- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 1621 Culés
Gorące dyskusje
martusiaaaa
2
a ja mam może takie głupie, dziwne i dziecinne pytanie ale zapytam kiedy macie urodziny ? to se... » Czytaj dalej
52 odpowiedzi
BorzyKrzys
35
Kiedy oni zrozumieją, że ośmieszają na razie siebie, a nie Skolima. "Żyłem w ciągłym lęku,... » Czytaj dalej
25 odpowiedzi
FcPortoFan1999
6
Czy będę nosił głośnik na procesji...świetne pytanie ale Ja nigdy nie nosiłem głośnika.
25 odpowiedzi
Media
Sonda
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 1621 Culés
25
Rząd wycofał się z pomysłu zatrzymywania prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h na każdej drodze.
33
@tobiasson92 te 50 na autostradzie to by była kuriozalna sytuacja xd
3
@Fawrf nie tylko na autostradzie.
W zabudowanym mogą zabierać nawet za 80-90,ale poza to trochę bezsensowne.
36
@Fawrf Dlaczego? Ponad 50 przekroczenia na autostradzie to 190.. Nie powiesz mi że to normalne jeździć z taką prędkością
3
@Fawrf 190 na polsich autostradach? O.o
57
@Bykunn Zależy jakim samochodem, gdzie i jakich warunkach. Są samochody typowo "w trasę" czy jakieś droższe modele, którymi nie jest niebezpieczne jechać nawet 200 kmh, szczególnie jak jest jakaś długa prosta droga, pusta, 2-3 pasy, dobra widoczność...
Poza tym często autostrada przez jakiś odcinek nie jest już autostradą tylko np drogą ekspresową czy coś, ja raz dostałem duży mandat bo myślałem, że można 140 a można było 120. Na takim odcinku jak ktoś się nie zorientuje, ze to nie autostrada (chociaż droga wygląda identycznie) to może stracić prawko nawet za 170 km/h
46
@Bykunn Posiadając odpowiedni samochód jest to normalne.
11
@stone80 Nie zależy. Jeżdżenie z taką prędkością po drogach publicznych to skrajny idiotyzm i żaden argument nie przekona mnie że jest inaczej.
@barcelonaLM xD
77
@Bykunn czyli opórcz argumentu o skrajnym idiotyzmie i xd masz jeszcze jakiś argument?
13
@Bykunn jeszcze nigdy tak bardzo się z Tobą nie zgadzałem jak teraz. +50 w publicznej drodze to już praktycznie GTA.
7
@Fawrf Ale jaki potrzebujesz argument? Jest gdzieś przepis który maksymalną prędkość uzależnia od posiadanego auta?
39
@Bykunn a jest gdzieś przepis że posiadanie prawa jazdy jest od jakiegoś stopnia inteligencji?
Wiadomo że nie będziesz jechał 200 jakimś starym Punto xd
Ale mając nową S klasę i pustą autostradę przed sobą te 190 to ;/
21
@Fawrf No i dlatego takim deklom powinno się zabierać prawo jazdy ;) Albo przypieprzać mandat zależny od wartości auta, może to by poskutkowało. Ilość wypadków i śmiertelność na drogach w Polsce są przerażające, ale zap****jmy jeszcze szybciej bo mamy nowe S klasy.
42
@Bykunn właśnie szkoda, ze nie ma takiego przepisu. Powinna mieć na to wpływ chociażby droga hamowania, stare auta potrzebują nieraz 2-3 razy więcej niż nowe. Dlaczego mam jeździć 120 gdy spokojnie mogę 180 i zagrazam tym mniej niż koleś jadący 130 w starym passacie
26
@Bykunn jechałeś kiedyś autem 300KM? przecież takim autem depniesz i masz 120 na budziku, nawet tego nie odczuwasz
15
@NaFazieHitman Jeśli tego nie odczuwasz to nie wsiadaj do takiego auta bo jak widać nie powinieneś.
61
@Bykunn Ta, w Niemczech na drogach szybkiego ruchu można zapinkalać nawet i 300, a jakoś nie widzę rosnącego współczynnika wypadków z tego względu :D
10
@Bykunn przecież @NaFazieHitman nie chodziło o to że nie może zapanować nad mocą wtedy, tylko w takim aucie nie czujesz takie problemu z przyniesieniem i te 190 na godzinę to tak jakbyś jechał 100 innym autem ;)
5
@Kleps0n No widzisz a w Stanach i Kanadzie jest jedno ograniczenie dla Tirów i osobowych, mimo że mają szerokie i równe drogi. A co to ma wspólnego z Polską ciężko zgadnąć, pewnie tyle co autostrady w Niemczech.
38
@Bykunn 200 jadąc dwutonowym autem o długości 5 metrów i długim rozstawie osi, z dużym silnikiem to nie jest wcale dużo.
Bezpieczniej jechać taka limuzyna 200 na autostradzie niż popierdzielac służbową Fabia 1.2 - 140 po zwykłej drodze.
Najgorzej jeżdżą właśnie wszelacy przedstawiciele handlowi w swoich kosiarkach i oczywiście młodzi gniewni w starych e46 i a4 :)
Miałem dwa autka ponad 300 konne i dla nich 110 czy tam 120 to był moment. Trzeba się naprawdę pilnować i patrzeć na licznik.
36
@Bykunn Czyli rozumiem, że Niemcy uważasz za dziki kraj bo tam na niektórych odcinkach nie ma ograniczenia prędkości ?
Nieźle tak nie mieć argumentów, powiedzieć, że to idiotyzm i nic Cię nie przekona, że jest inaczej xd typowy polski mindset. Gratuluję
11
@stone80 Nie no za to to jest wspaniały mindset. W jednym kraju na świecie nie ma ograniczeń na kilkuset kilometrach autostrad, czyli trzeba to przenieś na wszystkie systemy drogowe :D No to jest strasznie inteligentne podejście.
@Chaoss Zgadzam się, że przedstawiciele jeżdżą najgorzej. Ale to nie oznacza, że ktokolwiek powinien jeździć po drodze publicznej 200km/h.
27
@stone80 bo @Bykunn to skrajna lewica - wszyscy powinni być równi nawet na drogach, jeśli jeden ma punto i nie może jechać 200 to drugi też nie może, czego nie rozumiesz? :D
Auto jadące 200 czy nawet 250 na godzinę ze wszystkimi asystentami jest bezpieczniejsze niż większość samochodów jadących 100 na godzinę, więc może powinien być dla niektórych zakaz wjazdu na autostrady i w ogóle jazdy?
Taki golf z 98 roku po dwóch wypadkach ale "igła" prosto z Niemiec jadący 140 km/h jest bezpieczny, ale najnowsze BMW za 300 tysięcy którym nawet się nie zbliżysz do samochodu przed Tobą ani nie zjedziesz z pasa ruchu jadące 190 już nie jest bezpieczne, bo jedzie szybciej :D
4
@Risp No patrz a np Masq to nie jest "skrajna lewica" jak to określasz a ma takie samo zdanie :D To może nie ma nic wspólnego z poglądami polityczno/społecznymi? :D
0
@Risp aż się uśmiałem, chociaż nie wiem czy potrzebne wplątywanie w to polityki :D
w UK max to 70mil ^_^
15
To Ja tylko wspomnę, że 200 km/h to 55,5 metra na sekundę. Gratuluję refleksu tym wszystkim, którzy uważają, że w razie czego będą w stanie zareagować.
11
@Bykunn no przeczytaj co napisałeś i czy to ma sens :D większość ludzi ma część prawicowych a część lewicowych poglądów, z przewagą np prawicowych, więc to, że nie jest ze skrajnej lewicy jak Ty nie oznacza, że nie może mieć tego samego zdania :D ja np z lewicowych poglądów jestem bardzo za zwierzętami, jeśli ktoś ze skrajnej lewicy też jest, to znaczy że ja też jestem już ze skrajnej lewicy? :D
@Persyfl przypominam, że istnieją systemy, które hamują w takich sytuacjach i nie jest to żadna nowość :D
21
@Persyfl ale przecież napisalismy że 200 gdy jest PUSTA droga a ty o jakiejś reakcji xd
Już nie wspominając o systemach hamujących
30
A ja jeżdżę Matizem, nic to nie wnosi do tematu, ale tak tylko mówię.
12
@Fawrf Po pierwsze pusta autostrada w Polsce to pojęcie utopijne, chyba że w nocy, po drugie nie widzę sensu porównywać kultury jazdy w Niemczech i w Polsce, gdzie wciąż przodujemy w UE pod względem liczby wypadków i ofiar śmiertelnych.
16
@tobiasson92 ta, już tutaj wszyscy by chcieli nie mieć ograniczeń na autostradzie i porównywują do Niemiec, gdzie TYLKO NA PEWNYCH ODCINKACH, jest bez ograniczeń. Jechałem raz z wujkiem do Holandii autem i tak naprawdę na całym niemieckim odcinku były ograniczenia prędkości. Kolejnym argumentem przeciw jest to, że nie każdy ma wielkie umiejętności do prowadzenia auta, bo taka kobieta co miała schowane prawo jazdy w szufladzie przez 5 lat i dostanie od męża S klasę, może walnąć taki sam argument co wy, że auto jest tak dobre, że ma prawo jeździć 200 km/h. W ogóle jazda na naszych dwu pasmowych autostradach nie jest aż tak bezpieczna przez wyprzedzające się tiry lub auta jadące 140 km/h muszą uważać, aby z tyłu nie nadjechał gościu, który jedzie 200 km/h. To jest wyjątkowo niebezpieczne jak jedziesz z górki i za tobą jest wzniesienie, więc nie widzisz od razu gościa, który pod nią podjeżdza. Jakby jechał 140 to byłaby szansa go zauważyć, ale przy dużo większe prędkości można się zwyczajnie zagapić i być może nawet nie będzie mógł się wytłumaczyć, że ma dobre auto, bo będzie wąchać kwiatki od spodu. Jak chcecie łamać prawo to je łamcie, ale nie szukajcie sobie uzasadnień i róbcie to tak aby reszta czuła się bezpiecznie, bo droga jest dla wszystkich kierowców.
