4

@MichalZZZ Ester Exposito

1

@MichalZZZ @VenoM bo Panowie macie świetny gust. Również optowałem za Niną. Daddario przeorana, tak jak poprzedniczki, które wygrały poprzednie literki.

1

@MichalZZZ Nina Dobrev

1

@MichalZZZ Olivia Culpo

0

@dominik127pl Po latach dominacji Messi-Ronaldo, może ją wygrać nawet i Ramos. Dla mnie Leo jest najlepszy po wsze czasy i gdyby chodziło o indywidualności, wygrywałby w cuglach co roku. Niemniej Ramos obok Lewandowskiego to solidny kandydat do ZP i dlatego go tu wymieniłem. Moim zdaniem to fajne, że w końcu jakieś inne nazwisko i niekoniecznie wpychane na siłę jak Modrić.
Dla mnie ten plebiscyt jest mało istotny, ale wiem, jak na wieść o kolejnym zdobywcy ZP reaguje świat i wygrana takiego Lewego czy Ramosa, byłaby wiadomością w stronę kibiców, że pewna era się kończy. Osobiście dla mnie to wielkie wydarzenie, że takie postacie jak Messi i Ronaldo powoli schodzą ze sceny, bo nie pamiętam takiej rywalizacji.

0

Pełna zgoda, ale biorąc pod uwagę dyspozycję Barcy, Messiego możemy już skreślić z tej listy.

1

Wiecie, co jest najfajniejsze? To, że w tym sezonie taki Ramos czy Lewandowski naprawdę mają szansę na Złotą Piłkę.

2

@PatrychoO Też jestem tego zdania, dlatego uważam, że nim Xavi obejmie Barcę, wszyscy jego boiskowi koledzy powinni już być poza nią poprzez emeryturę albo odejście gdzieś na dorobek.

0

Jeszcze rok i oby powrót do normalności. Oby do tego czasu nie oddali Puiga, Collado, Ansu i Araujo.

1

@MichalZZZ *przybija piątkę*

2

@MichalZZZ Kate Beckinsale

0

@blaugrana010491 Mina przychodził jako gwiazda swojej ligi, Maia nie zadebiutował nawet w seniorskiej drużynie. Śmierdzi trochę wałkiem.

0

@4Fabregas4 Lautaro nie ma w sobie nic z Suareza poza wykończeniem. To typowa 9-ka z drygiem do znajdowania się w odpowiednim miejscu w polu karnym. Po wznowieniu sezonu we Włoszech widać jakie ma problemy.

0

Roberto standardowo, jeden mecz ekstra, następne trzy będą przeciętne.

26

Zróbmy listę Polaków, którzy są tak lubiani, że gdyby wystartowali w wyborach prezydenckich wygraliby je w cuglach. Zaczynam.

Tadeusz Sznuk.

0

Na pewno Pepe, Ramos, Albiol, Coentrao, Figo i Guti. Może jeszcze Callejon i CR7. A trener wiadomo - Mourinho.

1

@Cobra303 Pierwszy sezon racja, potem już trochę gorzej.

4

A propos wczorajszych wydarzeń i nagonki na Setiena.

Czy naprawdę wszyscy spodziewaliście się błyskawicznej zmiany stylu, wyników i wprowadzania młodych?
Setien w przeciwieństwie do Guardioli musi szyć z tego co ma, nie mógł sobie przeprowadzić rewolucji w połowie sezonu, a chyba nikt nie ma wątpliwości, że to jest element od którego trzeba zacząć. Tacy piłkarze jak Alba, Pique, Busquets, Suarez, Messi, Rakitic czy Ter Stegen to osoby, które pamiętają ostatnią LM pięć lat temu. Ponadto, w kadrze na stale zagościli tacy ludzie jak Umtiti czy Dembele, którzy łamią się na co drugim treningu. Z całego trzonu klubowego tylko Ter Stegen i momentami Messi przejawiają jakiekolwiek ambicje, reszta gra już z myślą o emeryturze czy ze świadomością zjazdu formy.

