Gaspar
Dołączył/a: luty 2012
Teresin
39 obserwujących
20 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Wiesz, w Internecie nie zawsze da się zrozumieć to, co ktoś miał na myśli. Można się zawsze spytać.
0
Czy któreś z tych źródeł jest wiarygodne? Oczywiście poza MD i Sportem. W ogóle skąd to wytrzasnąłeś?
0
Z Zubim nic nie jest łatwe.
1
Pewny Valdes, Puyol i Piqeunbauer na środku obrony, Diabeł Tasmański na prawej flance, na drugiej jego przeciwieństwo. W środku siła i technika Toure, magia Iniesty, geniusz Xaviego. W ataku wszędobylski Messi z kosmicznym talentem i dwóch super snajperów- Eto'o i Henry. I jak tu Barca miała nie zdobyć potrójnej korony?
Pięć lat minęło, a tak wiele się zmieniło. Ci wymienieni zawodnicy są cieniem samego siebie z tamtego okresu, albo już ich po prostu nie ma. Tak jak na ławce nie ma i już nigdy nie będzie duetu Guardiola- Vilanova, który skleił tą ekipę i sprawił, że zaczęła grać na nieziemskim poziomie. Wtedy nikomu, poza tą dwójką trenerską, nie wydawało się, aby ktokolwiek mógł tak grać. Teraz to już jest rozpracowane na czynniki pierwsze. Niby pięć lat to mało, ale w futbolu to cały wiek. Barca stanęła, a reszta poszła naprzód, wyprzedzając Blaugranę. Pozostawiono w spokoju tiki-takę, myśląc, że nie trzeba jej odnawiać, ulepszać i teraz są tego efekty.
0
„Sytuacja wymaga natychmiastowej interwencji Zubiego".
Taa, to już można skreślić Courtois. Zanim Pan Zubizarreta zacznie działać, to już Real będzie miał go zakontraktowanego. Zresztą nie widzę sensu sprowadzania Belga i Niemca jednocześnie. Jestem pewny, że Courtois bije na głowę Ter Stegena doświadczeniem i umiejętnościami. Trochę głupi ruch, ale trzeba zachować dystans do tej sprawy, bo to może być zwykła plotka.
2
To miało być do destroCo Wy z tym Danilo? Oglądacie ligę portugalską? Ja nie, ale oglądałem parę meczów Porto w LE, gdzie ten cały Danilo grał. Wcale wielkiego wrażenia na mnie nie wywarł, wręcz przeciwnie- prezentował się bardzo słabo. No chyba, że jest tu ktoś, kto ogląda Porto regularnie i mógłby za niego poręczyć.
Reus moim zdaniem nie pasuje do Barcy. To zawodnik stworzony do kontr, nie wiem jak odnajdowałby się w grze wzajemnej. Poza tym po co kręcić skoro jest Alexis, a niedługo będzie również Deulofeu? Sanchez wcale słabego sezonu nie gra. Szkoda tylko, że nie gra regularnie, bo to ciągłe wybijanie go z rytmu meczowego wcale na niego dobrze nie działa. Tymczasem Deulofeu to wielki talent, bardzo dobrze prowadzony przez Martineza w Evertonie. Oby ci dwaj panowie tam zostali na przyszły sezon, a Barca za ponad dwa lata może już mieć zawodnika klasy światowej. Tylko żeby kontuzje omijały Deulofeu, a będzie dobrze.
Cavani to dobra opcja, ale tak jak Aguero- w sferze wygórowanych marzeń.
Tak jak napisał judaszowe_srebniki, Barca raczej nie wprowadzi aż tak głębokich zmian. Możemy widzieć Messiego jako mediapunte, ale do tego na 99.99% nie dojdzie. Jeśli już Barca będzie musiała się nacieszyć średniej klasy zawodnikiem. Osobiście, jako jokera widziałbym Cardozo, o którym wspominam po raz enty. Mi się wydaje dużo lepszą opcją niż Pelle.
0
Tak, ale wtedy w odstawkę odejdzie ktoś z dwójki Neymar- Iniesta, no i Xavi, ale to akurat naturalne. Tymczasem Don Andres może dać jeszcze sporo drużynie, a prawdopodobnie straci miejsce w składzie na rzecz Neymara, który sporo kosztował, a do tego jest bardziej medialny. Kasa ma się zgadzać. Dlatego w takim wypadku Iniesta musiałby zaprzyjaźnić się z ławką, no chyba, że Brazylijczyk będzie miał co chwile kontuzję jak w tym sezonie.
