LeB
Dołączył/a: październik 2011
Gorzow Wlkp.
3 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Co tu jest rasistowskiego?:o
0
Widzę znów szafowanie klubowym mottem na lewo i prawo przy okazji wzmianki o sponsorze.
Bo przecież stadion wyremontuje nam 'więcej niż firma budowlana", która nie weźmie za to ani grosza, piłkarzom zapłaci 'więcej niż sponsor', który da kasę nie oczekując niczego wzamian, a w ogóle to może być zbędny, bo przecież dla nas grają tylko 'więcej niż piłkarze', którzy mają 'więcej niż dzieci' co to jeść wcale nie muszą.
0
Przecież wyraźnie powiedział, że chce się spotkać na gali z CR7, dlatego 5 miejsc :)
0
W końcu piszesz do rzeczy :)
0
Nawiązując jeszcze do efektywności i bramek zdobytych po stałych fragmentach. I co by było gdyby nie padły. Nie wiemy tego, co by było, ale w obliczu tego, że jednak padły, to co ma robić taki rozgrywający? Zacząć bardziej ryzykować, czy spokojnie kontrolować mecz?
0
Wszystko co piszesz to prawda, chyba każdy zdaje sobie sprawę z tego, że Cesc to gracz wybitny, do tego w dobrej dyspozycji ostatnimi czasy. Nie dotyczy to jednak nijak sensu mojej wypowiedzi.
Wszyscy wiemy, że Fabregas i Xavi to dwaj różni zawodnicy, Xavier grający wolniej, bezpieczniej i piekielnie dokładnie, podczas gdy Fabregas bardziej ofensywnie i przebojowo.
Mi chodzi głównie o falę krytyki jaka spływa na Xaviego czy Martino, że zagrali tak a nie inaczej. Tata stwierdził, że bardziej odpowiedni rozgrywający do tego meczu będzie ten bezpieczniejszy i dokładniejszy, a Fabregas będzie ewentualnie raził prostopadłymi piłkami w końcówce, kiedy to Milan będzie już musiał się bardziej otworzyć.
Jaki był rezultat? Xavi kontroluje całe spotkanie, Milan nie ma w zasadzie nic do powiedzenia, Fabregas daje świetną zmianę i zamiata na koniec.
Stwierdziłeś gdzieś w którymś komentarzu o ile dobrze pamiętam, że gdybania nie lubisz i nie ma ono sensu, twierdząc jednocześnie, że GDYBY Fabregas zagrał od początku to by było lepiej. Czyli nie oceniasz rezultatu a hipotetyczną sytuację, która mogła być prawdziwa, mogła jednak nią nie być.
0
Pytanie to towarzysza Mikkiego i innych hołdującym jego tezom ekspertom.
Skoro Xavi jest jednym z głównych elementów kreujących grę Barcelony, w większości meczów mającym najwięcej kontaktów z piłką, skoro to od jego postawy zależy w dużej mierze efektywność drużyny na boisku, to jak można negatywnie oceniać jego występ w meczu, w którym strzelamy 3 bramki i pozwalamy przeciwnikowi na oddanie JEDNEGO celnego strzału w meczu, czterech w ogóle?
Jeżeli kompletnie zdominowaliśmy ten mecz z właśnie tak grającym reżyserem, to moim skromnym nieeksperckim zdaniem chyba właśnie tak należało zagrać.
0
A ile ma być? kilkadziesiąt? W pierwszej połowie strzeliliśmy 2 bramki i nie pozwoliliśmy oddać Milanowi nawet jednego celnego strzału, a ktoś tu jeszcze śmie twierdzić, że powinniśmy zagrać inaczej?
0
Swoją drogą, ładnie się wczoraj pan samiec alfa zwijał z bólu po przegranej walce powietrznej z Busquetsem, w której ten go nawet nie dotknął.
0
Do tego jak można porównywać występ gościa, który musiał bić głową w autobus do występu innego gościa, który zastał sytuację, gdzie Milan miał ostatnie parę minut na dogonienie wyniku. Różnicę idealnie pokazuje asysta Fabregasa, nad którą się wszyscy rozpływają - otóż Xavi zagrał identyczną klepkę z Messim już na początku spotkania, podając perfekcyjnie w tempo zupełnie jak Czesiek. Różnica tkwiła w tym, że przy sytuacji Xaviego Messi momentalnie miał 3 obrońców na sobie, bo ci nie wyszli wcześniej z pola karnego, w końcówce już stał tam tylko jeden obrońca.
