@Coutinho007 Wybacz, ale z tym nie mogę się zgodzić. Ogarniasz w ogóle futbol południowoamerykański i specyfikę ligi brazylijskiej? Tam stawiają na bardzo agresywny futbol i na wybieganych graczy, często młodych, którzy zwyczajnie mają siły zapieprzać. Dzięki właśnie grze tam Arthur po faulu na nim od razu wstaje i dalej gra, coś jak Messi.
Zgodzę się co do presji i innego stylu gry, ale oceniam wyłącznie efekty jego gry. Arthur jest mniej decyzyjny niż w przypadku gry w Gremio, zatem dalej utrzymuję, że jest to regres.
@fcbfan1993 To prawda, zupełnie inne przygotowania, schemat ligi i mniej prestiżowe rozgrywki kontynentalne (choć moim zdaniem Copa Libertadores to momentami wojna na całego).
Ja oglądałem swego czasu Gremio i jeszcze przed transferem Arthura mówiłem, że przypomina mi bardzo Xaviego, tam jednak pokazywał nieco więcej swoich umiejętności. W Barcy przygasł i dlatego nie mogę się zgodzić, że zaliczył progres. Albo inaczej: Drugi sezon w Barcy > Pierwszy sezon Drugi sezon w Barcy < Ostatni w Gremio
@Tom0VeB Jestem przeciwny, ale teraz nie dyskutuję o tym czy Valdek i Bartek są źli, tylko o piłkarzach, którzy byli lub są w klubie za czasów ich rządów i poczynili postęp. Chcę poznać opinię innych, bo sam nie jestem w stanie wyłapać wielu rzeczy i nie zwracam na niektóre błędy/udane zagrania uwagi.
@Coutinho007 Sama liga jest mniej medialna, ale w mojej opinii jest bardziej wyrównana i futbol jest tam bardziej agresywny. Przy hiszpańskim top 6 wiadomo, nie daliby rady, ale pozostałe ekipy są w ich zasięgu, gdyż tam często mecze wyglądają jakby ekipy miały nóż na gardle.
Do czego jednak zmierzam, Arthur w Gremio pokazywał jak bardzo dominującym potrafi być graczem. Trafił do Barcelony, teoretycznie jednego z najlepszych klubów na świecie, w którym gra z najlepszymi zawodnikami świata. To podpowiada mi, że powinno być mu jeszcze prościej, zwłaszcza na tle mniej wymagających rywali. Rozumiem aklimatyzację i tak dalej, ale moim zdaniem poczynił regres w porównaniu do okresu gry dla Gremio, co jest wynikiem niestety sztabu szkoleniowego i tym samym w ogólnym rozrachunku Arthura dyspozycja jest słabsza niż za czasów Gremio. Logicznie więc nie jest to progres.
@Coutinho007 Brazylijska liga jest twardsza i bardziej techniczna, hiszpańska strasznie się zangielszczyła od czasów autobusów Mourinho. Zgodzę się, że Arthur zaliczył progres w porównaniu z poprzednim sezonem, ale w porównaniu do ostatniego sezonu w Gremio dalej jest to poniżej jego umiejętności moim zdaniem.
Ostatecznie jest więc to regres w moim rozumowaniu.
@student97r Szkoda chłopa, nie dość, że totalnie underrated, to jeszcze ta kontuzja w playoffs :/ Oby wrócił do pełnej sprawności, bo to jeden z najlepszych SG w lidze.
@Barca17griezz10 1. Pełna zgoda, mniej głupich błędów. 2. Mieszane uczucia, już w Sevilli był świetny. Tutaj dałbym bardziej, że nie zaliczył regresu, niż że zrobił progres. 3. W porównaniu do tego co grał w Gremio regres. 4. W pierwszym sezonie może i tak, ale zawalił nam kupę meczów o stawkę, więc mieszane uczucia.
@fcbfan1993 Lenglet już w Sevilli grał świetnie. Moim zdaniem nie poczynił jakiegoś wielkiego progresu, stawiałbym gdzieś między brakiem regresu a minimalnym progresem, ale ok, zaliczymy go.
Abstrahując już od tego, że jestem anty Valverde i anty Bartomeu przede wszystkim, chcę zapytać wszystkich użytkowników La Rambli o jedną rzecz - który zawodnik przez ostatnie 2 lata (i kawałek obecnego sezonu) dokonał progresu w swojej grze i na czym on polega?
@Kapitan hawk Laskowski-Podoliński to aktualnie chyba najlepszy duet komentatorski. Z jednej strony ekspresja, świetna dykcja i dynamizm, z drugiej świetne przygotowanie merytoryczne, ciekawostki i niuansy. A wszystko posiada odpowiedni balans, oby więcej tego w TVP.
@ProMILs Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Fakt jest taki, że Barcelona z Ivanem w środku pola zdobyła LM i wygrała La Ligę. Ile procentowo jest jego zasługą to nie policzysz, ale nie można mówić, że w tamtym okresie był to piłkarz słaby czy przeciętny. Przyszedł z nową jakością i pokazał przez dwa sezony, że to solidny grajek, później gdzieś się to jednak rozjechało przez różne przyczyny.
