Bo Mathieu, Vermallen i dajcie bogowie Mascherano odchodzą. Więc nie możemy zostać o Pique, Umtitim i Marlonie (przy założeniu, że wejdzie od nowego sezonu do 1 składu, co powinno mieć miejsce). Jeśli jeden będzie kontuzjowany/bez formy to zostajemy z dwoma obrońcami grającymi cały czas, co jest nierealne i ryzykowne.
Problem jest jeden - Messi nie jest zawodnikiem, który będzie walczył o utrzymanie środka pola. Ofensywnie da jak zawsze najwyższy poziom, ale pytanie co z wracaniem się po piłkę i walką o nią.
Drugą sprawą jest fakt, że Barcelona ma problem ze ściągnięciem wysokiej jakości piłkarza do swojego zespołu. Klub z taką renomą i grający na najwyższym poziomie ma problem ze ściągnięciem klasowego grajka - tak być po prostu nie może. Real, ManC i ManU, Chelsea, Juve, PSG, Monaco - wszystkie te zespoły wydają krocie na zawodników (czy transfery są trafione to inna bajka). A my nie. Przeraża mnie wizja tego, że za kilka lat możemy być w połowie tabeli LL i bić się o LE.
W chwili obecnej korzystam z Samsunga. Jestem z niego bardzo zadowolony, dużo możliwości, multum aplikacji, zero problemów (odpukać). Miałem wcześniej iPhone (żona ma w tej chwili 7 więc i z nim mam styczność) i też nie jest zły. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od telefonu i do czego ma Ci służyć. Jeśli nie gmerasz w "bebechach", zależy Ci na płynności i małej awaryjności - wybierz iPhone. Jeśli lubisz poustawiać większość elementów samodzielnie, szukasz wielu różnych aplikacji etc. to polecam Samsunga. Z akcesoriów używam etui i słuchawek, więc szału nie ma :P W Internecie zamawiam prawie wszystko - od ubrań, przez gry na konsolę, muzykę po karmę dla psa :P
Dalej twierdzę, że nawet jeśli będzie grał na wysokim poziomie to nie jest jednak najwyższy światowy poziom - a taki prezentuje Barcelona i takich graczy powinna mieć w swoich szeregach. Oczywiście że o transferach decyduje Zarząd i Trener, jednak wszyscy wiemy, że transfery to pięta achillesowa naszego Zarządu. Nie potrafią robić dobrych interesów i w większości kupują zawodników albo niepasujących do drużyny, albo na dużo niższym poziomie albo po prostu na chybił - trafił.
Obym się mylił, jednak póki co uważam, że Gomes jest za słaby na Barcelonę. I nie wynika to jedynie z tego sezonu (choć liczba minut na boisku była na prawdę niezła jak na nowego grajka). Mógł grać bardzo dobrze w średniej Valencii, ale u nas są inne wymogi. Mimo wszystko mam nadzieję że pokaże, iż się mylę i stanie się podstawowym zawodnikiem który będzie czynił na boisku cuda.
Z Niemcami w końcu musiał nadejść mecz, gdzie wygramy. Czysta matematyka - nie można wiecznie przegrywać. Portugalia mimo wszystko wygrała, nie ważne że w karnych - wygrali, a więc my przegraliśmy. Reszta drużyn do elity świata też raczej nie należy :)
Jak zaczniemy grać dobre mecze z Hiszpanią, Anglią, Niemcami (regularnie, nie jednorazowo), Francją czy innymi topami to pogadamy ;)
Nie uważam się za ignoranta (choć pewnie się mylę), ale nawet zakładając że facet będzie grać tak jak w ostatnich meczach sezonu to nadal nie jest poziom Barcelony. Tak jak napisał LuisSalvano, potrzebujemy kogoś na najwyższym poziomie, a nie gościa któremu raz na czas uda się coś magicznego ale przeważnie będzie grać na niskim poziomie.
Moim zdaniem Iniesta już nie wyrabia fizycznie (przyjmijmy, że finezja w tym smutnym jak p%&a świecie co jakiś czas mu się włączy) żeby grać w najważniejszych meczach. Poza tym Gomes nie przekonuje mnie mimo rosnącej pewności siebie i nieco odważniejszej gry.
