NGTRX
Dołączył/a: maj 2018
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
58
A nie mówiłem? Wystarczyło grać lepiej i już lepiej gra wygląda.
0
@inViNcibl3 Bardzo fajna inicjatywa pozdrawiam
4
@wpwelement STOP THE COUNT!!!
2
@YoNoEntiendoNada Jeśli chodzi o ten argument, że trzeci trener na niego nie postawił (tak jak np. Valverde postawił na Ansu), to się nad tym zastanawiałem z czego to wynika, bo jeśli nie z tego, że się owi trenerzy mylą co do oceny Puiga, to oczywiście z tego, że czegoś mu brakuje. No a czego mu brakuje, przecież jak wchodzi na boisko to przyspiesza grę, jest ciągle pod grą, zalicza kluczowe podania i nawet wygrywa MOTM, jak z Juventusem na przykład?
Moim zdaniem, a jestem totalnym amatorem bez wykształcenia w sporcie i bez doświadczenia w piłce, to co my oceniamy pozytywnie trenerzy czasem oceniają negatywnie. Gdy widzimy więc piłkarza walczącego o każdą piłkę, biegającego po całym boisku, takiego którego ciągnie do gry, to rzecz jasna nam się taki zawodnik podoba, zaangażowanie jest dobre, zwłaszcza w tej Barcelonie, którą krytykuje się od dawna za próbę wygrywania spotkań na stojąco. Należy sobie jednak zadać pytanie czy trener tak na to patrzy. Wydaję mi się że gdybym był trenerem, to dążyłbym do takiego ułożenia drużyny, że finalnie stwarzane sytuacje są efektem zbiorowego wysiłku a popisy indywidualnych umiejętności, jakkolwiek efektywne i cieszące oko, tak też ryzykowne, takie jak drybling czy podanie między obrońcami są podejmowane w odpowiednim czasie i do piłkarza należy rozpoznanie, kiedy na taką próbę pora.
Najprostszym przykładem takiego schematu niech będzie zwykła akcja ofensywna z udziałem skrzydłowego. Jeśli przeciwnik postawił autobus i wszędzie podwaja i potraja krycie, to próba przedryblowania 3 rywali przez wyjątkowo utalentowanego dryblera, mimo tego że się z pewnością może udać, zwłaszcza jeżeli ma się w drużynie takiego kogoś jak Messi, nie jest jednak tym, do czego powinien dążyć trener i zespół. Do czego więc w tym przykładzie powinien dążyć trener i zespół, przecież talent należy wykorzystywać i jak się ma utalentowanego, szybkiego dryblera na skrzydle, to trzeba mu pozwolić dryblować! Tak, zgadza się, tylko że powinno się mu pozwolić dryblować w odpowiednim momencie. Niech to będzie chociaż taka sytuacja, że drużyna gra po drugiej stronie boiska, koncentrując obronę po tej jednej stronie, zdobywając podaniami teren, czekając na błąd przeciwnika i zgubienie krycia czy nieprzypilnowanie pozycji, który to błąd pociąga za sobą pewien łańcuch reakcji, bo każdą dziurę trzeba załatać i jeśli po jednej stronie boiska robią się dziury, to oznacza to, że ich łatanie skutkuje dziurami gdzieś indziej, czyli tam, gdzie teraz nie ma piłki - po drugiej stronie boiska. Ma to efekt taki, że szybkie przeniesienie gry na drugą stronę stwarza temu utalentowanemu dryblerowi sytuację dużo bardziej korzystną niż wcześniej, bo ci obrońcy którzy powinni byli być gotowi do zareagowania na przeniesienie gry są spóźnieni i zostawili dużo miejsca na wejście w pole karne czy dokładne dogranie piłki do wbiegających napastników. Często zresztą próby podobnych akcji w Barcelonie mają miejsce (niekoniecznie w takiej konfiguracji) gdy następuje przeniesienie piłki na lewą stronę, gdzie Alba ma bardzo dużo miejsca i czasu, bo np. udało się wyjść spod pressingu rywala na prawej stronie/środku boiska.
