Hering
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Kardin - Jakąś szaloną sympatią do niego nie pałam, fakt. W żadnym wypadku nie umniejszam jednak jego zasług, przeciwnie, przykro mi, kiedy przypomnę sobie jego grę sprzed kilku sezonów i pomyślę, że to już prawdopodobnie tylko wspomnienie i być może za mojego życia nie będzie już drugiego takiego piłkarza.
To jego życie i może z nim zrobić co zechce, ale jednak to piłkarze są dla kibiców, a nie odwrotnie i jeśli dochodzi do sytuacji, w której fani muszą przypomnieć o tym zawodnikowi, to wypadałoby się chwilę zastanowić. Inna sprawa, że dziennikarze mają w zwyczaju naginać rzeczywistość.
Poza tym, idąc Twoim tokiem myślenia, co takiego Ty osiągnąłeś, że wjeżdżasz na mnie? Proponuję sobie darować i dla świętego spokoju ignorować siebie nawzajem. Pozdrawiam.
0
lon1502 - Różnica między nami jest taka, że Ty mówisz "do zobaczenia w fazie grupowej" ponad tydzień przed pierwszym meczem ostatniej rundy eliminacji, a ja używam słów "jeśli", "gdyby" i mówię o dwudziestoośmioletnim Toure, któremu najwyraźniej znudziło się czekanie (jedno mistrzostwo, dwa wicemistrzostwa i jeden finał LM przez siedem lat gry dla Kanonierów) i dwudziestopięcioletnim Adebayorze (trzy lata i jeden Puchar Ligi). Największym sukcesem Arsenalu w ostatnich latach ciągle jest ten finał z sezonu 2005/2006. Świetnie, od 13 lat co roku w Champions League, ale finał w historii klubu tylko jeden. Co do Celtiku, sam przyznasz, że można było trafić lepiej. Nie przeczę, że ich poziom nie powala, ale byli łatwiejsi rywale. Poza tym Borucowi zdarzały się fantastyczne mecze w Lidze Mistrzów. Forma nie ta, ale kto wie. Pożyjemy, zobaczymy.
Arsenalowi nie tyle brakuje poziomu, ile doświadczenia. Właśnie tego Hleba czy Rosicky'ego w środku pomocy, bo młodzi muszą mieć od kogo się uczyć, a sam Fabregas przeciwko lepszym drużynom często nie daje rady. Nasri moim zdaniem bardzo dobrze się zapowiada, ale jak większość (nie przeczę, utalentowanych) piłkarzy Kanonierów jest melodią przyszłości. Być może za te dwa-trzy lata ci młodzi zawodnicy stworzą europejską potęgę (czytaj: okaże się, że Wenger jednak trzymał pontony pod pokładem), ale czas płynie. Moim zdaniem na przykład taki Cesc mógłby chcieć odejść, gdyby ten sezon nie zakończył się zdobyciem jakiegoś trofeum.
I nie przyszło Ci przypadkiem na myśl, że Barcelona miała świetnie zorganizowany sztab medyczny i oddzielne programy opracowane dla każdego zawodnika? Poza tym sporo farta, ale i dużo rozumu.
Poprzedni sezon rozpieścił nas do granic, dlatego zdarza nam się popadać w hurraoptymizm. Pozdrawiam. :)
0
Palacio? Mały, szybki, ale mógłby być drugim Saviolą, a tego chyba nie chcemy. Widać, że Guardiola od początku dążył do sprowadzenia Ibry albo przynajmniej kogoś o podobnym profilu. Cena dość promocyjna zapewne w związku z końcem kontraktu.
0
Kiedy kończy się kariera sportowca? Kiedy zaczyna więcej pieniędzy zarabiać poza boiskiem, parkietem czy kortem. Przestaje zależeć, bo po co się przemęczać, skoro nie trzeba? Pytanie tylko, czy ktoś taki kiedykolwiek był prawdziwym sportowcem.
Szkoda patrzeć.
