Najgorsze jest to, że Bartomeu jest na najlepszej drodze do reelekcji. Nie ma realnego kontrkandydata dla niego i socios znowu nie będą mieli w kim wybierać, przez co wybiorą Bartka albo kogoś z jego otoczenia.
Wina leży po obu stronach - trener nie ma wystarczającego autorytetu oraz charyzmy, piłkarze są zbyt pewni siebie. Niemniej jednak, to nie jest pierwsze spotkanie, które tak wygląda. Z reguły ratowało nas doświadczenie/błysk Messiego czy innej gwiazdy. Widać gołym okiem, że Valverde nie ma osobowości do prowadzenia takiej szatni, jaką ma teraz Barcelona i prędzej czy później to się zemści na nas okrutnie - jak nie blamażem w Lidze Mistrzów, to jakimś innym potknięciem, za które najpewniej przypłacimy tytułem mistrzowskim.
Jedna sprawa, że ciężej się wybić, druga, że hiszpańskie prawo jest niekonkurencyjne wobec angielskiego. W Hiszpanii dopiero osiemnastolatek może podpisać profesjonalny kontrakt, w Anglii już szesnastolatek może i to jest ta kluczowa różnica.
Ja oglądałem i pamiętam, że tylko kilka meczów za kadencji Guardioli zdarzyło nam się nijakich. Już kit z tym wynikiem, ale chociaż grać im się chciało (wyłączając ostatni sezon Pepa, gdzie sam się przyznał, że odchodzi, bo nie potrafi zmotywować zawodników). Ernesto z kolei od samego początku nie potrafi i nie ma co się dziwić, że ludzie tęsknią z Guardiolą.
I obrońcy Valverde, proszę was, nie mówcie, że wylewa się wiadro hejtu na trenera i że to nie jego wina. Barcelona gra tak od samego początku za jego kadencji - brama, a potem się cofamy. Atak polegający na indywidualnych błyskach, ewentualnie na tym, co wypracowali poprzedni trenerzy (klepki Pepa, kontry Enrique), paraolimpiada w obronie najpierw przez brak rywalizacji, a potem przez usilne odbudowywanie Pique, brak rotacji i zaufania do zawodników.
I co mecz było to samo - nieważny styl, ważny wynik. Teraz to nie ma nawet wyników, a widząc październikowy terminarz, coś mi się wydaje, że na blamażu z Leganes się nie skończy.
Na nich piłka nożna się nie kończy. Wiążę duże nadzieje z Arthurem i Coutinho. Tylko potrzebny trener, który ma pomysł na grę w ataku, a nie ktoś, kto zostawia całą grę z przodu przypadkowi - genialnemu błyskowi, albo czemuś, co wprowadzili poprzedni trenerzy (pepowa klepka Busquetsa i Messiego czy luchowska kontra).
A to Pique gra słabo od wczoraj? Bo mi się wydawało, że on już od dobrych dwóch lat szuka formy i zajmuje się kręceniem filmów, tennisem, etc. a nie piłką nożną...
Tak tylko przypomnę, że ktoś musiał wybrać tego Pique na jednego z dwóch stoperów :) I wy dalej twierdzicie, że Valverde to dobry trener, jak on regresu Gerarda nie widzi od roku?
Z tymi fanatykami Valverde, Rakiticia i wszystkiego co drewniane nie wygrasz, Dominatore. Oni nie widzą albo nie chcą widzieć tego, że Barcelona w ataku polega tylko na błysku pojedynczych jednostek i to nieważne czy grają z Racingiem Santander czy z Realem Madryt.
Dla nich liczy się wynik, nie styl, bo przecież za to pokochali Barcelonę :) Oni pokochali ją za to, że nie grała pięknie i widowiskowo, tylko bunkrowała się jak wszystkie drużyny Mourinho.
Można przegrywać jak Pep czy Enrique, można spaprać jak Valverde z Romą czy w drodze do historycznego rekordu sezonu ligowego bez przegranej :)
Pewnie założenia taktyczne Ernesto. Tylko Coutinho, Dembele i Messi mają pozwolenie na drybling. Tak jak za Enrique tylko Messi, Neymar i Suarez mieli pozwolenie na strzały spoza pola karnego xd
Moim zdaniem Dembele bardziej się męczy na lewej stronie, niż rzeczywiście daje nam tam jakąś przewagę. Zauważ, że największe zagrożenie stwarzał, gdy grał po prawej stronie boiska (m.in. bramka z Sevillą w Superpucharze).
Valverde od początku konsekwentnie stawia na Francuza, tylko on nie gra na swojej naturalnej pozycji, gdzie z kolei dla Coutinho jest ona idealna. Ja Arthura chcę widzieć zamiast Rakiticia w środku pola, bo uważam, że Melo jest właśnie idealną 6-ką dla nas.