Druga sprawa - jeśli ściągniemy Seri to na ławkę? Na prawdę? To samo tyczy się Sancheza. Uważam, że gdyby udało się pozyskać obrońcę Ajaxu (chyba że nie o nim mówimy) to powinny być niemal ciągle rotacje Umtiti - Pique - Sanchez - Marlon. Dzięki temu ogramy młodych i świeżych graczy i zyskamy czterech klasowych obrońców (Pique młodszy już nie będzie, a przypadek Puyola pokazał nam jak wielkim problemem była dla nas obrona i dziura w niej powstała po odejściu Tarzana). Dlatego też ogrywanie Marlona z ogórkami jest moim zdaniem tak ważne - raz żeby nie odszedł, dwa żeby za góra dwa sezony był pewnym punktem drużyny.
Nie twierdzę, że dobrze by było gdyby Barcelona składała się z samych gwiazd (bo to jak widać w ManU np nie sprawdza się zawsze). Chodzi mi o to, że dobrze by było, gdybyśmy nie musieli jako kibice zastanawiać się, czy stać nas na piłkarza najwyższej klasy. A teraz tak właśnie jest. Teoretycznie Veratti jest jednym z najlepszych kandydatów do środka pola w naszej drużynie (nawet jeśli tak nie jest Twoim czy kogoś innego zdaniem, przyjmijmy na chwilę że jednak tak). I Barcelona jako kolos piłkarski na świecie nie powinna mieć problemów z jego transferem, a tak właśnie teraz jest. To z kolei wymusza sprowadzanie młodych grajków, którzy mogą ale nie muszą być świetnymi zakupami dla Klubu. I kółko się zamyka.
Może i chcą odchodzić, plotki są różne. Ale nie zmienia to faktu, że Real wygrał LL i jest w finale LM i mają realną szansę na wygranie tego trofeum. Więc oznacza to, że mają dużo silniejszą ławkę rezerwowych niż my. A przypominam że Barcelona to nie jest klub ze środka tabeli.
I przez takie podejście sezon nie należy do najlepszych. Rozumiem że nie wygrywa się każdego meczu - oczywiście! Ale Barca miała kilka wpadek w LL i LM przez ograniczoną ławkę (chodzi mi o jakość, nie ilość). Pamiętaj, że za chwilę Iniesta odejdzie (lata lecą), Mascherano prawdopodobnie też (lata i kontrakt), Rakitic ma wahania formy jak kobieta nastroju, Messi też coraz starszy się robi (cholera, a jestem jego rówieśnikiem.. Boli to! :P ), z Busim różnie bywa. Trzeba się wzmacniać, ale umówmy się - strzały takie jak Umtiti czy eksplozja formy Roberto nie jest standardem. Stąd też moja opinia na temat klasowych zawodników do Barcy a na ławce porządnych zmienników, dających odpowiedni poziom. Popatrz na Real - ich drugi skład spokojnie może grać z drużynami z czołówki LL i nie mają problemów często z wysokimi wygranymi (o pomocy sędziów nie piszę teraz).
Koledze pewnie chodziło o półśrodki, jak mniemam :)
Ale zostawmy słowa, zgadzam się co do transferu Seri. Ściągnęliśmy już Gomesa i Denisa do pomocy - i mamy tego efekty. Brak środka pola. Uważam, że Barca MUSI na rynku transferowym zakupić klasowych graczy, a nie takich co to może wypali a może nie.
Czyli nie może się wypowiedzieć? Brak logiki w Twojej wypowiedzi, to raz. Dwa, dobre wychowanie i podstawy kultury osobistej przypominają: jeśli się do kogoś zwracasz, pisz do niego/niej z dużej litery. To nie boli a szacunek dla drugiego człowieka to dobra sprawa.
To jedno pytanie: który z wszystkich wymienionych zapewni Barcelonie najwyższy i najlepszy poziom na boku obrony? Nie możemy pozwolić sobie na kolejne próby z perspektywicznymi zawodnikami, którzy mogą odpalić.
