Sortello
Dołączył/a: kwiecień 2014
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Rozumiem, ze Barcelona ostatni tryplet też wygrała układami i ukladzikami? Skoro zawsze i wszędzie rządzi kasa.
Czy to tyczy się tylko realu?
2
Jestem za. Taki transfer, plus na start wysoka pensja narobi kwasu i zaraz każdy będzie chciał podwyżkę.
Z drugiej strony Prezi okazałby sie idiota. Tyle lat oszczędzać by wydać to na jednego zawodnika, podczas gdy tam trzeba przebudować cały skład...
1
Szkoda, ze nie dostaje szans w takim meczu jak ten z Rayo.
Taki los wypożyczonych zawodników. Zawsze jesteś ostatni w kolejce.
2
Co za ironią losu. Grał z Messim to był w TOP3 ZP.
Poszedł do PSG i nawet nie ma go w pierwszej 5.
Barcelona bardziej potrzebuje Neymara, czy Neymar Barcelony? Każdy zna odpowiedź.
Jego kariera skończyła się wraz z transferem do PSG. We Francji mogą wygrywać ligę, puchar i co tam jeszcze mają. Ale LM nie wygrają, a to LM stanowi 80% szans na wygranie ZP. Także, ciężko będzie mu spełnić marzenia.
Teraz trochę ponarzeka, szejk mu da jeszcze więcej kasy, jeszcze więcej transferów i zostanie. A PSG jak było małym, sztucznym klubem, dalej takie będzie.
0
Ani nie zachwalam, ani nie bronię. Po prostu, wygrywa lepszy. Czy jest to Barcelona, real, czy Roma. Po co ta zbędna polemika o pracy sędziów? Ani to nie zmieni wyniku, ani nic innego.
Jedynie pozwala poczuc sie lepiej takim dziecinnym kibicom jak Ty. Pozwala Ci to czuć się lepszym, bo real wygrał a nie zasłużył, wg Ciebie.
Moim zdaniem, wygrali bo byli lepsi. Proste.
A Twój komentarz idealnie przedstawia obraz dziecinnych viscalebkow, tak samo jak haladzieci. Dojrzały kibic przyzna, ze real wygrał 3 LM, bo był lepszy, pokonując wszystkich przeciwników na swojej drodze. Z drugiej strony, dojrzały kibic realu, przyzna naszą wyższość na krajowym podwórku gdzie zgarniamy systematycznie ligę i puchar.
Jeśli Ci lepiej, to pisz o sedziach, farcie, czy co tam chcesz. Tylko to zwykła dziecinada. A takich dziecinnych kibiców jak Ty jest wielu, co nie znaczy, ze Wasze zdanie jest słuszne. Co najwyżej śmieszne i idealnie obrazuje Wasz trzask pękających z żalu doop.
Też nie jestem zadowolony z tego ze real osiągnął to co osiągnął. Życie. Ale potrafię pogratulować kolegom, kibicom realu, tak samo jak oni potrafią pogratulować mi sukcesu Barcelony. Ale do tego trzeba dojrzeć. Po co ta polemika przy piwku podczas meczu i zbędne przeciąganie liny, bo real to, a Barcelona tamto. O wiele lepiej i zdrowiej jest uznać wyższość rywala w danej chwili. Czy to w jedną, czy w drugą stronę.
2
Niech kupują i przeplacają za kogo chcą.
Na końcu i tak będą grać o Puchar Wieży Eiffla.
Marny klubik. United w ruinie pokazało im miejsce w szeregu.
0
real tyle dostaje od sędziów, a lige wygrał tylko raz na 10 lat?
Twoja teoria coś się nie zgadza.
To inne drużyny dały doopy,te które wg Ciebie charowały jak wół. real dostawał prezenty od wszystkich do okola i potrafił to wykorzystać. Ale najlepiej pieprzyc o sedziach. Ty, jako viscałebek nie przyznasz że real był lepszy, a Barcelona dała doopy. Tyle w temacie.
Pozdro.
0
Ok. Żyj w swoim świecie "mackach Pereza".
Wg mnie to real wygrał, bo mial słabych przeciwników. Karny z Juve? Ewidentny. Mecz z Bayerem? Tam bramkarz, ten Urlich czy jak mu tam, sprezentował bramki.
Finał? Karius.
Boli Cię tyłek i przyznaj to. Wg wygrywa ten kto był lepszy. A błędne decyzje ZAWSZE są, raz w jedną, raz w drugą.
