0

Decyzja o transferze Villi trafiona. Wywiad... dość ostrożny.

Moim zdaniem Laporta był dobrym prezydentem. Zadbał o rozwój Klubu na bardzo wielu polach. Odchodzi po dobrym sezonie, zostawia dobre wrażenie. Ciekawe, czy zajmie się na poważnie polityką. Zmiana warty? Chyba potrzebna.

0

Zubi! :)

Nie ma szans na sprzedaż Ibry. Stać na niego tylko City, a on nie zgodzi się przejść na Wyspy. Prosta, czysta sprawa.

Zgodzę się, że mogą grać w systemie Villa-Ibra-Messi w rotacji z Pedro czy Bojanem. Problem tylko w tym, że Villa też jest łasy na bramki, a żaden z nich nie zmieni tego, że kluczową postacią zespołu jest Leo. Twierdzącym, że "nie może być dwóch zawodników zwolnionych z pressingu" polecam chociażby mecze reprezentacji Hiszpanii, w których Villa pokazuje, że mógłby zaspokoić tęsknotę niektórych za Eto'o.

W przypadku odejścia Toure priorytetem powinno być obsadzenie pozycji defensywnego pomocnika, a ja nie mam nic przeciwko, żeby był nim Marquez. Tak czy inaczej siedzi na ławce, umiejętności ma, może się przydać.

Zarys organizacji wygląda na sprawny. Pozostaje nam liczyć na owocną współpracę tandemu Guardiola-Rosell.

0

Jeśli ma siedzieć na ławce, lepiej dla niego będzie, jak odejdzie. Pep najwyraźniej uważa, że defensywny pomocnik potrzebuje minut, żeby trzymać formę, a Busi być może przypomina mu siebie za młodu...

0

To w zasadzie oznaczałoby utrzymanie wpływów dla pozostałych klubów na podobnym poziomie, czyli równałoby się strzałowi w stopę. Chyba, że Sevilli tak zależy na sukcesie, że szczyciliby się też takim mistrzostwem.

600 tys. euro na biletach? Raczej kasę z biletów z dwóch spotkań, kiedy stadion z reguły jest prawie pełny, plus pieniądze z transmisji obu meczów. A federacja im na to nie pójdzie, czyli trzeba się liczyć z poniesieniem kosztów wypowiedzenia licznych umów i organizacją nowej ligi na własną rękę.

Poza tym zapytam posiadaczy na przykład Cyfry. Jak często transmitowane są przez nią mecze zespołów innych niż Real lub Barca? Odpowiedź: najwyżej dwa z czterech na kolejkę, ewentualnie gdy wyżej wymienieni grają z Almerią, Xerez czy innym słabszym zespołem, a w tym samym czasie jest spotkanie Depor-Mallorca.

Co nie zmienia faktu, że podział wpływów z transmisji może i jest sprawiedliwy, biorąc pod uwagę w jakim stopniu Barça i Real uatrakcyjniają ligę, ale żeby wyrównać poziom, należałoby chyba to zmienić. Chociażby proporcjonalnie do miejsca zajętego w lidze w poprzednim sezonie.

Samą wypowiedź del Nido można by potraktować poważnie, gdyby nie ostatnie zdanie. Przykro się robi na widok takiego buractwa.

Kurdu - No proszę Cię. Różnica między Chelsea a Arsenalem też wynosi aż 11 punktów. O mistrzostwo przez długi czas bili się już tylko The Blues z ManU. Fakt faktem, w Anglii jest wyraźniej zarysowana większa czołówka i rzadko można być pewnym awansu do europejskich pucharów, ale nie równa się to jeszcze zdecydowanej walce o majstra. Zgodzę się, że liga jest nieprzewidywalna, żywa, ciekawa. Ale w obliczu ostatnich sześciu lat, zakończonych sukcesami albo Diabłów, albo Chelsea, gdy w dodatku w czterech przypadkach drugie miejsce również przypadało jednemu z tych zespołów, to "najrówniejsza" wypada trochę śmiesznie.

