Scaver
Dołączył/a: luty 2014
7 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
12
Biedna klubtyzana madryckiego alfonsa tak bardzo pokrzywdzona, normalnie płakać się chce. Messi na nogę pewnie sam sobie stanął, taki to on wredny.
1
Trochę się boję, że któremuś nerwy puszczą, Suarezowi czy Neymarowi...
0
Kuniec? Mur Chiński i powodzonka, czy odpowiedź jak rok temu? Oby, oby.
83
No tak, mogli zabić, a nie zabili, więc wszystko ok.
2
Czytałem niektóre komentarze i zdecydowana większość nie usprawiedliwia go jako trenera, tylko pisze, że jest im go żal jako człowieka. Mi też jest - z tego, co pamiętam, to jego marzeniem była praca w Realu. Jeżeli tak, to musi być prawdziwy cios. Przykre, choć nie zmienia faktu, że trenerem jest przeciętnym. Są też tacy, którym go szkoda, bo liczyli, że Real będzie grał coraz gorzej...
0
Prawda, o espanyolu też czytałem wczoraj, że spuchnie, o Realu w ćwierćfinale z Atletico z zeszłego sezonu LM to samo, nieśmiertelne słowa. :)
0
Tak jak w sezonie 13/14? :)
0
Dobrze, że sędzia nie zanotował, że to Neymar kierował pod adresem kibiców espanyolu rasistowskie okrzyki. Ten palant jest najwyraźniej zdolny do wszystkiego, więc odetchnijmy z ulgą, że akurat to mu nie przyszło do głowy.
0
Cóż, jeżeli zaczniemy ten rok kiepskim meczem wyjazdowym i stratą punktów, to może wynagrodzą nam to potrójną koroną... :)
0
Jak sobie pomyślę, że jeszcze trzy mecze z nimi mamy...ratunku.
0
Gramy trochę jak z Valencią, szanse niby są, ale wykończenia brak.
4
W lidze angielskiej widzę same fascynujące spotkania dzisiaj. 0-0, 0-0, 0-0, 0-0, 1-0, 0-0... :)
0
"Obrona" PiSu sprowadza się do całkowicie fałszywych argumentów, które tutaj prezentujesz. "Demokracja" nie oznacza, że ten, kto ma 51% może robić, co sobie chce, przynajmniej nie w naszym systemie. Władze są zobowiązane do przestrzegania Konstytucji RP, która jest nadrzędna wobec innych aktów prawnych. Abstrahując od rozmyślnego pomijania w tej dyskusji kwestii wartości, które kraje europejskie wykształciły po II wojnie światowej, partia rządząca musi przestrzegać ustawy zasadniczej, jeżeli nie może jej zmienić. Łamanie zapisów konstytucji jest sprzeczne z zasadami obowiązującego systemu prawnego niezależnie od tego, czy robi to większość parlamentarna, pojedynczy minister czy opozycja.
Sugerowanie, że cały KOD i jego demonstracje są organizowane przez jakiś "układ" - nie używasz tego słowa, ale dokładnie tak to brzmi - w celu obrony przywilejów osób odsuniętych od władzy jest niesprawiedliwym nadużyciem. Znam kilka osób, które na tych marszach były oraz kilka, które nie poszły wyłącznie z braku czasu, a nie różnic w poglądach. Żadna z tych osób z byłymi rządzącymi nie ma nic wspólnego, są to ludzie ciężko pracujący, którzy do wszystkiego doszli sami. Krzywdzące jest sugerowanie, że zostali zmanipulowani lub bronią swoich interesów.
Nie jestem "fanem" PO ani Nowoczesnej, choć z tymi drugimi często się zgadzam. Takie szufladkowanie jest wyjątkowo denerwujące i zwykle, tak jak w tym przypadku, nieprawdziwe. Jestem osobą, która stara się weryfikować informacje samodzielnie, bo czerpaniem wiedzy z różnych niszowych portali i kont Youtube typu PodziemnaTV nie uznaję za przejaw "samodzielnego myślenia" - od razu mówię, nie sugeruję, że z tego korzystasz.