@ProMILs Nie wypada tak mówić o Rakiticu. Ivan dał co mógł z siebie i przyczynił się do kilku tytułów La Liga oraz LM za Enrique. Osobiście uważam, że jego czas w Barcy dobiegł końca, ale nie róbmy z niego przeciętniaka.
@Katalonbar Prawda. Jaki sens ma wykupowanie połowy usługi. A biorąc pod uwagę, że fani nie mają żadnego wpływu na wybór meczów, które będą puszczane, to nawet chyba można pod lootboxy podpiąć. Cholera wie czy trafisz mecz Barcy, czy pakiet meczów RM na Eleven.
@Janiama Tu chodzi raczej o ogólny brak pomysłu na grę. Stateczność w ataku skutkuje tym, że rywale mniej się męczą i mogą nas częściej atakować. A prawda jest taka, że Barcelona nigdy nie była drużyną, która potrafiła się bronić. My naszą defensywę opieraliśmy na taktyce "my mamy piłkę, przeciwnik jej nie ma" i do takiej gry np. stworzony jest Busquets. Teraz musimy momentami się bronić intensywnie, a my zwyczajnie nie mamy do tego piłkarzy. Nasza dyspozycja to wypadkowa różnych rzeczy, począwszy od braku konceptu na grę w ataku, skończywszy na oparciu całej gry o indywidualności.
@Ratamahatta Otóż to. A kto nad tym pracuje? Za Ernesto dopatrzyłem się autentycznie jednego schematu w ataku. Piłka na skrzydło do wbiegającego obrońcy i potem zwrotna kawałek za linię obrony. Najczęściej było to Alba do Messiego, ale wczoraj przykładowo Roberto albo Perez próbowali kilkukrotnie tak zagrać.
EV to betoniarz, człowiek na kluby, które opierają atak wyłącznie o kontrataki. Dwa lata temu punktowaliśmy, rok temu Atleti i Real oddali nam po prostu ligę, bo gubili cały czas punkty, w tym roku jest dramat. Messi to pewnie nie widzi różnicy między Barcą a reprą Argentyny w tym momencie. I to jest dramat, jakby to określił Zbyszek Stonoga.
@19wlodi71 Setien albo Blanc do końca sezonu. Jeśli się sprawdzą, to można przedłużyć na następny rok. Docelowo wolałbym jednak Ten Haga, a za jakiś czas Mikela Artetę albo Xaviego.
@Ratamahatta Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że Barcelona w ogóle nie potrafi grać na wyjazdach. Kiedyś zdarzało się to tylko przeważnie na prawdziwie trudnych stadionach w Bilbao, w San Sebastian czy gdzieś w topce La Liga. Teraz mamy bagatelizować, że nie potrafimy ani w Pampelunie, ani w Granadzie zagrać jak trzeba? Można wpaść z Romą czy Liverpoolem. Można wywozić zwycięski remis z Niemiec po meczu z BVB, ale nie można akceptować takiej wyjazdowej "gry" z każdym rywalem.
@heniek168 Chodzi o styl gry. Las Palmas grało ładnie pod jego wodzą, ale miał tam kocioł osobowościowy i niestety szybko jego autorytet podupadł. Betis również grał ładnie, ale po jakimś czasie przestały iść za tym wyniki.
Chodzi głównie o to, że jeśli gralibyśmy tak jak drużyny Setiena, mając takich geniuszy jak Messi, Griezmann, De Jong, Busi w topowej formie czy Pique, wyglądało by to pięknie i szły by też za tym wyniki.
Kibice są złaknieni pięknej gry, a zapowiada się na trzeci rok betonowania.
Ktoś streści wczorajszy mecz? Póki co czytałem, że klasycznie bezradni w ataku i Ter Stegen uratował nam punkt. Było jak zwykle za Ełnesto na wyjazdach z mocnym rywalem?
@th@les Beijnen miał zostać wypożyczony wcześniej, ale nie wyszło, bo najpewniej nie było chętnych. Oficjalnie jest w kadrze Barcy B i do zimowego okienka w teorii jest członkiem tej drużyny.
Griezmann - Ernesto nie potrafi nikogo ustawiać w ataku, dlatego martwię się w ogóle o to, że znowu nasza gra będzie oparta na: "Messi please, do something!" Uważam jednak, że to gracz, który z powodzeniem może grać tak jak niegdyś Fabregas, który jest hejtowany czasami, a moim zdaniem to był świetny fałszywy napastnik. Firpo - debiut zgadzam się, ale oceniamy transfery czyli dotychczasowe umiejętności, a nie jeden mecz. Również mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Beijnen - jest w kadrze Barcy B na sezon 19/20, nigdzie nie odszedł. W trzecim meczu ligowym z SD Ejea był nawet na ławce rezerwowych. Neto - zgadzam się, ale tak jak Jasper dla Valencii to dobry deal, tak Neto dla nas to opcja przeciętna. Umiejętności ma ale niewarte takiej pozycji i gaży. Abe - bo nie było ich zbyt wielu. Tak jak i Koreańczyków. To ruch czysto marketingowy, a i umiejętności ma, więc nic nie tracimy. Obstawiam, że jeśli zadebiutuje w jakimś Pucharze Króla czy nawet w meczu ligowym, to będzie boom na niego.
