Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
To ze doceniam zawodnika realu nie znaczy ze im kibicuje.
Los jest przewrotny. 'Wczoraj' młody wszystko marnotrawil, dzisiaj może wszystko wykorzystać.
Messi to Messi, Vinicius na pewno drugim Messim nie będzie. Bardziej chodzi o postawę naszej obrony.
Ja wolę się śmiać po meczu niż przed. Rozumiem, ze po ostatnich wynikach są szampanskie nastroje, ale dzisiaj też jest ważny mecz, a najgorsze to lekceważyć rywala, szczególnie real i szczególnie po ostatnich wynikach. Los lubi dawać nauczki takim smieszkom, oby dzisiaj był łaskawy. A takich smieszkow jest wielu w ostatnim czasie.
Mnie lata kibicowania nauczyły jednego, ze ten się śmieje, kto się śmieje ostatni.
Możecie mieć beke z realu, cieszyć się wynikami. A los może nauczyć Was pokory podobnym meczem, jak ten z Romą w zeszłym sezonie.
Także proszę, śmiać i cieszyć się po sezonie, kiedy naprawdę będzie z czego. Póki co, to poza klasykami jeszcze nic w tym sezonie nie wygraliśmy.
I tak, spinam się. Bo kur#a chcę żeby LM w końcu wróciła do Barcelony! I chcę potrójną koronę! Mój problem w tym, ze tak fanatycznie do tego podchodzę, przecież to tylko mecze, jeszcze dwóch drużyn z drugiego końca kontynentu. Ale mam już dość lania realu na krajowym podwórku, podczas gdy oni w ciągu ostatnich 3 lat kosza wszystko jak leci w Europie.
5
Ty tu robisz sobie z młodego podsmiechujki, a dzisiaj on może strzelic dwie i zamknąć wszystkim smieszkom pyski.
Młodego trzeba szanować, bo kręcił naszymi jak juniorami. Pique jeden z najbardziej utytułowanych obrońców na świecie, a młody kładzie go jak chce.
15
Straszna szkoda gościa. Kontuzje go strasznie wyniszczyly. Z drugiej strony jak nikt inny potrafi się podnieść któryś raz z kolei.
Można powiedzieć, ze jaki talent,tak samo podatny na kontuzję. Szkoda, moim zdaniem mógłby być lepszy od brata. Oczywiście inny profil i w ogóle. Ale od początku super się prezentował. Dawał radę wszędzie, w Barcelonie, Vigo czy Mediolanie. Szkoda, ze za każdym razem kiedy wrócił do gry, odbudowal formę, zaczynał udowadniać swoją wartość przytafiala się kolejna poważna kontuzja.
0
Za LE grali tiki-take?
Moim zdaniem za LE grali MSN - take. Co miało nie wiele wspólnego z Barca Guardioli, poza tym, ze wciąż grał Messi, Iniesta i u schyłku kariery Xavi.
To właśnie za LE Barca zmieniła styl, właśnie na bardziej bezpośredni. Kontry MSN były zabójcze i właśnie w ten sposób zdobyli najwięcej bramek.
Co do reszty Twojej wypowiedzi pełna zgoda. Ale Barca za chorujacego Tito dalej biła głową w mur, to samo było za Taty Martino. To była kompletna padaka w naszym wykonaniu, gdzie Celtic potrafił z nami wygrać będąc 15% czasu przy piłce. Nieudolne staranie się wrócić na szczyt grając to samo i bijąc głową w mur. Dopiero LE coś zmienił. A tiki-taka odeszła całkiem do lamusa. Bo choć prezentowała się fajnie, nie przynosiła żadnych korzyści, poza tym, ze rywale biegali za piłką.
0
Przetrwali nawałnice? Przetrwali. Valverde przewidział, ze siada na nas na początku? Przewidział. Wzmocnił obronę wystawiając Roberto w pomocy? Wzmocnił. Nastawil zespół na kontry w drugiej połowie? Oczywiście.