To kto zamiast niego? Nie prowokuję, po prostu pytam. Nie mam okazji oglądać wielu meczy i różnych lig, dlatego też nie mam swojego typa na tą pozycję. Mimo to patrząc na to z punktu widzenia Barcelony nie jest to chyba taki zły wybór. Z tego co czytałem to ofensywny zawodnik nieźle radzący sobie w defensywie. Zna to nieszczęsne DNA Barcy, język też nie powinien być problemem. Więc będziemy mieć dwóch niezłych PO (zakładając że Vidail zostanie w zespole, bo zasługuje na to po poziomie jaki przed kontuzją zaprezentował).
Ja z kolei nowych prawie nie słucham. Nie ma kogo. Odsłucham płytę i odstawiam, nie wracam do niej. Nie ma tam przekazu, nie ma niczego co hip-hop niósł ze sobą jeszcze kilka lat temu.
Jest jeszcze kilku gości, którzy potrafią to robić dalej dobrze. O.S.T.R., Łona, Hans (czekam na nową płytę z niecierpliwością), TenTypMes (choć ostatnia jego płyta średnio mi podeszła) i jego świetny projekt "Albo Inaczej". Z młodych można posłuchać Hadesa, trochę Zeusa i chyba tyle. Pezet się skończył (choć liczę na jego powrót w formie), Peja to już nie te klimaty, K44 też nie porwał mnie nową płytą. Ale zawsze zostaje "gwałcenie" jak to ładnie określiłeś replay'a i stare, dobre kawałki.
Przyjmując argumenty o ciągnięciu drużyny (choć i tak obawiam się, że na dłuższą metę nie dałby rady zastąpić Messiego - za bardzo idzie w stronę gwiazdy) nadal pozostaje problem jego rozrywkowego trybu życia i złego wpływu na szatnię. To jest niestety poważny problem, który może się nam odbić czkawką.
Popatrz na to z innej perspektywy. Ney zaczyna iść w kierunku innego genialnego Brazylijczyka. To może się skończyć i dla niego i dla nas bardzo źle. Zaczyna gwiazdorzyć (według prasy - nie wiemy czy to prawda, ale może tak być) i ustawiać trenerów. To będzie w przypadku prawdziwości takich informacji, miało bardzo zły wpływ na szatnię. Po trzecie, mamy do wyboru - Neymara, który gra w ataku albo (przy założeniu jego sprzedaży) dwóch jak nie trzech innych piłkarzy na najwyższym poziomie.
Rozumiem, że jest świetny. Ale logicznie na to patrząc: jeden zawodnik czy drużyna?
Zastanawiam się nad tym, czy Neymar rzeczywiście pretenduje do miana Cracka. Jest świetny, to prawda. Ma drybling i szybkość. Jak gra na luzie, to mu wszystko wychodzi. Ale nie dam sobie głowy uciąć czy pociągnie zespół tak, jak od dłuższego czasu robi to Messi. Oczywiście to tylko rozważania i moja prywatna opinia.
A na jego miejsce (zakładając sprzedaż za kwotę bliską klauzuli) można sprowadzić np Hazarda, spróbować odkupić Sancheza a i pewnie fani innych lig (niestety nie mam czasu na oglądanie wszystkich rozgrywek) wskazaliby porządnych piłkarzy na tą pozycję.
Pamiętaj tylko, że dobra instalacja kosztuje. Przy złej koszty napraw i poprawek mogą Cię słono kosztować, a założenie nowej się kompletnie moim zdaniem nie kalkuluje. Ale Twój wybór, nie mój ;)
Ale jaka radość z jazdy takim odpicowanym samochodem by była, stary! Wjeżdżasz gdziekolwiek i masz gwarancję, że każdy Cię widzi :D A jeśli ktokolwiek podbije że chce się ścigać to jego wyśmieją, a Ty nawet nie będziesz musiał się spocić :D
Szczerze mówiąc ja bym go sprzedał w tym sezonie. Jest świetnym graczem, to prawda. Ale mając do wyboru Neymara (z ryzykiem, że skończy jak R10) a dwóch klasowych graczy i jednego dobrze zapowiadającego się (bo liczę, że Barca nie sprzedałaby go tanio) to chyba jednak stawiam na tą drugą opcję. Nie będzie to taki crack jak Messi (z resztą jego przez baaardzo długi czas nikt nie dogoni), a w zamian możemy się na prawdę solidnie wzmocnić.