Valverde był zaprogramowany na wyniki i robił to skutecznie, choć moim zdaniem, poprzednie mistrzostwa zostały przesrane przez Real i Atletico, a nie wygrane przez Barcę. Niemniej jednak, Setien nie mógł wprowadzić swojej filozofii od razu, głównie przez czas w jakim znalazł się w klubie. Wymaganie od zawodników bez formy i kondycji (głównie przez lekkie treningi Ernesto i debilne tournee) biegania oraz spełniania pewnych założeń okazało się za trudne. A nawet jeśli, to dzięki cudownemu zarządowi, kadra została tak skompletowana, że naszym najlepszym skrzydłowym jest 17-letni chłopak. Setien nie ma jak wprowadzić swojej filozofii, bo do tego potrzebni są ofensywni gracze grający poza środkiem pola. Dobitnie było to widać w meczu z Bilbao, w pewnym momencie w środku znajdowało się 6 zawodników Blaugrana: Messi, Suarez, Griezmann, Arthur, Busquets i Vidal. Bez skrzydłowych robiących przewagę i rozciągających grę nie da się grać ofensywnego futbolu, a brak takowych zawodników w kadrze to jest wina wyłącznie zarządu, bowiem Setien nie przeprowadził ani nie poprosił jeszcze o żaden transfer.

Kolejna kwestia dotyczy wprowadzania młodych zawodników i tutaj znowu wracamy do tematu świętych krów. Setien nie jest idiotą i doskonale wie, że na tym etapie sezonu, gdy nie ma kim zastąpić pewnych zawodników, nie może wojować przeciw nim. Guardiola pierwszego roku pozbył się największych raków w szatni, bo przejął klub w okresie transferowym. Setien nie ma tej możliwości i nawet jeśli chce wprowadzać juniorów, to musi to koordynować z resztą składu, która nie po to ma takie tygodniówki, by grzać ławę. Oczywiście znaleźliby się trenerzy, którzy rewolucję zaczęliby od razu, idąc w konflikt z własnymi piłkarzami, ale w tej sytuacji poniekąd rozumiem Setiena, tym bardziej, że jego filozofia opiera się na zaufaniu i wzajemnej współpracy, nie na robieniu sobie wrogów. Piszę o tym, ponieważ Setien wprowadził kilku młodych w Betisie, to samo również zrobił w Las Palmas i moim zdaniem, brak juniorów to efekt złego timingu w objęciu posady, nacisków zarządu oraz sposobu prowadzenia drużyny, który polega na wcześniej wymienionych czynnikach, a nie na raptownej zmianie podejścia.

Pominę już rządy Rosella i Bartomeu, którzy przysłużyli się bardziej Realowi niż Barcy oraz to, że mamy potężne braki na pewnych pozycjach (brak wiarygodnego trzeciego stopera, brak skrzydłowych, brak zmiennika i następcy ćwierćmózga Alby, brak alternatywy dla Busquetsa, brak alternatywy dla Suareza, etc), ale trzeba jeszcze wspomnieć o jednej rzeczy, mianowicie o samym stosunku piłkarzy do Setiena. Nie jest tajemnicą, że Quique przychodził jako trener "niechciany" przez szatnię, bo większość klubowa chciała zostać przy Valverdę. W ciemno obstawiam, że za zwolnieniem Ernesto było grono piłkarzy, którzy byli w kadrze, a nie otrzymywali szans. Biorąc pod uwagę wąską kadrę drużyny, mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że to było może 2-3 piłkarzy, kilku innym było obojętne kto trenuje, a przeważającej części zmiana trenera była wybitnie nie na rękę. Także Setien mógł sobie wymagać czegoś, ale czy reszta ma zamiar wypełniać te założenia? Zaczynam w to powątpiewać.