Zrobię taki ogólny rachunek ze swoją opinią co do konkretnych transferów. Uwzględnię również Barcę B, bo trochę siedzę w juniorskich zespołach Blaugrany. Nie będę uwzględniał transferów wewnątrz klubowych. Zatem:
Przybyli: - Antoine Griezmann: moim zdaniem jeden z niewielu piłkarzy na rynku, którzy są wręcz skrojeni pod Barcę jeśli chodzi o atak. Top 5 na świecie bez wątpienia, zatem bez dyskusji transfer na plus. Celowo pomijam jego pajacerkę sprzed sezonu. - Frenkie De Jong: plus. Jest wart każdej ceny. - Neto: uważam za zbyteczny transfer. Śmiało można było postawić na Inakiego Penę, albo postarać się wyciągnąć taką perełkę jak Cillessen (ot choćby Onana z Ajaxu). Stary, bez perspektyw, godzi się na rolę zmiennika, ale pobiera duże wynagrodzenie. Moim zdaniem zbyt duże jak na rezerwowego bramkarza, który będzie grać tylko przy absencji MATSa i w Pucharze Króla. Transfer na minus. - Junior Firpo: bardzo dobry transfer, udane Mistrzostwa Europy, fajnie grał w Betisie. Oby nie był piłkarzem jednego sezonu. - Emerson: perspektywiczny, połowa karty zawodniczej należy do nas, ogrywa się w Betisie. Bardzo dobry deal, na którym można tylko zyskać (zwłaszcza, że Betis gra podobnym systemem do nas). - Ludovit Reis: widziałem kilka meczów Groningen w poprzednim sezonie, oglądałem szczegółowe analizy gry Reisa i mogę powiedzieć, że to bardzo wybiegany środkowy pomocnik z dobrym strzałem, odbiorem i niezłą klepką. W dodatku świetnie się ustawia, co niweluje przewagi wyższych od niego graczy. Niskie ryzyko, a ma już za sobą grę w seniorach, bo zagrał cały sezon w pierwszej drużynie Groningen. Na plus. - Hiroki Abe: widziałem go podczas Copa America i bardzo mi się spodobał. Z ciekawości popatrzyłem na analizy jego gry i to jeden z topowych japońskich prospektów. Niewielka cena, umiejętności, otwarcie na japoński rynek po fiasku z Kubo i wsparcie Rakutena da nam korzyści nawet jeśli Abe nie zaistnieje w Barcelonie. Szkoda tylko, że doznał kontuzji akurat na mecz z Vissel Kobe, bo to mógłby jeszcze bardziej zbudować hype Japończyków na niego. Na plus. - Mike van Beijnen: pomyłka. Jest w klubie tylko dlatego, że ma tego samego agenta co De Jong. Ani Willem II, ani Breda nie przedłużyły z nim kontraktów, więc to chyba mówi wszystko o jego umiejętnościach. Na minus. - Sergio Akieme: nie wiadomo o nim zbyt wiele, cena nie została podana, przegrywał w Rayo rywalizacje z Alexem Moreno. Mam nadzieję, że jednak nie jest to jakaś wielka kwota, albo że odpali. Bez oceny.
Odeszli: - Malcom Silva: finansowo nie wyszło źle, sportowo słabo, gdyż uważam, że Malcom ma dużo większy potencjał, niż potrafił to z niego wykrzesać Valverde. Nie jest co prawda materiałem na franchise playera moim zdaniem, ale z pewnością dodawał świeżości w ataku i pokazywał zaangażowanie kiedy grał. Spokojnie mógłby zostać i grać na skrzydle co jakiś czas dając odpocząć Messiemu. Na minus. - Jasper Cillessen: zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepszy rezerwowy bramkarz w historii tego klubu. Za każdym razem gdy grał, świetnie się pokazywał, nie popełniał błędów i zawsze był profesjonalistą. Nie robił szopki ze swoim odejściem i cieszę się, że klub potraktował go dobrze, dając mu odejść do klubu, w którym od początku chciał grać. Biorąc pod uwagę okoliczności, transfer na plus, ponieważ i tak nie mogliśmy go zostawić. A tak to przynajmniej w dobrych stosunkach się rozstaliśmy. - Andre Gomes: od początku nie widziałem go w Barcelonie, ale chciałem pozostawić ocenę do czasu tak jak było z Mathieu, który pozytywnie zaskoczył. Tutaj jednak sprawdziło się to, czego się wszyscy obawiali i sprzedaż do Evertonu to dobry ruch i dla nas i dla tego piłkarza. Na plus. - Paco Alcacer: uważam, że stać go było na więcej i pokazywał się dobrze podczas tych nielicznych szans, które otrzymał. W Borussi pokazał, że potrafi grać, w Valencii to pokazywał wcześniej i w reprezentacji Hiszpanii również to udowadnia. Moim zdaniem transfer zły, bo to piłkarz z potencjałem na jedną z topowych dziewiątek na świecie. Na minus. - Denis Suarez: nie dam sobie wmówić, że Denis do nas nie pasował i że nie pokazywał swojego potencjału. Kiedy on miał to robić, jak gdy był