Do jazdy i bez wkładu będzie ciężko z Golfem. Poza tym na gaz to są kuchenki a nie auta :P A tak serio to golfa w niezłym stanie to tak za 4, 5k kupisz.
Jeśli się znasz na samochodach choć trochę albo masz znajomego mechanika, to kup trabanta i zamontuj w nim silnik z golfa. Szczerze, sam o tym długo myślałem i gdyby nie Seicento to bym się na to zdecydował.
Nikt Ci nie pojedzie że jeździsz gratem, a z tym silnikiem to niejeden kozak wymięknie na prostej :P
Czołgu nie staranujesz, ale rowerzystę już tak :P
Logicznie rzecz biorąc świetne auto na początek. Nie nadaje się na dłuższe trasy (komfort na niskim poziomie + brak mocy) ale na wycieczkę ze znajomymi, przejazd do szkoły/uczelni/pracy jak najbardziej tak, na zakupy też nim skoczysz. Ogólnie fajnie się nim jeździ, no i w zimie każdy zakręt Twój na ręcznym :D
Pierwszym autem jakie sobie sprawiłem było Cinquecento, ale z racji jego wieku odradzam. Za to jego następca, Seicento wydaje mi się być świetnym wyborem na początek. Mały, zwrotny, wszędzie nim zaparkujesz. Nie szkoda jak coś mu się stanie. Niedużo elektroniki więc i z naprawami nie ma problemu. Na szybko jak przeglądałem to są nawet modele z klimą, więc nie umrzesz z przegrzania :) Mało pali, części do niego niedrogie no i w cenie się zmieścisz.
Nie wiem czy taki dziwny ten argument. Ney chce być najlepszy, uznawany jest za ewentualnego następce Messiego (choć moim zdaniem nigdy go nie przeskoczy). Jeśli ma zostać liderem pełną gębą to nie zrobi tego z Messim w drużynie, bo to właśnie Argentyńczyk będzie owym liderem.
I tutaj pojawia się największy dylemat: zostawić Neya, który może (ale nie musi) być coraz lepszy, ale istnieje ryzyko że skończy jak R10. A póki co dużo na to wskazuje. Z drugiej strony przy sprzedaży Brazylijczyka pojawia się możliwość pozyskania kilku na prawdę świetnych grajków. Przy założeniu że Messi będzie rozgrywać piłkę, za hajsy z Neymara można obsadzić oba skrzydła i może na stopera jeszcze coś zostanie. WIęc pytanie czy lepiej mieć Neymara czy 2, 3 klasowych piłkarzy.
Ojciec zawsze mu podpowiadał i tego nie zmienisz. A to, że ojciec idzie za kasą - każdy ma swoje cele. Taki jest i tego nikt z nas nie zmieni.
Jeśli chodzi o przydatne aplikacje polecam dwie, od których powinieneś zacząć: Clean Master i Internet Security od Kasperskiego (wersja darmowa nie skanuje urządzenia automatycznie po dodaniu nowych aplikacji - ale można to robić ręcznie).
Mnie osobiście PES nie podszedł. Z punktu widzenia gracza, który raz na jakiś czas odpali konsolę żeby zagrać dwa, trzy mecze. Maniakiem nie jestem, ale FIFA w moim przypadku wygrała radością kopania w szmaciankę z pozycji leminga na wygodnej sofie.
Problemy są dwa: na kogo głosować (nie, nie jestem sympatykiem PO ani PiS) a drugie to frekwencja. Do urn na pewno ruszy swołocz głosująca na El Jarka, a reszta nie ruszy swojej części ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
0
Bo Mathieu, Vermallen i dajcie bogowie Mascherano odchodzą. Więc nie możemy zostać o Pique, Umtitim i Marlonie (przy założeniu, że wejdzie od nowego sezonu do 1 składu, co powinno mieć miejsce). Jeśli jeden będzie kontuzjowany/bez formy to zostajemy z dwoma obrońcami grającymi cały czas, co jest nierealne i ryzykowne.
