Scaver
Dołączył/a: luty 2014
7 obserwujących
4 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
4
Super jest, burdel konstytucyjny, Kurski szefem TVP (to akurat pozytyw, przestałem w ogóle oglądać), absurdalny podatek "bankowy" (przecież nie tylko banki są nim objęte), obniżony rating przez S&P (wiem, wiem, żydzi i banksterzy), kretyńskie plany i perspektywy budżetowe. Ale spoko, będzie pińcet złotych na dziecko, to rozwiąże wszystkie problemy Polski. I jeszcze podatek dla sklepów wielkopowierzchniowych, to też ważne, nienawidzimy obcego kapitału. Nie, nie jestem wyborcą PO, po prostu wkurza mnie moda na bezkrytyczne podejście do rządzącego szwadronu klaunów. Atakowanie opozycji za to, że krytykuje rząd powinienem w zasadzie z litości pozostawić bez komentarza. Racja, zamiast krytyki powinni zająć się zgłaszaniem własnych ustaw i ich przegłosowywaniem, przecież są opozycją, to jest właśnie ich rola, nie?
0
Sapkowski - wiadomo, Wiedźmin, ale także Trylogia Husycka, znakomita seria. Zafon - "Gra Anioła", "Cień Wiatru", "Więzień Nieba", "Marina". "Mistrz i Małgorzata" Bułhakowa, "Silmarillion" Tolkiena, zbiór opowiadań "Perfidia" W. Łysiaka. Chyba wystarczy na jakiś czas. :)
0
Woda na młyn dla Basków, oby nie połamali Neymara...
0
Nie powiem, żeby mi żal było Iraizoza po jego zachowaniu w Superpucharze...
4
Akurat ten pan autorytetem dla mnie nie jest, jak zresztą żaden wyszczekany dziennikarz, który uważa, że zna się na wszystkim, a tak naprawdę nie zna się na niczym poza robieniem "show". Dotyczy to każdej strony sporu - jedynymi, których czytuję i słucham to ci, którzy zajmują się od lat jakimś tematem, w którym się specjalizują, na przykład polityce zagranicznej, rynkach walutowych czy makroekonomii.
Co do Twojego posta skierowanego do @sidzej - sami przedstawiciele MF stwierdzili, że obniżenie ratingu nie ma według nich podstaw ekonomicznych i jest manifestacją polityczną. Wnioski z tego mogą być trzy - w PiSie siedzą cudotwórcy, którzy "Polskę w ruinie" zamienili w Eldorado w kilka tygodni, albo są kłamcami i całe to hasło było wyłącznie propagandą histerii i cyniczną grą, bo wskaźniki były dobre przed wyborami, albo wskaźniki wciąż są złe i kłamią teraz, żeby nie wyjść na kretynów. Opcję z inkarnacją Jezusa Chrystusa w osobie Jarosława Kaczyńskiego raczej odrzucam, zatem zostają pozostałe dwie, obie nie świadczące najlepiej o (nie)rządzie.
1
Dokładnie tak, dlatego hipokryzja tej władzy jest dla mnie nie do zniesienia i powoduje u mnie prawdziwą furię - pchają się do władzy z hasłami m.in. antykomunistycznymi, jednocześnie starannie pielęgnując komusze mordy we własnych szeregach, bo to są ludzie skuteczni i potrzebni przy tego typu "reformach", jakie teraz wprowadzają - mają w końcu sporo doświadczenia.
2
Lepsza niż "komunistyczne mordy lisowsko - kraśkowe" jest na pewno twarz p. Piotrowicza, wielkiego bojownika, który rozsadzał prokuraturę PRL-owską od środka w czasie stanu wojennego, a teraz jest jednym z architektów zmian wprowadzanych przez niemiłościwie nam panującą Jedyną Słuszną Partię - świetna recenzja tych projektów, prawda? Wielki patriota i bohater, jak każdy członek PiSu, który był w PZPR lub działał w aparacie "sprawiedliwości" - wszyscy byli tajnymi agentami, istnymi Konradami Wallenrodami.