Akurat Liverpoolowi potrzebny jest raczej dobry trener. Hodgson nieźle poukładał Fulham, zobaczymy, jak powiedzie mu się z The Reds.

0

cules91 - No tak technicznie rzecz biorąc prawda, bo Villa+Pedro rozegrali całe spotkanie, czyli przez cały mecz na boisku było sześciu barcelonistów. :P

baddorf - To w zasadzie oznaczałoby utrzymanie wpływów dla pozostałych klubów na tym samym poziomie, czyli równałoby się strzałowi w stopę. Chyba, że Sevilli tak zależy na sukcesie, że szczyciliby się też takim mistrzostwem.

Co nie zmienia faktu, że podział wpływów z transmisji może i jest sprawiedliwy, biorąc pod uwagę w jakim stopniu Barca i Real uatrakcyjniają ligę, ale żeby wyrównać poziom, należałoby chyba to zmienić. Chociażby proporcjonalnie do miejsca zajętego w lidze w poprzednim sezonie.

A Hiszpanie faktycznie nie do końca przekonują, jeśli chodzi o styl gry. Sam początek meczu był w porządku, później znowu przyhamowali. Xavi grał już trochę bardziej z przodu, w tym chyba tkwi klucz do poprawy. Paragwaj powinni jeszcze ograć, ale zarówno z Niemcami, jak i z Argentyną będzie raczej ciężko.

0

Ach, ci kibice Realu.

0

Mądre, wyważone wypowiedzi Puyola.

"Dodano: 2010-06-26 13:47:10, autor: Hering

Busquets? Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy Hiszpan jak dotychczas. Niesamowita swoboda, pozwala sobie na dryblingi, w swoim stylu odzyskuje piłkę zmuszając przeciwnika do faulu, wczoraj za przewinienia na nim sędzia pokazał przynajmniej dwie żółte kartki." To tak coby się nie powtarzać.

Myślę, że Carles bardzo dobrze to ujął: "[Leo] Prowadzi wielką Argentynę." Tak to mniej więcej wygląda. Nie rozumiem pretensji niektórych, że jest w słabej formie strzeleckiej. Na razie brakuje mu szczęścia, dwa słupki i przynajmniej trzy sytuacje, w których bramkarze mieli ogromne kłopoty. A bierze udział w niemal każdej akcji bramkowej Albicelestes. W meczu z Meksykiem miał chyba lekką zadyszkę, poza tym wydaje się, że czuje presję, chce coś udowodnić, strzelając w końcu bramkę. Moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie, bo faktycznie jest pierwszoplanową postacią tej reprezentacji z nadania samego Maradony. Za obronę przecież nie odpowiada. Jeśli Argentyna poradzi sobie z Niemcami, nie pozostanie mi nic innego, jak zwrócić honor Boskiemu Diego.

A cofnięty Xavi mnie osobiście trochę drażni. Nie ma takiej swobody rozegrania, bierze w nim dużo mniejszy udział, co dość poważnie ogranicza możliwość kluczowych zagrań.

0

Kolega marcin123 po prostu myli pojęcia. I to prawie wszystkie. Może zamiast przesiadywania przed telewizorem wypadałoby zadbać o inne dziedziny wiedzy...

Ostatnio zaczynam się poważnie zastanawiać nad Ceskiem, bo po prostu mnie nie porywa. Zwłaszcza za 40-50 milionów euro. Wydaje mi się przy tym, że Özil zdecydowanie lepiej zniósłby przesiadywanie na ławce, wchodzenie do gry jako rezerwowy czy grę z raczej słabszymi rywalami, gdyby okazało się, że kontuzje omijają nasz duet artystów. Jest lewonożny, to też atut. Gdyby był do wzięcia za 20 mln euro (a Werder nie ma zbyt wielkiego pola do dyktowania warunków z racji wygasającego za rok kontraktu), a Cesc za powiedzmy 45+ dla mnie nie ma się raczej nad czym zastanawiać.

adan23 - Taki jesteś cwany, a nie wpadłeś na to, że porównywanie graczy z różnych pozycji jest bezcelowe.