Myślisz ze celowe pomijanie Messiego w drugiej połowie to przypadek? Widział co się dzieje, jak Leo jest podwajany, więc w drugiej połowie prawie w ogóle nie brał się za piłkę i rozgrywanie. Za to wykonał swoje zadanie w 100 %, ściągając uwagę rywali, tym samym robiąc miejsce dla innych.
To, że oddał piłkę i grę realowi, nie znaczy, ze tego nie chciał. Wiedział, ze młody będzie robił wiatr i ze leży u niego wykończenie. Dlaczego tego nie wykorzystać? Taktyka to nie tylko wyłączenie z gry rywala. Ale żeby to zrozumieć, trzeba myśleć nieszablonowo.
0
Pewnie. Ani razu nie odebralismy piłki, nie było podwajania, skracania pola... nic.
Spójrz wyżej. Bo pojęcie o piłce masz jak endriu xP
0
Aleś dzban.
Jesli wygrywamy, to zasługa piłkarzy, a jeśli przegrywamy to wina trenera ?
xP
Skąd wiesz, ze nie takie było założenie trenera. Dag im grać, żeby z zaskoczenia wygrać? Chłopie, nawet nie masz pojęcia jaką pracę wykonuje Valverde. Ale jak się ogra w Fife i ogląda w TV, a styczność z prawdziwą piłką ma się na wfie przy gierce w picipolo, to nie ma co się dziwić.
Statystyki najważniejsze? Powiem Co tyle, statystycznie to ja i mój pies mamy po 3 nogi. Tyle w temacie.
37
Mówcie co chcecie, ale moim zdaniem wczorajszy mecz to kunszt trenerski Valverde.
Jak to lubicie określać zagrał drewnami w pomocy, do spółki z Roberto. Dzięki czemu każdy z broniących był asekurowany przez kolegę. Roberto asekurowal Semedo, Rakitic Albe, a Busquets był pierwszym stoperem. Do tego świetna dyspozycja w bramce i mamy 0 z tyłu, mimo iż to real nas tlamsil. Ogromną pracę w obronie wykonał też Dembele, przy czym zaliczył asysty do Suareza i Varana.
Druga sprawa to spokój i wyrachowanie. Barca Valverde jak nikt inny potrafi wyczekac rywala i zamykać mecze w drugiej połowie. Kiedy rywal myśli ze ma mecz pod kontrolą, nagle jest pozamiatane. Kontra i bramka, jedna czy druga. Proste środki. Wczoraj real tak się skupiał na Messim, ze inni robili bramki.
Roberto i Rakitic zagrali wczoraj jak profesorzy. W decydujących momentach idealnie się podkladali pod nogi rywala, szukając fauli i przerywając grę. Należy dodać do tego brak strat w środku pola. A to straty w środku są najgrozniejsze.
Można powiedzieć, ze wynik lepszy niż gra. Bez finezji, polotu i fajerwerków. Ale co się dziwić, jak filarami naszego zespołu są gracze 30+. Młodzi robią szum, jak Vinicius, ale to nasz "kopiacy się po czole" Suarez zabił mecz.
Mówcie co chcecie, ale jeśli każdy mecz w LM zagramy z taką defensywa, wygramy z każdym. Barca ma tyle jakości, ze ktoś coś strzeli. A bramki dają wygraną, jeśli sam ich nie tracisz. Złota zasada, napastnicy wygrywają mecze, ale mistrzostwa są dziełem obrońców.
Co mi się nie podobało, to granie naszych jak panienki i leżenie na murawie nawet po delikatnym kontakcie.
Podsumowując, real grał, Barcelona wygrała. Taki scenariusz biorę w ciemno z każdym rywalem. Brak stylu? Cóż, real bez stylu wygrał 3 LM z rzędu. W pucharze liczą się proste środki. Tego się trzymajmy a daleko zajdziemy. Po co klepać i bic głową w mur, jak można dac grać rywalowi i zamknąć mecz dwiema kontrami. Tego chciałem od Barcelony Valverde. W tym sezonie było mnóstwo meczy, w których aż się prosilo o bezpośrednią grę z pominięciem Messiego. Wczoraj taka gra, dała nam pierwszy finał w sezonie.