na fali wznoszącej i coraz lepiej grał, najpierw Enrique a później Valverde sadzali go na ławce rezerwowych w nagrodę za dobrą formę? Zawsze był zaangażowany, a błędy popełniał przez to, że nie grał regularnie. Na minus, bo uważam, że zmarnowaliśmy porządnego pomocnika, który mógł grać również jako skrzydłowy. - Philippe Coutinho: blamaż transferowy. Bayern wziął sobie gracza w leasing, poużywają go jeden sezon i oddadzą, bo nie ma klauzuli wykupu. Nawet jeśli zabłyśnie znowu w Bundeslidze, czego życzę mu z całego serca, to kluby widząc nieudolność sprzedażową Barcelony będą składać oferty nawet nie ocierające się o te bodaj 120 milionów zawarte w kontrakcie Cou. Na minus, bo tak czy siak dostaniemy za niego mało za rok. - Marc Cardona: nigdy nie miał potencjału na Barcelonę. Na plus. - Sergi Palencia: skoro stawiamy na Semedo i Wague, to dla Palencii nie było tu miejsca. Szkoda, że nie udało się go jednak sprzedać za większa kwotę, bo jednak to były kapitan Barcy B z dość udanym sezonem w Ligue 1. Ostatecznie jednak na plus, bo sytuacja była jasna i klarowna od początku. - Marc Cucurella: jestem fanem jego talentu i uważam, że śmiało pasuje do Barcy. Trenerzy kochają zawodników multitaskingowych, a Marc takim właśnie jest. Mógłby być naszym Roberto po drugiej stronie boiska. Nadaje się i na skrzydło, i na wahadło i na lewą obronę. Przy takich wirtuozach jak Pique, Busquets czy Lenglet nauczyłby się ustawiać odpowiednio. Na minus, choć mam nadzieję, że jeszcze pokaże pazur. - Rafinha Alcantara: to dobry piłkarz ale kontuzjogenny. Nie dziwię się innym klubom, że nie chcą zaryzykować kupna, ale kolejne wypożyczenie? Na minus. - Douglas: na minus, prawdziwy wirtuoz, brazylijski Messi, człowiek talizman-orkiestra. Oczywiście w alternatywnym świecie jakimś. - Adrian Ortola: nigdy nie miał potencjału na Barcę, lepiej postawić na młodszych i bardziej perspektywicznych bramkarzy. Na plus. - Thomas Vermaelen: gdyby nie kontuzje, byłby czołowym stoperem Europy moim zdaniem. Niestety szklany i dobrze, że odszedł, bo nie można na takich piłkarzach opierać niczego, nawet jeśli miałby odgrywać rolę czwartego obrońcy. - Oriol Busquets: bardzo dobre rozwiązanie. Solidna, techniczna ekipa. Dobra liga do wypożyczenia i brak opcji wykupu. Materiał na świetnego pomocnika. Na plus. - Juan Miranda: nie jestem zwolennikiem jego talentu, moim zdaniem zbyt wolny na lewego obrońcę, przemawia za nim gra kombinacyjna i znajomość filozofii klubowej. Chcę się mylić, życzę mu jak najlepiej, a wypożyczenie to dobra opcja dla obu stron. Na plus. - Kevin-Prince Boateng/Jeison Murillo: od początku zapchajdziury, także na plus. - Jokin Ezkieta: brak potencjału na pierwszą drużynę, na plus. - Santiago Bueno: uważam, że ma potencjał, ale widziałem go tylko w juniorskich kadrach Urugwaju. Nie wiem jak prezentował się w Peraldzie, więc powstrzymam się od oceny. - Ballou Tabla: fajnie, że go wypożyczyli. Jest szansa, że sprzedamy go w przyszłości z zyskiem, bo to potencjał na typowego skrzydłowego z Premiership. - Rafa Mujica: na plus, bez potencjału na La Liga.
Podsumowanie:
Na plus zdecydowanie zakupy. Na minus sprzedaż, która się nie powiodła. Tylko przy juniorach i graczach z potencjałem zachowaliśmy się dobrze, kluczowe sprzedaże nie wyszły, bo ani Rafinha, ani Coutinho nie odeszli definitywnie, a sprzedaliśmy przy okazji dobrych graczy, z których mógłby być pożytek. Równoważy się to więc, dlatego oceniam okienko na przeciętne, choć boję się, co wyniknie z tej nieudolności sprzedażowej związanej z Cou.
Gratuluję, jeśli komuś chciało się czytać te wypociny i zachęcam do dyskusji.
Ps. Graczy typu Tugarinov czy Calavera pomijałem, bo to poza moim zasięgiem.
0
@Coutinho007 Masz rację, ciężko porównać dwa kontynenty ze sobą, bo za dużo zmiennych trzeba uwzględnić. Niemniej dzięki za krótką wymianę opinii.
0
@Coutinho007 Wybacz, ale z tym nie mogę się zgodzić. Ogarniasz w ogóle futbol południowoamerykański i specyfikę ligi brazylijskiej? Tam stawiają na bardzo agresywny futbol i na wybieganych graczy, często młodych, którzy zwyczajnie mają siły zapieprzać. Dzięki właśnie grze tam Arthur po faulu na nim od razu wstaje i dalej gra, coś jak Messi.