17
@Bykunn często jeżdże odcinek Krakow Przemyśl, głównie za dnia przy dobrej widoczności. Nie wyobrażam sobie jechać 140 całej trasy. Stan Autostrady oceniam na bardzo dobry więc te 180 to minimum. Dodam, że nigdy nie dostałem mandatu więc nje jestem jakimś piratem drogowym. W Niemczech takie predkości nikogo nie dziwią, może nie jesteśmy Niemcami ale to też nie Ukraina.
12
@stone80 jeżdżę dużo i powiem wam że najwięcej poważnych wypadków to są z udziałem nowych samochodów .Ludzie właśnie myślą że w tych samochodach jest dużo systemów i są niesmiertelni , tylko człowiekowi bez IQ nic nie pomoże . Wpadnie w poślizg przy 200 i chce widzieć tych zawodowców jak zareagują.
1
@Fawrf Poziom zdających kursy prawo na jazdy i ich obycie z większymi prędkościami nie jest jednym z takich argumentów?
8
@tobiasson92 i prawidłowo. Jestem zawodowym kierowcą. Prywatnie posiadam dosyć szybkie auto. Jak czytam te niektóre komentarze to jest załamany, ale cóż na na drodze też często się załamuje. Najważniejsze to stwierdzenie że wcale nie prędkość zabija a ludzka głupota. Wygrałeś prawo jazdy w paczce po laysach? Nie wsiadaj i pogódź się z faktem że nie nadajesz się do prowadzenia auta. Nie każdy może być alfą i omegą. Jazda 100-120 km/h na szerokopasmowej autostradzie stwarza większe zagrożenie niż prędkość 140-180. :)
9
@Bykunn Chodzi nam wszystkim po prostu o to, że nie masz żadnych argumentów.
6
@Persyfl Przy 140 kmh to 38 metrów w sekundę, co to zmienia ? Liczy się droga hamowania i właściwości jezdne, dopiero wtedy można stwierdzić, jaka prędkość jest bezpieczna.
5
@Pazuzu Ekspert zawodowy kierowca xD Jazda 100-120 stwarza większe zagrożenie niż 140-180 :D Ciekawe jak się do tego ma fizyka :D Jeśli wszyscy jadą 100-120 to jest bardzo mała szansa na niebezpieczne sytuacje, które są powodowane właśnie przez kretynów którzy uważają że ich przepisy nie obowiązują bo mają szybkie auta.
@stone80 No właśnie mam :D Jedyny argument który się liczy. Tzn statystyki
13
@Overmarsinho89 Przecież my tu mówimy o pustej, prostej drodze, dobrych warunkach pogodowych... Z ludźmi nie da się dyskutować bo Ty im mówisz o prostej pustej drodze a oni Ci mówią o czasie reakcji ( na co jeśli autostrada jest ogrodzona, pusta, droga jest prosta i widoczność dobra?) albo o poślizgu ( poślizgu na czym ? Na prostej drodze która jest sucha ? Autem z szerokim rozstawem osi i kontrolą trakcji ? )
Z ludzmi nie da się dyskutować bo nie słuchają w ogóle co się do nich mówi. Taki Bykunn i reszta nie mają kompletnie żadnych argumentów ale wiedzą swoje xd
1
@Bykunn Pokaż mi te statystyki, które wskazują na to, że autem za 300+ koła niebezpiecznie jest jechać w biały dzień po pustej, prostej, 2/3 pasmowej drodze te powiedzmy 190-210 km/h
0
@stone80 No i mówimy o autostradzie, a nie o mieście :D
6
@stone80 https://www.who.int/violence_injury_prevention/publications/road_traffic/world_report/speed_en.pdf
https://ec.europa.eu/transport/road_safety/specialist/knowledge/speed/speed_is_a_central_issue_in_road_safety/speed_and_accident_risk_en
https://safety.fhwa.dot.gov/speedmgt/ref_mats/fhwasa1304/Resources3/08%20-%20The%20Relation%20Between%20Speed%20and%20Crashes.pdf
Masz tu kilka opracowań na temat jaka jest korelacja prędkości do prawdopodobieństwa wypadków. I tyczy się ten wpis wszystkich panów ekspertów zawodowych kierowców w drogich furach :D Wiadomo w furze za 300k fizyka nie obowiązuje
8
@stone80 Gdzie w biały dzień masz pustą prostą 2/3 pasmową drogę?
1
@Bykunn nadal nie widzisz różnicy jazdy między starą fabią, a mercedesem z 2016 roku, jest to diametralna różnica w odczuciach i nie boję się jechać 2 paki takim autem bo czuje, że mam kontrolę. fabią nie wiem czy bym tyle przycisnął jakby sie auto całe telepało.
Jasne, że to niebezpieczne tak samo jak jazda 120km jednak jest inne panowanie nad autem. Może wogóle niedopuszczać takich aut fruwających na drogi?
0
@Bykunn mnie można nazwać Logica. Jak chcą być tacy dokładni to trzeba by jeszcze jakoś zmierzyć "skilla" kierowcy. A jest to praktycznie niewykonalne, więc prawo powinno być równe w takich przypadkach.
9
@stone80 Zmienia to, że przy 200 km/h zanim choćby zaczniesz hamować, przejedziesz ponad 72 metry, a sama droga hamowania jest zależna od kwadratu prędkości.
Komentarz usunięty
4
@Bykunn jechałem 200 kmh po niemieckiej autostradzie, oczywiście na no limit. Jechałem starym audi a6 c6 z 2008 roku. Dobre opony, w miarę dobre zawieszenie i naprawdę prędkości aż tak nie czuć. Między 140 a 200 była mała różnica w odczuwaniu prędkości. Wiadomo, że odczucie a fizyka to co innego i droga hamowania z 200 kmh jest dłuższa niż ze 140, ale gdy chodziłem do szkoły jeździłem starą mazda 323f 96 rok. no i powiem ci, że jak już dobijalem do 120 kmh czułem się niepewnie, a jechać gdzieś 160 kmh takim samochodem to samobójstwo jak przy 120 wszystko się trzęsie. Ta, jak wiatr zawieje to i te autostradowe 140 kmh byłoby samobójstwem. Ale mogę ci napisać, że niektóre odcinki niemieckiej autostrady są gorsze niż w Polsce, nawet na no limit się odcinku się spotkałem z gównianym stanem drogi.
7
@stone80 nie przegadasz bo zaczną wypisywać kodeks ruchu drogowego, prawa fizyki itp itd. Dramat. Szkoda że nie wezmą pod uwagę wielkości tarcz hamulcowych, zastosowania ceramiki czy innych technologii w układzie, ilości tłoczków w zacisku - swoje dane będą opierać a własnych autach, Dacii w gazie... Często ból dupy doskwiera jak na światłach cały czas się w dupę dostaję XD
2
@NaFazieHitman mam pomysł. Skoro tak chcecie zmieniać prawo pod lepsze auta to idąc tą metodologią to może niech ludzie z odpowiednio wysokim IQ mogą przechodzić na czerwonym? No bo przecież widzą czy coś jedzie czy nie :D są takim ludzkim odpowiednikiem lepszego auta. Lepsza reakcja, zwrotność itp.
7
@masq człowieku ale kto mówi o zmianie prawa pod lepsze auto? Chodzi o przedstawienie że nowsze auto ma lepsze właściwości jezdne niż Twój Matiz. Ma większe tarcze,klocki, więcej tłoczków a sportowe auta posiadają ceramike, przy której podczas mocnego hamowania pogubisz plomby z zębów..
6
@masq ja nic nie chce zmieniać prawa xD w UK mogę sobie przechodzić środkiem drogi na czerwonym na oczach policji, oczywiście jeśli nie stwarzam zagrożenia ^^.
Tu chodzi o zabieranie prawa jazdy po przekroczeniu 50km/h na autostradzie i tylko do tego się odnoszę,bo taki był temat i bardzo dobrze, że tego nie wprowadzą. nie wiem jak to porównać miedzy aeroplanem, a myśliwcem może jeśli chodzi o latanie bo te auta aż się same proszą, aby przycisnąć i wcale się nie czuje niebezpiecznie, już nie przesadzajmy z tym 200km bo mało kiedy droga/traffic pozwala na takie prędkości, ale tak poprostu jest.
0
@JimMorrisonFCB Na autostradzie czasami
2
@Pazuzu ale jak kierowca dziad to żadne auto nie pomoże.
3
@NaFazieHitman Polemizowałbym z tezą, że im lepsze auto i więcej systemów wspomagających pracę kierowcy, tym szybciej można jechać, bo właśnie ta cała elektronika często powoduje, że kierowcy czują się zbyt pewni siebie co prowadzi do tragicznych w skutkach wypadków vide niedawny przykład z rozbitym Bentleyem.
16
@Bykunn Pamiętajmy że w lepszych samochodach fizyka przestaje obowiązywać a czas reakcji człowieka się skraca, a no i im wyższe zdanie o swoich umiejętnościach ma kierowca, tym szybciej powinien móc zgodnie z prawem jeździć. Policja powinna pytać czy to przekroczenie prędkości to było pod kontrolą i czy droga była prosta i pusta. Tak właśnie powinno prawo drogowe działać, że się bierze pod uwagę wszystko co można sobie wyobrazić.
Poważnie to jest to słaba dyskusja. Lewacy chcą żeby prawo było równe, toż to KOMUNIZM!!! Prawdziwa wolność na drogach będzie wtedy, gdy kodeks drogowy będzie zawierał sto tysięcy szczegółowych regulacji dotyczących zależności dopuszczalnej prędkości na określonych odcinkach od stanu jezdni, stażu kierowcy, stanu technicznego pojazdu, modelu samochodu, pogody, samooceny kierowcy i kij wie czego jeszcze, można sobie wymyślić.
