0

Nie dramatyzujcie. Mecz jest w poniedziałek więc mają tyle odpoczynku co w przypadku gdyby po meczu ligowym musieli we wtorek lub środę grać w Lidze Mistrzów. Normalna sytuacja, nie potrzeba rotacji.

0

Dajcie spokój, ta firma nie ma podjazdu nawet do Reeboka czy Pumy, a Wy chcecie żeby prześcignęła Nike czy Adidasa ;)

Największe gwiazdy dalej będą sponsorowane przez największe giganty odzieżowe.

0

zbiku

Myślę, że podobnie będzie w przypadku piekielnie mocnego w tym sezonie City. W zeszłym pokazali, że powoli zespół się zgrywa. Zakup Aguero już w pierwszym ligowym meczu pokazał, że to strzał w 10. Nasri tylko pomoże im w grze kombinacyjnej do której uparcie dąży Mancini.

Cóż, mam nadzieję, że w tym sezonie w końcu zdetronizują Manchester w PL.

0

thuglife

A czy ja gdzieś napisałem, że zalegają z pensjami ? Pan Józef napisał żeby wywalić najbardziej zadłużone, to podałem 2 przykłady najbardziej zadłużonych klubów La Liga ;) Pierwsze z brzegu, nie musiałem daleko szukać. Pewnie chodziło mu o niewypłacalność, ale to już nieistotne ;)

0

Pan Józef

Pewnie, wywalmy Barcelonę i Real ;)

0

barcelonka10

Widzę, że z tego całego zdenerwowania zapomniałaś o podstawowych zasadach ortografii. "Skąńczy" aż bije po oczach. Takiego połączenia jeszcze nie widziałem.

Co do strajku, po prostu cyrk na kółkach. Liga ma się skończyć szybciej z powodu Euro, a oni się ociągają z jej rozpoczęciem. Niestety ale przez to potem będą mecze co 3 dni. Im później zaczniemy tym więcej ich będzie.

0

culeson

Cały czas mnie nie rozumiesz, przecież nigdzie nie napisałem, że Messi też nie potrafi genialnie asystować. Chodzi mi po prostu o to, że Ronaldinho robił to w sposób spektakularny, niepowtarzalny dla innego zawodnika.

Messi również zalicza ogromną ilość genialnych asyst, ale cały czas brakuje tej szczypty magii, którą do swoich zagrań wprowadzał Brazylijczyk.

0

culeson

Poprzez niekonwencjonalne podania rozumiem np. podanie piętą, barkiem itp. Ileż takich pięknych podań oglądała publiczność na CN za czasów el tridente składającego się z R10, E2 i Giuly'ego.

Chodzi mi po prostu o podania, których nie spodziewa się w danej chwili obrońca. Ronaldinho nie musiał podnosić głowy na 5 sekund i rozglądać się za partnerami, on po prostu biegł i podawał lub przerzucał. Nie dawał obrońcom czasu na przemyślenie co może się za chwile zdarzyć.

0

Jeśli kiedykolwiek kibice na Santiago Bernabeu wstaną i będą bić brawo Messiemu po zdobytej bramce to wtedy przyznam się do błędu i nigdy więcej nie powiem, że Messi nie dorównuje Ronaldinho.

Póki ten moment nie nastąpi, będę z dumą wspominał cudowne zagrania genialnego Brazylijczyka, które raz po raz ośmieszały najlepsze defensywy Europy.

Główną różnicą pomiędzy oboma zawodnikami jest umiejętność zagrania niekonwencjonalnej piłki, takiej której nikt się nie spodziewał. Takiej, która przejdzie całą obronę i jeszcze będzie dograna "na nos", stwarzając napastnikowi stuprocentową okazję do zdobycia bramki. Ronaldinho był w tym mistrzem. Do tego dochodzi kurewski drybling, który do teraz mam w pamięci. Zawodnicy wręcz kładli się przed nim, a on obiegał ich jak dzieci. To było zarówno skuteczne, jak i piękne dla oka.