To my, Barcelona, daliśmy dupy w LM przegrywając z Romą i otwierając drogę realowi do zwycięstwa.
0
Mnie boli pier... o sedziach podczas gdy my, Barcelona, też mamy swoje "za uszami". Remontada z PSG czy mecz z Chelsea i pamietna bramka Iniesty. To też był walek? Czy wtedy, jak to nas dotyczy, to "szczęście sprzyja lepszym"?
To Was boli sukces realu i wciąż pier... o sedziach, aby ten ich sukces umniejszyc. Raz jedni, raz drudzy, taki jest football. Dojrzały kibic powinien pogratulować, a nie pieprzyc takie farmazony.
0
Dzisiaj jednak "to coś wiecej" było góra.
Może to słaba argumentacja. Bo to "cos" ciężko określić. Ale piłki nie oglądam od wczoraj i swoje wiem. Kasą Ligi Mistrzów się nie wygra. To "duch" Solskjaera dzisiaj był "tym czymś", historia z 99 roku, coś czego PSG nie ma i w najbliższym czasie mieć nie będzie.
Możesz tego nie rozumieć, bo dla mnie ciężko to przedstawić słowami. Język polski znam tylko na poziomie maturalnym, może dlatego brakuje mi elokwencji. Ale to "magia" footballu.
Oby tak dalej, niech PSG zostanie we Francji, tam gdzie ich miejsce. Na salonach trzeba mieć "to coś". PSG kasą nie nadrobi dziesiątek lat historii innych klubów. Dla Ciebie to może żadna argumentacja. Dla mnie nie wszystko da się racjonalnie uargumentowac. Kasą to za mało. Po prostu.
0
Też uważam że ta rozmowa nie ma sensu.
Tak jak Ci powiedziałem. PSG nie będę szanował i poparlem to swoim punktem widzenia. Twój jest inny. Dla mnie jest to sztuczny klub.
Czy ja mówię że de Jong jest dobry czy zły? Czym się kierował wybierając Barca nie PSG. Skoro i tu i tu RZEKOMO są takie same możliwości? Możliwości te same, kasa większa, to PSG jest idealnym klubem... a jednak. A wiesz czemu T. Silva wybrał PSG, a nie Barcelonę? Z tego samego powodu co Neymar.
Różnica polega na tym, ze Barcelona buduje swoje relacje z kibicami na całym świecie. Sprzedając się, co Cię pewnie usatysfakcjonuje. Zrozum to, ze inne kluby tworzą swoje historie przez setki lat. Oczywiście zarabiajac przy tym pieniądze.
PSG się poszczescilo ze srajacy petrodolarami szejk miał kaprys i ich kupił. Teraz pompuje tam kasę.
Jaką oni mają historię? Jaką tożsamość? Jakie legendy? Oni poza kasą i grajkami na poziomie nie mają nic, co mają inne wielkie kluby. Na tym polega różnica. Dlaczego Barca stara się zadowolić chińskich fanów? Bo ich tam ma? O PSG w Chinach 10 lat temu nikt nie słyszał.
I nie wysilaj się więcej. Bo ja zdania nie zmienię. PSG to sztuczny twór, który bez szejka wciąż byłby tam gdzie by był przed nim. A zawodnicy tam idą GŁÓWNIE po kasę. Ty możesz sobie mydlic oczy. Ze ciekawy projekt sportowy, chęć chwały, zostanie legendą itd... Prawda jest taka, ze gdyby nie większe pieniądze, to żaden zawodnik z TOPu nie wybralby PSG, dla chwały... Bez jaj. Mając na stole ofertę z PSG czy Barcelony, realu, Bayernu albo Juve, nikt by nie wybrał PSG. Dlatego szejk tyle płaci, by przyciągnąć zawodników.
A po czasie zobaczymy kto ma rację. Czy PSG wcześniej wygra LM, czy szybciej się znudzi szejkowi.
9
Dobrze ze tacy ludzie jak Ty nie steruja drużyną
1
Dembele też chciałeś sprzedać?
0
https://www.fcbarca.com/67369-co-to-znaczy-quotmes-que-un-club-quot.html
Dla Ciebie historia i obecną walką o niepodległość Katalonii pewnie nic nie znaczy. Więc dla Ciebie zawsze bedzie to slogan marketingowy.
Poza tym Barca wiele dobrego robi na całym świecie. Współpraca z Unicef. Otwieranie szkółek w krajach trzeciego świata, po których dzieci mają szansę wyrwać się z totalnego ubóstwa.