Oczywiście dostrzegam wiele wad Setiena, począwszy od jego lekkiego języka, który objawia się podczas konferencji prasowych, poprzez politykę wiecznej wdzięczności za zatrudnienie w Barcelonie, kończąc na nieumiejętnym wkomponowywaniu piłkarzy do składu, bo ani Griezmann, ani Arthur, ani Firpo nie pokazali takiej jakości, jakiej od nich oczekujemy. Niemniej jednak zestawiając wszystkie za i przeciw Setienowi, biorąc pod uwagę również okoliczności przejęcia drużyny, jej profil, serię konfliktów na linii piłkarze-zarząd, messidependencie i brak możliwości przewietrzenia szatni, ostatecznie uważam, że Setien ponosi mniejszą winę za wyniki niż przykładowo zarząd czy piłkarze.

Być może opinia będzie trochę kontrowersyjna, ale moim zdaniem przegranie mistrzostwa może być paradoksalnie nam na rękę. Będzie to sygnał w stronę reszty oraz jakiś powód do tego, by zastanowić się nad przyszłością i przydatnością niektórych zawodników. Ponadto, istnieje szansa, że ci wszyscy Pique, Rakitice, Busquetsy, Alby i inne Suarezy może w końcu zrozumieją, iż ich prime minął i nie są już w top 3 swoich pozycji na świecie.

Jestem zdania, że Setienowi należy dać jeszcze jeden rok, głównie przez to, że będzie mieć szanse na przewietrzenie szatni oraz na przepracowanie okresu przygotowawczego z drużyną, który dla przeważającej części trenerów jest kluczowy. Uważam, że mądry presezon i możliwość włączenia do kadry kilku nowych zawodników oraz pozbycia się chociaż części starych mógłby wnieść mnóstwo świeżości do polityki Barcy. Pewnie są to marzenia ściętej głowy, ale uważam, że Setien w tym wypadku jest ofiarą, nie winnym. Sprawiedliwe rozliczanie go z innymi trenerami takimi jak Tito, Pep, Valverde, Enrique czy nawet Tata Martino będzie wtedy, gdy Setien dostanie cały sezon: od presezonu i po ostatnie mecze ligowe w sezonie 2020/21.

Jest to moja prywatna opinia i nikt nie musi się ze mną zgadzać :)

22

Ten Riqui to jedyny niezbędny na tym boisku, reszta tło. Wymowne.

7

Rosell i Bartomeu nie są wiarygodni. Laporta swoje za uszami miał, ale wyprowadził klub z kryzysu po rządach Gasparta i to on nie Sandro i Bartek zbudował potęgę Barcy. Oni zaprzepaścili kolejne lata, czego efektem jest obecna sytuacja klubu.

Laporta, Font, ktokolwiek byle nie ktoś ze świty Rosella i Bartomeu.

1

@FC1899Barca Kontekst sportowy tej wymiany nie wygląda aż tak kolorowo, jak chcesz to przedstawić. Pjanić jest równie bez formy co Arthur. Może i zarobiliśmy 10-12 milionów, ale prawda jest taka, że pójdzie to praktycznie w całości na pensję Pjanica, która będzie jedną z najwyższych, podczas gdy Arthur nawet po podwyżce miałby mniejszą. Budżet to nie tylko pieniądze na transfery, ale również wydatki na pensje, a Miralem nie poprawia tej sytuacji, wręcz ją pogarsza. Za dwa lata będzie to kolejny 32-letni piłkarz z pensją dwukrotnie wyższą, niż jego prawdziwa wartość.

Wiadomo, nie jego wina, że Bartomeu to cymbał i że oferta była taka a nie inna. Jednakże powstrzymałbym się od tego hurraoptymizmu, zwłaszcza, że piłkarze, którzy wcześnie zaczynają zawodowy futbol (Pjanić zaczął w wieku 17 lat) mają tendencję do zjazdu już po 30-ce i z perspektywy długoterminowej ten transfer to strzał w stopę: tracimy utalentowanego pomocnika, który chociażby z tego powodu będzie prezentować jakąś wartość przez kilka lat, Pjanić tymczasem będzie wart coraz mniej, a jego pensja wcale się nie zmniejszy.