Trafna uwaga z tymi trenerami, chociaż i Guardiolę jeszcze można do nich dorzucić. Znać swoje miejsce w szeregu to jest niezwykle trudna sztuka, niestety niektórzy nie zdają sobie sprawy, że mając naście lat i pogrywając w Fifę weekendami nie będą bardziej kompetentni od najlepszych trenerów na świecie.
0
http://www.matchhighlight.com/full-match-game/champions-league-full-match-game/barcelona-v-ac-milan-5/
0
Jak można dyskutować o tym, co jest przyjemniejsze dla oka..? Rzymianie już ponad 2000 lat temu mieli na ten temat trafne spostrzeżenie.
Mnie bawią po prostu kopiowane komentarze typu "za Tito podawaliśmy tylko wszerz boiska" a np Rivaldo czy Overmars potrafili dynamicznie zagrać do przodu. W takim razie, w zeszłym sezonie musiałem nie zauważyć, że również bramki były ustawione wszerz boiska, bo tych zdaje się strzeliliśmy więcej, niż którakolwiek Barcelona z przeszłości, czyż nie?
0
Różnica jest taka, że kolega Sanchis bredzi. Wypowiedź Zubiego nie ma nic wspólnego z wyrazami szacunku w kierunku Ronaldo, lub ich braku. Jedyny, kto może się poczuć urażony to Tello, za słowo "nawet".
0
I co zdobyli Rivaldo z Overmarsem, a co drużyna wykonująca pierdyliard podań?
0
Przecież cały twój wywód sprowadzał się do tego, że skoro męczymy się ze 'słabiutkim Milanem', to z taką potęgą jak Bayern mamy zagwarantowane ponowne 7:0. Może nie zrozumiałeś, ale argument kolegi był jakże trafny - można tą twoją jakże błyskotliwą tezę odwrócić. Skoro Bayern męczy się z takimi drużynami jak Herta czy Hoffenheim, którym do Milanu jednak trochę brakuje, to jakie może mieć szanse z Barceloną.
Wracanie do tego 7:0 w kontekście kolejnego wygranego meczu zakrawa po prostu na kpinę. Odpowiedz sobie na pytanie, czy gdyby dzisiaj Bayern bez trenera i połową składu kontuzjowaną / świeżo powracającą po kontuzji ograłby Barcę Martino, która nawet nie osiągnęła jeszcze szczytu formy? Nie wiem jak ty, ale ja śmiem wątpić.
0
Rivaldo, święta racja. Po remisie z Osasuną pojawiło się setki komentarzy, że skoro nawet z Osasuną nie możemy wygrać, to nie mamy czego szukać z Bayernem. Bayernu w takim wypadku nie ma się co obawiać, bo remisy mają już dwa, w tym jeden z drużyną również pokroju Osasuny.
To jest chyba spowodowane tym, iż większość ludzi tutaj ogląda wszystkie mecze Barcelony, podczas gdy innych drużyn już tylko pojedyncze. Każdy 'ekspert' widzi tym samym wszystkie potknięcia drużyny czy poszczególnych zawodników, a w pamięci ma jakiś 'świetny mecz Bayernu' czy 'bezbłędny występ Silvy' oraz remis z Osasuną czy samobój Mascherano.
0
Z tego co pamiętam, to sędzia zagwizdał, a Messi uderzał z 11 metra, więc chyba był.
A tak na poważnie, to po prostu Neymar wykorzystał walkę wręcz w polu karnym. Jedni sędziowie takie coś gwiżdżą, inni nie. Praktycznie każdy by zagwizdał, gdyby taki faul miał miejsce gdziekolwiek indziej na boisku, jednak już się jakoś tak przyjęło nie wiedzieć czemu, że faule na rzut karny muszą być nie wiadomo jak brutalne.
Sytuacji z Pogbą nie widziałem, więc się nie wypowiem.
0
Xavi również skończył mecz z jedną asystą. Zagrał identyczną klepkę z Messim w pierwszej połowie, niestety obrońcy byli w tym przypadku lepiej ustawieni, do tego to chyba jego autorstwa była ta prostopadła piłka na setkę Alexisa, przy której ten jednak zamulił widząc Messiego na spalonym. Również spokojnie mógłby zakończyć mecz z trzema asystami na koncie.