Zgodzę się co do presji i innego stylu gry, ale oceniam wyłącznie efekty jego gry. Arthur jest mniej decyzyjny niż w przypadku gry w Gremio, zatem dalej utrzymuję, że jest to regres.
0
@fcbfan1993 To prawda, zupełnie inne przygotowania, schemat ligi i mniej prestiżowe rozgrywki kontynentalne (choć moim zdaniem Copa Libertadores to momentami wojna na całego).
Ja oglądałem swego czasu Gremio i jeszcze przed transferem Arthura mówiłem, że przypomina mi bardzo Xaviego, tam jednak pokazywał nieco więcej swoich umiejętności. W Barcy przygasł i dlatego nie mogę się zgodzić, że zaliczył progres. Albo inaczej:
Drugi sezon w Barcy > Pierwszy sezon
Drugi sezon w Barcy < Ostatni w Gremio
Tak to u mnie wygląda aktualnie.
0
@Tom0VeB Jestem przeciwny, ale teraz nie dyskutuję o tym czy Valdek i Bartek są źli, tylko o piłkarzach, którzy byli lub są w klubie za czasów ich rządów i poczynili postęp. Chcę poznać opinię innych, bo sam nie jestem w stanie wyłapać wielu rzeczy i nie zwracam na niektóre błędy/udane zagrania uwagi.
0
@Coutinho007 Sama liga jest mniej medialna, ale w mojej opinii jest bardziej wyrównana i futbol jest tam bardziej agresywny. Przy hiszpańskim top 6 wiadomo, nie daliby rady, ale pozostałe ekipy są w ich zasięgu, gdyż tam często mecze wyglądają jakby ekipy miały nóż na gardle.
Do czego jednak zmierzam, Arthur w Gremio pokazywał jak bardzo dominującym potrafi być graczem. Trafił do Barcelony, teoretycznie jednego z najlepszych klubów na świecie, w którym gra z najlepszymi zawodnikami świata. To podpowiada mi, że powinno być mu jeszcze prościej, zwłaszcza na tle mniej wymagających rywali. Rozumiem aklimatyzację i tak dalej, ale moim zdaniem poczynił regres w porównaniu do okresu gry dla Gremio, co jest wynikiem niestety sztabu szkoleniowego i tym samym w ogólnym rozrachunku Arthura dyspozycja jest słabsza niż za czasów Gremio. Logicznie więc nie jest to progres.
0
@Coutinho007 Brazylijska liga jest twardsza i bardziej techniczna, hiszpańska strasznie się zangielszczyła od czasów autobusów Mourinho. Zgodzę się, że Arthur zaliczył progres w porównaniu z poprzednim sezonem, ale w porównaniu do ostatniego sezonu w Gremio dalej jest to poniżej jego umiejętności moim zdaniem.
Ostatecznie jest więc to regres w moim rozumowaniu.
1
@student97r Szkoda chłopa, nie dość, że totalnie underrated, to jeszcze ta kontuzja w playoffs :/ Oby wrócił do pełnej sprawności, bo to jeden z najlepszych SG w lidze.
0
@Barca17griezz10
1. Pełna zgoda, mniej głupich błędów.
2. Mieszane uczucia, już w Sevilli był świetny. Tutaj dałbym bardziej, że nie zaliczył regresu, niż że zrobił progres.
3. W porównaniu do tego co grał w Gremio regres.
4. W pierwszym sezonie może i tak, ale zawalił nam kupę meczów o stawkę, więc mieszane uczucia.
0
@fcbfan1993 Lenglet już w Sevilli grał świetnie. Moim zdaniem nie poczynił jakiegoś wielkiego progresu, stawiałbym gdzieś między brakiem regresu a minimalnym progresem, ale ok, zaliczymy go.
1
Abstrahując już od tego, że jestem anty Valverde i anty Bartomeu przede wszystkim, chcę zapytać wszystkich użytkowników La Rambli o jedną rzecz - który zawodnik przez ostatnie 2 lata (i kawałek obecnego sezonu) dokonał progresu w swojej grze i na czym on polega?
Zapraszam do dyskusji.
2
@Kapitan hawk Laskowski-Podoliński to aktualnie chyba najlepszy duet komentatorski. Z jednej strony ekspresja, świetna dykcja i dynamizm, z drugiej świetne przygotowanie merytoryczne, ciekawostki i niuansy. A wszystko posiada odpowiedni balans, oby więcej tego w TVP.
2
@Rahim1908 Dużo rozgrywal i finiszowal. Mało dryblowal. Podanie i od razu wybiegal.
3
@hank_moody Większym problemem od Ernesto jest tylko Bartomeu.
0
@ProMILs Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem. Fakt jest taki, że Barcelona z Ivanem w środku pola zdobyła LM i wygrała La Ligę. Ile procentowo jest jego zasługą to nie policzysz, ale nie można mówić, że w tamtym okresie był to piłkarz słaby czy przeciętny. Przyszedł z nową jakością i pokazał przez dwa sezony, że to solidny grajek, później gdzieś się to jednak rozjechało przez różne przyczyny.
0
@ProMILs Nie wypada tak mówić o Rakiticu. Ivan dał co mógł z siebie i przyczynił się do kilku tytułów La Liga oraz LM za Enrique. Osobiście uważam, że jego czas w Barcy dobiegł końca, ale nie róbmy z niego przeciętniaka.