0

sharif i inni autorytarni:

Proszę bardzo, zastšpcie panów sędziów. Cholernie trudny zawód, w którš stronę się nie ruszysz, ktoœ i tak cię opluwa.

Zgodzę się, że jedna kwestia jest prosta. A mianowicie była bramka - nie było bramki. Czujnik na linii wykrywałby też bramkarza/obrońców/napastników wpadajšcych do bramki, chip mógłby być zawodny, ale akurat kamery na liniach bramkowych sš obecne już teraz. Nie widzę powodu, dla którego nie powinno się z nich korzystać. A największš gnidš w spotkaniu Niemcy-Anglia jest dla mnie Neuer, który jak gdyby nigdy nic wycišgnšł piłkę z bramki i wprowadził jš do gry. Być może to właœnie przekonało liniowego. Też nie mam ani plazmy, ani HD, ale natychmiast było dla mnie jasne, że piłka przekroczyła linię, bo jest to fizycznie niemożliwe, a przynajmniej nieprawdopodobne, żeby odbijajšc się dwukrotnie od poprzeczki ani razu nie była w bramce. Poza tym jak już ktoœ napisał, było to co najmniej pół metra.

Brak cofnięcia decyzji przez Rosettiego też mnie szokuje. Miał do tego prawo, bo nie wznowiono jeszcze gry, a tak po prostu oœmieszył się na oczach, bagatela, œwiata.

bambosh - Podajesz najlepszy argument dla powtórek telewizyjnych czy jakiegokolwiek innego rozwišzania. To co, facet mógł wzišć na siebie odpowiedzialnoœć za niesprawiedliwe pogršżenie Anglików, ale nie mógł słusznie uznać im bramki? Wierutna bzdura. WprowadŸmy możliwoœć użycia technologii, a będzie mógł się zrzec tej odpowiedzialnoœci.

A odpowiedzialnoœć spada na głównych z prostego powodu, że to o nich jest najgłoœniej i to ich wymienia się wszędzie z nazwiska, ich asystentów z kolei nie zawsze. Jak potrzeba zrzucić na kogoœ winę, trzeba palcem pokazać konkretnie.

Absolutnie zgodzę się też co do Irmatowa. To, że jest z Uzbekistanu, nie ma tu nic do rzeczy. Jak na razie nieŸle gwiżdże.

0

Wesol03 - To dyskutuj o tym nie ze mną, bo ja akurat zazwyczaj popieram Busiego, chyba że zdarzy mu się zagrać wyjątkowo słabo. Kiedy dłuższy czas spisywał się średnio, zdarzało mi się tracić cierpliwość i dociekać, dlaczego nie gra Toure, ale to tyle. Sam Sergio najlepiej obroni się swoją grą, a że nie każdy potrafi docenić pracę defensywnego pomocnika tylko dlatego, że nie zawsze widać go na boisku - nie mój problem.

Yaya bywa trochę zbyt wybuchowy, ale moim zdaniem nie jest to w stanie przeważyć wszystkich jego plusów. Polityka klubu w jego sprawie jest moim zdaniem błędna, chociaż mam nadzieję, że się mylę.

Co do waszego dylematu w kwestiach ogólnych: to właśnie duża liczba wychowanków, a przede wszystkim świetna atmosfera w szatni czyni różnicę. Większość obecnych piłkarzy Barcy gra nie tylko dla pieniędzy. Duża liczba "robotników" wcale nie jest konieczna w momencie, kiedy każdy z piłkarzy w każdym meczu daje z siebie wszystko.

0

Wesol03 - A czy ja to, przepraszam bardzo, neguję? Popieram tylko opinię, że jakość dośrodkowań Daniego trochę spadła, tyle. Pierwszy sezon miał fantastyczny, stąd wysokie wymagania. Nie zdążył się do końca pozbierać po kontuzji na początku roku i ja to rozumiem. Bynajmniej nie chcę zamieniać Daniego na żadnego innego obrońcę. Chłopak tworzy niesamowitą atmosferę w szatni, a to, jak wiadomo, jest bezcenne.