5
Problem jest jeden - Messi nie jest zawodnikiem, który będzie walczył o utrzymanie środka pola. Ofensywnie da jak zawsze najwyższy poziom, ale pytanie co z wracaniem się po piłkę i walką o nią.
Drugą sprawą jest fakt, że Barcelona ma problem ze ściągnięciem wysokiej jakości piłkarza do swojego zespołu. Klub z taką renomą i grający na najwyższym poziomie ma problem ze ściągnięciem klasowego grajka - tak być po prostu nie może. Real, ManC i ManU, Chelsea, Juve, PSG, Monaco - wszystkie te zespoły wydają krocie na zawodników (czy transfery są trafione to inna bajka). A my nie. Przeraża mnie wizja tego, że za kilka lat możemy być w połowie tabeli LL i bić się o LE.
0
Ten francuz, co gra na LO u nas.
1
W chwili obecnej korzystam z Samsunga. Jestem z niego bardzo zadowolony, dużo możliwości, multum aplikacji, zero problemów (odpukać). Miałem wcześniej iPhone (żona ma w tej chwili 7 więc i z nim mam styczność) i też nie jest zły. Wszystko zależy od tego, czego oczekujesz od telefonu i do czego ma Ci służyć. Jeśli nie gmerasz w "bebechach", zależy Ci na płynności i małej awaryjności - wybierz iPhone. Jeśli lubisz poustawiać większość elementów samodzielnie, szukasz wielu różnych aplikacji etc. to polecam Samsunga. Z akcesoriów używam etui i słuchawek, więc szału nie ma :P W Internecie zamawiam prawie wszystko - od ubrań, przez gry na konsolę, muzykę po karmę dla psa :P
0
Oby tylko udało im się to pokazać na boisku, bo cyferki z zestawień i rankingów nie grają :) I będzie wtedy na prawdę super :)
0
Dalej twierdzę, że nawet jeśli będzie grał na wysokim poziomie to nie jest jednak najwyższy światowy poziom - a taki prezentuje Barcelona i takich graczy powinna mieć w swoich szeregach. Oczywiście że o transferach decyduje Zarząd i Trener, jednak wszyscy wiemy, że transfery to pięta achillesowa naszego Zarządu. Nie potrafią robić dobrych interesów i w większości kupują zawodników albo niepasujących do drużyny, albo na dużo niższym poziomie albo po prostu na chybił - trafił.
Obym się mylił, jednak póki co uważam, że Gomes jest za słaby na Barcelonę. I nie wynika to jedynie z tego sezonu (choć liczba minut na boisku była na prawdę niezła jak na nowego grajka). Mógł grać bardzo dobrze w średniej Valencii, ale u nas są inne wymogi. Mimo wszystko mam nadzieję że pokaże, iż się mylę i stanie się podstawowym zawodnikiem który będzie czynił na boisku cuda.
0
Z Niemcami w końcu musiał nadejść mecz, gdzie wygramy. Czysta matematyka - nie można wiecznie przegrywać. Portugalia mimo wszystko wygrała, nie ważne że w karnych - wygrali, a więc my przegraliśmy. Reszta drużyn do elity świata też raczej nie należy :)
Jak zaczniemy grać dobre mecze z Hiszpanią, Anglią, Niemcami (regularnie, nie jednorazowo), Francją czy innymi topami to pogadamy ;)
0
A Munir, Tello, Vermallen?
0
Nie uważam się za ignoranta (choć pewnie się mylę), ale nawet zakładając że facet będzie grać tak jak w ostatnich meczach sezonu to nadal nie jest poziom Barcelony. Tak jak napisał LuisSalvano, potrzebujemy kogoś na najwyższym poziomie, a nie gościa któremu raz na czas uda się coś magicznego ale przeważnie będzie grać na niskim poziomie.
0
Moim zdaniem Iniesta już nie wyrabia fizycznie (przyjmijmy, że finezja w tym smutnym jak p%&a świecie co jakiś czas mu się włączy) żeby grać w najważniejszych meczach. Poza tym Gomes nie przekonuje mnie mimo rosnącej pewności siebie i nieco odważniejszej gry.