Arthur mi się podobał, tylko głupio kartkę złapał. Cały czas był w ruchu, pokazywał się do gry, mała liczba błędów. A to, że grał do tyłu albo do boku często? A co on miał grać? Messi człapie i czeka na piłkę na środku boiska, Suareza pilnuje trzech obrońców, Dembele więcej strat niż przebiegniętych metrów i przez to zostaje tylko zagranie do Busquetsa, Vidala albo któregoś z obrońców.
Jestem bardzo ciekaw jak wyglądałaby gra, gdybyśmy zagrali naszym tradycyjnym 4-3-3, tylko zamiast Dembele na skrzydle od początku Coutinho. Sądzę, że kombinacyjna gra Messi-Coutinho-Arthur-Suarez miałaby rację bytu + Alba miałby trochę lżej z lewej strony, bo jednak na Cou ktoś musiałby zwracać uwagę.
Ale to tylko zapewne moje wypociny. Znając Valverde - zamrozi teraz rotacje do Pucharu Króla, a w kluczowym momencie sezonu znowu będziemy jechać na oparach oparów.
0
Najgorsze jest to, że Bartomeu jest na najlepszej drodze do reelekcji. Nie ma realnego kontrkandydata dla niego i socios znowu nie będą mieli w kim wybierać, przez co wybiorą Bartka albo kogoś z jego otoczenia.
10
Wina leży po obu stronach - trener nie ma wystarczającego autorytetu oraz charyzmy, piłkarze są zbyt pewni siebie. Niemniej jednak, to nie jest pierwsze spotkanie, które tak wygląda. Z reguły ratowało nas doświadczenie/błysk Messiego czy innej gwiazdy. Widać gołym okiem, że Valverde nie ma osobowości do prowadzenia takiej szatni, jaką ma teraz Barcelona i prędzej czy później to się zemści na nas okrutnie - jak nie blamażem w Lidze Mistrzów, to jakimś innym potknięciem, za które najpewniej przypłacimy tytułem mistrzowskim.
0
Jedna sprawa, że ciężej się wybić, druga, że hiszpańskie prawo jest niekonkurencyjne wobec angielskiego. W Hiszpanii dopiero osiemnastolatek może podpisać profesjonalny kontrakt, w Anglii już szesnastolatek może i to jest ta kluczowa różnica.
88
Naszła mnie taka refleksja po wczoraj. Kiedyś zdarzały nam się słabe mecze. Teraz zdarzają nam się dobre...
3
Ja oglądałem i pamiętam, że tylko kilka meczów za kadencji Guardioli zdarzyło nam się nijakich. Już kit z tym wynikiem, ale chociaż grać im się chciało (wyłączając ostatni sezon Pepa, gdzie sam się przyznał, że odchodzi, bo nie potrafi zmotywować zawodników). Ernesto z kolei od samego początku nie potrafi i nie ma co się dziwić, że ludzie tęsknią z Guardiolą.
28
I obrońcy Valverde, proszę was, nie mówcie, że wylewa się wiadro hejtu na trenera i że to nie jego wina. Barcelona gra tak od samego początku za jego kadencji - brama, a potem się cofamy. Atak polegający na indywidualnych błyskach, ewentualnie na tym, co wypracowali poprzedni trenerzy (klepki Pepa, kontry Enrique), paraolimpiada w obronie najpierw przez brak rywalizacji, a potem przez usilne odbudowywanie Pique, brak rotacji i zaufania do zawodników.
I co mecz było to samo - nieważny styl, ważny wynik. Teraz to nie ma nawet wyników, a widząc październikowy terminarz, coś mi się wydaje, że na blamażu z Leganes się nie skończy.
0
Na nich piłka nożna się nie kończy. Wiążę duże nadzieje z Arthurem i Coutinho. Tylko potrzebny trener, który ma pomysł na grę w ataku, a nie ktoś, kto zostawia całą grę z przodu przypadkowi - genialnemu błyskowi, albo czemuś, co wprowadzili poprzedni trenerzy (pepowa klepka Busquetsa i Messiego czy luchowska kontra).
1
On bez formy jest od dwóch czy trzech lat. Rok temu Umtiti za nim wszystko łatał.
0
Sram na Real i na ich puchary. Chcę zobaczyć dobry futbol w wykonaniu Barcy, reszta mnie nie obchodzi.
1
Z taką grą to zaczynam naprawdę oglądać się za Leganes. W końcu to będzie nasz rywal w walce o utrzymanie prawdopodobnie.
0
Kurde, gdzie ten Larsson kiedy jest potrzebny? :(
29
Valverde ściąga maske, a tam Benitez XD
0
Chłopie. Nam potrzebny trener, który wprowadzi jakikolwiek zamysł taktyczny XD
0
Przecież Munir błysnął w Młodzieżowej Lidze Mistrzów! Co z tego, że miało to miejsce trzy lata temu...