Dobra, ale co ma do tego Ryszard Pucz? Ano to, że dla trenerów on tych odpowiednich momentów nie rozpoznaje czy mówiąc prościej widzi je również wtedy, gdy ich nie ma. Oznacza to, że podejmuje on większe ryzyko niżby tego oczekiwali szkoleniowcy. Nie jest rzecz jasna tak, że skoro podjął ryzyko i podał w nieodpowiednim momencie, to akcja do niczego się nie nadaje, wręcz przeciwnie, często gęsto z tych jego odważnych decyzji wynika coś dobrego, co się nam kibicom podoba i przesuwa grę do przodu. Niestety tutaj wracamy do kwestii oczekiwań trenera - jeśli trener oczekuje systematycznej gry i wykonywania zaleceń taktycznych, to takie ryzyko jawi się jako niedopuszczalne, chyba że gonimy wynik i ryzyko jest wręcz pożądane (co tłumaczyłoby trochę jego obecność w meczu z Juventusem). Pucz gra w środku boiska, co jeszcze bardziej przesuwa tę umiejętność zagrywania odpowiednich piłek w odpowiednim momencie raczej w stronę ostrożności niż ryzyka, bo straty w środku pola są potencjalnie dużo bardziej dotkliwe dla drużyny niż straty np. Dembele po prawej stronie boiska.
TL DR: Lubimy Ryszarda bo gra agresywnie i ryzykownie, ale może Koeman właśnie za tę agresję i ryzyko go nie lubi.
1
@lucca87 Jeśli któryś z nich zrobi jakąś karierę to będzie to Pedri, bo mimo młodego wieku gra dojrzale w piłkę.
2
@itmustbejoke Napoli, Atletico w superpucharze
11
@NaFazieHitman "Dokladnie tak jest bo nie po to się wydaje na auto 100 tyś zł żeby nim jeździć jak trabantem." - O właśnie idealna ilustracja tego o czym piszę, dziękuję uprzejmie.
16
@Bykunn Pamiętajmy że w lepszych samochodach fizyka przestaje obowiązywać a czas reakcji człowieka się skraca, a no i im wyższe zdanie o swoich umiejętnościach ma kierowca, tym szybciej powinien móc zgodnie z prawem jeździć. Policja powinna pytać czy to przekroczenie prędkości to było pod kontrolą i czy droga była prosta i pusta. Tak właśnie powinno prawo drogowe działać, że się bierze pod uwagę wszystko co można sobie wyobrazić.
Poważnie to jest to słaba dyskusja. Lewacy chcą żeby prawo było równe, toż to KOMUNIZM!!! Prawdziwa wolność na drogach będzie wtedy, gdy kodeks drogowy będzie zawierał sto tysięcy szczegółowych regulacji dotyczących zależności dopuszczalnej prędkości na określonych odcinkach od stanu jezdni, stażu kierowcy, stanu technicznego pojazdu, modelu samochodu, pogody, samooceny kierowcy i kij wie czego jeszcze, można sobie wymyślić.
Całe to nieporozumienie bierze się moim zdaniem z błędnego spojrzenia na transport, czyli czynność przeznaczoną do przemieszczania się z jednego punktu do drugiego, na którą ludzie patrzą niestety przez pryzmat adrenaliny i zabawy z szybkiej jazdy. Oczywiście nie ma w tym nic złego, jeżdżenie jest przyjemne, szybka jazda tym bardziej, rzecz w tym że nie do tego drogi są, żeby było przyjemnie. Przyjemność z szybkiej jazdy powinna być domeną wydzielonych do tego torów, nie miejsca mijania się dziesiątek tysięcy samochodów różnej specyfikacji, kierowanych przez ludzi o różnych umiejętnościach i różnych sprawnościach psychoruchowych. Zresztą takie spojrzenie jest bardzo ograniczone z tego właśnie powodu, że zakłada tylko i wyłącznie perspektywę tego jednego kierowcy, który świetnie jeździ i zna swój samochód, ignorując przy tym całkowicie to, jak w sytuacjach wyjątkowych zachowają się inni uczestnicy ruchu, mniej doświadczeni, w starszych samochodach. Patrzeć na jazdę samochodem tylko z własnej perspektywy to jest kolejna cecha tego spojrzenia o którym piszę, rzecz w tym że to nie jedyna perspektywa i jeśli się chce proponować jakieś regulacje, to trzeba na sprawę spojrzeć szerzej.
Nie znaczy to rzecz jasna, że trzeba wszędzie ograniczać dopuszczalną prędkość, jednak pomysł jakoby należało dopuszczać wyższy limit, bo niektórzy mają lepsze auta i niektórzy potrafią lepiej jeździć jest absurdalny, tak samo jak ten, że należałoby to jakoś różnicować ze względu na umiejętności kierowcy, stan pojazdu itp.