0
O ile w Matę, Silvę czy nawet Ribery'ego jestem w stanie uwierzyć, to raczej nie sądzę, żeby Guardiola był zainteresowany Nanim. On mimo wszystko gra bardziej z boku pomocy, a w Barcelonie potrzebny jest skrzydłowy, który będzie niemal tak bramkostrzelny jak środkowy napastnik, a przy okazji będzie potrafił dograć dobrą piłkę, a w razie potrzeby wrócić do obrony.
Cztery bramki w czterdziestu spotkaniach to faktycznie średni wynik, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że poza tym rzadko błyszczy. Jeśli za rok będzie grał jak Cristiano rok temu to się pokajam, ale póki co na moje oko się na to nie zanosi. I swoją drogą, Manchester potrzebuje raczej wzmocnień niż pieniędzy, więc ewentualny transfer mało prawdopodobny.
0
Armandi - Kolo jest drugim po Adebayorze uciekinierem z powoli tonącego okrętu, a łódź barcelońska póki co pruje fale jak mało która, więc szczerze wątpię, że Yaya kiedykolwiek poważnie myślał o odejściu.
Fabregas natomiast z całą pewnością zwieje z Londynu przyszłego lata, jeśli znowu trofea przejdą im koło nosa, tym bardziej gdyby nawet ich nie powąchali. A ewentualny transfer w tym okienku faktycznie lepiej byłoby dogadać przed 18.
No i rozmowom, rzecz jasna.
0
Mówiąc obiektywnie nasi zawodnicy mogą zgarnąć wszystkie nagrody w tym plebiscycie. Mogą, ale nie muszą i wcale się nie zdziwię, jeśli tak nie będzie.
Valdes będzie niedoceniany nawet jeśli postanowi bronić wyłącznie zębami i będzie mu to całkiem nieźle wychodziło. Jeśli chodzi o porównanie jego i Casillasa to w przekroju całej kariery lepszym bramkarzem wydaje mi się Iker, ale w tym sezonie moim zdaniem nieco lepiej spisywał się Victor. Najsprawiedliwiej będzie więc, jeśli wygra Diego Lopez. ;)
Albiol raczej nie powinien być konkurencją dla Pique i Daniego, ale ciężko mi rozstrzygnąć, który z nich powinien wygrać. Może dlatego, że trudno postrzegać Alvesa stricte jako obrońcę.
Tak samo ma się sprawa Diarry. Zarówno Toure jak i Xavi spisywali się w ubiegłym sezonie mimo wszystko lepiej od niego, z całą pewnością mógłby natomiast zostać objawieniem.
Zagrożeniem dla Iniesty może ewentualnie być Mata, bo był jedną z głównych sił napędowych Valencii.
Co do napastnika, znowu ciężko jest porównywać Messiego-skrzydłowego z parą rasowych snajperów. Leo ma jednak wszelkie papiery, żeby wygrać.
0
Nast - CD Tenerife jest zainteresowane Jorquerą, a ten transfer jak się pewnie orientujesz dotyczy Barcy dość ściśle. ;)
Nie wiem o co ten krzyk. Był duży news o wzmocnieniach Espanyolu, dla mnie dość ciekawy. Pep co prawda powtarza, że nie powinny nas interesować inne zespoły, tylko własne postępy, ale kibiców to chyba jeszcze nie obowiązuje.
Real zbroi się po sezonie obfitującym w kontuzje i zawody. Chcą mieć żelazną ławkę na wypadek kolejnej plagi urazów, a Guardiola zamierza chyba iść inną drogą, mianowicie: wzmocnić sztab szkoleniowy, aby kontuzjom zapobiec. To jedna z nielicznych rzeczy, których urodzaj na szczęście w zeszłym sezonie ominął Barcelonę.
Co do samego Alvaro... Jak dla mnie jakoś fantastycznie się w Liverpoolu nie spisywał, ale to dość solidny piłkarz, a co najważniejsze wszechstronny. Za taką kwotę na pewno nie jest to zły transfer.
raul07 - Xabi Alonso będzie tym z nowych zawodników Realu, którego najbardziej będę się bać, jeśli do tego transferu dojdzie. Szkoda, że nie zobaczę go w barwach blaugrana.