0
A to Pique gra słabo od wczoraj? Bo mi się wydawało, że on już od dobrych dwóch lat szuka formy i zajmuje się kręceniem filmów, tennisem, etc. a nie piłką nożną...
0
Wobec obecnej formy Barcelony proponuję inny tryplet: Puchar Gampera, Superpuchar Katalonii i Puchar premier Australii w jeździe na strusiach.
3
Tak tylko przypomnę, że ktoś musiał wybrać tego Pique na jednego z dwóch stoperów :) I wy dalej twierdzicie, że Valverde to dobry trener, jak on regresu Gerarda nie widzi od roku?
0
Pique na króla asyst w tym sezonie.
1
Z tymi fanatykami Valverde, Rakiticia i wszystkiego co drewniane nie wygrasz, Dominatore. Oni nie widzą albo nie chcą widzieć tego, że Barcelona w ataku polega tylko na błysku pojedynczych jednostek i to nieważne czy grają z Racingiem Santander czy z Realem Madryt.
Dla nich liczy się wynik, nie styl, bo przecież za to pokochali Barcelonę :) Oni pokochali ją za to, że nie grała pięknie i widowiskowo, tylko bunkrowała się jak wszystkie drużyny Mourinho.
Można przegrywać jak Pep czy Enrique, można spaprać jak Valverde z Romą czy w drodze do historycznego rekordu sezonu ligowego bez przegranej :)
0
Z pewnością ProMILs miałby co najmniej równą liczbę pomysłów taktycznych co Ernesto :)
1
"Styl się nie liczy, najważniejszy jest wynik" i tak co mecz od kadencji Valverde.
0
Ewentualnie Babunski, Bagnack albo Agostinho Ca xd
0
Z Munira został tylko tytuł objawienia młodzieżowej ligi mistrzów. Chyba nawet Cuenca bardziej ze swojego potencjału skorzystał xd
0
Czyli standard. Dzięki, panowie. Miłego oglądania :)
0
Jak tam pierwsze piętnaście minut Munira? Same straty i problemy z przyjęciem tak jak zawsze, czy coś mu jednak wyszło?
1
Pewnie założenia taktyczne Ernesto. Tylko Coutinho, Dembele i Messi mają pozwolenie na drybling. Tak jak za Enrique tylko Messi, Neymar i Suarez mieli pozwolenie na strzały spoza pola karnego xd
0
Moim zdaniem Dembele bardziej się męczy na lewej stronie, niż rzeczywiście daje nam tam jakąś przewagę. Zauważ, że największe zagrożenie stwarzał, gdy grał po prawej stronie boiska (m.in. bramka z Sevillą w Superpucharze).
Valverde od początku konsekwentnie stawia na Francuza, tylko on nie gra na swojej naturalnej pozycji, gdzie z kolei dla Coutinho jest ona idealna. Ja Arthura chcę widzieć zamiast Rakiticia w środku pola, bo uważam, że Melo jest właśnie idealną 6-ką dla nas.
Chciałbym, by nasza formacja wyglądała tak:
MATS - Alba, Umtiti, Lenglet, Semedo - Busquets, Arthur, Denis - Coutinho, Suarez, Messi
Takie standardowe 4-3-3, bez kombinowania z prawym skrzydłowym w roli lewego, bez grania dwoma defensywnymi pomocnikami, bez nastawienia na defensywę.
1
Tak w gwoli ścisłości. Theo Hernandez też jest Francuzem :)
7
Arthur mi się podobał, tylko głupio kartkę złapał. Cały czas był w ruchu, pokazywał się do gry, mała liczba błędów. A to, że grał do tyłu albo do boku często? A co on miał grać? Messi człapie i czeka na piłkę na środku boiska, Suareza pilnuje trzech obrońców, Dembele więcej strat niż przebiegniętych metrów i przez to zostaje tylko zagranie do Busquetsa, Vidala albo któregoś z obrońców.
Jestem bardzo ciekaw jak wyglądałaby gra, gdybyśmy zagrali naszym tradycyjnym 4-3-3, tylko zamiast Dembele na skrzydle od początku Coutinho. Sądzę, że kombinacyjna gra Messi-Coutinho-Arthur-Suarez miałaby rację bytu + Alba miałby trochę lżej z lewej strony, bo jednak na Cou ktoś musiałby zwracać uwagę.
Ale to tylko zapewne moje wypociny. Znając Valverde - zamrozi teraz rotacje do Pucharu Króla, a w kluczowym momencie sezonu znowu będziemy jechać na oparach oparów.
1
Nieważny styl, ważne trzy punkty... och wait...