Na krajowym podwórku swoje mamy. Finał pucharu, który musimy wygrać, oraz przewagę w lidze, której nie możemy zaprzepaścić. Teraz trzeba się skupić na LM i ja wygrać.
0
I kto tu wchodził w czyją obronę jak w masło?
Dzieciak robił naszych aż miło, brakuje mu tylko wykończenia.
Malcom lepiej kręci.
xP
0
Wczoraj też go wyłączyli?
xP
7
To może se w fajnym stylu odpadac w ćwierćfinale i półfinale do końca świata.
real czy rep Francji pokazała w ostatnim czasie, ze w pucharach wygrywa się skutecznością, a nie fajnym stylem.
Fajnym stylem można wygrać ligę klepiac ogórków, a na takie drużyny jak Atleti, Juve, Live czy PSG trzeba być skutecznym w ataku i skoncentrowanym w obronie. Taki prosty styl a przynosi tytuły.
Co kto woli, odpadac w fajnym stylu co roku, albo wygrywać w prostym stylu? Ja wybieram to drugie.
Guardioli wówczas trafiła się Barca jak ślepej kurze ziarno i odwrotnie. Złota generacja, trener z korzeniami Barcelony. Wygrali swoje w sposób magiczny, ale po 3 latach, nawet Celtic w prostym stylu z nami wygrywał. Każdy wiedział co gramy i jak gramy. Fajny, ale jednakowy styl okazał się gwoździem do trumny i 7up w meczu z Bayernem.
2
Jakos trzeba sie dowartosciowac.
O ile niektórzy potrafią przegrywać, o tyle inni nie potrafią z honorem wygrywać.
Szkoda, ale z dziecinna mentalnością się nie wygra. Widać jak niektórych boli LM realu...
1
To jest kunszt trenerski Valverde. Można mówić ze bez szału, finezji itp. Ale jest mega wyrachowany, profesor, nikt inny nie potrafi tak wybadac i wyczekac rywala.
Wyniki to potwierdzają, czy się fo komuś podoba czy nie, a tylko mentalne dzieciaczki mają pretensje o mecz z Romą. Fakt, wtedy każdy dal ciała, ale tylko dzieci mają ból d#py do teraz, bo wygrana LM realu boli ich bardziej, niż cieszy dublet Barcelony.
3
Musimy go odkupić za 4 mln i znów sprzedać z opcją odkupu za określoną kwotę po x latach. Myślę, ze Milan i BVB to dobre kierunki.
Chłop robi ogromne postępy i szkoda hamować jego rozwój, a z czasem może zastąpi Albe na stałe.
Tak tak, gra na skrzydle itp. Ale Alba w Valencji też grał na skrzydle. Z czasem nabierze więcej doświadczenia, to i na boku obrony da radę. Najważniejsze żeby grał i wciąż się rozwijał.
Mirande też trzeba gdzieś sprzedać, z opcją odkupienia. U nas się nie przebije.
1
Mimo wszystko to ostatnio on zrobił bramkę dla realu
1
Dlaczego nie wypalił?
Już Ci mówię, bo na najwyższym poziomie nie grą się głównie nogami, ale głową. Nie chodzi o umiejętności odbijania piłki głową, a o siłę mentalna, a to może paralizowac najlepsze nogi na świecie.
Jest wielu obiecujących piłkarzy, a często to typowi "drwale" robią najlepsze kariery.
Messi i Ronaldo swoją hegemonię zawdzięczają ogromnej sile mentalnej. R 10 "kopał" lepiej niż oni razem wzięci, ale wytrwałości starczyło na kilka lat.
0
Dla większości na tej stronie, taktyka jaką przyjmuje Valverde to " beton " trenerski.
Mało kto widzi, ze Barca często zaczyna defensywie by w drugiej połowie, kiedy rywal jest zmęczony, wyjaśnić spotkanie.