0
Z Twojego posta wynikało, moim zdaniem, że powinniśmy mieć pretensje do Trybunału Konstytucyjnego o to, że wydał orzeczenie potwierdzające zgodność z ustawą zasadniczą podwyższenia wieku emerytalnego oraz przeniesienia pieniędzy z OFE do ZUS. Cytat: "Co Trybunał Konstytucyjny? Dajcie spokój. Sami dobrze wiecie, ze TK zawsze orzekał w tej linii, która rządziła. [...] Jak trybunał zgodził się podnieść Polakom wiek emerytalny i wydał zgodę na zagrabienie 150 mld z OFE ( przy okazji gdzieś 7 mld zł przepadło, ale o to nikt nie lamentował". Jeżeli źle zrozumiałem ten fragment, to przepraszam, ale z drugiej strony, trudno go odczytać inaczej, niż jako zarzut w kierunku sędziów TK, przynajmniej w mojej ocenie. O "podmiance" PO było głośno, przynajmniej ja o tym słyszałem i protestowałem tak samo, jak teraz.
Zadłużenie - cytat: "Zapewne porządzą 4 lata, zadłużą niemiłosiernie państwo ( choć PO raczej nie przebiją, choć sa na dobrej drodze)". Do tego się odnosiłem. Nie usprawiedliwiam polityki PO, ale jednym z ważnych elementów składowych znaczącego wzrostu nominalnego zadłużenia jest konieczność przeliczenia go po bieżących kursach, które między 2007 a 2015 rokiem znacząco wzrosły.
2
Uwielbiam takie komentarze, których zresztą na La Rambli jest ostatnio zatrzęsienie, kiedy ktoś odważy się skrytykować działania niemiłościwie nam panującego szwadronu klaunów i bandytów, dla niepoznaki nazwanego Radą Ministrów i parlamentu zdominowanego przez przedstawicieli jedynej partii. Dodatkowo mamy prezydenta, który bez mrugnięcia okiem łamie prawo, żeby pomóc swojej klice w realizacji jej "dobrej zmiany", czyli siłowego przeforsowywania ustaw niezgodnych z konstytucją i blokowania Trybunałowi możliwości wydania orzeczenia. Co zresztą jest dziwne, bo to zbędna strata czasu, przecież już pokazali, że wyroki TK można olać i nikt im nic nie zrobi.
Co do kwestii politycznych, nie zamierzam dyskutować, bo to strata czasu. Z chęcią odniosę się natomiast przy okazji tego posta do denerwującej maniery odwoływania się do pewnych wydarzeń na polu gospodarczym, których ni w ząb nie rozumiecie, a brzmicie, jakbyście pozjadali wszystkie rozumy. Proszę o zacytowanie artykułów z Konstytucji, na podstawie których podwyższenie wieku emerytalnego oraz przeniesienie środków z OFE do ZUS powinno zostać uznane za niezgodne z konstytucją. Proszę też o wskazanie, czy zmiany te są niekonstytucyjne w części (jakiej) czy w całości, również z uzasadnieniem. Polecam także poczytać o systemie emerytalnym przed wprowadzeniem poprawek, o charakterystyce i sposobach działania OFE oraz o tych nieszczęsnych 19 miliardach, które najlepiej pokazują kompletną ignorancję społeczeństwa w kwestiach ekonomicznych. Dokładnie to samo jest zresztą z opowiadaniem o długu publicznym. Proponuję w celach badawczych przeanalizowanie struktury walutowej polskiego długu publicznego i porównanie zmian wartości długu ze zmianami kursów walutowych.