0

bexley - Zgodzę się, że Honda robi niezłe wrażenie na tym Mundialu, zobaczymy, co pokaże jutro w meczu z Paragwajem.

Wesol03 - Problem tkwi w tym, że jeśli rozgrywa się więcej minut, takie statystyki lepiej wypadają. Nie zamierzam rozstrzygać, który z dwójki Busquets-Toure jest lepszy, bo są po prostu inni. Z racji braku innego DMa w drużynie uważam, że Yaya mógłby się jeszcze przydać. Niedawno przedłużył przecież kontrakt.

0

Oj, 11 asyst z dośrodkowań mocno przesadzone. Mam w pamięci przynajmniej jedną krótką, w pierwszym meczu z Atletico, doliczony czas, kombinacyjna akcja z Iniestą i Messim, Alves wykłada Lionelowi. Strzelam, że najwyżej połowę ostatnich podań Daniego z zeszłego sezonu stanowiły dośrodkowania.

0

bexley - Popraw mnie, jeśli źle rozumiem. Tego samego Salcido, od którego Abidal jest, o zgrozo, rok starszy?

I jakby Ci to powiedzieć, wydaje mi się, że pewniejszym transferem jest bremeński Özil niż grający dotychczas tylko w holenderskim średniaku Japończyk. Poza tym wystarczy spojrzeć na długości kontraktów. Umowa Özila wygasa w czerwcu przyszłego roku, a Honda pół roku temu przeszedł do CSKA i jest z nim związany do końca 2013.

Wesol03 - Statystyki nie grają.

0

adan23 i inni znaffcy:

A co ma wasza zasmarkana niechęć do Niemców do transferów Barcelony? Wasz klub? W ogóle śmieszy mnie niezmiernie mówienie o ewentualnych wzmocnieniach w formie "chcę tego, tego i tamtego, a tego i tego nie". Jak dzieci z przedszkola.

Wymień z imienia i z nazwiska dziadka, którego zamordowali Ci hitlerowcy, to zgodzę się, że masz prawo ich nie "lubieć". I jeszcze jedno, mądralo. Wehrmacht akurat był armią, a za odmowę wstąpienia do niej - w czapę i do piachu.

Wybrali w demokratycznych wyborach, tak? Całe 37% głosujących. Dość sporą odpowiedzialność za rozwój hitleryzmu ponosi von Hindenburg, który desygnował Adolfo na kanclerza. Z drugiej strony ideologia nazistów silnie bazowała na kryzysie ekonomicznym w latach 20. Tak zwane obiecanki-cacanki.

Znam osobiście bardzo wielu Niemców. Żaden z nich nie ma problemu z rozmawianiem na temat historii. Chętnie się uczą, słuchają. Za ewentualne braki w wiedzy odpowiedzialny jest system szkolnictwa, który u nas, jak widać poniżej, wcale nie jest lepszy.

Mierzi mnie zaszczepiana w niektórych rodzinach od dziecka niechęć do tych czy tamtych, bo są tacy a tacy. Rzygać się chce.

A wracając do meritum, co do Özila zdania na razie nie zmieniam. Potrzeba wzmocnienia środka pola, a on wydaje się lepszą alternatywą niż Hleb, gdyby niemożliwy był transfer Fabregasa.

0

Taki z niego Niemiec jak z koziej dupy trąba.

Na tych mistrzostwach Özil kilkakrotnie mi zaimponował. Jest sprytny, ma dobry przegląd pola, niezły strzał. Dobra alternatywa, gdyby Cesc był absolutnie nie do wyjęcia, a jest ze dwa razy tańszy.

Uzupełnienie środka pola zwłaszcza w przypadku odejścia Hleba uważam za bezwzględnie konieczne. Jest to kluczowa formacja, żyją z niej napastnicy, a ani Thiago, ani dos Santos nie gwarantują jeszcze najwyższego poziomu.

Müller? Nie jest lepszy od Pedro, więc po kiego grzyba?

0

Problem w tym, że Dani jest wyraźnie szczęśliwy w Barcelonie i gra nawet wtedy, kiedy nie jest w formie. :P Mancini może sobie marzyć. Tyle w temacie.