Messi również mija rywali jak tyczki, ale (z całym szacunkiem do Messiego) nie jest to tak piękne jak w wykonaniu R10. To była magia w każdym calu, był szybki, efektowny i skuteczny. Był futbolowym bogiem, który spadł ze swojego tronu równie szybko jak się na niego dostał.

0

Moje marzenie się spełniło, w końcu ze spokojem mogę patrzeć jak Cesc dzieli piłkami ze środka pola biegając po zielonej murawie Camp Nou w bordowo-granatowym trykocie. Jeszcze dwa, trzy lata i będzie najlepszym pomocnikiem świata. Wczoraj wystawił kilka takich tac, że głowa mała.

0

culeson

Trochę Cię chyba jednak poniosło co do Messiego. Kompletny to był Ronaldinho, takiego drugiego jak on przez pierwsze dwa sezony w Barcelonie długo nie ujrzymy na świecie. Efektywność + efektowność, cały R10, którego wszyscy kochali. Wieczny uśmiech na twarzy, nawet po zmarnowanej sytuacji. On miał wszystko żeby zostać piłkarzem legendą, niestety nie wykorzystał tej okazji.

Messi zapisze się na kartach historii, ale nigdy nie będzie tak dobry jak Ronaldinho, przynajmniej dla mnie.

0

Jeśli ktoś twierdzi, że Thiago jest lepszy od Fabregasa no to przykro mi to mówić ale jest kretynem. Jak można w ogóle porównywać tą dwójkę zawodników ?

Mówią to tylko i wyłącznie osoby, które nie mogły widzieć w akcji Fabregasa. Widzieliście kiedykolwiek jakie on piłki zagrywa ? Jak mądrze rozprowadza akcje ? Normalnie krew mnie zalewa jak to czytam.

Fabregas jest na poziomie Xaviego oraz Iniesty, to jest zawodnik kompletny. No i co najważniejsze, potrafi kropnąć z dystansu. Gra od kilku lat w najsilniejszej lidze świata i zalicza tam ogromną liczbę asyst, to mówi samo przez się.

Strasznie drażni mnie zachowanie zarządu, jak przepuszczą taką okazję to wyjdę z siebie. Możemy mieć przyszłego najlepszego rozgrywającego za 45 milionów euro, a oni żałują tych kilku milionów, które zwrócą się jak tylko zacznie się sprzedaż koszulek z jego nazwiskiem...

Jak się ma 45 milionów euro do 43 wydanych na Pastore ? No właśnie.

0

Jednym słowem ktoś tutaj leci w ... kulki. Z drugiej strony SkySports ma zbyt dużą renomę żeby pozwolić sobie na brednie wyssane z palca.

Ale on sadzi piły, można nacieszyć oko na tej kompilacji co dał szefu91. Ah.

0

IceMan

Przestań już z tym Keitą, już kiedyś prosiłem Cię o wytłumaczenie mi tej jego rzekomej "czarnej" roboty, którą wykonuje to mi napisałeś tylko, że skoro jej nie widzę to mój problem. Prawda jest taka, że zbytnio odstaje poziomem od swoich kolegów z zespołu, Strasznie blado to wygląda gdy Keita biega obok Xaviego lub Iniesty. Miota się po tym boisku, nie wie gdzie się ustawić.

Najbardziej lubię ten fragment o tym, że nie marudzi. No litości, tego by jeszcze brakowało żeby zaczął marudzić, że mało gra. Gra w najlepszym zespole, rozgrywa bardzo dużą ilość minut i jeszcze miałby marudzić ?