Ale to też marketing, bo wiele klubów tak robi.
Różnica polega na tym, ze dla Ciebie kasą nie jest "zła". Sam wszędzie widzisz pieniądze.
I tak, wiem, ze w Barcelonie ani nigdzie indziej nie gra się za darmo. Ale sztuczny twór, sztuczny klub bez historii nic dla mnie nie znaczy. Bo to historia tworzy tożsamości i kulturę ludzi. W PSG tego nie ma. Nie ma tam ludzi z miłości do klubu, powiązanych z nim od x lat, którzy tworzyliby tą "markę" razem, zarząd, piłkarze, kibice. Zarząd nowy, szejka, piłkarze szejka, kibice również.
Cieszy fakt że np dla de Jonga liczy się coś więcej niż kasa, skoro możliwości w Barcelonie i PSG sa takie same, kasa też, albo co najmniej bardzo podobne, to dlaczego wybrał Barce, a nie PSG? Może bał się konkurencji w PSG i ze nie podola? Może bał się wysokiego poziomu ligi francuskiej? Może bał się konkurencji innych drużyn w walce o krajowe tytuły? Moze nie chcial isc do PSG, bo stworzą za dobry zespół, z którym nikt się nie będzie mógł równać? A może wybrał Barcelonę, bo jest bliższa jego sercu? Bo może to jego marzenia z dzieciństwa? Chyba musi być "coś wiecej", skoro możliwości w PSG sa takie same, a i kasę dają większą. Więc o co chodzi?
Swoją drogą, ciekawe ile zawodników i członków zarządu spełnia swoje marzenia, bo od zawsze z całego serca chcieli należeć do wspólnoty PSG.
PSG nigdy nie będzie tak wielkie jak Barca, real, Live, United, czy nawet Arsenal. Bo jak Ci napisałem już wcześniej. Nie ma historii, tożsamości, oddania kibiców, które rodzi się przez wiele lat, porażek i sukcesów.
Mnie, jedyne co cieszy w PSG to to, ze wydaje mnóstwo pieniędzy i póki co nie nie osiąga nawet półfinału LM. Dzięki temu, ze solidnie przeplaca, niektóre mniejsze kluby zyskują. A i Barcelona potrafiła zyskać na transakcjach z nimi. Chociaż przy tym strasznie psuje rynek.
Poczekajmy aż skończy się zajawka szejka. Może z czasem zainteresuje się motosportami czy czymś innym i PSG się skończy tak szybko jak się zaczęło. Mają zarząd, piłkarzy i kibiców, dopóki jest kasa.
0
Skończ już.
Kiedy Barca dokonała historycznej remontady z PSG, to też grali ludzie Pereza?
0
Skoro tak dosłownie bierzesz takie powiedzenie.
Różnica polega na tym, ze jedni chcą być w chwale i prezentują zaangażowanie jak Suarez, inni jak Bale w tym sezonie.
Chyba jest różnica w oddaniu dla barw klubowych. Ale skoro nikt nie zaliczył zgona, to gra tylko dla kasy i chwały.
0
Szanuję Twoje zdanie. Masz dużo racji w tym co piszesz.
"Kilka lat temu właśnie o to co wymieniłem chodziło, ale rozumiem że definicja musi się dopasowywać do trendów i to co było prawdziwe kiedyś, teraz już ma inne marketingowe znaczenie."
Po tym co napisałeś uważam, ze naszą dalszą dyskusją nie ma sensu. To hasło znaczy dużo więcej niż stawianie na wychowanków i gra bez sponsora.
Możesz bronić PSG. Możesz im kibicować. Szanuję Twoje zdanie. Mojego szacunku PSG przez długi czas nie zdobędzie, o ile zdobędzie. Szanuję inne kluby, ale PSG jednak nie.
0
A na boisku gra real czy Perez? Chyba nie ten drugi
0
Nie umniejszaj dokonań realu. Fakty są takie, że to oni wygrali 3 razy z rzędu, a to o czymś świadczy. Babole bramkarzy? Ręka Marcelo czy judo Ramosa... to są detale i decyzje podejmowane przez sędziów. Raz dają raz zabierają. Gdyby nam nie dali, to historycznej remontady z PSG by nie bylo. Bo ani karny na Suarezie ani bramki Neymara nie powinny mieć miejsca. Bo powinien wylecieć z boiska zaraz po bramce di Marii.