Poza tym, kolejny raz trzeba sprzedawać kogoś potrzebnego, by załatać budżet? Do wylotu są Rakitic, Todibo, Rafinha, Coutinho, Umtiti, Alena czy Dembele i zamiast sprzedać ich nawet za zaniżoną wartość, by uzyskać te 60 milionów, Barca wpieprza się w kolejny spory kontrakt dla potencjalnego emeryta. Uważam, że zejście z pensji takiego Rakitica, Coutinho, Dembele czy Umtitiego byłoby czymś lepszym dla budżetu, niż utrata Arthura i inwestowanie w Pjanica. Tym bardziej, że rok temu Cillessen chciał odejść w poszukiwaniu gry, a Arthur został na siłę wypchnięty z klubu. Co innego równoważyć budżet sprzedając zawodnika, który i tak chciał odejść, a co innego wymieniać perspektywicznego pomocnika na 30-latka z topową pensją w klubie.

Powtórzę to raz jeszcze: Bartomeu to najlepszy transfer Realu od lat, a Kuklesi niczym wyborcy w Polsce widzą tylko to, co dzieje się dzień przed wyborami.

1

@Colon Gowin zrobi wszystko, by zdobyć chociaż trochę głosów. To jest człowiek chorągiewka niczym WKK. 0 wiarygodności.

0

@draxidox W tym kraju żyje się lepiej tylko i wyłącznie dzięki skokowi technologicznemu oraz koniunkturze, żaden rząd nie ma z tym nic wspólnego.

Wybieracie w tym momencie między dżumą a cholerą. Moim zdaniem lepiej zostać w domu i chociaż mieć czyste sumienie, że nie wsparło się socjalistów albo eurokratów.

0

To tak - Rakitic i Umtiti winni pierwszej bramki, Pique drugiej. Ale do wylotu Arthur i Todibo :D

2

Typowy Rakitic, solidnie przez ponad 30 minut i kluczowa strata przy bramce. Deja vu.

0

@Colon A jeśli Żółtek, to nie płacimy dochodowego i ułaskawienia :D

0

@Yoshi94 "Mam takie pytanie do tych wszystkich którzy tak narzekają na sprzedaż Arthura. Co on tak naprawdę pokazał u nas oprócz kręcenia kółeczek w zwolnionym tempie?" - wyszedłeś od tego pytania, na które ci odpowiedziałem i przeszedłem płynnie do strukturalnych problemów klubu. Ty to spłyciłeś do aspektów sportowych, ignorując wiele faktów, które wpływają pośrednio czy bezpośrednio na ten transfer.
Uważam, że ta dyskusja dalej jest bezcelowa, skoro ty patrzysz przez pragmatyzm sportowy.

0

@Yoshi94 Zasugerowałeś, że Arthur pokazał tylko kółeczka, więc wychodząc od pierwszego punktu rozpocząłem cały wywód, dlaczego transfer Arthura, jego okoliczności i sposób, w jaki zostaje teraz wypychany z klubu jest powodem do narzekań dla kibiców.
Argumentów przeze mnie wymienionych nie da się pominąć przy próbie przedstawienia nastrojów kibiców przy tej transakcji. Jedno wynika z drugiego i myślę, że poruszyłem większość istotnych kwestii, które finalnie formują się w odpowiedź na twoje pytanie.