Do tego dochodzi ustawienie z dwójką pivotów. Do Busquetsa trzeba by było wtedy dokupić klasowego grajka, typu box-to-box, a to bardzo duży wydatek. Vidal, Koke to dwaj kandydaci, ale cholernie drodzy. Dochodzi jeszcze sprawa z Rafinhą. Co wtedy wychowanek miałby robić? Grzać ławę z Iniestą? Szkoda zawodnika.
Za dużo pieniędzy Barca musiałaby wyłożyć na jedno, zwykłe przesunięcie Messiego do środka, za napastnika. Wystawienie La Pulgi obok Iniesty albo Fabregasa to byłoby samobójstwo. Xavi i Cesc jeszcze trochę biegają w pressingu i to jeszcze jako tako wygląda. Tymczasem Messi musiałby być ubezpieczany przez dwóch pivotów, innej rady nie ma. Już lepiej wydać sporo na takiego jednego Aguero niż sprowadzać klasowego pomocnika, zmiennika, lub dwóch dla dwójki pivotów, pozbywać się Rafinhii i na końcu sprowadzić jeszcze klasowego napastnika. Barca aż tak bogata nie jest.
1
Nie piszę akurat o tym Pelle. Chodzi o napastnika, w którym Messi miałby oparcie, a raczej we Włochu czegoś takiego nie znajdzie. On byłby najlepszy, co najwyżej na plan B. Mi się wydaje, że Aguero byłby świetną opcją, ale cholernie drogą, co raczej kończy już temat ze względu na inne potrzeby drużyny, takie jak bramkarz, stoper, a nawet dwóch, prawy obrońca i prawdopodobnie def. pomocnik. Barca musiałaby rozbić bank, żeby dokonać aż tak wielkich zmian.
1
Leo nie ma już czego szukać na swojej obecnej pozycji. Potrzebuje klasowego napastnika, na którym mógłby oprzeć swoją grę.
0
Ale chodzi mi o defensywę. Jak tam się sprawuje?
0
Dokładnie. Bardziej przydałby się zawodnik, z którym Neymar lub Messi mogliby zagrać na tzw. "ścianę". Wysoki wzrost i dobra gra głową to drugorzędna sprawa. Poza tym nie trzeba być wysokim aby dominować w powietrzu (jak Puyol) albo wykorzystywać wrzutki bocznych obrońców (Falcao). Dla mnie najważniejszymi aspektami dla klasycznej dziewiątki w Barcelonie jest siła fizyczna i umiejętność gry tyłem do bramki. Taki ktoś byłby skarbem dla Barcy.
0
Ktoś ogląda Fiorentinę i mógłby o nim co nieco powiedzieć? Bo ja Serie A już od dłuższego czasu nie śledzę, a ciekawi mnie jaki to typ zawodnika, przede wszystkim w obronie. Czy jest nieustępliwy, czy może jednak idzie na raz? No i najważniejsze, czy chętnie wraca do obrony?
0
Jest takie ćwiczenie.
Proste. Pomyśl teraz, 5 piłkarzy, którzy robią takie niewinne obiegnięcia wokół tych podwójnych zasieków i mieszają się pomiędzy sobą. Bez odpowiedniej asekuracji ten autobus leży. Doprowadzenie tego z powrotem do perfekcji, przywrócenie szybkości, ruchliwości doprowadzi Barcę na szczyt. Albo będą biegali, mieszali swoje szyki obronne i robili miejsce piłkarzom Barcy albo wykartkują się już w pierwszej połowie. Na prawdziwą tiki-takę po prostu nie ma rady.
Kiedyś chyba dyskutowaliśmy czym jest tiki-taka i obydwaj inaczej to postrzegaliśmy. Na pewno tiki-taką nie można nazwać tego, jak gra Barca. Tego już nie ma. To należy przywrócić, ale nie w takim stanie, jak to zrobił Guardiola. Trzeba zmienić pojedyncze elementy, być może ustawienie, ale nie sposób gry. Tu właśnie mi chodzi o przystosowanie tego stylu do obecnych warunków. To nie jest niemożliwe, na pewno istnieje sposób aby odkurzyć ten styl.