PSG na pewno ma większe doświadczenie niż rok temu. Mimo wszystko nie sądzę że coś ugraja w LM. Nie oglądam piłki od wczoraj i z własnych obserwacji wiem, ze do wygranej LM potrzeba czegoś więcej niż nazwisk na koszulkach. A moim zdaniem PSG tego nie ma.
Tym co nas odróżnia od małp jest system wartości. Każdy ma swoje. Dla jednych ważna jest kasa, dla innych jeszcze większą kasą, a dla jeszcze innych spełnienie zawodowe, które nie koniecznie idzie w parze z kasą. Tak, pieniądze zmieniają ludzi. Zazwyczaj tych co kiedyś, G mieli, a nagle mają ich jak lodu. Tacy ludzie są najbardziej podatni na siłę pieniądza.
Myślisz, ze w realu nie było atmosfery? Może faktycznie w ostatnim sezonie coś się popsulo. Ale zaczynając od Carletto przez pierwsze lata pracy Zizou, tam nie było żadnego kwasu. Przeciwnie. Byli zjednoczeni jak rodzina. A nie da się mieć z każdym rodzinnych stosunków, bo jest to nie możliwe. Zawodnicy to grupa ok 20 osób. Z jednymi przyjaznisz się bardziej z innymi mniej. Real na zwycięską ścieżkę w Europie wszedł właśnie za czasów Włocha, a to co osiągnęli z Zizou, to kontynuacja tego. Byli bardzo zjednoczoną drużyną.
Barca atmosferą w szatni i zjednoczeniem zdobyła potrójną koronę, choć początki za LE były ciężkie.
Zgoda. Pieniądz psuje ten sport i kluby muszą szukać sponsorów, ale właśnie w głównej mierze przez takie kluby jak PSG i ich sztucznych sponsorów. Chyba żaden inny klub nie jest sponsorowany przez skarb państwa (bierzmy pod uwagę poważne europejskie kluby, a nie chińskie). Na pewno nie w takiej mierze jak PSG. W dodatku, jest to skarb panstwa z kompletnie innego kraju, ba, nawet kontynentu. Fakt, Barca mogłaby postawić na wychowanków i po złotej generacji teraz zostać w tyle ze starym Messim i Pique wspomaganymi przez Munira. Ale Mes que un club, to nie tylko stawienie na wychowanków i gra bez sponsora na koszulce. To hasło znaczy o wiele więcej i mam nadzieję, ze wiesz o co chodzi.
Barca bije rekordy transferowe? Fakt, ale kto psuje rynek płacąc 222 mln za piłkarza, gdzie rok wcześniej transfer Pogby, o połowę tańszy to było szaleństwo? I nie mów, ze Neymar sam się wykupił. Bo nawet jeśli w świetle prawa tak było, to wszyscy wiemy skąd miał na to pieniążki, albo kto mu teraz te pieniążki zwraca z nawiązką.
Wg Ciebie nie ma to merytocznego sensu. Nawet jeśli Neymar wygra LM z PSG, to dla wielu, zostanie legendą i będzie się cieszył, ze podjął słuszną decyzję, w dodatku zarabiajac jeszcze więcej.
Dla mnie tak to nie będzie wyglądać. I pewnie jest wielu ludzi myślących podobnie niż ja.
Czy PSG wygra? Pożyjemy, zobaczmy. Wg mnie nie. Bo naprawdę, poza kasą i nazwiskami brakuje im czegoś więcej.
Dzisiejszy świat i tak jest na tyle poje##ny, kasa tak rządzi światem, ze miło byłoby dla mnie i ogólnie dla wszystkich, zostawić choć kilka sfer których kasą nie da się kupić. Zdrowie, miłość i przyjaźń, tego na pewno nie da się kupić, chociaż jak się ma kasę, to i leczenie wygląda inaczej. W piłce niech będzie to szacunek ludzi, kibiców. Ja zdania nie zmienię, mnie PSG nie kupi. I choćby wygrali LM 5 razy z rzędu, to dla mnie będą sztucznym klubem, który nie przestrzega ffp, a ma tyle kasy, ze nikt z tym nic nie robi. Nie może być tak, ze bogaci mogą wszystko, podczas gdy takie Milany czy Intery muszą się tego trzymać.
Kasą, kasa, kasa... tam tylko o to chodzi. Tak, PSG może przyciągać gwiazdy, projektami sportowymi, tym, ze może zostaniesz ich legendą, perspektywy rozwoju itp... szkoda, ze nie było tego wcześniej, zanim pojawiła się ogromną kasa.