Druga sprawa - jeśli ściągniemy Seri to na ławkę? Na prawdę? To samo tyczy się Sancheza. Uważam, że gdyby udało się pozyskać obrońcę Ajaxu (chyba że nie o nim mówimy) to powinny być niemal ciągle rotacje Umtiti - Pique - Sanchez - Marlon. Dzięki temu ogramy młodych i świeżych graczy i zyskamy czterech klasowych obrońców (Pique młodszy już nie będzie, a przypadek Puyola pokazał nam jak wielkim problemem była dla nas obrona i dziura w niej powstała po odejściu Tarzana). Dlatego też ogrywanie Marlona z ogórkami jest moim zdaniem tak ważne - raz żeby nie odszedł, dwa żeby za góra dwa sezony był pewnym punktem drużyny.
0
Nie twierdzę, że dobrze by było gdyby Barcelona składała się z samych gwiazd (bo to jak widać w ManU np nie sprawdza się zawsze). Chodzi mi o to, że dobrze by było, gdybyśmy nie musieli jako kibice zastanawiać się, czy stać nas na piłkarza najwyższej klasy. A teraz tak właśnie jest. Teoretycznie Veratti jest jednym z najlepszych kandydatów do środka pola w naszej drużynie (nawet jeśli tak nie jest Twoim czy kogoś innego zdaniem, przyjmijmy na chwilę że jednak tak). I Barcelona jako kolos piłkarski na świecie nie powinna mieć problemów z jego transferem, a tak właśnie teraz jest. To z kolei wymusza sprowadzanie młodych grajków, którzy mogą ale nie muszą być świetnymi zakupami dla Klubu. I kółko się zamyka.
Może i chcą odchodzić, plotki są różne. Ale nie zmienia to faktu, że Real wygrał LL i jest w finale LM i mają realną szansę na wygranie tego trofeum. Więc oznacza to, że mają dużo silniejszą ławkę rezerwowych niż my. A przypominam że Barcelona to nie jest klub ze środka tabeli.
0
I przez takie podejście sezon nie należy do najlepszych. Rozumiem że nie wygrywa się każdego meczu - oczywiście! Ale Barca miała kilka wpadek w LL i LM przez ograniczoną ławkę (chodzi mi o jakość, nie ilość). Pamiętaj, że za chwilę Iniesta odejdzie (lata lecą), Mascherano prawdopodobnie też (lata i kontrakt), Rakitic ma wahania formy jak kobieta nastroju, Messi też coraz starszy się robi (cholera, a jestem jego rówieśnikiem.. Boli to! :P ), z Busim różnie bywa. Trzeba się wzmacniać, ale umówmy się - strzały takie jak Umtiti czy eksplozja formy Roberto nie jest standardem. Stąd też moja opinia na temat klasowych zawodników do Barcy a na ławce porządnych zmienników, dających odpowiedni poziom. Popatrz na Real - ich drugi skład spokojnie może grać z drużynami z czołówki LL i nie mają problemów często z wysokimi wygranymi (o pomocy sędziów nie piszę teraz).
0
Koledze pewnie chodziło o półśrodki, jak mniemam :)
Ale zostawmy słowa, zgadzam się co do transferu Seri. Ściągnęliśmy już Gomesa i Denisa do pomocy - i mamy tego efekty. Brak środka pola. Uważam, że Barca MUSI na rynku transferowym zakupić klasowych graczy, a nie takich co to może wypali a może nie.
0
Czyli nie może się wypowiedzieć? Brak logiki w Twojej wypowiedzi, to raz. Dwa, dobre wychowanie i podstawy kultury osobistej przypominają: jeśli się do kogoś zwracasz, pisz do niego/niej z dużej litery. To nie boli a szacunek dla drugiego człowieka to dobra sprawa.
0
To jedno pytanie: który z wszystkich wymienionych zapewni Barcelonie najwyższy i najlepszy poziom na boku obrony? Nie możemy pozwolić sobie na kolejne próby z perspektywicznymi zawodnikami, którzy mogą odpalić.