Jestem konserwatystą, nie idealistą, dlatego mam takie zdanie wobec tradycji i właśnie tej sprawy związanej ze stylem. Dla mnie styl to rzecz święta. Dlatego kibicuję Barcelonie, bo ona do zwycięstwa potrafi dołożyć coś ekstra, coś niesamowitego. To jest rzecz nie do ruszenia dla mnie. Modernizacja, ok, ale nie zmiana. Dla mnie, osobiście, to byłoby coś na wzór zburzenia fundamentu, który podtrzymuje moją miłość do tego klubu.
Trochę się zagalopowałem. Nie powinien pisać o tej "20-letniej tradycji" skoro nie pamiętam początków tego systemu, nawet mnie nie było na świecie. Dałem się ponieść i tyle.
0
Ile materiału, że Ci się też chciało pisać. Dzięki za tą wypowiedź i za czas.
Wiem, że gra się tak na ile pozwala przeciwnik. Barca pozwala na dużo, ale rywal Barcelony już nie. To jest pierwszy rzecz, którą Ty nazywasz "zmianą", a ja "niuansem", który należy wdrożyć, a raczej odświeżyć. Drużyna idąca do kontry rusza naprzód. Przeważnie atakuje 4-5 rywali, obrona się przesuwa wyżej. Umiejętny pressing sprawia, że Barca nie tylko zyskuje piłkę, ale i miejsce do gry tiki-taki. Coś jak gra z kontry, tyle że ta kontra zaczynałaby się na połowie przeciwnika- połowa boiska mniej do przebycia i 4-5 rywali mniej w obronie. To już jest sporo.
Ruchliwość to moim zdaniem podstawa tiki-taki, a raczej jedna z podstaw. Ona jest niezmiernie ważna. Wiem, że miejsca jest mało, ale abstrahując od tego ile rywal zostawia pola, jak grała ta najlepsza Barca? Grali bardzo blisko siebie, każdy był w ruchu, nikt nie stał. Przenosząc to na dzisiejszą rzeczywistość i piłkarze Barcy, i przeciwnicy po prostu stoją, tyle, że piłkarze stoją daleko od siebie, przez co wzajemna gra nie jest możliwa. Miejsca jest mało, ale wystarczająco aby wcisnąć swoich zawodników. Skoro chcą grać w tłoku, niech grają w tłoko. Barca to mistrz małych gier. Trzon tej ekipy był kształtowany w La Masii, gdzie dzieciaki nie trenują swojej gry na całym boisku o wymiarach, mniej więcej równych do wymiarów orlika, tylko na połowie tego boiska. Oni od małego uczą się gry w dużym tłoku.
0
Masz rację, ale od tego powinien być drugi defensywny pomocnik. To co napisałem, potrzebny jest ktoś kto doda siły fizycznej w pomocny, tym samym dopełniałby Busquetsa. Naprawdę, Busi to skarb, który jest tu nie doceniany.
0
Ja Guardioli nie pamiętam, a zawodnikiem, który wbił mi się w banie to właśnie Makelele. Fenomenalny zawodnik. Chodziło mi o porównanie ich roli, a nie ich cech. Źle to sformułowałem w głównym tekście.
4
Co poniektórzy futbol poczuli tylko na kanapie przed telewizorem. Zrozumcie, że Busquets nie jest pomocnikiem box-to-box, jak Yaya Toure albo Vidal.Był kiedyś def. pomocnik pasujący niemal jak ulał do Busiego. Nazywał się Makelele. Nie miał jakiś świetnych warunków fizycznych. Nie asystował, ani nie strzelał, ale to co robił po mistrzowsku to niesamowicie czytał grę. Odbierał piłki w taki sposób, że aż sam Zidane powiedział niegdyś, że bez Makelele nie byłby tym samym piłkarzem. On miał czyścić, a nie być decydujący. Tak samo Busquets. Od strzelania i asystowania są inni, szybsi zawodnicy. Busi ma za to coś innego, czym może pochwalić się chyba tylko Xavi- on najszybciej myśli na boisku. Kwestionujecie jego grę wzajemną z pomocnikami. W takim razie ja kwestionuję Wasze doświadczenia związane z futbolem, a raczej ich brak.
On ma łączyć obronę z pomocą i robi to jak nikt inny. Przyznam, że jest w mizernej formie, ale w jakiej ma być skoro nie ma odpowiedniego konkurenta. Skoro dokucza mu pubalgia? Musi grać praktycznie co mecz, bo bez niego nie ma płynnego przejścia z obrony do pomocy, a na tym opiera się gra Barcy. Wyprowadzanie piłki od samego bramkarza. A to, że popełnia błędy, no to przepraszam, ale życie to nie fifa, gdzie można dostosować poziom trudności i edytować piłkarza. On ryzykuje bardzo często, a przy tym rzadko się myli. Nie ma drugiego, tak pasującego do stylu gry Barcy, pivota. Mimo tego przyznam, że przydałby się w Barcelonie ktoś, kto dopełniłby brak siły fizycznej. Martinez byłby dobrą opcją, ale drogą.