10
Zdrowia i powodzenia!
Odchodzisz jako zawodnik który był częścią drużyny, która wygrała LM, KMŚ, i krajowy dublet.
1
Real nie umierał za koszulkę w LM? Dając ciała w Hiszpanii potrafili się spiąć i grać w LM. Przechodząc przez trudne chwile jak dwumecz z Juve. Ale gra się do końca. A PSG real odpulił bez większych problemów.
City ma o wiele dłuższa historię niż PSG. A widać, ze ich podejście do tematu też się zmieniło. Duże pieniądze inwestują w młodzież i cały sztab szkoleniowy. Kupują drogo, ale tworzą kolektyw, a nie zlepek indywidualności.
Są mocne i PSG i City, nie można im tego odmówić. Ale jak stanie na drodze Barca, real czy AtM, to polegna. Zabraknie doświadczenia w trudnym momencie.
Dobre jest to z tym porownywaniem do własnego życia. Po pierwsze to ja chyba przez całe życie nie zarobie tyle co Neymar w rok. Po drugie, tak, w pracy też są ważniejsze rzeczy niż kasa. Chociażby atmosfera. Możliwość pracy w rodzinnej atmosferze daje więcej, niż wyścig szczurów w korpo. I kilka srebrników więcej.
I na końcu, mając pracę w Barcelonie, z przyjaciółmi, w rodzinnej atmosferze, możliwość tworzenia własnej legendy, i tak zarabiajac krocie, nie powiesz mi, ze zamiana na PSG to lepszy wybór pod względem sportowym. Tu tylko kasa przemawia. Szejk obsypał Neymara złotem, będzie główną twarzą na MŚ w Katarze. Przepadek?
PS nie rób z Beckhama czy Buffona legend PSG. Takie roczne czy półroczne epizody niewiele znaczą. A ściąganie emerytów, sztucznie nabija statusy legend klubu. Ich jedyną legendą póki co jest Ibra. Bo chłop pomimo braku sukcesu w LM, zostawił tam kawał siebie. Bardziej rozsławił ich markę niż Neymar. Neymar póki co, dał im swoich fanboyów z instagrama.
Pomyśleć ze do 2008 roku PSG było znane tylko z tego, że stamtąd do Barcy odszedł R10. Na poziomie międzynarodowym ich w ogóle nie było. To wszystko pokazuje, jakie jest sztuczne.
I nawet jeśli w ciągu kilku najbliższych lat wygrają LM, w co wątpię. To i tak zdania nie zmienię. Dalej będzie klubem bez tożsamości i historii. Może za 50 lat. Swoją drogą, to oni jeszcze 50 lat nawet nie istnieją.
0
Piszesz tak, jakby Barca bez Messiego miała spaść do drugiej ligi.
Spokojnie. Stegen, Umtiti, Langlet, zobaczymy co wyrośnie z Todibo. Melo, de Jong, Alenia, Puig. Dembele czy Cou. Z takimi zawodnikami spokojnie możemy wygrać ligę. Nie róbmy z Barcy takich impotentow bez Messiego. Jego wkład w grę i sukcesy jest niepodważalny. Ale na boisku grą 11 zawodników
0
W Hiszpanii tak. W Europie w ciągu ostatnich 5 lat to real dominuje.
0
W teorii. W praktyce PSG nie wygra LM. Z Neymarem czy bez.
Piłka jest brutalna i o ile za kasę możesz kupić sukcesy na krajowym podwórku. To w Europie już tak to nie wygląda. Drużyna najemników nie ma tożsamości. Nie ma historii. Tam nikt nie będzie umierał za koszulkę.
Barca może wspominać, kiedy wygrali za czasów Koeamana, R10, czy czasy Messiego i jego dokonania. Real będzie wspominał 3 LM z rzędu. Live historyczną remontade z Milanem.
PSG nie ma historii. Wspomnień, legendarnych dokonań, z którymi zawodnik mógłby się utożsamiać. Tam każdy się utożsamia z kasą. Zawsze beda zespoly, ktore bardziej beda chcialy wygrac i beda miec wieksza determinacje. Bo zawodnicy będą chcieli dołączać do legend klubowych i ich dokonań. Vinicius chciałby żeby go wymieniano w gronie takich legend jak Ronaldo, Zizou. Piątek albo Cutrone chciałby być w gronie Maldiniego czy Szewy. Puig czy Alenia w gronie Xaviego i Iniesty. W Live chcieliby byc w gronie Gerrarda. Itd. Wiesz o co chodzi.