0

Pragnę zwrócić uwagę na jeden znamienny fakt. W przyszłym sezonie rezerwy Barçy będą grały na zapleczu La Liga. A to już nienajgorsze miejsce na przywyknięcie do hiszpańskiego stylu gry. Jeśli Keirrison chce przede wszystkim grać, osobiście nie widzę przeszkód, żeby robił to w Barçy Atlètic. Na pewno lepsze to, niż powrót do Brazylii, który byłby po prostu krokiem wstecz. Jeśli się nie mylę, w drugiej lidze hiszpańskiej można zgłosić do rozgrywek dwóch obcokrajowców. W zasadzie to samo tyczy się Henrique. Piłkarze zgłoszeni w rezerwach są uprawnieni do gry w pierwszym składzie, więc mogłoby to być zbawienne w wypadku ewentualnych kontuzji.

Hiroshima - Zaliczanie w ten poczet Keity i Ibry zdecydowanie na wyrost. W porównaniu z pozostałymi, nie oszukujmy się, niewypałami, wypadają dużo lepiej. Świadczy o tym chociażby liczba rozegranych spotkań.

0

De gustibus non disputandum est... i tyle w temacie.

0

Busquets? Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy Hiszpan jak dotychczas. Niesamowita swoboda, pozwala sobie na dryblingi, w swoim stylu odzyskuje piłkę zmuszając przeciwnika do faulu, wczoraj za przewinienia na nim sędzia pokazał przynajmniej dwie żółte kartki.

Co w żaden sposób nie zmienia mojej opinii, że Yaya jest w drużynie potrzebny. Panowie prezentują diametralnie różny styl gry, przy czym obaj są przydatni przeciwko różnym typom przeciwnika. Z drugiej strony, jeśli Toure chce odejść... Osobiście zaczynam się ostatnio przekonywać do opcji "Mascherano". Javier jest jeszcze innym typem zawodnika, najbardziej przeszkadza mi w nim jego nadmierna agresja, ale skoro Pep widzi dla niego miejsce w zespole...

Poza tym oglądając mecze reprezentacji Meksyku z Marquezem w środku pola i pamiętając, jaką rolę zdarzało mu się pełnić w czasach Rijkaarda, zastanawiam się czy Rafa nie stanowiłby dobrej alternatywy na pozycję defensywnego pomocnika. Miałby przy tym większe pole do popisu jeśli chodzi o długie podania, które zdecydowanie są jego mocną stroną.

W każdym razie mam nadzieję, że tandemowi Guardiola-Rosell uda się tak przebudować skład, żeby utrzymać wyniki na wysokim poziomie.

Odnośnie Pique, zaimponowała mi wczoraj jego szybkość i przytomność umysłu. Mniej więcej pół minuty po strzale głową po rzucie rożnym bezbłędnie powstrzymywał akcję ofensywną Chile pod własnym polem karnym, która, gdyby nie on, prawdopodobnie skończyłaby się bramką. Z drugiej strony faktycznie ma chłopak pecha.

No i co do pana Estrady. Drugie żółtko mógł zarobić już wcześniej, a umyślnie czy nie, wyraźnie zahaczył Torresa, uniemożliwiając mu dalszy udział w akcji - ja nie mam pytań. A nawiasem mówiąc, szkoda Fernando, wyraźnie nie może odbudować formy po kontuzji. Z drugiej strony teoretycznie zwiększa to szanse Pedro na grę... :)

0

Sześciokątną faktycznie byłoby ciężko. Tak o jeden wymiar za ciężko.

Leo o tyle ma prawo pogrymasić, że z Nigerią zagrał nieźle i być może właśnie piłka jest powodem, dla którego nie świetnie. Mimo tego nie powinien wylewać żalów publicznie.