Jasne, że Fabregas zagrał tylko te 15 minut, jednak to Xavi musiał ścierać się z Milanem od pierwszej minuty, kiedy to na tablicy widniał remis, który Milanowi w pełni przecież odpowiadał. To Xavi musiał walczyć z obrońcami, którzy jak na złość nie chcieli popełniać takich wielbłądów jak przy asyście Cześka, bo nie byli jeszcze zmęczeni zapieprzaniem przez ponad godzinę po boisku.
Jasne, że Fabregas dał świetną zmianę, jest w świetnej formie i zasługuje na grę, jednak w przypadku Xaviera przecież podobnie. Nie bez powodu Xavi ostatnim razem jak sprawdzałem miał minimalnie więcej kluczowych podań w tym sezonie ligowym od Cześka, będąc tym samym liderem drużyny w tej kwestii. Daleko w tyle zostawiając Iniestę, nawiasem mówiąc.
0
Fantastyczny Chłopcze,
Powiedz mi, ile razy oglądałeś w tym roku mecz Bayernu Monachium? Powiedz mi, czy remisując w lidze z przeciętniakami Bawarczycy dominowali mecz tak, że "jaja urywało"? Śmiem twierdzić, że będąc 'kibicem' Bayernu, po którymś z przegranych czy zremisowanych przez nich meczów wypisywałbyś komentarze "przecież nie mamy szans z Barceloną, skoro remisujemy z jakimś Freiburgiem"
Czasem bez znaczenia jest to, czy piszesz prawdę. Pod newsem np o jakimś nadzwyczajnym wyczynie Matki Teresy możesz napisać "ale i tak jest stara i brzydka", również napiszesz prawdę, ale jest jeszcze coś takiego jak takt. Zwycięzców się nie sądzi, a już z pewnością nie wypisuje się komentarzy typu 'beznadzieja' na stronie drużyny, która nie przegrała jeszcze meczu w sezonie.
Skoro jesteś tak przyzwyczajony do wyników po 8:0, to proponuje przynajmniej zwiększyć poziom trudności w Fifie.
0
Drogi Fantastyczny Chłopcze, pomyliłeś adresy. To jest strona zrzeszająca kibiców FCB, na tak wyszukane eksperckie analizy jest miejsce tylko na www.pzpn.pl
0
Jak to tak bez malkontenctwa? Bluźnisz kolego.
0
Skoro wszyscy mówią, że Xavi ssie, to trzeba się do tego przyłączyć. Nie chcemy przecież widzieć minusów nad swoim komentarzem, prawda?
Nagonka na Xaviera przybiera już postać komedii, po której wystawia się facetowi notę 5, za mecz z 4 asystami na koncie, czy też jedzie się po nim jak po burej suce, bo dzisiaj miał tylko jedną, a skoro Barca nie wygrała 6:0 to oczywiście winny jest tylko jeden.
0
Nie możecie lamentów nad składem urządzać już z rana? Przecież to oczywiste, że trener nie jest na tyle kompetentny aby ustalić skład samodzielnie. Tym sposobem i pomoglibyście Martino, który z pewnością skorzystał z rad tak wyśmienitych ekspertów, a i przed samym meczem już ostały by się tylko motywacyjne komentarze zagrzewające do walki, zamiast tych z teoriami o już przegranym meczu z powodów personalnych.
0
Adamo, następnym razem nie zjadaj literek, jak widać część internetowych bystrzaków tylko czeka, aż się pojawi rz bez r.
0
Chciałbym kiedyś potrafić przewidzieć cały sezon po zobaczeniu jednej połowy meczu. Musisz być bardzo bogatym człowiekiem z taką wiedzą i umiejętnościami.
0
Montoya jest czysty. Martin ponoć nie miał z tą sprawą nic wspólnego.
0
Co nie? Bezczelny typ.
0
Bo ZP ma być raczej przyznana dla najlepszego zawodnika świata w danym sezonie, a nie najlepszego zawodnika drużyny, która najwięcej wygrała w danym sezonie.
Jak dla mnie faworytem jest Neymar, świetna forma w reprezentacji przez cały rok, do tego gwiazda rundy jesiennej i strzelec ważnych bramek w obu drużynach. Obawiam się tylko, że Neymar i Messi mogą podzielić się częścią głosów z Ameryki płd i kibiców Barcelony, co może dać zwycięstwo Ronaldo czy Ribery'emu
0
Okraść nieletniego na 2,5 bańki, to trzeba mieć tupet..
0
Ja oglądając wczorajszy mecz doszedłem do wniosku, że te 100 baniek mogli nam równie dobrze za Tello dać, ten przynajmniej język zna.