0
To kto zamiast niego? Nie prowokuję, po prostu pytam. Nie mam okazji oglądać wielu meczy i różnych lig, dlatego też nie mam swojego typa na tą pozycję. Mimo to patrząc na to z punktu widzenia Barcelony nie jest to chyba taki zły wybór. Z tego co czytałem to ofensywny zawodnik nieźle radzący sobie w defensywie. Zna to nieszczęsne DNA Barcy, język też nie powinien być problemem. Więc będziemy mieć dwóch niezłych PO (zakładając że Vidail zostanie w zespole, bo zasługuje na to po poziomie jaki przed kontuzją zaprezentował).
0
Ja z kolei nowych prawie nie słucham. Nie ma kogo. Odsłucham płytę i odstawiam, nie wracam do niej. Nie ma tam przekazu, nie ma niczego co hip-hop niósł ze sobą jeszcze kilka lat temu.
Jest jeszcze kilku gości, którzy potrafią to robić dalej dobrze. O.S.T.R., Łona, Hans (czekam na nową płytę z niecierpliwością), TenTypMes (choć ostatnia jego płyta średnio mi podeszła) i jego świetny projekt "Albo Inaczej". Z młodych można posłuchać Hadesa, trochę Zeusa i chyba tyle. Pezet się skończył (choć liczę na jego powrót w formie), Peja to już nie te klimaty, K44 też nie porwał mnie nową płytą. Ale zawsze zostaje "gwałcenie" jak to ładnie określiłeś replay'a i stare, dobre kawałki.
0
Przyjmując argumenty o ciągnięciu drużyny (choć i tak obawiam się, że na dłuższą metę nie dałby rady zastąpić Messiego - za bardzo idzie w stronę gwiazdy) nadal pozostaje problem jego rozrywkowego trybu życia i złego wpływu na szatnię. To jest niestety poważny problem, który może się nam odbić czkawką.
0
Popatrz na to z innej perspektywy. Ney zaczyna iść w kierunku innego genialnego Brazylijczyka. To może się skończyć i dla niego i dla nas bardzo źle. Zaczyna gwiazdorzyć (według prasy - nie wiemy czy to prawda, ale może tak być) i ustawiać trenerów. To będzie w przypadku prawdziwości takich informacji, miało bardzo zły wpływ na szatnię. Po trzecie, mamy do wyboru - Neymara, który gra w ataku albo (przy założeniu jego sprzedaży) dwóch jak nie trzech innych piłkarzy na najwyższym poziomie.
Rozumiem, że jest świetny. Ale logicznie na to patrząc: jeden zawodnik czy drużyna?
0
Zastanawiam się nad tym, czy Neymar rzeczywiście pretenduje do miana Cracka. Jest świetny, to prawda. Ma drybling i szybkość. Jak gra na luzie, to mu wszystko wychodzi. Ale nie dam sobie głowy uciąć czy pociągnie zespół tak, jak od dłuższego czasu robi to Messi. Oczywiście to tylko rozważania i moja prywatna opinia.
A na jego miejsce (zakładając sprzedaż za kwotę bliską klauzuli) można sprowadzić np Hazarda, spróbować odkupić Sancheza a i pewnie fani innych lig (niestety nie mam czasu na oglądanie wszystkich rozgrywek) wskazaliby porządnych piłkarzy na tą pozycję.
1
Pamiętaj tylko, że dobra instalacja kosztuje. Przy złej koszty napraw i poprawek mogą Cię słono kosztować, a założenie nowej się kompletnie moim zdaniem nie kalkuluje. Ale Twój wybór, nie mój ;)
Ale jaka radość z jazdy takim odpicowanym samochodem by była, stary! Wjeżdżasz gdziekolwiek i masz gwarancję, że każdy Cię widzi :D A jeśli ktokolwiek podbije że chce się ścigać to jego wyśmieją, a Ty nawet nie będziesz musiał się spocić :D
0
Szczerze mówiąc ja bym go sprzedał w tym sezonie. Jest świetnym graczem, to prawda. Ale mając do wyboru Neymara (z ryzykiem, że skończy jak R10) a dwóch klasowych graczy i jednego dobrze zapowiadającego się (bo liczę, że Barca nie sprzedałaby go tanio) to chyba jednak stawiam na tą drugą opcję. Nie będzie to taki crack jak Messi (z resztą jego przez baaardzo długi czas nikt nie dogoni), a w zamian możemy się na prawdę solidnie wzmocnić.