4

@Yoshi94 Powodów jest kilka, zatem lećmy:
1. Nie Arthur jest problemem, tylko brak skrzydeł w Barcelonie. Gramy na 6 osób w środku, podczas gdy po bokach mamy imbecyla Albę i niezbyt okrzesanego ofensywnie Semedo. Jak Arthur ma coś pokazać, kiedy poza Griezmanem, Messim, Suarezem, Busquetsem i Rakiticem/De Jongiem w środku biega jeszcze 6 zawodników przeciwnika? Puig w meczu z Athleticiem też początek miał przeciętny w stylu podań do boku i do tyłu, dopiero wejście Ansu wprowadziło trochę przestrzeni.
2. Polityka transferowa Barcy: to można rozbić na wiele czynników, od niewypałów w stylu Coutinho i Dembele po nieumiejętność w sprzedaży zawodników. Rozumiem, że kryzys, ale naprawdę nie wierzę w to, że tylko Juventus jest w stanie zapłacić te 10 milionów za Arthura :)
3. Wymiana na szkodę Barcy. Juventus odmładza pomoc i pozbywa się niechcianego Pjanica, którego wygryzł Bentancur, my kupujemy kolejnego dziadka, podczas gdy to mieliśmy podobno pozbywać się kogoś z duetu Vidal-Rakitić.
4. Takich zawodników jak Arthur nie można wypuszczać po jednym czy dwóch sezonach. Abstrahując od tego, że może się jeszcze rozwinąć, to chodzi o profil zawodnika. Arthur jest jednym z nielicznych na rynku, którzy posiadają styl gry zbliżony do Barcy. Pomocników takich jak on można policzyć na palcach jednej ręki. Zamiast tego zadowalamy się półśrodkami w osobach Rakitica czy Pjanica, którzy nie wniosą niczego poza "solidnością". Arthura wypuszczamy, De Ligta odpuściliśmy, Kubo odpuściliśmy, Neymara puściliśmy w siną dal (choć tu akurat klub nie mógł nic zrobić), od lat poszukujemy prawego obrońcy, który zastąpi Alvesa, niebawem również zaczną się poszukiwania lewego, gdy Alba zjedzie z formą i pozwalamy sobie na to, by nasi rywale zabierali nam piłkarzy pod nasz styl gry: Arthur, De Ligt, Dybala, Kubo, Kimmich, Werner i tak dalej.
5. Pensja Pjanica. Podobno Miralem dogadał się na 7,5 miliona za sezon i podpisze kontrakt na 4 lata. Arthur w Juve podpisuje na 5,5 miliona według plotek, co oznacza, że zyskujemy 10 milionów €, które w rzeczywistości pójdzie w całości na pokrycie różnicy między różnicą w tych pensjach dla Pjanica.
6. Wiek Pjanica. On już w wieku 17 lat grał w seniorskiej piłce i tacy piłkarze mają tendencję do zjazdu po skończeniu 30, bo jednak grają już te kilkanaście lat na najwyższym poziomie. Nie mówię, że tak będzie, bo to dalej solidny zawodnik. Ale czy on naprawdę da więcej niż Arthur? Ba, czy on ma potencjał większy od Arthura? Bo o to się rozchodzi. Nawiązując do poprzedniego punktu - w wieku 33 lat Pjanic będzie zarabiać 7,5 miliona € na sezon :)
7. Prawdziwe potrzeby Barcelony. Inwestujemy w pomocnika z Gremio, który może się rozwinąć. Inwestujemy w pomocnika z Ajaxu, wyciągamy ze szkółki Puiga, Monchu i Collado. Ndombele jest do wyjęcia z Tottenhamu, tak jak i niebawem Thiago, który byłby idealnym następcą Busquetsa w tym momencie. Jeśli potrzebujemy środkowych pomocników, to dwóch jest na wyciągnięcie ręki. Poza tym, potrzeba nam jeszcze następcy Suareza, następcy Pique i następcy Alby. Od lat szukamy następców Alvesa i Neymara (choć tutaj pokładam w dalszym ciągu nadzieje w niedocenianym Semedo i w naszym wonderkidzie Fatim).