Chyba że nie ma tutaj żadnego konfliktu i ludzie chcą powiedzieć tylko tyle, że niektórzy jeżdżą lepiej od innych i mają lepsze auta, co jest oczywiście truizmem z którego nic nie wynika (dlatego właśnie musiałem puścić wodzę fantazji).
1
@Bykunn Właśnie o to chodzi że to był ruch z największym % sukcesu czy jak oni to tam mówią według silników szachowych a najlepszym szachistom by on do głowy nie przyszedł. Co do nauki na pamięć to wątpię, bo po pierwsze mogłaby tak powiedzieć, po drugie nikt tak chyba nie robi.
Tu GM Hikaru o tym mówi
4
@ksobi Nie znam się na szachach ale jak Hikaru mówi że by mu ruch nie przyszedł do głowy, to mu wierzę.
2
@michal26 No demokraci muszą zaakceptować wspólnie z republikanami sprzeciw co do wyniku wyborów w kongresie. Albo pucz XD
Co do SN to się nie znam, ale nie widzę ani miejsca ani powodu, dla którego miałby tutaj coś do powiedzenia. Chyba że kolejny genialny proces jednego stanu przeciw innym, łamiący podstawowe zasady federalizmu i niezależności stanów (której republikanie tak bardzo bronią!) i odrzucony przez SN bez rozpatrzenia.
Pisałem że nic się nie zmieni odkąd policzono głosy i dalej tak uważam, Trump przegrywa prawie wszystko (prawie bo wygrał jedną nieznaczącą sprawę w sądzie, przegrał z 60) i próbuje proces tranzycji utrudnić, ale nic to nie da, oprócz dalszej destabilizacji USA i utrudnienia przyszłemu prezydentowi dostępu do istotnych informacji, ale cóż. Tak w ramach utrudniania tej tranzycji ciekawostka historyczna: Komisja do 9/11 w swoim raporcie bezpośrednio wskazywała na spowolnienie tranzycji między Clintonem a Bushem o ponad miesiąc jako przyczynę słabego przygotowania nowej administracji do przejęcia urzędu i podjęcia bieżących wyzwań.
7
@michal26 Chodzi tylko o to, że każdy stan wysyła swoich elektorów na oddanie głosów. Jeśli wygra w stanie kandydat demokratów, to głosy oddają tylko demokraci (wszystkie głosy), jeśli republikanów, to tylko republikanie. W tych 6 stanach wygrał Biden więc głosy oddawali demokraci, republikanom się to nie spodobało, więc zrobili swój własny piknik. Nie ma to jednak żadnego znaczenia, bo 6 stycznia kongres zatwierdza wyniki i żeby je podważyć potrzeba obu izb, co rzecz jasna nie będzie miało miejsca, bo demokraci mają niższą izbę a senat jeszcze nie jest rozstrzygnięty.
4
@NaFazieHitman XDDDDD
5
@IronSanHybrid Ale się nad nim znęcasz...
Poczekajmy do 20 stycznia, Donald te wybory wygrał!
3
@VirtuoZ Nie wiem ale jako mężczyzna chętnie się w tym temacie wypowiem
3
@Gwyn Sugerujesz że biali ludzie podczas pracy przeglądają internet zamiast pracować? Trochę to rasistowskie z twojej strony kolego.
0
@Encore Nie umiesz czytać kolego? "pytanie TYLKO do białych heteroseksualistów z la ramblii." @tristan87 następny
1
Mam pytanie do białych heteroseksualistów z la ramblii. Jak wam mija wieczór? Powtarzam pytanie TYLKO do białych heteroseksualistów z la ramblii.
1
@semafor Dzięki!
1
@macio_944 Co do ludzi którzy w ogóle nie grają a wystawiają oceny to wiadomo, ale w kwestii tej korelacji, że im dłużej ktoś gra, tym lepszą wystawia ocenę, to przecież jest to dosyć oczywiste, czyż nie? Jeśli się komuś gra nie podoba, to nie spędzi na graniu w nią dużo czasu w okresie kilku dni od premiery i odwrotnie, dużo czasu będą grać ci, którym się gra podoba. Dopiero po dłuższym czasie będzie można z tego coś wyciągnąć, gdy ludzie nieprzekonani do gry znajdą czas, żeby do niej wrócić.