W PSG tego nie ma. Kiedys gral tam R10, Pauleta... ale nic konkretnego nie ugrali. To jest jeszcze mlody klub, bo zalozony w 1970 roku. Tam swoja historie jeszcze dlugo musza budowac. A wydaje mi się, ze brak sukcesów spowoduje, ze szejkowi się znudzi szybciej niż myślimy. I skonczy sie legenda PSG.
1
Perez głupi nie jest i nie kupi tak przereklamowanego grajka za takie pieniądze.
Kupi Hazarda i Eriksena za takie same pieniądze, w czerwcu oboje będą mieli tylko rok kontraktu.
A Neymar PSG też nie zostawi, nikt mu tyle kasy nie zapłaci. A dla niego tylko to się liczy w "karierze".
0
Szkoda ze to była tylko jednostronna miłość. Neymar miał gdzieś Barcelonę. Wybrał Barce nie real, bo dostał od nas więcej kasy pod stołem.
Jak kasę przyniosło PSG to odszedł bez zastanowienia zakładając Barcelonie sprawę w sądzie.
Kasa, kasa, kasa. On kocha srebrniki. Tylko to sie liczy w jego "karierze".
8
Co Ty porownujesz.
Samorealizacja itd. Rozumiem. Fajnie to przedstawiles.
Ale decyzja Neymara to tylko kasa. Chciał wyjść z cienia Messiego? A co miał powiedzieć?
Jego odejście do Paryża tylko i wyłącznie opieralo się o aspekt finansowy.
Ciekawe czy odszedlby do np Arsenalu za takie same pieniądze jak w Barcelonie, żeby tam być liderem i tworzyć projekt sportowy?
Kasa, kasa, kasa... tylko to się dla niego liczy. Poświęcił i zaprzepaścił swoją karierę dla srebrników. Bo z PSG nic nie wygra, ani indywidualne ZP itp też nie osiągnie.
0
Pewnie ze ambitny.
Tam może wnieść coś więcej niż tylko grę. Może pomóc w rozwijaniu drużyny na kontynencie azjatyckim, budowaniu tożsamości.
W Barcelonie nie pogra. Tak więc, grać o azjatycka LM czy kopać gdzieś na zapleczu Hiszpanii? A nie sądzę by to Vissel Kobe było słabsze niż Huesca czy Rayo.
6
Problem w tym, ze niewiele drużyn grą DM o podobnym profilu co Samper. Większość chcę twardych "przecinakow" niz rozgrywających.
On jest skrojony pod Barcelonę i nie koniecznie będzie pasował do innych drużyn. A też nie jest łatwo całe życie uczyć się jednego stylu, by później całkowicie o tym zapomnieć i grać zupełnie co innego.
Faktycznie, taki ruch to dla niego koniec europejskiej kariery. Ale za to może zrobić karierę w Azji. Czasem trzeba wybrać, być najgorszym wśród najlepszych, czy najlepszym wśród najgorszych? Grać o azjatycka LM, czy kopać gdzieś na zapleczu Hiszpanii?
Jeśli nie ma innych ciekawych ofert z Europy, to dlaczego nie iść do Azji? Wiadomo, dwa inne światy. Ale ja jestem w stanie go zrozumieć. W Japoni chcą być druga Barceloną, a on może im w tym pomóc i wnieść coś więcej niż tylko swoją grę. Iniesta, Villa, Samper, to nie przypadek.
5
Prawda jest taka, ze wielkiej kariery i tak by nie zrobił.
To jest właśnie "niewolnik" stylu Barcelony. Całe życie jest uczony grania pod Barcelonę, przychodzi wiek, chłopak wie co ma grać, ale brakuje umiejętności. Później idzie na wypożyczenie do jakiegoś spadkowicza, a oni tam od DM oczekują zupełnie czegoś innego niż młody prezentuje. Bo co z tego ze umie rozegrać itd, jak nikt z ich zespolu nie umie wykończyć.
Tam może się odnaleźć. Widać że w Japoni chcą być Barceloną. Więc czemu nie? Europejskiej kariery nie zrobi. Ale w Azji? Tam może być kimś. Wiadomo, to dwa inne światy. Ale tam może grać o azjatyckie puchary, a po odejściu z Barcy czeka go zapomnienie w Europie i kopanie gdzieś na zapleczu Hiszpanii.