0
Ten cały Oscar Garcia to nie jest trener z przypadku. To widać. W rok zdobył tytuł mistrza, bodajże, Izraela z zespołem, który nie wygrał go od dawien dawna. Teraz rok mu zajęło aby jego nowa drużyna walczyła o awans do Premier League. Wcześniej chyba trenował zespół Juvenilu i również osiągał sukcesy. Ma facet smykałkę. Ciekawe czy Barca po niego kiedyś sięgnie.
0
Tylko teoretycznie mogłaby być najlepsza. Po pierwsze nigdy się nie przekonamy, a po drugie takie bieganie po prostu wyniszcza organizm. Co było w ostatnim sezonie Pepa? Rok później? Kontuzje, kontuzje i jeszcze raz kontuzje. Nie da się grać na tak wysokim poziomie w nieskończoność. W końcu i tak by wysiedli. Guardiola albo Vilanova musieliby bez przerwy, umiejętnie, rotować tym składem. Nie tylko podczas sezonu, ale również i w okresie transferowym.
3
Styl to ostatnia rzecz, którą można zmienić. Barca ma pokpić sobie z ponad 20-letniej tradycji? Zgodzę się, że trzeba coś zmienić w pewnych niuansach, szczegółach, ustawieniu, ale za nic w świecie nie można zmieniać tego symbolu, którym jest styl. Tiki-take należy wskrzesić, a nie od niej odejść na dobre. Fakt, nikt już jej nie gra, ale dlaczego by do niej nie wrócić? Uwierz mi, bardzo trudno jest biegać bez przerwy za piłką, na własnej, przez niemal cały mecz. Biegać, nie stać, jak to robią obecni rywale. Oni po prostu stoją, biegają stosunkowo mało, tak samo jak piłkarze Barcy. Myślę, że gdyby piłkarze Blaugrany wykazywali się większą ruchliwością to już te autobusy takie straszne by nie były.
0
Dużo bardziej wolę trenera, którego chce szatnia, niż trenera, którego chce Zubizarreta.
8
Piszecie, że tiki-taka jest nieefektywna. Jak? Czy to co wczoraj zagrał Bayern, to była tiki-taka? Nie. Nie wiem jak to nazwać, może taktyka "1000 podań", ale to nie był futbol totalny, jakim jest tiki-taka. Barca gra podobnie do Bayernu, ba, tak samo, ale nawet tak wielka drużyna jaką jest Bayern Monachium nie jest zdolna do tego aby absolutnie dominować na boisku. To pokazuje jak wysoko wzniósł się Pep Team. To futbol nieosiągalny dla innych, futbol, którego nie da się zatrzymać żadną taktyką. Od razu piszę, nie umniejszam zasług Królewskich, bo zagrali naprawdę wielki mecz. Po prostu dla mnie wytrenowanie do perfekcji gry na małej przestrzeni tworzy styl, którego nie da się zatrzymać. Żeby tak grać trzeba być świetnie wyszkolony technicznie, trzeba umieć myśleć i być w ciągłym ruchu. Czy tego uczą w akademiach Bayernu? Nie. Czy w ten sposób uczyli się grać piłkarze Bayernu? Poza Thiago, również nie. Tego uczą tylko w jednym miejscu, dlatego tego stylu nie da się skopiować, nie da się przenieść do innej drużyny, choćby nawet sam innowator Guardiola próbował to wdrożyć. Trzeba w niego wierzyć, w ten styl, tymczasem piłkarze Bayernu zwyczajnie się pogubili, spanikowali, zabrakło im spokoju jakim charakteryzują się nasze cracki- Xavi, Iniesta i Messi.
Tiki-take należy rozwinąć i wykrzesać ponownie, bo póki co, nawet wielka generacja w Barcelonie nie gra tego futbolu. Odeszła od niego, grając naprawdę nudno. Dlatego, jeśli miałbym wybierać pomiędzy Valverde, a Enrique wybrałbym tego drugiego. Trenera, który zna filozofie tego klubu i który nie bałby się postawić na wychowanków, którzy z pewnością odświeżyliby trochę tą grę.