2
Tak jak teraz? O zmianie ratingu w Wiadomościach ponoć całe siedem sekund - bo co po zawracać głowę swoim wyborcom, przecież i tak nie zrozumieją. A potem twierdzą, że to Lis ma wszystkich za idiotów...
5
I zapędzili swoje - świetna zmiana.
1
Daj sobie spokój, to nie ma sensu. Dla większości społeczeństwa i większości użytkowników tutaj to jest wina Żydów, masonów, KODu, Petru, Tuska i PO. Jeszcze Niemców i Brukseli. A ja zacieram ręce - może to nieetyczne, ale im więcej takich kretyńskich poglądów i przekonań o działaniu rynków finansowych, tym lepiej ja na tym wyjdę w przyszłości. :)
10
Jak oni to zrobili, trzy bramki na plus i gra w przewadze i roztrwonili to w dwie i pół minuty...
3
To zależy od kalibru wtopy, bo 4-0 ciężko odrobić.
11
Obyście spadli. A najlepiej zbankrutowali, byłby święty spokój.
18
To jeżeli jakiś pachołek zapisze w protokole, że w szatni Luis kogoś ugryzł, to go zawieszą na rok, bo nie można podważać notatek z kajecika na wpół ślepego palanta, który widzi to, co widzieć chce?
1
Ponoć ma wypełnić kontrakt i nie dostanie przedłużenia, gdzieś widziałem informację o tym, że za miesiąc go już w TVP nie będzie. Ile w tym prawdy - nie mam pojęcia.
0
Ludzie to kompletni ignoranci - wow, przeffrotka, niemożliwe.
2
Widziałem, że na ich stronie po wykluczeniu ich z CdR użytkownicy podjęli decyzję, że w takiej sytuacji wygrana w LL i CL oznacza zdobycie potrójnej korony, także wiesz... :)
1
"Faule, nawet ostre to czesc futbolu." To akurat fałszywy argument, bo faul jest mniej więcej taką częścią futbolu, jak gwałt częścią życia. Nieco ostre porównanie, ale dla mnie trafne. Jedno i drugie jest zabronione, ponieważ narusza obowiązujące reguły i powinno być karane. Gdyby sędziowie poprawnie wykonywali swoją pracę, tej dyskusji prawdopodobnie by nie było. Ponadto, wolałbym zostać "upokorzony" puszczeniem mi piłki między nogami trzy razy z rzędu, niż mieć zerwane więzadła, jak Rafinha.
Szanuję Twoje zdanie, niemniej nie rozumiem, czemu akurat do tego przykłada się tak wielką wagę. Co z Turanem i jego próbą posmyrania korkami głowy golkipera Espanyolu? Dla mnie to nie był przypadek. Mam rozumieć, że lepiej, żeby Neymar robił coś takiego, niż bawił się z rywalami? Przecież jedno i drugie może wywołać w rywalu napad furii, z tym, że to pierwsze może się także skończyć czerwoną kartką, a to drugie nie, bo przepisy tego nie zabraniają.
PS. Skoro mam okazję skierować tę prośbę bezpośrednio do administratora, skrzętnie z tego skorzystam. Błagam, zwiększcie limit znaków na jedną wiadomość, bo dzielenie postów jest niewygodne i nieestetyczne, a przecież tyle ciekawych rzeczy jest do powiedzenia przy okazji takich dyskusji. :)
0
Dziękuję za uznanie, mimo tego, że nieco różnimy się w ocenie tej sytuacji. :)
Nie bardzo rozumiem ten argument o tym, że Ney naraża się na kontuzje, "odpowiadając" w ten sposób, czyli wykonując sztuczki czy zwody, które nie tylko mogą pozwolić na popchnięcie akcji do przodu czy wyjście spod pressingu, ale także niejako pokazać jego wyższość piłkarską nad rywalami. Sam stwierdzasz w wielu miejscach, że Messi czegoś takiego nie robi. To oczywiście prawda. Co go za to spotkało? Próba złamania mu nogi przez bramkarza przeciwnika. Oni wcale nie potrzebują żadnych pretekstów czy bodźców, żeby zrobić przeciwnikowi krzywdę.