Szkoda ze sukces to zasluga piłkarzy a każda porażka to winą trenera. Gdyby wszystko było takie proste... aż strach pomyslec, jakie latwie życie mają, kierujac sie taką 0-1 logiką.
0
Z tego co pamiętam to Vinicius ograł Semedo na boku, Pique zszedł ze środka by zaasekurowac, Vinicius zagrał długa piłkę w poprzek pola karnego do Benzemy i Vazquez wykończył ze środka pola karnego, gdzie był tylko Langlet.
Ale po co gadać z kimś, kto widzi tylko asysty i bramki, a reszta gry się dla niego nie liczy? A przewagę tworzy się właśnie wtedy, kiedy 80% użytkowników tej strony tego nie widzi ;)
0
Mam takie samo zdanie na ten temat, a użyłem słowa " beton" bo ludzie na forum mają G pojęcie o piłce i tak nazywają trenera.
Szkoda że piłkarze i każdy w klubie mu ufa i go popiera. Znaffcy chcą Kloppa, bo dzięki niemu Barca wróci do lat świetności, Cou i Melo będą drugim Iniesta i Xavi, a Messi odmlodnieje 5 lat. Jakie to proste.
0
Mecz z Romą to była kompromitacją wszystkich.
Od trenera, po spacerujacego Messiego na boisku. Najlepiej zwalić na trenera.
Dublet to sukces piłkarzy a porażka z Romą jest winą trenera? Jakie to proste dla Ciebie.
Całe szczęście, ze ludzie na "szczycie" mają chłodne głowy i nie rządzą nimi emocje.
0
Jakoś każdy się zachwycał grą Barcy kiedy Leo był kontuzjowany.
A to jak będziemy grać bez niego to wróżenie z fusów. Pożyjemy zobaczmy. Może to właśnie Leo nie pozwala rozwinąć skrzydeł Dembele. Może naszą pomoc będzie grać inaczej niż 'szukaj Leo'.
Spokojnie. Trzeba się cieszyć Leo póki jest. Ale Barca będzie też po nim. Jakoś jeszcze nie było takiego który byłby większy niż klub.
0
Oj. To nie wiem kto zrobił bramkę dla realu?
A Malcom strzelał do "pustaka" po odbiciu się piłki od słupka?
Może mi się przysnilo? Może to nie ten klasyk?
Moim zdaniem Vinicius zaprezentował się o niebo lepiej. Mimo iż to Malcom zdobył dla nas bardzo ważna bramkę.
Ze ma więcej minut? Fakt. Postawa Bale i LV mu w tym pomogła. Ale od samego początku robi szum. U Malcoma jakoś mało dają ten balans ciała i super dryblingi. Zaangażowania na pewno mu nie można odmówić, ale... no właśnie, to 'ale'.
11
Jak to? Decyzje Valverde przyczyniły się do remontady?
Taki beton jak on. Zawsze grający Rakitic z Busquetsem. Do spółki z Suarezem. Przecież Roberto nie powinien grać tylko Semedo. Vidal taki walczak tak mało dał w tym meczu?
Ej, znaffcy!
Powiem Wam tylko tyle. Jeszcze docenicie kunszt trenerski Valverde. Każdy chce tiki-sraki a nie wiem czy pamiętacie, ale ona się skończyła razem z Guardiola, a z czasem (7up ktoś pamięta?) była gwoździem do trumny.
Możecie narzekać, ale wyniki bronią Valverde. A styl? Hmmm, warto swój mieć, ale " sztuka dla sztuki " nie zawsze przekłada się na wyniki. Tym bardziej ze po 4 latach najpiękniejszej gry Barcelony, każdy nauczył się parkować autobus.
Czy ktoś będzie pamiętał styl realu z 3xLM? Styl Francji z MŚ?
"Romantyczna" piłką już dawno odeszła do lamusa. Teraz liczy się skuteczna piłka. Tiki-take zostawcie sobie na fife. W ralnym świecie liczą się wyniki.