HALA MADRID =) - No taaak, oczywiście, a Ty jesteś jednym z głównych ambasadorów tegoż szacunku. A my wszyscy jesteśmy po prostu tępymi dzieciakami. W końcu to do mnie dotarło, dzięki za uświadomienie, odmieniłeś moje życie. Nieomal tak, jak felieton Twojego guru, który tak uparcie nam wciskasz. To było dla mnie prawdziwe katharsis.
A zasada, jak dla mnie, jest prosta: nie chcesz - nie czytaj, a tym bardziej nie pisz kolejnego bezsensownego komentarza o mniej więcej tej samej treści, co x poprzednich, który tylko zaśmieca stronę.
0
Kardin - I znowu zaczynasz wycieczki osobiste. Może spróbujmy się na argumenty?
Mówię o odbudowaniu formy, bo uwielbiam styl gry Samuela, który prezentował grając w Realu i Mallorce, a później na początku swojej przygody w Barcelonie, a w porównaniu z nim w ubiegłym sezonie grał po prostu słabo. To moje zdanie i mam do niego prawo.
Pyrzo_Barca - Moim zdaniem Eto'o był najlepszym napastnikiem, aktualnie nim nie jest, ale myślę, że jeszcze może być nim ponownie. Jak wielu już mówiło w kontekście Zlatana, żaden filmik zmontowany przez fana talentu danego piłkarza nie ukazuje jego wad i słabych momentów.
0
No jak rany, sami esteci językowi piszący po polsku w stu procentach poprawnie i w dodatku nigdy, ale to przenigdy nie używający kolokwializmów ani wyrazów obcojęzycznych. xP Wrażenie można wywrzeć, tak btw.
Póki co wygląda mi na to, że pan Tina Tina po prostu za cienki w uszach jest, a poza tym obrażalski, bo przecież miał być wielką gwiazdą w Barcelonie, a tu ośmielili się go wypożyczyć. Co do Etocka... Wypełni kontrakt i może okaże się, że jednak woli kontynuować karierę w barwach blaugrana. Jeśli nie, cóż, i tak nikt nic na to nie poradzi.
0
No dobrze, skoro już oficjalnie odszedł mogę mu życzyć powodzenia i odbudowania formy we Włoszech. ;) Mam nadzieję, że poradzi sobie w Serie A.
Pierwsze zdania troszkę trącą tą jego nadmierną wrażliwością na punkcie własnej wartości, co jest jedną z głównych cech, których w nim nie lubię. Bardzo natomiast podoba mi się jego zrozumienie podstawowej piłkarskiej prawdy, mianowicie: najważniejsza jest drużyna. A jeszcze bardziej nastawienie do całowania herbów, za to naprawdę duży szacunek. Eto'o pod okiem Mourinho to z pewnością będzie wybuchowa mieszanka. I myślę, że ma trochę racji mówiąc, że byłby gorszym piłkarzem, gdyby nie był czarny, ale z drugiej strony przy jego ambicji ma to raczej drugorzędne znaczenie.
0
LewisHamilton - Nie od dziś wiadomo, że bystrzak z Ciebie.
Di Maria gra według mojej wiedzy w pomocy. Z Gomesem ciężko, bo niby latka lecą, ale jest chyba kapitanem. Cardozo to z kolei typowy wieżowiec. Saviolę kupili na tyle tanio, że raczej na siłę nie będą go upychać. Łatwo nie będzie, ale miejmy nadzieję, że chłopak zaciśnie zęby i pokaże, na co go stać.
0
Zaadaptuje, błagam.
Zobaczymy, miejmy nadzieję, że Keirrison pokaże, co potrafi. Być może wpływ na decyzję władz klubu miał język, w którym przecież zawodnik porozumiewa się od dziecka, w związku z czym będzie mógł się skupić tylko na walce o miejsce w składzie.
0
Panie alteregoo, a Chelsea to niby co jest, przepraszam bardzo? Wielki szacunek dla Terry'ego i Lamparda, ale reszta... Hm. Nie chcę urazić Twoich uczuć, więc może się nie wypowiem, jak również na temat sympatii do klubów. Żegnamy uprzejmie.
0
Barcelonista87 - Facet, przestaniesz w końcu jęczeć? Jesteś może w zarządzie, że wiesz, że klub nie chce kupić środkowego pomocnika? Okno transferowe jest otwarte jeszcze przez ponad miesiąc, nawet przy utrzymaniu tempa negocjacji na poziomie przypadku Ibrahimovica ze spokojem można dokonać jeszcze ze dwóch transferów. A przypomnę, że kwestia Maxwella została załatwiona z prędkością światła.
Ja na kontuzję Iniesty bynajmniej nie czekam. Ale cóż, są ludzie i parapety.
66 milionów to całkiem obiektywna wycena tego transferu i bardzo się cieszę, że zarząd potrafi się do tego przyznać. Ale z uporem maniaka będę powtarzać, że moim zdaniem klub zrobił na tej transakcji interes. Sezon zweryfikuje, czy Ibra się spłaci. Wierzę, że tak będzie.
0
Kardin - Przepraszam Cię bardzo, nie płacz. To Ty zacząłeś, rzucając w przestrzeń słowo "idiota", które poniekąd było skierowane do mnie, a przynajmniej ja tak to odbieram. Jeśli jesteś dziewczynką - przepraszam jeszcze goręcej.
Nie zaliczam się do fanów Samuela i nie ukrywam tego, od zawsze. Podajesz przykład "wielkiej" bramki, która dla mnie wcale taką nie jest. Sam Eto'o strzelał już lepsze. Mam do niego dużo szacunku, ale nie uważam, żeby w obecnej dyspozycji zaliczał się do najlepszych. Tyle.
I jakoś tak mi się wydaje, że to Ty nie potrafisz dyskutować. Zamiast odpowiedzieć racjonalnie na moje argumenty, robisz wycieczki osobiste, po czym wyrażasz domysły. Ba, nie umiesz nawet pisać w miarę poprawnie po polsku.
Btw. "Culés" to liczba mnoga. Pojedyncza: "Culé", wielki kibicu.
0
ZiOmek33 - Prorok jaki czy co? Wróć na ziemię. W myśl zasady "dream big" mi marzy się wygrany finał z Realem na Bernabeu, a co. ;)
0
Barcelonista87 - A gówno prawda. W tej drużynie, jaką ma Barcelona, Zlatan może po prostu stać na boisku i odklepywać piłkę, ewentualnie czasem dopchnąć ją do bramki. Przepraszam Was, fani supertalentu pana Eto'o, ale czy on tak naprawdę robił w zeszłym sezonie różnicę? Moim zdaniem nie.
Poza tym jesteś szczekającym kretynem.
Brother_21 - Po części może i się zgodzę. Transfer jest dla mnie duży nawet mimo nastawienia, że Eto'o w tej transakcji jest bez wartości. 40-50 milionów piechotą nie chodzi. Ta krytyka Pereza trochę tu zgrzyta, ale może Laporta jakoś się z tego wywinie, na przykład mówiąc, że nigdzie nie używał słów takich jak "wyłącznie", poczekamy, zobaczymy.
Osobiście uważam, że jeśli Zlatan będzie zawodził, Pep da szansę Bojanowi. Ale kluczowa sprawa jest właśnie taka, że to Guardiola chciałby mieć w zespole pana Ibrahimovica. Keirrison jest jeszcze mniej pewny niż Zlatan. Z Holandii czy Włoch ciągle jeszcze bliżej do Hiszpanii niż z Brazylii. Co do Eto'o, gdyby został to dla mnie jego wartość to pensja na minusie, ale to już kwestia gustu. Transfer Ibry jest bardzo dużym ryzykiem zawodowym, mam nadzieję, że Laporta zagra i wygra.
Bombardier - Jeśli dojdzie do połowy i wykorzysta 3/4, to nie mam pytań. Mi wystarczy, że głową gra lepiej od Eto'o.
Poza tym znajdź mi napastnika odpowiadającego poziomowi Barcelony, który będzie do kupienia za wartość rynkową. A jeśli Samuel zostanie i odejdzie za darmo, to za rok ceny dla klubu bynajmniej nie będą niższe.