Toure - to był gość od czarnej roboty, zasuwał po boisku, odbierał, walczył, rozpychał się, a Keita ? Co on takiego robi oprócz podawania piłki do najbliższego partnera grając na pozycji rozgrywającego ? Śmiech na sali. Nie trzeba być trenerem pokroju Guardioli żeby to dostrzec. Pep po prostu darzy Malijczyka sympatią, nic więcej. W każdym zespole trener ma swojego ulubieńca, pech chciał, że padło akurat na niego, ot cała prawda o "fenomenie" Keity, 12 zawodniku zespołu ;)

0

Bruma

Nie liczę "transferów" z Barcy B bo oni do kadry byli już włączeni pod koniec zeszłego sezonu, a pożytku z nich żadnego nie było bo jak była dziura na środku obrony to łatał ją Jefecito, a w pomocy grał Keita, ot co.

0

Nie no to są jakieś jaja przecież. Tyle się nagadali po zakończeniu sezonu, że za wąska kadra, że tamto, że siamto a jak dotychczas kupiliśmy jednego zawodnika, a oddaliśmy trzech. Gdzie tu logika ?

0

Zaskoczyła mnie konferencja Pepa, w której stwierdził, że mamy pewne opóźnienia w przygotowaniach, a także trochę za mało czasu. Wygląda to jak marna próba wytłumaczenia się bo przecież każdy miał tego czasu tyle samo.

Nikt nie kazał Guardioli dawać im tyle wolnego oraz zabierać ze sobą w większości zawodników rezerw. Z reguły jestem spokojny ale naprawdę mnie to zirytowało. Nigdy nie tłumaczył się w taki sposób, a tu teraz taki show na konfie.

0

Dziwną rzeczą jest, że na tydzień przed meczem z Realem, Pep dalej eksperymentuje ze składem. Trochę mnie to martwi aczkolwiek jeszcze jestem spokojny.

Nie można sobie pozwolić na więcej takich wpadek bo morale zespołu na pewno nie jest przez to silniejsze.

0

Pawelosca

Jak widać nie każdy musi być wyczulony na ironię. Spokojnie, z wiekiem samo przyjdzie.

0

No to chyba możemy zapomnieć o Fabregasie. Pewnie zna już wynik i podjął decyzję. Po co ma grać w klubie, który nie potrafi pokonać Chivas Guadalajary.

0

Pedro musi się ostro wziąć do roboty bo z taką formą jaką prezentuje obecnie to Alexis z miejsca sadza go na ławce. Strasznie jestem zdziwiony jego słabą dyspozycją, Myślałem, że bramka w finale pomoże mu się przełamać, ale jednak to jeszcze nie ten moment i dalej jest w poszukiwania formy z początku roku.

0

Marcin89_AG

Sądząc po nicku, mógłbym założyć, że z dwojga nas dzieciakiem jest tylko jedno, ale tego nie zrobię. Być może po prostu lubisz liczbę 89. To tak na początku, taki odwet za to, że poraża Cię mój poziom inteligencji o czym pisałeś w ostatnim akapicie. Założyłem, że odnosi się to też do mnie bo napisałeś to na samym końcu po zadaniu pytania co ma powrót Fabregasa do treningu z domniemanym jego powrotem na Camp Nou.

Wracając do tematu. Cena Fabregasa jest wyższa bo jest lepszym zawodnikiem, dłużej utrzymuje równą formę. Od lat ciągnie Arsenal w górę ligowej tabeli utrzymując ich w top4. Sanchezowi wyszedł dopiero jeden sezon(głównie ze względu na strzelone 4 bramki w jednym meczu), a piszesz, że jest lepszy pod względem piłkarskim. Seriously ?

Jak to co ma fakt, że wraca do treningów ? Może to, że wszystko wygląda już dokładnie tak samo jak rok temu. Miesiąc bez treningu, siedzenie cicho, potem wielki powrót na London Colney i obwieszczenie światu, że zostaje na Emirates bo jest kapitanem.

0

Najbardziej szkoda mi Afellaya, tak się chłopak dobrze prezentował w meczach przedsezonowych, a teraz musi pauzować. Co więcej, jesteśmy przez to skazani na oglądanie kompletnie bezproduktywnego Pedro, który dalej szuka formy z początku roku.