2
Ten Vini trafił się realowi jak ślepej kurze ziarno. Pomyśleć ze my podobne pieniądze zapłaciliśmy za Malcoma, ' ogranego na poziomie europejskim '.
W El Clasico nakryl naszego czapką. Chłopak ma pokrętło w nodze. Gdyby Malcom kręcił słabego Marcelo jak Vinicius będącego w formie Semedo...
0
Chcesz być śmieszny czy jak ?
Suarez w obecnej formie nie jednego nakrywa czapką. A Ty jeszcze w tym sezonie będziesz się cieszył z jego bramek. Chłop się odblokuje. Spokojnie.
0
Jasne. Messi wszędzie będzie robił robotę. Ale jak sam zauważyłeś on Mussi grać głębiej. Wtedy najwięcej daje drużynie :)
6
Weź skończ z tym Malcomem.
Messi na środku? Jeden z niewielu który potrafi zaatakować z głębi pola ma grać w polu karnym rywala?
Większy sens ma wystawianie Cou na środku ataku. Messi na prawej, a Dembele na lewej.
To jest mecz o finał i zagramy najmocniejszym składem.
Malcom może zagra z realem w lidze.
I żeby nie było lubię chłopaka i jego zaangażowanie. Widac ze daje z siebie wszystko i bardzo chce. Moze nawet za bardzo. Ale drugim Dembele, Salahem czy Hazardem to on nie będzie.
0
Moim zdaniem zakłamywanie rzeczywistości to pisanie że zagrał bardzo dobrze. Poprawnie. Tak się zgodzę.
Uważam też, że Malcom ma braki, które są widoczne. Bramki strzela to fakt, nie można mu tego odmówić. Ale skrzydłowy w Barcelonie musi grać coś innego, niż piłką do boku i wrzutki.
Problemem Malcoma jest też to, ze rywalizuje o miejsce w składzie z Messim. Gdyby zagrał na środku, jego braki uwidocznilyby się jeszcze bardziej. Suarez może kopać się po czole i widać jak ciąży na nim brak bramek, ale na małej przestrzeni potrafi grać jak mało kto. Wystawianie Messiego na f9 też się mija z celem. Więcej pożytku byłoby z Messim na prawej, Cou w środku i Dembele na lewej. Malcom na starcie jest na straconej pozycji.
Prawda jest taka, ze Barca kupiła sobie drugiego Sandro czy Munira za 40 mlnow. Może trochę lepszego i bardziej perspektywicznego. Ale nie oszukujmy się, Salahem, Hazardem, czy Sterlingiem to on nie będzie.
PS. Całe szczęście ze Valverde nie jest drugim Kloppem, bo wtedy Barca w ogóle nie grałaby jak Barca. A kto w słabszej formie gra, poza Suarezem, który jako jedyny z Alba nie mają zmiennikow i proszę nie pisać o Mirandzie czy Boatengu. Suarez kopiący się po czole jest lepszy dwie klasy od Boatenga. Nasza gra opiera się na Messim, a Suarez leży Leo jak mało kto, bo od niego odbija piłkę jak od deski.
0
To ze strzelił bramkę, nie znaczy że zagrał bardzo dobry mecz.
Jedną mógł strzelić wcześniej w sytuacji sam na sam. Sporo strat, złe ustawianie się w defensywie. No i gra na małej przestrzeni, na jeden kontakt. Nad tym musi pracować.
Myślę, że jeszcze dostanie sporo szans w lidze.
3
Puenta?
Przegrac sezon, wywalic trenera, zatrodnic nowego, który odzyska Messiego i mlodziez?
Nie wiem, może faktycznie nie umiem czytac miedzy wierszami...
Oby więcej takich geniuszy, strategow i wizjonerow jak Ty. Chcialbym żeby ktos taki jak Ty kiedys cos prowadzil. Same sukcesy przed Toba. Przegrac w imie wiekszego (niewiadomego) dobra.
Jak np Twoje dziecko siegnie po trawke to podkablujesz na psy? Puenta; w pierdlu sie zresocjalizuje.
To taki denny przyklad, ale zgodny z Twoja logika.