1
Jest różnica między nie wygraniem wszystkich spotkań w danym roku, co jest w zasadzie niemożliwe i nigdy tego od Barcelony nie oczekiwałem, a nie wygraniem wszystkich możliwych trofeów. Cały czas odwołujecie się do trypletu - to wielkie osiągnięcie i za samo to należą się wielkie brawa i uznanie, bo jest to coś wyjątkowego. Nie zmienia to faktu, że najwyższa ocena oznacza, że poza pojedynczymi mankamentami wszystko było idealne, a owe mankamenty nie miały wpływu na osiągane wyniki. Tutaj miały - nie zdobyliśmy jednego z trofeów. Może i mało ważnego, ale zabrakło tej kropki nad i. Zresztą, nie przekonamy się wzajemnie, bo widać trochę inaczej patrzymy na te oceny - z tego, co piszesz wynika, że za sam tryplet należy się "celujący". Łatwiej byłoby wybrać w skali od 1 do 10, wtedy dla mnie byłoby to 9+. Tu, gdybym mógł, dałbym 5+/6-. Nie wynika to z malkontenctwa, tylko zestawienia wyników z oczekiwaniami i możliwościami.
1
Powiedz to Luisowi Enrique, który sam stwierdził, że zawsze jest pole do poprawy. Najwyraźniej sporo osób, w tym ja, podziela tę opinię. Mogliśmy zdobyć sześć trofeów, zdobyliśmy pięć - wynik znakomity, ale nie doskonały. Gdyby tutaj dać celujący, to co zrobić z 2009 rokiem? "Siódemka"? Poza tym, porażki z Bilbao i Celtą (0-4, 1-4) też swoją wagę mają. Ten rok był fenomenalny i tu nie chodzi o rozpieszczenie czy niedocenianie pracy, jaką wykonali piłkarze i sztab szkoleniowy. Po prostu odrobinkę do tej najwyższej noty zabrakło - tego nieszczęsnego Superpucharu Hiszpanii.
12
Decyzja słuszna, szkoda tylko, że kiedy chodzi o sprawy dotyczące Barcelony, to nikt tak skory do przyznania się do błędu i jego naprawienia nie jest. Ot choćby, RFEF nie anulował kartki dla Messiego po absolutnie skandalicznej decyzji arbitra, który w ubiegłym sezonie w czasie wyjazdowego spotkania z Valencią pokazał Leo żółty kartonik za to, że został trafiony w głowę butelką (bodajże) z trybun i "opóźniał wznowienie gry" czy coś takiego. Dopiero po kolejnym odwołaniu się łaskawie tę kartkę anulowano.
3
Nie przesadzajmy, że pierwsza, bo trochę ich było. Karny z Bilbao na początku, z Valencią Suarez w akcji bramkowej był na spalonym o ile dobrze pamiętam itd.
0
Hiszpańscy sędziowie są nie do podrobienia. Żenujące.
0
Może dzisiaj będzie ten dziewiąty. :)
2
Ciekawe, czy Mathieu znów będzie przyprawiać o zawał, czy może tym razem zagra pewnie na lewej stronie. Zresztą, linia obrony ogólnie nie wygląda zbyt pewnie, Verma i Masche ostatnio radzą sobie średnio. No nic, oby trzy punkty wpadły, a i za pobicie rekordu się nie obrażę. :)
3
2.
Ciekawe jest też ględzenie o jakimś "kompleksie Realu". Ostatnimi czasy to raczej nasi "koledzy" ze stolicy mają powody do popadnięcia w depresję i kompleks rywala niż Duma Katalonii, która przeżywa prawdopodobnie najlepszy okres od momentu powstania klubu. Zresztą, kwestię "kompleksu Realu" poruszył swego czasu Dudek. Pamiętacie kiedy? Przed meczem na Santiago Bernabeu, kiedy to Barcelona popadła w taki kompleks, że aż wdeptała Real w ziemię na ich własnym terenie. (http://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=23293)
Tym niemniej, nie potrafię zrozumieć, jaki jest cel Pique. "Trollowanie"? Nie jestem wielkim obrońcą moralności, sam się z Realu śmieję i gdybym był na CN w czasie historycznego lania Madrytu 5-0 sam wrzeszczałbym "Mourinho sal del banquillo!", ale zachowanie Gerarda jest, według mnie, pozbawione sensu.