0

Marcin89_AG

Powiedz mi co mają zdobyte tytuły do tego czy ktoś jest świetnym zawodnikiem ? O tym czy ktoś jest dobry czy nie decydują występy, występy i jeszcze raz występy. Gdyby tak nie było do Barcelony zapewne nie trafiłby Sanchez bo niby z jakiej racji ? Za 4 miejsce w Serie A ? To jest dla Ciebie tytuł ?

Fabregas jest kapitalnym graczem i udowadniał to niejednokrotnie. Nie chce mi się kolejny raz tego wszystkiego tłumaczyć. Wiem jedno, Fabregas jest obecnie w top3 jeśli chodzi o kreatywnych pomocników. Jeśli przejdzie do Barcelony i Pep tak ustawi zespół, że Fabs będzie grał w pierwszej jedenastce(a jestem pewien, że tak właśnie będzie), to jestem więcej niż pewien, że zrzuci z najwyższego stopnia podium samego Xaviego.

Co do niewolnictwa. Cóż, pozostawię to bez komentarza. Zapewne dzisiaj wracając na London Colney był zakuty w kajdany i wprowadzany z opaską na oczach jak więzień.

0

Myślę, że powinien się bać. W końcu nie dorasta do pięt młodszemu koledze.

0

ciałek

A czy ja w moim poprzednim poście napisałem, że będzie dobra ? :)

Oczywiście, że nie będzie dobra, ale nie zanosi się na ich sprzedaż więc zarząd na pewno nie rozważa zakupu kolejnego obrońcy, i właśnie o to mi chodziło.

Jeśli udałoby się sprzedać kogoś z dwójki Maxwell, Milito to na pewno zarząd dokonałby wzmocienia linii defensywnej, w przeciwnym razie nie ma co na to liczyć niestety.

0

ChristoS

Co Ty chcesz łatać ? Mało Ci obrońców ? Puyol, Pique, Alves, Abidal, Adriano, Maxwell, Milito, Fontas no i Mascherano. 9 ludzi na 4 pozycje. Nie widzę najmniejszej potrzeby kupowania kolejnego obrońcy tylko po to żeby siedział na ławce i czekał aż ktoś z podstawowej czwórki obrońców złapie jakąś kontuzję, czy też ograniczał się do występów w Pucharze Króla.

0

Kismeth

Idąc Twoim tropem to samo można powiedzieć na temat transferu Sancheza, a przecież Chilijczyk to bardzo dobry zawodnik, który z powodzeniem będzie toczył walkę o pierwszy skład z Pedro. Niestety Pedro jest teraz totalnie pod formą więc myślę, że Sanchez szybko zagości w wyjściowej jedenastce.

Poza tym, od kiedy to trofea świadczą o tym czy zawodnik jest dobry ? Fabregas i bez nich jest najlepszym pomocnikiem Premier League. Co sezon (nawet w zeszłym, w którym trapiły go kontuzje) zalicza ogromną liczbę asyst oraz co najważniejsze, sam potrafi zdobywać pokaźną liczbę bramek co na jego pozycji jest rzadkością. Fabregas to jest takie połączenie Iniesty oraz Xaviego wzbogacone o solidne uderzenie z dystansu.

40 milionów euro biorać pod uwagę obecne zawirowania na rynku to i tak czysta promocja. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że Fabregas po przyjściu do Barcelony będzie tylko lepszy.

0

constantine16

Trudno żeby pyskował skoro jest dużo słabszy od kolegów z zespołu. Toure miał do tego prawo bo jest lepszy od Busquetsa, a musiał patrzeć na poczynania kolegów z perspektywy ławki rezerwowych. Wcale mu się nie dziwię.

0

Wielka szkoda. Prezentował się o wiele lepiej od Pedro, który cały czas nie potrafi złapać formy.

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?