Całe to nieporozumienie bierze się moim zdaniem z błędnego spojrzenia na transport, czyli czynność przeznaczoną do przemieszczania się z jednego punktu do drugiego, na którą ludzie patrzą niestety przez pryzmat adrenaliny i zabawy z szybkiej jazdy. Oczywiście nie ma w tym nic złego, jeżdżenie jest przyjemne, szybka jazda tym bardziej, rzecz w tym że nie do tego drogi są, żeby było przyjemnie. Przyjemność z szybkiej jazdy powinna być domeną wydzielonych do tego torów, nie miejsca mijania się dziesiątek tysięcy samochodów różnej specyfikacji, kierowanych przez ludzi o różnych umiejętnościach i różnych sprawnościach psychoruchowych. Zresztą takie spojrzenie jest bardzo ograniczone z tego właśnie powodu, że zakłada tylko i wyłącznie perspektywę tego jednego kierowcy, który świetnie jeździ i zna swój samochód, ignorując przy tym całkowicie to, jak w sytuacjach wyjątkowych zachowają się inni uczestnicy ruchu, mniej doświadczeni, w starszych samochodach. Patrzeć na jazdę samochodem tylko z własnej perspektywy to jest kolejna cecha tego spojrzenia o którym piszę, rzecz w tym że to nie jedyna perspektywa i jeśli się chce proponować jakieś regulacje, to trzeba na sprawę spojrzeć szerzej.
Nie znaczy to rzecz jasna, że trzeba wszędzie ograniczać dopuszczalną prędkość, jednak pomysł jakoby należało dopuszczać wyższy limit, bo niektórzy mają lepsze auta i niektórzy potrafią lepiej jeździć jest absurdalny, tak samo jak ten, że należałoby to jakoś różnicować ze względu na umiejętności kierowcy, stan pojazdu itp.
Chyba że nie ma tutaj żadnego konfliktu i ludzie chcą powiedzieć tylko tyle, że niektórzy jeżdżą lepiej od innych i mają lepsze auta, co jest oczywiście truizmem z którego nic nie wynika (dlatego właśnie musiałem puścić wodzę fantazji).
4
@tobiasson92
I bardzo źle zrobił - szybkość zabija.
Mandaty powinny być 10x większe, a liczba pkt 13 na 2 lata - może wtedy ludzie na drodze zaczęłaby myśleć!
Ciekawe jest to że jak tylko przejadą granicę, to w każdym kraju jadą grzecznie i potulnie jak nakazują przepisy!
1
@NGTRX Dokladnie tak jest bo nie po to się wydaje na auto 100 tyś zł żeby nim jeździć jak trabantem. Żeby było jasne - jak ktoś zapieprza 120km/h po mieście jest skończonym idiotą, w każdej chwili ktoś może wyskoczyć zza auta czy autobusu.
Na autostradzie każdy grzeje i czy to będzie 140km/h czy 180km/h przy nagłym hamowaniu robi się problem, ale konkretnym autem będzie łatwiej opanować maszynę niż dacią logan, pozdrawiam. I nie dopowiadajcie sobie kontekstu tych wypowiedzi, bo tylko tą różnicę pragnąłem zaznaczyć, a nie zmieniać prawo pod kierowców rajdowych.
0
@masq no to niech nie wsiada do auta :)
1
@Fawrf
Polska ma najszybsze autostrady w Europie + 50 to robi się 200 km/h
Gdzie tak masz oprócz paru autostrad w Niemczech???
0
@NaFazieHitman większość osób które są za mandatami na autostradach i jeździe 30 km/h w mieście nie miały styczności z lepszymi autami. Taka prawda :)
11
@NaFazieHitman "Dokladnie tak jest bo nie po to się wydaje na auto 100 tyś zł żeby nim jeździć jak trabantem." - O właśnie idealna ilustracja tego o czym piszę, dziękuję uprzejmie.
2
@pluszek Prędkość nie zabija, tylko jej nagła utrata ;)
7
@Fawrf
Tak - ponieważ 90 i jeszcze parę procent ludzi przestrzega tego przepisu - i muszą uważać co robi paru idiotów w szybkich autach, którzy w czterech literach mają bezpieczeństwo innych ludzi!
Dlaczego idioci? - wyprzedzam z prędkością 130 a idiota za mną trąbi i miga światłami jadąc mi na zderzaku!! Bo ja przeszkadzam mu jechać!
1
@NGTRX proszę bardzo
2
@pluszek a jaka jest zasada podczas wyprzedzania? Podczas tego manewru należy dostosować tak prędkość aby nie utrudniać komuś innemu manewrów. Wiec w przypadku kiedy jedziesz 130 na drodze z ograniczeniem 140 i wyprzedzasz - Twoim obowiązkiem jest przyspieszenie do 140 kiedy widzisz że możesz utrudnić manewr komuś innemu (i nie nie ważne że on łamie przepisy drogowe) :)
8
@Bykunn Upadłeś na samo dno. Podajesz dane "prędkość a bezpieczeństwo" , dotyczące w ogóle nie tego o czym rozmawiamy. Nie rozmawiamy o jeżdżeniu w mieście, nie rozmawiamy o jeżdżeniu przy brzydkiej pogodzie.
Rozmawiamy po prostu o tym, że na niektórych odcinkach autostrady można bezpiecznie lecieć dobrym samochodem nawet 200 km/h.
"Wiadomo w furze za 300k fizyka nie obowiązuje" - obowiązuje, ale taka fura ma krótszą drogę hamowania i systemy, które sprawiają, że jazda te 1800 km/h nie jest bardziej niebezpieczna niż jazda starym złomem 140 km/h.
Sam jeżdżę starą furą która max wyciąga pewnie 150 ale jeździłem też w życiu dobrymi samochodami i wiem, że jest różnica i nie wyobrażam sobie kiedyś kupić jakąś nawet używaną dobrą furę i jechać przez pół polski 140 kmh jak są odcinki, gdzie spokojnie można jechać 160 albo lepiej.
I powtarzam, mówimy tu o autostradach, w mieście praktycznie nigdy nie przekraczam prędkości.
2
@Bykunn ,,Ponad 50 przekroczenia na autostradzie to 190.. Nie powiesz mi że to normalne jeździć z taką prędkością". - Normalne zależy czym , mój motocykl osiąga tyle w 7 sek i dopiero przy 250 czuć większy opór powietrza , wszystko jest dla ludzi :)
3
@Pazuzu No, ale jak wyprzedza na ekspresówce Tira to chyba nawet 120km lewym pasem mu wystarczy tylko bezpiecznie. Zdażylo mi się raz nie dwa trąbić na gamonia widział ze jade z tyłu miałem spokojne150km i się wpierdzielił w ostatniech chwili z predkością 110km. Takich powinni łapać w pierwszej kolejności.
1
@Pazuzu Akurat w mieście to w wielu miejscach powinno się stricte przestrzegać tych 50 kmh i za wszystko powyżej 60 kmh dawać wielkie kary.
Gdzie można tam można. Na autostradzie przy dobrych warunkach jeżdżę czasem tyle ile fabryka dała ale w mieście nigdy nie przekraczam prędkości, już pomijając bezpieczeństwo - kultura po prostu nakazuje nie jeździć ludziom pod oknami i przed domami jak kierowca rajdowy.
Trzeba myśleć po prostu i być przytomnym, wtedy i 200 czasem można polecieć.
0
@Tomo_95 ale o tym właśnie mówię? To sie nazywa głupota ludzka i brak wyobraźni. Ludzie jak krowy na ulicy nie myslą że ktoś moze jechac szybciej :)
0
@Fawrf
Kuriozalna jadąc ponad 190 km/h ?
3
@tobiasson92
Większość uczestników tej dyskusji ma 7 żyć i jak kot zawsze spada na 4 łapy.
2
@Pazuzu
I ty jesteś zawodowym kierowcą?
Z takim podejściem do przepisów drogowych?
1
@stone80
Nasze drogi nie są tak wyprofilowane do takich prędkości :)
Są ograniczenia i zasady ...
W Niemczech tez nie wszedzie możesz sobie jechać ile chcesz. Tan gdzie można autostrada jest wyprofilowana idealnie i odwodniona :)
0
@pluszek z podejściem żeby nie utrudniać a pomagać sobie na drodze? Co żeś ćpał, podziel się bo mocne widzę.
1
@Pawel1980 kolejny.. ale my nie mówimy o sytuacjach w złych warunkach pogodowych więc co ma odwodnienie drogi? Logiczne ze w deszcz czy śnieg takich prędkości się nie rozwija. Należy DOSTOSOWAĆ PRĘDKOŚĆ DO PANUJĄCYCH WARUNKÓW METEOROLOGICZNYCH DANEGO DNIA.
1
@Bykunn jedno pytanie - czy jeździsz na co dzień samochodem i posiadasz prawo jazdy?
0
@Pawel1980 15 lat w Niemczech większość odcinków nie miała ograniczeń, obecnie nasze autostrady niczym nie odbiegają od tych dawnych Niemieckich. A obecne ograniczenia są z tego względu, że tam duża część osób dojeżdza po 100km do pracy, w godzinach szczytu na autostradach są korki jak w normalny dzień w mieście.
0
@Pazuzu
Wyprofilowanie tez :)
Wystarczy ze jedziesz sobie 180 i tak łamiesz przepisy
W Niemczech przy deszczu możesz cisnąć o to mi chodziło
6
@skakun95 Tak, tylko przy tym nie jestem też debilem. A o większości dyskutantów nie można powiedzieć tego samego. Oni chcą żeby prawo ich nie obowiązywało bo jest ładna pogoda i mają sportowe auta. No czym to jest jak nie objawem kompletnego zidiocenia? I tacy ludzie potem komuś odbiorą zdrowie albo życie bo przecież była ładna pogoda kulturalnie sobie za*****li 200 na pustej drodze, a ktoś śmiał zgodnie z przepisami wyprzedzać 110km/h. Żenujące zachowanie, jak ktoś śmie nie łamać przepisów jak ja sobie chce pozap****ać
0
@Azi Spokojnie można z taką prędkością jeździć tyle że zależy to od okoliczności dobra droga, dobre warunki itp.
0
@Bykunn Tak zapytam - ile kilometrów rocznie pokonujesz po polskich drogach, że tak swobodnie wydajesz osądy ile i jak powinno się jeździć?
5
@lucas/catalan Powiem Ci że ja bym nawet chciał.
Niestety są ale:
- na drodze jest zbyt wielu użytkowników, którzy nie radzą sobie nawet w prostych sytuacjach a którym wydano prawko, bo tak. I niestety wyjeżdżają oni nie tylko na drogi szybkiego ruchu ale też na autostrady.
- na drodze jest mega dużo frustratów z małym wackiem, którzy dojeżdżają Ci na zderzak chociaż jedzie przed Tobą tir wyprzedzający innego tira. I walą Ci długimi albo co gorsza zaczynają wyprzedzać pasem awaryjnym.
- za mały % kierowców wie jaki dystans należy zachować przed poprzedzającym Cię pojazdem. A z tych którzy wiedzę i tak znaczna część tego nie robi bo ten flustrat z małym wackiem z punktu wyżej wepchnie Ci się tuż przed maskę i i tak musisz hamować.
- znakomita większość kierowców w PL wie że ruch jest prawostronny. Ale już mało który wie że jak masz dwa pasy to jedziesz prawym bo lewy służy do wyprzedzania. Jeżeli nie wyprzedzasz to wracasz na prawy.
Więc do czasu aż znacznie nie poprawi się kultura jazdy - zabieranie prawka za jazdę 50+ to w mojej opinii dobry pomysł. Ale i tutaj jest "ale":
Oznakowanie dróg. To jest taka padaka, że głowa mała.
Dam Wam dwa przykłady. Dość często jeżdżę z Warszawy do Ostrołęki. I na obwodnicy Serocka (jakiego kutwa Garwolina? :D) był taki czas że były roboty na jakimś pasie. I roboty skńczyli tylko znaki zostały. I tak se stoją może i do dziś (akurat w ostatnim czasie nie jechałem).
Przy wjeździe do Ostrołęki są tory. Choć bardziej pasuje tutaj słowo "były" bo zostały zdjęte. Tory zostały tylko na wysokości drogi. Ale pełne oznakowanie przejazdu kolejowego zostało. Na wacek wie kto.
2
@against_modern_football 10-15tys. Jak byłem przedstawicielem jeździłem po 5 miesięcznie.
2
@tobiasson92
I bardzo dobrze, że się wycofał. Na drogach ekspresowych czy autostradach to w sumie nieporozumienie, aby zabierać prawo jazdy za przekroczenie prędkości. Posiadam samochód, który bez żadnego trudu osiąga prędkość ponad 300km/h co naturalnie nie znaczy, że zawsze poruszam się z takimi prędkościami. Ale na suchej nawierzchni, przy dobrej widoczności, przy małym natężeniu ruchu jechać 200-250km/h to naprawdę nie jest żaden wyczyn. W niektórych samochodach jadąc nawet 300km/h masz większy spokój niż jadąc Skodą 120km/h. Oczywiście w każdych warunkach i przy każdej prędkości trzeba uważać na siebie i innych uczestników ruchu, ale nie bądźmy nadgorliwi. Dodam, że nigdy nie miałem nawet najmniejszej stłuczki czy wypadku. Nie uważam, abym był bardziej niebezpiecznym kierowcą niż ledwo widzący dziadek poruszający się z przepisową prędkością, ale który mimo tego zalicza 3 wypadki rocznie, a uwierzcie mi, że są tacy. Albo osoby, które nie znają podstawowych przepisów ruchu drogowego. Problemem nie jest prędkość, a słabi kierowcy.
6
@Pazuzu
Mam w Australii kolegę, mieszka tam od 30 lat.
Drogi mają doskonałe, czasem i przez kilkaset kilometrów nie ma żadnego zakrętu. Obowiązująca prędkość na autostradzie to 100 km/h
W mieście 50, koło szkół 40.
Punkty - 13 na dwa lata, w wolne dni pkt karne liczone podwójnie!
O wysokości mandatów nie wspomnę!
I to działa - jedziesz pustynią i ludzie utrzymują te 100 km.
Powiesz że głupi?
Nie, oni szanują prawo!
A za 30 km więcej tracisz momentalnie prawo jazdy na minimum 3 miesiące!
O 50 więcej zapomnij bo zabiorą na rok!
1
@JimMorrisonFCB W Test Drivie 6
1
@s0nar
Dlaczego cię nie ma w F1?
0
@Azi Miałem kiedyś taki przypadek że jechałem lewym pasem wyprzedzałem wszystkich jak leci a za mną typ mrygał światłami żebym zrobił miejsce na lewym pasie, to go puściłem ale jak go puściłem to typ zjechał na prawy pas przede mną i zwolnił tak że znów chciałem go wyprzedzić a ten nagle znów przyspieszył, zero było w tym logiki z jego strony. Plus u kierowców że często mrygają światłami jak gdzieś policja stoi.
0
@pluszek
Bo mam inny zawód i hobby.
Komentarz usunięty
Komentarz usunięty
1
@stone80
Przeczytaj to co napisałem odrobinę wyżej o Australii - o nich dopiero powiesz że debile :) - prawda?
Kretyn? - przeczytaj pierwszy post w dyskusji a potem zobacz do lustra!
2
@lucas/catalan jak byłem jeszcze szczylem (to był pierwszy rok po zrobieniu prawka) to na zderzaku siedział mi flustrat w jakimś oplu. Więc głupi przyśpieszyłem (wyprzedzałem jakiegoś tira i chyba autobus) i jak tylko ich minąłem to zjechałem na prawy pas. A typ za mną. I kogucik. Mandat na chyba 400 zł za przekroczenie 50+ (podobno jechałem 180 czy 190 starą zasłużoną Astrą. W dodatku w 5 osób i z bagażami). Nawet film mi pokazali.
Byłem głupi i naiwny więc przyjąłem mandat. Dziś kazałbym się pocałować w zadek bo z tego filmu bardzo jasno wynikało że mnie cisnęli żebym przyśpieszył i nie zachowali stałej odległości niezbędnej do zmierzenia prawidłowej prędkości (stąd taka dziwna wartość bo faktycznie leciałem może 150, max 160).
To był pierwszy i jedyny mandat jaki dostałem przez te ponad 15 lat...
To jeszcze jeden powód aby nie wprowadzać tych przepisów. Ale mimo wszystko nasze drogi nie są bezpieczne i za dużo idiotów ma prawko (albo jeździ bez niego - sic!). Im więcej troglodytów straci prawko i zniknie z dróg tym lepiej.
Komentarz usunięty
1
@stone80
Masz rację mistrzu kierownicy, mam tylko nadzieję że nie spotkam cię na drodze pędzącego 200 km/h
2
@Bykunn jeżdzę obecnie pewnie z 70-80k rocznie i uważam, że na S i A 180-200 to normalna prędkość, nic nadzwyczajnego biorąc pod uwagę obecne samochody, ich pomoc, systemy itp. To nie duże fiaty. Najwięcej wypadków jest na drogach jednopasmowych, przy manewrach wyprzedzania, a to tylko dlatego że dużo ludzie w PL nie potrafi płynnie i sprawnie wyprzedzić, tylko jedzie na 5 i na 5 zaczyna wyprzedzać, albo źle ocenia odległość. Na S i A nie miałem z tego co pamiętam żadnej sytuacji kryzysowej (jako to nie licze baranów wyjeżdzających nagle na lewy pas, bo lusterko to nie wiem do czego im służy) jeżdząc te 180+, natomiast jeżdząc 90-120 na krajówkach i wojewódzkich wiele razy były sensacje, także to kwestia dróg i ich użytkowników (statystycznie na S i A trafi się mniej nieogarów niż na tych drugich)
0
@pluszek Kompletnie nic nie zrozumiałeś z tego co pisałem.
Nie mam nawet fury, żeby 200 kmh pojechać ale co tam, po co się zastanawiać co ktoś do Ciebie pisze, lepiej odpisać mu jakieś farmazony nie na temat i załatwione xd
0
@Bykunn Czy Ty jesteś takim typem człowieka, który uważa, że wszystkie auta powinny być elektronicznie ograniczone do 140, bo więcej i tak nie można?
5
@CZAJUN_119 Tak, jestem takim typem człowieka. I nie do 140 tylko do 120 optymalnie. Szczególnie po durnych komentarzach pod tym postem przydałoby się to w Polsce. Każdy kto jeździł kiedyś autem nie tylko po Polsce wie jaka jest kultura jazdy i poziom przestrzegania przepisów we wszystkich cywilizowanych krajach. Polska jest bliższa pod tym względem Rosji. To że mamy już trochę lepsze drogi i lepsze auta nic nie zmienia bo nadal mamy durnych jak but kierowców którzy się popisują furami i ścigają ze świateł.
0
@tobiasson92 i co narobiłeś xDDD
Komentarz usunięty
4
@CZAJUN_119 To jest magia :D Lubię bezpieczeństwo na drodze i nie znoszę debili którzy się popisują furami dlatego nie miałem kolegów w szkole :D Ciąg przyczynowo-skutkowo-logiczny nie do podważenia :D
1
@Persyfl haha dobry ten argument z droga hamowania.
A wiesz ze najważniejsze w tym hamowaniu są opony, stan i wielkość hamulcy?
Widziałeś może jak wygląda tarcza dajmy na to w Porsche 911 a jak w Fiacie Punto?
Wychodzi na to że nie jechałeś nigdy dobrym autem w którym nie czuć prędkości, a prowadzenie jest bardzo pewne. Pożycz od kogoś, przejedz się.
1
@Bykunn
tylko najczęściej nie się czym szpanować:) albo ja mam takie wrażenie albo większość szybko jeżdżących albo wyprzedzających na 3 itp. to kierowcy dosyć starych aut czy to stare bmw, audi itp. itd., może to tylko moje wrażenie statystyczne z obserwacji
0
@Bykunn nie ma nigdzie uwarunkowanego stanu auta i dopasowanej dozwolonej prędkości. Nie zależy to od doświadczenia kierowcy, nie zależy od stażu, umiejętności, osiągów samochodu ani jego bezpieczeństwa. Sam ten fakt powoduje, że ciężko mówić o racjonalnym podejściu do kwestii ograniczeń. Z pewnością powinno przyjmować się takie ograniczenie, które będzie pozwalało na dynamiczną jazdę i zapewni dla niej optimum bezpieczeństwa.
Z tego też powodu nie powinno być dodatkowych ograniczeń powodujących zatrzymanie prawa jazdy. Okej, mandaty za przekroczenie prędkości rozumiem - to swoją drogą trochę taki dodatkowy podatek dla bogatszych - wpływ do budżetu aniżeli poprawa bezpieczeństwa, ale mniejsza. Nie ukrywajmy jednak, że rozsądny człowiek, w dogodnych warunkach, dysponujący autem o parametrach sprzyjających szybszej jeździe będzie w stanie jechać tak bezpiecznie jak powiedzmy Polo kręcące do odcinki, dodając dramaturgi powiedzmy jeszcze, że z jedną oponą dojazdową :D.
Musimy zadać sobie pytanie jak liczba wypadków jest zależna od prędkości, jaki procent wypadków jest na autostradach, jaki jest ich główny powód i jak temu można zapobiec. Prędkość sama w sobie jest słabym wyznacznikiem i można dojść do mylnych wniosków. Problemem nie jest za duża prędkość sama w sobie, ale niedostosowanie jej do warunków auta, warunków na drodze oraz obecności innych aut. Choć mam dopiero 22 lata, bardziej racjonalnym byłoby uzależnienie prędkości maksymalnej od wieku i tam ewentualnie widziałbym opcję zabierania prawa jazdy - rozwiązanie nieidealne, ale na pewno lepsze niż odgórny limit, przez który można stracić prawo jazdy nie narażając innych na niebezpieczeństwo.
6
@Chaoss Ludzie, skąd w was takie kompleksy? Co drugi "argument" to ciśnięcie komuś po samochodzie. Poważnie?
Dużo rzeczy jest ważnych przy hamowaniu. Najlepsze opony i hamulce nie sprawią, że nie zabijesz pieszego przy 200 km/h. Myślę też, że ważne są również masa i prędkość pojazdu, stan nawierzchni i kierowcy. No ale to takie detale.
14
@Persyfl a jakim cudem pieszy ma się znaleźć na autostradzie?
2
@Bykunn xDD Może jak jeździsz autami segmentu A/B to 190 rzeczywiście dużo ale w klasie C wzwyż to 150/200 nie jest straszne i całkiem normalna prędkość. Nie każdy ma tak słabe umiejętności i doświadczenie za kółkiem jak Ty.
Jak czytam Twoje wypowiedzi to strzelam, że jesteś typowym zawalidrogą, którego pierwsza lepsza nieschematyczna sytuacja na drodzę wprowadza w stan paniki.
2
@Persyfl pieszy na autostradzie to nie ofiara, to samobójca....
3
@Deraxium Kolejna doskonała diagnoza i ciąg przyczynowo-skutkowo-logiczny którego nie da się podważyć :D Jeździłem na torze i szybciej. Ale rozumiem, że chęć zapewnienia bezpieczeństwa na drogach publicznych (którego w Polsce nie ma) równa się ze słabą jazdą autem :D No to gratuluję logiki, powinieneś iść w tym kierunku zawodowo
3
@Bykunn szczerze, dla mnie powinno sie w pierwszej kolejnosci zabierac prawko, ktore autostrada jada zawrotne 60 km/h, a w niezabudowanym na drogach wojewodzkich po 30. Takie osoby stanowia wieksze niebezpieczenstwo (dla kierujacych), niz ten co jedzie 190 a4.
4
@Ojciec5tkidzieci Kolejny znawca fizyki :D Jak ktoś w Ciebie uderzy przy 30 to Ci zarysuje zderza. Jak ktoś w Ciebie uderzy przy 190 to Ci w najlepszym wypadku zezłomuje auto. Oczywiście pewnie wypadków przy 30 jest więcej bo jednak stosunkowo mało jest idiotów jeżdżących 190. Jednak skutki tych wypadków są nieporównywalne. Ale częściowo zgadzam się z tym do czego pewnie pijesz. Po pewnym wieku powinno być odnawianie uprawnień i przede wszystkim badań sprawnościowych
2
@Chaoss Pieszy dotyczył tego, co jest najważniejsze przy hamowaniu, a nie konkretnej sytuacji. Tam możesz mieć dziesiątki innych nieprzewidzianych sytuacji.
4
@Bykunn Pamiętaj o ważnej rzeczy - nie prędkość zabija, a różnica prędkości. Gdyby wszyscy jechali jeden za drugim ok 200 km/h to wypadków na autostradach nie miałbyś prawie w ogóle. Ale rzeczywistość w Polsce jest taka, że jeden jedzie 110km/h, a drugi 190km/h. Regularnie korzystam z A2, na tempomacie 150 i to jest niepojęte jak często muszę wyprzedzać inne auta. Do tego standard to idioci jadący prawym aż pod zderzak wolniejszego auta i w ostatniej chwili wciskanie się na siłę na lewy pas, żeby tamtemu w tyłek nie wjechać. Jak sobie przypomnę , to najwięcej groźnych sytuacji spowodowali kierowcy jadący 110-140km/h, którzy postanowili rozpocząć manewr wyprzedzania w momencie, w którym ja już to robiłem. Na odcinku do Warszawy zawsze średnio 3-4 razy muszę dawać po heblach, bo prawy 120 się rozmyślił i uznał, że jednak chce jechać szybciej i postanawia zmieścić się przede mną...
1
@Bykunn napisałeś "Jazda 100-120 stwarza większe zagrożenie niż 140-180 :D Ciekawe jak się do tego ma fizyka :D Jeśli wszyscy jadą 100-120 to jest bardzo mała szansa na niebezpieczne sytuacje, które są powodowane właśnie przez kretynów którzy uważają że ich przepisy nie obowiązują bo mają szybkie auta."
Wiadomo że autostrad jest mniej niż innych dróg, ale porównaj sobie ilość wypadków chociaż w miastach a na autostradach gdy ktoś jechał no dajmy te 180+.
To pierwsze do czego chciałem się odnieść bo się uśmiechnąłem pod nosem, a zaraz dodam swój komentarz do dyskusji, która jest jakże ciekawa, tak więc czytam po kolei.
3
@Bykunn nie chodzi o fizyke tylko o to, ze przez takich niedzielnych jadacych 30 inni zaczynaja ich wyprzedzac, tak wiec wlasnie oni glownie przyczyniaja sie do stworzenia zagrozenia. Droga jest do jazdy a nie kulania. I jak ktos boi sie przekroczyc 30 to znaczy, ze w zadnym wypadku nie nadaje sie do jady bo zwyczajnie czuje sie niepewnie na drodze. Szybkosc nie jest glowna przyczyna wypadkow tylko bezmyslnosc, wyprzedzanie pod gore, na 3, na zakrecie, przy nie wystarczajacej widocznosci i tym podobne
2
@Bykunn ja uważam że gdzie są warunki, dobra pogoda, piękny asfalt, zerowy ruch, tam można przycisnąć auto.
Z drugiej strony w takim zabudowanym jak widzę ciężarówki jak zapierniczają 90km/h to mnie ściska.
0
@Bykunn powiedz Niemcom, że to nienormalne na autostradach bez limitu.
1
@Kismeth Powiedz wszystkim innym na świecie że to normalne :D Wiesz co to cherry picking?
1
@Kismeth Zapytaj Niemców jak oceniają kulturę jazdy Polaków.
3
@Bykunn oznaczam akurat Ciebie bo dosyć żarliwie broniłeś swojej tezy, ale wypowiedź jest do wszystkich, zarówno tych "za" jak i "przeciw".
Po zapoznaniu się z komentarzami, nasuwają się następujące punkty podsumowania:
1. Część osób wypowiadających się tutaj nigdy w życiu nie jechała DOBRYM samochodem powyżej 180 km/h (precyzując - nie prowadziła). Gdyby mieli okazję przy oczywiście sprzyjających warunkach i okolicznościach, z pewnością niektóre z po prostu głupich sformułowań by nie padły.
2. Wiadomo że w godzinach wzmożonego ruchu i szczytu na autostradzie rzeczą wołającą o pomstę do nieba jest jazda z prędkością 180+, natomiast tak samo groźna może być jazda 110 km/h i wyprzedzanie tira na autostradzie, gdzie ograniczenie jest do 140 km/h.
3. Uważam że jak najbardziej karanie zabraniem prawka na 3 miechy za przekroczenie prędkości w mieście jest słuszne. Chociaż czasami tak jak ktoś wspomniał, był remont na drodze po dwa pasy w jedną stronę, chwilowo z 70 założyli ograniczenie na 40, remont się skończył, a oznakowanie wisi 2 kolejne miesiące - policja ma pożywkę.
4. Mimo dosyć młodego wieku (a przynajmniej tak się czuję) - prawko mam 9 lat, natomiast pracowałem jako ph i zrobiłem 500+kkm - przyznam że przedstawiciele w starych fabiach itp. stanowią największe zagrożenie na drogach (głównie krajowych) bo spieszą się do klienta, do firmy, do domu... całe życie pogoń za króliczkiem.
5. Sam teraz jeżdżę bardzo różnie, mam auto czteroletnie, kupowane w salonie, koni ma 200, coraz częściej jeżdżę na limiterze (nie tempomacie, kto uważa że limiter lepszy - witam w klubie), na DK mam ustawione 95, na Skach 125, na autostradach 145.
Co nie zmienia faktu że zdarza się jechać 160, 180, czasami moje ulubione 180+ (kto ma wiedzieć czemu tyle ten wie).
6. Bardzo ważny punkt - myślę że kierowcy którzy jeżdżą z prędkościami większymi niż przepisy pozwalają potwierdzą moje słowa - taki kierowca (nie mówię tu o gnojach do się wożą roziebaną bejcą lub samochodem tatusia) WIDZI gdzie może pojechać szybciej z MYŚLI za siebie i za ew. innych uczestników ruchu przed sobą, CZUJE swój samochód. Nikt przy zdrowych zmysłach widząc kilkanaście aut przed sobą jadących 130-150 nie wpadnie na genialny plan: "a teraz pora pojechać 190 bo się ciągną jak smród po gaciach".
Ze 3 - 4 lata temu jak otworzyli A4 odcinek Rzeszów - granica z Ukrainą, jadąc z tatą do rodziny w okolice Łańcuta myśleliśmy że autostrada nie została jeszcze oddana do użytku - dosłownie kilka aut jechało. Wtedy też to było albo miesiąc po odbiorze auta albo rok i miesiąc, pocisnąłem te 180+ i tata gdyby nie widział licznika to nigdy w życiu by nie powiedział że z taką prędkością jechaliśmy.
Teraz zresztą odcinkami fajnie frunie się nad morze ode mnie z Dolnego Śląska przez S3.
To tyle chyba co chciałem dodać, do praw fizyki, średnicy hamulców i innych smaczków nie będę się odnosił, bo nie jestem specjalistą. Jestem natomiast osobą myślącą za siebie i innych, i widzę gdzie mogę przycisnąć, gdzie nie, w zależności od aktualnych warunków, mojego samopoczucia za kierownicą itp.
Jechać a jeździć autem to dwie różne sprawy.
Ewentualne kontrargumenty proszę nie kulturalnym tonie, bez wyzwisk, sam tak samo starałem się wypowiedzieć.
4
@stone80 Nie. Nie zależy. Ty sobie sunisze swoją Porsche Panamerą 200 na liczniku i masz wrażenie, że wtaczasz się do łazienki, o utrzymanie pasa ruchu dba 50 systemów, a droga prosta, a nagle z między dwóch ciężarówek jadących 100 na godzinę wyjeżdża Golfik 16 TDI z '94, który w swoim wysokotechnologicznym niepodgrzewanym lusterku, nie miał szans nawet Cię zobaczyć.
Wasza prędkość względna to 100 na godzinę. Akurat rzucałeś okiem na swój 15 calowy ekran na konsoli środkowej, który puszczał reklamy damskiej bielizny... a nie, wróć, to nie tesla, ok - sprawdzałeś kto dzwoni. W sekundę zbliżasz się do golfa o 28 metrów. Na reakcję jest za późno. Czyja wina że gościa w golfie trzeba sklejać po odklejeniu od bandy, żeby wsadzić go do garnituru, a resztę uzupełnić galaretką z nóżek? Ty zapewne przeżyjesz, a porsche kupisz nowe, ale publiczna droga to nie tor wyścigowy.
Przepisy na polskich autostradach są najbardziej liberalne w europie, a jeździmy źle, na zderzak, chamsko, a nasze autostrady często mają jakość dróg szybkiego ruchu w innych krajach. Wiec jak se doliczasz +60 bo mam porsche, to stwarzasz potężne zagrożenie, bez względu na to jak bezpieczne auto i jak dobrym jesteś kierowcą.
3
@Fawrf przepisy nie wystarczą? Trzeba argumentować że mając merca jeździ się mniej niż 200 na godzinę? Zaskakujące.
2
@SiSenior a jak jedziesz mu na zderzaku i migasz światłami to na pewno jego wewnętrzny zen, przyspiesza reakcje auta i powoduje że jest w stanie przelecieć nad tirami, byle tylko nie musieć wjeżdżać na Twój lewy pas, bo włączyć się na taki, jak ktoś zapieprza co chwila 200 "bo ma nową S" też trzeba.
4
@chojecky Generalnie mógłbym się zgodzić gdyby nie punkt 6 i to co piszesz na końcu. Jeśli to są obserwacje z polskich dróg tzn że nie umiesz obserwować albo specjalnie zakłamujesz rzeczywistość. Większość ludzi jeżdżących 190+ to gnoje którym się wydaje że są panami świata w starych rupieciach albo autach od bogatych rodziców. Jest garstka ludzi którą stać na szybkie auta i potrafią nimi jeździć bezpiecznie mimo przekraczania przepisów. Większość to idioci nie szanujący innych uczestników ruchu.
I w sumie z pierwszym punktem też się nie zgadzam. Jeździłem szybkimi autami na torze wyścigowym pod Kielcami. Rozumiem co to szybka jazda i jaką frajdę sprawia. Nie mogę też powiedzieć, że nigdy nie wdepnąłem na autostradzie 180 omijając ciąg tirów. Ale czy uważam, że to było mądre? Nie, nie było. Po prostu uważam, że miejscem na taką jazdę nie są drogi publiczne.
@AxelF Koledzy Ci odpowiedzą, że nie czytasz ze zrozumieniem. Oni ponoć piszą o sytuacji gdzie mają przed sobą 10km pustej autostrady przy idealnej pogodzie. Niestety nie wiem gdzie takie sytuacje się zdarzają
3
@Matusiak95 ale ty pieprzysz glupoty. Jawnie przyznajesz sie do lamania prawa, a potem piszesz ze nie jestes piratem drogowym, szok.
A co do reszty komentarzy to widze sami niesmiertelni. Nie dziwota wiec ze w Polsce strach wyjezdzac na ulice, zwlaszcA na krajowki.
2
@Pazuzu w calej Holandii max predkosc to 100km/h, w godzinach nocnych na niektoeych odcinkach 120. Wg twojego toku myslenia powinien byc wypadek na wypadku :)
3
@stone80 "Przy 140 kmh to 38 metrów w sekundę, co to zmienia ? "
przeczytaj jak wszędzie na świecie formułuje się bezpieczny odstęp i jak bardzo się tego przestrzega. Co to bezpieczny odstęp? To 3 sekundy różnicy, z którymi mijamy słupek stumetrowy za poprzedzającym nas samochodem. W zdecydowanie dobrych warunkach, dobrej widoczności, niskich prędkościach to 2 sekundy.
Wiesz czemu? Ze względu na opóźnienie na reakcję człowieka, a te większość ludzi ma w pobliżu 2 sekund - w te dwie sekundy schodzi zanim zaczniesz drogę hamowania liczyć. Jeśli jeździsz jak w
Polsce, na zderzak, albo z niewielkim zapasem, to zanim zareagujesz, Twój samochód przejeżdża przy 200 na godzinę 54 metry. Zostaje Ci mniej niż 50 metrów na reakcję. W tyle z 200 nie zahamuje żaden cywilny samochód. A to wciąż założenie że miałeś te 100 metrów, a nie 20-30 jak się widuje bohaterów w "nowej S".
Fizyka tłumaczy co znaczy te 38 metrów na sekundę.
5
@NaFazieHitman "h i nie boję się jechać 2 paki takim autem bo czuje, że mam kontrolę"
słowo klucz - "czuję" do pierwszego dzwona, który Cię z tego poczucia raptownie wyprostuje, za to przy 200 pakach nauka ma spore szanse okazać się taką w las, bo uczeń ma sekundy życia przed sobą.
2
@Pazuzu a jak już jedzie 140 a idiota z tyłu - większość z takich mrugających, wciąż trąbi i miga?
To idiotów za kółkiem stopniujemy jak "lepszość fury"?
- "możesz uniknąć mandatu, jeśli w naszym krótkim teście IQ uzyskasz wynik poniżej 60"
2
@dariooo ale wiesz, że określnik "dawcy organów" nie wziął się tak sobie?
0
@Pazuzu bo nie może. Przepisy na to nie zezwalają. Czy mam się też ubierać w kamizelkę kuloodpornym, bo przecież ktoś może testować broń palną pod sklepem?
2
@s0nar
"Ale na suchej nawierzchni, przy dobrej widoczności, przy małym natężeniu ruchu jechać 200-250km/h "
A ja myślałem że to dyskusja o przepisach, a nie plebiscyt na nieustraszonego samobójcę.
3
@Bykunn jak ja też nie lubię tych co się popisują fujar.. furami, to też nie miałem kolegów? Muszę odgrzebać album i sprawdzić czy na zdjęciach wszyscy się dystansowali ode mnie ;)
1
@Chaoss "a jakim cudem pieszy ma się znaleźć na autostradzie? "
-Bo jest głupi i skraca se drogę (tak, widziałem takie filmiki, to dla tych od "argumentu" pusta druga 3 pasy)
- bo zepsuł się samochód i wysiadł z niego (wydech mu się w trabancie urwał, nie wiem).
- bo jest zdarzenie drogowe i kierowcy zatrzymują się udzielić pomocy
- bo jakby wreszcie tych wszystkich "nowa S-ka" co może się stać przy 190, zapytał czy tylko na autostradzie tak jeżdżą, to w duszy muszą przyznać że i na ekspresówce i w sumie na zwykłej, ale dobrej....
AS tam już o pieszych niezmiernie łatwo.
1
@Bykunn widać niewiele jeździsz autem po autostradach w Niemczech.
U nas nie ma problemu z prędkością tylko z patrzeniem w lusterka, brakiem umiejętności jazdy z wyższą niż 80 km/h prędkością, blokowaniem lewego pasa, nietrzymaniem dystansu...
Jedź do Niemiec i zobacz jak bezpiecznie się porusza po drogach publicznych z prędkościami nawet 300 km/h. Tylko tam się szkoli kierowców a nie wkładki między fotelem kierowcy a kierownicą jak u nas w kraju.