0
To była najwyżej imitacja tiki-taki. Futbolu totalnego nawet Wielki Bayern nie potrafi powtórzyć.
0
Akurat na pozycji obrońcy wielkich talentów Barca raczej nie ma. Bagnack i Gomez grają w rezerwach momentami wręcz tragicznie, a wątpię, żeby jakiś młodzik z Juvenilu dostał się od razu do pierwszej drużyny. Barca musi sprowadzić dwóch stoperów. Tylko dlaczego to muszą być drodzy piłkarze? Bartra prezentuje wysoki poziom, dlaczego zatem Barcelona szuka partnera dla Pique, a nie konkurenta dla Bartry i Pique? Zubizarreta naprawdę wykonuje swoją pracę bardzo mizernie. Takie nazwiska jak Luiz albo Hummels to zwykłe pójście na łatwiznę. Mangala i Laporte to marnotrawstwo pieniędzy. Szczerze wątpię, żeby u dyr. sportowego Barcy widniały inne nazwiska niż te wymienione na tym forum.
0
Nazywaj to jak chcesz, dla mnie to ma znaczenie.
0
Wg mnie to powinno brzmieć- byleby Bayern nie obronił tytułu. Decima jest nieunikniona. Patrząc na formę Milanu, który jako jedyny mógłby wyprzedzić Królewskich, to nie ma co się łudzić- Real jako pierwszy klub, prędzej czy później, zdobędzie tą "dziesiątkę" i nikt im w tym nie przeszkodzi. Tymczasem jeśli chodzi o pierwszego, który obroni tytuł LM, to tutaj Barca ma jeszcze szanse na dokonanie takiego wyczynu, przynajmniej ja w to wierzę. Patrząc w przeszłość Blaugrana była zdolna zdobyć ten tytuł 4 razy pod rząd, ale po prostu zabrakło szczęścia w 2010 i skuteczności w 2012. Szkoda, ale pozostaje wierzyć. Ten projekt, który prowadzi Barca "zrestartuje" ekipę. Może takiej generacji nie będzie, ale na pewno Barcelona będzie zdolna wychować zawodników klasy światowej, no i nie można zapominać o tym, że Barca to dosyć bogaty klub. W tym upatruje nadzieje na obronę tej cholernej LM i oby Bayern naszej Barcy nie uprzedził.
0
No właśnie, taktyka. Myślisz, że Enrique zdołałby wprowadzić jakąś rewolucję taktyczną? Bo ja, co do tego, nie jestem przekonany. Nie piszę, że nie ma charyzmy, ale jakoś nie widzę u niego takiej smykałki do tworzenia i próbowania nowych ustawień. Mi się wydaję, że potrzebny jest ktoś taki, kto nie bałby się pozmieniać pozycji niektórych piłkarzy i nie przerażałaby go myśl, żeby swój pomysł wprowadzić. Nie wiem czy Enrique jest takim innowatorem.
0
Liczę na to.
4
W Romie nie miał wielkich sukcesów. Jego Celta walczy o utrzymanie. Nie wiem czy to trener dla Barcelony. Potrzebny jest trener z jakąś wizją i charyzmą. Charyzmę może Enrique ma, ale jeśli chodzi o pomysł na reaktywacje Barcy to raczej w to wątpię.
Ja bym zawalczył o Guardiolę... za dwa lata. Wtedy kończy mu się kontrakt w Bayernie i wtedy też będą nowe wybory. Do tego czasu trenerem powinien być ktoś inny niż Martino, bo jednak w końcowej fazie sezonu piłkarze Barcy nie wiedzą jak grać, a to nie wróży dobrze.
Ja bym wybrał Scolariego, który prawdopodobnie będzie do wyciągnięcia po mistrzostwach. Gość z jajem i myślę, że nie bałby się majstrować przy ustawieniu. Niestety nie byłby wygodny dla zarządu, dlatego faworytami do objęcia są Valverde i właśnie Enrique i to któregoś z tej dwójki zobaczymy latem.
1
Naprawdę Ci się dziwię. Masz tak rozbieżną opinię na temat stylu gry, że ja nie nadążam. Zrozumiałbym gdybyś kibicował, no nie wiem, City, Liverpoolowi, ogólnie ekipom, które sposobem gry pasują do Barcy. Albo na odwrót- gdybyś kibicował klubom o stylu przypominającym grę Chelsea. Ale Barca i Chelsea jednocześnie? To pasuje jak kij do oka. Weź mi to wyjaśnij.