A tak nawiasem mówiąc niech się piłkarze cieszą, że nie muszą korzystać z przedwojennego sprzętu. Narzekać to można na piłkę, która po nasiąknięciu wodą wstrząs mózgu mogła wywołać. ;)

0

Ja tam uważam, że Arsenal potrzebuje doœwiadczonego playmakera, zwłaszcza w przypadku odejœcia Ceska, a nawet gdyby miał zostać. Rosicky w tej roli spisuje się œrednio i jest bardzo kontuzjogenny.

W kwestii oceny Pienaara nie pozostaje natomiast nic innego, jak zgodzić się z panem Wengerem.

0

Hej, redakcjo, wiary! Remontada es posible!

0

thegunners - Bardzo rzadko uciekam się do tego rodzaju wycieczek, ale niewielka długość Twojego kibicowskiego stażu po prostu bije w oczy.

W kwestii transferu Cesca mam nieodmiennie to samo zdanie: chętnie, ale za rozsądne pieniądze, to znaczy maksimum 40 milionów, bo jestem za tym, żeby Ibra został.

Być może nowy prezydent będzie chciał użyć Fabregasa w charakterze karty przetargowej.

0

Na moje to i Portugalia, i WKS muszą liczyć na wzajemne potknięcia, bo niespodzianka w postaci braku awansu Brazylii jest chyba jednak niemożliwa. A Koreańczycy z północy grać będą o życie w sensie dosłownym, więc... :)

0

Gdyby tylko Yaya więcej grał... Jeśli występuje regularnie, pokazuje na co go stać. Jest niesamowicie wszechstronnym zawodnikiem, co widać chociażby w meczu z Valladolid. 190 cm wzrostu, a dryblował niczym Messi. Poza tym finał Copa del Rey przeciwko Bilbao - wejście niemal z obrony, ograł ze trzech przeciwników i przyłożył z może siedemnastu metrów tuż przy słupku, czego chcieć więcej?

Yaya jest świetną alternatywą dla Xaviego czy Iniesty w meczach, w których rozegranie nie jest absolutnie najważniejsze, bo w ofensywie ma do zaoferowania zdecydowanie więcej niż Busi i Keita w formie z końca sezonu, ale musi GRAĆ. Jest to jedna z najbardziej dla mnie niezrozumiałych decyzji Pepa.

Nikt nie zapłaci za Toure tyle, ile jest on warty dla klubu. Transferowi Cesca za astronomiczną sumę kosztem odejścia Yaya mówię stanowcze nie.

0

A najpiękniejsze - jestem z Poznania i w tym sezonie jest spora szansa na dwa mistrzostwa. :)

0

Toż to madrycki spisek!

0

*przekonały ludzi do niego, tfu. xP

0

Fhero - A jaki, do ciężkiej cholery, ma Twój komentarz?

Carnero - Żaden kandydat zarządu nie będzie miał na tyle mocnej pozycji, żeby przekonały go same transfery, przynajmniej moim zdaniem.

patryk - Przypuszczam, że wygląda to tak: Barca bez szemrania akceptuje kwotę żądaną aktualnie przez klub, bo tak naprawdę nikt nie wie, jak wyjdą mu Mistrzostwa. W zasadzie jedni i drudzy są do przodu. I Cesc DM? Nie rozśmieszaj mnie. Nie ma chłopak warunków. Miejsca są dwa, zawodników trzech, bo jeśli odejdzie Yaya, Keita będzie musiał zostać stricte defensywnym pomocnikiem. Jeśli nie - góra czterech. W razie potrzeby Don Andres faktycznie może grać na skrzydle, albo defensywny, trzech ofensywnych pomocników i dwóch napastników. Żaden problem.

Gdyby z kolei przyszedł Villa, jestem przeciwko wszelkim innym wzmocnieniom ofensywnym z tej racji, że moim zdaniem Zlatan zasługuje jeszcze przynajmniej na jeden sezon. David nie miałby raczej większego problemu z grą na skrzydle, a w ostateczności można wypożyczyć Bojana do Valencii, byle bez opcji kupna, chociaż to rozwiązanie niezbyt mi się podoba.

Grę Torresa uwielbiam, ale jest to wydatek rzędu 60-80 milionów euro, a to zdecydowanie za dużo.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: