskać. W efekcie są trzy możliwości:
- Sevilla się na niego nie decyduje i Suarez wraca do Barcelony,
- Sevilla się na niego decyduje i płaci Barcelonie 6 mln, a Barcelona rezygnuje,
- Sevilla się na niego decyduje i oferuje 6 mln, ale Barcelona dokłada 3 mln i wtedy Suarez zostaje w Barcelonie.
Do ceny Rakiticia należy więc doliczyć co najwyżej te 3 mln euro, o ile trzecia ewentualność w ogóle zaistnieje. Rakitić za 18 mln + ew. 3 mln za Suareza, o ile wyrośnie tam na zawodnika godnego powrotu do Barcelony + ew. 3 mln jeżeli Barcelona zdobędzie LM. Nadal tanio, jak na jakość Chorwata.
2
Ja nie mam żadnego problemu. Ja po prostu wiem doskonale, że są tylko dwa rozwiązania: pierwsze to budowanie szerokiej kadry i godzenie wymagań wszystkich zawodników pierwszego zespołu, a drugie to wąska kadra i uzupełnianie jej zawodnikami z rezerw. Ja wybieram to drugie rozwiązanie - bez względu na efekty. Dlatego że gwarantuje odpowiedni przepływ pomiędzy pierwszym zespołem a rezerwami oraz między rezerwami a sekcjami juvenil.
Żaden model nie gwarantuje sukcesów, ale tylko jeden daje pewność, że nie przeoczy się jakiegoś talentu, nie dając mu szansy w odpowiednim momencie. Poza tym wiem doskonale, że nie stać Barcelony na rezerwowego, który by był na poziomie Neymara, Suareza czy Messiego. A zawodnicy Barcelony B mają tę przewagę nad zdecydowaną większością piłkarzy z zewnątrz, że znają system, znają język i znają klub.
10
To może teraz inaczej. Obecnie w kadrze nie licząc Songa jest 22 zawodników. Luis chciał 22-23 zawodników. Na każdą pozycję poza bramką (3 bramkarzy) i pozycją napastnika (3 na 2 pozycje) jest w kadrze dwóch zawodników.
W efekcie przed każdym meczem poza jednym z bramkarzy trzech graczy z pola powędruje na trybuny. Jeżeli w klubie znów mają dostawać szanse wyróżniający się gracze rezerw, to masz Munira, Sampera, Halilovicia, Sandro i Grimaldo jako chyba tych, których Luis najwyżej sobie ceni. W tej grupie jest dwóch dodatkowych napastników. Nie widzę powodu, żeby kisić na ławce czwartego napastnika i płacić mu milionową pensję (jeśli sprowadziliby kogoś), jeżeli już trzech zawodników na tę pozycję jest, a do tego dochodzi Rafinha oraz gracze rezerw. Wreszcie wszystko wraca do normy. Klub jest przygotowany na kontuzję/zawieszenie gracza z każdej pozycji, a jeżeli nagle wypadnie np. i Neymar i Suarez, to zawsze jest Barca B.
2
Czyli inaczej DMC asekurujący środek obrony i gra 3 obrońcami w trakcie atakowania, dlatego potrzebni byli lewonożni i szybcy stoperzy. Plus Rakitić i Iniesta grający szerzej, robiąc Messiemu miejsce i asekurując atakujących odważnie bocznych obrońców.
25
Ludzie, ogarnijcie się. Przecież Luis zlikwidował taką pozycją, jak "prawy skrzydłowy". Prawe skrzydło ma być dla bocznego obrońcy. Na jakiej pozycji grał wg was Munir? Na skrzydle? Nie. Jako prawy napastnik. I na tej samej pozycji będzie grał Suarez, a tuż za jego plecami Messi. Na papierze to wygląda jak 4-3-3, ale ze względu na wąsko grających skrzydłowych lepszym określeniem byłoby 4-3-1-2. I tak też to będzie wyglądało.
5
Oczywiście, że coś w tym jest. Cały presezon Luis uskutecznia ustawienie bez skrzydłowych, ale z dwoma napastnikami w postaci Munira i Pedro/Deulofeu. Rafinha jest ustawiany jako mediapunta. Skrzydła dla bocznych obrońców. No i w takim ustawieniu Suarez będzie prawym napastnikiem, Neymar lewym, a Messi zagra za nimi. Jeżeli się uda sprowadzić Cuadrado, to prawe skrzydło będzie całe należało do niego, a Suarez defacto będzie grał na środku ataku, tylko czasem schodząc do współpracy na skrzydło.