0
@olej3012 Jakiś La Liga Pass na wzór Season Passa w NBA byłoby strzałem w dziesiątkę, gdy teraz streaming jest taki popularny.
0
@olej3012 To nie ulega wątpliwości. Nie zmienia to jednak faktu, iż mamy do czynienia z nieuczciwą reklamą i to jest smutne.
2
@olej3012 Tutaj dochodzi również nieuczciwa reklama, bowiem obie stacje zarzekają się, że mają prawa do meczów La Liga. A to jest półprawda.
2
@Katalonbar Prawda. Jaki sens ma wykupowanie połowy usługi. A biorąc pod uwagę, że fani nie mają żadnego wpływu na wybór meczów, które będą puszczane, to nawet chyba można pod lootboxy podpiąć. Cholera wie czy trafisz mecz Barcy, czy pakiet meczów RM na Eleven.
3
@Janiama Tu chodzi raczej o ogólny brak pomysłu na grę. Stateczność w ataku skutkuje tym, że rywale mniej się męczą i mogą nas częściej atakować. A prawda jest taka, że Barcelona nigdy nie była drużyną, która potrafiła się bronić. My naszą defensywę opieraliśmy na taktyce "my mamy piłkę, przeciwnik jej nie ma" i do takiej gry np. stworzony jest Busquets. Teraz musimy momentami się bronić intensywnie, a my zwyczajnie nie mamy do tego piłkarzy. Nasza dyspozycja to wypadkowa różnych rzeczy, począwszy od braku konceptu na grę w ataku, skończywszy na oparciu całej gry o indywidualności.
0
@MarioVeB! Nope.
1
@Ratamahatta Otóż to. A kto nad tym pracuje? Za Ernesto dopatrzyłem się autentycznie jednego schematu w ataku. Piłka na skrzydło do wbiegającego obrońcy i potem zwrotna kawałek za linię obrony. Najczęściej było to Alba do Messiego, ale wczoraj przykładowo Roberto albo Perez próbowali kilkukrotnie tak zagrać.
EV to betoniarz, człowiek na kluby, które opierają atak wyłącznie o kontrataki. Dwa lata temu punktowaliśmy, rok temu Atleti i Real oddali nam po prostu ligę, bo gubili cały czas punkty, w tym roku jest dramat. Messi to pewnie nie widzi różnicy między Barcą a reprą Argentyny w tym momencie. I to jest dramat, jakby to określił Zbyszek Stonoga.
0
@19wlodi71 Setien albo Blanc do końca sezonu. Jeśli się sprawdzą, to można przedłużyć na następny rok. Docelowo wolałbym jednak Ten Haga, a za jakiś czas Mikela Artetę albo Xaviego.
0
@Ratamahatta Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że Barcelona w ogóle nie potrafi grać na wyjazdach. Kiedyś zdarzało się to tylko przeważnie na prawdziwie trudnych stadionach w Bilbao, w San Sebastian czy gdzieś w topce La Liga. Teraz mamy bagatelizować, że nie potrafimy ani w Pampelunie, ani w Granadzie zagrać jak trzeba? Można wpaść z Romą czy Liverpoolem. Można wywozić zwycięski remis z Niemiec po meczu z BVB, ale nie można akceptować takiej wyjazdowej "gry" z każdym rywalem.
6
@heniek168 Chodzi o styl gry. Las Palmas grało ładnie pod jego wodzą, ale miał tam kocioł osobowościowy i niestety szybko jego autorytet podupadł. Betis również grał ładnie, ale po jakimś czasie przestały iść za tym wyniki.
Chodzi głównie o to, że jeśli gralibyśmy tak jak drużyny Setiena, mając takich geniuszy jak Messi, Griezmann, De Jong, Busi w topowej formie czy Pique, wyglądało by to pięknie i szły by też za tym wyniki.
Kibice są złaknieni pięknej gry, a zapowiada się na trzeci rok betonowania.
1
Ktoś streści wczorajszy mecz? Póki co czytałem, że klasycznie bezradni w ataku i Ter Stegen uratował nam punkt. Było jak zwykle za Ełnesto na wyjazdach z mocnym rywalem?
0
@tbas Odpuscili w kluczowym momencie, bo Neymara się zachciało. I teraz nie ma ani jednego ani drugiego, choć De Ligt był w naszym zasięgu.
0
@th@les Beijnen miał zostać wypożyczony wcześniej, ale nie wyszło, bo najpewniej nie było chętnych. Oficjalnie jest w kadrze Barcy B i do zimowego okienka w teorii jest członkiem tej drużyny.
0
@th@les
Griezmann - Ernesto nie potrafi nikogo ustawiać w ataku, dlatego martwię się w ogóle o to, że znowu nasza gra będzie oparta na: "Messi please, do something!" Uważam jednak, że to gracz, który z powodzeniem może grać tak jak niegdyś Fabregas, który jest hejtowany czasami, a moim zdaniem to był świetny fałszywy napastnik.
Firpo - debiut zgadzam się, ale oceniamy transfery czyli dotychczasowe umiejętności, a nie jeden mecz. Również mam nadzieję, że będzie tylko lepiej.