Kultura jazdy!
Gdyby człowiek jadący 200 km/h widząc wjeżdżający 300 metrów przed niego samochód odpuścił pedał gazu, lekko wyhamował , a kolega jadący wolniej od razu po wyprzedzeniu auta wrócił na swój pas ruchu nikomu nie działaby się krzywda.
Problem jest taki,że w 99% sytuacji masz tak,że pojazd jadący wyraźnie szybciej dojeżdża do tylengo zderzaka samochodu poprzedzającego, a ten samochód zmieniający pas prowadzony jest przez kogoś kto albo nie patrzy w lusterka albo też uzywając ich nie jest w stanie realnie ocenić sytuacji na drodze.
To jest bolączka polskich dróg, a to czy będziesz miał zabierane prawko za 190 czy 1500-100-900 jest kwestią drugorzędną, bo przy braku umiejętności poruszania się drogami wysokich prędkości to nie prędkośc pojazdów a manewry mają największe znaczenie.
Oczywiście zasuwanie 100 km/h po mieście to oznaka braku wyobraźni, ale bez przesady - drogi ekspresowe i autostrady to zupełnie inna para butów.
0
@Pyrzo_Barca stawiam 100 zł że jesteś tym kierowcą, ktory lewym pasem na autostradzie jedzie 120 kmh, a jak ktoś siada Ci na dupe i mryga światłami to pukasz mu w czoło.
0
@Bykunn oczywiscie, nie kłocę sie z fizyka, bo jest tak jak opisałeś. Chodzi mi jednak o ilosc kolizji (a to tez uwzglednilem jako potencjalne niebezpieczenstwo) i wypadkow przez tych jadacych za wolno. Czesto powoduja oni frustracje tych jezdzacych troche szybciej (czyli wiekszosci) i dochodzi do roznych pomylek w wyniku nadmiaru frustracji. Oczywiscie takie osoby, ktore jadac te 25km/h mam wrazenie robia sobie przy okazji wycieczki krajoznawczo-poznawcze nie sa pociagane bezposrednio do odpowiedzialnosci, ale posrednio maja udzial w tego typu zdarzeniach. I jak napisales - tych jezdzacych te 190 jest o wiele mniej od takich niedzielnych kierowcow, ktorzy czesto nieswiadomie powoduja zagrozenie. Dlatego takich tez powinna Policja karać, a niestety, praktyka wyglada inaczej.
0
@AxelF jak zachowuje się odpowiednią odległość to z każdej prędkości wyhamujesz.
Podam ci przykład. Jechałem ostatnio A2 koło Poznania (3 pasy), jechałem lewym, wpierdzielił mi się typek oplem astra g, jechał załadowany, chyba nawet w 5. Powoli się rozpedzal ze 140 do 180-190. Ludzie zaczęli go wyprzedzać z frustracji środkowym Pasem. Ja poczekałem aż zjedzie, zjechał za 5 km. I tak właśnie jeżdżą u nas ludzie po drogach wielopasmowych.
Do 200 prędkość jest znośna(na autostradzie) , ale potem rzeczywiście trzeba zacząć wytężać wzrok, słuch itd,bo jeden mały błąd i po tobie i aucie.
2
@Chaoss nie zgadzam się. Niestety nasza "kultura jazdy" obejmuje jazdę na zderzaku i przekraczanie, czasem o mnożniki, prędkości.
To zabójcza mieszanka, a na drodze, poza wyjątkami sam nigdy nie jesteś.
Jak jedziesz w nocy, to z założenia ograniczona widoczność. Jak za dnia, to mnóstwo innych uczestników ruchu. Ich zachowań nikt nie przewidzi, a zachowując bezpieczny odstęp, ustawicznie co chwilę jakiś typ w "nowej S" przysłowiowej już tutaj, uważa że robię mu 200 metrów, żeby miał miejsce na wyprzedzenie innego uczestnika ruchu jadącego 150 na godzinę, 200 tylko prawym pasem.
A jeśli to nie działa, bo większość uczestników ruchu jeździ jak w latach 50 jak było 7 prywatnych samochodów w warszawie, to jedynym sposobem by "wyrównać" równanie, jest zachowanie prędkości, które producenci zalecają w crash testach nawet najnowszych samochodów, a więc sporo poniżej 150 nawet, o 200 nie wspominając.
8
@Persyfl @Bykunn tak sobie czytam ten wątek przed snem i szczerze mówiąc nie jestem w stanie uwierzyć jak wielką pewnością siebie i wiarą w niezawodne nowoczesne samochody wykazują się niektórzy ludzie. Nie da się nie zgodzić, że nowsze samochody są o wiele bezpieczniejsze, ale trzeba też zdawać sobie sprawę, że nie wszystko zależy od nas. Niestety na autostradach też można spotkać ludzi, którzy nagle zmieniają pas i wymuszają hamowanie innych. I najważniejsze, sytuacje losowe i niezależne od nikogo, a argumenty o "pustych" autostradach to jakaś wybujała fantazja. Załóżmy, że taki król szos jedzie sobie te 200 km/h a w aucie znajdującym się na sąsiednim pasie pęka opona. Taki samochód momentalnie może wylądować na drugim pasie a kierowca w żadnym samochodzie, niezależnie od tarcz hamulcowych czy czegokolwiek innego nie zdąży wyhamować. I nie są to żadne fantazje, na youtubie można znaleźć dużo filmików z takich wydarzeń w tym właśnie w Polsce. Co z tego, że ktoś ma super furę za 100 tys. i żal nie jechać tych 200 km/h? Żaden samochód nie zatrzyma się od razu przy takiej prędkości. Trzeba wierzyć w swoje umiejętności, ale nie można zapominać, że na drodze bezpieczeństwo zależy nie tylko od nas samych, ale również od innych kierowców i ich pojazdów.
3
@Fawrf Nie ważne czy odczuwasz w aucie te prędkość czy nie. Cały czas jedziesz 190 km/h a taka prędkość zawsze zwiększa ryzyko wypadku, usterki , losowego zdarzenia na drodze. Gdy na jezdni będzie jakiś odłamek czy wybiegnie jakieś zwierzę . Prawda jest taka że Polscy jeździć nie potrafią i praktycznie na każdej drodze jest przekraczana prędkość . Wiadomo że na niektórych można sobie pozwolić ale jak widzę gości wyprzedzających mnie jadących 100 km na godzinę na wąskiej drodze z drzewami i nieoświetlonej to mnie krew zalewa jak można mieć tak mało wyobraźni . Szkoda że podczas robienia prawa jazdy nie ma spotkania z osobami po wypadkach drogowych i szerszego zaznajomienia tematów wypadków. Pracuje na co dzień z ludźmi po wypadkach i wpływa to dość mocno na psychikę i wyobraźnię.
0
@Bykunn Ba poszedł bym o krok dalej. Dziadzia w starym polonezie jadący po autostradzie 100 w deszcz jest dla mnie bardziej przerażający niż facet kolo 40 w ferrari jadący 200 po słonecznej autostradzie. Posiadane auto, warunki, kierowca, dużo czynników.
1
@Bykunn punkt 1 nie myślałem o Tobie bo już wcześniej pisałeś no torze i szybkich autach. Sam mijając kolumnę tirów nie poleciałbym tak szybko bo faktycznie gdzieś między nimi może być zabłąkana osobówka która się nagle zabierze za wyprzedzanie tudzież ciężarówka ciężarówkę, źle oceniając naszą odległość w lusterku.
A punkt 6, no cóż... Być może faktycznie oceniłem to patrząc bardziej przez swój pryzmat niż obiektywnie, natomiast niech te pobożne życzenie z każdym dniem staje się coraz bardziej rzeczywistością. Sam czasami mam dość złomów które siedzą na zderzaku i przy moich 150 mrugają bo on jedzie 10 więcej i w sumie już osiąga max swojego auta...
3
@tobiasson92 Gratuluję głupoty tym wszystkim, którzy myślą, że przy 200 km/h i mając najnowsze auto są w stanie szybko zareagować. Wczoraj właśnie takiego delikwenta na A7 wyciągali, bo mu "coś" wyskoczyło, tak to tłumaczył. Jadąc z taką prędkością trzeba być naprawdę dobrym kierowcą a na naszych drogach takich ludzi jest może 0,001 %, reszta to bezmózgie istoty myślące, że jak mają drogie auto to nic im nie grozi i mkną przed siebie ile wlezie, mrugając każdemu, kto jedzie 140-160 km/h, żeby im z pasa uciekał. Wystarczy wyjechać przez weekend na drogi i od razu widać, jak korpo się ściga na drogach, bo przecież po całym tygodniu za kompem trzeba gdzieś odreagować:)
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.2.
0
@Bykunn odezwał się gościu co pewnie nie ma samochodu :D
Komentarz usunięty
0
@Bykunn ja wiem, że komuniści lubią wszystkim nakładać ograniczenia. Jakbyś miał trochę doświadczenia w jeździe samochodem po autostradzie to zdroworozsądkowo inaczej może byś mówił. Mówię może bo patrząc na twoje wywody rozsądek się ciebie nie trzyma.
5
@wyrek Czyli cały kodeks prawa o ruchu drogowym jest komunistyczny?! Matko jedyna co za przełomowa informacja.
Złamanie regulaminu serwisu pkt. 9.3.3.
5
@wyrek A czym się różni ograniczenie prędkości od ograniczenia braku możliwości wyprzedzania na linii ciągłej, na przejściu dla pieszych lub na skrzyżowaniu? :D Strasznie komunistyczne jest też zakazanie jazdy na czerwonym świetle, nawet kolor się zgadza. Ma to wszystko sens
1
@Bykunn tak mocno podkreślasz tu kwestię tych 200 i mocnych samochodów, że widać w którym miejscu Cię piecze najmocniej. :D
Najlepsze jest to, że w kontekście autostrady istnieje kłótnia o to, że 140km/h to jest bezpieczna granica. xD Prędkość 140 jest bezpieczna? Można się zabić mając na liczniku 70km/h. :D Idiota jadący 500km/h jest tak samo groźny, jak Ci wszyscy myślący na zasadzie - jadę "zgodnie z obowiązującymi przepisami", więc to TY się dostosuj. Jak wjeżdżasz pod rozpędzony samochód, bo "powinien jechać wolniej", to jesteś takim samym baranem, co ten łamiący przepisy.