Gdyby po takim sezonie Eto'o przeszedł do MC, śmiech byłby jeszcze większy niż w przypadku pana Robinho. Może i jest pazerny, ale na pewno nie aż tak głupi.
Zgodzę się natomiast co do bardzo prawdopodobnej dobrej współpracy z Mou. No i Ibra bynajmniej nie ma łatwiejszego charakteru niż Eto'o.
Pozdrawiam.
0
Kardin, chłopczyku, trener Barcelony, niejaki Josep Guardiola, nie widział miejsca dla Ronaldinho, Deco i Eto'o już rok temu. Powiedz mi z łaski swojej, czy sprzedaż dwóch pierwszych w jakikolwiek sposób zaszkodziła klubowi? Eto'o nie podpisałby kontraktu, bo po prostu Pep nie chce go w drużynie.
Bądź tak uprzejmy i obejrzyj sobie, jakie bramki strzelał Eto'o w sezonach 02/03, 03/04, 04/05, 05/06 i porównaj je z tym, co prezentował w tym sezonie, ale nie zapomnij poszukać sytuacji zmarnowanych. Poza tym część z tych 29 bramek to mniej więcej takie, jak z Realem na Camp Nou, czytaj: mniej lub bardziej fuks. Z Betisem strzał odbił się od nogi obrońcy i zmylił bramkarza. Nic wielkiego.
Pan Guardiola chce mieć w swoim zespole wysokiego napastnika, więc najpewniej go dostanie. Atak zdecydowanie wymaga odświeżenia, bo Samuel moim zdaniem już się wypalił i jest bezproduktywny. To nie jest ten sam zawodnik, co kilka lat temu.
Powtórzę, uważam, że Eto'o liczył na wyższy kontrakt z powodu sezonu, ale nie z Pepem te numery.
Zlatan ma wszelkie predyspozycje, żeby go zastąpić. Jak będzie, zobaczymy, ale pisanie o "ponad 70 milionach i wielkim Eto'o" jest podwójną bzdurą, wybacz. Suma transferu jest wysoka, może zbyt wysoka, ale to się jeszcze okaże. Ibra zdecydowanie może się zwrócić. Ja za obecnym Samuelem tęsknić nie będę. Kto przyjdzie za niego właściwie wszystko jedno, marzy mi się tylko Torres.
Pozdrawiam.
0
patryk - Szkopuł w tym, że nikt Samuelowi niczego nie obiecywał, wprost przeciwnie. Sprawa została postawiona jasno, trener nie widzi go w zespole, jest wystawiony na listę transferową. Kupiec się nie znalazł, więc z braku laku został. Dobry sezon nie równa się automatycznie nowemu kontraktowi, a tym bardziej podwyżce zarobków. Moim zdaniem Eto'o na coś liczył i jak widać bardzo się przeliczył. Cóż, życie.
Klub musi wypłacić zawodnikowi kwotę określoną w kontrakcie w przypadku zwalniania go z klubu, jeśli się nie mylę. Przy rozwiązaniu polubownym jest to często kwota niższa. A Barcelona w żadnym wypadku nie rozwiązuje kontraktu z Eto'o, wymiany są przecież w piłce na porządku dziennym.
abrk1984 - Tym razem zdecydowanie się z Tobą nie zgodzę w dwóch kwestiach. Mózgiem tej drużyny jest pan Xavier Hernandez Creus. Po nim chyba Messi i Iniesta, później El Capitano, zaraz za nim Yaya i Henry. Po drugie, za najlepszego zawodnika United uważam niejakiego Wayne'a Rooneya. To wszystko kwestia gustu.
Natomiast co do tego, że Eto'o nie jest filarem Barcelony nie mam wątpliwości. Chyba wynika to wyraźnie z moich poprzednich komentarzy. Pozdrawiam. :)
0
abrk1984 - W porządku, mój błąd. Słabsze a słabe to duża różnica. Faktycznie więcej nastrzelał ze średniakami. Z najlepszymi zdobył sześć bramek, co w sumie nie jest złym wynikiem zważywszy, że na dziesięć meczów jeden zakończył się porażką po zaciętej walce i dwa remisami i stanowi mniej więcej 20% dorobku Samuela.