0
Do jazdy i bez wkładu będzie ciężko z Golfem. Poza tym na gaz to są kuchenki a nie auta :P A tak serio to golfa w niezłym stanie to tak za 4, 5k kupisz.
Jeśli się znasz na samochodach choć trochę albo masz znajomego mechanika, to kup trabanta i zamontuj w nim silnik z golfa. Szczerze, sam o tym długo myślałem i gdyby nie Seicento to bym się na to zdecydował.
Nikt Ci nie pojedzie że jeździsz gratem, a z tym silnikiem to niejeden kozak wymięknie na prostej :P
0
Czołgu nie staranujesz, ale rowerzystę już tak :P
Logicznie rzecz biorąc świetne auto na początek. Nie nadaje się na dłuższe trasy (komfort na niskim poziomie + brak mocy) ale na wycieczkę ze znajomymi, przejazd do szkoły/uczelni/pracy jak najbardziej tak, na zakupy też nim skoczysz. Ogólnie fajnie się nim jeździ, no i w zimie każdy zakręt Twój na ręcznym :D
2
Pierwszym autem jakie sobie sprawiłem było Cinquecento, ale z racji jego wieku odradzam. Za to jego następca, Seicento wydaje mi się być świetnym wyborem na początek. Mały, zwrotny, wszędzie nim zaparkujesz. Nie szkoda jak coś mu się stanie. Niedużo elektroniki więc i z naprawami nie ma problemu. Na szybko jak przeglądałem to są nawet modele z klimą, więc nie umrzesz z przegrzania :) Mało pali, części do niego niedrogie no i w cenie się zmieścisz.
0
Nie wiem czy taki dziwny ten argument. Ney chce być najlepszy, uznawany jest za ewentualnego następce Messiego (choć moim zdaniem nigdy go nie przeskoczy). Jeśli ma zostać liderem pełną gębą to nie zrobi tego z Messim w drużynie, bo to właśnie Argentyńczyk będzie owym liderem.
I tutaj pojawia się największy dylemat: zostawić Neya, który może (ale nie musi) być coraz lepszy, ale istnieje ryzyko że skończy jak R10. A póki co dużo na to wskazuje. Z drugiej strony przy sprzedaży Brazylijczyka pojawia się możliwość pozyskania kilku na prawdę świetnych grajków. Przy założeniu że Messi będzie rozgrywać piłkę, za hajsy z Neymara można obsadzić oba skrzydła i może na stopera jeszcze coś zostanie. WIęc pytanie czy lepiej mieć Neymara czy 2, 3 klasowych piłkarzy.
Ojciec zawsze mu podpowiadał i tego nie zmienisz. A to, że ojciec idzie za kasą - każdy ma swoje cele. Taki jest i tego nikt z nas nie zmieni.
0
Jeśli chodzi o przydatne aplikacje polecam dwie, od których powinieneś zacząć: Clean Master i Internet Security od Kasperskiego (wersja darmowa nie skanuje urządzenia automatycznie po dodaniu nowych aplikacji - ale można to robić ręcznie).
No i obowiązkowo FlashScore :D
0
Autor nie sprecyzował, że ma na myśli bogactwo pod względem ilościowym, nie jakościowym ;)
2
Mnie osobiście PES nie podszedł. Z punktu widzenia gracza, który raz na jakiś czas odpali konsolę żeby zagrać dwa, trzy mecze. Maniakiem nie jestem, ale FIFA w moim przypadku wygrała radością kopania w szmaciankę z pozycji leminga na wygodnej sofie.
2
Problemy są dwa: na kogo głosować (nie, nie jestem sympatykiem PO ani PiS) a drugie to frekwencja. Do urn na pewno ruszy swołocz głosująca na El Jarka, a reszta nie ruszy swojej części ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.