Tu nie chodzi o to, kto ma racje, ani o to co komu wolno w myśl przepisów. Chodzi o to, żeby w danej sytuacji podjąć właściwą decyzje, bo zdarzenia na drogach są bardzo często zupełnie nieprzewidywalne, a przepisy same w sobie bezpieczeństwa nie dają.
Także generalizowanie na zasadzie: "jedziesz 180km/h, to jesteś zabójcą, a ja przy swoich 110km/h jadę bezpiecznie" to sprzeczka o to, kto jest bardziej martwy. xD
0
@Pyrzo_Barca Co? Na niektórych odcinkach jest 130km w późniejszych godzinach chyba że ostatnio się coś zmieniło.
1
@s2h3k Zapominasz o drobnym szczególe jakim jest czas reakcji.
3
@s2h3k "Idiota jadący 500km/h jest tak samo groźny, jak Ci wszyscy myślący na zasadzie - jadę "zgodnie z obowiązującymi przepisami", więc to TY się dostosuj."
LOL, nie, nie jest.
7
Ludzie którzy uważają, że jechanie ponad 140km/h na autostradzie jest spoko bo mają super samochód są idiotami.
Po to zostały przepisy wprowadzone by ich przestrzegać.
Dorabiam sobie projektując infrastrukturę drogową i ludzie nie mają za grosz pojęcia w jaki sposób są projektowane drogi, jak przyjmuje się ŁUKI POZIOME, oraz sam przekrój drogi, dostosowując go do projektowanych wartości granicznych.
W tym wypadku projektowych 140km/h.
Nie ma znaczenia w projektowaniu czy jedziesz 20 letnim sztruclem czy mercedesem S klasą.
Gorsze od tych łamiących prędkość są osoby nie dostosowujące odległości od poprzedzającego pojazdu.
A i jeszcze co do powołujących się na niemieckie autobany. Niemcy się z tego wycofują to raz.
Dwa, w Niemczech jest zupełnie inna kultura jazdy, tam jak jest zakręt i jest ograniczenie do 70 to wszyscy jadą 70.
W Polsce analogicznie jest prześciganie się o ile więcej dam radę pokonać dany zakręt.
2
@pawelfcb22
Nasze autostrady nie są projektowane na takie prędkości jak niektóre Niemieckie.
W Niemczech tez nie wszystkie autostrady są zaprojektowane dla dużych prędkości zwłaszcza te dojazdowe.
Owszem ograniczenia są związane z ruchem itp jednak są tez ograniczenia na autostradach na których nie ma ruchu ze względu na profil drogi.
Akurat Niemcy mam objeżdżone przez prawie 20 lat w setkach tys kilometrów.
Nasze autostrady nie są projektowane w ten sam sposób co te bez ograniczeń. Na studiach miałem taki przedmiot „budownictwo i projektowanie drogowe”
1
@draxidox Nie ma znaczenia w projektowaniu czy jedziesz 20 letnim sztruclem czy mercedesem S klasą.
Ale ma znaczenie w samej jeździe.
140 na oponkach 175 a 140 na oponach 265 to duża różnica.
2
@Chaoss Różnica jest taka, że przepisy są przepisami. Mamy iść w kierunku absurdu, że przepis 140km/h obowiązuje gdy:
- masz opony o profilu...
- masa całkowita pojazdu...
- moc pojazdu...??
Absurd.
0
@draxidox Nie, nie mamy iść ale Porównujesz skrajne przypadki do projektowania łuków.
1
@malicinho Otóż to, osoby jadące i wlekące się 30/40 tworzą większe zagrożenie bo każdy musi to gówno drogowe wyprzedzać co rodzi zagrożenie. Ile razy do pracy się jedzie albo z , środek nocy, pusta droga i jedzie 40 dzban..
1
@Deraxium ale wiesz co? Jeśli nie ma do tego warunkow to nie musisz wyprzedzać. Wiem szok. I to Ty powodujesz zagrożenie a nie osoba która sobie spokojnie jedzie 40. Oczywiście nie na autostradzie czy ekspresówce ale nie widziałem nigdy takiego przypadku
0
@Bykunn 19 ust. 2 pkt 1). Oznacza to, że policja może nas ukarać za zbyt wolną, niebezpieczną dla innych kierowców jazdę. Nowy taryfikator mandatów za zbyt wolną jazdę przewiduje 50-200 zł mandatu oraz 2 punkty karne.
0
@Deraxium Tak i myślisz, że za wyprzedzanie 110 na autostradzie będzie ten przepis stosowany? xD Albo za jechanie krajówką 40? No nie, nie będzie.
Komentarz usunięty
0
@Deraxium 30/40 w mieście i policja wystawiła mandat? :D W jakiej grze? W zabudowanym 40 to zawalidroga? xD Wiesz, że 50 jest ograniczenie nie? Właściwie to niepotrzebnie odpisuje bo i tak idziesz na urlop
0
@Bykunn Dramat.. żyjesz w świecie "teorii", naprawdę jak czytam odpowiedzi ludzi kierowanych do Ciebie to wszyscy są przeciwko Tobie bo użytkują z drogami i przemieszczaniem się samochodem na co dzień w trasie i przemierzają setki kilometrów a Ty dalej teoria i bezpieczeństwo.
Jak to "Gdzieś" usłyszałem kiedyś:
"Samochód jest dobry jak jest szybki, za waszych jak jest bezpieczny,
samochód nie jest po to, żeby było bezpiecznie"
Nie bawie sie w polityczke ale uważam, że to jest trafne.
Po co ludzie kupują auta? A no na przykład, żeby być w pracy szybciej, a nie iść na busa, czekać, marznąć i wlec sie 40 km/h za busem w mieście.
Samochód ma szybko dostarczyć Cie w dane miejsce w przeciwieństwie do transportu publicznego, ma dostarczyć, Ciebie, towar na miejsce.
Jak chcesz żyć bezpiecznie to kup se fotel o którym mowa tylko nie bujany bo się wywrócisz...
Jadąc 70 km/h na obwodnicy na której jest maks 90 km/h i wjedziesz w typa, który zasnac za kolkiem czolowo raczej go zabijesz i co? Mamy obniżyć do 30 km/h na obwodnicy bo ktoś może zasnąć i umrzeć.. ja pierdziele...na prawdę popadanie w absurdy teorii mnie rozwala.. więcej praktyki i życia samego w sobie a nie.. przepisy co do kropki...Kiedyś się zagapisz.. bedziesz myslal ze jestes w zabudowanym.. pojedziesz 101.. przekroczyłeś o 1 km/h i po prawku.. ojoj..
Tobie się nie przetłumaczy, Ty tylko chcesz "pseudo bezpieczenstwo" zabraniajac ludziom w autach przystosowanych do tego robić prędkości po 180 BO AŁA TO TO GTA JEST A NIE ŻYCIE WTEDY, JAK MI SIE POJAWI PRZECHODZIEŃ NA AUTOSTRADZIE Z NIEBA TO CO?..
Nie popieram wyprzedzania na 3 w mieście, jazdy po warszawie aka słynny boguś, wyprzedzania na zakręcie gdzieś nawet po za obszarem, zapieprzaniem 120 w mieście w dzień jak jest godzina 10:00, ale zamiast patrzeć na te twoje super lofe przepisy zacznij żyć i podejmuj tez zdrowe decyzje i pomyśl, że na zadupiu dolnym gdzieś pod Warszawa gdzie sa 3 domki na krzyż przez 3km jak pojedziesz 110 gdzie nie ma ruchu ani ducha jednego nie zabijesz nikogo.
END STORY FROM ME.
1
@Deraxium Odważnie zaczynać wypowiedź o powołania się na Korwina. Człowiek się nastawia, że gorzej już nie będzie :)
"Po co ludzie kupują auta?"
Panie, ludzie o tym książki piszą. W Polsce to przede wszystkim kwestia statusu.
"Samochód ma szybko dostarczyć Cie w dane miejsce w przeciwieństwie do transportu publicznego, ma dostarczyć, Ciebie, towar na miejsce."
Takie tam drobne pytanko, byłeś kiedyś w Mordorze na Domaniewskiej?
"Jak chcesz żyć bezpiecznie to kup se fotel o którym mowa tylko nie bujany bo się wywrócisz..."
Czekaj, bo ty tak poważnie? Zapewniam cię, że gdyby zasuwanie 200 km/h wiązało się w najgorszym wypadku tylko ze śmiercią kierowcy, nikt by nie miał problemu, a Ja sam bym się ludziom do samochodów dorzucał. Jakoś tak wyszło jednak, że istnieją też inni użytkownicy przestrzeni publicznej, których cudza dzbanowatość nie przekonuje do bunkrowania się w domu.
"Kiedyś się zagapisz.. "
Przecież właśnie takich kierowców potrzebujemy. Dajmy im jeździć jeszcze szybciej, bo mogą się zagapić. Mogą też się zagapić i nie zauważyć przechodnia, czy czerwonego światła, więc niech jadą szybciej, to szybciej dojadą do celu i krócej będą stanowić zagrożenie na drodze.
Jak to casusu Otylii nikogo niczego nie nauczył.
@Bykunn Zawsze Mi się w takich dyskusjach ta reklama przypomina.
0
@Bykunn Tak jeszcze wracając, łap i czytaj opis -
Tak apropo morderczej jazdy na autostradach..
0
@Matusiak95 no to mozesz mi przelac 100 zl. Odezwij zie na priv jesli masz honor :)