Zgodzę się, że w Anglii poziom jest bardziej wyrównany, ale to w końcu ojczyzna futbolu. W Hiszpanii są jeszcze niezłe zespoły jak Deportivo czy Athletic, no i nie można zapomnieć o Espanyolu, bo derby rządzą się swoimi prawami.
Pozdrawiam. :)
0
cosm1c raver - Wystawiasz nam piękne świadectwo.
0
GaGo - Nie zaliczam się do fanów talentu Karima. Chłopak mnie nie przekonuje. W związku z tym mnie do tej połowy jego ekstatycznych zwolenników nie zaliczaj.
Anelka jest dla mnie graczem marnym, przepraszam bardzo, a Higuain też jeszcze się uczy i włożę go w tą samą kategorię co Benzemę. Co oczywiście nie zmienia faktu, że nikomu nie życzę źle. Jeśli rozwinie się w dobrego zawodnika, na co ma szansę między innymi właśnie dzięki wymienionym przez Ciebie mentorom, posypię głowę popiołem, nie obawiaj się. :)
Karim może i ma lepsze statystyki w LM, ale może tylko dlatego, że miał już okazję tam zagrać? Powtórzę, że jest o rok (i obywatelstwo) do przodu. Osobiście mam w zwyczaju porównywać piłkarzy w tym samym momencie kariery, więc poczekamy i być może zobaczymy, jeśli Keirrison będzie miał możliwość gry w Champions League.
Poza tym nie bierz tego aż tak bardzo do siebie. Moja odpowiedź miała być w tonie podobnym do zarzutu. Pozdrawiam. :)
0
Kardin - Skoro wszyscy już Cię zjechali, to ja też się o to pokuszę.
W moich oczach Samuel Eto'o jest obecnie tylko wyrobnikiem i najemnikiem. Nie doi się podobno ukochanego klubu mając dobrą opcję transferową z ofertą bajecznych zarobków. Zwłaszcza, że już rok temu wiedział, że jest na wylocie. Może wydawało mu się, że skoro zagrał tak w swoich oczach fantastyczny sezon, Pep ucałuje go w stópkę i zaproponuje 15 milionów za sezon. No to się przeliczył. I na szczęście klubowi nie chodzi o pieniądze, tylko o wizję trenera i zespół. Mam nadzieję, że Ibra (oczywiście jeśli przejdzie) będzie na tyle głodny sukcesów, że odpuści sobie gwiazdorstwo. Fajną parę przyjaciół tworzyliby z Messim.
abrk1984 - Z tymi słabymi drużynami to nie przesadzajmy, bo idąc Twoim tokiem myślenia większość La Liga jest słaba.
Trzeba Samuelowi oddać, że zapewnił nam przynajmniej kilka zwycięstw w zeszłym sezonie, ale pokuszę się o stwierdzenie, że inny klasowy napastnik pełniłby tę rolę przynajmniej tak samo dobrze. A Eto'o jest aktualnie chyba najczęściej marnującym setki snajperem na świecie. Jego nieskuteczność nie razi aż tak bardzo tylko dlatego, że właściwie w minionym sezonie Barcelona żadnego meczu z jej powodu nie przegrała. W mojej opinii tylko dlatego, że mamy fantastyczne skrzydła i linię pomocy.
Co do bramki w finale Ligi Mistrzów, ponownie uprę się, że zadecydowało świetne podanie Iniesty. Jaka jest w tej sytuacji zasługa Eto'o? Przyjęcie jak zwykle nienajlepsze, pierwszy od wieków skuteczny zwód i strzał, który niemal został zablokowany przez Carricka, a później jeszcze obroniony przez van der Sara. Tak wygląda negatywna interpretacja i moje zdanie brzmi ciągle tak samo: inny klasowy napastnik również wykorzystałby tę sytuację.
Samuel Eto'o niewątpliwie zdobył dla Barcelony wiele ważnych i sporo pięknych bramek, ale niestety nie robi już takiego wrażenia jak kiedyś. Będę powtarzać, że na tym polega jego praca i w każdym innym klubie (może oprócz Realu) mógłby robić to samo, bo ma niewiarygodny ciąg na bramkę. Ale w momencie kiedy jego transfer zostanie oficjalnie potwierdzony odetchnę z ulgą, bo o palpitacje przyprawiają mnie jego spektakularny brak przyjęcia, brawurowo średni drybling, fantastyczna nieumiejętność gry głową i cudowna nieskuteczność.
