Geble
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Mysłowice
43 obserwujących
11 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Niech mi ktoś powie, że Busquets jest lepszy od Toure. Pato robił z niego wczoraj wiatrak, a przy pierwszej bramce zachował się idiotycznie. Jak można było pozwolić gościowi wypuścić piłkę na 20 metrów i jeszcze dać się tak odstawić ? Przecież to była kpina.
0
Nie no to jest niemożliwe po prostu. Niech mi ktoś jeszcze kiedykolwiek spróbuje powiedzieć, że Busquets jest lepszy od Toure to normalnie wystrzelam... Jak można było się dać tak obiec Pato ? Śmiech na sali. Kilka razy wszedł w niego jak w masło.
Po drugie. Do kur*wy nędzy czy Keita stał się już stałym bywalcem w pierwszej jedenastce ?
0
Najgorsze jest to, że mamy teraz w napadzie dwóch zawodników totalnie bez formy. Villa nie walczy, ospały, tak jakby bez zaangażowania. Pedro nie trafia w sytuacjach, które kiedyś spokojnie wykańczał z zamkniętymi oczami. Kiedyś nawet jak nie był w formie to przynajmniej pakował tą gałę do bramy. Najbardziej mi szkoda Sancheza bo ewidentnie dawał drużynie w tej chwili więcej aniżeli wspomniana wyżej dwójka.
0
Oby tylko Guardiola dzisiaj znowu nie zdecydował się na ustawienie Busquetsa na środku defensywy. Co prawda nie ma w składzie Milanu Ibry i Robinho, który zapewne zrobiłby z Hiszpana wiatrak, ale zawsze to pewne ryzyko biorąc pod uwagę jego mizerne występy na tej pozycji.
Jest Mascherano, który radzi sobie zdecydowanie lepiej na pozycji stopera.
0
derby89
Po zdaniu, "hahaha żal co ty wypisujesz", nie powinienem czytać dalej, prowadzenie dyskusji z takimi osobnikami najzwyczajniej w świecie nie ma sensu. Swoje zdanie o grze Busquetsa NA OBRONIE wyraziłem w newsie jemu poświęconym. Jeśli masz choć trochę szarych komórek zrozumiesz swój błąd.
0
Oby tylko Pep nie wpadł znowu na pomysł wystawienia na środku obrony Busquetsa bo Pato i Robinho będą nim równo kręcić.
0
Busquets na stoperze spisuje się mizernie, żeby nie powiedzieć beznadziejnie. Ewidentnie widać jego braki szybkościowe oraz brak zwrotności co w pojedynkach jeden na jeden przy kontrach rywali jest kluczowe. Poza tym fatalnie się ustawia, nie wiem z czego to wynika, bo przecież na DM wygląda to bardzo dobrze. Świetny przykład tego zjawiska mogliśmy zaobserwować w minioną sobotę przy drugiej bramce dla Sociedadu. Owszem, podanie Villi było beznadziejne, ale zarówno Busquets jak i Fontas powinni być w pobliżu Agirretxe, a oni zostawili go samego w pustym korytarzu prowadzącym wprost do bramki Valdesa.
Przez cały mecz zastanawiałem się dlaczego Pep mając do dyspozycji Masche, na stoperze wystawił Hiszpana. Kolejna zagadka Pepa.
0
Wszystko ładnie i pięknie, ale od Toure lepszy nie będzie nigdy. Toure posiadał wszystko czego potrzeba aby został najlepszym defensywnym pomocnikiem na świecie, niestety niesłusznie powędrował na ławkę. Najbardziej u Sergio drażni mnie ta wrodzona wada padania od podmuchu wiatru i łapania się za twarz, czasami aż niedobrze mi się od tego robi. Toure to był chłop skała.
0
IceMan
Masz rację, o całej prawdzie przekonamy się dopiero po zakończeniu procesu. Możesz wierzyć bardziej Laporcie, ale póki co to Rosell lepiej wygląda na stanowisku prezydenta Barcelony, to on zjednał sobie większość socios i nie rzuca słów na wiatr. Nie miesza klubu z polityką (sic!), nie prowadzi lewych interesów w Uzbekistanie, umiejętnie zmiejsza dług zachowując przy tym poziom sportowy na bardzo wysokim poziomie, we wszystkich sekcjach. Nie pomija żadnej tak jak miało się to w zwyczaju mu wypominać. Każda sekcja odnosi sukcesy sportowe. No i co najważniejsze (przynajmniej dla mnie), nie daje sobie w kaszę dmuchać jeśli chodzi o stosunki z Perezem.