3. Droga Redakcjo, zróbcie coś z tym ograniczeniem znaków, błagam. Dajcie chociaż 2000. :)
3
1.
Miałem napisać coś o tekstach Pique, ale dostałbym bana za offtop - bo felieton wcale nie jest o nim, tylko o bólu pewnej części ciała piłkarzy, działaczy i kibiców Realu. :)
Tak na poważnie, to zgadzam się z "diagnozą" Challengera. Tak, w Madrycie reagują w ten sposób, bo są sfrustrowani - lata lecą, trenerzy się zmieniają, gwiazdy ściągane są z wielką pompą za grube miliony i zawsze słyszymy "to koniec cyklu Barcelony, teraz pora na powrót wielkiego Realu". A potem znowu wychodzi jak zwykle - na wygraną Królewskich w LM, pierwszą od ponad dziesięciu lat, Barcelona odpowiedziała drugim trypletem. Ponadto, śmiesznie brzmią słowa Ramosa i innych piłkarzy Realu o szacunku, podczas gdy ich głównym zajęciem podczas spotkań z Barceloną było brutalne faulowanie i prowokowanie Katalończyków, a po porażkach oskarżanie sędziów o stronniczość. To było zresztą wyjątkowo ironiczne, biorąc pod uwagę fakt, iż The Special Five po swoich płaczliwych konferencjach wreszcie dopiął swego i sędziowie podali mu mistrzostwo w sezonie 11/12 na tacy (chociaż my zaliczaliśmy wtedy niezłe wpadki i pretensje powinniśmy mieć przede wszystkim do siebie).
2
Nie o to chodzi, że trzeba było żyć w tamtych czasach. Tym niemniej trend nazywania wszystkiego, z czym dana osoba się nie zgadza, "lewackim" lub "postkomunistycznym" jest śmieszny i świadczy o bardzo słabej znajomości tematu. Nie wiem, co mnie bardziej denerwuje - korwinista, dla którego wszystko, czego nie powiedział JKM jest "lewackie", czy zwolennicy PiSu, którzy rzucają tym określeniem na prawo i lewo, mimo tego, że w dyskusji ze mną na tematy gospodarcze to większość polityków i zwolenników PiSu wyszłaby na lewicowców. Niedługo to określenie przestanie być obraźliwym określeniem na osobę o poglądach tak skrajnie lewicowych, że aż ocierających się o głupotę, tylko "lewakiem" będzie każdy, kto się z nami nie zgadza.
4
Argumentowanie na podstawie wyjątkowo bzdurnych i populistycznych hasełek rzucanych przez autora jakiegoś bloga jest niewątpliwie oznaką dojrzałości. Czyżby "98" w nicku nie było przypadkowe? A może to Twój blog, który chcesz w ten sposób wypromować? Zresztą, mam nieodparte wrażenie, że już widziałem tutaj pieniacza - autora owego bloga, który atakował jednego z użytkowników, bo tamten dostał szansę od redakcji FCBarca.com na publikację artykułu. Jeżeli to znowu Ty, to życzę rychłego bana za multikonto.
1
Co to znaczy "coś innego"? Wszystko? Jeśli tak, to Red Dead Redemption - jedna z najlepszych gier, w jakie kiedykolwiek grałem. Do tego Fable II - bajkowa gra, prosta ale wciągająca. LA Noire - detektywistyczna, znakomita fabuła i świetna gra aktorska (ta mimika...).
1
To tylko La Liga, nie?
0
Niech mi ktoś jeszcze powie, że liga angielska nie jest drewniana, nawet na pustą nie potrafią strzelić. :)
49
Jeżeli na każdą taką goleadę przypadnie jeden mecz taki, jak z Sevillą czy Villarreal to dla mnie taki układ jest super. #BenitezMusisz