Tak, nie lubię Samuela, jeśli ktoś nie zauważył.
Dziękuję za nieuwagę, pozdrawiam.
0
Ralfi, znowu frustru-frustru? 14+2 milionów za młodego, perspektywicznego gracza to niebotycznie wysoka kwota, faktycznie... W Europie nie ma jeszcze żadnej marki, ale przecież od średniaka Benzemy kosztuje o połowę mniej, a jest rok młodszy i po ograniu się na wypożyczeniu może Waszego Karimka jeszcze zagiąć, spokojna Twoja rozczochrana. Nasz chłopak nie będzie miał z tym problemu, chce się pokazać z dobrej strony i zasłużyć na miejsce w zespole. Pozdrawiam. ;)
0
No dobrze, jeśli to prawda, to niech mi ktoś wmówi, że szanowny pan Eto'o nie leci na kasę. No ale faktycznie, kupi sobie za to parę zegarków, a może jakąś wy...czesaną brykę, przecież coś mu się od życia należy.
Podobno Pep mówił, że Villę też chętnie przyjmie. Może nie miałby nic przeciwko posadzeniu Eto'o na trybunach, wypłacaniu mu stopniowo tych jego 7,5 milionów pod warunkiem, że David byłby do kupienia za 50. Bo w momencie dokładania 5 milionów dla Eto'o kwota transferu Zlatana rośnie do bardzo już niepokojących rozmiarów. Chyba, że wtedy byłoby do wynegocjowania obniżenie sumy pieniężnej do 40 milionów.
No nie wiem, stanie się i tak to, co trener uzna za najlepsze dla drużyny. Ale Eto'o mógłby z łaski swojej nie odwalać szopek, skoro tak bardzo kocha ten klub, bla, bla, bla. Poza tym bynajmniej na tym transferze nie traci, ma szansę dołożyć do swoich trofeów mistrzostwo Włoch i nie jest powiedziane, że Inter nie będzie walczył o Ligę Mistrzów.
0
Czy hattrick Kubali był klasyczny? ;>
0
Inteligentny facet. Szkoda, że tak szybko chce opuścić Barcelonę. Ale kto by tak nie chciał, lekkie mecze w półzawodowej wręcz lidze i porządna tygodniówka. :)
0
Przede wszystkim chłopak jest myślący, nie robi awantury, że chcą go wypożyczyć. Faktycznie lepiej byłoby, gdyby grał w Hiszpanii, bo Primeira Liga to jednak trochę niższy poziom. Dobra opcja na przyszłość.
Co do środkowego pomocnika coraz bardziej podoba mi się pomysł z Moutinho, klauzula 22,5 miliona jest do zniesienia, a sam zawodnik nie powinien przesadnie płakać, jeśli będzie zmiennikiem. Guardiola jednak myśli chyba o defensywnym pomocniku, bo - uwaga - Keita takowym nie jest. Ale wydawanie dużych pieniędzy na Mascherano to jak dla mnie kiepski pomysł. Pożyjemy, zobaczymy.
0
vajcz - Czyli wiesz lepiej od Pepa?
Balcer - Naprawdę? Tego samego Torresa, który czuje się dobrze w Liverpoolu, jest jego kluczowym zawodnikiem, sezon był dla klubu nienajgorszy, a trener nie zamierza go sprzedawać? Za marne 46 milionów? No to dawaj, kandyduj na prezesa, tym transferem spełnisz moje marzenie.
Fabiano natomiast za bardzo przypomina mi Eto'o. To znaczy, już objaśniam: mało myśli. Osobiście na tyle cieszę się z odejścia Samuela, że tę kosmiczną kwotę jakoś przełknę.
A płakać może zacznijmy po sezonie. Jest duża szansa, że Zlatan się spłaci. Jeśli nie, cóż. Ryzyko zawodowe.