0
riv_10
Wielokrotnie mówiono już o tym, a Ty dalej swoje. Zostały przedstawione wyniki zewnętrznych audytów potwierdzające tezę Rosella, ale niektórzy jak mieli klapki na oczach, tak dalej je mają. Niezbite dowody przemawiają za Rosellem, czy się to komuś podoba czy nie.
0
Oby jak najszybciej na stałe zagościł w wyjściowej jedenastce. Jego gra w środku pola daje jeszcze więcej ofensywnych wariantów.
0
Nie ma to jak dopływ świeżych sezonowców. Witamy na pokładzie.
0
chlopczyk
Poważnie ? Nie domyśliłeś się, że do Nasriego odnosiła się jedynie pierwsza część, a Holender odnosi się już do Persila ?
0
Swoimi występami tylko potwierdza moje tezy dotyczące tego, że po powrocie do Barcelony szybko stanie się jej podstawowym zawodnikiem, a także najlepszym pomocnikiem świata. Ma wszystko czego trzeba, podanie, przegląd pola no i co najważniejsze, niewiarygodny ciąg na bramkę.
0
czarna wołga
Czytasz w ogóle to co napisałem ? No przecież to jest chyba oczywiste, że jeśli słabe ligi mają wyrównany poziom to nijak ma się to do poziomu ich atrakcyjności. Myślałem, że jest to oczywiste.
No nie wmówisz mi, że jeśli Atletico, Sevilla, Villareal oraz Deportivo wzmocnią w końcu swoje zespoły i będą w stanie nawiązać walkę z Barcą lub Realem w inny sposób niż tylko stanie na własnej połowie i czekanie na najmniejszy wymiar kary to liga nie stanie się atrakcyjniejsza.
0
duch toma joad
Dziwne. W takim razie (na podstawie podziału pieniędzy za prawa telewizyjne w Anglii) można wywnioskować, że Manchester United cieszy się niewiele większą popularnością niż np. Everton. Coś tu nie pasuje. Podział w Hiszpanii jest chory i całkowicie zgadzam się z Del Nido. Można przecież zrobić tak jak jest w Anglii i dalej będzie zachowany stosunek popularności, o którym mówisz. Należy tylko zachować rozsądne proporcje, a nie, że Barcelona i Real zbierają 80 % puli, a reszta dostaje ochłapy.
czarna wolga
Ten temat był już wałkowany tysiące razy. Takie argumenty są żałosne. Każdy dobrze wie, że Ekstraklasa nie jest atrakcyjna i nie będzie. Chodzi o dążenie to zbliżenia poziomu reszty ekip, wtedy zdecydowanie zwiększy się atrakcyjność ligi.
0
Bardzo dobrze, może coś zwojuje i rozgrywki w Hiszpanii na nowo staną się atrakcyjne dla obserwatorów.
0
KingLeonidas
Dokładnie to samo pomyślałem :) Jak nigdy będę im kibicował :)
0
To było zdecydowanie najlepsze posunięcie Arsenalu w ciągu ostatnich godzin okienka. Jeszcze dobrych kilka lat temu marzył mi się jego powrót do Barcelony.
0
Malinka
Nie, Xavi nie nauczył się rewelacyjnie grać w piłkę 2 lata temu, ale dopiero od czasu Mistrzostw Europy w 2008 roku wspiął się na swój najwyższy poziom. Za czasów magicznego Brazylijczyka to Deco grał pierwsze skrzypce w pomocy.
Napisałem przecież, że nie kwestionuję wielkości Messiego i porównuję tylko okres jego najlepszej gry, nie całą karierę. Ronaldinho miał udane tylko 3 sezony, ale jak widać to wystarczyło żeby zapisać się na kartach historii. Patrzę tylko na te udane sezony, na ich podstawie porównuję go do Messiego.
Przyczyną tego, że potem zaczął słabiej grać wcale nie było to, że obrońcy nauczyli się jego zwodów bo byłoby to niemożliwe biorąc pod uwagę wachlarz jego zagrań. Po drugie gdyby tak było to każdy powstrzymywałby Messiego bez najmniejszego problemu bo najczęściej schodzi tylko na lewą stronę, używając jedynie balansu ciałem, a jednak każdy się na to nabiera i pozwala Messiemu biec dalej.
Możemy tak dyskutować cały dzień, a i tak nie dojdziemy do porozumienia bo każdy ma własne zdanie ;) Dla mnie Ronaldinho był klasą samą w sobie, dla Ciebie Messi.