Dobitnie pokazał to mecz z HJK. Munir grał prawego napastnika, a jak strzelał bramki i dochodził do okazji? Jak typowy środkowy napastnik. To samo dotyczyć będzie Suareza. Moim zdaniem przy obecnej drużynie to ustawienie jest najlepszym z możliwych.
38
Jeżeli to prawda, no to mamy dwóch przyzwoitych i relatywnie szybkich lewonożnych stoperów z odpowiednim doświadczeniem, jednego dobrze rokującego, będącego ostatnio w świetnej formie stopera prawonożnego, defensywnego pomocnika, który z konieczności na stoperze potrafi zagrać i trochę rywalom chociaż poprzeszkadzać, no i... jednego środkowego obrońcę bez formy, wyobraźni, zdolności do koncentracji, szybkości i ze zwrotnością worka kartofli.
Mimo wszystko dużo lepiej niż rok temu, kiedy był tylko worek kartofli, potrzebujący ogrania młokos, który urósł dopiero pod koniec sezonu no i ten nasz światowej klasy DMC wycierający resztkami włosów na głowie pot spod pach zawodników rywali przy niemal każdym rzucie rożnym :)
3
Ustawienie 3-2-3-2, a wolałbym raczej określenie 3-5-2 ma jedną podstawową wadę - kosztem ustawienie trzech faktycznych stoperów ogranicza się możliwości w ofensywie. Trzech obrońców + dwóch defensywnych pomocników? I jak w takim ustawieniu walczyć z autobusem? Już widzę, kolejne wrzutki ze skrzydeł.
Wg mnie Luis postanowił bardziej zaryzykować, bo doskonale widzi, że te największe porażki Barcelony z ostatnich dwóch sezonów nie były poniesione ze względu na słabość obrony, ale przez albo brak kontroli w środku pola, albo brak pomysłu na przełamanie defensywy.
2
W momencie kontrataku rywali stoperzy wracają, a DMC wychodzi do przerwania akcji - idealna sytuacja. A kiedy się bronimy, to ofensywni boczni obrońcy wracają do obrony, a formacja przekształca się w bardziej klasyczne 4-3-3 z Busquetsem przed stoperami.
Wszystkiego nie jesteś w stanie przewidzieć, ale moim zdaniem takie ustawienie ma więcej zalet niż wad. Problemem Barcelony nie jest w tej chwili liczba traconych bramek, ale nieumiejętność przebicia się przez zmasowaną defensywę rywali. A zmiany proponowane przez Enrique mogą pomóc w jego rozwiązaniu. A każde 3:2 jest i tak lepsze od 0:0.
Real w minionym sezonie właśnie w tym kierunku poszedł - kiedy ktoś prześledzi mecze ekipy z Madrytu, to oni byli bardzo często rozjeżdżani w obronie i to przez przeciętne ekipy. Inna sprawa, że tym samym przeciwnikom w polu karnym robili taką karuzelę, że szybko tracili oni ochotę do gry,
31
CD:
Tutaj też mamy wyjaśnienie, dlaczego tak ważne było sprowadzenie Mathieu, a kolejnym transferem do obrony ma być też lewonożny i w miarę szybki stoper - w nowym ustawieniu przez dobre 70% meczu lewy stoper będzie tak naprawdę niemal bocznym obrońcą. Stąd tak ważna szybkość i dobra lewa noga. Wczoraj Luis spróbował ustawić na lewym stoperze Bartrę, ale było widać, że dużo lepiej gra po prawej stronie. Za Pique wszystko jedno - i tak jest póki co beznadziejny.
Mi się pomysł Luisa podoba - Martino nie miał do takiego grania zawodników - głównie w obronie, ale również w środku pola. Rakitić potrafi wygrać główkę i akcja jest kontynuowana, asekuruje prawą obronę (było to wczoraj widać), jest bardzo waleczny. Do tego Luis dostał do ataku gościa, który w pressingu zapierdziela jak mało który - Suarez to nie tylko maszynka do strzelania bramek, to niezwykle ambitny gość, który zaiwania aż miło. I jest całkiem silny fizycznie.
Największym problemem a zarazem największą nadzieją jest pozycja '10'. Nawet na tej pozycji - Messi musi zacząć lepiej poruszać się po boisku. Jeżeli tak się stanie, a Rafinha się rozegra, to może w okolicach grudnia zobaczymy już Barcelonę, która nawet po autobusach potrafi się przejechać. Wszystko jednak zależy od adaptacji zawodników do nowego systemu gry.