Beijnen - jest w kadrze Barcy B na sezon 19/20, nigdzie nie odszedł. W trzecim meczu ligowym z SD Ejea był nawet na ławce rezerwowych.
Neto - zgadzam się, ale tak jak Jasper dla Valencii to dobry deal, tak Neto dla nas to opcja przeciętna. Umiejętności ma ale niewarte takiej pozycji i gaży.
Abe - bo nie było ich zbyt wielu. Tak jak i Koreańczyków. To ruch czysto marketingowy, a i umiejętności ma, więc nic nie tracimy. Obstawiam, że jeśli zadebiutuje w jakimś Pucharze Króla czy nawet w meczu ligowym, to będzie boom na niego.
4
Zrobię taki ogólny rachunek ze swoją opinią co do konkretnych transferów. Uwzględnię również Barcę B, bo trochę siedzę w juniorskich zespołach Blaugrany. Nie będę uwzględniał transferów wewnątrz klubowych. Zatem:
Przybyli:
- Antoine Griezmann: moim zdaniem jeden z niewielu piłkarzy na rynku, którzy są wręcz skrojeni pod Barcę jeśli chodzi o atak. Top 5 na świecie bez wątpienia, zatem bez dyskusji transfer na plus. Celowo pomijam jego pajacerkę sprzed sezonu.
- Frenkie De Jong: plus. Jest wart każdej ceny.
- Neto: uważam za zbyteczny transfer. Śmiało można było postawić na Inakiego Penę, albo postarać się wyciągnąć taką perełkę jak Cillessen (ot choćby Onana z Ajaxu). Stary, bez perspektyw, godzi się na rolę zmiennika, ale pobiera duże wynagrodzenie. Moim zdaniem zbyt duże jak na rezerwowego bramkarza, który będzie grać tylko przy absencji MATSa i w Pucharze Króla. Transfer na minus.
- Junior Firpo: bardzo dobry transfer, udane Mistrzostwa Europy, fajnie grał w Betisie. Oby nie był piłkarzem jednego sezonu.
- Emerson: perspektywiczny, połowa karty zawodniczej należy do nas, ogrywa się w Betisie. Bardzo dobry deal, na którym można tylko zyskać (zwłaszcza, że Betis gra podobnym systemem do nas).
- Ludovit Reis: widziałem kilka meczów Groningen w poprzednim sezonie, oglądałem szczegółowe analizy gry Reisa i mogę powiedzieć, że to bardzo wybiegany środkowy pomocnik z dobrym strzałem, odbiorem i niezłą klepką. W dodatku świetnie się ustawia, co niweluje przewagi wyższych od niego graczy. Niskie ryzyko, a ma już za sobą grę w seniorach, bo zagrał cały sezon w pierwszej drużynie Groningen. Na plus.
- Hiroki Abe: widziałem go podczas Copa America i bardzo mi się spodobał. Z ciekawości popatrzyłem na analizy jego gry i to jeden z topowych japońskich prospektów. Niewielka cena, umiejętności, otwarcie na japoński rynek po fiasku z Kubo i wsparcie Rakutena da nam korzyści nawet jeśli Abe nie zaistnieje w Barcelonie. Szkoda tylko, że doznał kontuzji akurat na mecz z Vissel Kobe, bo to mógłby jeszcze bardziej zbudować hype Japończyków na niego. Na plus.
- Mike van Beijnen: pomyłka. Jest w klubie tylko dlatego, że ma tego samego agenta co De Jong. Ani Willem II, ani Breda nie przedłużyły z nim kontraktów, więc to chyba mówi wszystko o jego umiejętnościach. Na minus.
- Sergio Akieme: nie wiadomo o nim zbyt wiele, cena nie została podana, przegrywał w Rayo rywalizacje z Alexem Moreno. Mam nadzieję, że jednak nie jest to jakaś wielka kwota, albo że odpali. Bez oceny.
Odeszli:
- Malcom Silva: finansowo nie wyszło źle, sportowo słabo, gdyż uważam, że Malcom ma dużo większy potencjał, niż potrafił to z niego wykrzesać Valverde. Nie jest co prawda materiałem na franchise playera moim zdaniem, ale z pewnością dodawał świeżości w ataku i pokazywał zaangażowanie kiedy grał. Spokojnie mógłby zostać i grać na skrzydle co jakiś czas dając odpocząć Messiemu. Na minus.
- Jasper Cillessen: zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepszy rezerwowy bramkarz w historii tego klubu. Za każdym razem gdy grał, świetnie się pokazywał, nie popełniał błędów i zawsze był profesjonalistą. Nie robił szopki ze swoim odejściem i cieszę się, że klub potraktował go dobrze, dając mu odejść do klubu, w którym od początku chciał grać. Biorąc pod uwagę okoliczności, transfer na plus, ponieważ i tak nie mogliśmy go zostawić. A tak to przynajmniej w dobrych stosunkach się rozstaliśmy.
- Andre Gomes: od początku nie widziałem go w Barcelonie, ale chciałem pozostawić ocenę do czasu tak jak było z Mathieu, który pozytywnie zaskoczył. Tutaj jednak sprawdziło się to, czego się wszyscy obawiali i sprzedaż do Evertonu to dobry ruch i dla nas i dla tego piłkarza. Na plus.