0
das boot
Właśnie to jest najgorsze, że oni faktycznie są w stanie wygrać PL. Tak się wszyscy śmiali, że nie da się zbudować drużyny na petrodolarach, a tu proszę. Sam byłem w szoku oglądając ich ostatni mecz z Tottenhamem. Oni faktycznie stanowią zgraną paczkę, a Nasri i Aguero to były strzały w dziesiątkę.
Z takim składem powinni spokojnie osiągnąć również ćwierćfinał LM, albo wyżej. Czas pokaże.
0
imonkey
Brawo, solidne argumenty to podstawa. Już nigdy więcej nie pomyślę, że Brazylijczyk jest lepszy od Messiego. Chyba to Pfffff mnie przekonało.
0
Jeśli chodzi o mnie to Messi może mijać w meczu nawet 8 rywali naraz, strzelać po 50 goli w sezonie, ale nigdy nie będzie lepszym zawodnikiem od Ronaldinho. Jestem wręcz pewien, że gdyby Ronaldinho z lat 2004-2006 miał okazję zagrać w obecnej drużynie Pepa to Messiemu byłoby głupio, że jest taki mały przy Brazylijczyku. Prawda jest taka, że R10 nie miał rewelacyjnego Xaviego oraz rewelacyjnego Iniesty. Xavi dopiero powoli wchodził na swój poziom, a Iniesta wciąż był rezerwowym. Ronaldinho w pojedynkę ciągnął ten wózek na szczyt, i to w jaki sposób.
Takie moje zdanie, proszę nie myśleć, że kwestionuję wielkość Messiego, po prostu uważam, że lepszego zawodnika od R10 za czasów jego świetności nigdy nie będzie.
0
Pierwsze mecze Fabregasa w Barcelonie tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że jest lepszym zawodnikiem od Xaviego oraz Iniesty. Ilość bramek i asyst w Arsenalu nie była dziełem przypadku. Jeszcze sezon lub dwa i będzie zdecydowanie najlepszy. To jest taka mieszanka Xaviego oraz Iniesty wzbogacona o niesamowity ciąg na bramkę.
0
Nienawidzę meczów o tak wczesnej porze. Cały klimat budowany jest wokół meczów o godzinie 22 przy sztucznym oświetleniu. Nie zniosę meczów o 12. Zasrany azjatycki rynek.
0
Eoren
Klitschko siedzi na fioletowej już dobre pół roku ;)
0
No pewnie, że już są na poziomie Barcelony, widać to było dobitnie w Superpucharze Hiszpanii. Śmiem twierdzić, że nawet w dwumeczu mieli więcej z gry, ale zabrakło im zimnej krwi i szczęścia.
0
Niestety ale ma rację. La Liga jest strasznie nudna, w tym roku będzie tylko gorzej. "Czołowe" zespoły znacznie się osłabiły, a wielka dwójka dokonała ogromnych wzmocnień.
To jest aż dziwne bo przed meczem Realu z Saragossą zastanawiałem się czy znowu Ronaldo strzeli hat-tricka i czy będzie 6 czy może 7-0... Nawet nie ma co liczyć na ich wpadkę, zespół ewidentnie się zgrał, co było widać podczas ostatnich GD.
Mam nadzieję, że szejkowie wejdą do La Liga ze swoimi petrodolarami bo inaczej będzie krucho.
0
Słaby mecz. Pełno niepotrzebnych podań w pole karne wzdłuż linii gdzie roiło się po 4 graczy Villarealu. Strasznie zaskoczyła mnie mała ilość pojedynków jeden na jeden. Przecież miał nawijać obrońców jak dzieci, a jakoś tego nie widać. Widać jeszcze brak porozumienia z partnerami, czego najlepszym dowodem była rozmowa po końcowym gwizdku z Messim, który miał ewidentne pretensje do Chilijczyka za ostatnią akcję meczu.
0
blazeq
Długo szukać nieporozumienia nie muszę. Mascherano lobujący Victora, na nasze szczęście nie w światło bramki, lecz obok. To było totalne nieporozumienie bo Valdes biegł do piłki, a Javier mu ją zagrał myśląc, że portero dalej stoi między słupkami. Nie wspomnę już o tym, że gdyby sędzia był bardziej rozgarnięty to podyktowałby ewidentną jedenastkę za faul Abidala, który nastąpił po tym feralnym zdarzeniu.
Kilka podań, które były adresowane do Alvesa często lądowały na aucie, co bardzo rzadko się zdarza więc ewidentnie ciut słabszy występ niż normalnie.