Zwróciłem też wyżej uwagę na to, że Neymar nie "ośmiesza" w ten sposób wszystkich i nie gra tak zawsze - to jego odpowiedź na chamstwo i agresję rywali. Rozumiem go - jeżeli ktoś mnie zaczyna prowokować, to nie lecę do niego z pięściami, bo za cienki jestem i do bójek się nie nadaję. Poza tym, to dla mnie raczej przejaw bezsilności niż "męskości" . Zamiast tego staram się komuś odciąć tak, żeby ochota na zaczepki mu przeszła. Być może narażam się w ten sposób na strzał w pysk, ale winy swojej w takim stanie rzeczy nie widzę, bo to nie ja zacząłem.
"Jakby Ci ktos zrobil przed setka tysiecy ludzi na trybunach i milionami przed tv skuterek to bylbys najszczesliwszym gosciem ever?". Nie. Ja bym mu nie dał powodów do upokarzania mnie, bo grałbym z nim w piłkę na miarę moich możliwości, a nie polował na jego piszczele. Skupienie się na grze jest oczywiście najlepszym wyjściem, ale z drugiej strony, każdy ma jakiś swój próg wytrzymałości, którego przekroczenie sprawia, że nie potrafi sobie odpuścić.
0
W takim razie wycofuję obiekcje, bo ja Arsenalu regularnie nie oglądam, tylko pojedyncze spotkania i po ich ostatnich wynikach wydawało mi się, że mogą okazać się trudniejszym rywalem niż niejeden "papierowy" faworyt. Nie podejmuję się jednak dyskutowania na ten temat, ponieważ zwyczajnie brak mi wiedzy. :)
1
Możemy na tym zakończyć, chociaż nie do końca rozumiem "zarzut", że sobie przeczę. Z wypowiedzi zawodników wynika, że Suarez nic nie zrobił, tylko sędzia skłamał w raporcie meczowym i na jego podstawie ukarano go niesłusznym zawieszeniem. To nie miał być przykład ani działania zawodników ani jego braku, tylko indolencji bądź nieuczciwości arbitrów w lidze hiszpańskiej. Co do drugiego punktu, to obawiam się, że nie rozumiem. Przewaga piłkarzy Barcelony jeśli chodzi o umiejętności techniczne raczej nie podlega dyskusji. Neymar jako swój sposób "mszczenia się" za chamstwo rywali wybrał demonstracyjne pokazywanie tego. Czy jest to prowokujące? W niektórych przypadkach, zapewne tak. Czy jest to naganne? Być może. Czy wolę, żeby popisywał się niepotrzebnymi sztuczkami niż chodził rywalom po rękach i lał ich po mordach? Zdecydowanie. Czy ryzykuje w ten sposób kontuzje? Niewykluczone, ale to nie jest wina jego, tylko sędziego-kretyna, który dopuścił do wcześniejszej ostrej i chamskiej gry, przez co takie ryzyko występuje.
Przyznaję, że dzięki, nie pierwszej zresztą na ten temat, dyskusji z Tobą spojrzałem trochę inaczej na tę sprawę i rzeczywiście jestem w stanie przyznać, że Neymar celowo prowokuje rywali - teraz, nie wiem, czy miał tę świadomość w meczu z Baskami, kiedy to cała ta dyskusja się zaczęła. Uważam też, że zdecydowanie głośniej i ostrzej powinno się mówić o agresywnej grze i chamskich faulach, które mogą kończyć poważnymi kontuzjami niż o tego typu zagraniach, które zranić mogą tylko dumę. Dzięki za rozmowę. :)
0
Oczywiście, że nie chcemy. Ale bierne pozwalanie na tego typu grę przeciwnika nie przyniesie nam żadnych korzyści, jeżeli sędziowie nie wezmą się do roboty, a szanse na to są mizerne. Z dwojga złego wolałbym zatem, żeby piłkarze Barcelony pokazywali swoją wyższość na poziomie technicznym niż biorąc udział w bójkach i prowokacjach - widać to zresztą po przypadku Suareza, sędzia nakłamie w swoim kajeciku i bach - zawieszenie. Co ciekawe, tego typu zagrania, jak te Neymara, na gruncie przepisów trudno nawet nazwać niesportowymi, bo za niesportowe zachowanie można dostać kartkę. Zresztą, dziwi mnie nieco tego typu podejście, które opisałem w postach wyżej - nie słyszę jakoś krytyki pod adresem Turana za próbę poskrobania po głowie bramkarza rywali, a wydaje mi się, że jego intencje były jeszcze bardziej czytelne niż Neymara.
Wet za wet to nie jest mój ideał. Zresztą, ten mecz był dla mnie wyjątkowo mało atrakcyjny, bo chcę oglądać piłkę nożną, a nie walki gladiatorów, a spotkanie odbywało się na Camp Nou, a nie w Koloseum. Pytanie tylko, czy rozwiązaniem sytuacji jest ucieczka z podkulonym ogonem. Obawiam się, że to wcale nie uchroniłoby nikogo przed kontuzjami - znów, odwołując się do sytuacji z Messim, przecież on wcześniej nic takiego nie robił, nie prowokował, nie upokarzał itd. a mógł skończyć najgorzej.
1
2. Zresztą, to świetnie charakteryzuje absurd hiszpańskiego podejścia do tego typu spraw - zamordować, połamać nogi, dać w ryj i nadepnąć na rękę - luzik, normalka, spokoloko. "Ośmieszyć" niepotrzebnym, tutaj zgoda, trikiem przy kilkubramkowej przewadze? Zbrodnia, wykastrować i ukrzyżować, albo połamać, bo sam się prosi. Tego nie rozumiem. Może rzeczywiście piszemy o tym samym, tylko w trochę inny sposób, ale wolałbym się co do tego upewnić. :)
PS.
Droga Redakcjo, uprzejmie proszę o zwiększenie limitu znaków w komentarzach lub poprawę systemu ich liczenia na stronie. Wrzuciłem cały tekst do Worda (bez PS), który pokazał informację o 1877 znakach, a komentarz został zablokowany, bo ponoć przekroczył 2000. Błagam, bardzo ułatwicie prowadzenie nieco bardziej rozbudowanych dyskusji. :)
1
Tym razem tak, ale przecież pierwsza taka dyskusja wybuchła przy okazji meczu z finału CdR z Bilbao i do dzisiaj nie wiem, o co chodziło w tej zadymie. Zresztą, nawet jeżeli Neymar celowo i świadomie wyprowadza przeciwników z równowagi tego typu zagraniami, to pisanie o tym, że musi się liczyć z wielomiesięczną kontuzją jest nie na miejscu, bo to on jest prowokowany i kopany. Najlepszym na to dowodem jest to, że tego typu dyskusje pojawiają się po spotkaniach, w których przeciwnicy grają w kości, a Neymar jest jednym z najczęściej faulowanych. Jakoś nie widziałem, żeby próbował tak "upokarzać" piłkarzy Betisu czy innego Rayo. Dodatkowo, takie podejście to woda na młyn dla przeciwników Barcelony - u nas wszystko jest nie halo, prowokowanie, wyzywanie i w ogóle. Brzmi to tak, jakby autor oczekiwał (i chyba nawet coś podobnego jest w tekście), że Neymar zamiast próbować efektownych zwodów da komuś w mordę. No przepraszam, ale co to w ogóle jest? Przydrożny bar dla gangów motocyklowych, czy Camp Nou? Naprawdę do tego dążymy? Warto zwrócić uwagę na genezę tego wszystkiego - gdyby przeciwnicy grali fair, to Neymar zapewne nie urządzałby sobie "popisówek" przy 4-1 i 8X minucie meczu. Zamiast krytykować swoich, może czas wreszcie zacząć głośno mówić o przeciwnikach i tym, jak nas traktują (ten apel to raczej nie do użytkowników strony, bo my tu na nic wpływu nie mamy, ale przecież w klubie podejście panuje podobne).
1
Akurat w tym wypadku rzeczywiście od razu stwierdziłem, że Neymar zrobił to celowo, żeby sprowokować rywali i ich upokorzyć. Po pierwsze, nie wiem, dlaczego większe pretensje ma się do Neymara niż do tych dzikich rzeźników - jedni frustrację wyrażają jak Diop (mlamla, na noszach z boiska, mlamla, nie było krwi, mlamla, połamiemy was), a inni, a wśród nich najwyraźniej także Neymar, starają się upokorzyć przeciwnika, pokazując mu jego miejsce w szeregu (możecie mnie skopać, ale w piłkę grać nie potraficie). Ja to tak odbieram, a pisanie, że ktoś sam się prosi o wielomiesięczne wykluczenie to kpina. Messi też się prosił, żeby mu to bramkarskie zwierzę próbowało nogę złamać? Takim gościom nie potrzeba "pretekstów", i tak będą faulować możliwie ostro, bo sędziowie im na to pozwalają i nic nie widzą. Przypomina mi to "mądrości" różnych "ekspertów", którzy twierdzą, że kobieta wracając wieczorem z imprezy w "nieskromnym" stroju musi się liczyć z tym, że może zostać zgwałcona.
Wyjaśnij mi proszę, bo widać moja wrażliwość się nie wykształciła (tak jak nie wykształciłem w sobie umiejętności nazywania spornej sytuacji "bezdyskusyjną", bo ja na pewno mam rację) - czym różniła się bramka na 3-0 z Villarreal od innych sytuacji? Tym, że była efektywna? Tym, że przeciwnik gra w 11? Tym, że było 2-0, a nie 3-1? Minutą meczu?
2
"Z klubów mogących zagrozić Barcelonie w drodze po obronę Ligi Mistrzów stabilnie ma się tylko Atlético." Autor raczy przestrzegać przed dopisywaniem sobie punktów za zaległy mecz ze Sportingiem (i słusznie), a z tego fragmentu wynika, jakby Arsenal został już pokonany. Oj, chyba nie.
0
Na "stadion nie jest od polityki" odpowiada artykuł, do którego link zamieściłem wyżej. Barcelona jest symbolem dążeń niepodległościowych nie od dzisiaj, a próba odcięcia się od własnej historii nie przyniosłaby żadnych korzyści, a jedynie oznaczałaby wyrzeczenie się swojej tożsamości.
0
Cóż, Komisja Antyprzemocowa zaraz zawiesi go na 12 spotkań. To, że wpis jest ostry, nie czyni go nieprawdziwym. Niestety, Alves ma po prostu rację.
0
http://www.kurierlubelski.pl/artykul/712425,fc-barcelona-czyli-cos-wiecej-niz-klub-dla-katalonczykow-to-symbol-walki-o-wolnosc-zdjecia,id,t.html
Naprawdę nie znasz historii Barcelony? A jeżeli znasz, to naprawdę dziwisz się Katalończykom?
11
Pisałem ostatnio, co myślę o RFEF - bramkarzowi Betisu w pięć minut anulowali kartkę za niesłusznie odgwizdany faul na Messim, a teraz dowalają Suarezowi bana za radosną twórczość sędziego (ponoć takie słowa, jakie są w raporcie nie padły w ogóle, a do tego to był Masche a nie Suarez...) na dwa spotkania. Co dla bramkarza, który próbował wyłączyć Messiego z gry na kilka tygodni (miesięcy?). Może nagroda fair play? Diop - to ten palant, który groził piłkarzom Barcelony, że mogliby grać tak, żeby na noszach ich zabierali z boiska? I co, dobrze widzę, że jeden mecz, przy dwóch Suareza? Te hiszpańskie komisje i inne twory to obraza dla elementarnej sportowej uczciwości i sprawiedliwości, które mają wyłącznie jeden cel - dowalić Barcelonie i maksymalnie utrudnić jej życie. Najlepsza liga na świecie ma jeden z najgorszych nadzorów, którego szefostwo nawet nie ukrywa, że kibicuje konkretnemu zespołowi. W-S-T-Y-D.