- Paco Alcacer: uważam, że stać go było na więcej i pokazywał się dobrze podczas tych nielicznych szans, które otrzymał. W Borussi pokazał, że potrafi grać, w Valencii to pokazywał wcześniej i w reprezentacji Hiszpanii również to udowadnia. Moim zdaniem transfer zły, bo to piłkarz z potencjałem na jedną z topowych dziewiątek na świecie. Na minus.
- Denis Suarez: nie dam sobie wmówić, że Denis do nas nie pasował i że nie pokazywał swojego potencjału. Kiedy on miał to robić, jak gdy był na fali wznoszącej i coraz lepiej grał, najpierw Enrique a później Valverde sadzali go na ławce rezerwowych w nagrodę za dobrą formę? Zawsze był zaangażowany, a błędy popełniał przez to, że nie grał regularnie. Na minus, bo uważam, że zmarnowaliśmy porządnego pomocnika, który mógł grać również jako skrzydłowy.
- Philippe Coutinho: blamaż transferowy. Bayern wziął sobie gracza w leasing, poużywają go jeden sezon i oddadzą, bo nie ma klauzuli wykupu. Nawet jeśli zabłyśnie znowu w Bundeslidze, czego życzę mu z całego serca, to kluby widząc nieudolność sprzedażową Barcelony będą składać oferty nawet nie ocierające się o te bodaj 120 milionów zawarte w kontrakcie Cou. Na minus, bo tak czy siak dostaniemy za niego mało za rok.
- Marc Cardona: nigdy nie miał potencjału na Barcelonę. Na plus.
- Sergi Palencia: skoro stawiamy na Semedo i Wague, to dla Palencii nie było tu miejsca. Szkoda, że nie udało się go jednak sprzedać za większa kwotę, bo jednak to były kapitan Barcy B z dość udanym sezonem w Ligue 1. Ostatecznie jednak na plus, bo sytuacja była jasna i klarowna od początku.
- Marc Cucurella: jestem fanem jego talentu i uważam, że śmiało pasuje do Barcy. Trenerzy kochają zawodników multitaskingowych, a Marc takim właśnie jest. Mógłby być naszym Roberto po drugiej stronie boiska. Nadaje się i na skrzydło, i na wahadło i na lewą obronę. Przy takich wirtuozach jak Pique, Busquets czy Lenglet nauczyłby się ustawiać odpowiednio. Na minus, choć mam nadzieję, że jeszcze pokaże pazur.
- Rafinha Alcantara: to dobry piłkarz ale kontuzjogenny. Nie dziwię się innym klubom, że nie chcą zaryzykować kupna, ale kolejne wypożyczenie? Na minus.
- Douglas: na minus, prawdziwy wirtuoz, brazylijski Messi, człowiek talizman-orkiestra. Oczywiście w alternatywnym świecie jakimś.
- Adrian Ortola: nigdy nie miał potencjału na Barcę, lepiej postawić na młodszych i bardziej perspektywicznych bramkarzy. Na plus.
- Thomas Vermaelen: gdyby nie kontuzje, byłby czołowym stoperem Europy moim zdaniem. Niestety szklany i dobrze, że odszedł, bo nie można na takich piłkarzach opierać niczego, nawet jeśli miałby odgrywać rolę czwartego obrońcy.
- Oriol Busquets: bardzo dobre rozwiązanie. Solidna, techniczna ekipa. Dobra liga do wypożyczenia i brak opcji wykupu. Materiał na świetnego pomocnika. Na plus.
- Juan Miranda: nie jestem zwolennikiem jego talentu, moim zdaniem zbyt wolny na lewego obrońcę, przemawia za nim gra kombinacyjna i znajomość filozofii klubowej. Chcę się mylić, życzę mu jak najlepiej, a wypożyczenie to dobra opcja dla obu stron. Na plus.
- Kevin-Prince Boateng/Jeison Murillo: od początku zapchajdziury, także na plus.
- Jokin Ezkieta: brak potencjału na pierwszą drużynę, na plus.
- Santiago Bueno: uważam, że ma potencjał, ale widziałem go tylko w juniorskich kadrach Urugwaju. Nie wiem jak prezentował się w Peraldzie, więc powstrzymam się od oceny.
- Ballou Tabla: fajnie, że go wypożyczyli. Jest szansa, że sprzedamy go w przyszłości z zyskiem, bo to potencjał na typowego skrzydłowego z Premiership.
- Rafa Mujica: na plus, bez potencjału na La Liga.
Podsumowanie:
Na plus zdecydowanie zakupy. Na minus sprzedaż, która się nie powiodła. Tylko przy juniorach i graczach z potencjałem zachowaliśmy się dobrze, kluczowe sprzedaże nie wyszły, bo ani Rafinha, ani Coutinho nie odeszli definitywnie, a sprzedaliśmy przy okazji dobrych graczy, z których mógłby być pożytek. Równoważy się to więc, dlatego oceniam okienko na przeciętne, choć boję się, co wyniknie z tej nieudolności sprzedażowej związanej z Cou.
Gratuluję, jeśli komuś chciało się czytać te wypociny i zachęcam do dyskusji.
Ps. Graczy typu Tugarinov czy Calavera pomijałem, bo to poza moim zasięgiem.