20
@NGTRX kurde nie przelogowałem, nie było tematu
29
Pewnie już się nie raz pojawiła ta nominacja ale jako użytkownik głównie obserwujący stronę z boku i nie piszący postów muszę wyróżnić jednego użytkownika, zawsze miłego, merytorycznego, ale też bardzo zabawnego, podnoszącego poziom strony, lubianego przez wszystkich, z pięknym avatarem - @NGTRX
3
@PrinceDamon Dawaj na priv, mam atrakcyjne ceny za nominacje, od 50 do 250 zł, zależy czy wystarczy Ci taka pusta czy chcesz jakieś fajne uzasadnienie lub nawet mini wierszyk!
1
@Ojciec5tkidzieci Dziękuję za pamięć, obawiam się jednak że moje poświęcenie pójdzie na marne a na fcbarca zatriumfuje znowu krwiożercza walka o każdy głos i wyścig szczurów.
3
@Azi Nie wiem czy mnie teraz trollujesz czy co, w każdym razie kończę rozmowę, nie będę po raz 3 Ci czegoś palcem pokazywał tylko po to, żebyś to znowu zignorował.
1
@Azi "Bo jak ktoś pisze jedno a potem wychodzi na to że w sumie to nie jest to prawda"
2
@Azi "Bo jak ktoś pisze jedno a potem wychodzi na to że w sumie to nie jest to prawda"
"Bo robi to moja rodzina i ma to dla nas symboliczny, niekoniecznie związany z wiarą wymiar spotkania i zjednoczenia."
"No, wybieram coś co jest dla mnie wygodne. No i?"
Czy wg Ciebie te dwa twierdzenia się wzajemnie wykluczają? Jak myślisz, dlaczego swój dłuższy wywód zacząłem od "Można mieć różne motywacje do podejmowania jakichś działań."?
10
@Azi Jak nie jest prawdą, jak jest prawdą? Nie chciało mi się w to zagłębiać, ale skoro nalegasz, to ok.
Można mieć różne motywacje do podejmowania jakichś działań. Jeśli więc wchodzę do świątyni buddyjskiej i zdejmuję obuwie, to robię to zarówno z powodu tradycji uwidocznionej w tym zwyczaju jak i szacunku do jej wyznawców. Jeśli do tego ktoś jest buddystą, to robi to zapewne również z powodu głębokiego przekonania co do słuszności i zasadności takiego zachowania na gruncie duchowym. Nie moja sprawa, mi wystarczy szacunek do człowieka i zrozumienie tradycji.
Przekładając to na łamanie się opłatkiem - zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu ludzi ma to symboliczny wymiar religijny, również dla członków mojej rodziny, również dla mnie kiedyś. Nie jest to jednak JEDYNY powód, dla którego ludzie łamią się opłatkiem z bliskimi. Innym powodem dla którego ktoś może łamać się opłatkiem jest zrozumienie tradycyjnej roli tego gestu w ramach wspólnoty jaką jest rodzina oraz tego, jak działa tradycja i że odejście od niej niekoniecznie polega na tym, że się obrażę na swoich bliskich i powiem, że się z nimi nie będę łamał opłatkiem, bo to chrześcijańskie jest i ja w to nie wierzę.
W dupie mam prawdę mówiąc to, czy jest to chrześcijańskie czy nie i czy się na mnie krzywo popatrzą anonimowi ludzie w internecie, jeśli mogę niskim kosztem nie tylko uniknąć konfliktu (kolejny powód), ale też wzmocnić więzi z bliskimi (następny).
To że coś jest wygodne (inny powód), to nie jest jedyny i przeważający argument. Wygodne byłoby niezdejmowanie obuwia w buddyjskiej świątyni, ale co z tego, skoro są inne, dla mnie lepsze powody, żeby obuwie zdjąć. Jeśli one do Ciebie nie przemawiają z jakiegoś powodu, to Twoja sprawa, ale nie wmawiaj mi, że okłamuję samego siebie i czaruję rzeczywistość. Nie, to po prostu Ty nie rozumiesz tej rzeczywistości i chcesz ją sobie uprościć, żeby odpowiadała Twojemu światopoglądowi.
3
@Azi No, wybieram coś co jest dla mnie wygodne. No i?
16
@ViscaElBarca98 Bo robi to moja rodzina i ma to dla nas symboliczny, niekoniecznie związany z wiarą wymiar spotkania i zjednoczenia.
@Azi Tak dokładnie, do tego w wolnych chwilach rozpalamy ognisko i tańczymy nago wokół niego w rytm pieśni wojennych, bo tak kiedyś zrobili nasi przodkowie a nie chcemy być przecież oskarżeni o hipokryzję w internecie.