8. Kwestia wizerunkowa. Jaki Barca buduje wizerunek inwestując w starych dziadów? Jaki jest to przekaz dla młodych ze szkółki, jaki jest to przekaz dla potencjalnych poważnych piłkarzy, którzy mogliby wzmocnić ten klub? Barcelona daje teraz świadectwo jakoby była Club de Amigos, Club de Emeritas czy jakiejkolwiek innej formacji, gdzie nie liczą się talent i umiejętności, a staż w Barcelonie i wiek - im dłużej w Barcy i im starszy zawodnik, tym bardziej przez nas pożądany. Naprawdę tak się buduje zespół na lata?
9. Zaangażowanie zawodników. Barca ma ogromny problem z tym, że ściąga i trzyma zawodników, którzy wygrali już mnóstwo swoim życiu. Nie odmawiam ambicji nikomu, ale trzeba być naprawdę naiwnym, by myśleć, że Pique, Messi, Rakitic, Suarez, Alba czy Busquets są tak samo głodni sukcesów, jak jeszcze kilka lat temu. Mamy 2020 rok i jednocześnie będziemy mieć w zespole 6 osób ze składu pamiętającego ostatnią LM z istotnym wpływem na drużynę: Messiego, Pique, Albe, Busquetsa, Rakitica, Suareza i Ter Stegena. Oni wtedy byli w swoim prime time (z wyłączeniem MATSa oczywiście). Mija pięć lat i wychodzi na to, że dalej oni mają stanowić siłę tego zespołu.
10. Polityka Bartomeu. Josep zraził do klubu już chyba wszystkich: nieudane czy przeciągane projekty w stylu Espai Barca, kłamstwa w sprawie stabilności finansowej klubu (jeden kryzys i Barcy nie stać nawet na oddanie fanom za karnety), wałki przy transferach (np. ściąganie takich zawodników jak Mike van Bejinen, który nie łapał się do kadry Willem II, a do Barcy B trafił tylko dlatego, że jego agentem jest osoba reprezentująca De Jonga) wtopienie kasy w graczy, którzy od samego początku nie pasowali do nas profilem: Coutinho (ofensywny pomocnik, gdzie u nas nie ma takiej pozycji), Dembele (typowy skrzydłowy, który opiera swoją grę na szybkości i instynkcie, musi mieć autostradę do bramki żeby zrobić różnicę, nie nadaje się do gry na małej przestrzeni), Andre Gomes (za bardzo ofensywny na następnego Busiego, za mało ofensywny na następnego Iniestę/Xaviego), Aleix Vidal (prawy skrzydłowy, z którego chcieli zrobić prawego obrońcę), Deulofeu (jeździec bez głowy); zorganizowanie najbardziej debilnego tournee w historii klubu; współarchitekt blamaży z Romą czy Liverpoolem (między innymi poprzez angażowanie trenerów wyrobników zamiast wizjonerów) czy w końcu żonglerka członkami zarządu, którzy musieli zawsze obrywać za swojego szefa, iluż to dyrektorów odeszło bądź Bartek zrezygnował z ich usług, bo spieprzyli coś, co on koordynował?

Reasumując, tu nie chodzi o transfer Arthura, tylko o politykę Barcelony i zarządu, która sukcesywnie pcha nas w stronę drugiego Milanu. Ci, którzy patrzą dalej niż na następny mecz Barcy widzą, że nie wystarczy jedna kadencja nowego prezydenta na posprzątanie tego burdelu i to jest pokłosie fatalnej polityki duetu Rosell-Bartomeu, moim zdaniem - najlepszego transferu Realu Madryt w ostatniej dekadzie.

Tyle ode mnie, może przeczytałeś wszystko xd

1

@Kettger To swoją drogą. Rzuciłem tezę, która jest głównym argumentem sportowym przy transferze Arthura. Sam ze 3 razy widziałem w meczu z Bilbao, jak rozkładał ręce, bo nikt się nie pokazywał do gry. Suarez i Griezmann cofnięci napastnicy w środku, Messi książę w środku oczekujący na piłę, obok Arthura Busquets i Vidal. Łącznie sześciu w środku, a na skrzydle Semedo i półmózg Alba.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: